Dodaj do ulubionych

Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie

IP: 195.150.94.* 06.10.07, 16:26
nom.
Obserwuj wątek
    • provocateur Re: Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie 06.10.07, 16:40
      "FX oznacza Foreign Exchange, czyli wymianę zagraniczną - przyp
      tłum." - FX (lub Forex) czyli Foreign Exchange jest giełdą walutową.
      • Gość: Pedro Re: Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie IP: *.aster.pl 06.10.07, 16:48
        Nie ma takiego czegoś jak "giełda" walutowa to jest rynek OTC a nie giełda.
    • maigwen Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie 06.10.07, 16:49
      ludzie, kto to tłumaczył?! czy to po polsku "matka jednego dziecka"?
      albo fantastyczna kwota "12,5 tryliona dolarów oszczędności
      japońskich gospodarstw domowych"??? chyba 12,5 biliona...
      • artremi Re: Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie 06.10.07, 17:12
        Czy mozna w Polsce legalnie kopiowac czyjes artykuly? Dlaczego w Polsce nie
        istnieje prawdziwe dziennikarstwo?
      • Gość: JasFasolka Re: Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 06.10.07, 22:56
        Kwestia przyjętego standartu numenklatury wielkich liczb w sprawach
        finansowych nie warta jest dyskutowania (chyba, że ktoś chodzi
        ciągle na studia i ma zbyt wiele czasu - tzw polemika studencka).
        1 Trilion = 1000 Bilionów = (1000 * 1000) Milionów. W tym
        standarcie pisane są WSZYSTKIE teraźniejsze artykuły w prasie
        zachodniej. Polski 1 miliard = 1 (zachodniemu) Bilionwi, więc
        mówiąc o bogactwie Bill'a Gates'a wskazujemy na 56 miliardów (w
        Polsce) lub 56 biliardów (na Zachodzie). Paniatno? :-)
        • Gość: aadd Re: Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie IP: *.ph.ph.cox.net 06.10.07, 23:53
          Polecam definicje z wikipedii:
          pl.wikipedia.org/wiki/Nazwy_du%C5%BCych_liczb
          Dobrze jest znać zagraniczną nomenklaturę, ale to powinno dotyczyć przede
          wszystkim tłumacza, a nie czytelników. Jeśli są wątpliwości, zawsze można
          skorzystać z instytucji 'przypisu tłumacza'.
          • wujekmik Re: Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie 07.10.07, 15:37
            jak by to powiedzieć BYWA
    • appfunds Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie 06.10.07, 17:25
      Myślę, że tłumacz nie odróżnia brokera od maklera. Pozdrawiam
    • Gość: japonka-skarbonka Odgrzewany news, trzy tygodnie temu IP: *.236.63.204.Dial1.NewYork1.Level3.net 06.10.07, 17:50
      To bylo w NY Times ponad trzy tygodnie temu, albo lepiej. Ale to
      mile, ze GW dzieli sie ta wiedza. Od tego czasu sytuacja w Japonii
      pewnie polepszyla!
      • Gość: anita chetenie bym sobie pograla IP: *.adsl.alicedsl.de 06.10.07, 18:01
        chetenie bym sobie pograla mam jakies 50k euro na boku na tzw ewentualne
        inwestycje i do tego dosc duzo wolnego czasu
        skad mozna sie dowiedziec jak "w to wejsc"
        • Gość: japonskie suszi Musisz miec guzik IP: *.236.63.204.Dial1.NewYork1.Level3.net 06.10.07, 18:12
          Musisz miec 50 euro, guzik i miecz samurajski. Naciskasz guzik i
          jesli sie uda, to dopisujesz do 50 euro pare zer. Jesli sie nie uda
          i po nacisnieciu guzika bedziasz miala mniej niz zero, to popelniasz
          harakiri, albo bierzesz pozyczke w PKO i idziesz sie upic -
          najlepiej sake lub bimbrem - smak podobny!
          • Gość: anita chyba nie umiesz czytac IP: *.adsl.alicedsl.de 06.10.07, 18:39
            50k to nie 50 to 50k
            z jakiego buszu pochodzisz jak nie znasz sie na cyfrach
            • Gość: haansa Re: chyba nie umiesz czytac IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.07, 15:47
              > 50k to nie 50 to 50k
              > z jakiego buszu pochodzisz jak nie znasz sie na cyfrach

              Widze droga Anitko ze jestes dumna wlascicielka
              nie 50 € a 50t € :-)..
              Z tym ze obie sumy mozna rownie szybko przegrac
              Rynek to brutalne bydle - uczy pokory i skromnosci bardziej niz by
              sie moglo niektorym wydawac.

              A tak powaznie to 50 000 € nie jest tak znowu duza sumo aby
              sensownie grac na Rynku.
              Biorac pod uwage ze nie powinnas NIGDY ryzykowac do stopu wiecej niz
              0,5 - 1% kapitalu wyklucza to absolutnie gre na najruchliwszych ale
              najlepszych rynkach FUTURE np. na gas lub rope gdzie jedna
              jednostaka kosztuje od 4- do 8 tys $ przy 7% Margen
              a sensowny stop musial by lezec min przy ok 3 - 5 % co daje ew.
              ryzyko 2000 do 5000 $ czyli ZA DUZO !!

              Pozostaje ci CFD , ale i tam inwestujac ponizej 1200 € przy 5 %
              Margen placisz wyzsze oplaty od tranzakcji a do stopa rzedu 5-7 %
              przy akcajach musiala bys ryzykowac sumy 1200 do 2000 € pro trade
              - co znowu bylo by trache za duzo dla Ciebie.

              Mozesz oczywiscie grac krotko stopami i ryzykowniej wieksza suma ale
              wtedy musisz sie z tym liczyc ze rynek zrobi z Ciebie to czego nigdy
              bys sie po sobie nie spodziewalas. :-)

              Pomimo tego - Powodzenia i wielu sukcesow

              Hanssa
        • Gość: krys Re: chetenie bym sobie pograla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 18:39
          Masz kilka platform które umożliwiają spekulacje na parach walut
          www.xtb.pl
          www.tms.pl
          jest jeszcze saxo oanda napewno w gogle znajdziesz
          Z doświadczenia wiem że początki są świetne ale proponuje poświęcenie około 5 tys zł które mozesz stracic i na tym graj jezeli po 3 miesiącach utrzymasz ten kapitał plus jakis zysk wrtedy zastanów sie co dalej a ten wyżej co przede mną ci pisał to kolego jezeli niemasz nic ciekawego do powiedzenie to nie pisz.
          Są fora jak bravogirl i tam znajdziesz godnych siebie rozmówców
          • Gość: anita Re: chetenie bym sobie pograla IP: *.adsl.alicedsl.de 06.10.07, 18:41
            dzieki za linki popatrze napewno
            • Gość: MythosKid Re: chetenie bym sobie pograla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 19:28
              Musisz pamiętać, że na Forexie 95% graczy to dawcy gotówki. Tylko 5% wygrywa.
              Jeżeli chodzi o wiedzę to z polskich stron nic się nie dowiesz. Z
              angielskojęzycznych witryn polecam babypips.com (dla świeżych), a później
              forexfactory.com.
              Odnośnie tłumaczenia artykułu - rzeczywiście fatalne.
              Jeszcze jedno sprostowanie - na 4x można lewerować nawet 500:1.
        • mlody-inwestor Re: chetenie bym sobie pograla 06.10.07, 18:58
          Wpisz w google takie hasla jak: Rynek Forex, Forex konto, forex inwestycje

          Rynek FX jest wbrew wszystkiemu najbardziej dostepnym rynkiem dla przecietnego zjadacza chleba (niskie prowizje i male zabezpieczenia w porowaniu z np. kontraktami terminowymi).
          • Gość: miecio najpierw pobaw sie wirtualnie przez pare miesiecy. IP: *.jmdi.pl 06.10.07, 20:59
            nim wdepniesz bo to prosto wygląda a straty mogą byc równie szybkie co w
            zakładach sportowych :D
    • mlody-inwestor Tak to jest jak sie gra bez stop-looss'ow :D 06.10.07, 18:54
      To tylko potwierdza to iz kobiety nadaja sie tylko (albo i AZ !) do prowadzenia gospodarstwa domowego (w czym sa najlepsze) i wspolzycia z mezami ;) hihi

      Pozdrawiam maniakow FX i kontraktow terminowych :]
      • Gość: Janek z Lomianek Re: Tak to jest jak sie gra bez stop-looss'ow :D IP: 212.180.160.* 06.10.07, 19:53

        Wspierasz "wolna" Palestyne, jestes przeciw Bushowi.
        Hmm...


        A kto rozdaje karty na gieldzie?


        Grow up, kid.
        • Gość: MythosKid Re: Tak to jest jak sie gra bez stop-looss'ow :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 20:02
          forex to nie giełda - już to ktoś napisał.

          a karty rozdają Chińczycy.
        • mlody-inwestor Re: Tak to jest jak sie gra bez stop-looss'ow :D 07.10.07, 08:02
          >Wspierasz "wolna" Palestyne, jestes przeciw Bushowi.
          >Hmm...
          >
          >A kto rozdaje karty na gieldzie?
          >
          >Grow up, kid.


          Tak. Taki jeden drobny spekulant tez jest przeciwnikiem Busha i rowniez nie popiera istnienia Izraela..

          A nazywa sie on George Soros i jest zydem(!).
          On tez ma dorosnac ?
    • Gość: :D Jak już przepisujecie cudze artykuły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 20:19
      to nie popełniajcie błędów. Grać to można na fujarce w orkiestrze
      dętej pod warunkiem, że posiada się umiejętność czytania nut. Na
      rynku kapitałowym zawsze INWESTUJEMY....I to by było na tyle.
      ps. Chyba, że jesteśmy sędzią Mikulskim który nie ma pojęcia na czym
      polega gra w piłkę nożną....
      • Gość: Mirek Re: Jak już przepisujecie cudze artykuły IP: *.cust.tele2.be 06.10.07, 21:40
        no nie badz znowu az taki akuratny,
        O inwestowaniu to mozna mowic dopiero w dlugim terminie, a to co
        robia bohaterki artykulu to wlasnie krotkoterminowa gra/spekulacja
        na rynku finansowym..
        pzdr.
        M.
      • Gość: pacal A czym ci wczoraj podpadł sędzia Mikulski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 07:10
        > ps. Chyba, że jesteśmy sędzią Mikulskim który nie ma pojęcia na czym
        > polega gra w piłkę nożną....

        Właśnie, wszyscy wiemy od czasów Linekera, że piłka nożna polega na tym że 22
        piłkarzy biega po boisku a i tak wygrywa Legia Warszawa.

        Sędzia Mikulski jak słusznie zauważyłeś nie ma o tym pojęcia i bezstronnie
        poprowadził wczorajszy mecz w Poznaniu, czym przyczynił się do naruszenia zasad
        tego sportu tj. przegranej rzeczonego zespołu.
    • Gość: samentu Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 20:43
      tłumacz swoją drogą nie wiedział co tłumaczy, ale autor także nie wiedział o
      czym pisze
      mniej śledzenia na 4x???
      tam to dopiero siedzieć trzeba na bieżąco bo każda pierdoła z każdej parki od
      razu wpływa na noty
      amatorkom zarobków zdecydowanie polecam rynek akcji
      nawet jak Szanowne Panie wtopią to tragedii nie bedzie, depo uzupełniac nie trzeba:)
      co najwyżej pokisicie się kilka (naście) kwartałow:)
    • Gość: JasFasolka Żony robią wiele rzeczy w sekrecie ... IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 06.10.07, 22:42
      Poza oczywistymi błędami w tłumaczeniu terminologii. Jedno jest
      pewne. Autor artykułu nie ma pojęcia jaka jest różnica między
      inwestowaniem a prostą spekulacją.
      "Granie" na giełdach i innych formach dostępnych dla inwestorów ma
      tyle wspólnego z inwestowaniem co gra w pokera lub "czarne oczko" w
      Las Vegas. Tak jak ktoś już zauważył, 'gracze' grają i częściej
      przegrywają nić wygrywają. Jeden z magazynów naukowych w USA
      zauważył, że mózgi "gracza" na rynku finansowym gdy wygrywa i
      narkomana będącego w "zlocie" wyglądają tak samo.
      Inwestowanie polega na dyscyplinie finansowej, a nie nadziejach w
      zdobywaniu szybkich zysków.
      • Gość: haansa Re: Żony robią wiele rzeczy w sekrecie ... IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.07, 14:29
        > "Granie" na giełdach i innych formach dostępnych dla inwestorów ma
        > tyle wspólnego z inwestowaniem co gra w pokera lub "czarne oczko"
        w Las Vegas.

        A jaka jest roznica miedzy inwestorem a spekulantem ?
        bo z tego co widze kazdy na gieldzie na cos spekuluje - wzrosty lub
        spadki a okres czasowy nie ma tu znaczenia.
        Czy moze "inwestorem" jest ten ktory nigdy nie da sie wystopowac

        > Tak jak ktoś już zauważył, 'gracze' grają i częściej
        > przegrywają nić wygrywają. Jeden z magazynów naukowych w USA
        > zauważył, że mózgi "gracza" na rynku finansowym gdy wygrywa i
        > narkomana będącego w "zlocie" wyglądają tak samo.

        Czyzby Inwestor nie podlegal tym samym emocja ?

        > Inwestowanie polega na dyscyplinie finansowej, a nie nadziejach w
        > zdobywaniu szybkich zysków.

        Sam sobie zaprzeczasz z jednej strony inwestor
        wedlug Ciebie to ten ktory "wszysko przesiedzi" z drugiej strony
        mowisz o DYSCYPLINIE ?... o jakiej ?

        Wedlug mnie zdecydowanie wieksza dyscyplina musi sie wykazac Day-
        Trader niz tzw. "inwestor", to ze wielu poczatkujacych przegrywa
        swiadczy tylko o braku doswiadczenia ,wiedzy i dyscypliny nowicjuszy
        a nie koniecznosci ich posiadania.

        Przy czym Day Trading jest o wiele bardzie odprezajacy i bezstresowy
        niz tzn. inwestowanie.

        Z pewnoscia 90% tych japonskich pan z rynku odpadnie
        ale resszta z czasem zdobedzie ta wiedze i przedewszyskim psychiczna
        odpornosc co pozwoli im osiagac "systematyczny PLUS"

        Prawda jest taka ze rynki finansowe dla zwyklego obywatela jedyna
        szansa osiagniecie sukcesu o skali niemozliwej gdzie indziej i
        prawie kazdy moze sie tego nauczyc
        jedynym problemem jest to ze zewiekszosc zanim sie tego nauczy jest
        juz PLAJTE



    • Gość: :) Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie IP: 217.150.119.* 07.10.07, 00:14
      no to przestawia sie z kursu malejacego na rosnacy i tak do
      nastepnego razu :)))
    • Gość: tt japonki czy Japonki? IP: *.aster.pl 07.10.07, 00:59
      "To, co przyciąga wiele japonek do tego typu aktywności
      ekonomicznej..." - czy w tym zdaniu chodzi o japonki na nogi, czy
      też o Japonki - kobiety inwestujące na giełdzie?
    • Gość: G60limited Baby tłumoki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 04:53
      Na chwilę tylko babę spuścić z oka nie dając jej natenczas jakiegoś pożytecznego
      zajęcia... Gorzej, niż z dzieckiem.
    • Gość: Wiedźmin Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.07, 08:43
      Szanowny Tłumaczu artykułu i Redakcjo GW,
      Jeżeli "wpuszcza" się artykuł do sieci, to należałoby by go sprawdzić pod
      względem językowym. Wyłapałem dwa błędy - jeden to interpunkcja, drugi to
      ortografia. Przykłady niżej:
      1/ "Pani Itoh, jest jedną z nich." - pytanie : po co w tym zdaniu jest przecinek ?
      2/ "To, co przyciąga wiele japonek..." - "japonek" w tym przypadku pisze się z
      dużej litery, bo to nie nazwa popularnych klapek, tylko narodowości. A takie
      pisze się właśnie z dużej litery.
      • abel0ne Re: Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie 07.10.07, 10:08
        miałam własnie napisać post o błędach językowych, ale widzę, że nie tylko ja je
        widzę, szkoda, że gazeta.pl nie zatrudnia korekty. Korektor w Wordzie to
        niestety za mało.
        • smokpz Agora dość cienko przędzie i na korektora 07.10.07, 12:57
          nie ma co liczyć. Poza tym ich obiektywność jest dość wątła, nawet w
          wiadomościach biznesowych. Pamiętam jak się rozpisywali o Allianz
          Akcji że tak mało stracił na ostatniej korekcie. Nikt tylko nie
          dodał, że gdy inne fundusze zarabiały po 50,60,70% na rok, Allianz
          Akcji miał nie więcej niż 30. Oczywiście wiadomo o co tu chodzi.
          Myślę że wiele artykułów w gazeta.pl jest pisana na zamówienie lub
          odzwierciedla pewne sympatie. Zbyt mocno to widać. Przykład rozmowy
          Michnika z Gudzowatym będzie tu wręcz banalny. Inna sprawa że inne
          gazety są podobnie sprzedajne. Np. niektórzy operatorzy
          telekomunikacyjni mają swoje zaprzyjaźnione gazety, Puls Biznesu
          jest tu dobrym przykładem. Np. tworzy się konkurs który wygrywa
          konkretna firma. I td, itd, firmy doradcze, firmy badania opinii...
          • Gość: Wiedźmin Re: Agora dość cienko przędzie i na korektora IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.07, 20:14
            Korektor nie jest tu specjalnie potrzebny. Wystarczy kandydatowi na dziennikarza
            zrobić mały test z języka polskiego i wszystko będzie widać.
    • Gość: koszałek-opałek Nie: "trylionów", ale: "bilionów". Redakcji IP: *.wszib.edu.pl 07.10.07, 15:44
      kłania się przeskok w j. angielskim
    • Gość: rbf plankton leszczy IP: *.as.kn.pl 08.10.07, 12:37
      to samo z polaczkami w funduszach inwestycyjnych. no i pamiętne zapisy na LC-CORP z lewarem 99x i piękne plecy. no jaki debil teraz kupuje akcje przy WIG20 na 3800? oczywiście pani Kowalska i tym podobne gospodynie z wiedzą ekonomiczną na poziomie dziecka 5-letniego. ale jest inne miejsce, na którym wkrótce dojdzie do rzezi naiwniaków. to jest giełda chińska. TAM bedzie krach stulecia i cudem bedzie jak nie zdarzy się on przed olimpiadą.
      • Gość: hanssa Re: plankton leszczy IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.07, 02:59
        > no jaki debil teraz kupuje akcje > przy WIG20 na 3800?

        Czy mozna wiedziec dlaczego nie ? .. bo 3800 to duzo ?
        - 2200 tez kiedys bylo duzo ... 1500 zreszta tez !

        Jak chcesz plynac to musisz wejsc kiedys do wody
        a mokra bedzie zawsze


        > oczywiście pani Kowalska i tym podobne gospodynie z wiedzą
        > ekonomiczną n
        > a poziomie dziecka 5-letniego.

        A co powiedziala Ci Twoja wiedza ? ... bo z mojego doswiadczenia
        5 letnie dzieci wiedza o gieldzie statystycznie to samo co
        profesorowie ekonomii ?


        > ale jest inne miejsce, na którym wkrótce dojdzie
        > do rzezi naiwniaków. to jest giełda chińska.

        Jak dojdzie tam - to i dojdzie gdzie indziej
        na gieldzie nie zawsze sie wygrywa i czasem trzeba zaakceptowac
        straty wazne aby utrzymac je stosunkowo male.


        > TAM bedzie krach stulecia i cudem
        > bedzie jak nie zdarzy się on przed olimpiadą.

        Kiedys bedzie - problem KIEDY ?

        Moze wtedy gdy ci co dzisiaj weszli beda na solidnym plusie ??
        ... a moze i nie wiec madrzejsi wyjda z mala strata

        Cudy na gieldzie sa zawsze mozliwe a tredy ( dol lub gora )
        zazwyczaj trwaja dluzej niz wiekszosc by sie tego spodziewala.
        miedzy innymi wlasnie dlatego ze wielu malych graczy mysli podobnie
        do Ciebie i prubuje je szortowac co w efekcie trend tylko wzmacnia

        Ja mysle ze tzw. Leszcze wlasnie teraz szortuja DAX , WIG i Chiny
        bo im sie (jak zawsze) wydaje ze drozej byc nie moze :-)

        Pozdrowka






    • Gość: Morholt Japońskie żony w sekrecie grają na giełdzie IP: *.chello.pl 08.10.07, 19:11
      Od razu widac, że to tłumaczenie na żywca z ang artykułu, a temu, co
      tłumaczył, nie chciało się nawet odrobinę poszukać - ITOH na pewno
      nie jest japońskim nazwiskiem, jeżeli już to ITOO (pisane
      odpowiednią transkrypcją, O z przedłużeniem, czyli poziomą kreseczką
      powyżej, zamiast wstawionych przeze mnie dwóch O). H na końcu jest
      typowym sposobem przedłużania samogłoski O przez Brytoli i innych
      anglojęzycznych. O ile w ich przypadku czytanie jest jednoznaczne,
      to po polsku różnica pomiędzy ITOO i ITOH jest chyba dosyć spora...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka