IP: 194.195.43.* 11.05.01, 11:42
W jakich dnich beda i tym roku?
Obserwuj wątek
    • Gość: ćma Re: Dni Morza IP: 195.205.113.* 11.05.01, 14:00
      a wogle będš?
      to miasto schodzi na psy, nic się nie dzieje to może i dni morza zlikwidowali


      pa
    • Gość: calvo Re: Dni Morza IP: 195.205.248.* 11.05.01, 14:27
      i tak były tragiczne więc po co robić
      Tylko kupa nachlanych małolatów i "gwiazdy" polskiej sceny
      I oczywiście zakorkowany wjazd do miasta <koszmar>
    • Gość: Mike Re: Dni Morza IP: 194.195.43.* 11.05.01, 15:16
      > to miasto schodzi na psy, nic się nie dzieje to może i dni morza zlikwidowali

      Dlaczego uwazasz ze miasto schodzi na psy? Uzasadnij.
    • Gość: calvo Re: Dni Morza IP: 195.205.248.* 11.05.01, 15:18
      a rozglądnij się troszeczke to sam znajdziesz odpowiedź
      • Gość: Mike Nasza wiocha... IP: 194.195.43.* 11.05.01, 16:27
        Gość portalu: calvo napisał(a):

        > a rozglądnij się troszeczke to sam znajdziesz odpowiedź

        OK. Patrze i co widze:
        - b. ladne zielone miasto z doskonalym ukladem komunikacyjnym
        - caly pierscien nowych osiedli willowych wokol dzielnic centralnych
        - przez ostatnie lata wybudowano: Pazim z Radissonem i biurowiec ZUSu (poza Wa-wa
        nigdzie nie wybudowano takiego kompleksu), "czekoladke" na Niepodleglosci, Pekao
        na Bogurodzicy, budynek BIGu, budynki mieszkalne na Woj. Polskiego (oraz mnostwo
        plomb w innych miejscach), nowe studio TVP, budynek Ksiaznicy Pomorskiej, budynek
        przy Odziezowcu, odbudowano polowe starowki, konczy sie Pentagon, trwa renowacja
        ul.Tkackiej i Turzyna, deptak na Boguslawa, trwa ogromna budowa przeprawy
        Nowoclowej
        - w planach inwestycje w Dabiu (Cheverton), pl. Rodla (Echo), pl. Batorego i
        ul.Malczewskiego (hotele), Brama Portowa (Hiszpanski inwestor: handel-rozrywka),
        plac po Kaskadzie, pomysly Sabriego Bekdasa na Pogodnie
        - mnostwo nowych pubow i lokali
        - miedzynarodowy korpus NATO
        - druzyne futbolowa na szczycie tabeli, najlepszy turniej tenisowy w kraju -
        Pekao Open, tor kolarski, na ktorym mozna rozgrywa sie ME
        - holding Porta zatrudniajacy 12 tys. ludzi (srednia placa ok. 3000 zl)
        - Stocznia w scislej swiatowej czolowce (dzieki nowej pochylni zdolna budowac
        ponad 200-metrowce)
        - bezposrednie polaczenie autostradowe z Berlinem i reszta Europy a na ulicach
        najbardziej wypasione furki w Polsce
        OK. Juz mnie troche szyja boli od tego rozgladania sie po naszej wiosce...
    • Gość: calvo Re: Nasza wiocha... IP: 195.205.248.* 15.05.01, 10:04
      przyznam, że troche mnie zatkało....
      Popieram pozytywne myślenie, ale szlag mnie trafia jak co chwilę słyszę o
      jakichś przewałkach w magistracie i Panu Walizce.
      O konflikcie Bekdas-Zarząd nie wspomnę.

      Pozdrawiam
    • Gość: Mike Re: Nasza wiocha... IP: 194.195.43.* 15.05.01, 10:50
      Gość portalu: calvo napisał(a):

      > przyznam, że troche mnie zatkało....
      > Popieram pozytywne myślenie, ale szlag mnie trafia jak co chwilę słyszę o
      > jakichś przewałkach w magistracie i Panu Walizce.
      > O konflikcie Bekdas-Zarząd nie wspomnę.

      Akurat nic z rzeczy przeze mnie wymienionych nie jest zasluga ostatnich zarzadow
      miasta (mnie tez trafia szlag!). Gdyby przez ostatnie lata Szczecin mial wiecej
      szczescia do wladz prawdopodobnie ta lista (i tak mocno niekompletna) powinna byc
      2 x dluzsza.
    • Gość: Mike Re: Dni Morza - nikt nie wie? IP: 194.195.43.* 15.05.01, 10:52
      Nawet na stronac UM nie ma daty imprezy.

    • Gość: gosia Re: Dni Morza - nikt nie wie? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 21:27
      do mike a propos zalet szczecina: jest sobota, chce
      sie kulturalnie zabawic, clubbing pouprawiac, zadnej
      alternatywnej muzyki, robie rajd po knajpach, a tam:
      pot smrod, ubostwo, chamstwo i szesnastolatkowie. kino
      se z glowy wybilam [po prostu nie lubie], gryfina za
      daleko, restauracje za drogie
      te budynki ktore wybudowano jakos nie podniosly mojego
      poziomu zycia tutaj [bo w nich nie mieszkam]
      a piekny zus przy radisie kole w oczy
      poza tym szkoda pieniedzy na dni morza, bosman jeszcze
      nie upada zeby go tak promowac
      aha, marze o wc na walach, bo mam dosyc krzakow
    • Gość: ania Re: Dni Morza - nikt nie wie? IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 17.05.01, 04:40
      Zgadzam się ze zdaniem, że ze Szczecinem nie jest najlepiej (niestety :(
      A pierwszy przykład który mi przychodzi do głowy:Już czwarty rok chodzę po
      chodnikach Wrocka i oduczyłam się patrzeć pod nogi. Ale za to jak przyjadę do
      domu, zaraz w coś "wdepnę". I zbiera mi się na wymioty, kiedy wchodzę do
      własnej bramy...tak "daje" NH3. We Wrocławiu jakoś tego nie ma...są za to
      ODREMONTOWANE a nie od nowa (za to kiczowato), wybudowane kamieniczki, w ilości
      nie kilku sztuk...
      Ah, zapomniałabym o nabrzeżu... Gdyby Szczecin umiał zrobić tyle ile potrafił
      Wrocław (a przecież ma "nudne" nabrzeże w porównaniu ze Sznem) - alejki,
      mostki, ławeczki, latarnie a nie tylko schody na Wałach i knajpa przy
      Kapitanacie...
      To na razie na tyle, pozdrawiam Szczecin :))
    • Gość: Mike Re: Dni Morza - nikt nie wie? IP: 194.195.43.* 17.05.01, 07:21
      Gość portalu: gosia napisał(a):

      > do mike a propos zalet szczecina: jest sobota, chce
      > sie kulturalnie zabawic, clubbing pouprawiac, zadnej
      > alternatywnej muzyki, robie rajd po knajpach, a tam:
      > pot smrod, ubostwo, chamstwo i szesnastolatkowie.

      Nie moge sie z tym zgodzic. Jest wiele eleganckich knajp i lokali w ktorych
      srednia wieku znacznie przekracza 16 lat (zobacz temat: Najlepszy pub w miescie).
      Niestety sa one z reguly drozsze. Ja mam 3 dychy na karku i w Szczecinie moge sie
      rownie dobrze zabawic jak w Amsterdamie albo Berlinie.

      > kino se z glowy wybilam [po prostu nie lubie], gryfina za
      > daleko, restauracje za drogie

      a teatr? operetka? koncerty (w tym tygodniu Golec uOrkiestra i Soyka)? sport?
      wcale nie jest tak kiepsko jak sie potocznie uwaza. a ze restauracje drogie... no
      coz, nawet w takiej stolicy rozrywki jak Nowy Jork jak nie masz pieniedzy to sie
      nie zabawisz...

      > te budynki ktore wybudowano jakos nie podniosly mojego
      > poziomu zycia tutaj [bo w nich nie mieszkam]
      > a piekny zus przy radisie kole w oczy

      Te budynku sa dowodem, ze jednak oplaca sie w Szczecinie inwestowac. Juz sama ich
      budowa dala zatrudnienie b. wielu osobom i firmom. Uwazam tez ze te budynki
      podniosly jakosc architektury i unowoczesnily miasto co tez jest spora wartoscia.

      > poza tym szkoda pieniedzy na dni morza, bosman jeszcze nie upada zeby go tak
      > promowac aha, marze o wc na walach, bo mam dosyc krzakow

      A ja mysle ze nie nalezy rezygnowac z tak duzej i popularnej imprezy. Natomiast
      co do jej formy to rzeczywiscie - mogloby to cos wiecej niz sped zlopiacych piwo
      nastolatkow.
      Pozdrawiam

    • Gość: Mike Re: Dni Morza - nikt nie wie? IP: 194.195.43.* 17.05.01, 07:41
      Gość portalu: ania napisał(a):

      > Zgadzam się ze zdaniem, że ze Szczecinem nie jest najlepiej (niestety :(
      > A pierwszy przykład który mi przychodzi do głowy:Już czwarty rok chodzę po
      > chodnikach Wrocka i oduczyłam się patrzeć pod nogi. Ale za to jak przyjadę do
      > domu, zaraz w coś "wdepnę". I zbiera mi się na wymioty, kiedy wchodzę do
      > własnej bramy...tak "daje" NH3. We Wrocławiu jakoś tego nie ma...są za to
      > ODREMONTOWANE a nie od nowa (za to kiczowato), wybudowane kamieniczki, w ilości
      > nie kilku sztuk...
      > Ah, zapomniałabym o nabrzeżu... Gdyby Szczecin umiał zrobić tyle ile potrafił
      > Wrocław (a przecież ma "nudne" nabrzeże w porównaniu ze Sznem) - alejki,
      > mostki, ławeczki, latarnie a nie tylko schody na Wałach i knajpa przy
      > Kapitanacie...
      > To na razie na tyle, pozdrawiam Szczecin :))

      Hej!
      Co do osranych i osikanych miast to wybiez sie na wycieczke do Krakowa albo
      Warszawy. Poznan tez nam nie ustepuje. Nie wiem jak jest we Wrocku bo b. dawno
      nie bylem ale watpie zeby odbiegal od "polskiej normy". Pewnie chodzisz glownymi
      ul. a tym sie pieskow nie wyprowadza (u nas zreszta tez nie).
      Zarzut ze kamienice odbudowano jest troche niepowazny - w Szczecinie nie bylo
      czego remontowac bo na Podzamczu po nalotach dywanowych nie zostal kamien na
      kamieniu. Czesc kamienic jest odbudowana zgodnie ze starymi fotografiami i
      planami (nawet odtworzono kolorystyke). A reszta... no coz podobna architekture
      widzialem w Amsterdamie i nikt tam nie wspomina o kiczu. Ponadto gdyby policzyc
      XIX w. kamienice ktore odremontowano w miescie (Turzyn, Boguslawa) i dodac do
      tego jeszcze plomby (np. trwajaca renowacja Tkackiej) to wyjdzie wcale pokazna
      liczba tylko trzeba chciec to dostrzec.
      W majlu powyzej dalem przyklady kilku powaznach inwestycji i osiagniec, ktore ma
      nasze miasto. Jest z czego byc dumnym.
      Co do nabrzeza - zajrzyj na temat "Co zrobic by przywrocic Szczecinowi...".
      Twoj majl to ogolne narzekanie. Prosze o pozytywnego myslenia.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Koala Re: Dni Morza IP: 157.25.198.* 17.05.01, 14:15
      Ponoć 6-8 lipca, tak pisali w Głosie Szczecińskim. Ale ponoć będzie kicha, bo
      zamiast rozpocząć przygotowania tak jak się wszyscy w tamtym roku zarzekali rok
      wcześniej, to ponoć w do dziś wszystko jest w powijakach. Na dzisiaj to sobotę
      można sobie odpuścić, natomiast może być super w piątek, kiedy wałami zawładną
      szanty i folkowa muzyka (miejmy nadzieję, że tak jak w tamtym roku na bulwarze
      folkowa irlandzka i szkocka)
      • Gość: Mike Re: Dni Morza IP: 194.195.43.* 17.05.01, 14:31
        Gość portalu: Koala napisał(a):

        > Ponoć 6-8 lipca, tak pisali w Głosie Szczecińskim. Ale ponoć będzie kicha, bo
        > zamiast rozpocząć przygotowania tak jak się wszyscy w tamtym roku zarzekali rok
        > wcześniej, to ponoć w do dziś wszystko jest w powijakach. Na dzisiaj to sobotę
        > można sobie odpuścić, natomiast może być super w piątek, kiedy wałami zawładną
        > szanty i folkowa muzyka (miejmy nadzieję, że tak jak w tamtym roku na bulwarze
        > folkowa irlandzka i szkocka)

        O szanty i muzyka z Zielonej Wyspy to juz cos!
        Ogolnie zapodalem temat Dni Morza bo rozwazalem taki pomysl - czy nie byloby
        dobrze przesunac je na poczatek sierpnia.
        Warto bo:
        - jest to juz w pelni sezon turystyczny (patrz popularnosc Jarmarku
        Dominikanskiego w Gdansku) i mozna by liczyc na wielu przyjezdnych
        - organizuje sie wtedy Hansa Sail i zaglowce po drodze moglyby na 2-3 dni zawijac
        do Szczecina, a gosci mozna by miec nielichych - widzalem kiedys Kruzensterna
        cumujacego przy Walach i to robi wrazenie

      • Gość: jarek Re: Dni Morza IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 21:55
        Gość portalu: Koala napisał(a):

        > Ponoć 6-8 lipca, tak pisali w Głosie Szczecińskim. Ale ponoć będzie kicha, bo
        > zamiast rozpocząć przygotowania tak jak się wszyscy w tamtym roku zarzekali

        Urząd Miasta (czyli pieniądze podatnicze), zatrudnił nawet specjalnie panienkę od
        promocji, która odpowiada za tegoroczną imprezę. Panna Martyniuk już szykuje
        bilbordy w całym kraju, które zapewnią imprezie ogólnopolski sukces!!!
        Studenci marketingu i zarządzania, patrzcie i uczcie się jak można rozłożyć
        wszystko czego odpowiedni człowiek się dotknie!!!
    • Gość: Koala Re: Chyba nie IP: 157.25.198.* 18.05.01, 11:33
      Gość portalu: Mike napisał(a):

      > Gość portalu: Koala napisał(a):



      Zapomnij o żaglowcach. Nabrzeże przy Wałach Chrobrego
      należy do Żeglugi Szczecińskiej, która upada. A mimo
      tego żąda za cumowanie chorendalnych stawek (w dolarach)
      więc dlatego tam jest tak pusto, oczywiście poza barkami
      ŻS. Dodatkowo głębokości przy nabrzeżu są tragicznie
      (jak na rejon portu) niskie, tak niskie, że żaden
      większy od Chopina żaglowiec tam nie stanie. Ostatnio
      nawet Dar Młodzieży zaczyna cumować w porcie przy
      nabrzeżu Bułgarskim.
      Niestety prawda jest bardzo smutna, tzn. tam chyba coś
      ożyje tylko jak upadnie Żegluga Szczecińska. Niestety.
      A tak dodatkowo to dni morza tak są przesunięte, że w
      tym roku ma się to zgrać z Flisem Odrzańskim, który
      przypłynie Odrą do Szczecina, aż z Wrocławia.
      >

    • Gość: Mike Re: Chyba nie IP: 194.195.43.* 18.05.01, 13:51
      > Gość portalu: Koala napisał(a):
      > Dodatkowo głębokości przy nabrzeżu są tragicznie
      > (jak na rejon portu) niskie, tak niskie, że żaden
      > większy od Chopina żaglowiec tam nie stanie. Ostatnio
      > nawet Dar Młodzieży zaczyna cumować w porcie przy
      > nabrzeżu Bułgarskim.

      Kurcze, Mam jeszcze pieczatki ze "Siedowa" i "Kruzensterna"! Co prawda z polowy
      lat 80-tych. Czy jest az tak plytko przy nabrzezu? Bo pamietam jak kiedys przybil
      tam taki wielki cruiser (strzelilem sobie z nim zdjecie) a w zeszlym roku
      cumowal "Alexander von Humboltd", ktory jakby nie patrzec, nie jest brygiem
      typu "Chopin".
      Choc problem plycizny dotyczy pewnie calego toru wodnego, dlatego promy musza
      plywac ze Swinoujscia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka