Dodaj do ulubionych

Kiedy muzyka wnerwia

22.04.08, 09:49
Jestem zainteresowana urządzeniem do zagłuszania dżwięków mp3 i
iPod. Czy ktoś może podać jego nazwę, producenta lub wie, gdzie
takie małe cudo można kupić?
Obserwuj wątek
    • Gość: AUTO Re: Kiedy muzyka wnerwia IP: *.acn.waw.pl 22.04.08, 22:45
      Zamiast wymyślać jakieś urządzenia do zagłuszania muzyki lepiej zwrócić uwagę osobie słuchającej jej zbyt głośno. Będzie to z pożytkiem i dla otoczenia i dla słuchu tejże osoby. Ja jakoś codziennie słucham sobie mp3 w środkach komunikacji miejskiej i jakoś nikt się nie skarży. Pewnie dlatego, że ustawiłem sobie rozsądny poziom głośności i używam słuchawek, które mają służyć moim uszom, a nie uszom współpasażerów, którzy mogą sobie tego nie życzyć.
      Proste
      • Gość: mqariab Re: Kiedy muzyka wnerwia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 15:11
        tak byloby najprościej ale jest to malo realne parokrotnie
        próbowałam tej metody bez rezultatów Moja prośba w tej
        optymistycznej wersji została zignorowana zdarzyły się wyzwiska i
        wyśmianie prosto w twarz
        Osobom które słuchają muzyki z MP3 wisi najczęsciej to czy komuś
        przeszkadzają czy nie a często nie zdaja sobie sprawy jak niefajnie
        jest słuchać tej muzyki jako przymusowy słuchacz i myślą że oprócz
        nich nikt tegojuż nie słyszy
        Ludzire często nie reagują bo nie chcą wyjść na upierdliwców którym
        wszystko przeszkadza.
      • Gość: Polak mały Re: Kiedy muzyka wnerwia IP: 193.108.194.* 17.12.08, 09:25
        Hej, AUTO! Albo jesteś niereformowalnym idealistą, albo... wybacz -
        osłem. Użytkownicy HAŁAŚLIWYCH urządzeń (komórki, MP3/MP4) na prośbę
        o przyciszenie ZAWSZE reagują obojętnością (wariant optymistyczny)
        albo agresją (najczęściej!!!), a jedno drugiemu nie przeczy (zwykle
        przechodzą od obojętności do agresji).
        Chyba nigdy nikogo hałasującego nie poprosiłeś o przyciszenie tego,
        czym uprzykrza życie otoczeniu. Twoje wywody o potrzebie uprzejmości
        były dobre, ale... przed wojną. Nie podałeś żadnej SENSOWNEJ rady
        na "hałaśliwców", a pytanie było konkretne: jak/gdzie zdobyć aparat
        do zagłuszania MP3-ek. Wiadomo jedynie, że w USA coś takiego
        wypuszczono na rynek, ale nawet tego nie powiedziałeś.
        Swoje "moralizatorstwo" zachowaj dla tobie podobnych, ODERWANYCH OD
        RZECZYWISTOŚCI.
    • Gość: Banshee Kiedy muzyka wnerwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 06:43
      Oczywiście, że wszystko należy traktować z umiarem. Natomiast argumenty
      "wykrzywionej miny" czy tego, że piękna pogoda jakoś są nie na miejscu. Każdy w
      miejscu publicznym powinien zachowywać się tak, by nie naruszać prywatności
      innych osób. Szkoda, że nikt nie wymyślił urządzenia zagłuszającego głupotę
      ludzką z jaką spotkać się można stojąc w tramwaju, rychania chorych, którzy nie
      fatygują się zasłonić usta czy osób, które bez krępacji opowiadają nie szczędząc
      głosu takie historie że mp3ka sama się w kieszeni ... otwiera ?
      • Gość: Ja Re: Kiedy muzyka wnerwia IP: *.chello.pl 23.04.08, 13:20
        Dokładnie
    • Gość: ja Kiedy muzyka wnerwia IP: *.bph.pl 23.04.08, 10:48
      a czemu wg autora tekstu włączany jest akurat iPod? Osobiście słucham muzyki
      przez słuchawki dokanałowe, i nawet gdy głos mam na maxa to na zewnątrz tej
      muzyki nie słychać.
    • Gość: Magnacki Kiedy muzyka wnerwia IP: 195.16.91.* 25.04.08, 01:00
      Mnie szczerze mówiąc nie zdażyło się spotkać osoby, która słucha muzyki na tyle
      głośno, aby mi to przeszkadzało, np. w tramwaju (w którym i tak jest przecież
      maksymalny gwar!) czy gdziekolwiek. Wychodzi też na jaw nasza polska znieczulica
      - czy to kogoś biją, czy rabują czy nawet jeśli chodzi o tak prozaiczną rzecz
      jak muzykę. Otóż nikt nie odezwie się do np. nastoletniego chłystka! Po co? To
      nawet widać na forum - ktoś chce kupować (!) urządzenie, które ma rzekomo
      zagłuszać komuś działanie sprzętu (?) lub coś w tym guście, zamiast kulturalnie
      powiedzieć "przepraszam, ale pana / pani muzyka ustawiona jest zbyt głośno i
      przeszkadza mi, czy byłby pan tak miły i sciszył odrobinkę?". Nie trzeba zaraz
      być chamskim czy coś w tym guście ("scisz to młody!"). Jeśli w moim otoczeniu
      zrobiłaby to np. kobieta lub niepewnie wyglądający facet, a jakiś szczyl zaczął
      bym pyskować, oczywiście zareagowałbym, jak zapewne każdy normalny człowiek i
      oczywiście w miarę kulturalnie, ale zdecydowanie. Wg mnie nie ma się czego bać -
      bo niby czego? Obrazi się? Zwyzywa? Część osób która niereaguje przypomina mi
      ludzi, którzy np. widząc jak ktoś podrywa im dziewczynę / zaczepia chamsko
      kumpla w tramwaju / ubliża komuś z rodziny, nie robi nic bo "nic takiego się nie
      dzieje, a to przecież może nie wypada" lub "zaraz wysiadamy i ok". Nie zawsze da
      się ominąć niektóre sytuacje, oczywiście lepiej unikać konfilktów, ale można też
      zawsze spróbować wyrazić swoje zdanie na dany temat w pełni kulturalnie.
      Nauczyłem się tego jak byłem młodym chłopaczkiem - pan siedział z żoną w sali,
      której odbywał się występ (takie kółko teatralne), za nim usiadło dwóch mało
      przyjacielskich typków i zaczęli bardzo głośno rozmawiać. Odwrócił się i
      powiedział im, że jeśli zamierzają dalej tak się zachowywać to może niech się
      przesiądą, albo chociaż zawiadomią, iż zawsze tak robią, a w przyszłym tygodniu
      oni (tzn. pan z żoną) usiądą sobie gdzieś z przodu i nie będzie problemu.
      Powiedział to stanowczo i zdecydowanie. Zacząłem się zastanawiać co z gościem
      będzie, a tutaj ci kolesie uspokoili się, sciszyli głosy i dalej rozmawiali -
      ale już nikomu nie przeszkadzając. Nie bójmy się ludzi - ludzie!
    • Gość: maraiab Kiedy muzyka wnerwia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 10:52
      To są współcześni "wule"kiedyś tacy chodzili po ulicach z
      tranzystorami teraz zamienili je na MP3 i inne odtwarzacze a
      najczęściej komórki.Poziom nieokrzesnaia i nie liczenia sie z innymi
      jest przerażający. Ludziom tym nie jest znana jakakolwiek
      ogłada.Odnosze nieraz wrażenie że jedyny "zwój" jaki posiadają to
      przewód do słuchawek.
      Zdarza mi się w autobusie że stoi obok mnie np 3 takich dzikusów i
      każdy słucha czegoś innego.Można naprawdę zwariować. Najczęściej
      żadne prośby do nich nie docierają inni i ich uczucia ich nie
      obchodzą.Najsmutniejsze jest to że problem ten dotyczy zarówno
      dresiarzy, studentów i ludzi w różnym przedziale wiekowym
    • Gość: niemuzyk Re: Kiedy muzyka wnerwia IP: 10.201.54.* 17.12.08, 11:07
      A mnie zawsze muzyka wnerwia
    • Gość: nanan Re: Kiedy muzyka wnerwia IP: *.chello.pl 19.12.08, 18:55
      a ja wiem jak się skończy wprowadzenie ja polski rynek takich
      zagłuszaczy, nasza mega polska złośliwość każe takim osobom jak
      autorka pierwszego postu zagłuszać mp3 absolutnie wszystkim, nie
      zależnie od tego czy rzeczywiście przeszkadza. Każdego wnerwia co
      innego, ja słucham muzyki żeby nie zostać zgwałcona przez uszy przez
      cudze donośne rozmowy, przymusowe zakazane piosenki w wersji na
      skrzypce albo garmoszkę i piłowanie mordy przez dzieciaki w każdym
      możliwym wieku
      • princessofbabylon Re: Kiedy muzyka wnerwia 08.01.09, 12:38

        Tak. Mnie też szlaK trafia jak słyszę rozmowy niektórych osób w
        pociągach albo nadzierające się małolaty w tramwajach, dlatego też
        słucham muzyki. Żeby mnie szlaK nie trafił, hahahahaha...


        W ogóle lubię muzykę.
    • Gość: paulina Re: Kiedy muzyka wnerwia IP: 81.210.3.* 08.01.09, 12:58
      W Londynie w autobusach są naklejki, na których uprasza się o
      słuchanie muzyki tak, żeby nie przeszkadzać nikomu. Ale chyba nikt
      się nie stosuje....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka