Dodaj do ulubionych

Pierwsze ofiary kryzysu

29.10.08, 10:34
I bardzo DOBRZE!!!!
To był wrzód na d*pie, pasożyt który toczył zdrową tkankę gospodarki.
Obserwuj wątek
    • Gość: greg Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.A183.corp.bahnhof.se 29.10.08, 10:46
      z tym , ze chlopcy juz ten szmal skosowali do kieszeni za swoj
      ciezki job a teraz ....teraz bedzie nastepna okazja i od nowa polska
      ludowa...
      • arspen Moja znajoma w Open Finance w czasie górki... 29.10.08, 13:27
        wyciągała do 50.000 miesięcznie. A teraz nagle załatwia średnio 2 (SŁOWNIE: DWA)
        kredyty w miesiącu i pensja spadła do samej podstawy (coś ok. 3000). Nie trzeba
        dodawać co się wtedy dzieje z człowiekiem, kiedy przyzwyczaił się do życia jak
        panisko i nagle wszystko się skończyło :)
        • Gość: mrówa Re: Moja znajoma w Open Finance w czasie górki... IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 13:35
          Ale na pewno dużo odłożyła, więc ma czas żeby sie powoli przestawić.
          • Gość: M. Re: Moja znajoma w Open Finance w czasie górki... IP: 193.201.167.* 29.10.08, 13:38
            Zresztą zawsze może sobie sama sprzedać super lokatę albo jednostki
            funduszu i żyć z odsetek albo zysku.

            hehe
        • arfer Re: Moja znajoma w Open Finance w czasie górki... 29.10.08, 20:59
          W takim razie albo ma urlop, albo miała kupę szczęścia i przypadku jednocześnie.

          Taka różnica w sytuacji, gdy normalnie nadal pracuje jest niemożliwa.
        • Gość: as Re: Moja znajoma w... A swistak siedzi i zawija IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 23:27
          I pewnie do pracy jezdzila karoca.
          Jasne...
        • Gość: ziutek Re: Moja znajoma w Open Finance w czasie górki... IP: *.chello.pl 01.11.08, 22:16
          to sie jak to sie brzydko mowi "nachapala"-z niezwracalnych pewnie
          kredytow
    • igrekoski He. I ja mam płakać z tego powodu??? 29.10.08, 10:47
      I bardzo dobrze, że ten sektor został opisany.
    • Gość: jaG Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 10:54
      to były chyba jakieś ekstremalne przypadki... ja pracuje w banku i
      mam 1600 podstawy + 300-500 premii, czyli łącznie koło 2tys.
      • joanna182-0 Re: Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 11:14
        trzeba było wybrać inny bank lub inne stanowisko pracy. Chociaż mama
        kolegi jak odchodziła z banku po 27 latach pracy miała 1800 netto +
        premie
        • Gość: Fred Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.nsm.pl 29.10.08, 20:40
          trzeba było zająć się sprzedaż kredytów, a nie teraz wylewać żale na forum,
      • arfer Re: Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 21:04
        Bo przykłady dotyczą najlepszych, najskuteczniejszych. Jak to wszędzie, w każdej branży.
    • Gość: AntyPolityk Polskie kredyty są bezpieczne? HAHAHA IP: 195.205.192.* 29.10.08, 11:04
    • reky ofiary kryzysu? 29.10.08, 11:05
      A może by ogłosili strajk? Aktywnym podpowiadam pilne powołanie ZZ doradców
      kredytowych.
      Manifestować proponuję w Brukseli.
      • Gość: xxx Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł IP: *.e-wro.net.pl 29.10.08, 11:12
        ale bzudry z tymi pensjami doradców. "Najlepsi zarabiali po 20-
        30.000zł..."
        Równie dobrze można napisać, że najlepsze prostytutki zarabiają po
        30-40 000zł na miesiąc, bo pewnie są i takie call girl.
        Ale co z tego?
        Doradców było mnóstwo, zarobki max. 1% od wartości kredytu
        (zatwierdzonego). Czyli , żeby zarobić 20 000 zł musiałeś sprzedać
        kredyty za 2 mln złotych. Czy w ogóle ten pismak wie, ile trwa
        proces przyznawania kredytu? W jednym miesiącu mogłeś zarobić 10 000
        zł , ale tylko dlatego , że kilka kredytów "weszło" z poprzedniego
        miesiąca, za to wcześniej zarobiłeś np. 1000zł, albo nawet zero. I
        takie to "wielkie" pensje doraców, liczy się średnia np. za cały rok.
        • Gość: x Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł IP: *.prokom.pl 29.10.08, 11:25
          a ile średnio wynosiły te kredyty?
          coś mi się wydaje, że pewnie ze 300k pln, a jesli tak, to
          na premię 20k trzeba było w miesiącu załatwić aż 7 kredytów!
          No to faktycznie ciężki kawałek chleba...
          • Gość: BANKOWIEC Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł IP: *.bph.pl 29.10.08, 11:37
            Jak nie wiesz ile trwa przygotowanie wszystkich dokumetów
            potrzebnych do kredytu to się nie wypowiadaj. Po drugie w bankach
            decyzja kredytowa jest podejmowana na innym poziomie niż doradca i
            wystarczy że jeden z analityków kredytowych wymyśli sobie jakiś
            dodatkowy dokument od klienta i sprawa zaczyna się ciagnąć. Z tego
            co się orientuję to srednia wartośc kredytu nie przekroczyła
            250.000,- PLN.
            • Gość: Ekonom Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł IP: 193.201.167.* 29.10.08, 13:23
              Do wypowiedzi kolegi z konkurencji (pozdrawiam) dodam, że istotne
              jest także miejsce działalności doradcy. W dużym mieście gdzie
              mieszkania faktycznie kosztują powiedzmy od 6 tys. za m2, łatwo jest
              sprzedać kredyt w wysokości np. 300 tys. natomiast w małych
              miejscowościach za 150 tys. można kupić spory lokal. Co za tym idzie
              nie ma szans na taką wysokość prowizji jak opisane w artykule.

              Faktem jest jednak, że bankowcy (o ile działali jako doradcy a nie
              normalni pracownicy oddziałów) i pośrednicy kredytowi mieli 3 tłuste
              lata, ale praca naprawde wymaga dużo zaangażowania (często po
              kilkanaście godzin dziennie i telefony od klientów do 23 w nocy) i
              sporo wiedzy.
              • Gość: kacha Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł IP: *.elartnet.pl 29.10.08, 15:28
                nie zal mi ich, zamiast załatwiać 1% mniejszy kredyt dla ludzi, to brali to do
                swojej kieszeni...

                Wymagalo to wiedzy? Jakiej? Krotkiego szkolenia na Teneryfie?
                • arfer Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł 29.10.08, 21:07
                  Jeśli wydaje Ci się, że rynek kredytów hipotecznych to bułka z masłem, to .. zgłoś się do Finamo.

        • Gość: zorientowany Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 13:21
          Bzdury, to wypisujesz Ty.
          Najlepsi doradcy zarabiali nawet powyżej 200 tys. miesięcznie (wiem,
          co piszę) i wypłacali w miesiącu nawet powyżej 10 mln miesięcznie.
          Co do maksymalnej kwoty, dostawali nawet 3-4% od banków.
          Sugeruję Ci nie wypowiadaj się na tematy, o których czytasz wyłącznie
          w gazetach...
          • Gość: niezorientowany Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł IP: *.gprs.plus.pl 29.10.08, 16:11
            ja co prawda nie mam pojęcia ile naprawdę banki wypłacały swoim doradcom (cale
            szczęście, że nie wziąłem kredytu - nie chciał bym dopłacać 1% kwoty, za
            wątpliwie niezbędne doradztwo), ale nie o to mi chodzi.

            Chodzi mi mianowicie o to jakie byłoby ekonomiczne uzasadnienie dla wypłacania
            tak ogromnych prowizji? Przecież Ci doradcy i za 10 razy mniejsze pieniądze by
            doradzali, to po pierwsze, a po drugie Ci ludzie i tak by wzięli kredyt,
            niesieni falą starannie 'wyreżyserowanego' hurra-optymizmu kredytowego.

            Pozostaje najsmutniejsze wytłumaczenie: banki, zarządzane przez bandy nieuków,
            to instytucje niepotrzebnie szastające pieniędzmi swoich klientów
          • Gość: Mew Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł IP: *.sileman.net.pl 29.10.08, 18:26
            Zorientowany mylisz trochę pojęcia. 200 tyś to MOŻE zarabiali dobrzy
            (operatywni) pośrednicy, którym bank wypłacał po 3-4% prowizji
            pracownicy dostają od banu od 0,1 do max 1%. 10 mln miesiecznie jest
            w stanie uruchomić pośrednik, który zatrudnia kilku pracowników a
            nie jeden doradca klienta
            zatem tu cytat: > Sugeruję Ci nie wypowiadaj się na tematy, o
            których czytasz wyłącznie w gazetach...
            • arfer Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł 29.10.08, 21:10
              Niekoniecznie, w firmach pracujących w takim systemie jak Open Finance najlepsi byli w stanie tyle wypłacać. Oczywiście - nie miesiąc w miesiąć.

              Gros tych 50 tys. zł i tak pochodziło nie z kredytu, ale z programów inwestycyjnych, które równolegle były zawierane.
          • arfer Re: ofiary kryzysu? ale głupi artykuł 29.10.08, 21:08
            3-4 % to od jednego konkretnego, ukochanego przez wielu (Dombank) i to w sytuacji, gdy prowizja Klienta była wyciągnięta do nieba.

            Fakt. Tylko pytanie, co to za doradca, który skubie tyle, ile wlezie.. Pytanie, ilu z takich nadal jest na rynku..
    • Gość: zenek teraz mają więcejk czasu na naganianie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:09
      frajerów na forach.. przykład "wziąłem 3 lata temu w CHF, jest zajebiście.."..
      no i zaczyna sie dyskusja
      • alinaw1 Re: teraz mają więcejk czasu na naganianie 29.10.08, 11:11
        A doradcy bankowi, co to wciskali kit, że fundusze zawsze bedą iść w
        górę? Też nachapali się olbrzymiej kasy, teraz maja mniej, też
        płaczą (tak jak ich klienci?)....
      • Gość: bezka Re: teraz mają więcejk czasu na naganianie IP: *.ghnet.pl 29.10.08, 11:17
        Szczerze mówiąc nie żal mi ich. Przerażająca większość to
        pseudodoradcy (mówięc szczególnie o pośrednikach lub zewnętrznej
        sieci sprzedaży), oddający kredyty tam, gdzie mieli najwyższą
        prowizję, bynajmniej nie dbający o interes klienta i dobrze
        wynegocjowane warunki... Nie mówiąc o bezpieczeństwie transakcji...
        • Gość: usak "Doradca kredytowy" czy sprzedawca kredytow? IP: *.asm.bellsouth.net 29.10.08, 16:48
          Jak mozna oczekiwac od czlowieka bedacego na prowizji wyplacanej
          przez bank ze bedzie dbal o interesy klienta, a nie interesy swojego
          mocodawcy?
          • arfer Re: "Doradca kredytowy" czy sprzedawca kredytow? 29.10.08, 21:23
            Tak, że płaci mu de facto jego Klient. A firma jest tylko narzędziem do tego, by mieć możliwie szeroką gamę instrumentów, które pozwolą owemu Klientowi, którego - często - od lat się prowadzi - zaspokoić możliwie szeroko jego potrzeby.

            WIększość tych wskazywanych w artykule zarabia tak dobrze, ponieważ są cenieni i polecani przez swoich Klientów.

            Jeśli ktoś choć troszkę zna tę branżę, przyzna mi rację.
            • Gość: usak Re: "Doradca kredytowy" czy sprzedawca kredytow? IP: *.asm.bellsouth.net 29.10.08, 23:25
              "Doradca kredytowy to osoba, która może ci załatwić kredyt w banku.
              Za swoje usługi zazwyczaj nie pobiera żadnych opłat - żyje z
              prowizji, którą dostaje od banku."
              www.doradca-kredytowy.pl/
              Nie przekonales mnie. Wciaz uwazam, ze nazwa "sprzedawca kredytow"
              bardziej trafnie oddaje specyfike tej profesji niz "doradca
              kredytowy".
        • arfer Re: teraz mają więcejk czasu na naganianie 29.10.08, 21:21
          Jasne. Pseudodoradcy mający wyniki pozwalające na taki dochód.. Nie masz pojęcia, o czym piszesz.

          Oczywiście zgadzam się, że w każdej firmie znajdą się czarne owce, osoby, które minęły się z powołaniem i nie mają kwalifikacji etycznych czy merytorycznych, ale generalizowanie mimo wszystko nie prowadzi do niczego dobrego.
    • maniek_ok Re: Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 11:11
      Skoro jest tak zle - to czemu jest tak dobrze?
      Placze i brednie, a jakos nikt nie wspomina o tych ktorzy normalnie i bez
      problemow dostawali kredyty nawet w tym przelomowym tygodniu, kiedy w niektorych
      bankach odrzucano promesy... Nawet tu na forum GW mozna bylo o tym przeczytac,
      choc oczywiscie krzyk tych kilku "utopionych" slychac zawsze lepiej niz 1000
      tych zadowolonych...
    • Gość: ? |=+ złodziej i oszust - najbardziej płatne zawody IP: *.promax.media.pl 29.10.08, 11:15
      Do tej grupy zawodowej zalicza się także posłówi członków rządu PO-pie...ców
      i PeeSLipów
      • Gość: Marko Jeszcze Ku... i Ksiadz. IP: 89.174.216.* 29.10.08, 23:41
        .
    • niezapowiedziany doradcy czy dealerzy kredytow? 29.10.08, 11:29
    • Gość: Waldek Strasznie mi przykro. IP: *.ghnet.pl 29.10.08, 11:43
      Normalnie tak samo jakbym był sutenerem i dowiedział się że moi klienci
      zarazili się wstydliwą chorobą.
      Naprawdę bardzo Was przepraszam.
      Wybaczcie mi, że Was ruchałem!!
      Proszę!
    • Gość: al Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:53
      Czyli najwyżej ceni się tych, którzy potrafią najskuteczniej
      oszukiwać. Cholerny świat.
      • Gość: Jarek Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.nrth.cable.ntl.com 29.10.08, 12:13
        To gdzie teraz sa te bezpieczne fundusze inwestycyjne do ktorego
        kupna tak ochoczo namawiali genialni doradcy finansowi czyli glupi
        naganiacze ????
    • Gość: jelonek Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.chello.pl 29.10.08, 12:40
      Uważam ,że należy im się ścisły nadzór ,żeby im sie odechciało
      takich manipulacji. Powinni za to odpowiadać przed sadem poniewaz
      narazili mnóstwo swoich klientów na straty . Trzeba sprawy nazwać po
      imieniu i powsadzac ich tam gdzie jest dla nich miejsce.Wielcy
      doradcy -złodziejski i nienasycony element!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • arfer Re: Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 21:25
        Generalizujesz i piszesz głupoty.
    • Gość: lol Pierwsze ofiary kryzysu IP: 198.28.69.* 29.10.08, 12:49
      Mnie pewnien Pan z OpenFrajer też namawiał na inwestycję-miałem 70 k
      własnego wkładu a mieszkanie warte 230k - chciałem 160k
      Uprzejmy Pan zaoferował im inwestowanie w fundusze i giełdę - zarobi
      Pan i w 5 lat kredyt spłaci...
      • Gość: Ekonom Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 193.201.167.* 29.10.08, 13:33
        To dlatego, że jeśli sprzedał pakiet kredyt + jednostki funduszu
        dostawał większą prowizję (za to i za to) i w dupie miał ryzyko
        klienta. Oczywiście w teorii wyglądało to ładnie, ale żeby robić
        takie akcje trzeba mieć pewność, że klient dobrze rozumie schemat
        tych działań i ew. zagrożenia. U nas doradcą może zostać kazdy bo
        ten zawód nie jest licencjonowany (tak jak np. doradztwo
        inwestycyjne), więc tak naprawdę jedynym co może powstrzymać doradcę
        przed wypuszczeniem klienta dla własnej korzyści jest kodeks
        etyczny. Czyli niewiele.

        Dlatego uważam, że doradztwo finansowe jest źle zorganizowane, boo
        doradcy powinien płacić klient a nie instytucja której produkty
        sprzedaje. To zmusiłoby go do reprezentowania interesów klienta a
        nie banku czy funduszu, a zabezpieczeniem byłaby własna reputacja.
        • arfer Re: Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 21:27
          > Dlatego uważam, że doradztwo finansowe jest źle zorganizowane, boo
          > doradcy powinien płacić klient a nie instytucja której produkty
          > sprzedaje. To zmusiłoby go do reprezentowania interesów klienta a
          > nie banku czy funduszu, a zabezpieczeniem byłaby własna reputacja.

          Tyle, że niestety rynek jest na to kompletnie nieprzygotowany i płacić w tej formie chce mało kto.
      • arfer Re: Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 21:26
        I ile czasu minęło ? Rok ? Dwa ?

        Ktoś Ci obiecywał, że ZAWSZE będzie rosło ? Nie wspominał o tym, że giełda może się wiązać z bardzo znacznymi wahaniami i potencjalnymi stratami w krótkim czasie ?
    • Gość: eur67 Niech wezma kredyt IP: *.fbx.proxad.net 29.10.08, 12:51
      Biedaczyska... niech wezma "szybki kredyt bez zbednychformalosci"
      (na 18% rocznie) aby przezyc :-(
      A teraz serio, to takim ludzieom PO obiecalo podatek liniowy!!!!
      • Gość: ff Re: Niech wezma kredyt IP: *.range86-146.btcentralplus.com 29.10.08, 13:03
        zazdroscisz?

        ciekawe czy bys z usmieszkiem na gebie zaczal placic 40% podatku gdyby twoje
        zarobki wzrosly nagle powyzej progu
        • Gość: euro67 Re: Niech wezma kredyt IP: *.fbx.proxad.net 29.10.08, 13:24
          Juz place 50% we Francji
          • Gość: ff Re: Niech wezma kredyt IP: *.range86-146.btcentralplus.com 29.10.08, 14:23
            > Juz place 50% we Francji

            Chciales powiedziec polowe oddajesz zlodziejowi hehehe

            Ja place jakies 10% podatkow ale nie dlatego ze malo zarabiam ale dlatego ze
            uwazam ze podatki sa zbyt wysokie i nie mam zamiaru oddawac 40-50% za moja
            ciezka prace
        • Gość: dc99 A może liniowość by tak zacząć od ZUS? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:04
          > zazdroscisz?
          >
          > ciekawe czy bys z usmieszkiem na gebie zaczal placic 40% podatku
          > gdyby twoje zarobki wzrosly nagle powyzej progu

          Ciekawe czemu liniofilom zawsze jakoś "zapomina się" o tym drobnym fakcie że do
          dochodów opodatkowanych 19% trzeba jeszcze zapłacić drugie tyle składek na ZUS,
          a od dochodów opodatkowanych 40% już nie. Gapowaci jacyś są ci liberałowie, ot co.

          Dalej liniofile - jak tak kochacie "prosty system podatkowy bez ulg" to napisać
          ustawę o liniowych i bez ulg składkach na ZUS i zbierać podpisy. Wtedy może ktoś
          uwierzy w wasze krętactwa.
          • Gość: ff Re: A może liniowość by tak zacząć od ZUS? IP: *.range86-146.btcentralplus.com 29.10.08, 14:27
            bo jak ktos ma 19% podatku to znaczy ze malo zarabia a jak malo zarabia to
            znaczy ze musi wiecej doplacic do skladki bo leczyc to sie chce na rowni z
            bogatym nie?

            Jesli nie liniowy podatek to przynajmniej taki: 14% 17% 20%

            ale nigdy powyzej 20% bo ludzie przestaja wtedy placic.

            Biedaki to pewnie by chcieli tylko 0% a bogaci niech na nich robia placac 40%
          • Gość: Fred Re: A może liniowość by tak zacząć od ZUS? IP: *.nsm.pl 29.10.08, 20:50
            bo zus to ubezpieczenie na starość, a nie podatek i jest ograniczenie w
            wysokości emerytury jaka można dostać, w zależności od kasiory do zus dostaje
            się później emeryturę, ale nie więcej niż ileś tam
            • Gość: dc99 Nauczcie się odróżniać ZUS od OFE dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.08, 09:16
              > bo zus to ubezpieczenie na starość, a nie podatek

              Guzik prawda. ZUS to w przeważającej części podatek natychniast zużywany na
              wypłacanie OBECNYCH emerytur POPRZEDNIEMU pokoleniu a nie składka z której
              będzie wypłacana PRZYSZŁA emerytura WPŁACAJĄCEGO. Nie ma żadnego uzasadnienia,
              poza korupcją polityków oczywiście, dlaczego najbogatsi są z obowiązku płacenia
              na dziadka zwolnieni.

              Jak widać różnica zasad działania ZUSu i OFE też jest za trudna do pojęcia dla
              dzieci UPRu.
    • Gość: kix przegiecie IP: 195.90.102.* 29.10.08, 13:11
      ja rozumiem, ze metro jest darmowe. wiec nie trzeba dbac o poziom artykulow. ale
      mylenie sprawcow z ofiarami to juz szczyt wszystkiego
      • Gość: Ekonom Re: przegiecie IP: 193.201.167.* 29.10.08, 13:36
        Mylenie doradcy finansowego klienta z inwestorem który zarządza
        skarbem w danym banku też nie jest zbyt mądre.
        To trochę tak jakbyś oskarżał pracownika stacji benzynowej że
        benzyna drożeje albo jej nie ma.
    • Gość: kkk ojej, i cóż teraz poczną biedni ANAL-itycy, IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.10.08, 13:43
      suchy chleb i red bull a do pracy rowerem? jestem naprawdę wstrząśnięty i
      głęboko zmieszany ich ciężką dolą.
      • arfer Re: ojej, i cóż teraz poczną biedni ANAL-itycy, 29.10.08, 21:29
        To tłumaczy, dlaczego bredzisz od rzeczy i piszesz jak cham.
    • Gość: clockworkz Pierwsze ofiary kryzysu IP: 82.207.140.* 29.10.08, 13:47
      Fakt jest faktem - wyjątkowe sku...syństwo. Kosić niewiarygodny szmal na oszukiwaniu ludzi. Moim zdaniem jest jedno wyjście - albo dożywocie, albo kulka w łeb.
      • arfer Re: Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 21:30
        Pierwsza dla Ciebie.

        Musisz mieć smutne życie, skoro nic nie wiesz, a już widzisz w każdym złodzieja..
        • Gość: znawca_123 Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 22:49
          Nazywając rzeczy po imieniu doradcy do to naciągacze.
          A skoro naciągają na pieniądze, to złodzieje.

          Tylko ludzie przejrzą na oczy jak oszukani zostali, to się zacznie klepanie
          doradców.

          Będzie boleć panowie. Oj będzie .... Przydadzą się prowizje na leczenie :)
    • Gość: 0i Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.stansat.pl 29.10.08, 13:59
      kolejny powód aby ceny nieruchomości spadły ,nie dośc że lekkoroby nie kupią
      już mieszkań na inwestycje ,ale jeszcze sprzedadzą kilka lokalizacji bo nie
      będzie im starczac do ,,pierwszego,, . Panie z okienek bankowych już teraz
      wiedzą dzięki komu zarabiają 1500 zł na ręke.
      • Gość: Doradca3 Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 77.79.229.* 29.10.08, 16:24
        Mam mieszkania na kredyt, ale mam też lokaty na około 130% salda
        kredytu. Do tego My raczej nie kupowaliśmy tego nowobudowanego
        badziewia po 10 tys. z metra na pipidówie dolnej. A Panie z okienek
        bankowych, biorąc pod uwagę ich zaangażowanie i kompetencje
        zarabiają znacznie za dużo.
        • Gość: panienka z okienka Do doradcy 3 IP: 193.201.167.* 30.10.08, 16:47
          Nie wstydź się, podaj gdzie pracujesz. Może pójdę i zweryfikuję
          Twoje kompetencje oraz zaangażowanie proporcjonalnie do
          otrzymywanego wynagrodzenia? Jest takie staropolskie przysłowie
          mówiące o źdźble i belce, bardzo adekwatne do Waszych komentarzy.
          Chciałabym wiedzieć czy jesteście rzetelni, uczciwi i absolutnie
          pracujecie za darmo dla Waszych klientów?
    • von.g Człowiek spłaca kredyt po 30 lat a tutaj pensja 29.10.08, 14:15
      50 tyś za to ,że wciskali kredyty ludziom ,którzy może nawet nie mogą ich
      teraz spłacić i przez to jest kryzys. I jeszcze z naszych pieniedzy mamy te
      banki ratowac??!?!?!
      • Gość: ded Re: Człowiek spłaca kredyt po 30 lat a tutaj pens IP: 77.79.229.* 29.10.08, 16:10
        Nie rozumiem sensu Twojej wypowiedzi. Może dlatego, że jest ona
        całkowicie pozbawiona sensu.
        • Gość: von.g Re: Człowiek spłaca kredyt po 30 lat a tutaj pens IP: *.pp.htv.fi 29.10.08, 16:47
          Sens jest taki , że kredyt mieszkaniowy jest bardzo drogi. W jego cene wliczone
          też są prowizje dla sprzedawców. Kredyt mógłby być tańszy gdyby np nie te
          prowizje. Co prawda za godziwą prace należy się godziwa wypłata , ale obecny
          kryzys pokazuje ,że ona nie była godziwa i wciskali kredyty każdemu. Lepiej?
          • Gość: Fred Re: Człowiek spłaca kredyt po 30 lat a tutaj pens IP: *.nsm.pl 29.10.08, 20:53
            a jest jakiś przymus brania kredytów ?
            Wy wszyscy tacy jacyś naiwni ?
            tylko na forum oświecenie nachodzi ?
          • arfer Re: Człowiek spłaca kredyt po 30 lat a tutaj pens 29.10.08, 21:31
            W Polsce ? Każdemu ??

            Biegali i wołali : kup Pan dom, mieszkanie, albo dwa ??

            Co Ty piszesz ? USA są dość daleko, tam - racja..
          • Gość: mądry Re: Człowiek spłaca kredyt po 30 lat a tutaj pens IP: *.subscribers.sferia.net 30.10.08, 13:24
            Aleś Ty głupi- ja nie mogę. Wiesz o ile auto by było tańsze gdyby
            nie prowizja sprzedawcy? Wiesz o ile chleb byłby tanszy gdyby nie
            prowizja sprzedawcy? Wiesz, że WSZYSTKO ktos sprzedaje i o jego
            wypłatę to coś jest droższe? A wiesz jak mało produktów jest w
            sprzedaży bezpośredniej? w większości produktów trzeba opłacić kilku
            sprzedających (hurtownię) I jak sobie wyobrażasz wciskanie kredytu.
            Wiesz co mówisz???? Przeciez trzeba kupić nieruchomość żeby wziąć
            kredyt. Jak możesz komuś wcisnąć taki produkt. Myśl trochę- to w
            większości przypadków nie boli.
    • Gość: jed Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:19
      jesli zarabiali 20 tys to i tak co najmniej 15 tys za duzo jeliby
      porwnac ich kompetencje i wiedze z innymi zawodami. moim zdaniem
      jest to zwykla banda nierzetelnych cwaniakow , ktorych jedynym celem
      jest ralizacja celow pewnych bankow a nie wszechstronna informacja
      dla klienta
    • Gość: doradca Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:38
      Takich bzdur dawno nie widziałem... Jestem doradcą i w związku z
      zaistniałym tzw."kryzysem" mam 2 razy więcej pracy niż przed... nie
      wiem kto pisze takie bzdurne artykuły... Powiem tylko tyle że wkońcu
      zaczęło się prawdziwe doradztwo, a mianowicie nie wybieranie w
      ofertach gdzie klient dostanie marże niższą o 0,05% tylko tam gdzie
      klient dostanie wogóle kredyt ... I powiem jeszcze jedno - dobry
      doradca będzie miał zawsze dużo pracy ponieważ każdy zadowolony
      kredytobiorca przyprowadzi swojego znajomego i tak się kręci w tym
      interesie... obecny kryzys przełożył się na to że dobry i sprawdzony
      doradca ma jeszcze więcej klientów ....Więc nie rozumiem komu tak
      się pogorszyło... Dane przedstawione w tym artykule są przesadzone i
      myślę że autor powinien się zastanowić czy może nie powinien zmienić
      pracy... głupota ludzka nie zna granic.... tylko taki wniosek mogę
      wyciągnąć z tego artykułu....
      • Gość: też doradca Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.subscribers.sferia.net 29.10.08, 15:13
        Nie rozumiem, co Ci ludzie piszą. Jakie naganianie... przecież to
        KREDYT HIPOTECZNY. Jak można wcisnąć komuś taki produkt. Gdzie? Na
        Marszałkowskiej łapać ludzi i wciskać? Do nas przychodzą ludzie
        którzy podpisali juz umowe przedwstępną i teraz potrzebują na to
        kredyt. SAMI podpisali te umowę.... My pomagamy. Oczywiście info o
        zarobkach jest mocno przesadzone i o tym, że teraz jest duuuużo
        gorzej- też. Jest normalnie, tylko więcej nerwów, więcej pracy....
        • Gość: M. Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 193.201.167.* 29.10.08, 15:20
          Ale fundusze to się wciskało no nie?
          ;))
          • Gość: Dordca3 Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 77.79.229.* 29.10.08, 16:15
            Nie, bo nie było ich w mojej ofercie :)
            Rozróżnić trzeba McDonaldy (Money, Open, Exp), gdzie masz
            kieerowników i normy (motto: sprzedawaj albo spierd....), od innych
            firm, gdzie sam jesteś sobie szefem. Zarobisz 5K, Twoja sprawa,
            chcesz zarobić 50K, też można. Choć akurat średnio w tej branży
            zarabia się o wiele mniej.
          • Gość: doradca Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 16:26
            Kto wciskał to wciskał... Ja ostatnio sugerowałem klienom lokatę i
            mam nadzieję że nikt mądry nie namówił ich na fundusze... No ale są
            doradcy i doradcy... jak wszędzie... w każdej branży są czarne
            owce... każdy powinien sam, patrząc rano w lustro, odpowiedzieć
            sobie na pytanie kim chcę być... tylko Ci którzy są uczciwi dzisiaj
            nie narzekają na brak klientów...a nieuczciwi zmieniają zawód albo
            już zmienili....
    • pafek1 Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 14:58
      Moim zdaniem, zamiast ładować się w trudno spłacalny kredyt i nabijać
      kasę pośrednikom lepiej, trochę pooszczędzać i szukać okazji.
      • Gość: Doradca3 Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 77.79.229.* 29.10.08, 16:28
        Uzbieranie 1 500 000 PLN, nawet przy mojej pensji wymagałoby trochę
        czasu :)
        • pafek1 Re: Pierwsze ofiary kryzysu 30.10.08, 10:08
          Gość portalu: Doradca3 napisał(a):

          > Uzbieranie 1 500 000 PLN, nawet przy mojej pensji wymagałoby
          trochę
          > czasu :)
          Niechodziło mi oczywiście żeby odkładać na cały domy. Tylko, żeby
          nie rzucać się na niekorzystny kredyt, z którego musi być
          sfinanowana wielotysięczna pensja pośrednika kreytowego. Ja,
          spokojnie czekałem, odkładając pieniądze i szukającego ciekawej
          oferty na nieruchomość i kredyt. W rezultacie niewiele musiałem
          dopłacić, żeby przeprowadzić się z mieszkania do domu.
    • Gość: Mareczek Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.alcatel.de 29.10.08, 14:59
      Apropo funduszy oraz spekulacji na nieruchomościach. Zasada jest
      jedna. Nie ma takiej inwestycji, oprócz handlu dragami, na której
      WSZYSCY zarabiają. Na razie sporo osób wtopiło na funduszach, a
      jeszcze bardzo duzo wtopi na nieruchomościach. Silna korekta jeszcze
      przed nami.
    • Gość: znawca Pierwsze ofiary kryzysu IP: 195.42.249.* 29.10.08, 15:17
      Ale głupoty wypisuje ta prawie gazeta - Metro. Jaaaasne, 50 tys dla
      doradcy kredytowego, czyli zwykłego misia z okienka... kto w to
      uwierzy? chyba tylko czytelnik Metra. Dyrektor istotnego
      departamentu w dobrym banku w polsce ma 20-30 tys.
      • Gość: M. Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 193.201.167.* 29.10.08, 15:24
        Jakiego misia z okienka. Heloooooł - bankowość trochę się zmieniła..

        Doradca często wpina się lapkiem do sieci bankowej na kilkadziesiąt
        minut dziennie. Resztę czasu spędza u deweloperów, w pośrednictwach
        nieruchomości, u klientów albo w sądach jak chce sprawdzić stan
        prawny nieruchomości.
        • Gość: znawca Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 195.42.249.* 29.10.08, 15:27
          No właśnie, jest trochę lepszą wersją misia z okienka, to zwykły
          szeregowy pracownik, skoro dyrektorzy departamentów w centralach
          banków tyle nie zarabiają to niech nikt nie wciska kitu,
          że "żołnierze" tyle koszą. Wiem, co mówię, a nie mówię co wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka