Dodaj do ulubionych

Czy 30-latka bez pary to stara panna?

IP: *.centertel.pl 17.03.09, 16:53
Samotni rzeczywiście bardzo logicznie i skutecznie potrafią obalać
mity, przesądy i stereotypy na swój temat. Sami jednak w stosunku do
par stosują taki zestaw własnych stereotypów, że trudno ocenić,
które są głupsze.

Kilka przykładów z setek singlowych stereotypów na temat małżeństw:
małżonkowie są znudzeni, przepracowani, fałszywie szczęśliwi,
zazdroszczą singlom, nie podróżują, nie uczą się, nie osiągają
sukcesów, nie mają pieniędzy, nie realizują hobby.
Single, czy wy naprawdę w to wierzycie??? Rozejrzyjcie się dookoła!

Drodzy single, większość małżeństw nie ma takich problemów, ma także
siebie i ma dzieci, i ma przyszłość wśród bliskich.

Inna sprawa to, że większość singli nie żyje tak wspaniale, jak
opisuje to artykuł. Znacznie częściej misiaczek prozaczek - wierny,
pod ręką, i szczerze pogadać można z lekarzem...
Obserwuj wątek
    • Gość: Buba33 Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: 78.8.138.* 17.03.09, 18:14
      Masz rację! Na nic nie można patrzeć jednostronnie. Wszystko ma
      swoje plusy i minusy.
    • Gość: D@B Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 19:23
      30 latka bez pary to beznadziejny przypadek. Nikt nie chciał
      stworzenia w okresie naboru, więc po zdobyciu zwerbalizowanej
      edukacji przeistacza się w monstrum botoksowo-lodowe. Wmawia sobie i
      wszystkim koleżankom wokół, że jest fantastyczną odkrywczynią
      (kołdry). Obrzydliwe, że wiekowa p. Zuzanna dla kasy napędza tę
      machinę egocentryzmu, braku dojrzałości, niechęci do
      odpowiedzialności i kompletnej nieumiejętności własnego myślenia.
      Błędne rozumienie feminizmu dopełnia obraz.
      • Gość: Buba33 Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.03.09, 22:55
        Litości!!! Aż tak jestem beznadziejna????????????????
      • Gość: 30-latka singiel Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.10, 15:57
        tak jestem beznadziejna - księgowa, pracuje, nie siedze u rodzicow na garnuszku,
        zaradna wyjechalam do niemiec, mam swoje mieszkanie. Ale kim ja jestem bez
        mężczyzny ? Zerem hahahhh ciekawe to co piszesz !! :P
    • Gość: 123 Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 00:29
      Beznadziejny przypadek to ty powinnaś/powinieneś się nazywać
      • Gość: sparowany Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.centertel.pl 25.03.09, 21:47
        Raz jeszcze:
        "Samotni rzeczywiście bardzo logicznie i skutecznie potrafią obalać
        mity, przesądy i stereotypy na swój temat. Sami jednak w stosunku do
        par stosują taki zestaw własnych stereotypów, że trudno ocenić,
        które są głupsze".

        Co właśnie udowodniłaś/niłeś
    • Gość: maciej Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 00:31
      co zaściankowa osoba???????????????????????
      • Gość: sparowany Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.centertel.pl 25.03.09, 21:55
        Napisałem:
        "Samotni rzeczywiście bardzo logicznie i skutecznie potrafią obalać
        mity, przesądy i stereotypy na swój temat. Sami jednak w stosunku do
        par stosują taki zestaw własnych stereotypów, że trudno ocenić,
        które są głupsze"

        - Co właśnie potwierdziłeś.


        Przesąd głupiokomiczny - ludziska żyją w parach tylko po
        zaściankach - fajny przesąd i jaki "wielkomiejski". :-))))))))))))
    • Gość: blondynek100 Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.munitus.3s.pl 23.03.09, 19:21
      ja uważam,ze 30-letnia samotna kobieta jest dojrzala
      dziewczyna,ktora dorosla do malzenstwa. znam wiele
      dwudziestoparolatek,ktore rozwodza sie po roku max po dwoch latach.
      Myslalyze beda mialy zycie jak w bajce, a okazuje sie,ze trzeba isc
      do pracy bo niestety w polsce mezczyzna nie utrzyma rodziny w
      pojedynke. Znam kilka trzydziestoletnich samotnych kobiet,ktore swoj
      los wziely w swoje rece i wielu facetow powinno sie od nich duzo
      nauczyc. Poderac takie dziewczyny nie jest trudno. trzeba miec w
      glowie a nie w kieszeni... pozdrawiam was dziewczyny...
    • Gość: hipek Szwecja To jest jakis mechanizm ze sie jest samotnym... IP: *.bredband.comhem.se 23.03.09, 20:52
      Czesto kobieta ma wczesniej partnerow i oni sie nie sprawdzili,wiec
      sie z nimi rozstala po krotszych lub dluzszych relacjach.No i
      wlasnie stuknela jej 30 tka,a ona nie ma znow nikogo i placze w
      poduszke w nocy.Bo kolezanki juz mezatki i maja dzieci i mlodsza
      siostra tez juz urodzila drugie dziecko.No ale ona robi kariere w
      pracy,pensja coraz wyzsza.Taka kobieta nie ma zycia
      osobistego.Gdzies w rejestrze komorki setki kolezanek ze studiow,z
      pracy(1/8 to lesbijki).Smutne bo biologia nie chce czekac i za
      chwile bedzie za pozno na pierwsze dziecko bo to stuknelo najpierw
      31 lat a potem polecialo szybko do 35!
      Molziwe ze taka kobieta ma atrakcyjna powierzchownosc,mozliweze sama
      o sobie mysli ze jest atrakcyjna.To przeciez ona najczesciej
      przepedzala kazdego faceta jak cos jej sie nie widzialo.
      A dzis okazuje sie ze ona ma jakis feler psychiczny i nie zwiaze sie
      z nikim.Facetow z forsa jest mnie niz kobiet ,ktore na nich
      czekaja,wlasnie na nich FACETOW Z KASA .
      To glowny powod,ze kobiety wybieraja samotnosc,bo zyja latami na
      probe ,a potem nikt juz ich nie chce.No i one same nie potrafia juz
      zyc z tym bagazem i stworzyc z kims udany zwiazek.Czesto za takim
      smutnym koncem stoja traumatyczne przezycia z dziecinstwa czy
      wczesnej mlodosci(nie rowine dalej tamtu,nie che aby ktokolwiek sie
      bal "otworzenia puszki pandory").
      • Gość: ma Re: To jest jakis mechanizm ze sie jest samotnym. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 22:30
        jaki smutny koniec w wieku 30 lat? czy to, ze ktos nie ma meza i
        dzieci (szczegolnie, gdy sam to wybral) to smutny koniec?? a nie
        przyszlo Ci do glowy, ze ktos chce 'sie wyszalec', samotnie
        porozwijac, nim z kims sie zwiaze? napawde, samotna atrakcyjna
        30stka z kasa, jesli chce moze miec faceta, i wcale nie placze po
        nocach w poduszke
        • Gość: 30-latka singiel Re: To jest jakis mechanizm ze sie jest samotnym. IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.10, 16:01
          ja mam 30 lat jestem singielką i po nocach nie płaczę :-) Po co wyć w poduche ?
          Trzeba zyc pelnią życia, pojechać gdzieś, cos przezyc np: kocham podroże. Nie
          mam czasu użalać sie nad sobą - pracuje, podróżuje, zyje pelnią zycia a facet
          sie znajdzie :-)
    • eeela Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? 24.03.09, 01:16
      "Atakujących zewsząd wózków"? Presja 'baby-boomu'? Nie rozumiem, dzieciaci mają
      się po kątach chować, w gettach mieszkać, żeby drażliwych uczuć singlów nie
      ranić i nie molestować ich niecnie 'prorodzinną atmosferą'?

      No parodia po prostu :-D
      • Gość: hmmm Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 01:46
        Ludzie. Czy ktoś kiedyś napisał, że singiel ma pretensje do par? Jak są
        szczęśliwe małżeństwa niech będą. Czy singiel Was prosi o pomoc? Oczekuje od Was
        czegoś? Zazwyczaj to od niego się oczekuje. Jestem za tym, żeby Polacy w parach
        kochali się jak króliki, niech polki rodzą dzieci. Singiel chce mieć spokój i
        swój świat, a wszyscy dookoła świadomie lub nie go burzą. Singiel sobie pójdzie
        na siłownie, postanowi się odchudzać, urządzić sobie mieszkanie jak chce, a jak
        będzie miał ochotę potańczyć to pójdzie gdzieś w Poznaniu i potańczy a i sex będzie.

        Nie zdradzam. Nie zawalam obowiązków domowych. Nie traktuje źle żony i dzieci.
        • Gość: hipek Szwecja to patologia IP: *.bredband.comhem.se 24.03.09, 08:37
          Nikt nie rozpatruje tematu w kategoriach pretensji.To ze kobieta
          samotna po 30-tce coraz czesciej zaglada do wozeczkow szczesliwych
          mam to taki dosc czesty barometr szczescia.Nie moze byc przyjemne
          budzenie sie z mysla ze idzie starosc i ze znow swieta beda samotne
          (chyba ze dziadkowie lub ciocia zaprosza).Samtna kobieta nie lubi
          rodzinnych spotkan bo tam musialaby odpowiedziec sobie i innym na
          drqazniace ja pytania typu a masz moze narzeczonego,kiedy
          slub,planujesz dzieci moze... .A co ma odpowiedziec samotna
          kobieta,ktora ma skolonnosci do lesbijstwa albo jest uszkodzona
          emocjonalnie i oziebla.U niej najwyzszy stopien uniesienia to
          kopulacja z kims
          przypadkowym,trojkat,kokaina,alkohol,pracoholizm,sex w tolaecie w
          pracy ...SOPOT-Warszawa,a na drugim koncu bezdenna pustka.Taka osoba
          leci na prochach depresyjnych dopalaczach i ma stany pyschopatyczne
          w pozniejszym wieku schizofreniczne.
          Kazdy moze zyc jak chce,nikt nie rozlicza samtonych osob z tego jak
          zyja.Nikt nie pyta czy wierza w Boga,czy chca miec
          rodzine ,potomstwo.Tego nei mozna zastapic silownia ,ani
          odchudzaniem sie czy sexem z przygodna osoba.
          Moze to bycie samym wcale nie wynika z postanowien,tylko z
          niepelnosprawnosci emocjonalnej,bo wedlug badan tylko 5 % deklaruje
          bycie samemu do konca zycia ,a cala reszta chialaby zalozyc kiedys
          rodzine.Ja postawie pytanie wprost "kiedy?" kobieto chceszm iec
          dzieci i z kim jak twoj zegar biologiczny jest nieublagany,i nie
          bylas nigdy z nikim w dluzszym zwiazku.Cchesz sie zmusisc do czegos
          co nie lezy w twojej uczuciowosci ,a co dla innych kobiet jest
          calkiem naturalne?
          Potem sie3 slyszy o zakladaniu rodziny przez dwoch singli tej samej
          plci ktorzy chca adoptowac cudze dzieci-HOROR w bialy dzien!Co robi
          samotna kobieta kiedy facet zagoscil w jej lozku wiele miesiccy?
          Zrywa z nim pod byle pretekstem,bo musialaby sie otworzyc
          emocjonalnie ,zadeklarowac.A w srodku mala uszkodzona psychicznie
          dziewczynka placze i boi sie milosci.Boi sie powiedziec
          slowa "kocham Cie" i nie wypowie ich.Bo to wymagaloby od niej
          spojrzenia na siebie.Dostrzezenia ze czesto mamusia zostawiala ja
          gdy pojawiali sie mezczyni ,ze tatus ja wykorzystywal sexualnie od
          11 roku zycia.Ona tego nie pamieta ,nie chce pamietac,zablokowala to
          wszystko w podswiadomosci i gotowa jest bronic swojej niewiedzy za
          wszelka cene.Tylko jej cialo mowi cos innego,nie potrafi klamac.Tak
          najczesciej wyglada model singla:sukces finnasowy cala reszta to
          totalna porazka!
          Oczywiscie ze nikt sie nie przyna,bo komu to potrzebne .Singla po 40
          tce wszyscy omijaja szerokim kolem bo jest dziwny i samotny jak
          palec.A poniewaz po drodze do kariery wdpetywal egoistycznie ludzi w
          ziemie ,tak nie ma przyjaciol ,a rodziny nigdy nie zalozyl.
          Singiel pio 40 dewocieje i lata do kosciola na wszystkie msze ,albo
          laduje w psychiatryku!
          • Gość: a Re: to patologia IP: 78.8.9.* 24.03.09, 13:23
            Autor artykułu może nie, ty natomiast tak. Nie nazywaj patologiami ludzi, którzy
            są sami. Z różnych powodów. Chociażby takich, że na swojej drodze spotykają
            tylko ludzi, którzy "nieprzystosowanych" do sztywnych norm, ludzi odstających
            chociaż odrobinę z głupiego oślego pędu wrzucają do jednego worka z wyrokiem:
            "patologia".
            Jak sam bez winy jesteś, to rzuć kamieniem. Przestań zazdrościć, obrzucać,
            obśmiewać i winić innych za własne niepowodzenia.
            "hmmm" napisał tutaj jedyną najmądrzejszą rzecz. Dajcie żyć innym, a oni pozwolą
            wam. Jeżeli marnują sobie życie swoimi wyborami - to jest ich życie. Nie wasze.
            • Gość: aneta Re: to patologia IP: 94.254.185.* 02.04.09, 16:38
              Zastanawiam sie na ile 30 wybrała samotność a na ile nie może po prostu nikogo
              znaleźć. Wątpię w fakt jakoby 30 chciała się samotnie wyszaleć. Szaleje to
              podlotek, student a nie kobieta dojrzała. To chyba jedynie wymówka kobiet które
              chcą mieć niezależność i kasę. Obwieszczanie całemu światu, że jedynie kobieta
              singielka może być spełniona zawodowo, "zarobiona" to dziecinada. Sama mam25
              lat, męża i robie doktorat, więc niech nikt nie wmawia mi, że małżeństwo podcina
              skrzydła i unieszczęśliwia. W parze radości sie mnoży a smutki dzieli.
              Jeżeli chodzi o drugi aspekt sprawy- że nie mogą samotne 30 znaleźć partnera, to
              rzeczywiście mają problem. Na studiach większość par jest dobrana, gdy sie
              zaczyna pracę to średnia wieku oscyluje w granicach 35-40 lat a wszyscy lub
              prawie wszyscy mają rodziny. Ale gdy kobieta widzi tylko swoje dobro i karierę,
              którą jej zdaniem można zrobić tylko w pojedynkę no to potem nic dziwnego że
              płacze w poduchę a na wesele idzie z bratem albo kolegą z pracy.
              Pytałam kiedyś kolegę czy poderwałby ładną dziewczynę przy barze w wieku około
              30 lat. Odpowiedział, że na pewno NIE. Bo jak do tej pory nikt jej nie chciał,
              to widocznie coś z nią nie tak.
              Dla mnie osoby samotne- single czy stare panny itp. są niestety nieszczęśliwe i
              słabsze psychicznie. A w życiu pozbawiają sie wielu pięknych momentów (ślub,
              dziecko itp.)
              • Gość: Malinkka Re: to patologia IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 05.05.09, 15:58
                Co za bzdura, faktycznie doktoryzowanie się odrywa cie kobieto od
                rzeczywistości, siła psychiczna nie bierze się z posiadania rodziny czy tam
                dzielenia się jak to górnolotnie zwiesz smutkami i radościami. Siła psychiczna
                człowieka wynika z jego wnętrza. A albo masz silną psychikę albo nie. I żadna
                rodzina ci tego nie załatwi. Czasami ludzie kryją się za tą fasadą, myślą, że
                mąż/żona, dzieci etc. daje im pewien azyl. A niekoniecznie tak być musi.
                Przeważnie ludzie do swojego miejsca w życiu lubią dopisywać sobie jakaś
                filozofię. Punkt widzenia zależny od punktu siedzenia...Prosty mechanizm.
                Tymczasem ileż to tych pozornie niezniszczalnych małżeństw, potrafi rozpaść się
                w najmniej oczekiwanym momencie. Co prawda, lepiej, aby były wieczne, w końcu na
                tym polega istota rodziny. Ale niczego tak naprawdę nie można być pewnym.
                Zarówno tego, że Twój mąż cię nigdy nie zostawi albo ty jego...Jak i tego, że
                jakiś zatwardziały singiel/lka w wieku 35 lat nie zakocha się szaleńczo i do
                końca swoich dni w jednym człowieku. Trudno mi zgodzić się z tobą, gdyż życie
                pokazuje nam, jak szczęście jest ulotne i kruche i to co dzisiaj bronimy
                zaciekle pazurami, może kiedyś okazać się tego całkowitym przeciwieństwem. Mam
                znajomego, po którym nikt nigdy nie spodziewałby się, iż stateczny bardzo mądry
                człowiek i rodzinny ciepły. Nagle zostawi żonę i dziecko, dla jakiejś
                zwariowanej osóbki...Życie lubi zaskakiwać i zaskakuje...
          • Gość: single34 Re: to patologia IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.09, 21:06
            Gość portalu: hipek Szwecja napisał(a):
            >Singla po 40
            > tce wszyscy omijaja szerokim kolem bo jest dziwny i samotny jak
            > palec.

            Nie trzeba byc singlem po 30 tce czy po 40 tce zeby byc omijanym
            szerokim kolem.
            Mozna byc 2o latkiem i zyc jak palec.
            Obecny trend w Europie to "wieczna mlodosc"- ludzie pobieraj sie
            grubo po 30 tce a wlasciwie miedzy 30 tka a 40 tka.
            Mnostwo ludzi pobiera sie takze po 40 tce.
            Przeciez trudno pogodzic jest studia,specjalizacje,czesto intensywne
            zycie zawodowe z zyciem rodzinnym.
            W moim wypadku zdecydowalem sie byc jeszcze singlem te kilka lat.
            Znam kumpla,ktory konczy w tym roku medycyne. Nastepnie oczekuje go
            prawie dwuletni staz podyplomowy a pozniej 4ro albo 5 letnia
            specjalizacja.
            Jest starszy o 3 lata,czyli ma 37 lat.
            Oznajmil mi ze bedzie sie mogl pobrac dopiero za 4 moze 5 lat.
            Chociaz zdaje sobie sprawe,ze bedzie po 40 tce szuka juz teraz
            dziewczyny do 30 tki,ewentualnie 31 lat.

            > Singiel pio 40 dewocieje i lata do kosciola na wszystkie
            msze ,albo
            > laduje w psychiatryku!

            To takze stereotyp.
            Ja w tym roku ukoncze 35 lat-krag moich kumpli i kumpelek to ludzie
            miedzy 22 - 40 rokiem zycie - w 90% studenci.Znam takze studentow po
            40 tce,ktorzy nie sa zdewociali-i wypija i sie bawia w dyskotekach i
            prowadza bujne zycie seksualne-quasi.
            Stereotypy do niczego nie prowadza,dlatego ich unikam.
            • Gość: troglodytek Re: to patologia IP: *.centertel.pl 28.03.09, 14:39
              Znasz może jakieś stereotypy o sparowanych... ...
            • Gość: Rota Re: to patologia IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.09, 20:18
              Ja się z Tobą zgadzam.
          • Gość: anihili Re: to patologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 17:32
            Cóż za wnikliwa psychoanaliza. Tylko szkoda, że pseudo. Potrafisz jakoś
            "uwiarygodnić" swoje rewelacje, czy pleciesz byle pleść?
          • tapatik Re: to patologia 01.04.09, 19:41
            Fajny bełkot pełen stereotypów.

            Nie wszystkie kobiety zaglądają do wózków z dziećmi. Nie każda chce mieć dziecko.
            Pierwszy raz spotykam się z pojęciami "kobieta uszkodzona emocjonalnie" oraz
            "niepełnosprawność emocjonalna". Co to do licha jest?
            Nie wszyscy single spółkują w kiblu w pracy. W ogóle nie wyobrażam sobie seksu w
            kiblu. Słyszałem o romansie w pracy zamężnej kobiety i żonatego mężczyzny, ale
            oni to robili w jakimś archiwum.
            Trójkąt, kokaina, alkohol, pracoholizm???? To tylko single tak mają?
            Prochy antydepresyjne też?
            Powołujesz się na jakieś badania. Jakie? Kto je robił, gdzie i kiedy?
            Nie wiem jak można twierdzić, że z braku kobiet homoseksualiści zakładają
            rodziny. Można by z tego wnioskować, że single względu na brak
            partnera/partnerki odmiennej płci szukają partnera/partnerki tej samej płci.

            Reszty już mi się nie chce czytać i komentować. Dodam tylko jedno. W swojej
            wypowiedzi jedziesz głównie na kobiety, a mężczyźni też są singlami.... :D:D:D
          • bonnieparker1 Re: to patologia 02.04.09, 01:28

            Gość portalu: hipek Szwecja napisał(a):
            (...)


            tak przerysowanego a przede wszystkim nienawistnego tekstu dawno tu nie
            było, od tego tekstu bije patologią i frustracją; to nie może pochodzić od
            szczęśliwego człowieka, prawda, że nie jesteś hipku szczęśliwy?

    • tapatik Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? 01.04.09, 19:28
      Gość portalu: sparowany napisał(a):

      > Samotni rzeczywiście bardzo logicznie i skutecznie potrafią obalać
      > mity, przesądy i stereotypy na swój temat. Sami jednak w stosunku
      > do par stosują taki zestaw własnych stereotypów, że trudno ocenić,
      > które są głupsze.

      Aha, czyli przesądy o singlach TEŻ są głupie? :-)

      > Kilka przykładów z setek singlowych stereotypów na temat
      > małżeństw: małżonkowie są znudzeni, przepracowani, fałszywie
      > szczęśliwi, zazdroszczą singlom, nie podróżują, nie uczą się, nie
      > osiągają sukcesów, nie mają pieniędzy, nie realizują hobby.

      Skąd te stereotypy?

      > Single, czy wy naprawdę w to wierzycie???

      Nie.

      > Rozejrzyjcie się dookoła!

      Rozglądam się i ciemność widzę, ciemność. :-)

      > Drodzy single, większość małżeństw nie ma takich problemów,
      > ma także siebie i ma dzieci, i ma przyszłość wśród bliskich.

      No i...????

      > Inna sprawa to, że większość singli nie żyje tak wspaniale, jak
      > opisuje to artykuł.

      Mężaci/żonaci też nie żyją tak wspaniale jak to opisujesz.

      > Znacznie częściej misiaczek prozaczek - wierny,
      > pod ręką, i szczerze pogadać można z lekarzem...

      Prozac jest tylko dla singli? Ludzie w związkach nie biorą go?
      Ciekawy stereotyp na temat singli. Masz takich więcej?
      • Gość: sparowany Re: Czy 30-latka bez pary to stara panna? IP: *.centertel.pl 07.04.09, 22:11
        To chyba wystarczająco jasne, tak też to ująłem, że wszystkie
        stereotypy są głupie. Te o singlach także, i te o parach również.

        Wpisy singli jednak wydają się zdecydowanie coraz głupsze, coraz
        bardziej bez sensu i potrzeby zacietrzewione...

        „Skąd stereotypy (o parach)”
        Z załączonych artykułów i wpisów zaprzysiężonych singli. Te użyte
        przeze mnie były prawie cytatami.

        „No i...”
        Single mają wsio, wsio widzieli, wszędzie się bawili, wszystko
        robili - no i ...

        Nie, nie mam więcej stereotypów o singlach. Napisałem na samiutkim
        począteczku, że stereotypowanie mnie nie interesuje. To było tylko
        wymuszone mechaniczne odbicie piłeczki.

        Sam założyłem rodzinę coś niecoś po trzydziestce. I stąd wiem, że te
        pindolenia o walorach i możliwościach singli to bardziej
        przechodzona dziecinada, a nie dłuższa młodość.
    • lutowa6 Czy 30-latka bez pary to stara panna? 21.09.09, 11:04
      Naprawdę żyjemy jak nam jest wygodnie. Czasami przypadek sprawia,
      że z zagorzałej singielki stajemy sie orędowniczką związków. Dlatego
      uważam, że powinno się mieć dystans do nadmiernego obnażania swoich
      upodobań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka