Dodaj do ulubionych

P4 i stosowanie lichwiarskich praktyk przez PLAY

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 12:50
Witam!

Chciałbym przestrzec wszystkich, którzy chcieliby zmienić swoją
obecna sieć i przejść do PLAY, a w szczególności podpisać umowę za
pośrednictwem Germanos Polska. Prawdą są informacje, które czytam na
forach internetowych, o tym że P4 sp. z o.o. czyli operatorowi sieci
PLAY w ogóle nie zależy na jakości usług, a już na pewno nie cenią
sobie dobro nowo pozyskanego klienta. Ich lichwiarskie praktyki
ograniczają się tylko do jak najszybszego podpisania umowy, a potem
możemy bić głową w mur jakim jest Biuro Obsługi Klienta sieci Play,
bo żaden inny kontakt z tym operatorem nie istnieje. Moja historia
jest absurdalna, a konsekwencje mojego czynu, którym była chęć
przetestowania usługi ‘play-online’ przerodziły się w batalie
reklamacji, straconego czasu, pieniędzy i nerwów, obecnie jestem na
etapie złożenia skargi na P4 do Urzędu Kontroli Elektronicznej. Ale
od początku.
Pewnego kwietniowego popołudnia zadzwoniła do mnie Pani z BOK sieci
Play, proponując skorzystanie z usługi ‘play-online’ rekomendując mi
zalety 5GB transferu, a nawet możliwość korzystania za granicą z
internetu bez dodatkowych opłat, na końcu uwzględniając że przez
okres 7-miu dni mogę urządzenie i usługę wypróbować oraz w przypadku
niezadowolenia bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów zwrócić w KAŻDYM
PUNKCIE PLAY. Gdy dotarł do mnie kurier z urządzeniem, podpisałem
stosowne dokumenty, w tym umowę z P4, która automatycznie po 7-miu
dniach staje się aktualna. Niestety podczas testowania usługi,
okazało się że kompletnie nie spełnia ono podstawowych kryteriów
mobilnego internetu. W Poznaniu gdzie mieszkam, połączenie zrywane
było średnio co 15 minut, a transfer nie pozwalał na otwieranie w
przyzwoitym tempie popularnych portali internetowych. Za miastem
usługa w ogóle nie działała. Korzystam równocześnie z iplusa więc
miałem porównanie. Po tych nieudanych próbach postanowiłem zwrócić
urządzenie i rozwiązać Umowę.
I tu zaczęły się problemy.
Siódmego dnia, choć tak naprawdę gdy chodzi o sprzedaż internetową na
zwrot towaru przysługuje 10 dni, zaniosłem urządzenie wraz z
dokumentacja i wypełnionymi dokumentami rozwiązującymi umowę. Na
miejscu okazało się, że absolutnie nie mogę zwrócić urządzenia w
punkcie PLAY, lecz muszę odesłać wszystko na adres firmy która mi to
przysłała czyli w tym przypadku e-shop Germanos Polska. Zadzwoniłem
do BOK sieci PLAY by zweryfikować te dane i rzeczywiście potwierdzono
tam adres wysyłki. Na pytanie i tu istotna rzecz, na czyj koszt mam
odesłać przesyłkę, odpowiedziano mi że NA KOSZT SKLEPU. Tak tez
uczyniłem, zamawiając kuriera jeszcze w tym samym dniu.
Minął tydzień gdy przed moimi drzwiami pojawił się kurier ze zwrotem
przesyłki, sklep odmówił przyjęcia nie podając żadnych przyczyn. Po
pokryciu podwójnych kosztów wysyłki, niezwłocznie wykonałem
połączenie do BOK sieci PLAY (oczywiście na swój koszt) by wyjaśnić
co się stało. Zaproponowano mi jedynie złożenie reklamacji, co też
uczyniłem. Minęło 30 dni zanim uzyskałem jakąkolwiek odpowiedź, a w
niej informację że oczywiście zapoznano się z moją sprawą niezwykle
skrupulatnie i stwierdzono, że przesyłki Germanos nie otrzymał. Nie
czekając ani chwili udałem się z potwierdzeniami wysyłki do
najbliższego punktu PLAY (notabene zupełnie innych firm, których
zadaniem jest tylko wciskanie usług PLAY i podpisywanie umów w ich
imieniu) gdzie zarazem złożyłem drugą, pisemną tym razem reklamację.
W międzyczasie dotarły do mnie już dwie faktury za usługi, z których
nie korzystam i nie chciałem korzystać. Po mniej więcej 21 dniach od
złożenia drugiej reklamacji wykonałem telefon (na swój koszt) do
Obsługi Klienta PLAY, by zasięgnąć jakiejkolwiek informacji w mojej
sprawie. Niestety takowej nie uzyskałem. Na pytanie i zarazem prośbę,
by zaprzestano wystawiania i wysyłania do mnie faktur za usługę z
której nie korzystam i nie chcę korzystać, albowiem cały czas próbuję
rozwiązać z P4 umowę, do czego miałem prawo, zostałem porównany do
osób, które celowo naciągają firmę i na tym etapie nie można
wykluczyć czy nie jestem podobnym złodziejem do dziesiątków
przypadków z którymi się P4 boryka. Natychmiast uciąłem pogawędkę z
osobnikiem, który obraża klientów, spisując jego dane do wiadomości
sieci PLAY.
Gdy po 30 dniach nadal nikt do mnie nie zadzwonił ani nie
zatelefonował z wyjaśnieniami, ponownie to ja na swój koszt wykonałem
połączenie do BOK. Tam powiedziano mi, że odpowiedź jest gotowa i
idzie pocztą, ale uchylono mi rąbka tajemnicy. I rzeczywiście to co
usłyszałem, uzyskało potwierdzenie w liście z dnia 16 lipca, w którym
moja reklamację uważa się za bezzasadną, ponieważ modem wraz z
dokumentami owszem odesłałem na właściwy adres, ale powinienem to
uczynić na SWÓJ KOSZT. W tym momencie powołano się na jakiś
wewnętrzny regulamin e-shopu, którego mi nie dostarczono przy umowie,
zresztą w żadnym miejscu umowy nie ma wzmianki o tym regulaminie w
związku z czym nie miałem najmniejszej możliwości by się z nim
zapoznać.
Reasumując sprawa na dzień dzisiejszy wygląda następująco. W ciągu
siedmiu dni, pomimo że tak naprawdę w świetle prawa przysługuje mi
dziesięć, odesłałem modem wraz z dokumentacją na adres i koszt firmy
e-shop – Germanos Polska, zgodnie z zaleceniami Pani z Obsługi
Klienta sieci PLAY. Firma Germanos Polska odmówiła przyjęcia modemu
co zdaniem firmy P4 sp. z o.o. oznacza, że stałem się automatycznie
abonentem sieci PLAY, albowiem okres testowy używania urządzenia już
minął. Rozpoczął się więc mój żmudny proces reklamacyjny, czego
dowodem jest dzisiejsza data oraz kolejne pismo w tej sprawie.
Równocześnie jako abonent sieci Play jestem obciążany fakturami do
zapłaty za usługi, z których nie korzystam i nie chciałem korzystać.
Na odpowiedzi z moich pism reklamacyjnych czekam miesiącami, a gdy
już nadchodzą okazuje się, że nadal nie przyznaje mi się racji.
Ponadto namawia się mnie do potwierdzenia rezygnacji z Umowy z
przyczyn leżących po stronie abonenta, aby narazić mnie na spore
koszty związane z karami opisanymi w Regulaminie Oferty Promocyjnej.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko dochodzić swojej racji na
drodze interwencji poprzez Urząd Kontroli Elektronicznej, a jeśli ta
nie przyniesie skutku, na drodze sądowej z upublicznieniem
podstępności i wredności firmy P4 sp. zo.o.
Przestrzegam więc wszystkich przed praktykami firmy P4 sp. z o.o.,
który jest operatorem sieci PLAY. O swojej batalii będę na bieżąco
informował na różnych portalach, zezwalam także na kopiowanie mojego
listu i umieszczanie go w sieci w celach przestrogi dla przyszłych
klientów sieci PLAY. Mariusz L. (teady@poczta.fm), numer sprawy
9809759 (gdyby ktoś potrzebował ksero korespondencji z PLAYEM do
wglądu, służę pomocą)
Obserwuj wątek
    • Gość: hhh Re: P4 i stosowanie lichwiarskich praktyk przez P IP: *.hcm.com.pl 24.07.09, 15:45
      hhh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka