Gość: Juta
IP: *.icpnet.pl
26.07.09, 13:48
Wczoraj wróciłam z Międzyzdrojów i mogę śmiało powiedzieć, że muszki, komary,
nawet osy, które na przemian atakują turystów od lat nie były tak uporczywe
jak biedronki! Chwila nieuwagi a na ręczniku jest ich z 10, jak się je
zgniecie to dookoła roznosi się dziwny zapach i zaraz są już następne.. Gryzą,
szczypią i rozprzestrzeniają się w zawrotnym tępie. Jednego dnia władze miasta
chyba je opryskali czymś bo było miejsce na plaży na którym był ich cały
stos..ale chyba żyły.. Na mieście narazie jest ich mało ale jak pojechałam do
niemieckiego Ahlbeck to na chodnikach, w ogródkach - już też były..
Teraz pytanie - czy to ta odmiana o której pisze zachodnia prasa??