blackauri
14.03.10, 15:46
Nie rozumiem jednego trendu, który od jakiegoś czasu widać w sklepach czy na
ulicy. Chodzi mi na przykład o sens noszenia botków, czy nawet kozaków z
wycięciem z przodu. Kiedy to nosić? Latem gorąco, zimą- nawet z grubymi,
bezszwowymi rajstopami nie wygląda, moim zdaniem zachwycająco.
Z drugiej strony mamy japonki- najprostsze, najlżejsze buty na lato- pojawiają
się w wersji z nogawkami prawie do kolan.
What the f... is going on? Same buty, a przynajmniej niektóre modele są
całkiem fajne, ale zupełnie niepraktyczne.
To tak jak doszyć futro do tanktopu, czy wręcz do bikini.
A wy, co o tym sądzicie?