selica
07.06.10, 11:06
Skąd ten wysyp na ulicach butów z czerwonymi podeszwami?
Po tym jak Mucha wprowadziła Louboutiny do masowej świadomości, ten charakterystyczny znak zna każy, a teraz widzę, że takie sklepy jak aldo czy kazar sprzedają buty z czerwonymi podeszwami. Jak to możliwe?
Zastanawiam się czy na czerwoną podeszwę nie ma patentu i czy to nie powinno być karane. Rozumiem podróby królujące na targowiskach, ale oficjalne marki wypuszczające modele z czerwoną podeszwą, to tak jakby ozdobić te buty dwoma C Chanel.
Dla mnie obciach, nie kupiłabym tego, żeby reszta ulicy myślała, że mam nibylouboutiny.