Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    apel do przymierzających

    28.04.04, 16:06
    byłam dzisiaj na zakupach i znalazłam w morganie śliczną białą bluzeczkę z
    szerokim golfem. już chciałam ją kupić ale okazało się, że... jest strasznie
    pobrudzona podkładem. wzięłam następną w moim rozmiarze - to samo... kolejne
    3...upaprane niemiłosiernie. brzydziłam się nawet przymierzyć którąś z nich.
    OHYDA
    czy ze swoimi ciuchami robicie tak samo? wycieracie sobie umalowaną twarz w
    bluzki?
    apeluję do waszego rozsądku i ... przyzwoitości
    Obserwuj wątek
      • Gość: hely Re: apel do przymierzających IP: *.acn.waw.pl 28.04.04, 17:26
        tez tego nienawidzę!!! kiedyś mialam ten sam problem z fantastyczną kremową
        sukienką z zary, wszystkie byly w podkladzie a bylo ich z dziesięć, załamałam
        się. nie wiem jak mozna tak traktowac ubrania w sklepie...
        • kochanica.francuza To nie ja, hehe 28.04.04, 17:42
          Gość portalu: hely napisał(a):

          > tez tego nienawidzę!!! kiedyś mialam ten sam problem z fantastyczną kremową
          > sukienką z zary, wszystkie byly w podkladzie a bylo ich z dziesięć, załamałam
          > się. nie wiem jak mozna tak traktowac ubrania w sklepie...
          nie używam kosmetyków
      • soffica Re: apel do przymierzających 28.04.04, 17:43
        Tragedia. Ja też musiałam zrezygnować z zakupu bluzki, bo była niemiłosiernie
        wyplamiona czerwoną szminką! Zastanwiam się też jak można wypaprać bluzkę
        koszulową podkładem - nie chce się chyba odpiąć guziczków i zakłada się przez
        głowę - tym razem też musiałam zrezygnować z zakupu. Jakby tak panie
        ekspedientki sprawdzały każdą rzecz po przymiarce i za zabrudzone trzeba by
        było płacić....
        • Gość: katinka Re: apel do przymierzających IP: 80.51.255.* 28.04.04, 21:38
          A ja już ze 3 razy wynegocjowałam niższą cenę, bo ciuch był pobrudzony
          podkładem albo przykurzony. Wyprałam i noszą się świetnie :)
          • Gość: rene Re: apel do przymierzających IP: *.zapora / 212.160.172.* 29.04.04, 11:27
            ja też ... ;-)
            (ale tak nienawidzę przymierzać w sklepie ciuchów, że kupiłam te bluzeczki w
            ciemno, uprałam w domu i jest OK ;-))
      • conena Re: apel do przymierzających 28.04.04, 22:04
        się dołączę do apela, bo słuszny. kiedyś widziałam scenkę jak laseczka po
        zostawieniu sladów na bluzce została potężnie opierdzielona i musiała bluzkę
        nabyć.
      • umaa Re: apel do przymierzających 28.04.04, 23:24
        w wikszosci przymierzalni sa chustki, ale chyba Panie Przymierzajace sa zbyt
        malo uswiadomione...
      • an_ni Re: apel do przymierzających 29.04.04, 11:04
        slady po podkladzie to widac ale nigdy nie wiesz ile modelek do sesji w
        gazetach mialo te bluzke na sobie
        albo buty! nie widac bo podeszwy byly oklejne plastrami ! a grzybica szaleje na
        tych cudnych bucikach za 300 zl !
        • czarodziejka1 Re: apel do przymierzających 29.04.04, 15:08
          Czasami to mam wrarzenie, że te panny to robią specjalnie... Same sobie nie
          kupią, bo je nie stać, to chocią zaznaczą swoją tapetą aby inne już nie mogły
          kupić. Co o tym myślicie?
          • umaa Re: apel do przymierzających 29.04.04, 15:11
            eee to chyba fałszywy trop...
          • czarodziejka1 Re: apel do przymierzających 29.04.04, 15:12
            Sorry, oczywiście "wrażenie" :)
            • anula36 Re: apel do przymierzających 30.04.04, 00:23
              muisalaby tylko biegac i znaczyc:)
              Ja mysle,ze moze nie o to chodzi,zeby inne nie kupily, tylko ze na wszystko
              pieniedzy nie mamy, wiec mierzymy, mierzymy,zeby jak najlepiej lezalo. sama
              dzis odbylam katorznicza sesje mierzenia 6 kostiumow ( mrynatka+ spodnie ne
              kapielowych),doproweadzialm panie do furii.. no i poszlam, bo zaden dobrz enei
              lezal:)
      • Gość: Richelieu* Re: apel do przymierzających IP: 217.98.107.* 30.04.04, 01:30
        tak to już jest, że nie tylko na, jak to wdzięcznie ujęto, katorżniczą wędrówkę
        po sklepach, panny malują się wieczorowo-grubaśnie to nawet idąc rano po gazetę
        i bułki nie wyjdą dopóki nie zrobiom siem na bóstwo
        Że towar brudny. Oczywiście, ale jak słusznei zauważono można negocjować cenę i
        w połowie przypadków się udaje. Więc nawet nei narzekam na budzicielki.

        Butów nie kupuję za 300zł więc no problem mam z tym, hehe. Doceniam ryłkę za
        szczupłość butów bo numeracji tęgości jakoś nikt nei prowadzi, a jeśli prowadzi
        to produkuje serię tylko w jednej tęgości, no, za szerokiej oczywiście. A ryłka
        jest stosunkowo tania.

        i jezscze odnośnie ohydy. Co z lumpeksami? Też ohyda?
        • elisabeth20 Re: apel do przymierzających 30.04.04, 11:14
          a ja "uwielbiam" pomyslowe zlodziejki-kilka razy musialam zrezygnowac z zakupu
          kolczykow[akurat upatrzone przezemnie byly dostepne jedynie w wersji mono a
          ekspedientka zagadnieta na ta okolicznosc tylko znaczaco westchnela],niekiedy
          pourywane lancuszki,paski ,bransoletki-i spokojnie sobie wisza.siegasz po cos i
          dopiero wtedy widzisz ze jest uszkodzone.takie "kwiatki'mozna spotkac
          np.w "H&M"czesto.
          co do pobrudzonej odziezy to faktycznie mozna sie wsciec -nie rozumiem tylko
          dlaczego obsluga nie interweniuje?przeciez odwiesza rzeczy na miejsce i
          nietrudno to zauwazyc?
          • Gość: oko Re: apel do przymierzających IP: *.icpnet.pl 04.05.04, 00:04
            oprocz popaprania podkladem zdarzaja sie rzeczy (zwlaszcza czarne) ufaflunione
            antyperpirantami. ohyda.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka