Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolność?

    IP: 217.98.107.* 03.07.04, 19:56
    Czy według Was takie mini jest przywoite?
    bluzka wycięta że uznać można ją za stanik.
    Czy taka bluzka jest według Was przywoita?
    Makijaż ostry, że twarzy nie widać.
    Czy taki makijaż jest według Was przywoity?
    Buty na szpilce 12 cm
    Czy takie buty są według Was prztywoite?

    Czy wypada do szkoły w takim czymś iść?
    Czy nie raziło by Was, że spod spódniczki Waszej koleżanki majtki widać i że
    siedząc w ławce za nią musicie oglądać jej gołe plecy. Czy nie rażą Was
    rozpięte do połowy piersi koszule u chłopców z liceum na szyi których pręży
    się łańcuch, na ręce bransoletka, a włos na sztorc lśniący żelem extra strong.

    Czy wreszcie zakaz szkoły "nie chodzić w mini" uznalibyście za napaść na
    własną wolność jeśli nigdy w życiu nie chodziliście w mini tylko w spódnicach
    najmniej do pół uda i spodniach
    Obserwuj wątek
      • b_bb Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 03.07.04, 20:13
        W samej mini nie ma nic wulgarnego czy nieprzyzwoitego, pod warunkiem, że całość
        jest dziewczęca, skromna. To samo mini w połączeniu ze szpilami, super obcisłą
        bluzeczką i wyzywającym makijażem prezentuje się już zupełnie inaczej.
        W wielu szkołach plisowana spódniczka mini jest elementem szkolnego mundurka
        (no, raczej nie w Polsce), lecz w połączeniu z podkolanówkami, białą bluzką i
        płaskimi pantoflami wygląda ładnie, choć dziewczyny w takim stroju też mogą
        wyglądać zmysłowo.
        Problem wulgarnego, wyzywającego wyglądu w szkole dotyczy niewielkiej garstki
        młodzieży (od szkół podstawowych począwszy, na zawodowych kończywszy), lecz
        zdarza się niemal wszędzie. Czasem panna zostanie wyśmiana przez koleżanki,
        kolegów i więcej się tak nie wystroi, bywa jednak, że dziewczyna nie mając
        innych walorów, które mogłyby ją wyróżnić z tłumu, próbuje zaistnieć w szkole w
        taki właśnie sposób. Szkoła ma nie tylko przekazywać książkową wiedzę, lecz
        wychowywać, dlatego nauczyciel ma obowiązek zareagować, lecz reakcja musi
        zależeć od indywidualnego przypadku, być taktowna, nie ma być napadem na dane
        dziecko.

        > Czy nie raziło by Was, że spod spódniczki Waszej koleżanki majtki widać i że
        > siedząc w ławce za nią musicie oglądać jej gołe plecy. Czy nie rażą Was
        > rozpięte do połowy piersi koszule u chłopców z liceum na szyi których pręży
        > się łańcuch, na ręce bransoletka, a włos na sztorc lśniący żelem extra strong.

        Uważam się za estetkę, lecz gołe plecy czy kiczowaty wygląd chłopaków chyba by
        mi za bardzo nie przeszkadzał, choć nie próbowałabym nasladować tego stylu.

        > Czy wreszcie zakaz szkoły "nie chodzić w mini" uznalibyście za napaść na
        > własną wolność jeśli nigdy w życiu nie chodziliście w mini tylko w spódnicach
        > najmniej do pół uda i spodniach

        Jak już powiedziałam, miniówka miniówce nierówna.
        • Gość: Aga Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 00:02
          --------------------------------------------------------------------------------
          Ja osobiście chodzę do 2 gimnazjum (wkrótce 3) i ubieram się jak na mój wiek
          dość prowokująco tj kłuse spódniczki, kabaretki, obcisłe żakieciki,
          kombinezony, ale prócz nauczycieli złośliwie wpatrujących się w moje ubrania i
          zazdrosnych koleżanek z którymi bardzo często dochodzi do kłótni nie spotykam
          się z wiekszymi uwagami, co do mojego stroju, który na pewno w znacznym stopniu
          odbiega od norm panujących w szkole.
          Nie oszukujmy się pełna szafa ubrań, codzienne stroje w których przychodzę do
          szkoły nie tylko denerwują zawistne koleżanki, ale także i nauczycielki
          szczególnie te biedniejsze, które nie mogą sobie na to pozwolić, dlatego pewnie
          często oceniana jestem w stosunku do innych uczniów niesprawiedliwie. Mimo
          wszystko nie chcę i nie będę ubierać się gorzej, szarzej ze względu na głupich
          i złośliwych, których nie stać na taki luksus jaki ja posiadam. Moim zdaniem
          nie po to powstały krótkie spodniczki, aby miały się kurzyć w szafie, albo
          czekać na dyskoteki buahahah. A wy co o tym sądzicie?
          • kochanica.francuza do Agi 20.07.04, 13:19
            Pełna szafa ubrań - to nie znaczy pełna szafa miniówek...
            przypominasz mi bohaterki filmu "Clueless"(kto widział?)
            a podkreślanie,że inni są biedni,a Ty nie,jest żałosne i nowobogackie
            to Ci mówi kochanica,która nie chciała pojechać z mamą na Malediwy Seszele i
            inne takie - twierdziłam,że nie będę chodzić od palmy do palmy,bo nudzić to
            mozna się taniej...:-)
            • Gość: Aga Re: do kochanicy francuza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 00:57
              Najchętniej byłoby bez komentarza, ale...wydaję mi się, że Twoja wypowiedż była
              1000 razy bardziej nowobogacka i żałosna...a to, że zwiedzanie świata uważasz
              za nudne i wolisz zapełniać forum setkami postów świadczy tylko o Tobie, bo
              mało jest osób, które uważają podróże za nudy...szkoda, że prócz forum nie
              interesuje Cię odmienna kultura, obyczaje, historia, a także sport.
              • Gość: Richelieu* do miłośniczki podróży IP: 195.117.90.* 21.07.04, 02:40
                żeby percepcja czyjejś kultury, obyczaju, zabytku, symboliki, wartości mogła
                przyjąć postać właściwą musi mieć solidny grunt teoretyczny. Inaczej zobaczysz
                i nie zrozumiesz albo zrozumiesz, ale po polsku czyli źle.

                i w ten sposób przeważająca większość turystów jeździ "zwiedzać" i "poznawać
                obcą kulturę" . Gówno poznają tylko bo to jedno wszędzie tak samo śmierdzi, ale
                kontekstu umiejscowienia gówna w tym właśnie miejscu na środku ulicy już ani w
                ząb.


                Podróże zresztą kojarzące są. Za sprawą panien w wyborach miss. W oczach widać
                wilgoć bo tyle wpływowych osób w jury więc paplą, że interesują się sprawami
                biednych dzieci w Etiopii, krzywdzonych zwierząt w schroniskach. I lubią
                podróże bo można poznawać obce kultury. Z tą wilgocią w ślepiach będą poznawać
                kulturę, czy zabierze się za nią od lwej czy prawej
                • Gość: Richelieu* Re: do miłośniczki podróży IP: 195.117.90.* 21.07.04, 02:46
                  a, i jeszcze
                  oczywiście nie zauważyłam, że jesteś w drugiej gimnazjum więcdywagacje o
                  percepcji kultury bez sensu.

                  co dla ciebie jest kulturą i obyczajowością?
                  jakie stosujesz metody jej poznawania?

                  rzuciłaś rękawicę Kochanicy to teraz walcz bo piątki nie będzie i do liceum się
                  nie dostaniesz
              • kochanica.francuza Re: do kochanicy francuza 21.07.04, 13:39
                Gość portalu: Aga napisał(a):

                > Najchętniej byłoby bez komentarza, ale...wydaję mi się, że Twoja wypowiedż była
                >
                > 1000 razy bardziej nowobogacka i żałosna...a to, że zwiedzanie świata uważasz
                > za nudne
                Jakiego świata?pisałam tylko o miejscach,których się nie ZWIEDZA ,w których się
                PRZEBYWA w stylu:opalanko,basen,palma,palma,drink wieczorem,egzotyka dla
                turystów("nawet Syngalezi bujają się w rytm piwnych walczyków" - nie wiem kto
                to,ale celne - oczywiście aluzja do turystów niemieckich)

                unikam jak ognia "turystycznych gett",jeśli gdzieś jadę,to miejsce zamieszkania
                musi być w jakiejś miejscowości,a nie centrum turystyczne nad zatoczką,gdzie nie
                ma nikogo poza mieszkańcami hotelu...oczywiście i z nimi sobie pogadam,ale po
                co?nie jadę do Prowansji,żeby wraz z Niemcami wieszać psy na Francuzach,prawda?

                zwiedziłabym chętnie Portugalię,Danię; ale wolę nie jechać z wycieczką,która:
                -gapi się na słynny kubek,którego używał Van Gogh,bo jak się pogapią,to może
                talentu nabiorą,hihi
                -we Francji nogami przebiera do Moulin Rouge i Crazy Horse(na szczęście - udało
                mi się nie pójść)

                btw mój nick: kochanica Francuza


                i wolisz zapełniać forum setkami postów świadczy tylko o Tobie, bo
                > mało jest osób, które uważają podróże za nudy...szkoda, że prócz forum nie
                > interesuje Cię odmienna kultura, obyczaje, historia, a także sport.
                • kochanica.francuza Re: do kochanicy francuza 21.07.04, 13:41

                  >a, że prócz forum ni
                  > e
                  > > interesuje Cię odmienna kultura, obyczaje, historia, a także sport.
                  >
                  > Napisz nam coś ciekawego o odmiennej kulturze,obyczajach i historii.
                  Sportu istotnie nie cierpię.
                  Za to lubię sztukę.Moim ulubionym miejscem w Paryżu jest Muzeum Rzeźby
                  Współczesnej w Plenerze.
      • solaris87 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 03.07.04, 20:27
        podoba mi się klimat jaki panuje w mojej szkole - mozesz nosic co chcesz tak
        dlugo, poki nikogo nie obrazasz... z tego powodu moja szkola uchodzi za jedna z
        najbardziej tolerancyjnych w miescie i slynie z unikalnych stylow ubioru jej
        uczniow - mozna w niej zobaczyc niemal wszystko (chociaz ja buffalo nie
        widizalam ;p )nie ma szpanu ani szykanowan, bo ktos ma inne ciuchy. ale w
        szkolach, w ktorych nie panuje taka tolerancja, proponuje wprowadzic
        mundurki...

        pozdr.

        • Gość: Ida Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 03.07.04, 21:56
          Jestem absolutną rzeczniczką wolności szkolnego ubioru.Jako nastolatka
          jeżdziłam na koncerty punkrockowe,nosiłam glany,stawiałam włosy na
          cukier,polowałam na koszule i spodnie w paski.Oprócz mnie było w klasie jeszcze
          kilku hipisów, metalowców itp.Wyglądem demonstrowaliśmy swoje przekonania i
          walczyliśmy w naszym mniemaniu z systemem.Takie były czasy.Teraz są inne.Ale
          idea jest ta sama;szkoła jest systemem ucisku i przymusu(czytać z przymrużeniem
          oka ),a spódniczka mini i nażelowane włosy symbolami wolności;)))))
          • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 03.07.04, 22:11
            :))
        • Gość: Aga Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 23:57
          Ja osobiście chodzę do 2 gimnazjum (wkrótce 3) i ubieram się jak na mój wiek
          dość prowokująco tj kłuse spódniczki, kabaretki, obcisłe żakieciki,
          kombinezony, ale prócz nauczycieli złośliwie wpatrujących się w moje ubrania i
          zazdrosnych koleżanek z którymi bardzo często dochodzi do kłótni nie spotykam
          się z wiekszymi uwagami, co do mojego stroju, który na pewno w znacznym stopniu
          odbiega od norm panujących w szkole.
          Nie oszukujmy się pełna szafa ubrań, codzienne stroje w których przychodzę do
          szkoły nie tylko denerwują zawistne koleżanki, ale także i nauczycielki
          szczególnie te biedniejsze, które nie mogą sobie na to pozwolić, dlatego pewnie
          często oceniana jestem w stosunku do innych uczniów niesprawiedliwie. Mimo
          wszystko nie chcę i nie będę ubierać się gorzej, szarzej ze względu na głupich
          i złośliwych, których nie stać na taki luksus jaki ja posiadam. Moim zdaniem
          nie po to powstały krótkie spodniczki, aby miały się kurzyć w szafie, albo
          czekać na dyskoteki buahahah.
      • taquine ......... 04.07.04, 18:39
        liceum do ktorego ja chodzilam slynie z dosc ostrych przepisow dotyczacych
        stroju uczniow.
        ja zawsze bylam tepiona za odsloniety kawalek brzucha i czesci ledzwiowej (I
        love biodrowki)
        poza tym dyrekcja nie toleruje: kolczykow w innych miejscach niz uszy, dlugich
        wlosow u chlopcow (powinni je spiac..), jaskrawych kolorow (czasem tylko
        teoretycznie) i panienek imitujaych dziwki.

        i choc czesci tych ograniczen brakuje sensu wydaje mi sie ze sluza wpajaniu
        pewnego rodzaju wyczucia estetycznego.
        no coz jedni sie z nim rodza drudzy musza dopiero nauczyc. (hehe ups do ktorej
        grupy ja naleze?)

        a tak btw kazda zasada ktorej nalezy przestrzegac ogranicza twoja osobowosc.
        ale przeciez stroj nie jest jedynym wyznacznikiem wlasnego JA.
      • destiny01 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 04.07.04, 20:14
        Myślę, że przede wszystkim należy zachować umiar. Zarówno ze strony uczniów,
        którzy jednak powinni odróżniać szkołę od dyskoteki, ale też ze strony
        wszystkich krytyków, bo w końcu gimnazjaliści czy licealiści to ludzie młodzi i
        wolno im popełniać gafy ubraniowe. Jednak nauczyciele powinni pokazywać im ich
        błędy w sposób delikatny, nie opieprzać, a wytłumaczyć dlaczego do szkoły
        trzeba się ubierać tak,a nie inaczej. To, że większość pedagogów tego nie
        potrafi (właściwie to w ogóle ma złe podejscie do młodzieży), to już inna
        sprawa.

        W czasach mojej licealnej kariery, a zakończyła się ona stosunkowo niedawno,
        był przypadek, kiedy pani pedagog wzięła mnie na bok i dosłownie OBJECHAŁA za
        strój, a dodam, że miałam na sobie wtedy adidasy,dżinsy i ciemny sweterek, a do
        czego można by się przyczepić (i do czego się przyczepiła) był dosłownie
        KAWAŁEK gołego brzucha i jaskrawy pasek. Byłam w ciężkim szoku, bo dookoła mnie
        było mnóstwo panienek z bluzkami przed pępek, a jednak to mnie ta pani
        zjechała. Stylu nie zmieniłam, może bym to zrobiła,gdyby ta pani zwróciła mi
        uwagę w sposób kulturalny(a miałam wtedy już 18 lat). Zresztą ta pani, po 50,
        sama stroiła się, jakby miała co najmniej 30 lat mniej.

        Zatem, owszem, jestem PRZECIWKo małym bluzkom i wysokim szpilkom w szkole, ale
        zamiast wprowadzać bezsensowne zakazy, należało by lepiej wytłumaczyć młodym
        ludziom, co robią nie tak?
        • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 04.07.04, 21:02
          klawa sygnaturka:)))))
          brzechwa by się nie powstydził;)))
          • destiny01 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 04.07.04, 21:21
            Z kategorii: ulubione piosenki w przekładzie własnym ;))
      • klara-klara Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 05.07.04, 00:05
        Szkoła, to szkoła, tak jak praca to praca, a dom to dom etc.
        Szkoła to miejsce, w którym zdobywa sie wiedzę - to nadrzędna jej funkcja, więc nalezy wziąść pod uwagę, że to nie wybieg, dyskotek, pub. Nikt nie pojdzie, mając na celu zabawę, do dyskoteki ubramy w glany/buty zimowe/kalosze, sweter, grube sztruksy, bo byłoby mu niewygodnie i gorąco.
        Owszem, wiadomo, że trudno w wieku szkolnym o podporządkowanie się szkolym rygorom, sama miałam z tym problemy, bo mojej nauczycielce nie podobały się moje czerwone włosy, czy dziwne swetry jednak...epatowanie golizną, kurewski wygląd jest czymś zgoła innym.
      • miang Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 05.07.04, 08:55
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

        > Buty na szpilce 12 cm

        akurat zakaz takiego obuwia można jeszcze uzasadnić przez przepisy bhp/ troskę
        o całośc podłóg


        > Czy wreszcie zakaz szkoły "nie chodzić w mini" uznalibyście za napaść na
        > własną wolność jeśli nigdy w życiu nie chodziliście w mini tylko w spódnicach
        > najmniej do pół uda i spodniach

        w moim liceum był zakaz chodzenia właśnie w długich spódnicach.
        oczywiście jak wszystkie podobne zakazy wybranych jednostek nie dotyczył.
        i właśnie to jest według mnie najgorsze w podobnych przepisach - są tacy którym
        wolno je omijać, a inni dla równowagi dostają opieprz za niewinne rzeczy w
        rodzaju łańcuszka na szyi.

        poza tym warto by może spytać czy nie raża uczniów stroje i makijaż
        nauczycielek? pamiętam nauczyciela tak ubranego że w USA pewnie by za sam ubiór
        oskarżono go o molestowanie uczennic....
      • Gość: Sonia 18 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 14:24
        richelieu-generalnie to każdy powinien być sobą i tak sie ubierać,zakaz
        chodzenia w mini jest posrany,ja nie wyobrażam sie sobie chodzącej do budy
        inaczej niż w mini i szpilach(w zimie w bajeranckich dzinsach lub bojówkach i
        kozaczkach na szpilce) bo taki mam imidż,wkoncu niech każdy robi to na co ma
        ochote dopóki to nie krzywdzi drugiego, a chyba sie każdy ze mną zgodzi że
        takie ubieranie nikogo nie krzywdzi??Ja na początku miałam problemy z
        nauczycielami ale jestem twarda dupa i postawiłam na swoim szczególnie że mój
        stary mnie poparł na wywiadówce.Było pare lasek w budzie którym mój styl nie
        odpowiadał ale to pasztety i ch.. z nimi,generalnie szybko sobie wyrobiłam
        szacunek i było OK..a odkąd jestem z Misiaczkiem to i tak olewam bude wkoncu
        miłosc i kariera są ważniejsze niż durne teorie które szczescia ani kasy nikomu
        nie dały.Papatki
        • Gość: nowa Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 10:24
          Gość portalu: Sonia 18 napisał(a):

          (...)Ja na początku miałam problemy z nauczycielami ale jestem twarda dupa i
          postawiłam na swoim szczególnie że mój stary mnie poparł na wywiadówce.Było
          pare lasek w budzie którym mój styl nie odpowiadał ale to pasztety i ch.. z
          nimi,generalnie szybko sobie wyrobiłam szacunek i było OK..a odkąd jestem z
          Misiaczkiem to i tak olewam bude wkoncu miłosc i kariera są ważniejsze niż
          durne teorie które szczescia ani kasy nikomu nie dały.

          > Soniu, jesteś dupą, owszem, ale beznadziejną. Czytuję czasem twoje posty i
          zastanawiam się, czy aby poziom magla nie jest dla ciebie za wysoki.
          > nie dały.Papatki
          • Gość: Richelieu* Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: 217.98.107.* 11.07.04, 21:54
            Ciesz się nowa, że jej poziom nie sięga magla, wyobraź sobie co by było gdyby
            jednak potrafiła dosięgnąć do korbki. Co za zmaglowanie by było. A jakie bicie
            piany
            • Gość: Sonia 18 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 14:33
              richelieu-słuchaj mała, starałam sie być dla ciebie miła na tym forum,
              odpowiedziałam na pytanie które zadałas,tracąc swój cenny czas a ty sie mnie
              czepiasz i obrabiasz mi dupe,nieładnie.Uważaj bo przestane być miła i zacznie
              być niemiło miedzy nami na tym forum a tego chyba byś nie chciała.Papatki
              • Gość: Richelieu* Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: 217.98.107.* 14.07.04, 00:51
                soniu-słuchaj słonko, nie zauważyłam żadnego przejawu sympatii z Twojej strony.

                chyba ślepnę na starość abo co

          • Gość: Sonia 18 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 14:26
            nowa-spadaj na szczaw dziecinko i nie podskakuj bo ty zaraz będziesz dupą też
            ale siną.Takie podskakiewiczki jak ty to rozgniatam obcasem na porannym
            spacerku.Papatki
        • Gość: Sylwiaa Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 22:09
          Dziecie kochane ty jestes Poj****e!!!Z twojej wypowiedzi wynika tylko i
          wyłacznie to że nie reprezentujesz swoja osoba nic poza niezłym
          tyłkiem.Zastanów sie troszeczke o czym mówisz Soniu. Wiekszość chłopców jak cie
          zobaczy powie "niezła du**" Ale pewnie pomysla ze to ku***. Jak cie widza tak
          cie pisza.A szkoła to miejsce gdzie sie uczy. Wiesz mozna niby wszystko, ale
          jak cie ludzie postrzegaja... I nie mów ze masz to gdzies jak cie inni
          postrzegaja, bo tak naprawde to kazddego z nas to obchodzi, inaczej po co bys
          sie tak stroiła...
      • Gość: Iza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 10:28
        Droga(i) Richelieu. Może jestem dla niektórych stara (tzw. wiek balzakowski),
        ale generalnie uważasz, że opisany przez ciebie strój w żadnym wypadku nie
        nadaje sie do szkoły. A poza tym spódniczka do pół uda też jest mini.
      • Gość: Ania Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 14.07.04, 10:23
        Drogi autorze czy autorko szerokiego pytania o mini.
        Pewnie sie powtorze z niektorymi powyzszymi odpowiedziami, ale warto wziac
        sobie do serca pewne uwagi:
        Kazdy stroj jest dobry i akceptowalny (nawet brak stroju) ale to, w co sie
        ubieramy musi byc dostosowane do miejsca w ktorym przebywamy, osob, z ktorymi
        sie kontaktujemy, czasu, pogody, kraju itp. To, ze jestes np. zgrabna i niczego
        ci nie brakuje i mozesz z powodzeniem chodzic w mini nie oznacza, ze zawsze i w
        kazdym towarzystwie bedzie to akceptowalne. Najzwyczajniej w swiecie swoim
        ubiorem mozesz nie tyle zgorszyc, ile urazic niektore osoby, a to juz oznacza
        brak szacunku dla innych. Mysle, ze sama nie chcialabys byc obrazana i
        nieszanowana. Szkola, biuro, kosciol i wiele instytucji ma pewne zasady i
        wymogi, także co do stroju. I dobrze. W szkole ludzie powinni sie koncentrowac
        na nauce, a nie zagladac w dekoldy i pod spodnice. Gwarantuje, ze gdybys
        przyszla tak ubrana do swojej pierwszej pracy w jakimkolwiek biurze czy
        szanowanej sie instytucji, wylecialabys szybciej, niz doszlabys do wlasnego
        biurka. Dlatego dobrze jest zaakceptowac pewne wymogi jak najwczesniej, juz w
        szkole, nawet jesli wydaja nam sie beznadziejne i wymyslone przez stare grube
        baby. To pierwsza lekcja pokory i dostosowania do ostrych czasami regul
        doroslego zycia. Na mini, odkryty brzuch czy cokolwiek innego jest przeciez
        czas po szkole, po tych kliku raptem godzinach. Potem mozesz czuc sie wyzwolona
        i wdziewac cokolwik chcesz.
        • fritzek Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 14.07.04, 12:20
          w samej długości nie ma chyba nic niepokojącego.wszystko zależy od kontekstu.a
          zestawienie typu sonia18-mini,kabaretki,kozak na szpilce i topik jest
          generalnie jednoznaczny.i rażący zarówno w szkole jak i na ulicy.taki 'styl'
          nadaje się raczej do dyskotek na nienajwyższym poziomie albo do branży,zwanej
          potocznie erotyczną.
          większość dorosłych ludzi jak ogląda swoje fotki z czasów licealnych pęka ze
          śmiechu a i zaczerwienić się potrafi.to chyba normalne.
          chociaż,co się tyczy szeroko tu komentowanego 'stylu' to zdarza się widywać tak
          poubierane dorosłe kobiety.i dzidzie próchno też.

          btw/ja chodziłam do liceum plastycznego,potem asp.tak więc dowolność i wolność
          kompletna.ale podstawówka to były stylonowe fartuchy do kolan.
          uważaj! śledzi cię szpieg z krainy deszczowców!
          • Gość: Sonia 18 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.04, 13:19
            fritzek- a co jest złego w takim zestawieniu:mini + kozaczki na szpilce???
            Chodze tak bo lubie i dobrze sie ztym czuje całość dopełniają rózne fajne
            gadżety i jest generalnie cool,sexy i rockowo.Mam taki styl a Polska to wolny
            kraj i każdy chodzi w czym chce i gdzie chce, nic na to nie poradze że lubie
            sie wyróżniać,jestem zbuntowana i kocham rocka.Papatki
        • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 14.07.04, 15:57
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Drogi autorze czy autorko szerokiego pytania o mini.
          > Pewnie sie powtorze z niektorymi powyzszymi odpowiedziami, ale warto wziac
          > sobie do serca pewne uwagi:
          > Kazdy stroj jest dobry i akceptowalny (nawet brak stroju) ale to, w co sie
          > ubieramy musi byc dostosowane do miejsca w ktorym przebywamy, osob, z ktorymi
          > sie kontaktujemy, czasu, pogody, kraju itp. To, ze jestes np. zgrabna i niczego
          >
          > ci nie brakuje i mozesz z powodzeniem chodzic w mini nie oznacza, ze zawsze i w
          >
          > kazdym towarzystwie bedzie to akceptowalne. Najzwyczajniej w swiecie swoim
          > ubiorem mozesz nie tyle zgorszyc, ile urazic niektore osoby, a to juz oznacza
          > brak szacunku dla innych. Mysle, ze sama nie chcialabys byc obrazana i
          > nieszanowana. Szkola, biuro, kosciol i wiele instytucji ma pewne zasady i
          > wymogi, także co do stroju. I dobrze. W szkole ludzie powinni sie koncentrowac
          > na nauce, a nie zagladac w dekoldy i pod spodnice. Gwarantuje, ze gdybys
          > przyszla tak ubrana do swojej pierwszej pracy w jakimkolwiek biurze czy
          > szanowanej sie instytucji, wylecialabys szybciej, niz doszlabys do wlasnego
          > biurka. Dlatego dobrze jest zaakceptowac pewne wymogi jak najwczesniej, juz w
          > szkole, nawet jesli wydaja nam sie beznadziejne i wymyslone przez stare grube
          > baby. To pierwsza lekcja pokory i dostosowania do ostrych czasami regul
          > doroslego zycia. Na mini, odkryty brzuch czy cokolwiek innego jest przeciez
          > czas po szkole, po tych kliku raptem godzinach. Potem mozesz czuc sie wyzwolona
          >
          > i wdziewac cokolwik chcesz.

          Droga Aniu,
          richelieu i ja zgadzamy się z Tobą w całej rozciągłości! Odmiennego zupełnie
          zdania jest natomiast blinski.
      • caprice83 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 15.07.04, 13:30
        Wg mnie to nie jest całkiem normalne.
        Ja zakładam krótkie spódniczki i obcisłe bluzeczki ale latem, jak jest ciepło,
        a wtedy nie ma szkoły/uczelni, więc nikomu to nie przeszkadza.
        Chyba bym zamarzła na zajęciach zimą, gdybym miała siedzieć w czymś co opisałaś.
        Czasem owszem założę któryą spódniczkę zima, ale zawsze mam do tego grube
        rajstopy i wtedy gdy wiem ze wieczorem podjedzie po mnie chłopak, a nie ze bede
        sama wracac do domu.

        A ogólnie to powinno sie ubierac zaleznie od tego gdzie sie idzie.
        Styl jaki opisuje np Sonia18 (moge pisac o niej bo ona najczesciej pisze jak
        sie ubiera) jest dla mnie strasznie monotonny. Owszem wygląda ładnie, ale zeby
        ubierac sie tak codziennie i na wszystkie okazje, to nuda.
        • Gość: Sonia 18 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.04, 14:03
          aha i jeszcze raz wracając do tematu mini + kozaczki wŁasnie przeczytałam w
          FAKCIE na ostatniej stronie że taki zestaw to hit tego sezonu-to dla tych które
          chcą być trendy.Papatki
          • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 15.07.04, 14:24
            Gość portalu: Sonia 18 napisał(a):

            > aha i jeszcze raz wracając do tematu mini + kozaczki wŁasnie przeczytałam w
            > FAKCIE na ostatniej stronie że taki zestaw to hit tego sezonu-to dla tych które
            >
            > chcą być trendy.Papatki

            Pierdu pierdu.Idę sobie uszyć bojówki i "ściąć "na krótsze wysokie trampki.
            Papatki.
            • Gość: Sineira Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 18:55
              Każdej zimy mam niezły ubaw, kiedy w drodze do pracy obserwuję panienki w mini
              i kozaczkach, "twarde dupy", modne nawet przy 20-stopniowym mrozie. Uda mają
              tak sine, że widać to przez rajtopy. Trzęsą się jak osiki. Ale są "twarde".
              Buchachacha!!!
              No ale chyba mówimy o lecie. Taaak. Kozaczki w lecie są naprawdę super.
              Zwłaszcza upojny zapach nóżki wyjętej z takiego kozaczka.
              Wybaczcie tę zgryźliwość. Na "bycie trendy" reaguję alergicznie :)
      • Gość: Sylwiaa Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 22:26
        Dziecie kochane ty jestes Poj****e!!!Z twojej wypowiedzi wynika tylko i
        wyłacznie to że nie reprezentujesz swoja osoba nic poza niezłym
        tyłkiem.Zastanów sie troszeczke o czym mówisz Soniu. Wiekszość chłopców jak cie
        zobaczy powie "niezła du**" Ale pewnie pomysla ze to ku***. Jak cie widza tak
        cie pisza.A szkoła to miejsce gdzie sie uczy. Wiesz mozna niby wszystko, ale
        jak cie ludzie postrzegaja... I nie mów ze masz to gdzies jak cie inni
        postrzegaja, bo tak naprawde to kazddego z nas to obchodzi, inaczej po co bys
        sie tak stroiła...
      • Gość: jlive Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.merck.pl / 212.244.157.* 19.07.04, 11:48
        u mnie w szkole chłopcy sami wystąpili z żądaniem zakazu noszenia biodrówek
        (buuu) i sringów do tego,bo nie mogli się skupic na lekcji gdy widzieli przed
        soba nagie posladki kolezanki ;)
        • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 12:17
          brzmi trochę kosmicznie:)
          ale charakterni chłopcy, taak..
          haahaha:)
          • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 12:59
            Pamiętam, jak raz do szkoły założyłam sweterek do pasa i dżinsy, stanęłam sobie
            z dwoma kumplami i przyjaciółką i gadaliśmy. Nie miałam co zrobić z rekoma, więc
            wsunęłam je do kieszeni spodni i oparłam mocno dłonie na krawędzi, tak, że
            spodnie pojechały ciut w dół (nie było wtedy biodrówek hehe, to troszkę siły w
            to włożyłam), jednocześnie sweterek powedrowal w górę:-D Kumple nic sobie z tego
            nie robili, ale za to przyjaciółka była wściekła- no bo jak ja mogłam tak
            chłopaków poszczuć:-)))
            Morał z tego taki, że jeśli nawet chłopcy wnoszą taki apel, to znaczy, że
            dziewczyny naprawdę przesadziły:-DDD
            • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 13:10
              na ogół takie widoki traktuje się jako rekompensatę za szkolne nudy:)
              przyznasz że uczniowie, którzy wolą naukę od stringów są.. niezwykli?:)
              richelieu piałaby z radochy:)
              • Gość: jlive Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.merck.pl / 212.244.157.* 19.07.04, 13:32
                może nie az tak niezwykli jak się może wydawać,bo jak się dowiedziałam z której
                klasy sa owi chłopcy to przestałam się dziwić.dziewczeta w tej klasie
                miały,hmmm jak to powiedzieć...,oponki wystające ponad te biodrówki...czyli
                chłopcy na oponki i posladki patrzyli...nadal uważasz,że to niezwykłe??
                • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 13:34
                  a z której klasy, tak z ciekawośći:)?
                  niezwykłym by było, gdyby okazało się że wszystkie akurat te, które noszą
                  biodrówki i stringi miały oponki:) to by był nadzwyczajny zbieg okoliczności..
                  :)
                  • Gość: jlive Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.merck.pl / 212.244.157.* 19.07.04, 13:38
                    z 4e :P ...no dobra,przejrzałeś mnie :P może nie wszystkie,ale sporo...ale ja
                    się im nadal nie dziwie,bo to juz marzec był chyba i do matury niedaleko a tu
                    takie widoki :)
                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 13:51
                      przed maturką się trzeba wyluzować;)
                      • Gość: jlive Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś IP: *.merck.pl / 212.244.157.* 19.07.04, 14:03
                        fakt,fakt...my (dziewczeta) wychodziłysmy na przerwy na dwór i oglądałysmy
                        przebierających się chłopców,ktorzy mieli mieć wf...heh,niektórzy mieli piekne
                        brzuszki...tak,po wnikliwej analizie przestaje rozumiec tych chłopców :)
                        • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 14:18
                          chyba po prostu czymś je te dziewczyny wpieniły (np. nie chciały opracować
                          tematów na maturę:) i chcieli się zemścić.. to chyba najbardziej
                          prawdopodobne:)
              • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 14:59
                blinski napisał:

                > na ogół takie widoki traktuje się jako rekompensatę za szkolne nudy:)
                > przyznasz że uczniowie, którzy wolą naukę od stringów są.. niezwykli?:)
                > richelieu piałaby z radochy:)
                >

                Hmmhhmhm:-))) Może i niezwykli:) Z drugiej strony dorastające panienki czasem
                przekraczają granicę między wyglądem sexi a wyglądem wulgarnym po prostu; jeśli
                panowie nie dali się złapać na tanie chwyty koleżanek, to tylko pogratulować im
                poczucia estetyki:)
                Ciężka sprawa z tym szkolnym ubiorem...

                >
                • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 15:18
                  eirenne, chyba nie wierzysz w bajki:)
                  maturzyści buntujący się wulgarności w postaci stringów?? hello??:))
                  • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 15:43
                    A gdzie ja napisałam, ze stringi są wulgarne??? :-DDD Ja miałam na myśli ogólne
                    wrażenia:)
                    Ja chodziłam do klasy o profilu teatralno-filmowym, było nas ponad trzydzieści
                    mniej i bardziej odjechanym osób, robiliśmy czasem naprawdę niezłe przekręty;)
                    krótko pisząc- środowisko baaardzo tolerancyjne i wrażliwe na piękno natury;-)
                    I tacy byli kumple z klasy, że potrafili skrzywić się na widok tzw "laski", a
                    wyglądającej na dziwkę, co tu kryć:) Choć nie wątpię, że mogła im się miło
                    kojarzyć:-)))
                    Aaa i uprzedzam podejrzenie, że krzywili się, bo akurat przebywali w damskim,
                    zazdrosnym towarzystwie- jeden kumpel naprawdę nie przejmował się tym w ogóle,
                    jeśli chciał cos powiedzieć, to walił prosto z mostu:) Uwielbiałam go za to:-DDD
                    • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 15:44
                      miało być "NIE krzywili się, bo akurat przebywali w damskim towarzystwie" :-D
                      • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 15:46
                        brrr, kurczę, już się sama gubię, pierwszy post był ok, to przez słoneczko...
                        • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 15:55
                          :))
                          heheh, no to możecie się tylko cieszyć, że są faceci, których 'ździrowaty'
                          (choć każdy rozumie przez to coś odrobinę innego) odstrasza:)
                          • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 16:16
                            Zaraz tam odstrasza:-D
                            Tendencyjny jesteś:-)))
                            Nie uwierzysz, że choć kobieta, doskonale rozumiem, że "zdzirowaty" wygląd
                            podoba się facetom, potrafię sobie nawet to wyobrazić, wczuć się (tu warsztaty
                            teatralne się kłaniają). Ale nie mieszajmy działania hormonów z poczuciem
                            estetyki, bo jedno jest biologią, a drugie raczej czymś duchowym:)
                            Problem polega na tym, żeby w pewnych miejscach biologia nie przejęła kontroli
                            nad umysłem:) Czasem trzeba się pouczyć, pomyśleć o rzeczach abstrakcyjnych a
                            wystające stringi nie sprzyjają takim "bezpłciowym" zajęciom. Jeśli chłopak mówi
                            wprost, że jemu stringi na lekcji przeszkadzają, to widocznie tak jest i nie
                            znaczy to wcale, że gość jest nienormalny czy też ma problemy z życiem intymnym,
                            ale to, że stara się oddzielić pewne sfery życia:) Prywatnie może uwielbiać
                            dziewczyny w wyzywających ciuchach, czemu nie...

                            • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 16:37
                              nie no, nie znaczy że jest nienormalny albo impotent - ale to zachowanie
                              zupełnie abstrakcyjne, faceci nie myślą raczej w taki sposób - to raczej
                              kobiece podejście.. a jeszcze jak kilku, albo w ogóle wszyscy w klasie
                              protestują..? to baardzo podejrzane;))
                              • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 16:50
                                Znów myslisz tendencyjnie:) Bo faceci to robią raczej to, a dziewczyny to robią
                                raczej tamto:) Świat jest bardziej skomplikowany:-D
                                • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 18:08
                                  owszem, ale nie jest aż tak skomplikowany jak ci się wydaje;)
                                  a czy to nie prawda, jeśli powiem np. 'faceci raczej lubią oglądać pornosy, a
                                  kobiety raczej nie'? czy to zdanie jest fałszywe?
                                  :)
                                  • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 19:16
                                    Wiesz, można generalizować do upadłego, ale nie dojdzie się do sedna sprawy. Im
                                    bardziej się uogólnia, tym łatwiej można przyznać rację. Więc generalnie to
                                    zdanie jest prawdziwe. Ale generalnie można powiedzieć, że od każdej reguły sa
                                    wyjątki. Czyż to zdanie także nie jest prawdziwe?
                                    Generalnie mogę uznać, ze facet myśli fiutem i generalnie leci na wystające
                                    stringi. Zadowolony? Tyle, że patrząc na świat w kategorii czerni i bieli,
                                    daleko się nie zajedzie. Bo ja na przykład oglądam pornole a mój chłop leci na
                                    obcisłe spodenki- no i jak nas teraz ując w statystykach? Jako "wyjątki"? Tylko,
                                    ze tych wyjątków jest całkiem sporo. Niektórzy przychodzą do szkoły, żeby się
                                    uczyć, a niektórzy traktują ją jak targowisko próżności, bądź zawody w stylu
                                    "komu uda się jak najbardziej rozebrać bez zwracania uwagi nauczyciela".
                                    GENERALNIE jednak szkoła służy do nauki. Prawda?
                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 19:38
                                      generalizacja służy do upraszczania, w końcu trudno yłoby prowadzić byle jaką
                                      rozmowę bez generalizacji, nie? trzeba by za każdym razem mówić: 'tyle a tyle
                                      to lubi to, a tyle a tyle to lubi to, ale są jeszcze wyjątki co lubią to i to a
                                      także to i to'. nie lepiej powiedzieć 'większość lubi to'? i po bólu. gdy pisze
                                      się pracę magisterską, to 'większośc' niczego nie załatwi, ale to do nędzy jest
                                      zwykłe forum:) nie będę się przygotowywał do pisania komentarzy niczym do testu
                                      semestralnego:)
                                      generalnie szkoła służy do nauki teoretycznie, a praktycznie uczniowie
                                      generalnie wynoszą stamtąd dużo więcej wrażeń, bo generalnie uczniowie to nie
                                      maszynki do uczenia się bez uczuć i emocji:)
                                      • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 19:50
                                        blinski napisał:

                                        > generalizacja służy do upraszczania, w końcu trudno yłoby prowadzić byle jaką
                                        > rozmowę bez generalizacji, nie? trzeba by za każdym razem mówić: 'tyle a tyle
                                        > to lubi to, a tyle a tyle to lubi to, ale są jeszcze wyjątki co lubią to i to a
                                        >
                                        > także to i to'. nie lepiej powiedzieć 'większość lubi to'? i po bólu.

                                        I w ten sposób spłaszcza się rzeczywistość i powstaje stereotyp.

                                        gdy pisze
                                        >
                                        > się pracę magisterską, to 'większośc' niczego nie załatwi, ale to do nędzy jest
                                        >
                                        > zwykłe forum:) nie będę się przygotowywał do pisania komentarzy niczym do testu
                                        >
                                        > semestralnego:)

                                        Przecież nikt Ci nie każe:)

                                        > generalnie szkoła służy do nauki teoretycznie, a praktycznie uczniowie
                                        > generalnie wynoszą stamtąd dużo więcej wrażeń, bo generalnie uczniowie to nie
                                        > maszynki do uczenia się bez uczuć i emocji:)

                                        Generalnie jednak szkoła jest od nauki praktycznie, bo gdyby było inaczej, to
                                        każdy by sobie zaraz na początku wypisał świadectwo z samymi szóstkami, a w
                                        grafiku zamiast matmy, fizy i polaka byłyby szkolne dyskoteki i wycieczki do kina:)
                                        • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 20:10
                                          stereotypów nie unikniesz, ale można mieć do nich dystans. poza tym stereotyp
                                          na ogół polega ze zrobienia 'całości' z 'większości' (choć nie zawsze,
                                          stereotypy mogą się opierać na dawno nieaktualnych przekazach).
                                          nie możemy zaprzeczać że prawie zawsze istnieją jakieś 'większości'
                                          czy 'mniejszości' - to bez sensu. stwierdzienie 'jedni są tacy a inni owacy'
                                          jest stwierdzeniem pustym - niczego nie wyjaśnia i równie dobrze można by nie
                                          otwierać ust:).
                                          a jeśli chodz o tą nieszcżęsną szkołę - mówimy o tym do czego służy, czy do
                                          czego MA służyć? ja mówię cały czas o tym pierwszym, ty o drugim:).
                                          • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 20:56
                                            blinski napisał:

                                            > stereotypów nie unikniesz, ale można mieć do nich dystans. poza tym stereotyp
                                            > na ogół polega ze zrobienia 'całości' z 'większości' (choć nie zawsze,
                                            > stereotypy mogą się opierać na dawno nieaktualnych przekazach).

                                            Według mnie dystans do stereotypu polega na tym, że się go nie powtarza tylko po
                                            to, żeby rozmowa była lekka i przyjemna:)

                                            > nie możemy zaprzeczać że prawie zawsze istnieją jakieś 'większości'
                                            > czy 'mniejszości' - to bez sensu. stwierdzienie 'jedni są tacy a inni owacy'
                                            > jest stwierdzeniem pustym - niczego nie wyjaśnia i równie dobrze można by nie
                                            > otwierać ust:).

                                            Sam chciałeś generalizować no i masz:)

                                            > a jeśli chodz o tą nieszcżęsną szkołę - mówimy o tym do czego służy, czy do
                                            > czego MA służyć? ja mówię cały czas o tym pierwszym, ty o drugim:).
                                            >

                                            Skoro według Ciebie szkoła służy do życia towarzyskiego... to czym jest według
                                            Ciebie wykształcenie? Zdobywasz magistra przy okazji umawiania się na piwko z
                                            kumplami?
                                            Szkoła służy do nauki, czy tego chcesz czy nie:) Szkoła bez środowiska szkolnego
                                            istnieje (vide nauczanie na odległość w Australii), ale środowisko szkolne bez
                                            szkoły nie istnieje. A zatem szkoła to podstawa, reszta to dodatek. Bardzo
                                            dobrze, jeśli szkoła uczy życia, umożliwia poszerzanie kontaktów, udostępnia
                                            rozrywkę na poziomie. Ale nauka to podstawa niestety. I szkoła ma za zadanie
                                            sprzyjać nauce, po to są tam nauczyciele, tablica i ławki. I jeśli atmosferze
                                            nauki przeszkadzają stringi, to w interesie uczniów jest, aby te stringi
                                            zlikwidować. I nie ma co dorabiać do tego ideologii:)))

                                            A czemu tak właściwie nie chcesz przyznać, że istnieją faceci, którzy nie
                                            oceniają kobiet fiutem?
                                            I czemu nie chcesz przyznać, że w szkole niektórzy faceci się uczą?
                                            • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 22:06

                                              >
                                              > Skoro według Ciebie szkoła służy do życia towarzyskiego... to czym jest według
                                              > Ciebie wykształcenie? Zdobywasz magistra przy okazji umawiania się na piwko z
                                              > kumplami?
                                              Przypominam Ci eirenne że chodzimy z blinskim do szkoły prywatenj...ja mam
                                              średnią 4,56 prawie się nie ucząc,a gdybym raczyła była napisać test
                                              śródsemestralny z anglika istotnie w środku semestru,nie zaś na końcu,i gdybym
                                              się nie urywala notorycznie z zajęć z anglika,porażona stosunkiem "studentów"do
                                              nauki,to mialabym jeszcze trochę wyższą...


                                              > S
                                              > igii:)))
                                              >
                                              > A czemu tak właściwie nie chcesz przyznać, że istnieją faceci, którzy nie
                                              > oceniają kobiet fiutem?
                                              O! Ciekawy problem!
                                              > I czemu nie chcesz przyznać, że w szkole niektórzy faceci się uczą?
                                              Nie wiem...może on chodził do prywatnego liceum hihi...
                                              • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 22:47
                                                > Przypominam Ci eirenne że chodzimy z blinskim do szkoły prywatenj...ja mam
                                                > średnią 4,56 prawie się nie ucząc,a gdybym raczyła była napisać test
                                                > śródsemestralny z anglika istotnie w środku semestru,nie zaś na końcu,i gdybym
                                                > się nie urywala notorycznie z zajęć z anglika,porażona stosunkiem "studentów"do
                                                > nauki,to mialabym jeszcze trochę wyższą...

                                                Pamiętam:) Ale nie chciałam wiązać poglądów blinskiego z faktem, iż studiuje na
                                                uczelni prywatnej, bo uległabym stereotypowi:)

                                                > > A czemu tak właściwie nie chcesz przyznać, że istnieją faceci, którzy nie
                                                > > oceniają kobiet fiutem?
                                                > O! Ciekawy problem!

                                                Prawda?

                                                > > I czemu nie chcesz przyznać, że w szkole niektórzy faceci się uczą?
                                                > Nie wiem...może on chodził do prywatnego liceum hihi...

                                                Jesteś okrutna:)))
                                                • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 22:58
                                                  okrutna nie wiem, ale na pewno naiwna - skoro wierzy, że możliwe jest spotkanie
                                                  faceta, który myśli jak kobieta (ok, geje, ale też nie do końca).
                                                  czy wy możecie przestać w końcu wypowiadać się tak, jakby to kobiece spojrzenie
                                                  na świat było tym właściwym, a męskie służy tylko po to by kobiecie (no i tym
                                                  wyimaginowanym 'prawdziwym mężczyznom') utrudnić życie? tak to wygląda, a
                                                  wieczny upór i niechęć zrozumienia jest naprawdę irytująca.
                                                  • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:03
                                                    blinski napisał:

                                                    > okrutna nie wiem, ale na pewno naiwna - skoro wierzy, że możliwe jest spotkanie
                                                    >
                                                    > faceta, który myśli jak kobieta (ok, geje, ale też nie do końca).

                                                    blinski skąd ta polaryzacja? kobiety miewają cechy męskie, faceci miewają
                                                    kobiece.co to znaczy "facet,który mysli jak kobieta"? bo mój ostatni facet był
                                                    bardziej kobiecy ode mnie,jeśli chodzi np.o wyczuwanie nastrojów innych.

                                                    a co do "oj,przeleciałoby się" to i my kobiety to miewamy,całkiem często,i część
                                                    nawet realizuje.


                                                    > czy wy możecie przestać w końcu wypowiadać się tak, jakby to kobiece spojrzenie
                                                    >
                                                    > na świat było tym właściwym

                                                    A skąd wiesz,że nie jest?hihi.
                                                    Dlaczego to wasze ma być tym właściwym?

                                                    Dlaczego mamy się zacząć wypowiadać z WASZEGO punktu widzenia?
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:07
                                                      nikt tu nie żąda uznania wyższości męskiego myślenmia nad kobiecym,
                                                      przewrażliwiona feministko:) chodzi mi o opór przed zrozumieniem takowego i
                                                      uparcie wmawianie, że 'myślenie fiutem' to domena niektórych facetów, tych
                                                      głąbowatych; a ci inni myślą w sposób 'lepszy' (nigdzie nie było napisane to
                                                      bezpośrednio, ale wszędzie są implikacje, typu 'chodził chyba do liceum
                                                      prywatnego' - co mnie nie uraża, ale w domyśle ma sugerować mój stan
                                                      umysłowy:))
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:15
                                                      blinski napisał:

                                                      > nho
                                                      > głąbowatych
                                                      No bo niestety tak jest.Powiedzmy,że myślenie fiutem stanowi różną część
                                                      myślenia u różnych facetów.U starego oblecha(od:obleśny) będzie to 97%(3%:
                                                      koledzy,kasa i piwo),u niektórych znacznie mniej.

                                                      Nie wymagam od faceta,żeby nie leciał na mnie,kiedy jestem tylko w majtkach,ale
                                                      żądam stanowczo uznania mnie za równemu mu człowieka.Uwagi typu"wymyśliłaś sobie
                                                      tę sztukę,wyjdź za mąż to ci przejdzie" nie są akceptowane i prowadzą do
                                                      zerwania znajomości(nie mam na mysli Ciebie,próbuję naświetlić problem).


                                                      a
                                                      > prywatnego' - co mnie nie uraża, ale w domyśle ma sugerować mój stan
                                                      > umysłowy:))

                                                      No tak,ale akurat kwestia liceum prywatnego nie jest związana z fiutem...
                                                      raczej z podejściem do nauki jako takiej
                                                      A chodziłeś?
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:25
                                                      nie, chodziłem do sobieskiego. jak gdzieś napisałem: jedyne co stamtąd
                                                      wyniosłem to znajomości:) akurat jeśli chodzi o licea, gimnazja itp. to
                                                      prywatne pod względem kształcenia wybijają się wysoko ponad państwowe - w
                                                      państwowym, jeśli nie jesteś zapalonym kujonem, raczej niczego się nie nauczysz
                                                      (i nie podawaj mi siebie jako przykładu że tak nie jest - wystarczy spojrzeć na
                                                      wyniki testów policealnych robinych chyba ze dwa lata temu).
                                                      a co do 'myślenia fiutem' - ty masz coś innego na myśli: mówisz o jakichś
                                                      patrialchalnych, wstecznych głąbach, a nie przeciętnych facetach (jeżeli masz
                                                      tylko z takim do czynienia to współczuję).
                                                      ja wiem, że kobiety też myślą czasem o seksiku na widok niezłego ciacha:), ale
                                                      wg. badań faceci myślą o tym (jeśli się nie mylę) średnio 7 razy częściej;)
                                                      mówię ci, tego się nie da wytrzebić:)
                                                    • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:51
                                                      A co powiesz o łódzkiej statystyce, że na jednego mieszkańca Łodzi przypada
                                                      półtora mieszkanki? Widziałeś gdzieś chodzące po ulicy pół kobiety? :-DDD
                                                      Takie są właśnie statystyki, jeśli je brać dosłownie, to wychodzi głupota:-D
                                                      Ja akurat chodziłam i do państwowych szkół i do prywatnych- i mam wrażenie że w
                                                      prywatnych owszem są wyniki lepsze- bo jak klient płaci, to klient może
                                                      wymagać:-D I obawiam się, że to może nie mieć nic wspólnego z jakością
                                                      kształcenia, tylko z marketingiem:)


                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:59
                                                      nie nie, nie chodziło mi o wyniki matur - o wyniki jakiegoś tam testu
                                                      skałdającego się z różnych, nie zawsze typowo szkolnych zadań. nie powtórze ci
                                                      dokładnie teraz.
                                                      statystyk nie można brać dosłownie, ale nie można ich olewać i wyśmiewać (jeśli
                                                      są dobrze przeprowadzone) - one naprawdę dużo mogą powiedzieć.
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 13:14
                                                      blinski napisał:
                                                      nm
                                                      kujonem?blinski - ci których bierze się za kujonów to po prostu inteligentni nad
                                                      przeciętną ,którym wiedza sama wchodzi...

                                                      , raczej niczego się nie nauczysz
                                                      > na myśli: mówisz o jakichś
                                                      > patrialchalnych, wstecznych głąbach, a nie przeciętnych facetach (jeżeli masz
                                                      > tylko z takim do czynienia to współczuję).
                                                      > ja wiem, że kobiety też myślą czasem o seksiku na widok niezłego ciacha:)
                                                      mmmm...a jak jeszcze ciacho jest czekoladowe...

                                                      , ale
                                                      > wg. badań faceci myślą o tym (jeśli się nie mylę) średnio 7 razy częściej;)
                                                      a skąd wiesz? kto to badał?
                                                      > mówię ci, tego się nie da wytrzebić:)
                                                      hehe blinski pomyłka freudowska - wytrzebić to znaczy wykastrować
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                  • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:53
                                                    Jesteś chyba przewrażliwiony:)
                                                    Ja tam nie chcę pokazywać palcem, kto tu wykazuje ośli upór;-)))
                                                    Dawaj mu konkretne przykłady, a on i tak swoje... :-D
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 00:01
                                                      nie wiem na punkcie czego miałbym być przewrażliwiony;) po prostu ciągła walka
                                                      z potwornie pewnymi swojej wiedzy o facetach kobietami jest wyczerpująca..
                                                      btw. gdzie te konkretne przykłady i na co?
                                            • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 22:51
                                              ależ ty uparta:)! ja piszę 'większość', ty widzisz 'wszyscy' - jeśli będziemy
                                              przekręcać w kółko nasze wypowiedzi, nie będzie to miało sensu:/
                                              dystans do stereotypu nie ma polegać na negowaniu go z miejsca, bo (niestety)
                                              raczej większość stereotypów nie jest bezpodstawna. mówię ci - dystans do
                                              stereotypu to nie danie się zamknąć w 'tak byś musi bo oni przecież WSZYSCY oni
                                              są tacy'; ale nie znaczy to że jednak większość taka nie jest.
                                              kobiety nazywają sposób podejścia mężczyzn 'myślenie fiutem' - no cóż, coś w
                                              tym jest:) mężczyźni mają to w genach i facetów którzy nie 'myślą fiutem' jest
                                              pewnie m/w tyle co gejów (tylko proszę nie mówić że sugeruję zbierzność), albo
                                              i mniej. polega to mniej więcej na pojawiającej się najczęściej bezwiednie
                                              myśli 'dobrze by było zwyobracać':). a do pojawienia się tej myśli wystarczy
                                              często mały impulsik, nawet niewinny uśmieszek koleżanki. pojawia się ta myśl w
                                              kontakcie (nie ma znaczenia - bezpośrednim, telefonicznym, mailowym) z
                                              osobniczką będącą dla faceta atrakcyjną - nad tą myślą, powtarzam, się nie
                                              panuje. cała rzecz w tym, by umieć sobie z nią poradzić, nie poddawać się jej i
                                              należycie zakamuflować:) na szczęście na ogół kończy się na myśli, która
                                              również na szczęście nie opanowuje całego męskiego świata i nie przesłania
                                              wszystkiego innego:)
                                              dla kobiety brzmi to pewnie jak kosmos, ale dla faceta to jest oczywiste:). nie
                                              mówię tego tylko na podstawie siebie - wystarczy trochę o tym poczytać, ale
                                              łatwiej jest psioczyć i czekać na księcia z bajki niż po prostu facetów
                                              zrozumieć;)
                                              • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:36
                                                Człowieku! I Ty piszesz o przekręcaniu słó??? Według Ciebie moje zdanie o
                                                unikaniu głoszenia stereotypów jest równoznaczne z nakazem ich negowania??? Ja
                                                tylko pisałam, że używanie stereotypów jest bez sensu, jeśli to nie prowadzi do
                                                konstruktywnych wniosków, jestem przeciwniczką gadki-szmatki i głoszenia
                                                niezdrowych czarno-białych poglądów na forum, gdzie je mogą przeczytać osoby do
                                                tego nieprzygotowane!
                                                Nie dostrzegasz w życiu tej szarości pomiędzy? Że są osoby nie przystające ani
                                                do myślenia wyłącznie fiutem ani do myślenia wyłącznie głową?
                                                I po co tłumaczysz specyfikę postrzegania faceta? Gdzie napisałam, że jej nie
                                                rozumiem? wprost przeciwnie, pisałam, że warsztaty teatralne w szkole i moi
                                                kumple dali mi na nią duży pogląd? I nie mam zamiaru się kłócić z niczyimi
                                                hormonami?
                                                I wybacz, ale to nie ja mówię "wszyscy", to Tyś się sam zapędził w kąt, więc nie
                                                odwracaj teraz kota ogonem i nie przypisuj mi poglądów, których nie mam:)

                                                No, ale może jednak dzięki temu zaczniemy rozmawiać na serio:)

                                                > mówię tego tylko na podstawie siebie - wystarczy trochę o tym poczytać, ale
                                                > łatwiej jest psioczyć i czekać na księcia z bajki niż po prostu facetów
                                                > zrozumieć;)

                                                A tego to już nie rozumiem- jakiego księcia??? o co chodzi???
                                                • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:56
                                                  hm.. jak na razie to czarno-białe wydają mi się twoję sądy:/
                                                  dla mnie nigdy nic nie jest czarne albo białe, nie wiem gdzie ty widziałaś moje
                                                  sugestie że istnieją jedynie faceci myślący fiutem albo głową?
                                                  nigdzie nie napisałaś, że nie rozumiesz specyfiki rozumowania facetów, ale
                                                  takie wrażenie stwarzasz uważając za normalne reakje licealistów na widok
                                                  wystających stringów.
                                                  poza tym sugerowałaś mi cały czas, że to ja używam stereotypów, a więc
                                                  mówię 'wszyscy'. o to mi chodziło.
                                                  nie przypisuję ci żadnych poglądów - a ten książę z bajki to facet, który nie
                                                  myśli fiutem (ponieważ jak mówisz nie ma dla ciebie jedynie czerni i bieli
                                                  wiesz zapewne że 'myśleć fiutem' a także okazywać to można w różnym stopniu).
                                                  btw. ta dyskusja jest głupia:) bez oceniania kto bardziej się zapętla, po
                                                  prostu nie ma sensu;))
                                                  • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 00:41
                                                    Chyba się nie dogadamy:(
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 00:47
                                                      a więc darujmy sobie;))
                                                  • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 13:15
                                                    blinski napisał:

                                                    > eotypów, a więc
                                                    > mówię 'wszyscy'. o to mi chodziło.
                                                    > nie przypisuję ci żadnych poglądów - a ten książę z bajki to facet, który nie
                                                    > myśli fiutem (ponieważ jak mówisz nie ma dla ciebie jedynie czerni i bieli
                                                    > wiesz zapewne że 'myśleć fiutem' a także okazywać to można w różnym stopniu)
                                                    zerżnął z mojego posta!hehe
                                                    .
                                                    >
                                                    • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 16:00
                                                      Moim skromnym zdaniem, blinski to taka osoba, której najpierw trzeba tłumaczyć,
                                                      że wielbłąd jest wielbłądem, po czym dostaje sie w nagrodę po nosie, że niby on
                                                      to od początku wiedział, tylko wredne feministki nie dały mu dojśc do słowa:(
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 16:14
                                                      :)))
                                                      eh... podobnie ja mógłbym napisać o tobie:) ale powiedzmy sobie - po prostu
                                                      nasze spojżenia na tą samą kwestię się nie pokrywają i możemy uprawiać
                                                      żonglerkę słowną jeszcze przez wiele dni;)
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:07
                                                      eirenne napisała:

                                                      > Moim skromnym zdaniem, blinski to taka osoba, której najpierw trzeba tłumaczyć,
                                                      > że wielbłąd jest wielbłądem, po czym dostaje sie w nagrodę po nosie, że niby o
                                                      > n
                                                      > to od początku wiedział, tylko wredne feministki nie dały mu dojśc do słowa:(

                                                      no bo feministki w ogóle są wredne i założyły Tajny Związek Do Zwalaczania Mini
                                                      W Szkole
                                                      eirenne,fajnie to ujęłaś! co robisz prywatnie,jeśli wolno wiedzieć?
                                                      pozdrawiam
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:18
                                                      nie prowokuj mnie, kochanico:)
                                                      heheh, wspólny wróg jednoczy, co;)?
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:21
                                                      blinski napisał:

                                                      > nie prowokuj mnie, kochanico:)
                                                      a co mi zrobisz,jak mnie złapiesz?;-)
                                                      > heheh, wspólny wróg jednoczy, co;)?
                                                      socjolog,a nie wie?
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:29
                                                      kochanica.francuza napisała:

                                                      > blinski napisał:
                                                      >
                                                      > > nie prowokuj mnie, kochanico:)
                                                      > a co mi zrobisz,jak mnie złapiesz?;-)

                                                      coś wymyślę.. naślę na ciebie bandę męskich szowinistycznych świń,
                                                      uwielbijących obłapywanie i składanie niewysublimowanych propozycji. może być:)?

                                                      > > heheh, wspólny wróg jednoczy, co;)?
                                                      > socjolog,a nie wie?

                                                      wie i się śmieje:))
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:48
                                                      blinski napisał:

                                                      > kochanica.francuza napisała:
                                                      >
                                                      > > blinski napisał:
                                                      > >
                                                      >
                                                      > coś wymyślę.. naślę na ciebie bandę męskich szowinistycznych świń,
                                                      > uwielbijących obłapywanie i składanie niewysublimowanych propozycji. może być:)
                                                      > ?
                                                      skopię im jaja i buraki posadzę
                                                      ech...myślałam że pofatygujesz się osobiście
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:48
                                                      osobiście? jeszcze bym sobie ręce pobrudził.;)
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:50
                                                      blinski napisał:

                                                      > osobiście? jeszcze bym sobie ręce pobrudził.;)
                                                      >
                                                      > czym?swoimi skopanymi jajami?
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:55
                                                      nie - nie w pełni jeszcze zastygłym betonem (feministycznym)
                                                      :))
                                                      tylko nie bierz tego na poważnie;)
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:54
                                                      blinski napisał:

                                                      > osobiście? jeszcze bym sobie ręce pobrudził.;)
                                                      >
                                                      > no cóż blinski. faaaaaaajny był dowcip,taaaa.
                                                      nie rozmawiam z tobą więcej.
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                      >
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:57
                                                      oj przestań, już gorsze rzeczy mówiłem:)
                                                      urażona księżniczka;)
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 18:05
                                                      blinski napisał:

                                                      > oj przestań, już gorsze rzeczy mówiłem:)
                                                      > urażona księżniczka;)
                                                      >
                                                      > a owszem.trzeba się cenić.

                                                      gnoisz mnie,że jestem feministka - źle. chciałam poflirtować wirtualnie,to się
                                                      przeraziłeś ,że nie pasuję do schematu,i z braku lepszego konceptu wylałeś na
                                                      mnie wiadro gnoju.

                                                      może i mówiłeś gorsze rzeczy,nie wiem,nie jestem twoim kronikarzem.

                                                      to ty jesteś betonem.biednym,nowobogackim betonem z prywatnej szkółki,który
                                                      uważa się za mądrzejszego od wszystkich do tej pory istniejących socjologów i
                                                      plecie coś o liberalizmie,nie mając pojecia o historii.

                                                      uczono cię o "długim trwaniu",ale co cię obchodzą teoryjki jakichś
                                                      profesorków,prawda?
                                                      płacisz,masz papier ,a wykład trzeba po prostu przetrwać.

                                                      dla ciebie przedtem był komunizm,a jeszcze wcześniej,to kogo tam obchodzi co
                                                      było,bo przecież świat ma tyle lat,co świadomość blinskiego.

                                                      mogłeś się wykazać esprit,a za to walnąłeś mnie po mordzie.
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 19:05
                                                      nie twierdzę, że jestem jakiś super-duper-specjalistą od wszystkiego - to ty
                                                      wciąż dopatrujesz z mojej strony mądrzenia się jakbym był nie wiem kim i chęci
                                                      wylewania na ciebie wiader pomyj.
                                                      ja chcę po prostu rozmawiać - nie jestem często zbyt delikatny, ale czy musisz
                                                      naprawdę brać to tak serio do siebie? przez to nie da się normalnie rozmawiać:/
                                                      ja cię o nic nie oskarżam, to właśnie ta typowa dla faministek wrażliwość,
                                                      obrażalskość i brak dystansu wciąż mnie irytuje! nic więcej! przecież nie mogę
                                                      cię nie lubić za twoje poglądy, tylko zlituj się i przestań sie obrażać! nie
                                                      chcę nakłądać sam na siebie cenzury, bo mi to nie wychodzi!
                                                      przecież wiesz, że cię lubię, i daję to chyba po sobie poznać w postach.. z
                                                      kumpelami wyzywamy się czasem dla zabawy od ch..ów i k..ew, jeździmy sobie po
                                                      rodzinie i czym się da i do tego jestem przyzwyczajony, na forum jestem
                                                      wyjątkowo ugładzony i skulony w swojej skromności:).
                                                      ale jeśli mimo wszystko tylko przez to chcesz mnie znielubić, nie mogę ci
                                                      zabronić. nikomu nie każę mnie lubić, i nie będę specjalnie o to zabiegał; nie
                                                      umiem i nie chcę być milszy - a przecież i tak miły jestem:)
                                                      aż dziw mnie wziął, że aż tyle żalu do mnie skrywałaś. przykro mi, bo jedyne co
                                                      MI u ciebie przeszkadza, to właśnie brak dystansu.
                                                    • r.richelieu Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:37
                                                      wspólny wróg?
                                                      powiedziałabym raczej, że Twoja planetka coraz bardziej pojedyncza się robi.
                                                      Zasadź se tam różę i podlewaj
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:40
                                                      richelieu, z tobą kłócił się nie będę, sama rozumiesz twoje uwielbienie dla
                                                      droczenia się z innymi (jak sama wcześniej przyznałaś) nie zachęca mnie do
                                                      dyskusji;)
                                                      btw - cóż, jak już wszyscy zdążyli zauważyć jestem na tym forum niczym malutka,
                                                      męska planetka w kobiecym wszechświecie:)) i zdążyłem się przyzwyczaić;)
                                                    • kochanica.francuza Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:46
                                                      r.richelieu napisała:

                                                      > wspólny wróg?
                                                      > powiedziałabym raczej, że Twoja planetka coraz bardziej pojedyncza się robi.
                                                      > Zasadź se tam różę i podlewaj
                                                      >
                                                      > tylko uważaj żeby jej stopy za duże nie urosły.hehe
                                                    • blinski Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 17:49
                                                      :))))
                                                    • eirenne Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 20.07.04, 18:14
                                                      > eirenne,fajnie to ujęłaś! co robisz prywatnie,jeśli wolno wiedzieć?
                                                      > pozdrawiam

                                                      Prywatnie jestem studentką Politechniki Łódzkiej:) Poza tym jestem żoną pewnego
                                                      miłego pana oraz właścicielką psicy o imieniu James (dla przyjaciół Jimbo).
                                                      Pozdrawiam również:)
      • aretse11 Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 19.07.04, 23:55
        ja jestem tolerancyjna..ale wszytsko ma swoje miejsce...niech te mlode piczki
        nie przesadzaja...a mlode chlopaszki..i tak juz tylko o sexie mysla..wiec niech
        chociaz nie emanuja golizna..haha
      • be_quick Re: "nie chodzić w mini" napaść na szkolną wolnoś 21.07.04, 14:02
        Ciekawe, że chyba nikt nie wspomniał o roli rodziców i ich zdaniu na temat
        ubioru dzieci, hmmm....a to jest IMHO ważniejsze chyba niż szkoła. Tym
        bardziej, że to najczęściej rodzic sponsoruje te wszystkie stringi i kolczyki w
        pępku ;-))))
      • Gość: Aga do Richelieu* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 14:37
        Wiesz nie dorabiaj większej filozofii pojęciu w którym istotnie jej nie ma, no
        niewiem czy nie dostanę się do liceum skoro mam średnią 5.3 i 93/100 pkt z
        próbnego egzaminu gimnazjalnego. Zamierzam chodzić do najlepszego liceum w woj.
        wielkopolskim tj do 1 liceum Marii Magdaleny. Nie gadaj mi tu głupot na
        jakkikolwiek temat związany z podróżami bo o nich naprawdę mogę powiedzieć
        wiele. Mam dopiero 14 lat, a zwiedziłam Tunezję, Grecję (włącznie z Kretą),
        całe Włochy(włącznie z Capri), Francję, Belgię, Czechy, Niemcy i Słowację, w
        tym roku natomiast wybieram się do Turcji.
      • Gość: Aga do Richelieu* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 14:38
        Wiesz nie dorabiaj większej filozofii pojęciu w którym istotnie jej nie ma, no
        niewiem czy nie dostanę się do liceum skoro mam średnią 5.3 i 93/100 pkt z
        próbnego egzaminu gimnazjalnego. Zamierzam chodzić do najlepszego liceum w woj.
        wielkopolskim tj do 1 liceum Marii Magdaleny. Nie gadaj mi tu głupot na
        jakkikolwiek temat związany z podróżami bo o nich naprawdę mogę powiedzieć
        wiele. Mam dopiero 14 lat, a zwiedziłam Tunezję, Grecję (włącznie z Kretą),
        całe Włochy(włącznie z Capri), Francję, Belgię, Czechy, Niemcy i Słowację, w
        tym roku natomiast wybieram się do Turcji....
        • kochanica.francuza Re: do Richelieu* 21.07.04, 16:00
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > mi tu głupot na
          > jakkikolwiek temat związany z podróżami bo o nich naprawdę mogę powiedzieć
          > wiele. Mam dopiero 14 lat, a zwiedziłam Tunezję, Grecję (włącznie z Kretą),
          > całe Włochy(włącznie z Capri), Francję, Belgię, Czechy, Niemcy i Słowację, w
          > tym roku natomiast wybieram się do Turcji....

          Skoro możesz,to powiedz.Ja nie byłam we wszystkich tych krajach i chętnie dowiem
          się czegoś o ich kulturze i historii.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka