Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    co Was śmieszy w modzie ulicznej?

      • daino Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 02.03.05, 21:51
        mysle ze buty na grubasnych podeszwach, takie plastikowe biale.jakby to
        nazwac...kopytka, widzialam polskie dziewczyny nosily.
      • megxx Generalnie: niech się ludziska ubierają jak chcą 02.03.05, 23:30
        ale są pewne chwile, gdy trzeba ubrać się mając na uwadze szacunek dla innych,
        no i czasem bywa dziwnie, co ciekawe, niezręcznie jest nie tej osobie, która
        niestosownie odziana, ale reszcie :(

        Nie komentuję, w czym kto chodzi, póki sam nie mówi, że jest trendy, czy raczej
        jazzy, zwłaszcza, gdy nie wie o czym mówi.

        Za to gdy widzę kogoś ubranego z pomysłem, to zagapiam się, co czasem głupio
        wyglada, ale nacieszam oko takim widokiem i klaszczę w duszy z podziwem!
        Pozwólcie ludziom życ ich własnym życiem, na ich sposób, jeżeli to daje im
        odrobinę szczęścia :)
        • Gość: anike Re: moda IP: *.am.gdynia.pl 03.03.05, 00:38
          Kochane kobietki chcialam sobie poczytac o tym co tak naprawde smieszy polki /
          smiejemy sie same z siebie/ i to chyba dobrze , natomiast panie raczace nas
          umoralniajacymi komentarzami chyba pomylily miejsce i czas.
          PS mnie najbardziej smiesza kobiety nie dostrzegajace roznicy miedzy wygladem
          seksownym a wulgarnym
        • daino Re: Generalnie: niech się ludziska ubierają jak c 03.03.05, 06:01
          :)
      • Gość: NADOBNA Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.05, 13:17
        Londyn-znany z największych modowych
        dziwadeł.niechlujnie,trendy,stylowo,indywidualnie,tandetnie...roznie.Paryz-
        kobiety zadbane,ale poza tym ich gust pozostawia wiele do zyczenia.no chyba ze
        wyjdziemy na Pola Elizejskie-tam ludzie prezentuja pewna klase.Niemcy-wszystko
        maja w dupie.sa dosc schludni trzeba przyznac(pomijajac byle NRD ktore wciaz
        nie moze sie ogarnac),ale jakos nie przeszkadza im dziwaczny wyglad
        blizniego.Szwecjqa-prawie to samo co Londyn tylko jest w tym wiecej
        gustu.Belgia-jałowizna,Hiszpania-kolorowo dzieki turystom ktorzy potrafia sie
        na sloncu wyluzowac.Egipt-meskie habity-wiadomo-gustu-zero,zacofanie-
        kompletne.Moskwa-ooo przerysowanie totalne,futra,brylanty...ale im z tym
        dobrze.taki urok tego miasta(w ktorego hotelach Cartier jest ustawiony na
        najnizszych poleczkach.dla nich to taka srednia marka)Brazylia-kolorowo,luz
        blues.nikt sie nikim nie przejmuje,kobiety z cycami niemalze na wierzchu,ktore
        opinaja rozowe,zolte,zielone,blekitne bluzeczki,nikogo nie interesuje ze ktos
        ma grube nogi.zaklada krotkie spodenki bo tak jest wygodnie.Polska-czasem
        szaro,czasem nie.tandety jak wszedzie,czasami klasa,czasami styl,i przede
        wszystkim chec zaspokojenia "estetyki"innych.a moze po prostu obawy przed tym
        aby nie byc wytykanym palcami?co z tego ze ktos kupuje podrabiana YSL?ten ktos
        sie z tego cieszy i basta.nie chce sie powielac na ulicy,a jednocxzesnie nie
        rezygnowac z dobrej rzeczy to kupuje torebke innej znanej marki.ludzie
        zastanowcie sie.litosci!jęczycie ze taka rzeczywistosc Wam nie odpowiada,ze na
        zachodzie jest tak czy siak....jest inaczej.co kraj to obyczaj.badzmy dla
        siebie milsi,przyjemniejsi,nawet jesli mialaby to byc zdawkowa uprzejmosc.bo to
        chyba razi najbardziej. P.S. do Autorki:śmieszy mnie Hotel Sobieski
        i jego przepiekna,cyrkowa elewacja.designer musial byc starym komunista.smieszy
        mnie,ze jesli ide do Sephory w POLSCE,zakupujac kosmetyki za pol przecietnej
        pensji,pani wrzuca mi do torebeczki probke perfum i nedznego balsamu "sephora"
        kiedys sie wsciekalam...teraz usmiecham...no bo co?rece opadaja.Aśka
      • Gość: mi to wisi Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.Zabrze.Net.pl 03.03.05, 14:11
        czytam Was i nie mogę się nadziwić!!!! a niech se każdy chodzi w czym chce! juz
        sobie wyobrażam, jakby na forum zaczeto krytykować kto np z kim śpi, ale by
        było! że wolność jest i można nawet z pieskiem! a jak komus sie podoba nosić
        buty z ostrymi czubkami, a nawet o 8 rano makijaż sylwestrowyi zielone odrosty,
        to jego sprawa , nie Was!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Banderas Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 217.17.44.* 03.03.05, 15:01
          Zgadzam sie z "mi to wisi". Za bardzo na serio ta dyskusja.
          A nie mozna by potraktowac mody jako rodzaj zabawy ?
          Mam wrazenie ze ludzie za bardzo na serio traktuja swoje i innych kreacje.
          Wiecej poczucia humoru i "kreatywnosci" w stroju !
          Ale fakt, ze sa rzeczy, ktore powiedzmy, daja do myslenia...np. mlode
          dziewczyny, trzesace sie w krociutkich, cienkich kurtkach i z gola glowa
          na "trzaskajacym" mrozie...
          Taka moda to raczej do warunkow wloskich, hiszpanskich itp. jest przystosowana
          Co do reszty, to traktuje z przymruzeniem oka, bo czasem tez lubie
          lekko "odjazdowy" styl...
          Wtedy lekkie usmieszki czy taksujace spojrzenia traktuje na wesolo, bawie sie
          ta sytuacja; dobrej zabawy moda zycze
        • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 09.03.05, 22:49
          To ja dodam coś jeszcze:
          -szare, brązowe babcine berety u młodych dziewczyn naciągniete prawie na oczy
          -szerokie spodnie+szeroka bluzka (coś musi być lekko obcisłe!)
          -niebieski lub fioletowy tusz do rzęs
          -brązowa szminka (usta wyglądają jak pomazane czekoladą)

          • Gość: MK Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.wlb.vectranet.pl 09.03.05, 23:36
            I tutaj przyznam Ci rację.
      • tycia.tycia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 03.03.05, 16:37
        Jezu, widzialam niedawno a autobusie pannę, która miała plisowaną kieckę
        wyglądającą jak rozwleczona opaska wełniania zrobiona na drutach przez babcię
        na wypadek gdyby był straszny mrozik i wiało w uszka. Do tego miała ubrane
        adidasy i zawiązane ze sznurówek wieeeeelkie pętelki. A nogi pod nią jak belki,
        takie grube. Do tego czarna kurtka prawie dłuższa niż ta kiecka i plecak
        wyglądający jak spadochron. Normalnie jakby lustra nie miała w domu.
        • Gość: klara Caly ten temat nie ma sensu IP: 194.63.135.* 03.03.05, 17:18
          Temat ten pokazuje głównie "upierdliwość" typowego Polaka...Co mnie na Boga
          obchodzi, że wszyscy oglądaja się na ulicy za moim kumplem, ktory wygląda jak
          dziewczyna, skoro ten kumpel jest przeuroczym facetem i nie wyobrażam sobie
          lepszego?
          Może i punki troche mnie smieszą, ale z drugiej strony, jak tak popatrzec , ile
          trzeba włożyć roboty, aby wystylizowac się na gościa z irokezem i agrafkami, i
          ile trzeba mieć odwagi na to w Polsce, to w pewnym sensie ich podziwiam.

          Ktos tam nasmiewa się z czyichś zębów, ale nie przychodzi mu do głowy, ze w
          Polsce porządnie zęby robią prywatni stomatolodzy i za to sie cięzko płaci-----
          --> normalny Polak idzie na rejon, gdzie niejednokrotnie ładują mu ciemniejącą,
          szarą plombę, która wygląda jak koszmar(to jest takie moje przemyslenie, po
          tym jak robiłam sobie koronkę na szóstkę prywatnie- jest cudna, a
          kosztowała...1200!) kiedyś zęby leczono w szkole, dziś nikt o to nie dba, a
          żaden wózkarz czy bezrobotny nie pójdzie z dzieciakiem do dentysty , bo po co?
          I z tego dzieciaka wyrasta młodzieniec z trzema zebami na przedzie...

          I to tak mozna snuć w nieskończoność---------> te starsze panie z siwizną,
          często po prostu nie stać na fryzjera, moze sa same, wiec nie bardzo mogą się
          same pomalować z tyłu farbą z hipermarketu, a może i nie chcą itp...
          Ludzie, trochę empatii!!!!!!

          W Londynie pomykają w zimie w sandałkach i nikt nie robi z tego problemu!

          • Gość: Sabcia Re: Caly ten temat nie ma sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:24
            Noooo i widze ,ze nareszcie sie odzywają Polacy z których jestem niesamowicie
            dumna.....FasOlu iBabo w glanach-dzieki za wsparcie!Adranie czy Adriano 666-
            prosze Cię nie bluzgaj mojej religii a wiesz dlaczego? bo nie wszyscy księza sa
            tacy jakich ich opisałes a jesli tacy sa to oni tez sa ludzmi niezaleznie w co
            wierzysz ja nie obrazałabym Twojej religii .Moze mnie troche poniosło we
            wczesniejszyuch postach ,ale jak czytałam jak ludzie potrafią opisac kogos i
            wysmiac to szlag mnie trafiał:/:/ Pop prostu chciałam wam uzmysłowic że to co
            piszecie traci troche jakikolwiek sens::::mofa uliczna??-czyli MOIM ZDANIEM
            niech sie kto ubiera w c mu sie zywnie podoba bez strachu ze zaraz bedzie
            wyrzutkiem społeczenstwa :P:P:P
            • Gość: FasOla Re: Caly ten temat nie ma sensu IP: *.client.dsl.net 04.03.05, 18:27
              To nie jest wsparcie z mojej strony. Drazni mnie tylko kiedy ktos wymaga czegos
              od innych samemu nie dajac przykladu. Jak to mowia "przyganial kociol garnkowi".
              Cheers!
              • Gość: MK Re: Caly ten temat nie ma sensu IP: *.wlb.vectranet.pl 06.03.05, 18:03
                A mnie najbardziej śmieszy kiedy widzę laskę odstawiona jak ta lala, tipsy,
                blond włoski, solarium, extra ciuchy, a jak otworzy buźkę to ma braki w
                uzębieniu. I proszę nie mówcie mi, że w Polsce dentysta jest drogi. Bo jak się
                zęby myje, to jest o wiele mniejsze ryzyko, że sie zepsują.A nawet jeśli
                zaczną, to podstawowe leczenie nie jest znowu aż takie drogie, biorąc pod uwage
                fakt, że stac taką panienkę na tipsy czy solarium.
      • alicja-ciekawska Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 03.03.05, 21:36
        Gość portalu: ada napisał(a):

        > Co jest według Was śmieszne, tandetne, kiczowate w modzie ulicznej, jakie
        > kolory,fasony, konkretne wzory ubań, postrzegacie negatywnie, po czym poznać
        > kobietę elegancką od tej ślepo podążającej za modą; co jest gustowne a co nie
        > wg was ?


        smieszy -bezmyslne nasladownictwo.

        kazdy powinien miec ubranie dopasowane do swojego stylu.
      • Gość: x Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 23:10
        Na ulicy najgorsze są osoby które na widok innych osób ubranych zdaniem tych
        pierwszych nie tak jak trzeba robią miny i wymieniają głóśne uwagi, typu: "No
        nieeee, taka spódnica!" Chamstwo do sześcianu.
        • Gość: ...Nea Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 01:31
          mnie zadziwia spostrzegawczosc a zarazem neurotyczne przywiazanie do
          powierzchownosci co poniektorych obserwatorek. bardzo duzo jezdze autobusem i
          innymi miejskimi srodkami komunikacji (nie mam zamiaru kupowac bryki)bo to tez
          i lubie,wtedy najlepiej mi sie marzy i rozmysla, jesli juz w ogole zwracam
          uwage na ludzi, to przede wszystkim na ich twarze, rysy, oczy i rece i to co
          czytaja. a na ulicach tor aczej architekture podziwiam. nie oceniam ludzi po
          ich ubiorze, juz predzej po wyrazie ich oczu, mimice, sposobie mowienia. moze
          czasem mnie denerwuja (ale nie smiesza) 40-tki i 50-tki przezuwajace gume jak
          krowy, wlasnie takie elegantki niby, wszystko na pokaz ale totalny brak manier
          na starcie. Jesli juz mnie cos ma na ulicy rozsmieszyc to spontanicznosc,
          specyfika konkretnego dialogu, chyba jeszcze nigdy nie rozsmieszyl mnie ubior
          czyjejs osoby sam w sobie. juz predzej nagosc :), kiedys obok mojej bylej
          szkoly pozna jesienia naga kobieta chodzila po parku i nerwowo sie z niej
          smialismy, obserwujac przybycie policji, wlepienie mandatu itd. jesli chodzi o
          ubieranie, ten kto uwaza ze w Polsce zle sie ludzie ubieraja, malo chyba
          widzial swiata. uwazam ze plasowac Polska sie moze wysoko. Ale jesli juz
          przyziemnie to przyziemnie. W Europie moim zdaniem, najgorzej ubieraja sie
          Austriacy(ale mnie to nie smieszy): to dopiero szare polarowe spoleczenstwo.
          Wlosi natomiast sa za bardzo zblazowani i barokowi (szczegolnie wycackani jak
          figury woskowe faceci z pelnym makijazem, gotowi na wszystko w pierwszej
          minucie poznania :), albo odstawione pompatycznie panie (tendencyjnie z duzych
          miast, nie Calabrii i wsi, tam bywa autentycznie) z obfitymi od spaghetti
          ksztaltami wcisnietymi w jakies ciuchy za niebotyczne pieniadze). Co do czerni:
          ja osobiscie lubie staruszki poubierane na czarno w Grecji, Hiszpanii, z
          chustami: sa bardzo autentyczne ze swoimi zmarszczkami i brakiem makijazu, po
          prostu ludzkie, i kontrastuja z ostrym sloncem goracego lata. W Hiszpanii ok,
          jest roznorodnosc i dobra jakosc jesli chodzi o ubrania (nie tak jak wloskie
          rzeczy ktore sie rozwalaja b. szybko, buty szczegolnie), a uroku dodaje tez
          klimat i ostrosc swiatla, ktora uwydatnia witalnosc kolorow. Ciekawie jak dla
          mnie ubieraja sie wyspiarze szczegolnie Pacyfiku, na Thaiti, Bali,bo ci
          srodziemnomorscy raczej wyluzowani sa na max. Ktos narzekal na "klony":
          niekoniecznie powielenie skazuje na nude. Ja tam lubie delektowac sie tekstura
          materialu: takiego sari na przyklad, pomimo ze kroj jest podobny, to istnieje
          tysiac materialow i tysiace ich faktur. tak samo u murzynek, ich tkaniny sa
          piekne. krajobraz poludniowoeuropejskich okolic najczesciej psuja turystki
          angielki; one to dopiero obowiazkowo chodza w cukierkowych mini w tych samych
          kolorach i faceci nawet sie z tego smieja :)(to juz musi byc zle)
          prawda jest taka: kiedy czlowiek jest naprawde szczesliwy, nie ma czasu na
          zwracanie uwagi na swoj ubior. ubranie tez powinno byc przede wszystkim
          odpowiednie do pory roku uwazam, cieple lub przewiewne, no chyba ze ktos jest
          joginem i reguluje cieplote wslasnego ciala z golym brzuchem na spitzbergenie,
          a juz najmniej istotne jest to gdzie zostalo kupione. ogolnie uwazam ze
          najbardziej korzystny stroj to tybetanskich mnichow, bo ich szata posiada 9
          warstw ochraniajcych tułów i narzady wewnetrzne. u nas jak na razie
          nerkowki....aha, ktos twierdzil ze w lumpeksach to szare szmaty sie sprzedaje,
          no zalezy jakie lumpeksy ktosik odwiedzal :) bo jest calkiem sporo takich
          perelek sklepow vintaże ze oko by niejednej zbielalo :) ale to slodkie
          tajemnice.... osobiscie bardzo lubie ciuchy, mam ich cale mnostwo, ale mimo to
          nie przykladam az takiej wagi do tego w co mam sie ubrac, z czego sie cieszy
          bardzo 2. 1/2 bo nigdy nie musi czekac :) i bardzo mi dziekuje za to ze nie
          zrzedze ze on zalozyl takie trampki do owakich spodni itp. itd.
          Aha, a tak w ogole, to nie ma sie czemu dziwic, wina rozowych kurteczek to
          prosze pamietac nie jest wina polskich keatorow, jakby ktos mial
          watpliowsci :))) i tak samo nie tych panienek, moda ustalana jest z gory na
          kilka lat przed
          Teraz jest ogolny Kolchoz, tyle ze z Abendlandu.
          aha to czego rzeczywsice nie lubie i mnie smieszy to masajskich kolczykow....
          za duzo i boli na pewno. i nie llubie jak sie ktos chwali swoimi pearcingami. A
          tak w ogole to jesli juz komus Baardzo zalezy na zewnetrznosci to najwazniejszy
          jest harmonijny ksztalt ciala, piekne rysy twarzy, ogien w oczach, wtedy we
          wszystkim takiej ladnie. wystarczy spojrzec na niektore dziewczyny
          przymierajace glodem w nedzy zyjace a tak bolesnie piekne....
      • Gość: młoda Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 11:16
        wydaje mi sie smieszne co wy tu piszecie. krytykujecie innych. nie wszyscy maja
        kase zeby miec "swoj styl" od Zary czy czegos tam jeszcze. Pozatym kazdy ma inny
        gust. mimo wszystko sa zwolennicy bialych kozaczków i noszenia glanow (takze w
        lecie). Śmieszy mnie tekst pewnej pani wypowiadającej sie na tym forum, ktora
        mowi ze nie moze patrzec na tani bazarowy styl. Niektorzy poprostu nie maja tyle
        pieniedzy zeby zwozic sobie torebki zza granicy.
        • sigrun Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 04.03.05, 12:40
          Brak pieniędzy czy dobrego gustu to jedno, brak wyobraźni i samokrytyki to drugie.
          Mnie śmieszy ten drugi wariant, bo tu domniemane możliwości finansowe czy
          estetyczne nie mają nic do rzeczy.
          Nawet najzgrabniejszy kaloryferek nie wygląda sexy gdy jest siny od zimna,
          szczególnie gdy jego właścicielka trzęsie się jak galareta i pokasłuje mając
          jednocześnie szyję kilka razy okutaną grubaśnym szalem.
          Szpileczki na cieniutkiej zelówce i dzwony szorujące po ziemi nie wyglądają
          elegancko podczas pluchy i roztopów (w sklepach są nadal spodnie z nogawkami do
          kostek i obuwie z gumowanymi zelówkami).
          Krzykliwy "french" na stopach nie jest najlepszym sposobem odwrócenia uwagi od
          galopujących halluksów właścicielki.
          Buty z wąziuteńkim czubem nie są dla osób z dużą i szeroką stopą (nie ma nic
          gorszego od rozepchanego paluchami buta.
          Ciemne stringi przebijające się z pod białych biodrówek nie wyglądają apetycznie
          na przysadzistej sylwetce (notabene ten zestaw jest fatalny nawet na zgrabnej
          pupie - stringi w innym zestawieniu są fajne:-)).
          Ponadto trudno nie zwrócić uwagi na letnie zjawisko typowe dla kobiet w każdym
          przedziale wiekowym i społeczym - im mniej mają do pokazania, tym bardziej to
          eksponują. Na szczęście nie wszyscy tak mają. Lubię zawiescić oko na osobie
          (niezależnie od płci i wieku) ubranej stosownie do swojej budowy ciała, wieku,
          warunków pogodowych. Zazwyczaj osoby te posiadają własny styl. Czasami zdarzają
          się totalnie odpaleni ekscentrycy, jak na razie na plus:-D
      • Gość: strategos Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 15:01
        a mnie tam wisi co na siebie zaloze - wazne aby bylo czyste, wyprasowane i
        wygodne, w zimie dochodzi jeszcze jeden wymog: musi byc mi cieplo!!
        pozdrowka !!
        • Gość: kasia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 15:12
          zakochałam się !!! HURRRRRRRA !!!!!!!!!!!!!!!
        • isabell_the_wicked Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 04.03.05, 19:57
          Zgadzam się. Czyste, niewymięte, schludne. To jest zawsze w modzie
      • adilberta Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 04.03.05, 15:34
        Nie podoba mi sie, ze jest tak malo oryginalnie ubranych dziewczyn. Kiedy w mode
        weszly dzinsy z podwinietymi nogawkami, to teraz co druga takie wlasnie nosi.
        Okropnosc. Przypomina mi sie jedno smieszne zdanie na ten temat: mlode
        dziewczeta ubieraja sie identycznie aby podkreslic swoja indywidualnosc :)
        Wlasnie tak jest. Wszystkie sa jak z tej samej fabryki lalek.

        pozdrawiam
        oryginalna
        • Gość: kicia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 212.160.172.* 04.03.05, 15:45
          tandeta. Nieumiarkowanie. Niezależnie od wieku i zasobności portfela. Równie
          kiczowato wyglądaja panię ze zniszczona przez solarkę skórą, w kozakach i
          dopasowanej torbie z wściekle błyszczącymi diamencikami w logo
          Dolce&Gabbana :)))
      • Gość: Andy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 16:44
        W gruncie rzeczy, najśmieszniejszym elementem mody ulicznej nie są
        same "kreacje", ale ludzie pozbawieni luzu i dystansu do własnej osoby. I to
        właśnie sprawia, że noszone przez nich ciuchy, sposób bycia, najczęściej wespół
        z ograniczonym światopoglądem naraża ich na śmieszność w oczach innych ludzi.
        Nie zapominajmy, że moda to nie tylko ubrania. Również ludzkie zachowania
        odzwierciedlają trendy (często nie najwyższych lotów) lansowane np. w
        piętnowanych ostatnio - nie oszukujmy się, nie bez powodu - środkach masowego
        przekazu.
        I chyba tutaj tkwi problem.
        Pozdrawiam.
        • Gość: stara baba Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.autocom.pl 04.03.05, 17:34
          A mnie sie dzisiejsza moda z bieda kojarzy.
          • Gość: Kasik Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 04.03.05, 18:11
            no wlaśnie,ten "plastikowy" styl jest jeszcze reltywnie tani-kto dzis może
            sobie pozwolić na buty z prawdziwej skóry albo porządny płaszcz.Na pewno
            mniejszość.a skąd taka 16latka ma wytrzasnąć od rodziców 300zl na płaszcz i 300
            na buty?plastik jest tańszy więc tego nie potępiam poza tym też kiedyś miałam
            16 lat i w tym wieku każdy chce wyglądać jak rówieśnicy więc...niech chodzą w
            nerkówkach,przynajmniej jest kolorowo i dziewczęco. Jedyne czego nie potrafię
            zrozumieć to dwudziestoparolatki w glanach w lecie,nieuczesanymi włosami i
            spojrzeniem "przepraszam że zyję".a dredy sa obleśne,już wolę te panny z
            odrostami.
            • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 04.03.05, 20:07
              I tu się Kasik tobą zgodzę...
            • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 05.03.05, 14:20
              Intrygujące...A jak wygląda takie spojrzenie, "przepraszam, że żyję"???:)
      • Gość: kleks Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 23:20
        znam młodą, ładną dziewczynę, tuż przed 30-tką, która uwielbia tipsy, zawsze ma
        je zadbane, potrafi się umalować odpowiednio do ubioru, ale to w co się ubiera
        to należałoby zostawic bez komentarza. Wszystkie te modne plastikowe, wysokie
        kozaczki różowe, białe itp. torebka z sztucznym futerkiem w panterke, krótki
        kożuszek z sztucznej skóry, wszystko wygląda tandetnie i kupy sie nie trzyma.
        Ale to co mnie najbardziej zdumiewa to włosy, piękne falujące, czarne włosy
        niszczy prostując na wszystkie możliwe sposoby z miernym rezultatem. A jakby
        bylo mało robi na nich różowe pasemka, ale nie takie cieniutkie, jak teraz
        robią dziewczyny, ale szerokie pasma - ogólnie wygląda jak panienka z agencji.
        Szkoda, że tego nie widzi oczmi obiektywnego obserwatora, bo może zmieniła swój
        styl. I nie chodzi mi żeby stała sie taka przeciętna i szara, ale żeby z tego
        co lubi pozostawiła tylko niektóre elementy, które będą dla niej
        charakterystyczne, bo to co w tej chwili prezentuje to groch z kapustą.
      • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 05.03.05, 14:45
        Nie podoba mi się również:
        ciemny lakier na krótkich paznokciach (obciach)
        poździerane, powyginane obcasy
        łańcuszek + golf
        szary lub brązowy beret u młodej kobiety
        puchowa kurtka + buty na obcasach (nawet niewysokich)-totalna wiocha
        • Gość: Sabcia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 17:04
          Własnie powiedziałabym ze te zadziorne dziewczyny w glanach raczej nie naja
          miny ,,pszepraszam ze zyje"ale buntują sie przeciwko temu światu na którym
          media robią ludziom pranie mózgu a pozatym co dla jednych jest obciachem dla
          innych jest czyms wspaniałym :P:P Dready sa moim zdfaniem bardzo fajne tlyko
          szkoda ,ze potem chcąc sie sciac trzeba na łyso :( :( !!!!!!!!!!!
      • Gość: lor Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.devs.futuro.pl 06.03.05, 11:56
        a mnie najbardziej to - widzę dziewczynę w miarę zadbaną, ubraną modnie, nawet
        sztampowo ale przynajmniej jakoś tam, a obok niej młodzieńca z łysym łbem,
        kolekcją pryszczy i w kreszowym dresie oraz barwnych adidasach. Dziweczyny
        jeszcze jakoś się starają, ale chłopcy - tragedia - mówię tu o przeciętnym
        obrazku z ulicy, nie generalizuję na wszystkich panów:)
      • Gość: rock Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 12:11
        Ja noszę glany, bojówki, jeansy, grungowe swetry, bluzy z kapturem i mam to
        wszystko czyste! Czasem zakładam klasyczną czarną spódnicę do kolan i kozaczki
        w zimie i jakieś półbutki jak jest ciepło. Generalnie chodzę w spodniach bo
        wygodniej. Uwierzcie, że do mnie nie pasuje super elegancki styl. Czuję się
        wtedy przebrana.
        • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 12:33
          W lecie też nosisz glany?
          • Gość: Sabcia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 17:42
            A jak nosi to co?
            • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 17:52
              To współczuję jej stopom. Każdy dermatolog ci powie, że noszenie w lecie
              nieprzewiewnych butów, to pierwszy krok do grzybicy. I nie mówię tego
              złośliwie, jeżeli takich aspektów mojej wypowiedzi się doszukujesz.
              • Gość: Mk Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.wlb.vectranet.pl 06.03.05, 18:04

                --------------------------------------------------------------------------------
                A mnie najbardziej śmieszy kiedy widzę laskę odstawiona jak ta lala, tipsy,
                solarium, extra ciuchy, a jak otworzy buźkę to ma braki w
                uzębieniu. I proszę nie mówcie mi, że w Polsce dentysta jest drogi. Bo jak się
                zęby myje, to jest o wiele mniejsze ryzyko, że sie zepsują.A nawet jeśli
                zaczną, to podstawowe leczenie nie jest znowu aż takie drogie, biorąc pod uwage
                fakt, że stac taką panienkę na tipsy czy solarium.


                • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 18:08
                  Boże, gdzie ty chodzisz, że takie straszydła spotykasz? Po jakiś rynsztokach? W
                  ogóle zastanawiam się dziewczyny, do jakich miejsc wy chodzicie, że ciągle
                  widzicie jakieś tandetne Barbie z odrostami w plastikowych ciuchach i
                  nieprofesjonalnie zrobionych tipsach. Ja rzadko spotykam takie stwory, ale może
                  dlatego, że przebywam w miejscach, gdzie nie ma takiego tandetnego
                  plebsu...Czego i wam życzę.
                  • Gość: mała Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 18:38
                    > Ja rzadko spotykam takie stwory, ale może
                    > dlatego, że przebywam w miejscach, gdzie nie ma takiego tandetnego
                    > plebsu...

                    Czyli bujasz w obłokach i wyobrażasz sobie, że to co wypisujesz jest prawdą.
                    • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 18:46
                      Powiedz coś konkretnego i na temat, bo znowu uczepiłaś się mojej osoby. Nie,
                      nie bujam w obłokach, po prostu nie jeżdżę tramwajami, nie chodzę do
                      podrzędnych spelun-dyskotek i pracuję z ludźmi z klasą. Nie chodzę na zakupy do
                      Kauflandu, ani nie jem w MC Donaldzie i może dlatego nie spotykam na swojej
                      drodze tego kiczu, o którym ciągle piszecie. No może czasami się taka trafi w
                      klubie do którego zazwyczaj chodzę, ale jest to zazwyczaj panienka do
                      towarzystwa, która przyszła z niemieckim biznesmanem.
                      • prx10 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 19:20
                        bez róznicy co taką kobiete cechuje jest mniej lub bardziej dbała o tandetne
                        szczegóły a cechuje ją tylko wybitny brak gustu
                      • libka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 21:30
                        Zgadzam sie, ze tych blond z odrostami i w plastiku nie az tak wiele. Moga
                        smieszyc ale zeby az takie emocje? Zreszta nikt nie zwrpocil uwagi na to jak
                        rozni sie moda uliczna w roznych miastach a scislej regionach kraju.
                      • Gość: mała Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 17:49
                        bez_mapy napisała:

                        > Powiedz coś konkretnego i na temat, bo znowu uczepiłaś się mojej osoby. Nie,
                        > nie bujam w obłokach, po prostu nie jeżdżę tramwajami, nie chodzę do
                        > podrzędnych spelun-dyskotek i pracuję z ludźmi z klasą. Nie chodzę na zakupy
                        > do Kauflandu, ani nie jem w MC Donaldzie i może dlatego nie spotykam na
                        > swojej drodze tego kiczu, o którym ciągle piszecie. No może czasami się taka
                        > trafi w klubie do którego zazwyczaj chodzę, ale jest to zazwyczaj panienka do
                        > towarzystwa, która przyszła z niemieckim biznesmanem.

                        A ja nie przesiaduję na ławce pod blokiem, co nie znaczy, że nie widzę takich
                        ludzi i nie wiem o ich istnieniu. Jeśli W OGÓLE nie widujesz ludzi, jakich tu
                        opisujemy, to albo rzeczywiście poruszasz się po wyznaczonych wcześniej trasach
                        i pod żadnym pozorem z nich nie zbaczasz, albo siedzisz ciągle w domu. Panienkę
                        a'la dresiara spotkasz zarówno na Pradze, jak i na Nowym Świecie.
                      • Gość: Bez mapy a kuku Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.05, 00:11
                        Właśnie w tym poście moja Droga.Właśnie tutaj uprawiasz tanie bałwochwalstwo
                        nie pytana wcale.Bo ogólnie to rzeźbisz w gó..e skarbie jeśli uważasz że masz
                        klasę.jakąkolwiek.Być może i masz dobrą prezencję,ale gdybyś zwróciła się w ten
                        sposób do kogokolwiek z wymienionej przez Ciebie grupy społecznej(i mam na
                        myśli ludzi nieprzyzwoicie bogatych ,o guscie nie wspomne bo z tym bywa
                        roznie,ale jednak klasa.)zostalabys wysmiana.ale nie tak obcesowo w
                        towarzystwie,poza nim.bo zostalabys z niego wykluczona-chyba ze byl;abys komus
                        do czegos potrzebna.ale nie ma ludzi niezastapionychbo widzisz...ktos kto ma
                        kupe forsy zalozy sandaly ze stadionu,bo mu to zwisa jak wyglada.oczywiscie sa
                        i ludzie ktorzy dbaja o swoj wizerunek.sa rozni ludzie.a Ty jestes bardzo
                        jednostronna.Wiesz co jest teraz bardzo modne?(bo widze ze Panna jest modnisia)
                        otoz modne jest noszenie tego co chcesz.a jesli masz na sobie ubrania
                        drogie ,masz dobre auto itd,to nie robisz z siebie debila ze mam to i
                        siamto,tylko jeszcze zartujesz ze to z bazarku z sadyby.bo kto ma wiedziec ten
                        bedzie wiedzial,a nie wyjdziesz na durna papuzke nuworyszke9no sorry...ale to
                        nowobogactwo to az w oczy kluje.nie wiem dziewczyno czy zlapalas swietna
                        prace,czy dorwalas bogatego faceta czy cokolwiek...ale widac ze nie jestes
                        dobrze urodzona a troisz piora jak kretyn)to wszystko co mam do
                        powiedzenia.przepraszam za ewentualne obrazy typu debil,kretyn ale faktycznie
                        wzburzyla mnie Twoja postawa.przyznaje,ruszylo mnie.Pozdrawiam
                        serdecznie,Joanna.
                        • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 13.03.05, 00:40
                          Przecież to jest powiedziane wszystko pół-żartem, pół-serio. Nie widzisz ironii
                          w mojej wypowiedzi? To jest ironiczny post na ciągłe krytykowanie tandety,
                          kiczu, różu, białych kozaczków, kurtek nerkówek, odrostów itp - tak jakby tego
                          rzeczywiście było mnóstwo na ulicach.... Umięjętność odczytywania ironii wymaga
                          odrobinę inteligencji i dystansu...
                • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 06.03.05, 19:50
                  Jesli ktos mówi mi, że dentysta (dobry!) w Polsce jest tani to wysmiewam go z
                  przytupem!!!!!
                  Jakaś tam panienka może sobie tipsy kupic w sklepie i przykleić na wikol:)))) ,
                  a solarium kosztuje chyba 80 gr za godzinę, czy coś takiego(nie chodzę, więc
                  nie wiem)----> ale wynika z tego, że 10 godzin solarium nie bedzie kosztować
                  więcej niż 10 zł.
                  Natomiast stomatologia to wyższa szkoła jazdy . Radzę sobie przypomnieć , ze w
                  PRL-u dentystki w szkołach plombowaly dzieciakom zęby tymi srebrnymi plombami,
                  ale...plombowaly i nie było prochnicy(przymusowe przeglądy i fluoryzacje_
                  Obecnie, jesli dziecka w szkole nikt za wlasne pieniadze nie zagoni do
                  stomatologa, to on sam nie pójdzie( a na rejon, sądząc po tym , jak ten rejon
                  wygląda, to żadnego dzieciaka wołem nie zaciągniesz!) I to własnie owocuje
                  próchnicą itp, a jesli ktoś twierdzi, żeregularne mycie zebów przy próchnicy
                  to wszystko, to znaczy, ze nigdy nie miał problemów z zebami.

                  Sama mam od urodzenia bardzo słabe zeby i od pamietam glownie jednego lekarza-
                  dentystę. Doprowadzenie zębów do takiego stanu, jaki umożliwia wspólczesna,
                  nowoczesna(nie rejonowa!) stomatologia kosztowało mnie prawie
                  samochód...Także, podstawowe leczenie może i nie jest bardzo drogie, ale
                  robione na takim materiale, że po pół roku wymaga już czegoś o wiele wiecej niż
                  podstawowe zaleczanie.
                  • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 19:56
                    80 gr za godzinę???? Chyba za minutę, chociaż u mnie kosztuje 1,20 zł za minutę.
                    • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 06.03.05, 20:07
                      Być może masz rację, nie wiem, bo nie chadzam w to miejsce. No, ale nawet jest
                      tak jak mowisz, to zapewne dziewczyna taka stosuje samoopalacz typu Ziaja czy
                      inne takie "coś" za grosze...
                      Chodzi mi o samą zasadę powiedzenia, że jesli kogoś stac na tipsy i solarium
                      (samoopalacz) to stać też na dentystę...Uważam, że te dziewczyny, które mają
                      braki w uzębieniu to własnie biedne dziewczyny z kamienic bez wody, które stać
                      właśnie na tanie, odblaskowe ciuchy i tipsy z "Tesco":) , natomist na dentystę
                      czy renomowaną kosmetyczke, salon fryzjerski, a nawet ...ginekologa innego niż
                      przydziałowy rejon, już nie...
                      • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 20:16
                        Wiesz, tylko sprawa wygląda troszeczkę inaczej. Zgodnie z ustawą o NFZ
                        przeglądy i podstawowe zabiegi dentystyczne są bezpłatne. Jak ktoś chodzi na
                        regularne przeglądy, dba o zęby, to nie będzie musiał płacić za kosztowne
                        zabiegi, plomby itp. Ja chodzę co 6 m-cy na przegląd, czasami miałam lekkie
                        borowanko, za które nie zapłaciłam ani grosza. Staram się nie dopuścić do
                        takiego stanu, żebym musiała płacić kupę forsy za leczenie zębów.
                        • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 06.03.05, 20:33
                          Ok, ja to rozumiem, Ciebie nauczyli tego rodzice od dziecka i ok. Ale jeśli
                          rodzice takiego dzieciaka zaiwaniają,np. w fabryce i sami nie dbają o zęby,a
                          gabinetów dentystycznych od ładnych paru lat nie ma już w szkołach , to jest
                          duże prawdopodobieństwo, że tej dziewczyny/ chłopaka nikt nie nauczy dbać o
                          zęby i ona/on w ogóle nie nauczy się chodzić do dentysty w innym wypadku niż
                          ból zęba...A jak tam wreszcie dotrze to niestety będzie tyle do roboty, że
                          podstawowe refundowane lecznie niewiele da. Patrzę na to z pozycji osoby,
                          która co miesiac miała "cos" do zrobienia przez dentystów takze wie, że nie
                          tylko mycie, ale i geny odpowiadają za zęby.
                          Jasne, ze profilaktyka jest najważniejsza, ale ktos tej profilaktyki powinien
                          uczyc i uważam, że rozwiazanie przez Fundusz umowy z gabinetami w szkołach
                          było jedną z najgorszych rzeczy, ktora mogła sie przydarzyć w polskim, nie
                          grzeszącym nadmiarem troski o zeby, społeczenstwie...Także myslę, że stan zebów
                          w Polsce będzie dryfował w dół , o ile to w ogóle jeszcze jest możliwe...
                          • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 20:38
                            I tu się z tobą zgodzę. Nie zgodzę się tylko ztym, że dobry stan uzębienia to
                            kwestia zamożności. To kwestia wyobraźni.
                            • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 06.03.05, 20:42
                              No to się zgadzamy , generalnie:))))) Wiadomo, ze o zęby trzeba dbać, bo ma się
                              jedne:) A te kolejne, to już sztuczne:)
                          • Gość: magda Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 11:19
                            U mnie na śląsku zupełnie jest inaczej płacisz za wszystko,za wyrwanie
                            mlecznego ząbka u mojej córki 3ozł,za plombke 60zł,za opiłowanie 3 zębów bo się
                            nowe nie mieściły 50zł,oczywiście nie u prywatnego więc pytam co jest bezpłatne
                            albo ta przychodnia a konkretnie pani stomatolog mnie nabija albo rzeczywiście
                            jeszcze gdzieś istnieją darmowe usługi w tym zakresie?
                            • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 07.03.05, 12:38
                              To jest tak - większość stomatologów ma podpisane umowy z NFZ (jak słyszę ten
                              skrót to mną rzuca!!!) na tzw. podstawowe usługi , tylko...że podstawowe usługi
                              w kazdym gabinecie obejmują co innego! I tak - za plombę nie płacisz ,
                              ale ...pan/pani zawsze pyta czy chce sie fotoutwardzalną -taką, któa nie wyleci
                              po 3m-cach. Każdy rozsądny człowiek taką chce ... placisz za lepszy materiał na
                              plombę u córki to 60 zł...
                              I dlatego też wolę prywatnie, bo jesli ma sie dobrego prywatnego dentystę , to
                              chodzi się go niego z przyjemnością, a po pewnym czasie on nawet opuszcza
                              cenowo...a szczerze to moje doświadczenia z rejonu i moje doświadczenia z
                              obecnym dentystą to jest niebo i pieklo:)))))
                              Nie wiem, jak to jest u ciebie, ale u mnie na rejonie za znieczulenie płaci się
                              20 zł...
          • Gość: rock Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:00
            W lecie po mieście nie noszę ale jeśli jadę gdzieś, gdzie jest dużo kurzu
            (festiwale na świeżym powietrzu, koncerty itp.) to wtedy tak. Grunt to mieć
            zawsze czyste skarpetki.
      • Gość: obiektywna Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.icpnet.pl 06.03.05, 20:33
        zauwazylam pewna rzecz na forum: jest mnostwo tematow na temat co jest
        smiesznego, glupiego, irytujacego itp. malo jest natomiast tematow o tym co
        inni nosza modnego, atrakcyjnego... ucieszyl mnie temat zalozony przez bez_mapy
        o butach - przynajmniej wspomniala, co jej sie p o d o b a. moze pojdzmy w te
        strone i zacznijmy mowic jakie sa nasze gusta, a nie co pod nie nie podchodzi?
      • Gość: jak Wy smiecie ? Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 213.227.102.* 07.03.05, 10:35
        jak smiecie oceniac w taki zlosliwy wredny sposob cudzy wyglad?
        co was w ogole obchodzi w co sie ktos ubiera i jak wyglada?
        jestescie po prostu glupimi smarkaczami bez wzgledu na wiek !!!
        nie Wasza sprawa jest jak sie ktos ubiera i w czym chodzi !
      • krowa_w_kropki Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 08.03.05, 14:45
        Teraz już tak nie ale jeszcze do niedawna modne były takie niby-kowbojki (?!) z
        potwornie wydłużonym przodem i "kopniętym" obcasem. Wyglądały tragicznie a
        takie były popularne. Jak miło że zniknęły.
        • Gość: sonia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.03.05, 16:30
          dokladnie.te buty to byla tragedia.mnie osobiście denerwują blond klony krore
          uwazaja zie za miss świata(faktycznie sa,moze sa sexy,ale tylko dla 14 latkow
          ktorzy moga zobaczyc po raz pierwszy w zyciu nagie piersi lub dla 50
          latkow,przechodzacych kryzys wieku sredniego).ja rowniez mam blond wlosy lecz
          zamierzam,mimo tego ze dobrze mi w tym kolorze,zmjienic go bo nie chce by mnie
          kojarzono z klonem.krotkie kurteczki i kolor roz to rowniez moj styl,ale na
          wszystko jest okazja i odpowiednia pora i tym sie od nich wlasnie roznie
      • chryzantema3 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 09.03.05, 16:09
        Mnie śmieszą plastikowe pannice z pomarańczowym podkładem na twarzy i extra,
        kiedy ten podkład zaczyna spływać:). hehehe. Różowa bluzka, białe spodnie,
        różowe ozdoby we włosach, różowe tandetne plastikowe kolczyki i óżowy makijaż.
        No i panowie dresiarze. Macho, którzy pakują, mają zciągane u dołu dresy i
        czapeczkę z pomponikami. Ludzie, facet: 20 lat i czapeczka z pomponikami... A u
        mnie w szkole tego pełno. A jacy inteligentni...:)
      • Gość: anya Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 17:24
        Może nie śmieszy, ale nie podoba mi się to: długie włosy, które po prostu sobie
        są, a nie stanowią żadnej fryzury. Nie widać konkretnego cięcia, ani tego, że
        były układane. Nie trzeba chodzić do fryzjera bo włosy sobie rosną, końcówki
        może podciąć sąsiadka i nie będzie żadnej różnicy. Fajnie wygląda konkretna
        fryzurka, długa lub krótka, od razu twarz lepiej się prezentuje.
        • Gość: do poprzedniczki Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 20:12
          mam rozumiec ze drażnią Cię po prostu zwykle wlosy, nawet ladne gdy nie sa
          uczesane/zwiazane/zaplecione??????? milo mi:), bo ja wlasnie takie nosze,
          spadaja swobodnie na ramiona :)
          • Gość: MK Ząbki IP: *.wlb.vectranet.pl 09.03.05, 22:39
            Ja uwielbiam dlugie, gładkie włosy, idealnie podcięte, błyszczące najlepiej w
            jakimś ładnym kolorze (obojętnie czy brąz, czy czarny, czy też blond, byle był
            ciekawy, a nie "mysi") Z resztą to zależy od twarzy. Miałam wiele fryzur i
            właśnie z taką wyglądam najlepiej. Ale każdemu pasuje co innego.
            Nie spodobała mi sie natomiast wypowiedź Klary, z której wynika, że jeżeli ktoś
            pracuje w fabryce to zapewne nie dba o zęby. Ja znam odmienne przypadki. Poza
            tym może Ty masz genetyczny problem z zębami, ale takich przypadków jak Ty jest
            mniejsza część. Większość to poprostu zaniedbanie i lenistwo i ja tego nie
            zrozumiem nigdy. Ale to cecha charakterystyczna dla Polaków. Braki w uzębieniu.
            Przynajmniej tak nas postrzegają na zachodzie. Jeżeli ktoś nie ma zęba z przodu
            to zapewne Polak. Tak niestety myśli o nas duża częśc np. Francuzów czy
            Niemców. A zwalanie całej winy na służbę zdrowia jest lekko śmieszne. Na brak
            pieniędzy również. Poza tym pisząc o tipsach, nie miałam na myśli naklejek z
            Tesco. A solarium kosztuje co najmniej 1zł za MINUTĘ. A jedna wizyta nie
            wystarczy, aby być pięknie opalona przez dłuższy czas. także mnożąc tę kwotę
            przez ilość wizyt i ich czas osiągniemy wyższą sumę. Mając na myśli extra
            ciuchy też nie mówiłam o tych tanich (i uprzedzam, że nie twierdzę ,iż tanie
            jest zawsze gorsze. Chociaż bardzo często, zwłaszcza w jeżeli chodzi o ciuchy).
            Mówiąc, że leczeniu zębów nie jest znowu takie drogie miałam na myśli
            porównanie z kasą wydawaną na solarium itp. Ostatecznie zębów się nie leczy co
            tydzień. Dodam jeszcze, że nie należę do najbogatszych, wydanie 200 czy 300
            złotych na zęba też nie jest dla mnie niebagatelną kwotą, ale je lecze, bo
            uważam,że warto. Co do tego, że nasz system opieki zdrowotnej jest okropny to
            się w 100% zgadzam. Z tego co wiem, w Niemczech usuwanie kamienia z zębów jest
            refundowane. Mam nadzieję, że tym postem wyjaśniłam wszystkie niejasności.
            Jeżeli nie to proszę o dalsze pytania. Pozdrawiam!
          • Gość: anya Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:25
            Nie drażnią mnie (bo niby czemu), tylko nie podobają mi się. To dla mnie
            równoznaczne z brakiem makijażu - ktoś nie robi nic z włosami. A uważam, że
            zarówno makijaż, jak i fryzura (nie zwykłe włosy, tylko fryzura) są ozdobą
            kobiety i potrafią podkreślić atuty i zatuszować braki. Ale chyba Ameryki nie
            odkryłam :).
      • Gość: martuśka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 17:57
        heheh... ja chcialam wspomniec jeszcze o bluzach na zamek :
        1. "8"
        2."gotika"
        3"trendy" z zamkiem na skos ...
        SSUUPPEERR ...polecam wszystkim ;]
        • Gość: NADOBNA BEZ MAPY CHCĘ BYŚ COŚ WIEDZIAŁA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.05, 22:19
          Pani sygnująca się nickiem "bez mapy" jest nowobogacką dziewczyniną.Nawet nie
          wątpię w szczerość Jej wypowiedzi.Wiesz ...sądziłam że jestem mega snobem.No
          ale w snobizmie nie odnajduje nic zlego akurat.Tyle tylko ze okazuje sie ze
          bedac nim(bo i Ty jestes)mozna zachowywac sie jak wstrętny nuworysz(z
          franc.nowobogacki właśnie)Pytaja Cie co Ci sie podoba a co nie.Mozesz
          wypowiadac sie do woli.Ale niee....Ty jesteś zakochana w słuchaniu własnego
          głosu(bo domyślam się że czytając po raz 100 własny post robisz to na głos)ze z
          ludzmi z klasa sie obracasz...nie sadze.a jesli nawet,to chyba tylko i
          wylacznie z pracy.a dlaczego tak sadze?uwazam ze nasze otoczenie jest naszym
          lustrzanym odbiciem.A Ty panno za grosz klasy nie masz.(A teraz bron sie jak
          chcesz i dowal mi do woli:) )I pamietaj dziewczyno...dzis pieniadze są,jutro
          ich nie ma.kiedys moze Cie nie byc stac nawet na te rozowe szmaty.A gdybys
          miala chec wypowiedziec sie na temat siebie tak glebiej jak robisz to tutaj w
          zupelnie nie przeznaczonym dla Ciebie miejscu,zapraszam na moj temat "SNOBIZM-
          NO TO CO?"Pozdrawiam,Thao!
          • bez_mapy Re: BEZ MAPY CHCĘ BYŚ COŚ WIEDZIAŁA 12.03.05, 22:56
            Przeczytałam przed chwilą wszystkie swoje posty z tego wątku i nie znalazłam
            ani jednego, w którym napiasałabym coś o sobie. Kobieto, co ty bierzesz? A może
            za dużo wypiłaś - w końcu jest sobota.
            • Gość: NADOBNA :)POCZYTAJ SOBIE BEZ MAPY:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.05, 00:17
              Zajrzyj do postu z dnia 07.03.2005 napisanego o godzinie 17:49.Tam jest
              zacytowana Twoja bałwochwalcza opowieść o tym i owym:) +moja
              odpowiedz.Pozdrawiam Cię
              • bez_mapy Re: :)POCZYTAJ SOBIE BEZ MAPY:) 13.03.05, 00:41
                Przecież to jest powiedziane wszystko pół-żartem, pół-serio. Nie widzisz ironii
                w mojej wypowiedzi? To jest ironiczny post na ciągłe krytykowanie tandety,
                kiczu, różu, białych kozaczków, kurtek nerkówek, odrostów itp - tak jakby tego
                rzeczywiście było mnóstwo na ulicach.... Umięjętność odczytywania ironii wymaga
                odrobinę inteligencji i dystansu...
                • Gość: NADOBNA Re: :)POCZYTAJ SOBIE BEZ MAPY:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.05, 00:52
                  Może Ty się głupio bronisz,a być może ja źle zrozumiałam.Być może.A może
                  porozmawiamy o tym przy kawie hm?czy przy soku albo wódce z
                  sokiem.Nieważne.Taka luźna propozycja. Joanna z Warszawy
                  • Gość: NADOBNA Re: :)POCZYTAJ SOBIE BEZ MAPY:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.05, 00:59
                    Cytuję"Umiejętnośc odczytywania ironii wymaga odrobiny inteligencji i
                    dystansu"koniec cytatu.No to ja się zapytuję...Czy naprawdę posądzasz mnie o
                    brak nawet tej odrobiny inteligencji?:)
                    • bez_mapy Re: :)POCZYTAJ SOBIE BEZ MAPY:) 13.03.05, 01:27
                      Nie, w sumie to moja wina, bo powinnam dać ;) W słowie pisanym trudniej jest
                      odcytać ironię niż w mówionym - tembr głosu, mina - tu tego nie ma...
        • Gość: Narnia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 15:58
          Pamiętam kiedyś różni styliści wypowiadali sie w prasie czy tez w tv ze zimą
          na ulisach same szarośći i czernie , teraz kiedy ludzie sa bardziej otwarci na
          kolory -róże , biele , czerwienie... nagle wam sie to nie podoba, osobiście mi
          to nie przeszkadza , chociaz sama wybieram ciemne kolory...
          niepodoba mi sie natomiast jak laski chodza w tandetnych kozaczkach na b.
          wysokim obcasie ,najczęściej w kolorze czarnym lub berzowym , korek jest niby
          drewniany , pod wpływem chodzenia czubek sie marszczy i cały czas jest
          podniesiony do góry , sama kiedys sie na to nabrałam i kupiłam kozaczki za
          prawie 400 zł i zrobiło mi sie to samo - wcale ich nie wychodziłam
          kiedys tez widziłam kobiete miała dobrze z 50 lat i bluzke obcisłą czarna z
          napisem z diamencików SEX
          widziłam kilka pań 40-50 lat które niby sa zadbane , od fryzjera itd a maja
          taki dziwny styl ubierania ze nie potrafie go opisac - długa welurowa, tiulowa
          spódnica, duży dekold przy obcisłej bluzce , cięzki wisiorek na szyi do tego
          tiulowy szal przewieszony przez ręce , zakrywający barki... i tak sobie
          paraduja u nas panie po centach handlowych
          hmmm oczywiście to są moje opinie nie mam zamiaru tutaj nikogo obrażac , mam
          prawo tak myslec... w koncu inni smieja sie z mojego stylu ubierania sie i
          nierzadko komentują na głos ... czasme matki do swoich dzieci mówią "oo popatrz
          na tą wygląda jak głupia'" - to dopiero nauka tolerancji od dziecka...
          osoatnio gdzebałam w koszu z zabawkami w lompeksie , a jakas kobieta chywciła
          mój warkocz i powiedziąła do kogoś :"ale grube włosy"
          mogła sobie darować - nie lubie jak ktos komentuje mój wygląd , ani w sposób
          negatywny ani pozytywny , nie mam nic przeciwko temu jak ktos sie pyta mnie
          gdzie kupiłam daną rzecz - wtedy to rozumiem....
      • Gość: oliwka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 16:51
        brudne ubrania, smierdzace
        wszechobecny róż
        połączenie różu z bielą - a fujj
        przetluszczone wlosy
        • Gość: Dziubek Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.promax.media.pl 24.06.05, 14:33
          Podobno kazdy ma prawo do ubierania się jak tylko chce. Każdy ma swój styl i
          swoje upodobania. Ludzie, dajcie spokój - naprawde smieszne nie są niektóre
          stroje, ale wasze głosy w sprawie mody - "to okropnie wygląda", "tamto jest
          tandetne", "a ta ubrała się bez żadnego gustu", "to jest nieeleganckie". Jezeli
          chcecie się wypowiedziec ta ten temat - no to ok, ale nie zabraniajcie ludziom
          noszenia tego czego chcą! Wy też nago nie chodzicie i jeżeli ktoś by was
          skomentował w ten sposób to miło by wam nie było. Osobiście mi też nie podobaja
          się spódniczki w rozmiarze mini, plastik itede, ale jeżeli ktos naprawde lubi
          taki styl to i tak go nie zmieni po przeczytaniu mojego postu!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka