Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rany kota...

    28.05.05, 00:28
    czytałam dziś w "Avanti"coś tak seksistowskiego,że szczęka mi opadła:

    Jeśli nie masz idealnej figury - nie musisz zakopywać się w piasku ,żeby nie
    przyprawić estetów o zawał.

    Rozumiem,że to był żart,ale żarty też tworzą myślenie zbiorowe...

    Oznajmiam,że kupię najbardziej skąpe bikini i w całej krasie mojego tłuszczu i
    cellulitu wyjdę na plażę.Niech machos padną na zawał,skoro tak
    reagują.Szczęśliwie wyeliminują się w ten sposób.;-)))
    Obserwuj wątek
      • Gość: nana Re: Rany kota... IP: *.big / 81.210.122.* 28.05.05, 00:32
        I jakiej rady udzielili, aby jednak pomimo odstraszającej figury nie żenować
        estewtów?
        • kochanica-francuza Re: Rany kota... 28.05.05, 00:42
          Gość portalu: nana napisał(a):

          > I jakiej rady udzielili, aby jednak pomimo odstraszającej figury nie żenować
          > estewtów?

          To był dział "Jak maskować wady figury" .Rady kompletnie bez sensu zresztą -
          gdyby ich posłuchać,tylko by się te wady podkresliło...
        • kochanica-francuza Re: Rany kota... 28.05.05, 00:43
          Gość portalu: nana napisał(a):

          > I jakiej rady udzielili, aby jednak pomimo odstraszającej figury nie żenować
          > estewtów?
          a,poza tym to zależało,CO masz niedoskonałe

          wykompowuję się,papa
      • Gość: Richelieu* Re: Rany kota... IP: *.localdomain / 80.48.249.* 28.05.05, 01:03
        no bo wiadomo kto tam pisuje. Facetki udzielają się raz na ruski rok jako
        wielgie specjalistki na eksperckim forum moda, a kiedy już coś napiszą to
        zastanawiam się nad sensem istnienia szkół wizażu i mody, jeśli baba po szkole
        (chyba) gorzej radzi jak dziewczyny stamtąd. Takie z nich ekspertki jak ze mnie
        zakonnica, sama lepiej doradziłabym mimo, że modę mam w poważaniu.
      • Gość: ja czyli nie ty Re: Rany kota... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 01:20
        Oj ja balabym sie raczej o delikatne serduszka blond tandeciar , które non stop
        na diecie są, te dopiero padłyby na zawal, gdyby odrobine sadełka ujrzały...
        Skoro juz na widok wlosow na rękach niektóre dostają palpitacji serca, to
        pączuszek w bikini przyprawiłby je o zawał.
        Najlepiej więc na plaże udac sie w habicie, zeby żaden esteta i estetka nie
        poczuł sie urażony widokiem nieestetycznego tłuszczu.
      • Gość: Tabaka Re: Rany kota... IP: *.access.telenet.be 28.05.05, 05:06
        Wiecie ja widzialam programy w TV miedzy innymi o plazach MIAMI
        Podobno , zeby tam pojsc ludzie robia sobie operacje plastyczne , faceci robia
        inplanty na muskuly , piersi, nawet lydki ! Inaczej ma kompleksy .
        To o facecach teraz wyobrazcie sobie co robia kobiety
        A z drugiej strony powszechnie wiadomo , ze na Miami jezdza stare prukwy czy
        to na podryw czy na wypoczynek nie wiem bo jeszcze tam nie bylam .
        Ja jakos nigdy nie mialam problemow z wyjsciem na plaze bo jesli tam ide to
        zeby sie opalic i wykapac wtedy nie zwracam uwagi na fryzure , ktora jest
        spieta jakas spinka i tlusta od kremu , mokra od wody
        szminka niepotrzebna ani mascara i swietnie spedzam swoj czas.
        Obserwuje niektore babki co nie wchodza nawet do wody bo tam mozna sie
        zamoczyc , polewaja sie woda z butelki a pomadka na ustach sie blyszczy i
        lakier na wlosach trzyma :-)
        Mam wielki szacunek dla kobiet , ktore sa grube , maja celu a jednak nie
        zwracaja na to uwagi bo jednak plaza to plaza i dla wszystkich przyjemnosc.
        Maly szacunek mam z kolei dla pan na plazach gdzie dozwolony jest topless i
        one nie siedza sobie tak po prostu na lezakach ach niechby lezaly nawet nago
        ale paraduja z obwislym biustem , obwislym brzuchem i sa po prostu niesmaczne
        a moglyby chociaz zalozyc stanik jak ida po napoj czy lody.
        Albo plaza to miejsce przyjemnosci i relaksu albo podrywu
        Ja na pewno nie skusilabym sie na "plazowego faceta odbywajacego parade "
        ale prawdopodobnie facetow kusza takie babki ale oni sa na nizszym poziomie
        rozwoju i my o tym wiemy:-)
        Musze to napisac bo przypomnialo mi sie cos fajnego
        w okolicach Warszawy bylo jeziorko swietnie sie tam spedzalo nocke pod
        namiotem , tzw weekend kulinarny zakrapiany , plaza i woda
        co zapamietalam , ze miejscowe ze wsi przychodzily i kapaly sie w sukienkach
        bylo to dla nas smieszne bo moze nie mialy kostiumow a moze wstydzily sie ciala
        w kazdym razie plywaly w wodzie jak duchy w nocnych koszulach :-)

        A tak poza tym to jak ktos ma nadmiar ciala lub blizny po operacjach albo
        brzydki brzuch po porodzie to niech zalozy kostium jednoczesciowy i bedzie
        lepiej wygladal niz w bikini i czul sie swobodniej moze w niektorych miejscach
        mniej sie opali ale czy to takie wazne?
        Babki korzystajcie ze slonca i wody na poprawianie figury jest caly rok a poza
        tym od czego ciuchy?
        Poniewaz nastaja upaly zycze wszystkim milego spedzenia czasu na swiezym
        powietrzu a jesli chodzi o "podryw i atrakcje " to nie szukajcie tego na
        plazach czy basenach ale potem z ladnie opalona buzia przystrojona czym tam
        chcecie :-)




      • Gość: Oliwcia Re: Rany kota... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 09:01
        I tak trzymać!
        Niech padają!
        • charade Re: Rany kota... 28.05.05, 10:49
          Dlatego już od dawna nie zaglądam do tych mundrych pisemek skierowanych do
          kobiet. Figurę mam jak najbardziej w porządku, ale oburzają mnie takie teksty...
        • Gość: agn Re: Rany kota... IP: *.acn.waw.pl 28.05.05, 14:34
          w pelni zgadzam sie z tym pomyslem, nie bedzie takich tlumow na plazach
          jeszcze, zeby cos na te wrzeszczace bahory sie znalazlo
          • Gość: zuzaba Re: Rany kota... IP: *.softlab.gda.pl 30.05.05, 13:53
            Jeśli już to bachory, a nie bahory.
            Ale dzieci byłoby ładniej.
            I co, wg. Ciebie, mają one robić na plaży?
            Siedzieć z rączkami na kolankach i buzią w ciup?
      • Gość: m Re: Rany kota... IP: *.saska.krakow.pl 28.05.05, 12:12
        ale obiecaj, że dwa numery za małe, tak ładnie obciska wtedy i wygląda się tak
        apetycznie, jak baleronik...
      • lestka Re: Rany kota... 28.05.05, 13:30
        kochanica daj znac kiedy idziesz pojde z toba walne sie tak by tluszcz rozlal
        sie po calym piasku :D
      • kochanica-francuza Włosy na rękach też mam,i to ciemne 28.05.05, 17:21
        a i na nogach mogę sobie zostawić...mniam mniam...;-)))
        • r.richelieu Re: Włosy na rękach też mam,i to ciemne 28.05.05, 17:27
          ;) też mam, raz usunęłam i czułam się idiotycznie. I nie raz widziałam
          spojrzenia skierowane na moje ręce, że takie męskie owłosienie, hehe. A wygląda
          to tym dziwniej, że nie jestem żadna gruba Helga, a filigranowy kudupel,
          wychodzi więc, amłe, czarne owłosione. Jakby widzieli moje nogi miesiąc bez
          depilacji, a tak bywa zimą czasem, to wysłaliby mnie do endokrynologa na
          nadmiar testosteronu;) Pomijając już owłosienie innego rodzaju,z którym w ogóle
          porządku utrzymać nie można;)
          • kochanica-francuza Re: Włosy na rękach też mam,i to ciemne 28.05.05, 17:43
            r.richelieu napisała:

            > ;) też mam, raz usunęłam i czułam się idiotycznie. I nie raz widziałam
            > spojrzenia skierowane na moje ręce, że takie męskie owłosienie, hehe. A
            wygląda
            >
            > to tym dziwniej, że nie jestem żadna gruba Helga, a filigranowy kudupel,
            > wychodzi więc, amłe, czarne owłosione. Jakby widzieli moje nogi miesiąc bez
            > depilacji, a tak bywa zimą czasem, to wysłaliby mnie do endokrynologa na
            > nadmiar testosteronu;) Pomijając już owłosienie innego rodzaju,z którym w
            ogóle
            >
            > porządku utrzymać nie można;)

            ja zanim zaczęłam golić włosy na nogach,mialam je długości circa 3
            cm,gęste...ciekawe,jakie byłyby teraz;-)))
      • regata7 Re: Rany kota... 28.05.05, 21:04
        kochanica-francuza napisała:

        >
        > Oznajmiam,że kupię najbardziej skąpe bikini i w całej krasie mojego tłuszczu i
        > cellulitu wyjdę na plażę.Niech machos padną na zawał,skoro tak
        > reagują.Szczęśliwie wyeliminują się w ten sposób.;-)))

        daj znać - idę z Tobą:-)

        pisemka - pisemkami...
        od paru dni pływam sobie żaglówką po Zalewie Zegrzyńskim i takie mam fajne
        widoczki z portu:
        różne osoby tam zaglądają, opalają się, piją piwo- żeglarze, rowerzyści,
        turyści i... nie wiem kto... takie dziwne pary czy grupki. Faceci w szortach,
        sandałach czy adidaskach, a ich partnerki w pełnym rynsztunku bojowym: makijaz,
        wysoki obcas, miniówa, kolczyki do ramion, wieczorowa bluzka i maciupcia
        torebeczka. I nie jest to wieczór i dyskoteka tylko biały dzień w 30-stopniowym
        upale. Ani w tym na kajak, ani na plaże, ani nawet na spacer, bo grunt
        nierówny, trawiasty a pomosty dziurawe. Po co tak się katować?
        • zettrzy Re: Rany kota... 28.05.05, 21:21
          regata7 napisała:

          > od paru dni pływam sobie żaglówką po Zalewie Zegrzyńskim
          > biały dzień w 30-stopniowym
          > upale.

          co za upal, gdzie ten upal? zimno, leje, musze nosic REKAWICZKI (co stresuje
          poniektorych forumowiczow), wczoraj mialam na sobie marynarke i plaszcz a w
          pociagu normalnie wlaczyli ogrzewanie - a tu prosze upal od paru dni...
          ja chyba mieszkam w wadliwej strefie klimatycznej
        • Gość: ja czyli nie ty Re: Rany kota... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 22:40
          no cóż. w kazdej okazji trzeba wyglądac "seksi" ;)))))
          Co tam że przy 30 stopniach makijaz spływa, szpile sa niewygodne. Ale gdyby
          taka panienka założyła adidaski zwykłe spodnie i normalna koszulke, to nie
          byłaby juz seeeeeeksiiiii
          • dagny1001 Re: Rany kota... 30.05.05, 11:48
            Adidaski w upał? Raczej klapki jakieś
      • bez_mapy Re: Rany kota... 30.05.05, 14:18
        Na wszystko jest rada:
        -grube uda i cellulit: półprzeźroczyste parao
        -brzydki kolor cery: krem koloryzujący do twarzy (można się po nim opalać)
        -wystający brzuch: jednoczęściowy kostium przpuszczający promienie słoneczne
        -blade usta: masowanie szczoteczką do zębów (piękny czerwony kolor)
        -jasna oprawa oczu:czarna lub brązowa henna do brwi i rzęs
        Jest jeszcze mnóstwo innych trików, po co się łamać, przecież można połączyć
        świetny wygląd i dobrą zabawę na plaży. Niby jesteście takie wyluzowane i się
        niczym nie przejmujecie, a oburza was, ajkiś tekst o estetach, coś tu nie gra...
        • kochanica-francuza Re: Rany kota... 30.05.05, 21:03
          bez_mapy napisała:

          > Na wszystko jest rada:
          > -grube uda i cellulit: półprzeźroczyste parao
          > -brzydki kolor cery: krem koloryzujący do twarzy (można się po nim opalać)
          > -wystający brzuch: jednoczęściowy kostium przpuszczający promienie słoneczne
          > -blade usta: masowanie szczoteczką do zębów (piękny czerwony kolor)
          > -jasna oprawa oczu:czarna lub brązowa henna do brwi i rzęs
          >
          zachowaj dla siebie



          Niby jesteście takie wyluzowane i się
          > niczym nie przejmujecie

          A gdzie ja to pisałam???

          • bez_mapy Re: Rany kota... 30.05.05, 21:20
            Napisałaś, że cię nic i nikt nie obchodzi i zamierzasz powalić wszystkim
            wielorybim wyglądem, a jednocześnie zirytowałaś się tym żartem o estetach.
            Jesli chodzi o rady, to niby czemu mam je zachowywać dla siebie, może ktoś
            skorzysta, bo w przeciwieństwie do ciebie również na plaży chce wygladać
            świetnie.
            • kochanica-francuza Re: Rany kota... 30.05.05, 22:54
              bez_mapy napisała:

              > Napisałaś, że cię nic i nikt nie obchodzi

              Nic takiego nie napisałam.
              • bez_mapy Re: Rany kota... 30.05.05, 22:57
                Ok, to znaczy, że źle cię zrozumiałam. Ale jest tu kilka innych postów
                świadczących o tym, że niektóre panie niby nie przejmują się opinią innych i
                mimo wielkiego brzuchola nosza skąpe bikini, a jednocześnie denerwują się jak
                jakiś macho robi sobie z nich jaja (przykładowo).
      • Gość: b Re: Rany kota... IP: 194.63.133.* 30.05.05, 20:55
        b
        • Gość: AnnieLaurieStarr Re: Rany kota... IP: 80.50.251.* 30.05.05, 21:33
          A ja myslalam, ze na plaze sie chodzi dla przyjemnosci, a tutaj, kurka siwa sam
          stres! Kochanico, ja tez zaloze bikini i zaraz pojdzie plota wsrod znajomych,
          ze znowu zaciazylam.


          • bez_mapy Re: Rany kota... 30.05.05, 21:47
            A czy atrakcyjny wygląd wyklucza przyjemność? O co wam chodzi, czy nie można
            dobrze wyglądać i w dodatku świetnie się bawić?
            • martika19873 Re: Rany kota... 30.05.05, 21:53
              Ja tam mam wydatny brzuszek ale wcale sie tym nie przejmuje i nosze stroje
              dwuczesciowe- mam sie przejmowac opiniami "lepszych"?:))))
              • bez_mapy Re: Rany kota... 30.05.05, 22:04
                Oczywiście masz prawo chodzić ubrana jak chcesz, ale później nie narzekaj jak
                kochanica_francuza na złośliwe żarty czy komentarze (żartownisiów nie brakuje).
                Sama się na nie decydujesz obnażając niedoskonałości figury.
                • Gość: AnnieLaurieStarr Re: Rany kota...bez malpy IP: 80.50.251.* 30.05.05, 22:11
                  Wykuzuj troche kobeto, bo przesadzasz. Pewnie jestes z tych, co ciesza sie,
                  gdzy przyjaciolka lub kuzynka przytyla i zauwazaja kazdy dekagram. Nikt nie
                  powiedzial, ze nie mozna ladnie wygladac na plazy. Ale sa jeszcze miliony
                  kobiet, ktore nie maja perfekcyjnych figur, ani nie moga sobie dobrac
                  perfekcyjnych strojow. I chocby odmowily sto litanii do NMP to i tak nie beda
                  wygladac w stroju jak Heidi Klum sans ciaza. Czy oznacza to, ze maja nie
                  chodzic na plaze? Babki po piecdziesiatce czesto wygladaja jak babki po
                  piecdzisiatce. Czy nie moga sie pluskac tylko dlatego, ze maja stara skore,
                  albo ze kogos razi ich stroj z lat 80-tych. Albo czy powinny byc narazane na
                  neprzyjemne kometarze niemilych ludzi.
                  • bez_mapy Re: Rany kota...bez malpy 30.05.05, 22:26
                    Teraz to ty przesadzasz. Mówie o tym, że np. kobieta ze szpetnymi bliznami na
                    brzuchu nie powinna za wszelką cenę wybierać kostiumu dwuczęściowego, a babka z
                    obwisłym biustem niech nie wkłada thong bikini. Paniom z ogromnym cellulitem
                    zalecam parao. Trochę wyczucia estetycznego nie zaszkodzi.

                    P.S
                    Raczej jestem z tych, które szczerze zwracają uwagę przyjaciółce, w jakim
                    fasonie lepiej wygląda.
                • kochanica-francuza Nic nie rozumiesz 30.05.05, 23:07
                  bez_mapy napisała:

                  >
                  > kochanica_francuza na złośliwe żarty czy komentarze (żartownisiów nie brakuje).
                  >
                  > Sama się na nie decydujesz obnażając niedoskonałości figury.

                  Otwarte,publiczne komentowanie figury lub stroju bliźniego jest CHAMSTWEM,nie
                  żartem.

                  Zakładanie,że każda kobieta ma wyglądać jak modelka,bo inaczej "esteci"(machos z
                  brzuszkiem,pod pięćdziesiątkę) padną,jest nieludzkim seksizmem.Propagowanym
                  przez pismo "Avanti".
                  • bez_mapy Re: Nic nie rozumiesz 30.05.05, 23:16
                    Nie czytam avanti, ale wydaje mi się, że trochę przekręcasz sens ich
                    wypowiedzi: moim zdaniem, chodziło im raczej o to, że warto pomyśleć nad
                    odpowiednim strojem plażowym, aby wyglądać lepiej, estetyczniej wizualnie. Jak
                    już mówiłam -półprzeźroczyste parao jest świetne: maskuje cellulit, grube uda,
                    a w dodatku dodaje elegancji i tajemniczości.
                    • kochanica-francuza Re: Nic nie rozumiesz 30.05.05, 23:57
                      bez_mapy napisała:

                      > Nie czytam avanti, ale wydaje mi się, że trochę przekręcasz sens ich
                      > wypowiedzi: moim zdaniem, chodziło im raczej o to, że warto pomyśleć nad
                      > odpowiednim strojem plażowym, aby wyglądać lepiej, estetyczniej wizualnie.

                      I koniecznie trzeba sugerować,że jak nie pomyslimy,to "esteci",psia ich
                      mać,"padną na zawał"? Nie można tego napisać tak jak Ty w tym poście?


                      Jak
                      > już mówiłam -półprzeźroczyste parao jest świetne: maskuje cellulit, grube uda,
                      > a w dodatku dodaje elegancji i tajemniczości.


                      Dotarło do mnie.
            • kochanica-francuza Re: Rany kota... 30.05.05, 23:07
              bez_mapy napisała:

              > A czy atrakcyjny wygląd wyklucza przyjemność? O co wam chodzi, czy nie można
              > dobrze wyglądać i w dodatku świetnie się bawić?
              A jak się NIE wygląda dobrze?
              • bez_mapy Re: Rany kota... 30.05.05, 23:13
                Powtórzę poraz setny: każdy mankament można w mniejszym czy większym stopniu
                zamaskować. Nie widzę sensu w uwydatnianiu brzuchola w bikini (notabene mniej
                wygodnym niż strój jednoczęściowy -więc po co go wkładać?). Mówicie, że na
                plazę nie powinno się stroić, tylko trzeba się dobrze bawić, a ja twierdzę, że
                wcale nie trzeba makijażu i lakieru do włosów, żeby poprawić swój wygląd na
                plaży (patrz pare postów wyżej) i czuć się naturalnie i swobodnie. po prostu
                trochę inwencji.
                • Gość: ja czyli nie ty Re: Rany kota... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 23:18
                  A jak ktos chce miec opalony brzuch to już nie może go opalić jesli ten brzuch
                  mu wystaje???
                  • bez_mapy Re: Rany kota... 30.05.05, 23:24
                    Po pierwsze, są stroje całkowicie przepuszczające promienie słoneczne i
                    opalające nawet w miejscach przykrytych materiałem (nawet nie są takie drogie).
                    Po drugie, jak ktoś ma wystający brzuch to raczej nie powinien go odkrywać
                    również poza plażą, więc po co go opalać na siłę? Dla faceta? Wydaje mi się, że
                    faceci przedkładają atrakcyjny wygląd swojej kobiety na plaży (męska próżność)
                    nad jej opalony brzuch w łóżku...
      • Gość: ja czyli nie ty Kto chętny??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 22:58
        To ja ide na plażę w bikini, brzuszek mam co prawda mały, ale mozna go
        podtuczyć ;)
        Jeszcze sobie może włosy zapuszcze na nogach i pod pacha ;)
        Która idzie ze mną postraszyc estetów ;)))))) ??????????
      • jollyvonne Re: prawo do wygladania zle 30.05.05, 23:34
        Watek sie pieknie rozwija, a glowny atak skierowany zostal na bez_mapy, ktora
        wierzy w to ze forumowiczki chcialby wygladac dobrze. Z wiekszosci postow
        wynika jednak cos innego: forumowiczki chca wygladac zle, i zadaja
        zaakceptowania swego wyboru!
        Paero zaslania celulitis - Nie zaloza! Maja celulitis i beda sie z nim obnosic!
        Odpowiednio dobrany stroj optycznie poprawia sylwetke - Nie ma mowy, na przekor
        innym beda wygladac gorzej, i nazwa to wolnoscia wyboru!
        Sylwetka nieidealna - wyeksponuja duzy brzuch, "odpowiednia" dlugoscia spodnicy
        sprawia ze nogi beda sie wydawac bardziej krzywe niz sa w rzeczywistosci, a
        obcislym sweterkiem podkresla ilosc oponek na boczkach!

        Bez_mapy, one maja do tego prawo, i nie przekonasz ich ze moglyby robic
        inaczej ...
        W wiekszosci sila, hehe ;)

        jollyvonne
        • Gość: m Re: prawo do wygladania zle IP: *.saska.krakow.pl 30.05.05, 23:37
          ja bym chciała wyglądać lepiej niczego nie tuszując i nie wysilając się wcale
          • jollyvonne Re: dobrze i bez wysilku 30.05.05, 23:39
            Rozbierz sie przed jakimkolwiek facetem, wysilku to nie powinno sparwic, o
            tuszowaniu czegokolwiek nie ma mowy, a w jego oczach napewno bedziesz wygladac
            dobrze.
            • Gość: m Re: dobrze i bez wysilku IP: *.saska.krakow.pl 30.05.05, 23:42
              to się rozbieram - przed swoim.
        • bez_mapy Re: prawo do wygladania zle 30.05.05, 23:39
          Wydaje mi się jednak, że to hipokryzja. Ale niech robią, co chcą, będę miała
          mniejsza konkurencję:)
          • jollyvonne Re: prawo do wygladania zle 30.05.05, 23:43

            A ja? Nie moglabys napisac "bedziemy"?
            Hehe ;)
            • kochanica-francuza Jakoś faceci mają to prawo... 30.05.05, 23:58
              nikt im nie sugeruje,że od ich brzucholi padniemy na zawał...
              • jollyvonne Re: Jakoś faceci mają to prawo... 31.05.05, 00:05
                kochanica-francuza napisała:

                > Jakoś faceci mają to prawo...nikt im nie sugeruje,że od ich brzucholi
                padniemy na zawał...

                Nie padniemy, oni padna, w koncu to ich brzuchy ...
                Poza tym nie przemawia do mnie argument typu: faceci wygladaja zle, to i ja
                moge. Brak instynktu stadnego, chce wygladac ladnie, nawet za cene odrozniania
                sie od innych.

                jollyvonne
                • kochanica-francuza Re: Jakoś faceci mają to prawo... 31.05.05, 00:34
                  jollyvonne napisała:


                  >
                  > Nie padniemy, oni padna, w koncu to ich brzuchy ...
                  > Poza tym nie przemawia do mnie argument typu: faceci wygladaja zle, to i ja
                  > moge. Brak instynktu stadnego, chce wygladac ladnie, nawet za cene odrozniania
                  > sie od innych.
                  >
                  \Ale dlaczego w pismach męskich takich rzeczy się nie pisze?
                  • Gość: kingusia Re: Jakoś faceci mają to prawo... IP: 80.50.251.* 31.05.05, 08:32
                    Zwiedzilam wiele krajow i bylam w wielu sklepach, ale stroju jednozcesciowego
                    przepuszczajacego promienie sloneczne jeszcze nie widzialam.

                    A jak ktos ma brzyszek to bedzie widoczny i w stroju jednoczesciowym.
                    Plaze nie sa tylko dla osob pieknych.
          • naels Re: prawo do wygladania zle 31.05.05, 11:18
            Alez dziewczyny (Bez Mapy i Jollyvonne znaczy sie), coz wy wygadujecie? Chyba
            jest jakas drobna, subtelna roznica pomiedzy kompleksami na punkcie wlasnej
            figury, a irytacja i oburzeniem wywolanym czyimis chamskimi, prostackimi
            komentarzami. Oczywiscie, ze wszystkim nam zalezy na tym, zeby dobrze wygladac
            i nikt na serio nie marzy o tym, zeby isc na plaze i zrobic jak najgorsze
            wrazenie (chyba nie zrozumialyscie ironii). Ale jednoczesnie zalezy nam tez na
            tym, zeby zyc w kulturalnym, dobrze wychowanym spoleczenstwie, ktore pietnuje i
            odrzuca chamstwo, a nie drobne niedoskonalosci figury.

            A twoj, Bez Mapy, komentarz, ze przeciez zdarzaja sie zartownisie i nic na to
            nie poradzimy, byl naprawde niesmaczny. Uwazasz, rozumiem, ze jesli jakis durny
            dres publicznie zniewaza dziewczyne, ktorej jakies tam 5 cm cellulitu wychynelo
            spod pareo, to ona sama jest sobie winna, bo po co gruba krowa lezie na plaze,
            tak? A z kolei ten chamowaty prymityw jest w porzadku, bo przeciez "on tylko
            taki slodki zartownis"? Na marginesie, zastanawiam sie, w jakich ty sie kregach
            obracasz. W moim miescie, odkad tu zyje, nie slyszalam ANI JEDNEGO glupiego
            komentarza na temat czyjegos wygladu. Nigdy. A tez mamy plaze, mamy piekne,
            zadbane dziewczyny, i mamy tez staruszki z cellulitem.
            • bez_mapy Re: prawo do wygladania zle 31.05.05, 14:10
              Co ty opowiadasz? Ja nie pochwalam takich głupich żartów, ale jak otyła kobieta
              decyduje się na bardzo skąpe bikini, to powinna brać pod uwagą, że ktoś może to
              chamsko skomentować (prymitywów nie brakuje i nikt tego nie zmieni). To samo
              tyczy się starszej pani z obwisłym biustem, która opala się topless.
      • Gość: dagny Re: Rany kota... IP: 62.181.175.* 31.05.05, 13:46
        Kochanica, nie denerwuj się. Faceci też muszą wysłuchiwać różnych bzdur, np. że
        muszą mieć super wypasiony samochód czy bez mrugnięcia okiem pić wódkę, bo
        inaczej są niemęscy. Takie życie. A co do strojów jednoczęściowych, to brzuszek
        też w nich widać i ja wyglądam w nich tak jakoś... ciotkowato. Sama nie wiem,
        co zrobić z tym brzuszkiem, chyba zajdę w ciążę, to będę miała
        usprawiedliwienie :-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka