Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sztuka dla sztuki i higiena

    02.06.05, 10:21
    Już wiele w moim życiu widziałam objawów żyznej twórczości, artystycznych
    uniesień tudzież desperackiej potrzeby nakręcenia własnej koniunktury, lecz to
    co zobaczyłam dziś na Allegro przerasta moje możliwości pojmowania sztuki.
    Spotkałam się z wieloma wariantami aranżacji i ekspozycji własnych wyrobów ale
    biżuteria nadziana na cukinię, pomidor lub starą, wyschniętą cytrynę oraz
    położoną z gracją na sierści kota przewalającego się po podłodze sprawiła, że
    zaczęłam przewartościowywać moją dotychczasową wiedzę w tej dziedzinie.
    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3429446
    Po prostu powalające :-D i jaka higiena ;-P Mam rozumieć, że licytuje się te
    własnie kolcyki? I jak, dotrą do mnie umyte i zdezynfekowane, czy z kocim lub
    warzywnym dodatkiem?
    Obserwuj wątek
      • Gość: kum-nye Re: Sztuka dla sztuki i higiena IP: *.icpnet.pl 02.06.05, 10:24
        No cóż poradzisz- w koncu "kocia kolekcja".
        • sigrun Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:28
          No to akurat zakumałam, wszak kot jest tu najważniejszym elementem (widać na
          czym był skupiony obiektyw) :-)
      • krowa_w_kropki Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:32
        He, dawno temu na Allegro widziałam biżuterię, kolczyki i koraliki, eksponowane
        w akwarium pośród uroczo połyskujących rybek i roślinek. Też ciekawe czy do
        klientów dotarły opłukane w wodzie z uzdatniaczem. Po drugie, po obejrzeniu
        kilku nabrałam wątpliwości czy to istotnie jest sprzedawane jako biżutera, czy
        może jako wystrój akwarium, czy może babka sprzedaje jednak rybki.
        Ciekawe jak rybki przeżyły tę sesję fotograficzną. Były zresztą dużo ładniejsze
        niż owa biżuteria :)
      • Gość: goldi Re: Sztuka dla sztuki i higiena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 10:32
        Pomarańczka i kotek gratis?
      • xpk Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:33
        stylizacje na siłe, zapewne pod wpływem modnego nurtu wsród dziewczyn robiacych
        bizuterie na dopowiadanie "histori" w celu pobudzenia wyobraźni klienta, no ale
        tu fatalnie to wyszło i nie dziwie się że nikt nic nie kupuje
        dobrze że w d... temu kotu tych kolczyków nie włożyli


        pozdrawiam
        • sigrun Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:36
          Ale w paszczę już tak. Oj, biedna Kizia-Mizia :-D No cóż, ot sztuka współczesna
          - zwykły dachowiec podniesiony do rangi sali ekspozycyjnej :-D Ja tak moich
          kotów nie katowałam.
          • Gość: goldi Re: Sztuka dla sztuki i higiena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 10:38
            A może się cieszy.Gwiazda w koncu.Uszka mogliby mu przebić.
          • Gość: goldi Re: Sztuka dla sztuki i higiena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 10:40
            PRAWIE w paszczy - to ujęcie w akcji wrrrrrau.
          • xpk Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:42
            oglądam te fotki i zupełnie nie rozumiem co artystka chciała nam przekazac na
            nich, zdjęcia powinny eksponować tą bizuterie, a ja patrząc na kolczyk zanóżony
            w kłakach kota, na którego mam zreszta alergie ;-) widze tylko tego kota i nie
            wiem nawet jak wyglada ta bizuteria, albo te różowe kolczyki na pomidorze ich
            przecież wogóle nie widać głównym punktem jest pomidor

            beznadzieja
            • krowa_w_kropki Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:46
              No i podobnie było z biżuterią eksponowaną w akwarium. Ja skupiłam się na
              rybkach, ktoś inny może na roślinkach a jeszcze ktoś mógł pomyśleć jak można
              takim g... ozdabiać akwa ;) Intencja sprzedawcy została zamazana kompletnie. Tu
              widzę analogię.
        • pump_it_up Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 13:20
          hahah;P
      • abnegacja_moralna Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:38
        Hehehehehihihihi!!!

        dobre, dobre:)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        Ale o co Wam chodzi? :)))))))))Kobitka jest z Łodzi , my tu mamy takie różne
        dziwne tradycje:)))))))))))))))
        • sigrun Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:45
          Ale my w Warszawie też tętnimy od pomysłów :-) Spytam sąsiadów, gdy wyjdą z
          fretką na spacer, czy mi jej nie pożyczą jako modelki na kilka sesji :-)
          Zwierzątko na pewno się ucieszy :-DDD no, może trzoszkę mniej, gdy spróbuję
          wsisnąć ją w strój baletnicy.
          • Gość: goldi Re: Sztuka dla sztuki i higiena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 10:48
            :))))))))
            • sigrun Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:57
              Wracając do sedna, zdecydowanie prezentowana biżuteria nie jest tu należycie
              wyeksponowana, o ile wcale. Ja tam widze tylko kolorowe, zamazane plamy.
              Tak samo jak niektóre allegrowiczki sprzedające sweterki, gdzie większość
              zdjęcia zajmuję wypushupowane przedsięwzięcie właścicielki niż sam przedmiot
              aukcji lub aukcje stringów będące pretekstem do świecenia przez domorosłe
              modelki nie zawsze zgrabnymi pośladkami.
          • krowa_w_kropki Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:52
            Ciekawe jak zareaguje żółw sąsiadki, kiedy ubiorę go w okulary
            przeciwsłoneczne. Mój pies ich nie lubi ;)
            A może welonce przekłuję ogon i powieszę kolczyk? Hmmm, imponujące mają ogony...
            • abnegacja_moralna Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 10:55
              Welonki ponoć zżerają gupiki. To prada?
              • sigrun Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 11:01
                A skalary idą "po wsiom" i dlatego nikt ich nie lubi.
              • krowa_w_kropki Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 11:02
                Prawda. Dlatego ja trzymam gupiki tylko z innym drobiazgiem (neonki, mieczyki
                itp.)
                Welonki ma moja koleżanka. Piękne, ale strasznie długie kupy robią ;)
                • Gość: goldi Re: Sztuka dla sztuki i higiena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 11:07
                  Na Allegro z nimi!!!!
                  • sigrun Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 11:12
                    Chciałam córce kupić właśnie welonki ale jak takie z nich kuporoby, to wielkie
                    dzięki :-((( A na błazenka mnie nie stać :-(
                    Reasumując, w/w biżuteria to kompletna kotastrofa :-D
                    • krowa_w_kropki Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 11:17
                      Jak im wpuścisz sumika Pictusa, a najlepiej dwa, to wszystkie kupy powyżera.
                      Tylko nieciekawie wygląda welonka z taką kupą ciągnącą się jej z dupki ;)

                      Co do biżuterii to masz całkowitą rację.
                      • sigrun Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 11:20
                        A czy srodze zadumany kot na kuwecie wygląda ciekawiej?
                        • abnegacja_moralna Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 11:22
                          Dobrze jak go choć ktoś nauczył na tę kuwetę chadzać, Moja kolezanka swojego
                          tak wychowała, że kocia kupana kanapie to jak śniadanie z rana...
                        • krowa_w_kropki Do Sigrun 02.06.05, 11:31
                          sigrun napisała:

                          > A czy srodze zadumany kot na kuwecie wygląda ciekawiej?

                          :)))))))))))))

                          Jeśli chcesz obejrzeć imponująco srające welonki, to przyjedź na Koło (przy
                          okazji i torebeczki może znajdziesz) i w barze pierwszym po lewej stronie od
                          Obozowej stoi akwarium. Właścieielka je tam trzyma, a że dobrze karmione więc...

                          No wiem, że nie na temat, ale torebeczki można zamówić, trzeba tylko dokładnie
                          opisać o co chodzi.
                          • sigrun Re: Do Sigrun 02.06.05, 11:50
                            Droga Krowo_w_kropki (bordo?), uwaga, bo nam wątek schodzi na american sense of
                            humor czyli fekalny. Przyjaciel Taty miał spore akwarium a nim dużo welonek.
                            Jakoś bardziej zapadły mi w pamięć te wdzięczne ryby niż ich pozostałości. A że
                            srają, no cóż, life is brutal ;-P Nawet Claudia Schiffer chadza do toalety i nie
                            tylko by poprawić makijaż :-)
                            Co do secesyjnych torebeczek, na pewno wrócę na Koło i zamówię. Desa to za
                            wysokie progi na moje nogi. Niestey muszę poczekać na lepszą wypłatę, a kroi się
                            fajny etacik, więc cicho sza ;-P Pierwsze wypłaty na spłacenie zaległości, a
                            reszta - hulaj dusza!
                            • krowa_w_kropki Re: Do Sigrun 02.06.05, 11:57
                              Oczywiście że bordo. Chociaż już nie bardzo czarna, bo od dawna nie farbuję
                              włosów na czarno ;)
                              • sigrun Re: Do Sigrun 02.06.05, 12:06
                                Też już nie farbuję na czarno, a żałuję, było mi do twarzy. Niestety uczuliłam
                                się na chemię, a po basmie mam szmaragdowe :-O
                                • abnegacja_moralna Re: Do Sigrun 02.06.05, 13:53
                                  Po pierwsze:
                                  A co to za torebki??????Wybaczcie ciekawośc, ale jak słyszę secesyjny w watku
                                  to od razu jestem ciekawa!!!!!!!!!

                                  Po drugie:

                                  Hihi ta Claudia Schifer na wc0ecie, to mi przypomina , że do Jacksona fanki
                                  pisały, pytając, czy on też tak jak kazdy czlowiek normalnie robi kupe:))))
                                  Natomiast jakiś facet miał wielki problem z tym, jak to możliwe , aby piękna
                                  kobieta robiła kupe:))))Bo mu cos nie pasowało, że piekno i kupa...No i mamy
                                  watek fekalny...
                                  • sigrun Re: Do Sigrun 02.06.05, 14:11
                                    Po pierwsze mam fioła na punkcie Art Nouveau i oprócz albumów (współczesnych),
                                    pism o modzie fin de siecle (z epoki), kolekcjonuję drobne duperelki na które
                                    mnie jeszcze stać. Najbardziej przepadam za takimi duperelkami jak torebki i
                                    portmonetki z alpaki i srebra. Kiedyś dostałam taką w prezencie (kupioną w byłej
                                    Galerii Nowy Świat w Warszawie) - malutką portmonetkę ozdobioną perłami
                                    rzecznymi. Niestety osoba, która mi ją podarowała tak mnie wkurzyła, że oddałam
                                    jej wszystkie otrzymane prezenty, w tym również tą wymarzoną torebeczkę. No cóż,
                                    czasami honor bierze górę ;-P Kilka lat temu upolowałam podobną na Kole
                                    (manifaktura wiedeńska - cudo!) ale jak zwykle byłam bez kasy, a kiedy wróciłam
                                    w następny weekend już jej nie było. W Desie są zawsze, tylko ceny zwalają z
                                    nóg. Teraz szukam od nowa, ot i cała historia.
                                    • abnegacja_moralna Re: Do Sigrun 02.06.05, 14:21
                                      No proszę:)))))Ja tez kolekcjonuję, ale erotykę secesyjną - od wspólczesnych
                                      albumów po figurki i zdjęcia z epoki - to cudowne rzeczy są, ale pornografia
                                      modernistyczna - głównie zdjęcia są straszliwie drogie:)))) Patrz jaki ten
                                      świat mały...
                                      • sigrun Re: Do Sigrun 02.06.05, 14:40
                                        Fajnie :-)))) Niestety w niektórych przypadkach muszę zadowalać się
                                        reprodukcjami (np. oryginalne grafiki japońskie fin de siecle są nad wyraz
                                        urocze, tyle że format pocztówkowy kosztuje około tysiąca :-(((). W sypialni mam
                                        cudowną reprodukcję w skali 1:1 Judyty Klimta zakupioną w Wiedniu i oprawioną w
                                        Warszawie. Nigdy nie mogę przestać się na nią patrzeć ;-P Marzę też o ponownym
                                        wyjeździe do Pragi w celu uzupełnienia kompletu srebrnej biżuterii
                                        zaprojektowanej przez Alfonsa Muchę. Na razie mam piękny pierścionek z liśćmi
                                        miłorzębu :-D
                                        • abnegacja_moralna Re: Do Sigrun 02.06.05, 15:01
                                          Oj, tak japonica są straszliwei drogie, nie mówiac juz o japońskich obscenach---
                                          ----< a trzeba przyznać, że jak na europeksjie gusta ich erotyka jest
                                          nadzwyczj smiała:))) To w ogóle jest problem , bo jak rozmawiałm z Japonką z
                                          Manghii krakowskiej - oczywiście ona lepiej po polsku niż ja po angielsku, to
                                          oni twierdzą , że jest zalew podróbek , bo te grafiki są bardzo wdzięczne do
                                          podróbki.

                                          A Judyty zdaje sie sa dwie:) To masz tę z profilu z bransoletkami na rece i
                                          biała wręcz twarzą czy tę drugą , an face? Bo ja oczywiście wole tę z
                                          profilu:)))) Jeśli mam wybrać między nią a grafikami Beardsleya oczywiście:)))
                                          • sigrun Re: Do Sigrun 02.06.05, 15:14
                                            Mam tą en face (ma coś niesamowitego w wyrazie twarzy - zmysłowa i okrutna
                                            zarazem) i planuję zakup reprodukcji "Dziewicy", którą widziałam we Florencji, o
                                            ile oczywiście finanse mi na to pozwolą. Erotyzm tego obrazu działa na mnie
                                            niczym afrodyzjak. A propos Beardsleya, mam libretto Oscara Wilde'a z jego
                                            ilustracjami. Ubóstwiam Beardsleya :-) No właśnie, ponoć całe jego
                                            pornograficzne grafiki zostały zniszczone. Nie orientujesz się czy gdzieś, w
                                            jakimś albumie, nie ma choćby kilku reprodukcji? Jeszcze a propos erotyki z
                                            tamtych lat, mój Szanowny Małżonek raczej nie przepada za kanonami urody fin de
                                            siecle czy za płaskimi chłopczycami z lat 20, choć ostatnio udało mi się go
                                            przekonać do erotyki BDSM z lat 50 i Betty Page ;-P Przynajmniej fajnie ciuchy i
                                            makijaże :-)
                                            • abnegacja_moralna Re: Do Sigrun 02.06.05, 16:10
                                              Też na mnie tak działa,,,Zreszta co tu duzo mówic - tak rozerotyzowany okres w
                                              historii jak modernizm to chyba tylko XVIII- wieczna, przedrewolucyjna
                                              Francja , no i starożytny Rzym:)

                                              Co do Beardsleya, on prosił przed śmiercią o zniszczenie grafik do
                                              Lizystraty,które naprawdę są na calego i penis o wielkości metra to nic
                                              dziwnego:))), ale jego przyjaciel tego nie zrobił. Tylko Beardsley nie
                                              dokończył już Lizystraty, bo zmarł na grużlicę. Własciwie nie ma polskich
                                              wydawnictw Beardsleya, ale albumowych jest sporo -------zajrzyj na angielski
                                              Amazon albo coś z wydawnictw albumowych. Naprawdę moiżna sopbie pooglądać:)

                                              A małzonek powinien obejrzeć kule z Taschenu - coś to w sobie ma . Też klimaty
                                              BDsm:)
                                              • abnegacja_moralna Re: Do Sigrun 02.06.05, 16:13
                                                Tutaj sa niektóre z Lizystraty. Po prawej na dole:)
                                                www.artpassions.net/beardsley/beardsley.html
                                                • sigrun Re: Do Sigrun 02.06.05, 16:23
                                                  Dzięki za link. Grafiki są wyjątkowo dobrej jakości :-) Ach, te secesyjne
                                                  świntuchy ;-P
      • b_bb Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 12:38
        O rety! Zastanawiam się, co autorka miała na myśli i dochodzę do wniosku, że
        eksponowanie warzyw, tudzież kici, miało na celu zdezorientowanie potencjalnego
        klienta i skłonienie do samodzielnego dorobienia treści do formy. Jak w "Nowych
        szatach cesarza" ludziska bali się krzyknąć, że król jest nagi, tak i tutaj może
        autorka liczyła na to, że jej sztuka jest tak głęboka, że nikt nie odważy się
        przyznać, że bladego pojęcia nie ma, o co tu biega, więc doszuka się jakiegoś
        głębokiego znaczenia. Sama biżuteria jest przecież niezbyt ciekawa (delikatnie
        mówiąc)...
      • przemkowa.b Re: Sztuka dla sztuki i higiena 02.06.05, 20:51
        O, Boże...
      • kochanica-francuza chyba feEria?hehehe 02.06.05, 22:39
        www.allegro.pl/show_item.php?item=53289480
      • zettrzy moze nie calkiem na temat 02.06.05, 22:50
        ale ten watek przypomnial mi taki rysunek:
        wielgachny smietnik, z ktorego wylewaja sie stare muszle klozetowe, gary,
        ogryzki, rury i skorupki od jajek, obok dziadek z miotla - powiedzmy dozorca,
        oraz mlodzian w obcislych spodniach, wiszacym swetrze, ciemnych okularach, z
        broda i gitara - powiedzmy artysta, i podpis w formie wymiany zdan:
        - czego pan tu szuka?
        - natchnienia
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka