Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przykrość,która mnie dziś spotkała.

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:18
    czekałam na światłach. jechał samochód-furgonetka.przejżdżając jakiś facet
    uchylił okno i zawołał do mnie "jak Ty wyglądasz kur**?!"
    miałam taki dobry humor.
    byłam ubrana prosto, niewyzywająco, niczym grzeczna dziewczynka.
    przykro mi się zrobiło.
    Obserwuj wątek
      • r.richelieu Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 19:20
        trzeba było odkrzyknąć "to Ty ch*ju wyglądasz"

        po co się głąbami przejmować
        • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:22
          niestety przejżdżali szybko nawet nie zdążyłam ust otworzyć.
          • r.richelieu Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 19:25
            nawet nie jest potrzebne, żeby usta otwierać, wystarczy podejście do życia
            olewające. Bo z takich przejmowań włosy siwieją, zmarszczki się robią, dzieci
            płaczą
            • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:26
              dobra. pewnie pomyślicie,że gó..ara jestem. Ale ja mam 15 lat i tak jestem
              skonstruowana,że hormony etc. więc się przejmuję. Jestem na etapie akceptowania
              swojej osoby :]
              • r.richelieu Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 19:28
                ii, to nie do Ciebie mówił ;)
                • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:33
                  tylko ja tam byłam :}
          • Gość: Klara Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.4web.pl 20.06.05, 19:26
            Takie rzeczy nalezy mieć głęboko w DUP.ie:) Miesiac temu jakaś baba na rynku
            rzuciała we mnie selerem, bo przechodziłam , a ona była wkurzona, a już
            najbardziej ją wkurzyło, jak tym selerem dosstałam pzrez przypadek, bo
            oświadczyła, że nie we mnie celowała...hmmm...Polska to kraj frustratów,
            alemożna to niezle opisać, jak ktoś lubi pisać:))))))))
            • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:32
              pewnego pięknego dnia, kiedy to jak każdy kulturalny człowiek stałam w
              oczekiwaniu na zielone światło (coby się ekoludek nie czerwienił) ujrzałam
              przejeżdżającą, zdezelowaną furgonetkę po przejściach. za jej kierownicą
              siedział zapewne pan z przeszłością. najpewniej inni osobnicy chcąc wyrazić
              swój bunt przeciwko ładnie ubranej nastolatce pozstanowili wyrazić swoją
              dezaprobatę w sposób dobitny i wulgarny. miło jest być docenionym :)
              • Gość: Klara Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.4web.pl 20.06.05, 19:45
                No albo nowocześniej, w stylu mlodych pisarzy polskich...:)

                No to idę do przodu, bo w tył nie pójdę raczej i myślę, jak ja kurde
                wyglądam,bo jakoś wyglądam przecież,co mi wystawa bezbłędnie pokazuje, gdyż
                stoję przy wystawie sklepu Cepelia, wyroby z trzciny, lalki łowickie i takie
                tam różne, Racławice i kosynierzy czapkami armatę nakrywają, teraz to by nie
                nakryli, bo wojna jest na guzik naciskany w teczce Putina , czyli taki jakiś
                ten sklep coś historyczny. A wystawa historyczna widok mi mój 15 letni pokazuje
                i coś jakoś nie zupełnie, bo hormony, napisz do Kasi i te sprawy,kompleks i
                krem z kompleksem witamin na kompleks cellulitowy, aż tu jak zza rogu nie
                przeleci mi tekst z furgonetki , jak coś rodem z Lindy czy jakoś , że sie
                ku.., żle ubrałam :)
                • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:50
                  Masłowską mi tutaj zalatuje :]
                  • Gość: Klara Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.4web.pl 20.06.05, 19:52
                    No bo tekst w stylu młodych pisarzy polskich:))))))
                    • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:58
                      hm. to może od razu Prousta. ala "poszukiwanie straconego czasu"
                      myślę,że opis by zajął 500 stron :]
                      • Gość: Klara Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.4web.pl 20.06.05, 20:07
                        Masłowską podrabiać jest łatwo, bo to teksty oparte na skojarzeniu z potocznym
                        językiem i połamaniem składni, Proust jest oparty na skojarzeniach i
                        synestezji - obraz przywołuje dzwięk, dzwięk kojarzy się z zapachem i one
                        razem tworzą rytm narracji - to bardzo precyzyjna robota, wręcz złotnicza -
                        niestety, nie jestem w stanie tego podrobić w najmniejszym fragmencie.:) Przy
                        Prouście nie byłam nawet nigdy w stanie czytać czegoś innego, bo wybijało mnie
                        to z rytmu tej prozy...Rzadko tak mam:))
                        • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 20:09
                          letarg
                          • Gość: Klara Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.4web.pl 20.06.05, 20:19
                            vel 3 miesięczna śpiączka...w amerykańskim filmie zawsze pytają potem, co się
                            stało, w polskim- gdzie ja jestem.:)
      • mankencja Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 19:21
        cham i swinia. ciekawe jaki sam byl piekny...
        • mankencja Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 19:22
          a czy uzył wołacza?
          • Gość: katasz Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:25
            nie, mianownika. czyli jak to niektórzy mają w zwyczaju po prostu zrobił sobie
            przerywnik słowem nieparlamentarnym.
            • mankencja Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 19:29
              no, to przynajmniej profesji ci nie przypisał.
              • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:34
                zapewne pomyślał,że w zakonie jestem :) zakonnica w wersji beżowa plisowana
                spódnica za kolana :}
      • Gość: asia Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.4.15.vie.surfer.at 20.06.05, 19:31
        haha ha ja osoba potracona przez trojlebus w gdyni ( teraz ostrozna bardzo)
        ustyszalam na przejsciu dla pieszych ( zebra) idziesz k...czy nie, p.....ona..
      • n_nicky Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 20:05
        Ja kiedyś szłam chodnikiem tuż przy jezdni,trzymałam w ręku gazetę i facet
        jadący za mną samochodem zwolnił,otworzył okno i wydarł się "puj!hehehehe
        k***a".Rada-nie przejmować się takimi pustakami...
      • kochanica-francuza zasadniczo nieistotne jest ile masz lat 20.06.05, 20:10
        i co o sobie myślisz - chamidło jest chamidłem.

        btw,czekam na dalsze wersje "literackie"!:-)
        • Gość: Iga Re: zasadniczo nieistotne jest ile masz lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 20:36
          Żałosny świat macał mnie po twarzy, otwierał głowe (moją głowe ciężką
          zmęczoną), wyciągał na wierzch najgorsze wspomnienia i trząsł tuż przy twarzy
          (twarzy mojej zmarszczonej strapionej)widokami, do których niechciałbym
          powracać nawet niematerialnie, nawet duszą samą (duszą moją umęczoną
          pochyloną)... Przemierzałem drogę do zatracenia, Sodomę z Gomorą, Śródmieście
          Piekielne, przebrane za współczesną ulicę, brudną i groteskową jak tekst, który
          tworzę, gdy wcale nie nagle i nie gwałtownie postać jakby wycięta z kawałka
          świadomości (Świadomości mojej chorej skrzywionej) odziana w bezbarwną tkaninę,
          postać piękna w swej prostocie i brzydka we współczesności, pojawia się przed
          oczami (oczami mymi zdziwionymi zamkniętymi), a przeklęte diabły, przyjaciele,
          kumowie, rozum mój (którego mieć nie miałem) odjęły jak psu odejmuje się miskę
          z plugawą kaszą, kazały mi, na Boga Mego (Jedynego Odległego) wydać z siebie
          pisk, tchnienie ostatnie, wydukać mowę pożegnalną, pozwolić odejść mijającej
          chwili chciałem- ale jedno spokoju dać mi nie dało więć pytam tę nierealną
          materię-"Jak ty wyglądasz..K***"- słowa piękne, namiętne, współczesne. Cisza.
          Nigdy mi nie odpowie. Jestem już tylko wspomnieniem, a żyć tylko w jej głowie
          mogę, bo sam własnej nie posiadam (głowy własnej troche ciasnej:P)
          • kochanica-francuza Re: zasadniczo nieistotne jest ile masz lat 20.06.05, 20:37
            Piękne! Na kogo to stylizowane?
            • Gość: Iga Re: zasadniczo nieistotne jest ile masz lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 20:44
              :) to moja własna twórczość:)
            • Gość: katasza Re: zasadniczo nieistotne jest ile masz lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 20:46
              pewnego pięknego dnia przemierzając błonia na swoim Nimbusie 2000 usłyszałam od
              sklatki tylnowybuchowej piekące jak krew jednorożca na ciele Voldermolta słowa
              zaklęte w wężousty szept.
              • Gość: Klara Re: zasadniczo nieistotne jest ile masz lat IP: *.4web.pl 20.06.05, 21:13
                Heniek przetarł zaropiałe oczy i nie krępując się obecnością świetego obrazka
                na ścianie, charchnął przez okno...Potem zaciągnął się mocno nadpalonym Ekstra
                Mocnym , którego znalazł na podłodze i który lezał tam od wczoraj...Ekstra
                mocny lezał , nie Heniek rzecz jasna, choć Heniek nie przedstawiał się lepiej
                niż Ekstra Mocny...Zycie wreszcie nakopało mu do dupy, Halina odeszła i zabrała
                resztę pieniedzy ze sprzedanego ogródka działkowgo na posesji 14 przy
                Wieniawskiego. Zszedł po schodach i wpakował się do ruchomego miejsca pracy
                pamietającego euforię po upadku muru berlińskiego - nyski przerobionej na furę
                chłopaków z miasta - furgonetę -turbo z turbo dosra.ni.em- jak mówił Zdzicho
                -Gdzieś się ,k.u.r.w.a szlajał wczoraj? Cuchniesz jak bimbrownia - Zenek
                podkrecił maksymalnie piosenkę Kukiza . " Bo tutaj jest jak jest...: poleciało
                w eter i Heniek znowu charchnął przez okno,na mysl o nadwiślańskiej doli
                zbrojarza- betoniarza, którego opuściła żona Halina wraz z pieniedzmi za
                sprzedaną działkę
                -Przycisz to k.ur.wa., łeb mi pęka - zaklął Heniek ,ale Zenek już tego nie
                słyszał, bo odpalał na pól osiedla ich rakietę , rocznik 84 z podwoziem na
                podkładach kolejowych kradzionych w PKP przez ojca Heńka - świeć panie nad jego
                pijacka duszą.
                Jechali. Heniek poczuł, że krew szybciej krązy mu w żyłach. Jak prawdziwy
                mężczyzna, czuł power dopiero z dala od bab, za kierownicą tej nyski, z ręka
                wystawioną za szybkę i laskami przystajacymi na jego widok- jak się Heńskowi w
                przepitym mózgu roiło. Zalozył mega bajeranckie bryle słoneczne od ruskich ze
                straganu i jechali na robotę.Na męski biznes , bez zadnej glupiej baby.
                Zarabiać grupy szmal. Znaczyo to w języku Heńka tyle, co machać łopatą w
                betoniarce.
                Staneli włąsnie na swiatłach, kiedy Heniek ją zobaczył. Ta ch.oler.a Halina
                stała na swiatłach ulicę dalej, a Heńkowi az krew w ledzwiach zagrała.Już
                nigdy! -zaplakało mu coś w duszy, zamroczonej lekko Parkową za 10,99 z
                Biedronki- nigdy nie będzie moja...A taka chol.e.ra ładna, chociaz pieniądze za
                działkę ukradła...I już , już Heniek chciał do niej biec, ale Zenek położył mu
                rekę na kolanie i syknął:
                - Honoru nie masz? Chłop jesteś czy pe,dał?
                I kiedy przejezdzali obok niej Heniek z najciemniejszych pokładów swojej
                ciemnej zbrojarsko- betoniarskiej duszy wrzasnął:
                -Ale żeś się ubrała, k.urw.a!
                I dotarło wtedy do niego, że nie to nie była Halina, ale furgonetka z turbo-
                doładowaniem uniosla go juz w dal ...
                • pianazludzen Re: zasadniczo nieistotne jest ile masz lat 20.06.05, 21:22
                  niezłe:)

                  a'la hłasko:)
                  • Gość: Klara Re: zasadniczo nieistotne jest ile masz lat IP: *.4web.pl 20.06.05, 21:24
                    Dokładnie:)
                    • kochanica-francuza W stylu Mikołaja Reya z Nagłowic,poproszę;-) 20.06.05, 22:41
                      Gość portalu: Klara napisał(a):


                      kto odważny?


                      > Dokładnie:)
                      No wiecie...Nie byłam pewna...
                      • pianazludzen Rey - proszę bardzo:) 20.06.05, 22:53
                        A niechaj i kierowcy taką prawdę znają:
                        Nie im sądzić jak się panny ubierają.

                        Nie mów tak jako drudzy - a co mnie do tego?
                        Bo nie w czas, gdy chamstwo widać z zakątka kazdego!
                        • kochanica-francuza Re: Rey - proszę bardzo:) 20.06.05, 23:11
                          pianazludzen napisała:

                          > A niechaj i kierowcy taką prawdę znają:
                          > Nie im sądzić jak się panny ubierają.

                          wykonałam: uaaaaa...hahahahaha i zaklaskałam przed monitorem.

                          ale szczerze mówiąc,liczyłam na coś prozą w stylu "Zywota człeka poćciwego".

                          >
                          > Nie mów tak jako drudzy - a co mnie do tego?
                          > Bo nie w czas, gdy chamstwo widać z zakątka kazdego!
                          • pianazludzen Re: Rey - proszę bardzo:) 21.06.05, 00:30
                            > ale szczerze mówiąc,liczyłam na coś prozą w stylu "Zywota człeka poćciwego".

                            no, tu już trzebaby było wymiatać :)
                • kochanica-francuza Prośba - piszcie,w czyim stylu piszecie! 20.06.05, 22:39
                  Klara - piękne!
                  • Gość: Richelieu* Re: Prośba - piszcie,w czyim stylu piszecie! IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 20.06.05, 23:04
                    no nie? ;)
                    poza tym, że realizmu nie bardzo, ale za to ładne bardzo.

                    Zbrojarz betoniarz nie jest machaczem łopatą. Z pijaństwem różnie, zwłaszcza z
                    pijaństwem wśród machaczy łopatą, bo tymi są także praktykanci - przyszli
                    inżynierowie budownictwa.
                    zbrojarz-betoniarz, bezdzietny kawaler lub z narzeczoną tylko, ma naprawdę dużo
                    pieniędzy, jeśli nie jest patentowanym leniem i chodzi codziennie do roboty.
                    Dlatego nyska sprzed 20 lat nie przejdzie, bo po pierwsze idąc stereotypem,
                    jest starszą wersją gadżeciarskiego dresa, więc fura musi być odjazdowa, a
                    zbrojarza bezdzietnego na nią stać. A po drugie, idąc dalej stereotypem,
                    gadżeciarski facio nie ma sentyentów, więc i miłości do przedmiotu i do tego co
                    on wyraża nie ma.

                    I na koniec, znajdź normalnego kierownika budowy, który po wyczuciu "smrodu jak
                    z bimbrowni" nie wywaliłby na zbity pysk. Obecni robotnicy budowlani piją po
                    pracy, a jeśli w czasie to bardzo ukradkiem i tak żeby nie śmierdziało, nie
                    mówiąc o tym, że zbrojarz-betoniarz, łażąc po 5-metrowej ścianie, jest
                    szczególnie narażaony na spadnięcie i zabicie się, a nawet na wywalenie z
                    roboty, że tak na opak powiem


                    bo, ten tego, środiwsko robotników wszelkiej maści, znam jak prawie własne
                    • kochanica-francuza Re: Prośba - piszcie,w czyim stylu piszecie! 20.06.05, 23:20

                      >
                      > Zbrojarz betoniarz nie jest machaczem łopatą.

                      Eee,może raz robi w tym,raz w tym,dla grosza lubego.

                      Znaczy,w dwóch zawodach.


                  • mankencja Re: Prośba - piszcie,w czyim stylu piszecie! 21.06.05, 14:26
                    MODA NA SUKCES, odcinek 9876, imiona zostały zmienione
                    Katasza stojąc na przejściu dla pieszych dowiaduje się, że ma dziecko z
                    Ernestem, który jest stryjem jej szwagra.
                    MODA NA SUKCES, odcinek 9877
                    Ernest i Władysław jadą furgonetką. Na przejściu dla pieszych widzą Kataszę,
                    która ma dziecko z Ernestem, który jest stryjkem jej szwagra. Ernest przekazuje
                    tą wiadomość Władysławowi.
                    MODA NA SUKCES, odcinek 9878
                    Władysław jest zazdrosdny, bo sam chciałby mieć z Kataszą dziecko, ale ona
                    zdradziła go w odcinkach 8736-8750 z Teodorem
                    MODA NA SUKCES, odcinek 9879
                    Katasza zauważa furgonetkę. Żałuje, że zdradzila Władysława w odcinkach 8736-
                    8750, ale i tak ma dziecko z Ernestem, więc nic nie może zrobić.
                    MODA NA SUKCES, odcinek 9880
                    Władysław widząc Kataszę woła "Jak ty się ubrałasz, ku..?". Katasza jest
                    zdruzgotana. Przy okazji dowiaduje się, że to dziecko, które ma z Ernestem,
                    wcale nie jest jej dzieckiem.
                    MODA NA SUKCES, odcinek 9881
                    Katasza obmyśla zemstę.
                    (...)
                    MODA NA SUKCES, odcinek 9999
                    Katasza przechodzi przez jezdnię
            • pianazludzen stylizowane na podróbę Viana 20.06.05, 20:50
              Katasza czekała na światłach, które baraszkowały niecnie, nie zwracając na
              przechodniów większej uwagi. Obok rozkwitłych przy chodników nieprawków
              ślinacznych leniwie przechadzała sie rodzina winniczków pokzykując wesoło.
              Katasza potarła swoją kolie z błękitnej sosny i rozmyslała o popołudniowym
              dancingu u Colina, w ręce ściskając książkę Partre'a oprawną w mrożoną skórę
              langusty, gdy wtem drogę przeciął spory automobil, podskakując raźnie na
              zakrętach, trzaskający w szwach od krzepkich drabów o złej reputacji
              • kochanica-francuza Re: stylizowane na podróbę Viana 20.06.05, 20:54
                pianazludzen napisała:

                > Katasza czekała na światłach, które baraszkowały niecnie, nie zwracając na
                > przechodniów większej uwagi. Obok rozkwitłych przy chodników nieprawków
                > ślinacznych leniwie przechadzała sie rodzina winniczków pokzykując wesoło.
                > Katasza potarła swoją kolie z błękitnej sosny i rozmyslała o popołudniowym
                > dancingu u Colina, w ręce ściskając książkę Partre'a oprawną w mrożoną skórę
                > langusty, gdy wtem drogę przeciął spory automobil, podskakując raźnie na
                > zakrętach, trzaskający w szwach od krzepkich drabów o złej reputacji


                Niezłe,niezłe.Nie Vian,ale próbuj swoich sił!
                • pianazludzen Re: stylizowane na podróbę Viana 20.06.05, 20:56
                  > Niezłe,niezłe.

                  dziękuję

                  >Nie Vian,ale próbuj swoich sił!

                  bo to podróba viana. s nim samym konkurować nie śmiem:)
              • Gość: katasza stylizowane na Tolkiena. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 20:56
                Pani Katasza właśnie podziwiała swe zarośnięte stopy (rozmiar 49) gdy nagle
                podejrzane perpetum mobile wtoczyło się po brukowanej ścieżce. Parszywy Gollum
                uraził Panią Kataszę. Jednak Gandalf Szary zwany od niepamiętnych czasów Białym
                nie wybaczył Gollumowi tego niecnego wybyku i postanowił go ukarać...
                *dramatyczna muzyka*

                kurtyna

                wprowadzenie do następnej sceny.
                • kochanica-francuza Re: stylizowane na Tolkiena. 20.06.05, 21:03
                  Gość portalu: katasza napisał(a):

                  > Pani Katasza właśnie podziwiała swe zarośnięte stopy (rozmiar 49) gdy nagle
                  > podejrzane perpetum mobile wtoczyło się po brukowanej ścieżce. Parszywy Gollum
                  > uraził Panią Kataszę. Jednak Gandalf Szary zwany od niepamiętnych czasów Białym
                  >
                  > nie wybaczył Gollumowi tego niecnego wybyku i postanowił go ukarać...
                  > *dramatyczna muzyka*
                  >
                  oh la la!
                  piękne!

                  (reszta filmu o historii zemsty Gandalfa na parszywym Gollumie za urażenie Pani
                  Kataszy)
                  • Gość: katasza Re: stylizowane na Tolkiena. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:26
                    Odcinek 45556 ...
                    Gandalf Biały znany ze swego szlachetnego serca postanowił wyleczyć Golluma ze
                    schizofrenii depresyjno-maniakalnej. Niesiony tą myślą udał się do Miejsca
                    Puchatkowego Dumania gdzie spotkał prosiaczka w dwuznacznej sytuacji z
                    Hefalumpem.

                    czy Hefalump przyzna się do domniemanego romansu z Prosiaczkiem?
                    czy Gollum wyleczy się ze swej przypadłości?
                    czy Alcybiades przełoży kartkówkę?
                    tego dowiemy się z następnym odcinku.
                    • kochanica-francuza Re: stylizowane na Tolkiena. 20.06.05, 22:37
                      Gość portalu: katasza napisał(a):

                      > Odcinek 45556 ...
                      > Gandalf Biały znany ze swego szlachetnego serca postanowił wyleczyć Golluma ze
                      > schizofrenii depresyjno-maniakalnej. Niesiony tą myślą udał się do Miejsca
                      > Puchatkowego Dumania gdzie spotkał prosiaczka w dwuznacznej sytuacji z
                      > Hefalumpem.
                      >
                      > czy Hefalump przyzna się do domniemanego romansu z Prosiaczkiem?
                      > czy Gollum wyleczy się ze swej przypadłości?
                      > czy Alcybiades przełoży kartkówkę?
                      > tego dowiemy się z następnym odcinku.


                      Zostańcie Państwo z nami!

                      PS.Kto(co)to jest Hefalump?
                      • Gość: katasza Re: stylizowane na Tolkiena. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 06:49
                        teraz niedawno była taka nowa bajka z serii puchatkowych "Kubuś i Hefalumpy"
                        www.nic-nac-project.de/~barti/Kakashi/HafalumpAv.JPG
                        hefalump we własnej osobie ;]
                        • kochanica-francuza Re: stylizowane na Tolkiena. 21.06.05, 13:47
                          Gość portalu: katasza napisał(a):

                          > teraz niedawno była taka nowa bajka z serii puchatkowych "Kubuś i Hefalumpy"
                          > www.nic-nac-project.de/~barti/Kakashi/HafalumpAv.JPG
                          > hefalump we własnej osobie ;]
                          to słoń jest,nie żaden hefalump;-)
      • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 20:53
        a naszą inwencję twórczą pobudził miły pan w furgonetce . można śmiało
        stwierdzić,że był kimś w charakterze naszej muzy :]
        • kochanica-francuza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 20:53
          Gość portalu: katasza napisał(a):

          > a naszą inwencję twórczą pobudził miły pan w furgonetce . można śmiało
          > stwierdzić,że był kimś w charakterze naszej muzy :]

          Poprawił ci się humor?
          • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 20:56
            nie, Wy mi poprawiłyście humor :)
            • pianazludzen Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 20.06.05, 20:57
              i o to chodziło:)

              trzymaj się!
              • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:04
                dziękuję.
                • Gość: katasza :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 06:52
                  wydajmy tomik pt. "na Tropie furgonetkowej werscji JaCyKoOFfa"
      • Gość: papryczka Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: 212.160.106.* 21.06.05, 08:20
        A kto stał za Tobą?
      • dagny1001 Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 21.06.05, 12:41
        Denerwujecie mnie! Zamiast pilnie pracować, siedzę i myślę nad limerykiem. Ale
        nie wiem, skąd jesteś, Katasza. Poddaję się, nie mam czasu, niech ktoś inny
        napisze limeryk.
      • a-n-d-u-u Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 21.06.05, 12:50
        Czy miałaś na sobie krótką mini?
        • kochanica-francuza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 21.06.05, 13:48
          a-n-d-u-u napisał:

          > Czy miałaś na sobie krótką mini?
          A to ty jechałeś tą furgonetką?

          • Gość: Klara Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.4web.pl 21.06.05, 14:11
            Śmiga Andu furgonetką,
            Bab w sukienkach tylko ździebko.
            Chuć i ządza w nim wezbrała,
            ta to, ku.rwa się ubrała!
            • papryczka_ag Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. 21.06.05, 14:17
              :)))))
              Łazi andu po ulicy, a tam żadnej babe w spódnicy
              Więc się andu zdenerwował i na forum się logował
              Tu wylewał swoje żale lecz mu nie współczuli wcale
              Idź więc andu do lekarza, chcica czasem też się zdarza...
              • Gość: Klara Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.4web.pl 21.06.05, 14:51
                Lew Starowicz go obejrzał,
                nic nie mówił, w penis wejrzał,
                Fala smutku go zalała:
                nic nie wskóra taka p.ała:)
                • Gość: Richelieu* Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 22.06.05, 14:03
                  szkoda chłopa, prawie nówka
                  mógł być z niego fajny facet
                  cóż, zdezelowana główka
                  w jego rękach trzepie pracę
          • Gość: katasza Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 07:19
            miałam na dobie plisowaną,beżową spódnicę za kolana (!)
      • Gość: sylws Re: przykrość,która mnie dziś spotkała. IP: *.howard01.md.comcast.net 21.06.05, 18:02
        nie przejmuj sie!!! to on ma problem, bo nie wie, jak sie zachowac...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka