mef8
26.07.05, 09:37
Tak mi przyszło do głowy - ile z was czasem (często?) udaje, że jest znacznie
bardziej zapracowane niż naprawdę? Tylko po to, żeby pozostali (szef i
współpracownicy) się od was odczepili? Ja z zasady nie udaję, niemniej czasem
wchodzi we mnie taki potwór, który musi zrobić coś, żeby sprawić innym trochę
kłopotu, a to powiedzieć, ze mam dużo pracy i nie zrobię czegoś tam, a to nie
zełgać, że mam spotkanie o danej porze i dlatego nie mogę załatwić nić na
mieście. dla zasady.