Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    louis vuitton

    IP: *.radom.pl 16.08.05, 11:10
    czy ktos moze wie czy w warszawie lub gdziekolwiek w polsce znajduje sie
    sklep w ktorym mozna kupic rzeczy z kolekcji louis vuitton??
    Obserwuj wątek
      • cezar8 Re: louis vuitton 16.08.05, 11:19
        W Polsce nie ma oficjalnego sklepu z kolekcja Louis Vuitton. Ale sa w Czechach,
        Rosji, Austrii. Wiec moze podczas jakiegos wyjazdu za granice znajdziesz te
        sklepy
        • Gość: Aga Re: louis vuitton IP: *.radom.pl 16.08.05, 15:11
          dziekuje za odp tak wiem ze nie ma w polsce oficjalnego sklepu louis vuitton
          ale mialam jednak nadzieje ze gdzies ktos moze widzial cos z tej firmy bo do
          allegro mam jakas awersje:)
      • umaa Re: louis vuitton 16.08.05, 13:20
        znajdziesz na kazdym bazarku oraz alegro :)
        • e_katt polecam okolice Chmielnej 16.08.05, 13:29
          tam zawsze jakiś pan się rozkłada z torbami LV
          klientek nie brakuje, zawsze tłum się kłębi, więc chyba warto się tam zakręcić
          ;))
      • Gość: LAPARISIENNE Re: louis vuitton IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 16.08.05, 19:39
        Bernard Arnoult CEO LVMH powiedzial, na posiedzeniu w jego konsorcjum
        finansowym Finacière Agache, ktora zajmuje sie operacjami finansowymi ze,
        nigdy nie otworzy firmowego sklepu LV w Polsce, ze wzgledu na bezkarnosc
        polskich wladz wobec zawalenia rynku polskiego kopiami i tolerowanie ich
        sprzedazy na takich portalach jak allegro.
        • Gość: annie_laurie_starr Re: louis vuitton IP: 80.50.251.* 16.08.05, 22:32
          To ciekawe - bo chyba ten pan nie byl w zadnym amerykanskim miescie, gdzie na
          kazdym rogu ulicy znajduja sie zmyslnie wykonane podrobki, do kupienia za 20-60
          dolcow, w zaleznosci od stylu i rozmiaru torby.
          • babunowa Re: louis vuitton 16.08.05, 22:50
            Powiem wam,że mam oryginalną torebkę louis vuitton,która była prezentem od
            przyjaciela rozkochanego w luksusowych dodatkach,tak damskich,jak i
            męskich.Dostałam ją w ładnym pudełku,z certyfikatem,numerem seryjnym etc.Taką
            samą torebkę ma moja koleżanka,którą kupiła za 125 zł i muszę przyznać,że są
            niemalże identyczne;>jestem tak przyzwyczajona do widoku podróbek
            fendi,prady,diora i lv,że gdyby nawet teraz na ulicę wyszły kobiety z
            oryginalnymi,to chyba bym nie poznała.Poza tym trzeba brać pod uwagę fakt,że
            może jedna na milion torebek to właśnie 'ten' lv.Oglądałam kiedyś film
            dokumentalny na Canal + dotyczący problemu globalizacji,w którym było jasno
            powiedziane,że kobiety szyjące bieliznę dla victoria's secret lub właśnie owe
            torebki,wynoszą nie tylko prototypy z farbyk,na podstawie których szyje się
            podróbki,ale także torebki,które szyją jako 'oryginalne'.Torebki trafiają razem
            z podóbami na czarny rynek i nigdy nie wiadomo,czy przypadkiem za 20$,nie kupiło
            się torebki,której wartość w póżniejszej sprzedaży pójdzie w tysiące dolarów;)
            • daino Re: louis vuitton 17.08.05, 03:06
              babunowa napisała:
              > Powiem wam,że mam oryginalną torebkę louis vuitton,która była prezentem od
              > przyjaciela rozkochanego w luksusowych dodatkach,tak damskich,jak i
              > męskich.Dostałam ją w ładnym pudełku,z certyfikatem,numerem seryjnym etc.Taką
              > samą torebkę ma moja koleżanka,którą kupiła za 125 zł i muszę przyznać,że są
              > niemalże identyczne;>"

              hmm... w sumie dziwne bowiem ja kupujac LV np w Saksie lub LV butique na 5ej
              (NYC) itd, dostaje pudelko, owszem, na zyczenie, ale certyfikat? pisemnych
              certyfikatow LV nie wydaje (ani zadnych kart-jak moze byc u innych) nawet
              ostatnimi czasy pracownicy sklepu nie sa zoobowiazani do potwierdzenia
              autentycznosci przyniesionego egzemplarza (co mialo miejsce jakis czas temu).
              numer seryjny - niestety juz nie stanowi zadnego dowodu. pomijajac fakt, ze
              niektore produkty go nie posiadaja, np do lat 80tych wcale nie mialy, lub jest
              niezle ukryty, ale i w podrobach juz maja te "valid" (tzw date code musi byc
              sensowne, czyli 2 pierwsze stanowia litery a 4 pozostale to cyfry). mysle, ze
              ja tam jestem w stanie rozpoznac podrobe na cudzym ramieniu.
            • Gość: Miffi Re: louis vuitton IP: *.net-serwis.pl 20.08.05, 11:58
              Chyba jasne, w jakiej pracujesz branży - myślałam, ze bieżecie tylko
              gotówkę :o)
              Zmartwię cię, że certyfikat jeszcze łatwiej podrobić, niz torebkę. "Przyjaciel"
              wziął cię do sklepu i pozwolił ci wybrać, czy po prostu przyniósł paczkę przy
              okazji ?
              • babunowa Re: louis vuitton 20.08.05, 13:28
                Przyjaciel jest od tylu lat przyjacielem,że znam go i jego podejście do ubrań.On
                się podróbek nie chwyta.Poza tym dla Twojej informacji,bo być może to jakoś nie
                może Tobie wejść do głowy-w tym kraju też są ludzie,którzy zarabiają więcej niż
                średnia krajowa.
              • Gość: babunowa Re: louis vuitton IP: *.uje.nat.hnet.pl 20.08.05, 13:46
                Ja nie biorę gotówki,jedynie od mamy,moje zarobki wpływają na konto.I mogę Cie
                zdziwić,bo jest to praca,o którą można się ubiegać mając za sobą
                studia,aplikację,egzaminy.Może coś Ci świta w głowie?
          • Gość: ninel_marx Re: louis vuitton IP: *.ny325.east.verizon.net 17.08.05, 01:15
            z gory przepraszam ze bledy ortograficzne ale nie pisze dobrze po polsku (
            wyjechalam jak bylam mala ) ...masz racje....np w NYC na kazdym rogu mozesz
            kupic LV. Bardzo duzo kobiet je nosi - w wiekszosci przypadkow widac ze podruby
            po tym jak ubrana jest wlascicelka takiej torebki... czarna prosto z getta -
            pazury na 3 cm, gruba, pryszcze na gebie...albo dziewczyna z Queens-U w
            ciuchach H&M.
            Regula na rozpoznanie prawdziwej torebki ? jesli buty sa za 100 $ albo mniej to
            torebka na pewno nie jest prawdziwa - nikt nie zainwestuje w torebke za 800 $
            kupujac buty w Nine West lub ubierajac sie w skepach dla przecietnych zjadaczy
            chleba (HM, Macys).
            Osobiescie nie mam nic przeciwko tym sklepa - torebke mogla bym kupic gdyby mi
            naprawde na niej zalezalo ale po NYC to wstydzila bym sie z nia chodzic....
            Na codzien w pracy zajmuje sie prawem patentowym, znakami markowymi i prawami
            autorskimi, mam wyksztalcenie w tym kerunku i znam prawo- prawda jest taka ze
            firmy jak LV ( czy DIOR) po prostu sie poddaly i nie walcza z podrobkami, bo
            jest tego zaduzo a prawnicy kosztuja. Podruby nie odbieraja im klienteli bo
            kobieta ktora stac na prawdziwe LV nigdy nie kupi podruby - LV nic nie traci bo
            te ktore kupoja podruby nidy by nie kupily prawdziwej i tak i tak ( sa moze
            jakies wyjatki jak we wszystkim) - kobieta ktora ma torebke za 800$ ma ich 10 i
            tak LV czy Dior czy Gucci zarabiaja pieniadze, na tych kobietach ktore je
            kupuja a nie na tych ktore by ich nie kupily.
            Jedyna walka z podrubami to to ze sa w sprowadzanie nie legalnie, bez taryf itd
            itp - dlatego celnicy je lubia przechwytywac.
            W polsce LV nie otworzy sklepu bo ile towaru tam sprzeda??? oczywiscie wiem ze
            sa ludzie ktorych jest stac ale w porownianiu z innymi krajami jest to
            mala "elita".
            • Gość: babunowa Re: louis vuitton IP: *.uje.nat.hnet.pl 17.08.05, 01:24
              Poza tym jak otworzy sklep,to pewnie będą tam sprzedawały kobiety,które ocenią
              przy przekroczeniu progu,że nie warto się wysilać 'bo i tak cię nie stać';>a
              reszta,których stać na takie zakupy w hurtowych ilościach,poleci sobie na zachód
              Europy,bo będą miały większy wybór;)
              Ja mam szczęście,że tego modelu torebki jest bardzo mało podróbek,więc od czasu
              do czasu noszę tą torebkę ze soba,ale w zasadzie bardzo rzadko.Oprócz mojej
              koleżanki widziałam tylko jedną w tym kształcie,ale kolory inne;) Chyba mało
              chwytliwy i za mały model;>
              • Gość: ninel_markx Re: louis vuitton IP: *.ny325.east.verizon.net 17.08.05, 01:43
                zgadzam sie co do obsugi, a zdrugiej strony sie nie dziwie tym co sprzedaja.
                a tych co stac kupia w paryzu ;) prawda.
                tak niektore wzory sa bardziej lub mniej podrabiane - najbardziej to z logo
                biale kolorowe i brazowe z bezem, zadko sie widzi inne. Chociaz bylam na
                Chinatown na Canal Steet ( w nyc to tam gdzie jest najwiecej podrub
                wszystkiego ) i przypadkiem po przejsciu przez 3 malutkie sekretne dzwi w
                jakims budynku znalazam sie w malutkim pokoiku gdzie bylo "WSZYSTKO" LV do
                koloro do wyboru - wisienki, monogram nawet te z dzinsu i velevetu... po ok 50$
                jakosc NAPRAWDE bardzo dobra, CHANEL, Dior, COACH ( nie wiem czy Coach jest
                popularny w PL ? - ten orginalny mam na myslie - nie jest az tak drogi aby go
                podrabiac :) ..nic nie kupilam bo to nie moj styl. Wole moja tansza ale
                prawdziwe Cynthia Rowley czy Kenneth Cole :)
                • Gość: babunowa Re: louis vuitton IP: *.uje.nat.hnet.pl 17.08.05, 02:15
                  Coach jest u nas nieznany,Kenneth Cole też generalnie nie.
                  • Gość: ninel_marx Re: louis vuitton IP: *.ny325.east.verizon.net 17.08.05, 02:17
                    sorry ze ptyam ale ty widze znasz - skad piszesz?
                    • babunowa Re: louis vuitton 17.08.05, 04:16
                      ja piszę z pięknego pomorza :)))
                      W polsce mieszkam,ale Kenneth'a znam :) podobają mi się też torebki Kate
                      Spade.No i szaleje za firmą Irregular choice;)
                      • Gość: ninel_marx Re: louis vuitton IP: *.ny325.east.verizon.net 17.08.05, 05:05
                        ( sorry odbiegam od temmatu ) ale KOCHAM IRREGULAR CHOICE ! ostanio maz mnie
                        mamowil na buty bo mu sie spodobaly - dlugo nie musial namaiwac :) - czarne
                        lata 40`s -na obcasie z niewiem jak opisac...wysadzane czerwonymi i niebieskimi
                        kamieniami/szkielkami)IREG. CHOICE popularne/znane w polsce ? mozna kupic?

                        P.S. ja z NYC ale urodzilam sie we wroclawiu:)
                        • babunowa Re: louis vuitton 17.08.05, 14:33
                          można kupić w jednym sklepie w Warszawie.Ja akurat ratuję się faktem,że co jakiś
                          czas ktoś jedzie do stanów i wtedy zamówienie z zappos.com lub z shoes.com
                          Cierpie z tego powodu,że te firmy nie wysyłają do Polski ;/,ale dzięki temu nie
                          zbankrutowałam;)Choć przyznam,że jak na polską ulicę,to Irregular Choice jest
                          dosyć odważnym posunięciem.Ja osobiście lubię
                          RocketDog,Unlisted,Scholl,Candies,ale wiadomo,że czasem kolekcje są
                          lepsze,czasem gorsze;) ostatnio zakochałam się w tych butkach ;)

                          www.zappos.com/n/p/dp/2787867/c/30404.html
                        • felinecaline Re: louis vuitton 30.08.05, 11:14
                          Tak, najpopularniejsze u "tirowek".
              • Gość: Miffi Re: louis vuitton - o nie obsługiwaniu w sklepach IP: *.net-serwis.pl 20.08.05, 12:02
                No i widzisz, moja mała. Juz sama wiesz, że jakbyś weszła do sklepu LV, to by
                cię nie chciano tam obsłużyć. Zupełnie jak w "Pretty Woman" :o)
                • babunowa Re: louis vuitton - o nie obsługiwaniu w sklepach 20.08.05, 13:26
                  no z pewnością;)dlatego jeszcze przez pare lat będę inwestować w inne sprawy,a
                  potem przechadzać się po Pradach i Diorach ;)
                • Gość: babunowa Re: louis vuitton - o nie obsługiwaniu w sklepach IP: *.uje.nat.hnet.pl 20.08.05, 13:42
                  Tyle,że różnimy się wykonywanem zawodem,statusem społecznym i chęcią odwiedzania
                  takich sklepów.
            • zettrzy Re: louis vuitton 17.08.05, 03:31
              Gość portalu: ninel_marx napisał(a):

              >...masz racje....np w NYC na kazdym rogu mozesz
              > kupic LV. Bardzo duzo kobiet je nosi - w wiekszosci przypadkow widac ze podruby
              > po tym jak ubrana jest wlascicelka takiej torebki... czarna prosto z getta -
              > pazury na 3 cm, gruba, pryszcze na gebie...albo dziewczyna z Queens-U w
              > ciuchach H&M.

              wyjelas mi to z klawiatury - codziennie tak CODZIENNIE widze minimum pare takich
              kobiet jak wysiadamy z pociagu - wykrzywione koniecznie czarne buciszcza, jakis
              bardzo biurowy kostiumik koniecznie bezowy albo czerwony z daleka krzyczy
              poliester! poliester! - czyli obraz zaganianej wyrobnicy biurowej, ale na
              ramieniu obowiazkowo LV i do tego jakies papierowe reklamowki w ktore dama widac
              zapakowala to wszystko co nie weszlo w torebunie...
              no slowo daje literalnie "a person with a LITTLE class"

              > prawda jest taka ze firmy jak LV ( czy DIOR) po prostu sie poddaly i nie
              walcza z podrobkami, bo jest tego zaduzo a prawnicy kosztuja.

              Calvin Klein swego czasu skierowal sprawe do FBI jako racketeering i - no kto by
              pomyslal! - agenci buszowali po calym Broadwayu od 4 w dol... nawet kogos
              zlapali i byly jakies wyroki skazujace; ale widac CK ma niezly legal team ze tak
              mu poradzili, bo nie mial kosztow a mial wyniki

              Podruby nie odbieraja im klienteli bo
              > kobieta ktora stac na prawdziwe LV nigdy nie kupi podruby

              otoz to - cena stanowi jedna z najwazniejszych czesci skladowych towaru, wiec
              nikt naprawde pieniezny nie pojdzie na tania imitacje
              ale z drugiej strony, skoro tej biuralistki i tak nie stac na oryginal, to niech
              nosi podrobe, moze dziewczyna nie ma forsy ale przynajmniej ma aspiracje
              • Gość: ninel_marx Re: louis vuitton IP: *.ny325.east.verizon.net 17.08.05, 05:27
                Z tymi papierowymi torebkami na manhattan-ie to mi PRL przypomina - jak bylam
                mala w polsce to fajnie byo mniec fajna reklamowke. Codzinnie rano jade
                autobusem przez midtown Manhattan i widze jak wchodza na autobus
                dziewczyny/kobiety - nie zaleznie czy torebka prawdziwa ( bo sie zdarza ) czy
                podruba reklamowka musi byc, te z prawdziwymi LV maja papierowe torebki z Henri
                Bendel a te z podrubami z Victori Secret (niekiedy nawet te z Semi-anual
                sale) ... nawet moj maz to zauwazyl i sie mnie ptyal o co chodzi i co jest nie
                tak z tymi kobietam ? :)
                Tylko jeszcze dodam ze nie uwazam ze posiadanie klasy wiaze sie z posiadaniem
                pieniedzy i ubieraniem sie w "lepsze" ciuchy.
                • babunowa Re: louis vuitton 17.08.05, 14:36
                  tutaj na forum humorum jest wątek o tym co kobiety noszą w torebkach i to mi
                  wyjaśnie dlaczego bez względu na szerokość geograficzną są takie,które
                  potrzebują poza torebką jeszcze reklamówki;)ja za bardzo macham rękoma w czasie
                  chodu i są mi one niezbędne dlatego nie reklamówki;)))
                • Gość: Miffi Re: louis vuitton IP: *.net-serwis.pl 20.08.05, 12:04
                  Ty się tak naprawdę przyglądasz, kto ma jaką torebkę i oceniasz metki - pewnie
                  cienko przędziesz, to by to wyjaśniało od strony psychologicznej. Call it envy,
                  if you must.
                  • babunowa Re: louis vuitton 20.08.05, 13:27
                    kim jesteś ty by oceniać mnie?
                  • Gość: babunowa Re: louis vuitton IP: *.uje.nat.hnet.pl 20.08.05, 13:44
                    a Ty naprawdę jestes głupia?
            • Gość: Agnieszka Re: louis vuitton IP: *.nat.renicom.pl 18.08.05, 10:41
              ...Bardzo duzo kobiet je nosi - w wiekszosci przypadkow widac ze podruby
              po tym jak ubrana jest wlascicelka takiej torebki... czarna prosto z getta -
              pazury na 3 cm, gruba, pryszcze na gebie...albo dziewczyna z Queens-U w
              ciuchach H&M...

              Całkowicie nie masz racji, ja mam tylko diwe firmowe rzeczy - okulary, na które
              zbierałam kase strasznie długo, bo się w nich zakochaalm i portfel, który
              dostałam w prezencie, a reszta mojej garderoby niestety jest z niższego
              poziomu,i dlatego uważam, że każdy, nawet najgorzej ubrany człowiek może czasem
              zaszaleć i wydać górę kasy na jedną rzecz, ale większość z Was tego nie
              rozumie, bo kieruje się zasadą wszystko firmowe, albo nic, a jak jedna rzecz to
              na bank podróba z targu
              • Gość: babunowa Re: louis vuitton IP: *.uje.nat.hnet.pl 18.08.05, 13:14
                Dlatego ja napisałam,że pewnie bym nie poznała,bo ta LV to też jedyny produkt z
                najwyższej półki,który posiadam.były też but DKNY ale one nie były aż takie
                exlusive.Jednak pomimo,ze nie stać mnie na razie by cała moją szafą zawładneły
                Prady i Diory,nie pochwalam kupowania podóbek;)
              • Gość: ninel_marx Re: louis vuitton IP: 207.99.17.* 18.08.05, 21:11
                Jak bys sie bardziej skupila na tym co czytasz to bys zauwarzyla ze napisalam "
                w wiekszosci przypadkow" - bo taka jest prawda.
          • Gość: aishaa do laparisienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 13:01
            to samo tyczy sie Hiszpanii - Francuzi czesto w weekendy jezdza do Hiszpanii,
            obkupic sie na targach w legalnie sprzedawane podroby. To jedyne dni, kiedy
            miedzy Hiszp a Francja pojawia sie sluzba celna. Ilosc LV we francuskim metrze
            przeraza, szczegolnie ostatnio, a menel z walizka LV to tez nie taki rzadki
            widok. Tudziez jakas sterana zyciem uboga kobieta, z torekba LV. Ktora stawia
            wprost na brudnej podlodze paryskiego metra. Tak wiec, laparisienne, podrobki
            sa wszedzie. A CEO LV nie jest idiota i jezyk ma o wiele bardziej
            dyplomatyczny. Jedno takie zdanie moze mu zepsuc wizerunek. Swoja droga w UE od
            kilku lat lezy dyrektywa o podrobkach, ktorej KE nie potrafi przepchnac z
            powodu oporu kilku panstw - zgadnijmy, jakich?
      • Gość: Izabela Re: louis vuitton IP: *.dynamic.xdsl-line.inode.at 16.08.05, 21:26
        Najblizej masz do Berlina, kilka godzin pociagiem albo samochodem.
        Nawet w KDW Louis Vuitton ma swoj sklep, sama kupowalam torby wlasnie w
        Berlinie.
        Co do Allegro - masz racje.
        Nawet w sklepach typu "second hand" ktore przyjmuja "tylko markowa" odziez
        widzialam kopie.
      • babunowa Re: louis vuitton 17.08.05, 04:30
        Tak a propos wszelkich podróbek,to jest to oszukiwanie samej siebie.Niestety
        chyba na krótką metę.Może w chwili,gdy się nabywa taki przedmiot,myśli się
        'teraz jestem extra',ale chyba każda z tych osób,które nabyły podróby torebek
        diora czy perfum lub kosmetyków, w końcu sobie zdaje sprawę,że tak naprawdę nie
        ma nic wspolnego z tymi produktami,które jej przedmioty próbują udawać.Co z
        tego,że tusz zapakowany w opakowanie Dior'a,gdy kosztował 20 zł albo błyszzczyk
        w opakowaniu Chanel,którego tak naprawde nigdy nie było.Swego czasu wątek paska
        od Ck za 100 zł stał się przyczyną kłótni między mną,a koleżanką.Ona uważa,ze
        skoro nie ma kasy na oryginały lub rzeczy kupione legalnie,to spokojnie może
        kupować podróby lub rzeczy,które jak to ona określiła 'spadły z ciężarówki',bo i
        tak tego nie zmieni,a może mieć fajne rzeczy.Uważam,że popyt i podaż są ze soba
        tak związane jak sól i pieprz w dobrym daniu,więc jeżeli jest tysiąc klientów
        czekających na paczki,to można napaść na samochód i ukraść towar.Ja to odbieram
        już nie tylko jako 'nieczystą grę',ale przyczynianie się do być może krzywdy
        drugiej osoby,bo ktoś prowadzi tą ciężarówkę,na kogoś się napada,kogoś się
        okrada,komuś się może stać krzywda.Kupowanie podróbek to nie tylko zabawa
        modnymi dodatkami,dla mnie to współudział w zdrodni.Jest to kwestia zasad i
        moralności.Jeżeli nie stać mnie na buty sportowe od D&G,to kupuję Gallazy.Jeżeli
        akurat nie mam na cienie Chanel,to kupuję Manhattana.Proste zasady.Nie probuję
        oszukać ani innych,ani samej siebie,bo ani prestiżu,ani odwagi mi podróbki nie
        dodadzą.
      • babunowa Re: louis vuitton 17.08.05, 04:31
        Jeszcze w tym wątku chcę napisać,że także to co dzieje się na rynku ubrań
        młodzieżowych w Polsce jest niepokojące.Rok temu oglądałam bluzeczki na delias.com
        i były tam koszulki z kurczaczkami i z sowami.W tym roku takie same są w
        Trl.Czyżby licencja?Nie sądzę.
        • Gość: ninel_marx Re: louis vuitton IP: *.ny325.east.verizon.net 17.08.05, 05:32
          zalezy czy ptaszyny byly zarejstrowanymi markam i w jakim kraju. to byly jakies
          znane sowy? np. hello kitty ( lub inne postacie np z bajek, komiksow )jest
          registered trademark i go nie wolno podrabiac.
          • Gość: dora Off topic. Do ninel_marx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 09:34
            Jeśli zajmujesz się zawodowo prawnymi aspektami własności intelektualnej,
            powiedz, co myślisz o tezach, które Lessig zawarł w swojej słynnej pracy "Free
            Culture" i o całym projekcie free-culture.org/ , którym obrosła ta
            książka?

            Oczywiście ogólnie, w kilku zdaniach, bez zagłębiania się w detale - to nie
            jest miejsce. :-)

            Czy przychylasz się (choćby częściowo) do zdania Lessiga, że dzisiejszy system
            copyrights i ochrony patentowej zaczyna krępować rozwój?
            Czy raczej uważasz, że to tylko lewicowy bełkot, jedna z wielu ideologii
            kontestowania rzeczywistości, których zawsze potrzebują ludzie, szczególnie
            młodzi?
            • zettrzy Re: Off topic. Do ninel_marx 17.08.05, 19:54
              Gość portalu: dora napisał(a):

              > Czy przychylasz się (choćby częściowo) do zdania Lessiga, że dzisiejszy
              system copyrights i ochrony patentowej zaczyna krępować rozwój?

              ogromnie mi sie podoba ze dostep do portalu ruchu anty-establiszmentowego jest
              chroniony loginem - czyzby autorzy ataku na prawa intelektualne sami pobierali
              oplaty za udostepnienie swoich pomyslow?
              zwlaszcza ze login nie wymaga ani patentu ani copyrights wystarczy postawic
              wirtualny plot
            • Gość: ninel_marx Re: Off topic. Do ninel_marx IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.05, 04:08
              Jesli chodzi o Lessinga to zgadzam sie z nim.
              Pozatym dzisiejszy stystem i prawo patentowe sa przestazale w karajach
              zachodnich lub nie istniejace w innych. Duzo problemow w ktorych nie bede
              opisywac ( biurokracjia, duze kampanie i duze pienodze licza sie tez
              znajomosci ).
              Co od fee-culture.org -z gory mowie ze nie nalezy do lewicy - (jestem gdzies po
              srodku na prawo i glosuje na republikan) ale duzo tego co pisza
              ma sens i grupy takie jak oni sa potrzebne dla zachowania balansu. Sorry za
              krotka wypowiedz na ten temat ale tak jak napisalas nie jest to miejsce a temat
              bardzo gleboki :)
      • titerlitury Re: louis vuitton 17.08.05, 09:51
        jak rozumiem wszytkie nasze forumowe "amerykanki" należą do sfery wyższej, po
        prostu taka upper class pełna gębą.
        Żałosne są miłośniczki podróbek, ale i kobiety warościujace innych w taki
        sposób jak w postach powyżej wzbudzają we mnie prawdziwą odrazę. Mniszkówna,
        moje drogie Panie, to nie ejst najlepsza polska pisarka, a czytając Was mam
        wrażenie, że śledzicie karty jej powieści z zapartym tchem i paluszkiem w buzi.
        • zettrzy Re: louis vuitton 17.08.05, 13:53
          titerlitury napisała:

          > Żałosne są miłośniczki podróbek, ale i kobiety warościujace innych w taki
          > sposób jak w postach powyżej wzbudzają we mnie prawdziwą odrazę.

          a czy sama nie wartosciujesz identycznie "tipsiar" w rozowych topach? co to bylo
          o kotle i garnku...
          ach prawda, ciagle zapominam ze jedna rzecz to Kali ukrasc krowe a zupelnie co
          innego kiedy Kalemu ukrasc krowe
          komentarz o Mniszkownie musisz jakos rozbudowac, bo nie wszyscy tutaj mamy az
          tak doglebna znajomosc literatury paluszkowej w buzi
          • titerlitury Re: louis vuitton 17.08.05, 14:42
            mogłabym sie pokusic o polemikę, ale szkoda czasu, poza tym nie chciałabym
            narażac cie na obcowanie z taką second level office clerck jak ja:) a
            popisywanie sie ignorancją jak conotą to dość tani chwyt...
            • Gość: tee Re: louis vuitton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 14:52
              Banalne błędy w pisowni angielskiej to chwyt też z tych "nienajdroższych"...
              • titerlitury Re: louis vuitton 17.08.05, 14:56
                szczerze mówiąc banalne błedy robie z każdym języku:) po poslku także z
                błedziskami piszę. Fakt, nie jest to symptomem klasy, ale i do żadnej klay ja
                pretensji nie mam:)
                • Gość: tee Re: louis vuitton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 15:23
                  Ale, choć sama nie pretendujesz do klasy, wiesz doskonale, co nią jest...
                  • titerlitury Re: louis vuitton 17.08.05, 15:24
                    ale ja tego nie napisałam, tylko Ty... a zatem dziekuje za komplement:)
                    • Gość: tee Bez komentarza. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 15:43
        • Gość: kaj31 Re: louis vuitton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 14:05
          Droga titerlitury. Nie jestem Amerykanka z upper class na gornym Manhattanie,
          tylko Polka z Mokotowa. Co to przepraszam za lewackie gadanie? Nie widziec tego,
          ze ludzi poznaje, nawet odczytuje sie po ubraniu jest po prostu ślepota czy
          brakiem wrazliwosci i zmysłu obserwacji. Przeciez ubranie wszystko mowi i o
          czloiweku. I nie tylko to, czy jest biedny, czy bogaty, ale czy ma aspiracje,
          możliwosci, upodobania, jaki gust,skad pochodzi, komu chce sie podobać, za kogo
          uchodzić.Bardzo skromnie ubrana nauczycielka ze ściany wschodniej robi na mnie
          milsze wrażenie niz odfpicowana z prawdziwym vuittonem quasi niemczycka robiaca
          zakupy na placu trzech Krzyzy. Widziec te zaleznosci to nie znaczy gardzic
          biednym i wielbic bogatego. To znaczy tylko umieć czytać te różnice.To jest
          taka socjologia ubraniowa, bardzo ciekwae zajecie, ktoremu oddaję sie całe zycie.
          A jesli juz jestesmy przy vuittonie, to słyszałam, że ma byc otwarty sklep w
          Zlotych Tarasach w Warszawie.
        • Gość: ninel_marx Re: louis vuitton IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.05, 03:57
          Musisz bardziej skupic i przeczytaj pare razy nasze posty zanim cos napiszez.
          Kazde z nas ma wystarczajaca i losc podstawowych informacji i doswiadczenia,
          zeby w miare trafnie sklasyfikowac pewien typ kobiet, bazujac na ich prezencji
          i exhibitowanym stylu.W oparciu o to, mozemy w miare trafnie przypisac oceniane
          postacie do okreslonych grup spolecznych, bowiem odpowiadaja one
          charakteryzujacym je stereotypom.
          Podobne oceny zachodza w twojej glowie na codzien. Nawet jak wybierasz chleb w
          sklepie. Opankwanie produktu robie duzo - reklama i prezencjia.
          Dokonalas subiektywnej oceny pewnej formy estetyki.
          Jedna z najczestszych interakcji miedzy twoja percepcja i otoczeniem.
          Musisz bardziej wybiurczo analizowac podana ci informacje.
          To prowadzi cie do blednych wnioskow i maskuje prawdziwe asocjacie pomiedzy
          rzeczami i osobami.
          a twoje komentaze na temat forumowiczek wynikaja z twojego komplexu
          nizszosci......
          • Gość: pola Re: louis vuitton IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 20.08.05, 15:22
            taaa, z kompleksu niższości.
            Sama mnie w ten kompleks wpędzasz stwierdzając, że tylko czarne, grube,
            pryszczate panienki z metra ubieraja się w h&m.
            Ani ja gruba, ani pryszczata, ale skoro kupuję tam ubrania to pewnie jestem
            bida z nędzą i w takim NY nikt by na mnie nie spojrzał, a jak by spojrzal to by
            pewnie jeszcze splunął.
      • Gość: Carmen Re: louis vuitton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:30
        Jestem wielką miłośniczką toreb LV!!!!!Mam trzy modele i uwielbiam je!Niestety w
        Polsce jedyną drogą zakupu jest allegro(hmm ktoś napisał,że są na każdym
        bazarze!ten ktoś chyba nie wie jak te torby wyglądają bo niestety nie ma
        ich!),można też poprosić kogos o przywiezienie z Turcji.A co do podróbek to i
        tak są ładniejsze niż typowe torebki szmaciane lub badziewia rynkowe z którymi
        chodzi co druga POlka.Podróby są bardzo zbliżone do orginałów,czasem nie widać
        różnicy!Ja bym chetnie kupiła orginalną torbe ale co mam zrobić jeśli nie ma
        możliwości kupić w POlsce orginał?Czasem czuje się jakby POlska to był kraj
        jeszcze daleko za mUrzynami.Na wszystko trzeba czekać..
        • babunowa Re: louis vuitton 17.08.05, 14:44
          kolejne wytłumaczenie dlaczego kupuję podróby - bo nie ma sklepu w Polsce.Jeżeli
          mówisz,że chętnie byś kupiła,gdyby były dostępne,to oznacza, że dysponujesz na
          tyle znacznymi środkami finansowymi,że spokojnie możesz pojechać chociażby do
          Berlina po swoją LV.Idąc tym tropem wszyscy spokojnie możemy sobie pokupować
          koszulki Abercrombie&Fitch,BeBe,Gap,Guess za 30 zł,tylko dlatego bo ich sklepów
          nie ma w Polsce.
          • Gość: kaj31 Re: louis vuitton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:08
            Mam wrazenie że wiekszość uczestniczek tej dyskusji nawet nie wie ile kosztuje
            taka torebka.Porównywanie LV z Gap em czy Guessem to nieporozumienie. Najtansza
            portmonetka w Vuitton kosztuje 300 euro, a normalna torebka oscyluje wokół 1000.
            Nie wiem czy znalazloby sie u nas duzo amatorek tej rozrywki. Bo u nas rzeczy
            "markowe" to wciąć Benetton, Cottonfield i Marks &Spencer.
            • babunowa Re: louis vuitton 17.08.05, 17:16
              Ja akurat doskonale sobie zdaję sprawę ile kosztuje torebka LV i podejrzewam,że
              większość wypowiadających się na ten temat osób też.
      • kate-gun Re: louis vuitton 17.08.05, 17:35
        Mdlo mi sie robi gdy widze jak co trzecia babka na ulicy dzierzy w dloni
        torebke we wzorek:

        lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv
        lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv
        lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv
        lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv
        lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv
        lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv lv

        Strasznie nie lubie tych torebek, moze to przez te wszedobylskie podroby.
        • Gość: la Re: louis vuitton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:39
          > Strasznie nie lubie tych torebek, moze to przez te wszedobylskie podroby.

          Ja już dość dawno przestałam jeść wątróbkę, cynaderki itd (głównie ze względu
          na metale ciężkie), ale tych torebek quasi-lv też nie lubię... ;-))))))
          • Gość: ninel_marx Re: louis vuitton IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.05, 03:07
            no a ja tyko chcialam sie podzielic tym co widzialam dzis w autobusie....Czarna
            z najglebszego getta, ok 300kg nadwagi, twarz orangutana, bledny wzrok,
            oblesna, pryszczata, i torebka LV na reku :) - tylko ze jak ja kupila "nowa"
            to nawet tej foli z wszystkich 3 paskow ( 1 na ramie i dwa uszy ) nie
            sciagnela ! a co do samej podruby to byla nawpawde dobra i jedna z nowszych
            niespotykanych na ulicy wrozow :).........nie wiem co o tym myslec.
            • titerlitury Re: louis vuitton 18.08.05, 09:49
              najlepiej nic nie mysleć i zająć sie czymś bardziej konkretnym - np.
              działanościa dobroczynną, albo rekodziełem artystycznym:)
              • zettrzy Re: louis vuitton 18.08.05, 18:18
                titerlitury napisała:

                > najlepiej nic nie mysleć i zająć sie czymś bardziej konkretnym - np.
                > działanościa dobroczynną, albo rekodziełem artystycznym:)

                zamiast rady daj nam przyklad
                • Gość: LA PARISIENNE Re: louis vuitton IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 18.08.05, 18:26
                  Jako dzialalnosc dobroczynna proponuje tobie zalozenie watku jak pomoc tobie
                  finansowo zettrzy, zebys mogla wyjechac na wakacje w tym roku. I ci
                  • Gość: LA PARISIENNE Re: louis vuitton IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 18.08.05, 18:31
                    Oczywiscie bedziemy podbijac taki watek dobroczynny kilka razy na dzien. Tylko
                    watpie, zeby kochanica sie zlozyla.
                    jeszcze raz brawo z okazji 5000 postu twojej grafomanskiej tworczosci.
                    • zettrzy Re: louis vuitton 18.08.05, 18:48
                      musze cie rozczarowac - ja moge pisac z dowolnego punktu na ziemi, wakacje czy
                      nie, z uwagi na posiadanie laptopa
                      i bardzo mnie wzrusza ze z taka dedykacja sledzisz moja grafomanska
                      tworczosc... no coz nie moge zawiesc mojej wiernej fanki, bede pisac wiecej bo
                      5000 postow to jakos dziwnie niski wynik
                      ale oczywiscie jak chcesz mi przyslac czek na jakas rozsadna sume, to czemu
                      nie, podam ci numer escrow gdzie mozesz wplacac, byle pamietaj nie za malo bo
                      sie bank obrazi
                      • Gość: LA PARISIENNE Akcja dobroczynna dla zettrzy IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 18.08.05, 19:56
                        Myslam, ze do dostep do internetu pozwala pisac z kazdego punktu globu, a nie
                        sam fakt posiadania laptopa. Z reguly hotele jesli daja mozlwoscc dostepu do
                        internetu, to sa tez i komputery na miejscu.
                        Nie przyszloby mi na mysl, zagladac podczas wakacji, co archiciekawego dzieje
                        sie na forum moda; a zwlaszcza pisac 50 postow na dzien. Dla mnie oznaczaloby
                        to, ze bardzo sie nudze na tych wakacjach i rozwazylabym mozliwosc zmiany
                        miejsca pobytu w takim ukladzie. I chyba ostatnim urzadzeniem dla mnie, byloby
                        traganie laptopa na wakacjach.
                        Co do laptotow, to usmialam sie smiertelnie, nie wiedzialam, ze to taki szczyt
                        techniki i marzen, u mnie w domu mam 4 laptopy, jeden jest nawet zainstalowany
                        na stale w zadaszonej czesci tarasu, bo nie chcialoby mi sie targac nawet 250
                        gramowego adaptatora czy donga WIFI do innego pomieszczenia.
                        A co do twojego laptopa, to gdzies czytalam, ze masz jeszcze stary klasyczny
                        monitor i przewidywalas kupienie plaskiego, wiec jaki w koncu jest ten twoj
                        laptop? Jakies skrzyzownie laptopa z komputerem biurowym?
                        Co do skladki dobroczynnej, to chetnie sie zloze, jesli znajda sie tu inne
                        osoby majace chec na taka dobroczynnosc wobec forumowej grafomanki. Musialabys
                        jednak podac twoje pelne dane z adresem, nr konta , IBAN (miedzynarodowy
                        identifikator bankowy), kodem SWIFT/CIB i ewentualnie cel na jaki pienadze sa
                        wysylane z Francji(sklada na wakacje dla osobnika z forum moda. gazeta.pl o
                        nicku zettrzy). Tak wyglada procedura legalna przelewow miedzynarodowych z
                        Francji. A to nie sekret poliszynela, ze nigdy nie ujawnilabys, w jakiej to
                        diurze mieszkasz w US.
                        • zettrzy Re: Akcja dobroczynna dla zettrzy 18.08.05, 20:04
                          wiesz, ze jestes tak glupia, ze po prostu opadaja rece i spodnie... nie chce mi
                          sie w ogole reagowac bardziej detalicznie na ten stek bzdur
                          czeki powiedzialam mozesz wplacac na escrow, umiesz czytac czy nie?
                          no i nie wiem czy zauwazylas ze forum zaczyna cie olewac... czyzbys szukala
                          mojej osobistej uwagi bo po prostu znudzilas sie wszystkim i zrobilas sie
                          niemodna?
                          no coz mnie nudzisz tez... odwal sie ze sformuluje to na twoim poziomie, na
                          kazdy kolejny post dostaniesz odpowiedz ZIEEEEEF
                          • Gość: LA PARISIENNE Re: Akcja dobroczynna dla zettrzy IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 18.08.05, 20:29
                            Niestety we Francji escrow nie jest mozliwe, napisalam ci jak to wyglada,
                            jezeli chesz wyslac legalnie pieniadze z Francji z konta na konto zagraniczne.
                            A w twoich 5000 tysiecznych watakch nie chce mi sie buszowac, bo doskonale
                            pamietam, ze pisalas ze masz stary klasyczny monitor.
                            Nie wiedzialam, ze tak ciebie przestalam interesowac. A co dala akcja, w ktora
                            wlozylas tyle energii - zbanowania mnie i tak
                            up
                            up
                            upierdliwie podciagana przez ciebie trzy razy na dzien.
                            Buahahahahahaahahahahahhahah, buahaahahahahahahahahahaha,
                            buahahhaahhhahahaahahaha, buhahahahahhahahahaha,
                            buahhahahahahhahahahahahahahaha!
                            • aisha-medea do laparisienne 20.08.05, 13:14
                              laparisienne, naprawde nie rozumiem, czego sie czepiasz? Ja mam laptop, jak
                              chce internet w dowolnym miejscu na swiecie, to go po prostu podlaczam do
                              komorki, na przyklad. Mam tez karte do internetu i w niektorych miejscach moge
                              z niego korzystac bezprzewodowo (tak na przyklad przyciagaja klientow MacDo w
                              Paryzu, bleeee. Tak tez mam na swojej uczelni). W domu natomiast mam komputer
                              stacjonarny, bo mi sluzy jako serwer. Czasami z niego korzystam. I koniec,
                              wielka tajemnica posiadania laptopa I jednoczesnie wielkiego monitora
                              wyjasniona. Odrobina logiki i wymyslisz, ze moze zettrzy ma tak samo.
                              • aisha-medea Re: do laparisienne 20.08.05, 13:17
                                i rozumiem, ze to lenistwo sprawia, ze "musisz do nas pisac z salonu"
                                (watek "wielka przykrosc mnie dzisiaj spotkala")? Bo ja bym po prostu zaniosla
                                jeden z laptopow, o ktorych tutaj piszesz, do sypialni. I po klopocie. Moglabys
                                pisac ze swojego lozka z baldachimem.

                                No, chyba ze przesadzilas z tymi czterema laptopami...
                                • Gość: la popromienne laParówa jak zwykle-mówi, co wie, nie wie,co mówi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 14:49
      • Gość: LA PARISIENNE Re: louis vuitton IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 18.08.05, 20:48
        up
      • Gość: Miffi Re: louis vuitton - dla snobów bez kasy IP: *.net-serwis.pl 20.08.05, 11:53
        Tak jest, Chmielna is the place. produkty L V to najbardziej fałszowane
        produkty luksusowe, bo wystarczy skopiować logo - fałszywkę poznać najlepiej po
        wykończeniu - tandeta, bo robione w Chinach, i po tym, kto ma np torbę LV.
        Jeśli widzę w metrze dziewczyny w jeansach "no logo" :o), tandetnych sandałach
        (stopy obowiązkowo bez pedicuru, alb co najwyżej paznokcie zasmarowane
        lakierem), podkoszulkach z wietnamskiej butki, dzierżące w rączce przyozdobione
        tipsami (czasem malowanymi w kwiatki) torebkę z logo LV (czasem one mają format
        tzw shopper bag, czyli torby na zakupy), to wiem, że kupiła na Chmielnej, albo
        nawet w Rzymie - tam na szlaku przystanek metra - Watykan stoją murzyni z
        Senegalu i sprzedają okulary "Gucci", "Rolexy" i torby "LV" właśnie. Zyczę
        sukcesu w zakupach i satysfakcji z posiadania prestożowego arytkułu pierwszej
        potrzeby.
        • Gość: naftalka Jeszcze trochę,a jachty AC zaczną podrabiać ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 12:06
      • uka_m Re: louis vuitton 20.08.05, 12:27
        Nie przepadam za lv.Wyjątkowo jednak śliczne torby,buty itp z monogram
        cerises.Smakowite!
        • Gość: kasia.w Re: louis vuitton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 09:25
          A mi się te torby po prostu podobają. Mam zamiar sprawić sobie jakąś (wiadomo,
          że podróbkę), ale nie dlatego że to lv i tylko dlatego, że jest ładna. OK, nie
          stać mnie na oryginał, ale po co komu metka?
      • Gość: Carmen Re: louis vuitton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 12:33
        Moja odpowiedz:nie stać mnie,żeby specjalnie po torbe jechać do Francji czy
        gdziekolwiek!Doskonale wiem,ile orginalne torby kosztują(niestety bardzo
        duzo)ale jest możliwość kupienia uzywanego orgianłu taniej w Niemczech.Hm i
        wcale nie jestem bardzo bogata,ale przeznaczyłabym większą kwote na orginał
        gdyby była ta torba tyle warta.Jednak jeśli są doskonałe podróby i naprawdę
        fajnie wyglądają to po co przepłacać?:)Te osoby które piszą,że to torby są
        beznadziejne,po prostu nie miały nigdy w ręku tej torby!Jak już się
        przyzwyczaisz chcesz mieć kolejny model.Nieprawdą jest,że co druga POlka nosi
        torbe LV!!!!Niektórzy nawet nie wiedzą co to za torby:)I to mi się właśnie podoba.
      • stella171 Re: louis vuitton 29.08.05, 19:13
        W Polsce nie ma sklepu Louisa Vuittona .Najbliższy jest w Berlinie albo w
        Pradze .
        • dalila84 Re: louis vuitton KRAKÓW 01.09.05, 14:01
          hej gdzie mozna kupić coś z LV (chodzi mi w sumie o portfel)w KRAKOWIE-nie
          chodzi mi oczywiście o oryginał itp.bo wiem że nie mają swojego sklepu,tylko
          jakis bazarek,handel uliczny, róg ulicy:) coś w tym stylu!!!!proszę odpiszcie
          to pilne!!!!
      • dalila84 Re: louis vuitton 01.09.05, 21:38
        czy nikt nic nie wie czy to tak haniebne pytanie (o podróbki) że nikt nie chce
        się przyznać????

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka