jo-asiunka
09.10.05, 18:54
Właśnie czytałam wątek obok o torebce - autorka pisze, że nie jest tipsiarą i
na dowod stwierdza, ze nie ma w szafie nic różowego. Nie raz już takie
stwierdzenia na forum czytałam. Czy naprawdę róż ma takie negatywne konotacje?
Mój chłopak, jak kupię coś różowego, mówi: ładne, ale ja nie lubię różowego...
Ja mam tylko kilka rzeczy w różu: świetną spódnicę z żakietem (noszę osobno) z
promodu (kiedys wklejałam link), bluzkę z delikatna aplikacją, klasyczną
koszulę i coś, co jest skrzyżowaniem topu z gorsetem (nie liczę bielizny i
rajstop). A, nie - mam też szal i torebkę w kolorze fuksji. Nie uważam sie za
dresiarę. A Wy - co myślicie o różu? Nosicie? Jestem ciekawa.
P.S. Mam nadzieję, muzomaniaczko, że się nie obrazisz, bo Twoja wypowiedź jest
tylko przykładem, który natchnął mnie do napisania tego postu:)