plum1000
08.12.05, 11:01
wrocilam sobie po 2 mcach z usa i ochoczo poszlam na Krupówki z siostra
pochodzic po sklepach.jako ze bylo w reserved 50% taniej na wszystko na
Mikolajki to poszlysmy. W sklepie tloczno do kas i przymierzalni dlugie
kolejki. poszlysmy do kasy. mialam 7 rzeczy za laczna sume 80zł: dwa paski, 3
bluzeczki, czapkę i te rękawiczki.kasjerka bylatak zakrecona ze spakowala
rekawiczki nie kasujac ich.oczywiscie przy wyjsciu zaczelo piszczec.wiec
ochraniarz wzial paragon i zakupy. jak zobaczyl ze rekawiczki nie policzono
zaprosil mnie do ich biura czy tez graciarni i przyszla kierowniczka.zaczal
mi wyglaszac ze jestem " oskarzona o kradziez rekawiczek" i czyt mam przy
sobie jakis dokumnet tozsamosci bo chce pisac protokół.potem przyszla
kierowniczka i mowie jej ze niech spyta kasjerki czy widziala te rekawiczki
razem z zakupami...okazalo sie ze widzialaa..A ja na oczach tylu ludzi
zostałam oskarzona i wzieta za zlodziejke rękawiczek za 5zł.
Ok. rozumiem wszystko.Ale nie uslyszalam ani slowa przepraszam pomylilismy
się. Syf nie firma. ta dziewczyna nie powinna byc tam kierowniczką.!
czy któras z Was moze mi podać adres mailowy do siedziby centralnej
reserved? Chcę napisać co się stało gdyż dalej tkwi we mnie żal ze ten
gó..arz ochroniarz śmiał powiedzieć ze jestem złodziejka i nawet nie
przeprosil.Nie ukradalamnigdy nawet lizaka..
podajcie mi maila do reserved /bo ich strona www chodzi tak jak zółw/