Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;-(

    08.12.05, 11:01
    wrocilam sobie po 2 mcach z usa i ochoczo poszlam na Krupówki z siostra
    pochodzic po sklepach.jako ze bylo w reserved 50% taniej na wszystko na
    Mikolajki to poszlysmy. W sklepie tloczno do kas i przymierzalni dlugie
    kolejki. poszlysmy do kasy. mialam 7 rzeczy za laczna sume 80zł: dwa paski, 3
    bluzeczki, czapkę i te rękawiczki.kasjerka bylatak zakrecona ze spakowala
    rekawiczki nie kasujac ich.oczywiscie przy wyjsciu zaczelo piszczec.wiec
    ochraniarz wzial paragon i zakupy. jak zobaczyl ze rekawiczki nie policzono
    zaprosil mnie do ich biura czy tez graciarni i przyszla kierowniczka.zaczal
    mi wyglaszac ze jestem " oskarzona o kradziez rekawiczek" i czyt mam przy
    sobie jakis dokumnet tozsamosci bo chce pisac protokół.potem przyszla
    kierowniczka i mowie jej ze niech spyta kasjerki czy widziala te rekawiczki
    razem z zakupami...okazalo sie ze widzialaa..A ja na oczach tylu ludzi
    zostałam oskarzona i wzieta za zlodziejke rękawiczek za 5zł.
    Ok. rozumiem wszystko.Ale nie uslyszalam ani slowa przepraszam pomylilismy
    się. Syf nie firma. ta dziewczyna nie powinna byc tam kierowniczką.!
    czy któras z Was moze mi podać adres mailowy do siedziby centralnej
    reserved? Chcę napisać co się stało gdyż dalej tkwi we mnie żal ze ten
    gó..arz ochroniarz śmiał powiedzieć ze jestem złodziejka i nawet nie
    przeprosil.Nie ukradalamnigdy nawet lizaka..
    podajcie mi maila do reserved /bo ich strona www chodzi tak jak zółw/
    Obserwuj wątek
      • cioccolato_bianco Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 11:06
        www.lpp.com.pl/firma.htm
        Polska LPP S.A.
        ul. Łąkowa 39/44
        80-769 Gdańsk

        tel.: + 48 58 76 96 905-908
        fax: + 48 58 76 96 909

        ---

        LPP S.A. działa na rynku od 1995 roku. Korzenie spółki sięgają roku 1990, kiedy
        to obecni, główni akcjonariusze rozpoczęli działalność w branży odzieżowej,
        prowadząc Przedsiębiorstwo Handlowe "Mistral" s.c.

        Ambitne i zarazem realistyczne plany firmy koncentrują się na zbudowaniu znanej
        marki w Europie Środkowej i Wschodniej. Pierwszy salon z emblematem RESERVED
        otwarto poza granicami kraju w lutym 2002 r. w Talinie. Obecnie posiadamy 32
        Salony poza granicami naszego kraju (Czechy, Słowacja, Węgry, Rosja, Łotwa,
        Litwa, Estonia, Ukraina). Ich łączna powierzchnia wynosi 16 300m2. Do końca
        2005r. planujemy otwarcie kolejnych 10 Salonów RESERVED, co pozwoli zwiększyć
        powierzchnię sprzedażową do 27 000m2.

        Aktualnie LPP posiada także 74 sklepy RESERVED w Polsce, o łącznej powierzchni
        38 000 m2, umiejscowione w dużych centrach handlowych. Do końca roku 2005
        zostanie otwartych kolejnych 13 sklepów w Polsce, a ich łączna powierzchnia
        osiągnie ok. 48 000m2.


        e-mail: lpp@lpp.com.pl

      • miska_malcova Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 11:08
        wyszukiwarka dobra rzecz...

        www.re-reserved.com
        • plum1000 Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 11:19
          miska bylam na stronie reservedu ale albo u mnie takie wolnelacze ze ta strona
          otwiera sie kilka minut i jest tak skonstruowana ze dopatrzylam sie ich adresu
          mailowego. Dawn iej ich strona byla "szybsza" a może mi tak wolno net chodzi.
          w kazdym razie dziekuje za podanie strony www bo bym w zyciu nie wpadla ze to
          ich strona/
          • miska_malcova Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 11:20
            to fakt, że wolno chodzi, za duzo animacji
            • pump_it_up Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 12:07
              wspolczuje.
      • xrene Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 12:19
        Zachowanie pracowników było rzeczywiście nietaktowne,ale to nie znaczy,że
        cała"firma to syf". Może trafniejsze byłoby określenie,że nie dobierają sobie
        pracowników na poziomie?
        • cioccolato_bianco Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 12:21
          zly dobor pracownikow jak najbardziej swiadczy o calej firmie. chociaz ja
          akurat mam dobre doswiadczenia z ekspedientkami w RE - zwlaszcza ze sklepow w
          GM i GC.
          • xrene Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 12:47
            Nie zgadzam się z Tobą. Na CV i rozmowie kwalifikacyjnej nie poznasz osoby
            dokładnie. Pracownik sprawdzi się dopiero na danym stanowisku.Można być
            dyrektorem i chamem i czy to świadczy ,że "firma to syf"? Czy Reserved jest
            syfem? Czy raczej spoko firma odzieżową?
            • aaagatkaaa Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 13:20
              A co myślicie o rossmanie, Ci ochroniarze też nie są zbyt błyskotliwi, chyba
              mają specjalne szkolenia, typu...jak być hamem dla klijenta. Za każdym razem
              jak człowiek dłużej ogląda kosmetyki, to chodzą ci koło tyłka i sprawdzają, czy
              czegoś nie ukradłeś...czy nie prościej byłoby założyć bramki i na kosmetyki
              nakładać zabezpieczenia?
              • babunowa co do rossmanna 08.12.05, 16:10
                Mój kolega pracował tam jako kierownik i gadałam z nim na temat tych
                ochroniarzy.Pewnie nie powinnam tego pisać,ale jak usłyszałam to od niego,wiele
                mi się rozjaśniło;>Otóż te ich wszelkie zabezpieczenia to pic na wodę,bo
                zwyczajnie one nie działają.Dlatego ochroniarze tak się kręcą wokół osób.Drugim
                powodem jest ponoszenie odpowiedzialności pzrez ochroniarzy i Panie ekspedientki
                za skradziony towar.Największą paranoją jest fakt,że odpowiedzialność finansową
                ponoszą także te osoby,których w danym dniu nie było w pracy...;>Nadal nie
                popieram,ale jestem bardziej w stanie to zrozumieć.
                Nie wiem czy też zauważyłyście,że kiedyś były tam bramki,a potem zostały
                zlikwidowane.(przynajmniej w moim mieście).
                • tequilkuk Re: co do rossmanna 09.12.05, 00:02
                  OIMW odpowiedzialnosc fiansowa pracownikow nie ma podstawy w prawie, chyba ze
                  cos sie zmienilo. Wiem ze praktycznie wiele firm to wymusza bo nikt nie chce
                  stracic pracy ale to chyba nie moze byc oficjalna polityka firmy. Jesli tak
                  traktowani sa wszyscy pracownicy sieci to moze zbiorczo powinni sie wybrac do
                  sadu pracy?
              • sweet_pea Rossman 09.12.05, 12:34
                fakt, w rossmanie to ja już nie robie zakupów bo czuje sie tam strasznie!

                W centrum wwy jest Rossman w którym jest osobna kasa przy kolorowych
                kosmetykach i byłam świadkiem jak ekspedientka w tym dziale kiedyś podeszła do
                jakiejś kobiety, wyjęła jej wszystko z koszyka i kazała natychmiast zapłacic!
            • cioccolato_bianco Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 13:22
              stopien poznania kandydata w czasie procesu rekrutacji do pracy zalezy od
              kompetencji osoby przeprowadzajacej rozmowe kwalifikacyjna albo od testow
              psychologicznych, przez jakie czesto przechodza kandydaci do pracy. ale nawet
              jesli przejdzie przez sito malo odpowiednia osoba, to wszystko wychodzi z tzw
              praniu - istnieje chyba mozliwosc zwolnienia z pracy kogos, kto sie nie
              sprawdza, czyz nie?:)
              • xrene Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 13:30
                Jest w tym prawda , można kogoś zwolnić, ale może najpierw jakaś nagana ,
                upomnienie?Co o tym sądzisz?
                Powinni teraz po pisemmnej skardze Plumm , w jakis sposób zadziałać.Uważam ,że
                jeżeli na danego pracownika mieli nie poraz pierwszy tego typu skargi,to
                zwolnienie jest wtedy jak najbardziej adekwatne do przewinienia. Ale wiesz co?
                U nas to taka jeszcze pozostałość po tamtych czasach.Ekspedienci są albo
                niemili,albo leniwi,albo nadgorliwi[rosmann]. Wogóle ludzie u nas są smutni i
                tacy przybici.
                • cioccolato_bianco Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 13:34
                  oczywiscie. nie twierdze, ze powinno sie zwalniac z pracy za jeden krzywy
                  usmiech:) i niestety masz racje - uprzejmosc polskich ekspedientow w wielu
                  sklepach pozostaje wiele do zyczenia, zwlaszcza w porownaniu do sklepow w
                  innych krajach, znam to z wlasnego doswiadczenia i ubolewam:(
                  • lunedor Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 14:18
                    Ooo, nie zgadzam sie - w Polsce przynajmniej ekspedientki zachowuja sie
                    naturalnie, za granica natomiast sa przeslodzone, namolne i przesadnie wlaza
                    klientowi juz nie powiem gdzie ;-) We Francji na przyklad w wiekszosci sklepow z
                    ciuchami, kiedy przymierzam jakas rzecz w przymierzalni ekspedientka krazy wokol
                    mnie jak sep, co sekunde pytajac czy wszystko w porzadku, czy rozmiar dobry, czy
                    ciuch dobrze lezy itp, oraz znosi mi do kabiny dodatkowo pol sklepu na zasadzie
                    "a moze jeszcze ta bluzka bedzie pasowac do tych spodni? A moze ten pasek? A
                    moze ta torebka?" Poza tym to namolne doradzanie, wciskanie rzeczy na sile, te
                    przyklejone usmiechy, uch, mnie to wszystko po prostu meczy. I tak wiem lepiej w
                    czym dobrze wygladam, a w czym nie, i nie potrzeba mi tych przeslodzonych porad
                    "fachowca" ;-), a gdybym czegos potrzebowala, tobym sama zapytala.
                    No ale coz, wiem ze sa osoby, ktore uwielbiaja tego rodzaju bieganine wokol
                    swojej osoby, chociaz mi akurat bardziej odpowiada dystans polskich sprzedawcow.
                    Przynajmniej czlowiek ma w przymierzalni swiety spokoj ;-)
                    • xrene Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 14:27
                      Wydaje mi się co do przymierzalni,że czasami przydałoby się,żeby ekspedientka
                      była pod ręką, choćby żeby przyniosła inny kolor danego ciuszka lub inny
                      rozmiar.A u nas jest tak,ze musisz sie spowrotem ubrać i sama sobie szukać.O
                      nie,wole gdy jest ktoś kto mi pomoże.O ile dana pani mi nie powie, że 'oooo
                      tam wisi ta bluzeczka! '
                      Albo "proszę pani czy macie te bluzeczki w innym kolorze?tak-tam wiszą,proszę
                      sobie podejść.Albo" ile ona kosztuje?Cena jest na metce!!!"
                      Mnie w zasadzie nie przeszkadza robienie zakupów za granicą i gdy jestem dobrze
                      obsługiwana, co do nachalności- to to się zdarza.
                    • kochanica-francuza Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 16:45

                      > mnie jak sep, co sekunde pytajac czy wszystko w porzadku, czy rozmiar dobry, cz
                      > y
                      > ciuch dobrze lezy itp, oraz znosi mi do kabiny dodatkowo pol sklepu na zasadzie
                      > "a moze jeszcze ta bluzka bedzie pasowac do tych spodni? A moze ten pasek? A
                      > moze ta torebka?" Poza tym to namolne doradzanie, wciskanie rzeczy na sile, te
                      > przyklejone usmiechy, uch, mnie to wszystko po prostu meczy. I tak wiem lepiej
                      > w
                      > czym dobrze wygladam, a w czym nie, i nie potrzeba mi tych przeslodzonych porad
                      > "fachowca" ;-), a gdybym czegos potrzebowala, tobym sama zapytala.
                      > No ale coz, wiem ze sa osoby, ktore uwielbiaja tego rodzaju bieganine wokol
                      > swojej osoby, chociaz mi akurat bardziej odpowiada dystans polskich sprzedawcow
                      > .
                      > Przynajmniej czlowiek ma w przymierzalni swiety spokoj ;-)



                      eeee tam różnie bywa i w Polsce i Francji
                    • eirenne Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 16:54
                      To, co lunedor opisuje, przydarzyło mi się tylko raz w Polsce- w Monnari, pani
                      ekspedientka była fantastyczna, a ja się czułam jak królowa:-))) Nie miałabym
                      nic przeciwko, gdyby trend rozszerzył się na inne salony.
                      • kochanica-francuza Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 16:57
                        eirenne napisała:

                        > To, co lunedor opisuje, przydarzyło mi się tylko raz w Polsce- w Monnari, pani
                        > ekspedientka była fantastyczna, a ja się czułam jak królowa:-)))

                        tak jest, w MOnnari strasznie latają, a także (tak samo w Solar ) zanoszą towar
                        do pryzmierzalni, żeby klientka się tachaniem nie zniechęciła do dalszego
                        szukania :-)
                        • eirenne Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 16:59
                          O proszę, a mnie w Solarze ledwie co zahaczyli wzrokiem z miną "czego ta
                          wieśniaczka tutaj chce". Wizyta w Monnari i Solarze była tego samego dnia (żeby
                          nie było, że wyglądałam inaczej i dlatego różna reakcja;))
                          • kochanica-francuza Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 17:01
                            eirenne napisała:

                            > O proszę, a mnie w Solarze ledwie co zahaczyli wzrokiem z miną "czego ta
                            > wieśniaczka tutaj chce".

                            może zawsze tak robią(z każdą klientką), a zanoszą dopiero, jak coś wybierzesz ;-)
                            • eirenne Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 17:05
                              Może:) Ale zrobili mi na złość i nie mieli mojego rozmiaru, więc nie mogłam
                              sprawdzić;-D
                              • alex_koz Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 19:12
                                ja ostatnio mialam podobna sytuacje, jak mi nie wyjeto jakiegos takiego kodu z
                                dzinsow (kupionych w reservdzie) i potem mi piszczalo w kazdym kolejnym
                                sklepie, az w oncu w innym reserved mi to cos znalezli i wyjeli i bylo dobrze,
                                ale list ze skarga juz poszedl ;-)

                                reserved i tak lubie, solara tez i panie sa mile, ale dzis po raz kolejny w
                                sephorze chodzila za mna pani patrzac mi na rece i pytajac sie czy moze pomoc,
                                a miala ochote pewnie powiedziec "a te perfumy kosztuja 300 zlotych i cie nie
                                stac!!", ech
                                • eirenne Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 20:10
                                  Przypomniało mi się.
                                  Kupiłam sobie latem dżinsy w Croppie i któregoś dnia założyłam nowiuteńkie na
                                  zakupy do Galerii Łódzkiej... Piszczałam prawie na każdej bramce:-D W końcu w
                                  Galerii Cetrum przemiłu ochroniarz poprosił mnie o możliwość zlustrowania mojej
                                  torby, na co ja się zgodziłam bez oporów, bo w życiu nie ukradłam niczego w
                                  sklepie, więc i nie czułam się jak złodziejka. Okazało się, że w torbie nic nie
                                  piszczy, sama torba też nie (a też była kupowana ostatnio). W końcu doszło do
                                  dżinsów. Zarzekałam się, że na pewno nie mają zabezpieczenia, ale ochroniarz
                                  zaproponował, żebym w przymierzalni sprawdziła dokłądnie. No i okazało się, że
                                  faktycznie, pod kieszenią był magnes:-))) To wszystko razem było zabawne,
                                  ochroniarz zachował się super i nie wpadłam na to, żeby lecieć z pyskiem do
                                  Croppa, bo w końcu każdemu się zdarza przeoczenie (ja też w końcu nie zauważyłam
                                  magnesu odpowiednio wcześnie).
                                  Natomiast w Sephorze faktycznie, raz pytałam babki, co by mi poleciła (i tu
                                  podałam zakres zainteresowań), a ona zaprowadziła mnie do perfum Pumy... czyżbym
                                  nie wyglądała na użytkowniczkę Chanel? ;-D Na szczęście są inne perfumerie na
                                  świecie, gdzie nie muszę się specjalnie przebierać, by zostać rewelacyjnie
                                  obsłużoną...
      • adsa_21 Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 14:21
        bardzo to przykre:-(((

        Nigdy nie lubilam reserved a Twoj post jeszcze utwierdzil mnie w tym
        przekonaniu.
      • sabriel Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 16:45
        Faktycznie żle się potraktowali.Też bym się na twoim miejscu głupio poczuła.
        Wydaje mi się że zanim padły jakiekolwiek oskarżenia pod twoim adresem powinno
        wszystko być wcześniej wyjaśnione.Skoro twierdziłaś że rękawiczki miałaś razem
        z zakupami powinni to najpierw skonsultować z kasjerką, która towar nabijała.
        Ochroniarz wrzucił "cie do jednego worka ze złodziejami" bo niestety
        beszczelnego złodziejstwa w sklepach pełno.A zwłaszcza w wekendy gdy jest
        tłum.Nie pomogą bramki ani zabezpieczenia.
      • merediith Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 17:01
        Popieram Twoje działanie!
        • plum1000 Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 22:08
          Ktoras z WAs pisaala ze złozyla zażalenie.Czy pisałaś maila czy normalny list
          pocztą wysłałaś?
          Nie domagam sie wyrzucenia z pracy ale zwykle slowo przepraszam a i te
          rękawiczki to kosztowaly z 5 zł więc rownie dobrzemogla je mi dać jako
          rekompensatę. Nie chodzi i sam fakt ze cche za darmo ale same pomyslcie jak bys
          cie się poczuły będąc osoba nieskazitelna pod względem kradzieży czegokolwiek
          komukolwiek..
          • alex_koz Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 08.12.05, 23:02
            Zanioslam swoja skarge do sklepu gdzie kupilam owe dzinsy, w kopercie "dla
            kierownika sklepu", poprosilam o potwierdzenie odebrania przez Pania w kasie.
            Ona nawet chciala zawolac kierownika od razu, ale go nie bylo. ciekawe czy
            odpisze, hmmm
      • joasia81 Popieram i jeszcze dodam!!! 09.12.05, 11:05
        Po za sytuacją która Cię spotkała dodam jeszcze, że ich ubrania straciły w
        ostanim czasie bardzo na jakości.
        Rozciągliwe szmaty które po paru praniach wyglądają ja ściery do podłogi bo sa
        krojone na "ukos" z materiału i szew który jest z boku przekrzywia się sie do
        przodu lub tyłu. To pozorna oszczędność na materiale a bluzki i tak sie kurczą
        i "przekręcają". Szkoda
        Pozdrowienia
        • monka_c Re: Popieram i jeszcze dodam!!! 09.12.05, 13:34
          Zgadzam sie z joasia81.Kiedy Reserved "wchodziło"na rynek,mieli niezłej jakosci
          rzeczy(ja bylam z nich zadowolona).Ostatnimi czasy jakos
          sie "zeszmacili",tzn.ich ubrania nie wygladaja tak dobrze po kilku
          praniach...Chyba mysla,ze juz zdobyli klientow i nie musza sie starac.
      • lestka Re: potraktowano mnie w reserved jak złodziejkę;- 09.12.05, 14:38
        LOL

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka