ulala8 31.01.06, 18:53 Jak wiadomo obecnie króluje brąz, a czy wiadomo Wam coś jaki kolor nastapi po brązie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malgoniak Re: co po brązie? 31.01.06, 18:59 tej zimy miała królować czerń, ale jakoś nie wyparła brązów,fiolet też miał być kolorem tego sezonu; wiosną kolejna ciemna barwa- granat i różne odcienie niebieskiego, a takze szmaragdowa zieleń Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: co po brązie? 31.01.06, 19:10 granat, niebieski oraz ceglasta czerwien Odpowiedz Link Zgłoś
beretzantenka Re: co po brązie? 31.01.06, 19:36 To bede bardzo niemodna z czego sie ciesze poniewaz wstydzilabym sie zalozyc cos niebieskiego albo granat . Nigdy nie lubilam tych kolorow . AAAAAAAAAAA Dobrze , ze nie beda wszyscy jednakowo ubrani ... jak ja w ulubionych zawsze odcieniach jesieni . Odpowiedz Link Zgłoś
malgoniak Re: co po brązie? 31.01.06, 19:42 a mnie sto razy lepiej w granacie niż w brązach bom blondynka słowiańskiej urody, a i niebieskim nie pogardzę, jest tyle odcieni niebieskiego, morski aż po turkusy Odpowiedz Link Zgłoś
beretzantenka Re: co po brązie? 31.01.06, 19:55 Gdybym ja byla blondynka to moze lubowalabym sie rowniez w blekicie ? Bardzo mozliwe bo ten kolor jest piekny do jasnych wlosow a juz blond - mezczyzna w niebieskiej koszuli wyglada bosko :-) Lubie za to turkus ale jedynie jako dodatek lub wzorek / z pomaranczowym brazem Odpowiedz Link Zgłoś
shilla01 Re: co po brązie? 31.01.06, 20:04 pamietajcie, ze każdej osobie jest dobrze w każdym kolorze, tylko ważny jest odcień i tonacja . Tak - nie ma czegoś takiego , że brzydko komuś w rązie czy w niebieskim, tylko w danym odcieniu tego koloru. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rupertgiles Re: co po brązie? 01.02.06, 15:16 No to powinnaś zobaczyć moją koleżankę w pomarańczowym. :D Zaprzecza twojej tezie. A nie wyobrażam sobie pomarańczu w innym odcieniu niż... pomarańcz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andre37 Re: co po brązie? 01.02.06, 16:27 >A nie wyobrażam sobie pomarańczu w innym odcieniu niż... pomarańcz ;) hahaha jest 1001 odcieni koloru pomarańczowego :) jedna z najbardziej znanych palet graficznych posiada - 16 mln kolorów, pozwala na wierne przedstawienie obrazu, a realny obraz ma ich więcej. Więc teraz można sobie uświadomić ile z nich to pomarańcze - które w sposób podstawowy powatają z mieszania dwuch podstawowych kolorów, nie mówiąc już o łamaniu ich kolorami nie podstawowymi. dla przykładu, przeciętny człowiek nie odróżnia więcej niż 128 odcieni szarości, a monitor jest w stanie przedstawić 256 - a szarość ma dwie składowe biel i czerń, nie mówiąc już o szarościach łamanych trzecią wartością lub kolorem niepodstawowym. Odpowiedz Link Zgłoś
rupertgiles Re: co po brązie? 01.02.06, 16:39 Wszystko to pięknie, ale jednak pomarańczowy to pomarańczowy, jakby na to nie patrzeć. Może być jasnopomarańczowy albo ciemnopomarańczowy, ale wciąż zachowuje zasadniczą cechę pomarańczowości :)) O, taki zielony na przykład - może być w odcieniach ciepłych (khaki), neutralnych (trawa), chłodnych (wpadających w turkus). Wierzę, że można dobrać odpowiedni kolor zielony do każdej urody. Ale z pomarańczem już nie tak łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
andre37 Re: co po brązie? 01.02.06, 21:19 akurat pomarańcz i zieleń mają podobne cechy bo to kolory chromatyczne pochodne a ich odcienie przez dołożenie ocieplających lub oziębiających kolorów trzecich. Pomarańcze też są zimne i ciepłe. Złamany bielą lub niebieskim będzie zimny ( i tu pomarańcze o odcieniach różowawych lub zbliżonych do bzoskwini, klasyczny pomarańcz w kolorze owocu, ciepły pomarańcz - kolor występujący np przy zachodzie słońca) Problem z pomarańczem jest jedynie taki że nie potrafisz tych kolorów pochodnych nazać tak jak to zrobiłaś w przypadku zieleni. Odpowiedz Link Zgłoś
shilla01 Re: co po brązie? 02.02.06, 01:15 nie było mnie tu chwilkę, ale widze , że mnie wyręczyłaś z wyjasnieniem. Tak to własnie jest , że dla większości zielony to zielony , a brązowy to brązowy. Nie wiedzą jakie ich zycie ubogie. Jest tyle przepięknych barw :) Odpowiedz Link Zgłoś
rupertgiles Re: co po brązie? 02.02.06, 14:07 Chodziło mi raczej o to, że słowo "pomarańczowy" oznacza bardzo konkretny kolor/odcień Odpowiedz Link Zgłoś
asik12 Re: co po brązie? 01.02.06, 10:33 Modne będą też paski, a właściwie paseczki takie marynarskie: biało-granatowe, biało-czarne, biało-czerwone. Już się w kilku sklepach pojawiły ubrania w paseczki. Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: co po brązie? 01.02.06, 12:15 ja już się nie mogę doczekać ultramaryny i kobaltu :) a w ogóle,proszę, z żółcienią, nie żółcią!żółć występuje w woreczku żółciowym ... wszyscy robią ten błąd..a on jest taki...obrzydliwy:P Odpowiedz Link Zgłoś
rupertgiles Re: co po brązie? 01.02.06, 15:19 > a w ogóle,proszę, z żółcienią, nie żółcią!żółć występuje w woreczku żółciowym > ... wszyscy robią ten błąd..a on jest taki...obrzydliwy:P To także określenie koloru żółtego = żółć. Tak jak czerwonego = czerwień. A niebieskiego = błękit ;P O żółcieni, przyznam się, nigdy nie słyszałam. Nawet sprawdziłam w moim słowniku j. pol. i też takiego słowa nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 a propos żółci i żółcieni 01.02.06, 19:24 no patrz.a w moim żółć to żółć,a żółcień to taki kolor.faktem jest że to słownik z lat 70,być może jestem hiperpoprawna,gdzieś już słyszałam że mówienie "tu pisze" zamiast "jest napisane" jest OK,więc może i żółć teraz też... ale,zauważ,nie masz farby ŻÓŁĆ KADMOWA tylko ŻÓŁCIEŃ KADMOWA www.merfarby.istore.pl/sklep,1052,,,03,,pl-pln,129512,0.html można też znaleźć nazwy barwników w kilku innych miejscach w necie;) a ŻÓŁĆ masz tu: pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82%C4%87 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: a propos żółci i żółcieni 01.02.06, 21:38 Definicja słowa żółć: "żółć ż V, DCMs. żółci 1. blm «płynna, gorzka, żółtobrunatna wydzielina wątroby zwierząt kręgowych i człowieka, niezbędna w procesie trawienia i wchłaniania tłuszczów w jelicie» Wydzielanie żółci. ◊ Człowiek bez żółci «człowiek łagodny, nigdy nie wybuchający gniewem» ◊ pot. Żółć się w kimś burzy, gotuje, żółć w kimś wzbiera, zalewa kogoś «ktoś się złości, irytuje» przen. «gorycz, gniew, irytacja, złość» Wylać na kogoś całą swą żółć. Powiedzieć coś bez żółci. 2. lm M. żółcie, D. żółci rzad. «żółta barwa, żółty kolor» W obrazie dominują żółcie." sjp.pwn.pl/haslo.php?id=73283 i żółcień: "żółcień żółcień m a. ż 1. m I, D. ~enia; lm M. ~enie, D. ~eni bot. «Curcuma longa, roślina z rodziny imbirowatych, o dużych, żółtych kwiatach i o bulwach używanych po sproszkowaniu jako przyprawa kuchenna oraz dostarczających żółtego barwnika — kurkuminy; uprawiana w krajach tropikalnych» 2. ż V, DCMs. ~eni; lm M. ~nie, D. ~eni chem. «żółty pigment pochodzenia organicznego albo nieorganicznego używany do wyrobu farb malarskich i drukarskich»" sjp.pwn.pl/haslo.php?id=73277 Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: a propos żółci i żółcieni 02.02.06, 01:40 yavanna86 napisała: > no patrz.a w moim żółć to żółć,a żółcień to taki kolor.faktem jest że to słowni > k > z lat 70,być może jestem hiperpoprawna, "żółć" jest jednym z podstawowych slow, tak jak chleb, drewno czy slonce, wiec nie rozumiem po co sprawdzac w slowniku - wystarczy poslugiwac sie jezykiem; ale byc moze urodzilas sie i wychowalas za granica wiec mozesz nie wiedziec nie jestes hiperpoprawna, nie znasz bazy jezykowej a moze znasz jakis tekst SPRZED czasu tego slownika, w ktorym wystepuje slowo "żółcień" w znaczeniu koloru Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: a propos żółci i żółcieni 02.02.06, 14:45 no właśnie: "rzad. «żółta barwa, żółty kolor»" czyli RZADKO to nie jest podstawowe słowo tylko podstawowy błąd który powoli staje się normą językową jak 'bynajmniej' zamiast 'przynajmniej' i inne cuda uwierz,mam w rodzinie kilku plastyków,starszych zapewne od Ciebie,i pojęcie ŻÓŁCI jako koloru z pewnością BYŁO niepoprawne jak jest teraz,nie wiem,nie kupuję co 2 lata nowego słownika jeśli to pojęcie pojawiło się w nowszych opracowaniach to miło,ale i tak zostaję przy żółcieni... Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: a propos żółci i żółcieni 02.02.06, 14:50 btw: encyklopedia.pwn.pl/84649_1.html i nie trzeba urodzić i wychować się za granicą żeby czasem skorzystać ze słownika lub encyklopedii bo wtedy,zauważ,słowniki jednojęzyczne racji bytu nie mają sorry za odbiegnięcie od tematu mody;] Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: a propos żółci i żółcieni 02.02.06, 15:04 drogie dziecko, slowo "zolcien" w znaczeniu koloru NIE istnieje w jezyku polskim - jeszcze raz powtarzam przytocz jakikolwiek przyklad uzycia tego slowa, poza tym swoim slownikiem, ktory zreszta jak sama piszesz pochodzi z lat 70, czyli tego okresu kiedy namnozylo sie rozmaitych "ekspertow" za punkty za pochodzenie (o ile istotnie osoby, na ktore sie powolujesz, sa starsze ode mnie, wyjasnia Ci co to takiego "punkty za pochodzenie" i dlaczego ich "ekspertyza" budzi pogarde) upieram sie przy tym tylko dlatego, ze boli mnie iz tyle mlodych osob nie tylko odznacza sie wysoka ignorancja jezykowa, ale przy tym usiluje propagowac swoje bledy jako "prawidlowa polszczyzne" - nie tak dawno temu inna artystka usilowala przekonac swiat ze piers kobiety to sutek kto to powiedzial "nie o takie Polskie walczylem" Odpowiedz Link Zgłoś
children_of_the_evolution Re: a propos żółci i żółcieni 03.02.06, 18:40 > tym swoim slownikiem, ktory zreszta jak sama piszesz pochodzi z lat 70, czyli > tego okresu kiedy namnozylo sie rozmaitych "ekspertow" za punkty za pochodzenie > > (o ile istotnie osoby, na ktore sie powolujesz, sa starsze ode mnie, wyjasnia C > i > co to takiego "punkty za pochodzenie" i dlaczego ich "ekspertyza" budzi pogarde > ) > Witold Doroszewski, pomimo iż początkowo kształcił się w na Uniwersytecie Moskiewskim, był wybitnym specjalistą... I nie pochodzenie o tym decydowało. Studia kończył na UW (m.in. pod kierunkiem wybitnego językoznawcy Jana Baudouina de Courtenay) Pracował na uniwersytecie jako starszy asystent w Katedrze Języka Polskiego; potem uzupełniał studia w Ecole Nationale des Langues Orientales Vivantes w Paryżu i był tam lektorem języka polskiego. Potem został docentem w Katedrze Języka Polskiego UW i kierownikiem tej Katedry, profesorem nadzwyczajnym, a w końcu profesorem zwyczajny. Był dyrektorem Instytutu Fonetycznego UW. Kierował również Pracownią Dialektologiczną PAN w Warszawie. Prowadził wykłady z języka polskiego, słowotwórstwa i językoznawstwa ogólnego (na UW) a gościnnie wykładał na uniwersytecie w Brukseli, uniwersytecie Wisconsin w Madison (i tam zorganizował Katedrę Języka Polskiego), uniwersytetach w Nancy, Bordeaux i College de France w Paryżu, w Oxfordzie, Leeds i Londynie. Poza tym brał udział jako żołnierz w kampanii wrześniowej, oraz wykładał na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Więc raczej nie był pariasem, który nagle stał sie profesorem z woli towarzysza dyrektora... Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: a propos żółci i żółcieni 03.02.06, 19:55 zauwaz, ze w jezyku POLSKIM kolor ktorego nazwa w rzeczowniku brzmi żółcien mialby forme przymiotnikowa "żółcieniowy" a mowi sie przeciez zolty, prawda? stad ta żółc - wg zasad polskiej fonetyki twarde t zamienia sie na koncu wyrazu w miekkie ć, inaczej ten kolor nazywalby sie żółt ale bardzo celnie przytoczylas fakt ze wielu polonistow ery minionej moglo, z przyczyn nazwijmy to dziedzictwa, popadac niekiedy w, nazwijmy to, panslawizm Odpowiedz Link Zgłoś
children_of_the_evolution Re: a propos żółci i żółcieni 03.02.06, 20:17 zettrzy napisała: > zauwaz, ze w jezyku POLSKIM kolor ktorego nazwa w rzeczowniku brzmi żółcien > mialby forme przymiotnikowa "żółcieniowy" > a mowi sie przeciez zolty, prawda? stad ta żółc - wg zasad polskiej fonetyki > twarde t zamienia sie na koncu wyrazu w miekkie ć, inaczej ten kolor nazywalby > sie żółt Zauważ, że nie mówię nic o żadnym żółcieniu.... > > ale bardzo celnie przytoczylas fakt ze wielu polonistow ery minionej moglo, z > przyczyn nazwijmy to dziedzictwa, popadac niekiedy w, nazwijmy to, panslawizm Zależy, nazwijmy to, co masz na myśli... tzn. o jaki panslawizm Ci chodzi;) Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: a propos żółci i żółcieni 03.02.06, 20:37 > Zauważ, że nie mówię nic o żadnym żółcieniu.... a szkoda, bo wlasnie chodzi o żółcien, i upor pewnych (mlodych) osob ze tego rodzaju neologizmy stanowia jedynie poprawna forme jezykowa > Zależy, nazwijmy to, co masz na myśli... tzn. o jaki panslawizm Ci chodzi;) hehe, tutaj wlasnie mamy do czynienia z tzw. bariera pokolen: mysmy nie musieli sobie wyjasniac co sie podkladalo pod termin "panslawizm"; a mimo ze samo slowo powinno byc niewinne przynajmniej jeden znany mi osobiscie docencik bardzo sie denerwowal jego uzyciem przez studentow ale jest to dygresja natury historycznej i jako taka nie przynalezy na forum Moda Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: a propos żółci i żółcieni 04.02.06, 18:59 tak samo od czerwieni nie ma koloru czerwieniowego,tylko czerwony,to są tzw.oboczności zresztą,nie będę Cię nauczać i wychowywać,możesz także pisać sobie "kura" przez o z kreską,i co tam Ci się jeszcze żywnie podoba!..zwróciłam tylko uwagę na błąd (lub błąd do niedawna),a co kto sobie z tym zrobi i jaki wniosek wyciągnie,jego rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: a propos żółci i żółcieni 04.02.06, 19:02 i z łaski swojej nie udowadniaj mi z nowego jorku,że na pewno żyję od urodzenia za granicą i przez to nie znam polskiego,bo wypada to ciut autoironicznie;dodatkowo-jeśli wkurza Cię bycie poprawianą przez osoby młodsze,czemu nie uznajesz opinii starszych?jakieś niespójne to wszystko. kończę temat i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: a propos żółci i żółcieni 04.02.06, 21:47 > zresztą,nie będę Cię nauczać i wychowywać, dziecko, porywasz sie na wychowywanie pokolenia swoich rodzicow? pokory troche, zaczynasz naprawde brzmiec infantylnie Odpowiedz Link Zgłoś
rupertgiles Re: a propos żółci i żółcieni 05.02.06, 01:03 Yavanna, dajże spokój. Słowo "żółcie" jest używane potocznie w języku polskim na określenie kolorów zbliżonych do żółtego. Natomiast "żółcienie" to przede wszystkim nazwy rozmaitych pigmentów żółtych. To słowo pojawia się przede wszystkim w fachowej literaturze dotyczącej farb, malarstwa, barwierstwa. Ot, po prostu różnica między językiem codziennym a gwarą zawodową. Tak samo drukarz nie powie ci o kolumnach w tekście, tylko o łamach. I można się do bólu spierać, która forma jest poprawna. Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: a propos żółci i żółcieni 05.02.06, 01:09 Toteż chciałam problem zakończyć, a teraz Zettrzy mi będzie wiek wypominać. Tylko że moja mama (lat 50,gwoli ścisłości),konserwator zabytkoznawca po UMK zdecydowanie i od zawsze poprawia wszystkich mówiących o żółciach. Tak samo jak "Słownik terminologiczny sztuk pięknych",pwn,1976 żółci nie uwzględnia. A,nawiasem mówiąc,jak wcześniej Zettrzy zauważyła,wiedza nie zależy od wieku /choć ktoś po drodze udowadniał co innego/,więc nie wiem,jakie tak naprawdę stanowisko reprezentuje,ale szczerze mówiąc mam to w nosie:P nrn Odpowiedz Link Zgłoś
patyska Re: co po brązie? 01.02.06, 12:30 z tego co gdzies wyszperalam w necie to beda wszelkie zdechle pastele z odcieniem babcinych majt na czele... Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: co po brązie? 02.02.06, 01:32 patyska napisała: > z tego co gdzies wyszperalam w necie to beda wszelkie zdechle pastele z odcieni > em babcinych majt na > czele... jaki to konkretnie kolor "odcien babcinych majt"? i czy jest w krate, bo przypominam sobie "babci majtki w krate takie wielkie barchanowe i wlochate" Odpowiedz Link Zgłoś
viktoriakal_89 Re: co po brązie? 01.02.06, 13:34 niebieski i granat i dlatego się cieszę bo to moje ulubione kolorki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
flower15 Re: co po brązie? 01.02.06, 14:51 a ja byłam przekonana, że taka ładna zieleń i miętowy (ni to zieleń ni to turkus). img372.imageshack.us/my.php?image=0780786004we.jpg img66.imageshack.us/my.php?image=6704502802lr.jpg img372.imageshack.us/my.php?image=6705326009jl.jpg img66.imageshack.us/my.php?image=670618yb6009sn.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
shilla01 Re: co po brązie? 02.02.06, 01:13 drugi kolorek to jeden z moich najkochańszych :) Odpowiedz Link Zgłoś
markizza Re: co po brązie? 01.02.06, 16:56 ja wiosne planuje intensywna czerwien i zielen. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen wg feszn kapital:) 02.02.06, 02:11 na jesien zime 2006 - wiec moze u nas na wiosne? - to www.fashioncapital.co.uk/content/view/1733/81/ mnie cieszy najbardziej "roule rouge" bo przepieknie mi w tym kolorze:) Odpowiedz Link Zgłoś
ella_with_luv Ale i tak pojawia się kolorystyka w stylu Rouge 02.02.06, 10:37 co mnie bardzo cieszy, bo też świetnie czuje się w takich kolorach i nie zamierzam wcale z nich rezygnować :) Już sobie wyobrażam siebie w kolorach Ethereal Delight. Heheh, niczym śmierć na urlopie... Swoją drogą Jackpot w nowej kolekcji oferuje właśnie ciuchy w takiej kolorystyce, jakieś takie to mdłe i nudne... Odpowiedz Link Zgłoś
martula100 morsko- szmaragdowa zielono- niebieska barwa:) 02.02.06, 13:30 to kolor na ktory stawiam na wiosne cos jak z ostatniego zdjecia img66.imageshack.us/my.php?image=670618yb6009sn.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hyacinth.bucket Re: co po brązie? 02.02.06, 15:58 Patrzcie dziewczyny jak ja nadazam za moda ! Pare dni temu wzielam te niebieskie botki na koturnie z roza a teraz idzie Blue . No no - mam ze trzy kapelusze w tym kolorze i mysle , ze warto by bylo wcisnac sie w jakies jeansy co ? Mam takie ogrodniczki tylko nie wiem czy odpruwac gore czy raczej zostawic je z szelkami? Blekitne sa i kieszeni maja sporo a kieszonka wiadomo - zawzze sie przyda . Odpowiedz Link Zgłoś
kropkap no to ja Wam powiem 02.02.06, 19:47 sluchajcie,moja praca to robienie kolorow na nasze ciuszki.Aktualnie pracjuemy nad granatami,zielenia,nadal oliwki,brudne roze.AAAAA!!!!!najwiekszy hit to kolor miodowy!!!!!!!!!poza tym pastele:brzoskwinia,rozmyty zolty(taki jasniutki),no i turkusy,az po niebieskie.To tyle,ale numer !to MIODOWY!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
akcia Miodowy? - pytanie 02.02.06, 21:39 A mogłabyś może dać jakiś link? Chciałabym zobaczyć ODCIEŃ miodowego :) Mam nadzieję, ze mi się spodoba, bo od pewnego czasu mam chrapkę na coś miodowego i nigdzie nie mogę znaleźć, a jeśli będzie modny, to... :D Odpowiedz Link Zgłoś
kropkap no to ja Wam powiem 02.02.06, 19:53 Zapomnialam jeszcze o jednym hicie!!fiolet i jego odcienie,przede wszystkim lila(jasny fiolecik)narka Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: w Avanti piszą o musztardowym kolorze. 03.02.06, 16:01 sprawdz w jakims najnowszym slowniku czy to aby nie musztardzien Odpowiedz Link Zgłoś
hyacinth.bucket Re: w Avanti piszą o musztardowym kolorze. 03.02.06, 16:17 Ha ! Musztardzien brzmi bardzo apetycznie i botanicznie np musztardzien pospolity ... Zolcien kaczynski - to od tych zoltych kaczyncow co mokradla zarastaja . Ale ale do rzeczy bo juz zglupialam do reszty : To jaki w koncu kolor ustalacie ? Ucieszylam sie na ten blekicien a teraz zmiana i do tego powazna bo nie wiem w jakim kolorze mam kupowac ,co farbowac i przefarbowac ? Juz pal licho te ciuchy ale chociaz farbki do materialow ustalcie konkretnie bo to bardziej ekonomiczne . Wiadomo , ze kolory mozna laczyc wiec zamiast tej musztardzieni moze jakas zielen oglosic to wtedy mozna latwo blekicien podfarbowac zolcienia . Albo chociaz fiolet : blekicien podfarbowany czerwienia . Z musztardzieniem dosyc trudno i duzo roboty bo trzeba laczyc wiecej farbek a to wychodzi nieekonomicznie . Odpowiedz Link Zgłoś
kropkap Re: no to ja Wam powiem 03.02.06, 18:40 serwisy.gazeta.pl/avanti/5,52882,3129225.html Macie racje w Avanti jest o moidowym-musztardowym Odpowiedz Link Zgłoś
children_of_the_evolution Re: co po brązie? 03.02.06, 18:53 Wszystkie te kolory, jak dla mnie, są straszne:/ Czy oni nie mogliby uwzględniać tego, że są na świecie różni ludzie i nie każdemu pasuje rozmyta musztarda, wodnisty błękit albo granatowy mundurek:/ Przecież to jest irytujące, że jak się tylko na te brązy uparli, to teraz każdy w tym chodzi! Nic innego nie znajdzie się, choćby się pół kraju przekopało. A jak sie uprą na róż i błękit, to tak będzie przez kolejne dwa lata... Więc znowu mam dwa lata z głowy, jeżeli chodzi o zakupy. Z jednej strony dobrze;) Z drugiej mam nadzieję, że nic nowego nie będzie mi potrzebne... Dla mnie jest to czysty debilizm. Już sobie wyobrażam te tabuny jaśniutkich, różowawych blondynek w musztardowym kolorze... Albo rude kobiety w błękicie:/ Porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
andre37 Re: co po brązie? 03.02.06, 21:55 no nie wiem ja tam w kolekcjach na wybiegach wiedziałam przede wszystkim biel, jasne szarości,kość słoniową, leciusieńkie pastele, takie bardzo rozbielone, amarantowy granat, butelkową zieleń, mocną fuksję wpadającą w fiolet i czerń. Żadnej musztardy czy miodu... ale być może nie widziałam wszystkich kolekcji. Kto lansuje te miodowe i musztardowe??????? Jaki projektant? Odpowiedz Link Zgłoś
shilla01 Re: co po brązie? 03.02.06, 23:46 dokładnie takie kolory będa modne, ale pamietajcie modne jest to co się przyjmie, to ,ze spodziewają się dużego "BOOMU" danego koloru, nie oznacza , że jednak "ulica" go przyjmie. I niegdy nie jest tak,. ze modny jest jeden kolor czy jeden fason. Temat jest zachowany. Teraz raczej delikatne kolory, pastele, takie typowo "letnie" ( chodzi o palete barw) czyli wszystko dla mnie. Niestety ten miodowy to porażka Odpowiedz Link Zgłoś
akcia Dzięki 03.02.06, 22:38 Właśnie o takim miodowym myślałam. Fajnie, jeżeli Twpoje prognozy się spełnią, to wreszcie znajdę w sklepach coś, co mi się spodoba. Od kilku lat dostaję szału, patrząc na ulice i sklepy. Wszędzie to samo, te same kroje, te same odcienie! Jakaś różnorodność by się przydała, jeśli jest modny np. zielony, to nie produkować wszystkiego tylko w jednym odcieniu zieleni :/ Odpowiedz Link Zgłoś