przemkowa.b
22.05.06, 15:02
Uczciwie przyznaję, że mam na tym punkcie bzika...
Widuję codziennie na ulicy przykłady absolutnie luzackiego podejścia do tych
spraw - pomarańczowe kolczyki do zielonego swetra, bluzka w paski do spódnicy
w kwiaty, czerwony z fioletowym (to makabryczne zestawienie lansowało swego
czasu nawet avanti - dla mnie koszmar;-)
A ja zawsze staram się dopasować biżuterię do torebki, albo torebkę do butów
albo torebkę do stroju - do różowych mam różową, do niebieskich niebieską,
itd... jak mi brakuje jakiejś biżuterii w danym kolorze, natychmiast siadam i
ją sporządzam... Dzisiaj gnałam jak oszalała do najlepszej pracowni krawatów
w Krakowie z moim szalem od sukni ślubnej, żeby dopasować kolor krawata, bo
wymyśliłam, że pan młody będzie miał krawat w kolorze mojej kreacji, do
szarego garnituru i białej koszuli;-)
I wiecie co...ja to strasznie lubię, to całe dobieranie! I potem ciągle
słyszę, że "mam zmysł artystyczny", więc chyba nienajgorzej mi to
wychodzi...;-)
A wy? Dobieracie kolory czy wam to zwisa?;-)