Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    co do opery?

    23.06.06, 10:20
    właśnie dostałam zaproszenie do opery na la traviatę i w sumie to nie wiem co
    na siebie włożyć. myślałam o:
    czarnej bluzce basic, dekolt w łódkę, rękaw 3/4
    czarnej spódnicy do kolan
    czarne szpilki
    białe rajstopy
    perełki w uszach i na szyi.

    I teraz pytanie: czy nie będę wyglądać jak własna babcia? mam 18 lat. I czy
    nie zrobie z siebie głupka? ja założę perełki a wszyscy przyjdą w
    powyciąganych swetrach. teraz pojęcie "teatr" czy "opera" nie kojarzy się
    automatycznie z elegancją francją, wiecie o czym mówię, te wszystkie sztuki w
    starych halach fabrycznych, na wysypiskach śmieci i Bóg wie gdzie jeszcze,
    (alternatywne eksperymentalne i dalekie od klasycznej elegancji)
    Obserwuj wątek
      • papryczka_ag Re: co do opery? 23.06.06, 10:22
        moim zdaniem będziesz wyglądać dobrze
        są miejsca, w których IMHO obowiązuje pewien dress code i nawet jeśli inni
        byliby w dresach, to Ty będziesz ubrana odpowiednio
        • a.adriana Re: co do opery? 23.06.06, 10:26
          bedziesz wygladac bardzo dobrze
      • ilecka Re: co do opery? 23.06.06, 10:35
        Tak jak poprzedniczki uważam, że będziesz wyglądać dobrze. Poza tym warto
        zachować trochę smaku w teatrze, mimo, że tradycja galowego stroju powoli
        zanika, z powodu wyciągniętych swetrów. Do teatru/opery nie chodzimy
        codziennie, dlatego uważam, że możemy takie wyjście potraktować jako
        odświętne... Ja uwielbiam operę, uwielbiam eleganckie stroje, i jak tylko mam
        okazje to się w nie wślizguję(czyli rzadko:P) i mam tylko 24 lata, jakoś mi
        nikt nigdy nie powiedział, że wyglądam staro:)
        Najlepsza tradycja to była wtedy, kiedy te stroje operowe, były naprawdę
        GALOWE...
      • foamclene Re: co do opery? 23.06.06, 10:46
        opera zobowiazuje
        popoludniowy spektakt w teatrze mozna potraktowac luzniej,opere uwazam, ze
        nie... szpilki obowiazkowo :)
      • zolwik ja tez sie wybieram:) 23.06.06, 12:25
        Bylam w operze rowniez w srode. Zwrocilam uwage na osoby ubrane wieczorowo,
        mezczyzn w ladnych czarnych garniturach i bialych koszulach, a takze mlode
        piekne kobiety w bialych sukienkach na ramiaczkach (chyba sa modne), dziewczyny
        w slicznych sandalach. Duzo osob bylo ladnie i elegancko ubranych.
        Niestosownosci nie rejestrowalam.
        • krysia_laska Re: ja tez sie wybieram:) 23.06.06, 13:14
          strój OK, tylko nie ubieraj białych rajstop, tylko popielate
          • papryczka_ag Re: ja tez sie wybieram:) 23.06.06, 13:17
            a w co miałaby ubrać te rajstopy?
            • ilecka Re: ja tez sie wybieram:) 23.06.06, 13:23
              W siebie? hehe :)
      • papryczka_ag Re: co do opery? 23.06.06, 13:26
        ciekawa teoria :)

        fajna sygnaturka swoją drogą
      • hyacinth.bucket Re: co do opery? 23.06.06, 15:05
        Czarna bluzka , czarna spodnica i szpilki to elegancki stroj a przy tym
        uniwersalny , tak mozna chodzic na codzien wiec nie wyroznisz sie az tak
        bardzo a przy tym bedziesz odpowiednio ubrana .
        Perelki na 18 wygladaja inaczej niz na babci , wszystko wyglada inaczej :-)
        Najwyzej zrezygnuj z bialych rajstop na rzecz przydymionych .
        Nie sadze , ze wszyscy przyjda w powyciaganych swetrach :-)
      • mroof byłam zobaczyłam 23.06.06, 23:37
        zestaw był spoko (poza tym, że tuz przed wyjściem zerwały mi się perełki), z
        tym że cała reszta przyszła ubrana jak do teatru. tzn nie wiem jak wy, ale ja
        odróżniam ubranie "do teatru" (mniej zobowiązujące) od "do opery" (bardziej
        zobowiązujące), no ale nic, broń Boże nie potępiam ich.

        A "La Traviata" fajna była bo tradycyjna, bez różnych dizajnerskich udziwnień.
        Dobra sprawdzona opera w starym stylu, z sukniami na krynolinach :-)
        • ilecka Re: byłam zobaczyłam 24.06.06, 11:57
          Uwielbiam Traviatę :)
        • zolwik nie moge sie powstrzyamc zeby nie napisac... 24.06.06, 19:58
          Widzialas pania w krotkich dzinsowych spodenkach? Zeby chociaz nogi miala ladne
          albo modne spodenki. Oczom nie moglam uwierzyc. A krynoliny super (zawsze
          zazdroscilam Scarlett), ale ciesze sie ze nie musze w takich chodzic.
          Uszy skupily sie na muzyce.
          Milego wieczoru:)
          • mroof Re: nie moge sie powstrzyamc zeby nie napisac... 25.06.06, 00:34
            Hm, no nie widziałam niestety, większość przerw spędzałam gadając ze znajomymi
            albo robiąc porządek z włosami w toalecie :-/

            krynoliny to jedno. scenografia swietna była. ten salon z lampionami pod
            sufitewm to raz, a dwa - kosciół/szpital. super atmosfera.
      • hyacinth.bucket Re: co do opery? 25.06.06, 07:00
        Czulas sie wlasciwie w swoim stroju ?
        Mam nadzieje , ze tak bo wczesniej myslalas , ze wszyscy beda w rozciagnietych
        swetrach a tu sie okazuje , ze nie ale dalej informujesz , ze byli
        ubrani "do Teatru a nie do Opery " i tego juz nie rozumiem
        jakbys miala czas to przetlumacz bo osiemnastki maja zwykle problem czy
        dana bluzka pasuje do teatru razem z dzinsami i potem wywiazuje sie gruba
        dyskusja .Zglupialam ale mysle , ze dobrze podradzilam nie dziny ani nie
        wieczorowa kreacja - czarne w sam raz i na wiele okazji - uniwersalny stroj
        tonowany dodatkami i tkanina .
        Co do szortow - moga byc wieczorowe i plazowe sama jestem ciekawa z ktorego to
        gatunku ?
        • hyacinth.bucket Re: co do opery? 25.06.06, 07:03
          Oops dopiero sie doczytalam , ze spodenki byly dzinsowe czyli nie wieczorowe
          faktycznie tragedia .
          • mroof Re: co do opery? 25.06.06, 10:12
            hmmm, okej, to może takie moje małe zboczenie, ale ja uważam, że do opery
            wypada jednak ubrać się bardziej wyjściowo niż do teatru. Do teatru nie wolno
            przyjść w wyciągniętym swetrze (chociaż kwestia jest chyba dyskusyjna w
            przypadku wymienionych alternatywnych performanxce w dziwnych miejscach),
            wystarczy jakaś koszula, spódnica i już. Do opery chyba jednak trzeba się
            trochę postarać i założyć coś bardziej galowego i eleganckiego niż koszula i
            spódnica.

            zaznaczam, że to tylko moje odczucia i nie chcę narzucać ich nikomu innemu.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka