antoniewska
31.10.06, 17:10
tak wiec jestem wniebowzieta.ale tez zdezorentowana. studencka zakrecona
garderoba do biura sie nie nadaje.
Wiem ze potrzebuje garnituru:), no ale co jeszcze? wiecie juz pare razy
robiłam zakupy, ale co wezmę jakąs rzecz do przymiezenia, to nie moge sie
zdecydowac- kupić czy nie?
jak wasza garderoba wyglądała gdy zaczynałyscie prace? czego napewno nie
kupowac? wiem ze szpilki to troche kiepski pomysł, choć niekturzy mają super
stopy- i po 10 godzin chodzą i nic :))
no i czy chodzicie w tych modnych spodenkach 3/4 do biura?
i czy w dzinsach to mam nawet nie wyskakiwac?
a , ja prosze zeby na mnie sie tu nikt nie wyżywał:), ze nie uswiadomiona
jestem:))
pozdrawiam:))