Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak do szkoły...

    11.11.06, 19:38
    Dziewczyny jak się ubieracie do szkoły? ja np.musze do szkoły chodzic w
    długim niedopasowanym swetrze oraz zero makijażu ponieważ tak nakazjuje
    regulamin.. na poczatku było mi ciezko się przyzwyczaic ale teraz juz się
    przyzwyczaiłam i do skzoły chodze w długich swetrach, włosy w kucyku i
    wysokie spodnie a po powroci do domu przebieram się i maluje chyba ze planuje
    siedziec w domu to nie.A wy?powiem wam szczerze że nawet mi się to spodobało
    bo rano moge się wyspac zamiast stac przed lustrem i się wkurzac.. a ponieważ
    jestem w 3 klasie gim. to pocieszam sie że jeszcze rok a w LO mam nadziejej
    że nie będzie takiego rygoru :):) pozdrawiam :)
    Obserwuj wątek
      • pump_it_up Re: jak do szkoły... 11.11.06, 19:40
        dziwna szkola, ze kaza wam chodzic w dlugich i niedopasowanych swetrach
      • foamclene Re: jak do szkoły... 11.11.06, 19:43
        mimo, ze panowala pelna dowolnosc w moich szkolach i nie istnialy zadne zapisy
        dotyczace ubioru, nosilam obszerne swetry, koszule, a wlosy zaplatalam w
        warkocz... bradzo wstydzilam sie biustu, a wlosow nienawidzilam i ponad
        wsyztsko nie chcialam rzucac sie w oczy...
        nie to co teraz podstarzala desperatka ;) w mini :))))))))))))))
        • trolejbuska Re: jak do szkoły... 11.11.06, 19:48
          :) tak własnie każą nam chodzic.. i po tym co słysze we wiadomosciach co się
          ostatnio dzieje w szkoła, coraz bardziej rozumiem ten rygor... i jak już
          wspomniałam na ręke mi z nim...
          • vesna-matisse Re: jak do szkoły... 12.11.06, 14:25
            trolejbuska napisała:

            > :) tak własnie każą nam chodzic.. i po tym co słysze we wiadomosciach co się
            > ostatnio dzieje w szkoła, coraz bardziej rozumiem ten rygor..

            Czyli że wszystkiemu winne ciuchy? A jak dziewczyna nie ma na sobie obszrrnego
            swetra to wszystko usprawiedliwia i rób co chcesz? Buehehe.

            Ja mając 14-15 lat wcale się malowałam - ani do szkoły ani po.
      • weronikaa89 Re: jak do szkoły... 11.11.06, 19:54
        U mnie niby jest regulamin (LO) że nie wolno dredów, krótkich, wydekoltowanych
        bluzek, ubrań kojarzących się z subkulturą itd. Jednak nikt tego nie przestrzega
        i panuje wszelka dowolność. Chociaż ostatnio słyszałam jak nauczycielka od
        historii zwróciła dziewczynie uwagę, że ubrała się jak na plażę. Ja ubieram się
        chyba normalnie: spodnie, bluzki, swetry, czasem spódnice. W różnych
        kombinacjach ;) Staram się jednak tak dobierać ubrania, żeby brzuch był
        schowany, bo najzwyczajniej na świecie jest mi zimno (ach te strefowe pojazdy
        MPK). Nie maluje się do szkoły, bo po pierwsze nie umiem, po drugie nie
        chciałoby mi się wcześniej wstawać (ostatnim wysiłkiem zwlekam się o 5.30;)
      • myniek1 Re: jak do szkoły... 11.11.06, 19:55
        Moja szkoła była dość liberalna w kwestii ubioru, mieszały się w niej wszystkie
        subkultury i ich moda, a mimo to ja zawsze byłam na dywaniku u dyrektorki za
        strój.
        • trolejbuska Re: jak do szkoły... 11.11.06, 19:59
          u nas właśnia jak tylko zobaczy ktoś z nauczycieli a co gorsze dyrektorka ze
          ktos ma dopasowany ubiór jets naganne zachowanie...chociaż zdarzają się odważne
          które mimow wszytstko się ubierają skąpo.. a co do zimna też nie moge zrozumiec
          jak ide przez miasto dziewczyny która w dzeszczowy dzień idzie w krócitkiej
          kórtce w której widac jej brzuch, omijajac estetyke poprostu dziwie jej się że
          jej nie zimno;)a tak w ogóle po szkole lubie się ubrac z gustem :)
          • lalumek Re: jak do szkoły... 11.11.06, 20:40
            Nie ciesz się, że za rok idziesz do liceum:P póki pan Roman panuje, przyszłość
            uczniów nie jest różowa:P Jeszcze będziesz musiała chodzić w obszernej
            sukni-worku do szkoły+zero makijażu i indywidualności;) U mnie w gimnazjum każdy
            mógł się ubierac, jak chciał. Wyglądało to tak, że była grupa dziewczynek, które
            chodziły uibrane jak panny lekkich obyczajów-mocno wymalowane, odsłonięte
            brzuchy, dekolty, czarne stringi pod białe spodnie... masakra;) Potem
            liceum-znowu pełna dowolność stroju, nikt nigdy nie zwrócił nikomu uwagi:)
            Przechodziłam wtedy okres tzw. buntu:P i byłam heavy-metalowcem;) cała na
            czarno, oczy czarne, baaa, naawet czarne paznokcie się zdarzały:P i też nikt
            nic nie mówił;) [chociaż jak teraz sobie to przypominam:P podziwiam moich
            nauczycieli za brak komentarzy:P] Teraz jestem na studiach-znowu pełna dowolność
            stroju i makijażu:) Dziewczyny-same artystki;)-przywiązują strasznie dużą uwagę
            do ubioru:) Miło jest codziennie widzieć ludzi poubieranych niebanalnie,
            wyrażających poprzez strój swoją osobowośc :) Szkoda, że w twojej szkole nie
            możesz ubierać sie tak, jak chcesz:/ Jestem przeciwniczką takiego zabijania
            indywidualności... Czemu to ma służyć? Absurd:/
            • vanillaice Re: jak do szkoły... 11.11.06, 21:10
              Na uczelnię ubieram się raczej na luzie tzn. jeansy i jakaś fajna bluzka czy
              sweter, bo jestem mała i chuda. Uwielbiam wszelkie odcienie niebieskiego,
              czekoladowy brąz, ecru i brudny róż. Nie cierpię czerni. Jestem bronetką o
              raczej ciemnej karnacji ( naturalnej, nie solarka) oczy brązowo-zielone.
      • julka7777 Re: jak do szkoły... 11.11.06, 21:43
        (1LO_ja do szkoły chodzę tak normalnie na luzie ubrana
        jakas bluzka -> ostatnio polubilam te z dlugim stanem -> zaciagam na bioderka na maxa i na to bluza jakas albo bolerko -> super wyglada i ja sie dobrze czuje
        spodnie to mam biodrówki wszystkie wiec czasem zdarza sie pokazac troche ciala heh
        czasami zaszaleje z dekoltem ale to tylko czasami
        sporo chodze w spodnicach -> z reguly do kolan i do tego legginsy

        upodobalam sobie croppa trolla reserved tally weijl a jezeli chodzi o spodnie to red stary i graviki
      • saheli Re: jak do szkoły... 11.11.06, 21:44
        Do szkoły chodzę w mundurku.
        • julka7777 Re: jak do szkoły... 11.11.06, 21:47
          jak on wyglada ? -> twoj mundurek
          • saheli Re: jak do szkoły... 11.11.06, 21:49
            Ciemnogranatowa sztruksowa marynarka z logo Liceum, biała koszula z krótkim
            rękawem, krawat i szary bezrękawnik.
            • julka7777 Re: jak do szkoły... 11.11.06, 21:51
              no nawet nawet ... u mnie pewnie wprowadza za niedlugi czas
              mam nadzieje ze to bedzie mialo jakis krój a nie ze bedzie jak worek
              • saheli Re: jak do szkoły... 11.11.06, 21:57
                No niestety jakoś materiałów z jakich zostały wykonane te rzeczy jest marna.
                Koszula nie nadaje się do noszenia, bezrękawnik się zmechacił po tygodniu. W
                dodatku mieliśmy małe kłopoty z rozmiarami i nie leży to na większości tak jak
                powinno. Przyznam jednak, że idea mundurków nie jest taka zła.
                • julka7777 Re: jak do szkoły... 11.11.06, 22:01
                  dla mnie to w sumie noszenie mundurkow to dobry pomysl gdyz u mnie w LO widac roznice miedzy dziewczynami w szegolnosci w ubiorze -> kombinuja na mase z tym jak tu sie pokazac
                  ale mundurki po 1: powinny byc wykonane porzadnie zeby sluzyly
                  i po 2: i zeby byly za rozsadna ce bo jak sie dowiedzialam ze kolezanka zaplacila ok 100zł za sam bezrękawnik to padlam
                  • saheli Re: jak do szkoły... 11.11.06, 22:05
                    Ja za całość zapłaciłam 120 zł. Wiedziałam, że nie ma co liczyć na jakość.
                    • julka7777 Re: jak do szkoły... 11.11.06, 22:07
                      będzie co będzie ...
                      wytrzyma się i mundurki o ile wprowadza je u mnie
                    • trolejbuska Re: jak do szkoły... 11.11.06, 22:09
                      nom już chyba bym wolała mundurki od tych paskudnych niedopasowanych długich
                      swetrów i spodni prawie po szyje (nie no tu przesadziłam ;)) ehh ale coż
                      porazdzic.. sama jetsem przeciwna aby nosic do skozły którtkie bluzki itd ale
                      bez przesadyyy... coż .... :) pozdrawiam i czasem zaazdroszcze wam tej swobody
                      co do ubioru ...
      • salmo.nella Re: jak do szkoły... 12.11.06, 11:39
        jak ja nie lubię jak ktoś mówi, że zakazując dowolności stroju zabija się
        indywidualność! Czy to Twój jedyny sposób do wyrażania swojej odrębności, czy
        nie masz nic więcej do zaoferowania? To przykre...
        • lalumek Re: jak do szkoły... 12.11.06, 12:27
          Masz rację, swoją indywidualność można okazywac na wiele sposobów, nie tylko
          poprzez strój. Jednak teraz własnie poruszamy kwestię ubioru;) Ale czy nie
          uważasz, że zmuszanie młodzieży do noszenia jednakowych, często nieciekawych,
          złych gatunkowo i nijakich strojów jest dobre? Bo niestety takie właśnie są
          często tzw. mundurki.
      • salmo.nella Lalumek! 12.11.06, 11:39
        Oczywiście skierowane to było do osoby o nicku powyżej
      • magdaksp Re: jak do szkoły... 12.11.06, 11:49
        ja wmoim lo bardzo wyroznialam sie strojemn.nosilam bardzo szerokie spodnie i
        duze kolczyki.wiele ludzi nawet mnie nie znajac wiedzialo okogo chodzi po
        krotkim opisie mojego stroju:)nigdy nie zabraniano nam sie ubierac tak jak
        chcemy oczywiscie wpewnym momencie wyszedl zakaz zakladania bluzek zodkrytym
        brzuchem i bardzo krotkich spodenek ale to wszytsko.
      • sanvitalia Re: jak do szkoły... 12.11.06, 13:12
        nie rozumiem czegoś z tymi swetrami - sprzedają je w szkole i każdy musi
        obowiązkowo taki kupić?!

        w mojej podstawówce i liceum nie było żadnych nakazów ani zakazów. Zdarzały się
        więc dziewczyny prawie nagie, 'wytapetowane', obwieszone od stóp do głów
        biżuterią. Teraz, kiedy jestem na studiach także nikt nie mówi co wolono, a
        czego nie. Znowu widuję gołe brzuchy,piersi i 3/4 bielizny. Na egzamininy laski
        przychodzą w japonkach z muszelkami i w letnich sukienkach przez które widać
        stringi. Dziwię się, że nikt z wykładowców nie zwróci na to uwagi.

        ja chodzę ubrana normalnie - spodnie/spódnice, swetry, bluzki, marynarki itp.
        • yavanna86 Re: jak do szkoły... 12.11.06, 13:20
          U mnie w gimnazjum nie można było nosić dużych kolczyków i co ze mnie wyrosło :) ??

          Osobiście uważam,że 'sceniczny' makijaż i goły brzuch w szkole to przesada,ale
          sama nosiłam krótkie spodenki (jak było gorąco) i duże swetrzyska (jak było
          zimno) i szczególnie mi się to nie zmieniło;)
          Regulamin da się ominąć ZAWSZE i rzucać się w oczy choćby kolorem i stylem ubrań...
          p.s. nie znosiłam gimnazjum,byłam 1. rocznikiem reformy,to była taka przedłużona
          podstawówka,nie nauczyliśmy się nic i nauczyciele traktowali nas jak
          kretynów.żałuję,że urwali mi na rzecz tego badziewia rok ogólniaka.
          • alex_koz Re: jak do szkoły... 12.11.06, 15:15
            w moim ogolniaku (kiedy to bylo, ach) mozna bylo nosic doslownie wszystko, owszem jako ze ogolniak byl dobry to tipsiarstwa nie bylo, krolowaly dredy, powyciagane swetry, jakies indyjskie spodnice i oczywiscie glany, niektorzy chodzili w marynarkach i w garsonkach (sic!),

            nikogo nie obchodzilo co masz na sobie, tylko kim jestes i co soba reprezentujesz, regulaminu tez nie bylo bo kadra miala autorytet i regulamin wzglednie jakis system punktowy nie byl potrzebny,

            zabrzmialo jak bajka z innego swiata....
            • kate-gun Re: jak do szkoły... 12.11.06, 16:03
              u mnie bylo to samo - pelna dowolnosc, rozne subkultury, a mimo to ludzie
              ubierali sie normalnie, schludnie, ciekawie, aczkolwiek niewyzywajaco, raczej
              zakrywali niz odkrywali, no dobra w calej szkole byly moze 2 rasowe tipsiary :)
              nie stroj sie liczyl, lecz czlowiek.
              • kate-gun Re: jak do szkoły... 12.11.06, 16:05
                ps: ach to byly czasy, wtedy na te 2 tipsiary wszyscy patrzyli sie jak na UFO,
                nikt nie wiedzial skad to to sie wzielo :D
            • cioccolato_bianco Re: jak do szkoły... 12.11.06, 17:20
              u mnie bylo tak jak u alex :)
              • neskaj Re: jak do szkoły... 12.11.06, 19:31
                cioccolato_bianco napisała:

                > u mnie bylo tak jak u alex :)

                A TERAZ jest u mnie tak jak było u Was;D Tak jak wczesniej powiedziala kate są
                może ze 3 tipsiary;) W koncu szkoła plastyczna;)
      • cioccolato_bianco Re: jak do szkoły... 12.11.06, 17:17
        wprawdzie juz jakis czas mam liceum za soba, ale z tego co pamietam ani mi ani
        nikomu z moich znajomych nie przyszlo do glowy przychodzic do szkoly ubranym
        jak na dyskoteke. zadych golych brzuchow etc.

        chodzilam w jeansach, sztruksach lub materialowych spodniach z kantem. na gore
        owszem, swetry czesto ale raczej eleganckie, nie sportowe.

        co do makijazu to tez nie przypominam sobie zeby byl z tym jakis problem. w 3-4
        klasie wiele dziewczyn malowalo oczy i nikt nie mial nic przeciwko, ale to byl
        elegancki, dyskretny makijaz, a nie jakas wyzywajaca tapeta.

        nie wiem jak jest teraz w szkolach, ale jest prawda jest to co pokazuja media,
        to jestem za mudnurkami.
        • trolejbuska Re: jak do szkoły... 12.11.06, 17:46
          z tymi swetrami to jest tak,że każdy ma sobie zakupic je sam...ale gdzy rok
          temu była całkowita dowolnosc stroju to i tak ubierałam się tak ze nie było mi
          widac brzucha lecz miałam bluzki i swetry dopasowane,malowałam się i jeszcze
          rok temu nie wyobrazalam sobie wyjsc do skozly bez makijazu ale jka widac do
          wszystkiego mozna sie przyzwyczaic :):)
      • paulinaa Re: jak do szkoły... 12.11.06, 18:19
        hmm u mnie nie ma reguł. kazdy nosi to co chce. chociaz ostatnio zaczynaja cos
        narzekac na to ze nie zmieniamy obuwia :| :P
        • trolejbuska Re: jak do szkoły... 12.11.06, 18:22
          chociaż co do obuwia mamy luz bo mozemy w "suche" dni nie przebierac;)
          • paulinaa Re: jak do szkoły... 12.11.06, 18:25
            my teoretycznie musimy zmieniac calym rokiem ale jakos nikt nigdy tego nie
            egzekwował i mam nadzieje ze jednak tak pozostanie. :)
            • trolejbuska Re: jak do szkoły... 12.11.06, 18:31
              PauliNka a jak u Ciebie w szkole z ubiorem?
      • jeriomina Re: jak do szkoły... 12.11.06, 19:21
        dawno temu kiedy chodziłam do szkoły nosiłam dżinsy, bluzki i koszule, potem
        już coraz bliżej ciała wszystko. malowałam się mocno. nic się nie działo.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka