papryczka_ag
30.11.06, 09:30
Wczoraj przeżyłam kolejne zawieszenie umysłowe - chodziłam po sklepach i
szukałam butów. Dostałam co prawda po długich bojach takie jak chciałam, ale
przy okazji nasunęła mi się jedna rzecz. Powiedzenie o kwiatku do kożucha
zawsze oznaczało brak stylu i kicz. Widzę jednak, że nie ima sie to zimowych
butów!
Nie zliczę ile wczoraj widziałam kozaków, zamszowych, skórzanych, ze
sztucznych materiałów o SZALONEJ ilości aplikacji i to najczęście właśnie
kwiatków! Widziałam trzy naprawdę ładne modele butów i wszystkie zeszpecone
takimi właśnie aplikacjami.
Kwiatki niech sobie i będą na dziecięcych kozaczkach, ale dlaczego teraz te
cholerne aplikacje są absolutnie WSZĘDZIE?
To samo np. ze swetrami. Widzisz śliczny, patrzysz na przód a tam BÓGWIECO z
cekinów/flauszu/kolorowej wełenki/koralików/etc.
Co jest?