Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ku przestrodze buble...

    04.01.07, 00:44
    Nacielam sie ostatnio na szlik w Orsay (zolty z malymi pomponami) tak cholera
    oblazi, zostawia na wsyztskim klebki akrylu, perfidnie lysiejacy...
    niby taniocha 39 zl ale szczerze odradzam... rekawiczki fioletowe przetykane
    aksamitna tasienka mniej wiecej w tej samej cenie takze do bani...
    wlasciwie obie rzeczy nadaja sie do kosza, bo uzytkowanie ich grozi wylewem...
    Proponuje liste bubli ;)
    Obserwuj wątek
      • vaguehue Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 03:10
        Ponownie do nagrody producenta bubli nominowany zostaje Orsay.
        Rękawiczki a'la czarna firanka po kilkunastu minutach od zalożenia nie nadają
        się do użytkowania, pomijając nawet ich pierwotny fatalny krój.
        Dziury, utrata elastyczności, sterczące futerko gumek, enjoy.
        • miska_malcova Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 06:01
          ja się przeraziłam kiepskim odszyciem marynarek w H&M, Zarze i Cubusie :-/
      • bohema77 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 06:42
        Kimonowy sweter z Reserved po praniu (zgodnie z przepisem) zbiegł się tak, że
        teraz nosi go znajoma pięciolatka :)
        • agulag26 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 08:01
          sweter z top secret zachował się tak samo... szkoda bo miał fajny krój :( -
          ale jakość do bani :(
          a jeszcze onośnie top secret mąż sobie kurtkę kupił, po 2 dniach się zamek
          zepsuł więc reklamował, ponosił miesiąć i znów się zepsuł...
          pewnie nieprędko tam znów zajrzę ...
      • elwee Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 09:21
        Moja siostra mieszkająca na stałe w Londynie przyjechała do mnie na świąteczny
        urlop i z ciekawości poszła do H&M... Powiedziała, że przeżyła szok, bo u niej
        takich - dosłownie - szmat nie ma...
        • nitulina Re: W Londyńskim H&M jest dokładnie to samo 04.01.07, 12:00
          Co w Warszawskim,Berlińskim czy w NYC
          • xixx Re: W Londyńskim H&M jest dokładnie to samo 05.01.07, 00:49
            Dokladnie tak, niedawno bylam i w warszaqwsakim HM bylo dokladnie to samo co w
            londynskim. Potwierdzam.
            • cioccolato_bianco Re: W Londyńskim H&M jest dokładnie to samo 05.01.07, 11:29
              no wlasnie.
              • elwee Re: W Londyńskim H&M jest dokładnie to samo 05.01.07, 14:23
                Oj, mojej siostrze mogę jednak zaufać, ale osobiście to sprawdziłam w zeszłym
                roku. Co prawda na kilku tylko ciuchach, ale... Poza tym kolekcje sa inne i
                bardziej dostepna rozmiarówka - tu im zazdroszczę. Nie płaczę z powodu tej
                firmy, w mysl zasady "jak nie ta, to inna".
                Mam problem z rozmiarami, dlatego wolałabym, by np spodnie były dostępne w
                różnych długościach w przynajmniej większości sklepów, nie w wybranych...
                Co do bubli - Orsay i czasem Tiffi!
                • lady.k Re: W Londyńskim H&M jest dokładnie to samo 06.01.07, 12:36
                  też to osobiście sprawdziłam w Londynie:) może tam po prostu sklep jest większy
                  niż w PL. Kolekcja jest dokładnie taka sama wszędzie a rozmiar to wiesz...Polki
                  szczuplejsze niż panie w UK więc też miałam wrażenie ze mojego rozmiaru jest
                  tam więcej;)
      • abigail83 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 10:37
        Mam szalik o podobnych wlasciwosciach z Carry... Musze go chyba nosic na
        wierzchu plaszcza.
        Pizamy w Reserved - bawelniane bluzki ze spodniami, nie doczytalam sie przed
        zakupem, ze bede to musiala prac recznie (!!!), jeszcze nie zwariowalam, zeby
        bawelniane pizamy prac recznie, wypralam w pralce, najdelikatniejszy program, i
        skurczyla sie dwukrotnie.
        Sweter z Promodu - po 1 wlozeniu pekl w trzech miejscach (nie obcisly,
        typ "duzego golfu", po prostu byl niedbale zszyty)
        Co do Orsaya, nie mam zlych doswiadczen, mam m.in. dwie bluzki koszulowe, ktore
        sa wieczne po prostu. Spodnie tez maja OK. Lut szczescia najwyrazniej.
        • aliennis Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 10:49
          Zgadzam się ,że jakość spodni w Orsay'u jest dobra.
          • gullo.gullo Re: Ku przestrodze buble... 10.01.07, 21:51
            tez sie zgadzam, do tego to jeden z niewielu sklepow gdzie maja rozmiar 32
            (chociaz niestety nie zawsze) i w ogole moge kupic spodnie
      • abigail83 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 10:39
        Aha, jeszcze Top Secret. Odpadaja guziki! Jeden po drugim. Noszenie ciucha z TS
        nalezy zaczac od samodzielnego przyszycia wszystkiego.
        • agulag26 guziki w TS 04.01.07, 10:54
          cos w tym jest bo ostatnio odpadł mi guzik od spodni w jeszcze w
          przymieżalni :))
      • emila40 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 11:18
        Wg mnie Orsay w dziedzinie bubli zdecydowanie króluje, chociaż kupuję tam sporo
        rzeczy i generalnie albo się dobrze trafi albo fatalnie. Kupiłam tam np.
        sweterek turkusowy w szpic z taką delikatną koronką- po jednym praniu ręcznym
        zrobiła się z niego zwykła zmechacona szmata, nadająca się tylko do sprzątania
        domy, ale np. żakiety trzymają się b. dobrze.Co do jakości wszelkiego rodzaju
        szlików rękawiczek i itp. to jest ona fatalna.
      • miki216 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 11:34
        W dziedzinie bubli obuwniczych przoduje u mnie Venezia - wyrzucilam kilka par
        butow po krotkim noszeniu , a noszone ,,dluzszy" czas buty - najwyzej 2 lata
        wymagaly powaznych reperacji u szewca. Nauczylam sie nie wchodzic do tego
        sklepu. Na kilka par butow tylko jedna para kozakow trzyma sie dobrze.
        Obawiam sie, ze tylko nazewnictwo tej firmy jest wloskie, bo jakosc jest
        chińska. Serdecznie odradzam zakupy w tych sklepach.
        • stara.krupczatka Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 11:45
          niestety- co do Venezii muszę się zgodzić:(
          linia basic w Zarze- nie do noszenia, jednorazówki po pierwszym praniu nadające
          się na śmietnik- dodam, że porę w najdelikatniejsym programie niezłej pralki:(

          polskie H&M- to samo wrażenie- szmaty, szmaty i szmatki- nie kupuję, nawet nie
          mierzę...

          dla pocieszenia dodam, że i np Calvin Klein potrafi wyprodukować szmaciory i
          buble jakich mało:)))
        • beesok Re: Ku przestrodze buble... 06.01.07, 15:03
          Nie wiem, czy zgodzicie sie ze mna ale jakosc butow w Venezii kiedys (5 lata temu :) byla o wiele
          lepsza.... pamietam jak w Krakowie mieli tylko jeden sklep w Geancie i wtedy ceny tych butow byly
          bardzo drogie w porownaniu do innych sklepow ale jakosc tez byla o wiele lepsza ... Teraz mam wrazenie
          do to tanie wloskie wyrobnictwo ale z wyrobiona "marka"
          Mialam bardzo duzo butow z tego sklepu (kupowalam wtedy glownie na przecenach) i wszystkie byly
          dobrej jakosci i bardzo trwale :)
      • jazza.nova Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 11:36
        Na swieta przywiozlam bratowej piekny kostiumik kupiony w H&M w Londynie, kiedy
        go mierzylam, zaskoczyla mnie jakosc wykonania (na plus), mialam wogole
        wrazenie, ze H&M zainwestowal w dobrych PR-owcow, bo i wyglad sklepu i jakosc
        ubran byla znacznie lepsza. Natomiast w do H&M-u w gdynskim Klifie nawet nie
        weszlam, co z daleka mnie przerazila ta ilosc szmatek. Kupilam sobie natomiast
        bardzo ladna kurteczke w Cubusie i wlasnie zaskoczyle mnie in plus jakosc
        wykonania, fajny material i ciekawy kroj. Na razie, odpukac, nic mi nie
        odpadlo.
        Uraz mam natomiast do TOP SHOPU, czego bym w nim nie kupila, to zawsze cos sie
        dzialo, a w nieudacznictwie przoduje meska kolekcja. Zapsute zamki, rozklejajce
        sie buty, rozciagajace sweterki.
        Bardzo mnie rozczarowal URBAN OUTFITTERS, moj piekny sweterk farbuje tak
        niemilosiernie, ze zawsze mam czerwone pachy i ramiona! Lubie go i dlatego go
        trzymam, natomiast zmycie taj farby to nie lada wyzwanie.
        Co do ZARY i MANGO - tez mowie o londynskich sklepach, nie moge sie do niczego
        przyczepic, choc raz na jakis czas zdarzy sie bubel. Moje dzinsy, kurtki,
        spodnie z materialu nosza sie i piora swietnie. Nieudany byl brazowy plaszczyk,
        ktory po dwoch sezonach noszenia nadawal sie wylacznie na smietnik, bo tak sie
        mechacil. Nie sa to jednak sklepy, w ktorych sie najczesciej ubieram.
      • pinkpanther Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 11:44
        Kozaki z Hego'z za 500 zł. Przetrwały 2 miesiące, własnie sa po raz drugi w
        reklamacji (po poprzedniej naprawie ponosiłam je ok. godzinę, może mi wreszcie
        oddadzą kasę?)
      • alka233 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 12:22
        Co do Orsaya to się zgadzam - chyba król bubli, swetereki po praniu ręcznym
        wyglądają jak ścierka do podłogi, chociaż mam i spodnie i są ok (jak na razie).
        Niestety buble zdarzyły mi się też z Zary i to nie z kolekcji basic, Promodu,
        Monnari.
        Właściwie tylko do paru szmatek z Mexxa nie mam zastrzeżeń ale nie mogę sobie
        na nie zbyt często pozwolić.
      • czarna_plomba Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 12:23
        orsay jest kiepski, zawsze był.. ja tam przestałam kupować jak miałam 19 lat..
      • dominika8 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 12:47
        Orsay-biała spódnica-po praniu w 40 st nadawała się na szmatę
        Reserved-płaszcz puchowy-po kilku dniach rozerwała się kieszeń
        Zara-basic-golfik czekoladowy-na szwie poszedł
      • inecita Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 12:55
        O mojej przeprawie z Orsay pisałam jakis rok, może póltora roku temu od czasu
        jak się nacięłam nawet tam nie wchodzę z obawy ze cos moze mnie skusić min.
        ceną.
        Niestety najgorsze jest nacięcie się na drogą rzecz - mój chłopak jakis czas
        temu kupil spodnie Tommy Hilfiger, zapłacił około 600 zł a po kilku tygodniach
        wyglądały jak podarta szmata, poprzecierały się i popękały.
        • cudak_bozy Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 17:30
          i jaki z tego wniosek?
          Powinien od teraz kupowac spodnie za 1200, to pochodzi 2x dluzej.
          SNOBOW na tym swiecie nigdy nie zabraknie i beda kupowac ladnie skrojone i
          uszyte sdzmaty do podlogi za 500 i wiecej zł ;]
          • vaguehue Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 20:31
            na tym polega urok bycia "iki" i tylko nasze forum nas demaskuje ;)
      • malgoniak Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 13:07
        najwięcej kupuje w Zara, Kappahl, Simple, Mango,Solar, Monnari czasem w Cubus i
        na jakość tych rzeczy nie mogę narzekać, nie lubię natomiast vero moda,h&m, moze
        i niektóe wzory fajne, ale jakoś tragiczna, do orsaya, tally w. nie wchodzę, bo
        juz same witryny mnie odstraszają
        • littlefrog Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 13:18
          Złota torba z orsaya - po kilkunastu użyciach wytarła się i zrobiła się taka
          biaława :/ Poza tym ma jakies dziwne zacieki z kleju chyba, które przez to
          wytarcie wylazły, bo pozostały mocno złote w przeciwienstwie do reszty torby..
          Do pozostałych rzeczy z orsay o dziwo nie mam zastrzeżeń.
          Bokserki z Reserved, mimo fajnego fasonu (b. niskie, idealne do biodrówek)
          szybko się spierają i mechacą.
          Koronkowe biustonosze z hm - rozciągają sie przynajmniej o rozmiar w obwodzie,
          a szkoda bo fasony mają fajne.
          Torba hm, urwała mi się rączka po pól roku uzywania, ale od ręki zwrócili mi
          kasę więc po problemie :)

          No i w zasadzie tyle, generlanie rzadko zdarzają mi się takie wpadki, bo na
          pierwszy rzut oka mozna przeważnie zobaczyć co z danej rzeczy zostanie, i jak
          wygląda nie za ciekawie to po prostu nie kupuję. Pewnie dlatego nie ma w mojej
          szafie ubrań z hm, zary itp. - pozwala mi to uniknąc rozczarowań ;)
      • chwojka Polska Zara, ubrania dla dzieci i nie tylko 04.01.07, 13:12
        Kupowałam dawno temu ubranka dziecięce i nie tylko w Zarze paryskiej. Wszystkie
        świetnie się nosiły. Ucieszyłam się gdy Zara "weszła" do Polski, nakupowałam
        i ..dramat. Po pierwszym praniu ubranka się porozciągały, szwy są krzywo
        zszyte, suwak kurtki ( wcale nie najtańszej ) zepsuł się po dwóch miesiącach
        użytkowania. Moja sukienka jedwabna ( podobno ) "rozlazła" się na szwach ( nie
        była za mała ). Teraz omijam ten sklep szerokim łukiem.
      • mantha Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 13:14
        Nie wiem czemu nie wymieniona zostala Terranova (pewnie nikt tam nic nie kupuje
        juz nauczony doswiadczeniem poza mna - ostatnia naiwna), juz nawet nie
        wspominam o ciuchach, ktore sie pojawiaja na wyprzedazach typu koszulki, bluzki
        topy za 15 zl, ale nie udalo mi sie kupic tam porzadnej rzeczy, nabralam sie
        kilka razy i podziekowalam raz na zawsze, ostatnio byly to lniane spodnie,
        kompletnie zdefasonowane po praniu :-(
        • abigail83 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 13:27
          Terranova jest poza konkurencją. Nie powinno się wpuszczać sklepów tej sieci do
          galerii handlowych. A kiedyś bylo inaczej - kiedyś, z 7,8 lat temu, Terranova
          to było cos fajnego... Mój facet ma z tego okresu parę fajnych ciuchów, nosi je
          do dziś, z jednym swetrem się właściwie nie rozstaje, a ten jest
          niezniszczalny...

          Ja kiedyś kupiłam sobie torbę w Galerii Centrum. Taką sportową, jasną. Torba
          się ubrudziła, zaczęłam ją czyścić mokrą gąbką... okazało się, że torba ma dno
          ze zwykłej tektury. I ta tektura pod wpływem wilgoci... Nie, to zbyt
          traumatyczne wspomnienie.
          • aliennis Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 13:36
            Byłam ostatnio w Terranowej -duzo ubrań przecenionych ale co z tego ,skoro co
            druga błuzka ,sweterek był popruty na szwach... Posmiałyśmy się z koleżanką i
            wyszłyśmy ...oczywiście nic nie kupując.
            • gullo.gullo Re: Ku przestrodze buble... 10.01.07, 21:59
              a ja tam zawsze wchodze, i mam tyle rzeczy z których jestem zadowolona i do
              teraz rozczarowalo mnie tylko 1 sweterek i to nie z promocji. Ale mam pelno
              oryginalnych ciuchow z tego sklepu, czasami udalo mi sie znalezc pojedyncze
              rzeczy na caly sklep. Nie wiem jak w innych miastach, kiedys katowicka Terranova
              miala pełno tanich, 'dziwnych' ubrań, potem zaczelo byc normalnie jak w kazdym
              sklepie ale co jakis czas te udziwnione powracaja i zawsze mozna cos extra
              znalezc. Ja mam chyba z 1/3 szafy zakupiona w terranovie i tylko 1 rzecz mnie
              rozczarowala, ale i tak czasem da sie załozyc
          • aliennis Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 13:37
            *bluzka* miało być.
      • alka233 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 13:34
        Po namyśle mogę jeszcze dodać moje ostatnie Levisy za ponad 300 zł , które po
        paru włożeniach strasznie się rozciągnęły. Okropne badziewie w niczym nie
        przypomina moich starych Levisów z czasów studenckich.
        • foamclene Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 14:27
          zamiast sie cieszyc ze schudla ;) wymysla ;)
          • alka233 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 15:40
            Niestety, Foamclene nie schudłam chociaż by się przydało troszkę.....
            A te spodnie to naprawdę badziew jakich mało
      • cledomro Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 14:51
        rękawiczki kupione w diversie, nie lubię tego sklepu, ale nigdzie indziej nie
        było ocieplanych, a ja zmarzluch jestem. po pół godzinie noszenia (ciężko nazwać
        spacer po wrocławiu wybitnie ekstremalnym przeżyciem) pojawiła się masa dziur na
        szwach, pozszywałam po powrocie do domu i - choć kiepska ze mnie krawcowa - są
        teraz znacznie porządniej wykonane, niż przy zakupie. ale nie koniec na pękaniu
        na szwach, drugiego dnia odpruło się ocieplenie z polaru...
      • sanvitalia Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 15:06
        reserved
        - torebka: wszystkie ozdobne elementy odpadły, zepsuł się zamek, materiał (taki
        niby zamsz) się wytarł i rozwalił pasek,
        - spodnie: po 0,5 roku noszenia (oczywiście nie codziennie:P) totalnie powycierane,
        -sweter: też po 0,5 roku nie do noszenia
        :"(

        zraziłam się do tego sklepu, boję się tam cokolwiek kupić:( a szkoda,że takie
        buble tam są, bo teraz mam na oku jedna torebke///
      • vaguehue Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 15:13
        Letnie męskie lniane spodnie w croppie - luby przetarł je w przeciągu miesiąca.
        • bajeczka3 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 17:04
          Choc lubie Zare, niestety ostatnio trafilam na niewypal-granatowe rurki, ktore
          zafarbowaly mi plaszcz (na szczescie sie odpral) i torbe (z nia gorzej), buty-
          non stop zmienam fleki, ale w sumie sie nie czepiam, bo zniszczylabym kazde
          buty..torby z Zara - zawsze urywa mi sie zapinajacy zatrzask. Z orseyem nie
          jest u mnie tak zle-sweterki (takie w serek, dosc cienkie), piore w pralce i
          nawet sie niespecjalnie zmechacily (ale mam może wyjątkowe szczęscie. Torby z
          reserved - zawsze urywa sie dla odmiany taki troczek do ciagniecia suwaka
          nie mam uwag do H&M, poki co trafiam dobrze
          • bajeczka3 Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 17:08
            aha-zapomnialam jednak o H&M - jedna uwaga-ponczochy samonosne-raz zalozylam i
            musialam latem szybko poszukac bramy w ktorej to badziewie moglam zdjac-plataly
            mi sie malowniczo wokol kostek-nabawilam sie sporego wstrzasu i boje sie teraz
            samonosnych nosic;)
      • his_girl Buty BATA 04.01.07, 17:11
        Przestrzegam przed zakupem butów z Baty, nacięłam się 2 razy:
        1) klapki na malutkim obcasiku - obcas zaczął odpadać po pierwszym noszeniu, w
        sklepie powiedziano mi, że taka jest uroda tych butów i nie przyjęto reklamacji
        2) mąż kupił półbuty w kolorze granatowym, po miesiącu granat na butach się
        przetarł (buty były noszone tylko w weekendy!), reklamację odrzucono.

        Odradzam zdecydowanie - za taką jakość cena co najmniej 2 razy za wysoka!
        I nie przyjmują zwrotów, a reklamacje są praktycznie zawsze odrzucane.
        • vesna-matisse Re: Buty BATA 04.01.07, 23:10
          Hm... "taka uroda butów"? Że obcas odpada?!
          Dobrze, że to nie na mnie trafiło, bo bym nie darowała...
      • lady.k Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 21:47
        złota torebka z H&M-wytarła się po miesiącu na kolor szary:(
      • hratli Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 22:02
        :) dzisiaj mialam super zdarzenie :)

        kupilam niedawno bluzke firmy vila. niby ladna itp. dzisiaj bedac w toalecie
        chcialam ja troche podciagnac ku dolowi i zrobila mi sie dziura. i to nie po
        szwie - tylko centralnie na plecach. no coz material nie byl mocny, ale bez
        przesady. paznokcie rowniez mam krotkie :D
        • inecita ja tak miałam z Vero Moda 05.01.07, 09:22
          Kupiłam dzinsy za prawie 400 zł takie z haftem podobno ręcznym, prałam z 5
          razy, siedzę sobie spokojnie przed telewizorem, nawet się nie ruszam a tu nagle
          trrach i mam dziurę na 20 cm!!! Dodam, ze psodnie nie były obcisle i że dziura
          nie jest na szwie tylko na srodku uda, do reklamacji nawet nie zaniosłam, bo
          wygląda jakbym je nożem rozcięła, chyba w tym miejscu musiała byc jakas skaza
          materiału.
      • andrzej24t Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 22:06
        Oryginalne Levisy 501 w sklepie w Polsce to badziew. Nie wiem dlaczego tak
        znana firma pozwala na tak niską jakość w autoryzowanych sklepach. Porównując
        jakość jeansów kupionych w Polsce i tych kupionych w USA, można sie załamać.
        Przypomnę, ze w Polsce takie spodnie kosztują kilkakrotnie więcej!!! Tak bardzo
        bym chciał, aby w naszym kraju można było wreszcie kupić sobie spodnie
        oryginalne w najwyższej jakości. Paradoksalnie, za komuny levisy z Pewexu to
        były levisy;)
        • stara.krupczatka Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 22:23
          może dlatego,że levi's szyje w Polsce:)tu ma fabrykę zdaje się.
          • cudak_bozy Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 22:25
            ubran firmowych nie szyje sie w fabrykach, tylko na zamowienie w zwyklych szwalniach
            • andrzej24t Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 22:43
              Levis od dawna nie szyje w Polsce. Mysle, ze to po prostu brak kontroli jakosci
              i mniej wymagajacy rynek.
              • kaldko Levis 05.01.07, 21:24
                oczywiście że Levis szyje w Polsce. W Płocku jest fabryka.
                • andrzej24t Re: Levis 06.01.07, 21:49
                  Moje ostatnie jeansy zakupione w firmowym sklepie Levis wyprodukowano na
                  Węgrzech. Posiadam jeszcze inne, z USA, jakość nieporównywalna, cena także
            • clementine_kruczynski Re: Ku przestrodze buble... 04.01.07, 22:53
              Moim wielkim rozczarowaniem jest MANGO sprzedawane w PL. Bawełniane bluzki,
              które tracą kształt po praniu w pralce, łuszczące się nadruki, torebka i portfel
              z imitacji skóry, które rozpadały się jakby były z ceraty. Bardzo żałuję, bo
              odpowiada mi ich design, ale jakość kompletnie nie przystaje do cen. Aha, i w
              Mango kupiłam ulubione pantofle, skórzane, z których strasznie łatwo odrapywała
              się farba. Wyrzucałam je z wielkim żalem :-(

              BATA - torba z rozpadającym się zamkiem.

              ORSAY - puchowy płaszczyk, z którego wyłaziło pierze. Po każdym noszeniu
              musiałam się długo otrzepywać, aż w końcu się go pozbyłam i do Orsay więcej nie
              wchodzę.

        • demi18 Re: Ku przestrodze buble... 07.01.07, 16:59
          Przepraszam bardzo, levisy i w Polsce i w USA wyglądają tak samo ponieważ są
          wykonywane...w Chinach. Ta "wielka" marka korzysta z usług chińskich fabryk,
          podobnie zresztą jak i inne wielkie koncerny. A w czasach Pewexu jeansy były
          lepsze, gdyż tych chińskich fabryk współpracujących z zachodnimi markami WÓWCZAS
          NIE BYŁO! Polecam dokument ""CHINY W KOLORZE BLUE"- świetny.
        • limonka_3 Re: Ku przestrodze buble... 09.01.07, 12:53
          Parę lat temu byłam w Chicago. W centrum miasta w firmowym sklepie Levisa
          kupiłam najlepsze dżinsy mojego dotychczasowego życia. Drogie, fakt. Na
          obrzeżach miasta można było dostać dużo tańsze oryginalne Levisy ale juz nie
          tak dobre. Po przyjeździe do Polski, w sklepie w Katowicach doznałam
          wstrząsu ;) Ceny horrendalne a jakość, materiały, kroje :( ... poza wszelkim
          wyobrażeniem moim wtedy ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka