Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    moda rodem z KDT

    13.02.07, 09:27
    dziewczyny, mam mętlik w głowie. ostatnio przypadkiem byłam w KDT, który
    zawsze omijam szerokim łukiem i porozglądałam sie troche po samych
    sprzedawczyniach niz po towarach. te wszystkie kobitki są na maksa
    odpicowane, a tak mysle, ze chyba za pensje jaką tam dostaja to raczej na
    wiele ciuchów sobie nie moga pozwolić. ja raczej zakładam ubrania eleganckie
    niz sportowe lub super modne (nie ta figura i kategoria) ale widzac ceny
    ciuchów które tam są to wcale nie taka taniocha jak zerknąc na wykończenie
    czy krój. Wytłumaczcie mi ten fenomen, może faktycznie mozna sie ubrac super
    modnie w KDT i ja sie zwyczajnie nie znam...? może ja za swoje ciuchy
    przepłacam i powinnam się na KDT przestawi? Ale cos mi sie wydaje, że z lekka
    zalatuje tandetą, chociaż tam takie tłumy, że az gorąco się robi...
    Obserwuj wątek
      • lunalovelight Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 09:38
        hm, co prawda w kdt bylam tylko dwa razy i za kazdym razem bardzo szybko
        opuszczalam 'lokal', ale nie powiedzialabym, zeby te panie byly odpicowane. albo
        inaczej: sa odpicowane jak na impreze w kiepskiej remizie ;).
        • aliennis Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 09:58
          Mam takie same odczucia jak Lunalovelight ,z tym,że ja to samo widziałam w CHT w
          Krakowie.
          Byłam kilka dni temu (chciałam zobaczyć ,czy sa jakieś ciekawe buty) i po 10 min
          się ewakuowałam -tandet,cekiny,bazarkwy przepych.A wiekszośc sprzedawczyń
          wyglada jak typowe tipsiarki,niestety..
        • cioccolato_bianco Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 10:45
          ja tak jak luna ;))
      • amelia42 Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 10:03
        Nienawidzę tego kiczu bazarowego! A najbardziej mnie śmieszą ceny tych szmat-
        nie wiem kto może to kupować za takie horrendalne sumy. A panie sprzedające te
        łachy komponują się z nimi idealnie.
        • stworzenje Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 10:15
          kicz a panienki takie tipsiary i solarki typowe z brzuchami na wierzchu i butami
          w szpic, bylam w KDT ze dwa razy,ale uciekam jak najszybciej-nie znosze tloku,a
          tam jest.
      • foamclene Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 10:54
        jak dla mnie to wszedzie mozna cos wyszperac...
        i w malenkim butiku naprowincji i w halach jak i na miejskim targowisku...
        w sh...
        a i u chincow koszulki czasem kupuje ;)
      • ludzka_budowla KDT ;) 13.02.07, 10:58
        mój 'ulubiony' sklep ;)
        byłam (tak jak luna, tylko że ja nie warszawianka) ze 2 razy i modliłam się
        tylko, żeby z tamtąd wyjść (chociaż za jednym z tych razów kupiłam sobie
        całkiem fajne buty sportowe ;)

        tłum mnie przeraża, ekspedientki też ;)
        • lunalovelight Re: KDT ;) 13.02.07, 11:08
          zapomnialas o specyficznym, ehem, zapaszku...
          • ludzka_budowla Re: KDT ;) 13.02.07, 11:10
            no taka ilość ludzi.... nieuniknione ;)
      • ciak1 Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 14:15
        Nigdy tam nie byłam, ale kiedyś widziałam ich billboardy reklamowe i to co na
        nich widniało, mnie powaliło:)
      • mantha Re: JA !!! 13.02.07, 14:45
        Otoz zglaszam sie !! wlasnie dzisiaj wybieram sie do KDT - moja znajoma
        zakupila tam w niezwykle jak dla mnie korzystnej cenie przepiekne, proste,
        granatowe dzinsy, jakich szukam od dluzszego czasu. moze w istocie dzinsy takie
        sa tandetne, ale co mam poradzic jak mi sie po prostu podobaja i jestem zdania,
        ze beda do wielu nie wiem teraz co mam zrobic :-( isc czy nie isc - oto jest
        pytanie...
        • asidoo Re: JA !!! 13.02.07, 21:01
          W KDT kupiłam torebkę i kolczyki. Tandetne nie są. Po prostu zwykłe, na co dzień.
      • hazetta Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 21:02
        ujmę to tak: kupić coś tam można, tylko się nachodzić trzeba.
        ja stamtąd mam fenomenalne sztruksy [ahh, ten kolor - głeboka czerwień, tzw
        burdelowa] i glany.
        oblecieć to cudo można w 40 min góra, więc zwiedzam blaszaka raz na kwartał,
        czasem coś stamtąd wynoszę. ale ostatni rok to coś kiepsko... tylko mi się
        żakiety satynowe podobały [jakości nie rozważałam ani ceny, bo i tak nie kupowałam]
        pozdrawaim
        Haz
      • magdaksp Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 21:04
        to po prostu pokazuje ile naprawdę powinny kosztować te ciuchy-grosze!
      • sabriel Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 21:14
        Akurat jak patrze na te panie to nachodzi mnie myśl, że to jeden i ten sam
        styl-dresiaro-tipsiary.Z elegancją to nie ma nic wspólnego.W ogóle ich wygląd i
        podejście co niektórych raczej zniechęca do kupowania.
      • j-adore Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 21:41
        Oświećcie niezorientowaną - KDT to ta hala w pobliżu Pałacu Kultury? Jeśli tak
        to ciuchy rzeczywiście średnie, miejsce z resztą też, ale kilka lat temu udało
        mi się dorwać tam śliczną torebkę (jakość, niestety, już nie taka rewelacyjna).
        • nessie-jp Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 21:57
          Tak, to te pasiaste blaszaki.

          Ja bardzo nie lubię tego miejsca ze względu na mentalność sprzedawców. Toż to
          złośliwe, agresywne przekupy, co prędzej na klienta wrzasną, niż mu doradzą!
          Jeżeli chodzi o ich elegancję, to w ogóle szkoda słów...

          Asortyment tam jest taki stadionowo-bazarowy, tzn. bardzo dużo tandety,
          gdzieniegdzie buty, ubrania czy bielizna lepszych marek. Ceny przeważnie takie
          same, jak w butikach.

          W hali z Marcpolem jest stoisko z torebkami - takie kilkurazówki za grosze.
          Kilka razy kupowałam tam coś, co było mi potrzebne akurat do konkretnego stroju.
          Sztuczna skóra, ale jakość nie najgorsza, a cena śmieszna - 25 zł. To właściwie
          jedyny mój 'łup' wyniesiony kiedykolwiek z KDT.
          • j-adore Re: moda rodem z KDT 13.02.07, 22:00
            nessie-jp napisała:

            > Ja bardzo nie lubię tego miejsca ze względu na mentalność sprzedawców. Toż to
            > złośliwe, agresywne przekupy, co prędzej na klienta wrzasną, niż mu doradzą!
            > Jeżeli chodzi o ich elegancję, to w ogóle szkoda słów...

            Kiedyś przymierzałam tam kurtkę. Na drugi dzień przyszłam żeby przymierzyć ją
            jeszcze raz. Pan sprzedawca z pretensją powiedział, że "przecież już ją
            mierzyłam". Spojrzałma na niego jak na wariata i powiedziałam z przekąsem żeby
            się nie fatygował skoro to taki ogromny problem. Cóz, w sumie kurtka była do
            kitu i nie wiem po co sobie zawracałam głowę, więc pan stracił, a mnie ominął
            nieudany zakup.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka