Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      bład sprzedawcy H&M

    01.04.07, 19:42
    Witam!Cos takiego przydarzylo mi się pierwszy raz w historii moich zakupow w
    H&M!!!:)))Wraz z mezem robilismy tam dzis zakupy....no i z jednej bluzki
    sprzedawczyni nie zdjela klipsa!!!!Niestety zauwazylam to dopiero kiedy
    rozpakowalam torby w domu, po prostu nawet mi do glowy nie przyszlo zeby
    przegladac je wczesniej, zreszta nigdy tego nie robie. Sęk w tym, iz mieszkam
    w malej miejscowosci, gdzie H%M nie ma....więc niestety na zdjecie klipsa
    musze udać się pociągiem do najbliższej Łodzi.Mam paragon ze sklepu, paragon
    za zaplate karta....ale w zwiazku z tym ze jest to ewidentny bład sprzedawcy-
    czy moge liczyc na refundacje biletu kolejowego???Nie ukrywam ze jest to dla
    mnie utrudnienie, udac sie ponownie do Lodzi, zwlaszcza ze jest to wina
    sprzedawcy!Co sadzicie???Czy mam wczesniej zadzwonic do sklepu i porozmawiac
    z menadzerem???Bardzo prosze o sugestie
    karolina
      • amitka Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 19:45
        Rzeczywiscie klopotliwa sytuacja.Ja bym wpierw zadzwonila do menadzera.
        • kochanica-francuza a nie da się odkręcić klipsa w innym sklepie? 01.04.07, 19:47
          te odkręcacze i klipsy się róznią?
        • kc_mc Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 19:47
          Dokladnie radze Ci to co moja poprzedniczka, najpierw zadzwon i wyjasnij sytuacje.
      • azazela Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 19:47
        ktos z forum tam pracuje, poczekaj chwile na odpowiedz.
        tel do sklepu wydaje sie najsensowniejszy
      • koala1212 Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 19:47
        Ja sugerowalabym Ci zadzwonic do sklepu i porozmawiac, najlepiej juz podczas
        rozmmowy telefonicznej domagac sie zapewnienia, ze Ci zwroca za bilet plus moze
        jakis rabat, no i dowiedz sie z kim rozmawiasz.
        Nie da sie tego klipsa jakos domowymi sposobami rozwalic?
        Moze Twoj maz moglby potraktowac go jakim narzedziem (bez skojarzen prosze:)
        • cioccolato_bianco Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 19:49
          narzedziem nie radze probowac, ja kiedys tez mialam taki problem i tez w hm.
          trzeba udac sie do sklepu i tam negocjowac.
      • dziewice Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 19:48
        wyslij kurierem na ich koszt i niech odesla na swoj :)
        • love_mode Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 20:04
          ja tak (jak Dziewice) bym zrobila, a wczesniej uprzedzila telefonicznie
          • asidoo Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 20:45
            A ja bym go młotkiem roztłukła. Raz mi się juz udało. Fajna była zabawa.
            • asidoo Re: bład sprzedawcy H&M 02.04.07, 06:51
              Rzeczywiście przy białej bluzce młotek to zła rada. Ja przy dźinsach miałam ten
              klips.
      • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 19:56
        ja pracowalam w hm ale szczerze mowiac nigdy sie ztaka sytuacja nie
        spotkalam.moze idz do jakiegos sklepu w swojej miejscowości gdzie maja takie
        maszynki do rozmagnesowywania pokaz paragon i popros ozdjecie tego klipsa.
        • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 19:57
          inna sprawa ze nie piszczal ten klips,bo powinien
          • kochanica-francuza Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 20:01
            magdaksp napisała:

            > inna sprawa ze nie piszczal ten klips,bo powinien
            felerny?
            • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 20:59
              mozliwe ze rozmagnesowany
      • agnes10131 Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 21:13
        a to nie jest tak, ze kazdy sklep ma indywidualna maszyne klipsowa....a za
        mlotek nie bede sie brac...to biala bluzka:))dzieki za odpowiedzi, jutro
        zadzwonie do sklepu, pozdrawiam:)
        • sztuka_konwersacji Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 21:15
          Oczywiscie, ze nie rozwalaj mlotkiem, bo zniszczysz sobie bluzke. Skontaktuj
          sie ze sklepem i niech ini sie martwia, skoro zawinili.
        • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 21:15
          niee wiem jak to jest szczerze mowiac.wydaje mi sie ze to jest tak ze te
          urzadzenia sa wszytyskie bardzo podobne,wiec sprobowalabym.
          • makaroniara2 Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 21:53
            Ja bym go jednak czymś potraktowała. Mój facet zrobił to kombinerkami i nie
            było śladu na swetrze. Po klipsie też nie było śladu że ktoś przy nim
            majstrował. a zajęło mu to minutę.
            • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 21:55
              tez bym sprobowala,fajna zabawa by byla:)
        • beauty_garden Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 22:34
          Hmmm.. ja sie dziwie jak sie to udalo wyniesc ze sklepu? Magdaksp sugeruje, ze
          klips mogl byc rozmagnesowany, ale przeciez magnes znajduje sie wewnatrz
          klipsa - jak mozna rozmagnesowac magnes??? Wiec albo musialo piszczec albo
          bramki byly wylaczone. Innego wyjascia nie ma.
          Klips jest skonstruowany na zasadzie przyciagania sie magnesow. Nie ma wiec
          raczej opcji, ze kazday firma ma jakis "indywidualne" klipsy. Maszynek do
          sciagania klipsow sa dwa rodzaje, ale mi w sumie glupio by bylo pojsc do sklepu
          i prosic o rozmagnesowanie, by nie byc posadzonym o kradziez - niby jest
          paragon, ale jakos byloby mi glupio.
          Osobiscie potraktowalabym klips mlotkiem :-))
          • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 22:37
            z czasem te klips traca swoje właściwości piszczące.zresztą rożne sytuacje sie
            zdarzają.czasem bramka piszczy anie ma ku temu powodow a czasem nie piszczy w ogóle.
            • beauty_garden Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 22:44
              > z czasem te klips traca swoje właściwości piszczące.

              -hmmm... mialam troche do czynienia z ciuchami i pamietam, ze nawet klipsy
              dwudziestoletnie piszczaly. Choc o ile dobrze pamietam z fizyki sa jeszcze
              magnesy proszkowe, ale raczej nie traca one swoich wlasciwosci, a w wyniku
              uszkodzenia mechanicznego moga wysypac sie z klipsa :-))
              Ale sie mi dyskusja zrobila, a fizyka to calkiem nie moja bajka :-)))
              • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 22:45
                wiem ze whm czasem byly problemy z klipsami i zich niepiszczeniem
                • beauty_garden Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 22:53
                  ok, ok ja sie tam nie znam na magnesach :-)))
      • lady.k Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 22:10
        też tak kiedyś miałam-duży mlotek załatwił sprawę:)
      • dziewice Re: bład sprzedawcy H&M 01.04.07, 22:36
        a moze to jakis nowy program TV? :) wrocisz i bedziesz gwiazda :)

        to byloby to :)
        • kinky5 Re: bład sprzedawcy H&M 02.04.07, 06:37
          mialam to samo ze 2 razy...
          A propos piszczenia...w niektorych modelach tego urzadzenia znajduje sie tusz (czasem nawet 2
          kolory) i wydaje mi sie ze niekoniecznie musi to powodowac piszczenie, a jest po prostu dodatkowa
          przeszkoda dla potencjalnego zlodzieja. Tak przynajmniej jest w Kanadzie.
          radze zadzwonic!
      • pieczyste Re: bład sprzedawcy H&M 02.04.07, 07:57
        Nie radzę próbować samej, niektóre zabezpieczenia mają w środku tusz, i bedzie
        po bluzce. Ale upominać o swoje się powinnaś, to jest ewidentnie bląd sprzedawcy.
      • bgoralska1972 Re: bład sprzedawcy H&M 02.04.07, 08:28
        ja raz miałam taka sytuacje z ... białym podkoszulkiem.
        Dobrze ze mieszkam w krakowie - wróciłam na następny dzień z rana.
        Naszczeście obsługa zdjęła mi go bez problemu.
        Faktem jest teraz jak mi cos gdzies zapiszczy od razu wracam do sprzedawcy
      • agnes10131 Re: bład sprzedawcy H&M 03.04.07, 18:24
        hej...zadzwonilam....pani z wielkim niezadowoleniem w glosie...w koncu
        stwierdzila ze moze mi opuscic 20 zł z ceny bluzki...(to akurat cena
        biletów.Zadnego przepraszam....nic kompletnie...jednak do standardow
        euroepejskich w obsludze klienta troche jeszcze nam brakuje
        • sztuka_konwersacji Re: bład sprzedawcy H&M 03.04.07, 22:31
          Oj brakuje, brakuje.
          Ostatnio kasowala mnie bardzo gburowata i nadęta dziewczyna, a moja kolezanka
          kiedy poszla tam w celu kupna kilku identycznych bluzek (dla obslugi sklepu)
          uslyszala, ze to nie hurtownia i niech sobie lata po sklepach i dobiera
          brakujace sztuki.
          Milo, co? :]
          • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 03.04.07, 22:39
            o pracy w hm mam jak najgorsze zdanie ale często zdarzaly sie sytuacje ze ktos
            tam kupował hurtowa liczbę takich samych np bluzek do firmy i nigdy nie bylo z
            tym problemów.zawsze kierownik pomagał takim osobom i gdy nie bylo na sklepie
            akurat tego co potrzeba to mozna bylo zamówić w glownym magazynie.wiec sytuacja
            ktora spotkała twoja koleżankę nie jest regułą.inna sprawa ze hm to sklep w
            którym klientom wchodzi sie w tylek.
            • krakoma Re: bład sprzedawcy H&M 03.04.07, 23:10

              • sztuka_konwersacji Re: bład sprzedawcy H&M 03.04.07, 23:14
                A w czym to wchodzenie w tylek sie przejawia?
                Bo oprocz mozliwosci zwrotow w ciagu 28 dni-nie widze zadnych zabiegow mających
                na celu umilenie zycia klientowi.
                • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 03.04.07, 23:51
                  a na przykład tym ze jak klient nawyzywa sprzedawca od kut..... to i tak
                  sprzedawca musi przepraszać
                  • danuu H&M w Łodzi najgorsze w Polsce 04.04.07, 19:04
                    Zarowno pod wzgledem obslugi jak i zatowarowania.
                    pracuja tam przypadkowi ludzie, wielkie roszady personelu - moze to przez ta
                    kobitke co to paskuda-kierowniczka. Wisza jakies spady z Wrocka i Wawy. Jak
                    bylam w Wawie na Marszalkowskiej i zobaczylam te nascie fasonow plaszczy
                    zimowych to mie szczeka opadla! Podobnie bylo z pieciopoziomowym HM na
                    Swidnickiej we Wrocku.
                    Podobno w Lodzi maja otworzyc drugie H&M, jak rozbuduje sie Galeria w przyszlym
                    roku. Galeria walczy z manu, wiec moze postaraja sie o fajniejszy sklep.
                  • beauty_garden Re: bład sprzedawcy H&M 04.04.07, 19:21
                    A klient przychodzi do sklepu z zamiarem wyladowania sie na sprzedawcy czy moze
                    faktycznie ma jakies powody? Mi sie nie zdarzylo jeszcze nikogo zwyzywac, ale
                    tez wielokrotnie zalowalam, ze nie zwrocilam uwagi jakiemus opryskliwemu
                    sprzedawcy.
                    A zasada klient nasz pan jest bardzo sluszna i powinna stanowci podstawe
                    kazdego biznesu. Rozumiem, ze klienci tez sa rozni, ale to oni odpowiadaja na
                    skuces lub upadek jakiegos sklepu. I to im nalezy ustapic.
                    • pistacja5 Re: bład sprzedawcy H&M 04.04.07, 21:20
                      Tzn. ludzie są różni, zdarzają się naprawdę chamy, ale rzeczewiście masz rację,
                      trzeba stanąć ponad to,nie dać się sprowokować i robić swoje, tlko warto też
                      pamietać,że klient czy ekspiedient, wszyscy są tylko ludźmi i każdy ma swoje
                      granice wytrzymałości
                    • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 04.04.07, 21:40
                      wiesz ja bym nie pozwoliła na obrazanie i traktowanie mnie jak zero.choćbym
                      miała prace stracić.raz przeprosiłam klientkę za to ze mnie idiotką nazwala i
                      obiecałam sobie ze nigdy więcej nie będę sie przed nikim płaszczyć tylko dlatego
                      ze takie zasady ma sklep .m.in dlatego odeszłam z hm.inna sprawa ze i tak
                      miałam satysfakcje bo klientka oczekiwała wylewnych przeprosin aja powiedziałam
                      "przepraszam"i poszłam sobie.na co ona sie popłakała:)
                      • kinky5 Re: bład sprzedawcy H&M 04.04.07, 23:57
                        slyszalam kiedys o tym jak sprzedawczynie klientka uderzyla w twarz szpilkami.
                        po prostu wziela zamach i....
                        niestety uciekla ochronie bo to w Kanadzie bylaby sprawa karna.
                      • pistacja5 Re: bład sprzedawcy H&M 05.04.07, 11:01
                        nie no zgadzam się trzeba mieć swoją dumę :)
                        Naprawde trzeba trochę popracować jako ekspedient ,żeby zrozumieć co nieraz
                        trzeba znosić, dlatego nie lubię powiedzenia "klient nasz pan", czasy
                        niewolnictwa dawno się skończyły :)
                        • krakoma Re: bład sprzedawcy H&M 05.04.07, 11:36

                          • pistacja5 Re: bład sprzedawcy H&M 05.04.07, 12:51
                            hehe no tak :)
                            ale miedzy nieuprzejmością, wybrzydzaniem ,a chamstwem i wyzywaniem jest jednak
                            różnica :)
                            • beauty_garden Re: bład sprzedawcy H&M 07.04.07, 19:22
                              Wiesz... jak widze miny niektorych sprzedawcow to czuje sie jakbym wlasnie
                              dostala w twarz. To nie klient powinien byc mily i uprzejmy. On ma prawo
                              oczekiwac rzetelnej i fachowej obslugi.
                              I nadal mysle, ze haslo "klient nasz Pan" jest wazne i nie mwoie tego z pozycji
                              klienta, bo tez mialam okazje odbywac praktyki za granica w butiku Donny Karan.
                              Klientki byly bardzo wybredne, w lunch time przychodzily zeby poogladac i
                              poprzymierzac (w 20 minut chcialy wszystko skompletowac) i trzeba bylo im ostro
                              nadskakiwac, pytac czy rozmiar na nie pasuje, czy moze doniesc cos w innym
                              rozmiarze, czy kolor jest odpowiedni, czy zaproponowac inny fason? Z tym, ze
                              dla mnie to byla przyjemnosc i wyzwanie. Nigdy nie zostalam upokorzona czy
                              wyzwana, wporst przeciwnie - udawalo sie dostac premie za partykularne
                              podejscie do klienta. Zdarzaly sie osoby bardzo "humorzaste", co potrafily
                              rzucac ubrania na ziemie i czekaly, az ja to podniose, ale mozna bylo sobie
                              jakos z tym poradzic mowiac np. "chce Pani mierzyc takie brudne rzeczy?" Zeby
                              poprawic komus humor byla specjalna szafa z "samplami" prosto z wybiegu, ktore
                              mozna bylo komus zaoferowac. I jakos zawsze sie udawalo.
                              W Polsce mi sie jeszcze nie zdarzylo, zeby kogos pochwalic, a w sklepach
                              najczesniej pracuja osoby, ktore kompletnie nie potrafia doradzic. Z pewnoscia
                              jest to wina niskiej pensji, mysle, ze atmosfera takiej pracy tez nie jest
                              sympatyczna, skoro na klienta patrza jak na wroga to z pewnoscia takie panny
                              nie sa tez specjalnie mile dla swoich kolezanek.
      • balbina33 Re: bład sprzedawcy H&M 04.04.07, 19:10
        Tego klipsa można w domu samemu ściągnąć śrubokrętem
        • sabriel Re: bład sprzedawcy H&M 04.04.07, 21:54
          Klipsa można ściągnąć samemu(np. przypalić go,użyć śrubokręta),nic sie nie
          stanie.A złodzieje to uważacie, że jak ściągają.
          W tamtym roku w H&M kupiłam płaszcz.Sprzedawca ściągnął mi tylko dwa klipsy,o
          trzecim zapomniał.Jak wychodziłam bramka nie piszczała.W domu zorientowałam się,
          że nie zdjęto jednego klipsa.I tak chciałam zwrócić płaszcz więc przyjechałam do
          sklepu.Przy wchodzeniu do sklepu bramka piszczała.
          Nie lubię robić z igły widły,wiadomo,że specjalnie nikt tego klipsa nie
          zostawił,ale słowo przepraszam mogłoby paść.Nic takiego nie usłyszałam.
          Jeszcze pani stwierdziła,że NIE MOŻLIWE, że bramka nie piszczała jak
          wychodziłam.Pracowałam w sklepie i wiem że to jest jak najbardziej możliwe.
          Mało tego,czasem bramki piszczą bez powodu.
          • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 06.04.07, 23:17
            albo można wyłożyć plecak czy torbę folia aluminiowa i klipsy wtedy tez nie piszcza
            • beauty_garden Re: bład sprzedawcy H&M 07.04.07, 19:24
              :-))) Dobra rada dla zlodzieja? :-)))
              • magdaksp Re: bład sprzedawcy H&M 07.04.07, 19:30
                jak ktoś jest zlodziejem to po pierwsze myślę ze ma ciekawsze zajęcia niż
                siedzenie na forum moda:)a poza tym pewnie zna więcej metod.
      • threadless Rozwal mlotkiem 05.04.07, 19:31
        zupelnie serio.poprosc meza. ja tak kiedys zrobilam z rekawiczkami, jak nie
        mialam czasu wracac do sklepu rpzed wyjazdem na narty
      • kasiadutka Do Magdy (byłej pracownicy H&M)... 07.04.07, 18:36
        Wiesz, że zdradzasz tajemnice służbowe (obowiązuje Cię dwuroczny okres, w którym
        nie można ujawniać żadnych "sekretów" firmy)? Zdajesz sobie sprawę, że jest to
        naruszenie prawa?

        Pozdrawiam
        • kitler1 Re: Do Magdy (byłej pracownicy H&M)... 07.04.07, 18:44
          kasiadutka napisała:

          > Wiesz, że zdradzasz tajemnice służbowe (obowiązuje Cię dwuroczny okres, w który
          > m nie można ujawniać żadnych "sekretów" firmy)?

          przepraszam, ale o jakich sekretach mowisz? czy tajemnica sluzbowa H&M jest to,
          ze stosuja polityke "klient nasz pan", czy to, ze maja klientow o watpliwej
          kulturze osobistej? troche sie chyba zapedzilas.
          • magdaksp Re: Do Magdy (byłej pracownicy H&M)... 07.04.07, 18:55
            jakie tajemnice? jakbym napisala ile whm sie zarabia albo ile zarabia dany sklep
            to ok ale przeciez to nie tajemnica ze w hm najwazniejszy jest klient,a jesli
            chodzi o sposob z folia aluminiowa to wiem to nie z hm:)twoja wypowiedz jest
            kwintesencja pracownika hm.
            • kitler1 Re: Do Magdy (byłej pracownicy H&M)... 07.04.07, 19:14
              magdaksp napisała:

              > jakie tajemnice?
              /.../
              >twoja wypowiedz jest kwintesencja pracownika hm.

              tez tak pomyslalam ;).
              (magda - prawdziwi rycerze wiosny, co? ;))
              • magdaksp Re: Do Magdy (byłej pracownicy H&M)... 07.04.07, 19:39
                :)
    Pełna wersja