Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ubranie a nastrój...

    03.08.07, 09:08
    Czy wy też tak macie że ubieracie się stosownie do swojego nastroju? Na
    przykład dziś jestem bardzo zła, więc nie stroiłam się a wręcz założyłam coś
    zwykłego i trochę podkreślającego mój humor do bani. Zwykłe jeansy, i t- shirt
    biały (o masz mam 1 biały! hehe). Wsio. Nie mam ochoty na układanie dziś
    zestawu, wyglądaniu dobrze, apetycznie czy elegancko. Dziś mi to zwisa. jak
    jest mi dobrze i chcę dobrze wyglądać to oczywiście zastanawiam się długo,
    przebieram wybieram. Ale czasem jest tak że po prostu tak świetnie się czuję
    że w czymkolwiek wyglądam (a przynajmniej tak się czuję) dobrze... PS Może na
    poprawę bardzo złego nastroju coś dziś kupię z ciuchów? Tylko co?
    Obserwuj wątek
      • panigazeta Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 09:28
        Nie, ja wrecz przeciwnie lubie wygladac dobrze, a gdy ubiore sie tak jaki mam
        nastruj to on mi sie jeszcze bardziej popsuje, strojem go sobie poprawiam
      • aldonus Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 10:02
        bardzo tak mam:) najgorzej jest w czasie tych kiepskich dni. najchętniej nie
        wychodziłabym wtedy z domu, bo jestem cała obolała i opuchnięta. zakładam
        jeansy, by uciskały mi brzuch i często białe koszule, bo czuję, że mnie wtedy
        "odświeżają". Natomiast "po" szaleję, tzn.: mini, dekolty i pełna gala.
        czasem odstrzelam się od stóp do głów, a czasem mam chęć na zupełny luz i
        niedbałość - zwłaszcza na zakupach. denerwuje mnie bieganie po sklepach na 12 cm
        obcasie, bo jednak ogranicza to szybkość i zwinność w polowaniu na ciuszeczkowe
        łupy:) musze mieć wtedy coś swobodnego i łatwego do zdjęcia w przymierzalni:)
        • justynnka Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 10:16
          niezależnie od dnia, nastroju i samopoczucia starannie dobieram strój. ja
          jestem typ wzorowej uczennicy - nie odpuszczam;)
      • shangrila Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 10:22
        oj ja tak mam stanowczo... teraz mam nieco ponura sytuacje sercowa w zwiazku z
        czym od razu wszyscy w pracy o tym wiedza i nie dlatego ze kazdemu o tym
        opowiadam:) jak mam dobry humor to chce mi sie rano przez godzine komponowac
        stroj ponajmniejszy detal. a dzisiaj np wystapilam w granatowych rurkach, bluzce
        w blizej nieokreslone mazy i z potarganymi wlosami bo fryzura nowa na poprawe
        humoru jest, ale totalnie nie potrafie nad nia zapanowac;/ makijazu tez poki co
        brak i nie moge sie za niego zabrac. moze mi sie poprawi jak o 15:30 stad
        wystartuje i zakupie sliczne nowe buty:) a jak juz sie pogodze z moim panem bede
        wygladac pieknie i kwitnaco:) i wyrzuce ta bluzke w mazy;/ kiedy ja ja kupilam?;/
        • mamasama1 Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 10:30
          Haha najpierw idź coś kupić na pociechę,a jak już będziesz zachwycona tym
          zakupem łatwiej się pogodzisz:) Udanych zakupów i godzenia się. PS na co masz
          ochotę w sklepie? Bo ja nie wiem, może się skończyć tym że przez dwie godziny
          będę łazić po sklepach z wściekła miną i wyjde z jeszcze bardziej wściekłą:)
          • shangrila Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 11:02
            dzieki:) jest to jakis plan, mi najlepiej nastroj poprawiaja buty, a ze na
            trasie z pracy do domu mam sklep z butami BRONX wiec jest opcja ze po 16 juz
            bede szczesliwa:)))
            mam na oku 2 pary:
            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2a5d387858bfa9e8.htmlalbo
            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/72b590bb7e571d28.html
            z naciskiem na te drugie chyba jednak, w kazdym razie kolor musi byc
            optymistyczny zdecydowanie bo ja cos nie jestem;/
            • mamasama1 Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 11:06
              Najlepiej żeby te drugie były w kolorze tych pierwszych:) Ładniutkie! A ja może
              jakąś 100 bluzeczkę bym zakupiła, bo buty się nie mieszczą już w domu. Albo
              sukienkę. Bo spódnicy to nie - to trudny dla mnie temat a dziś nie mam ochoty na
              poważne łowy...
              • shangrila Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 11:18
                a moze cos z bizuterii?:) albo kosmetyk... tez dobrze robi...bluzka tez dobry
                plan. ja mam zawsze za malo i nigdy mi zadna do reszty nie pasuje zatem moze tez
                jakas znajde. troche mam ograniczone pole do popisu bo w moim miescie biednie w
                fajne sklepy, ostatnio jak spacerowalam w warszawie po galeriach to o tak... tam
                bym sobie nastroj poprawila;)
                • mamasama1 Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 11:26
                  Ech żebym to ja tylko miała dziś trochę mniej wściekły humor to może coś bym
                  wybrała... a tak. Ale połażę po galerii - najbliżej to Arkadia chyba, coś
                  upatrzę - najwyżej 60 torebkę, albo 51 buty...
      • lilivampire Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 11:23
        bez względu na nastrój ubieram się zawsze w tym samym stylu:)
        więc, gdy mam podły humor od razu czuję się lepiej:)
        • mamasama1 Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 11:29
          Lili - pozazdrościć, poważnie...
        • silencia22 Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 11:33
          lilivampire napisała:

          > bez względu na nastrój ubieram się zawsze w tym samym stylu:)
          > więc, gdy mam podły humor od razu czuję się lepiej:)
          >

          jak mogłabys okreslic swoj styl?
        • cryptorchid Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 12:54
          lilivampire napisała:

          > bez względu na nastrój ubieram się zawsze w tym samym stylu:)
          > więc, gdy mam podły humor od razu czuję się lepiej:)
          >

          Ja też. Może 'w tym samym' to za dużo powiedziane, bo mój styl to mieszanka
          kilku. Ale nie lubię wychodzić gdziekolwiek ubrana byle jak i jeśli mam zły
          humor to świadomość, że dobrze wyglądam zawsze chociaż trochę mi pomaga.
      • ashlady Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 12:46
        Ja tak nie mam
        kiedy mam dobry nastrój, świadomość, że dobrze wygladam, jeszcze mi go poprawia:)
        a własnie kiedy jestem zła, smutna, itp to wtedy robie wszystko, by wyglądać
        perfekcyjnie - bo niby po co mam oznajmiać otoczeniu, że coś jest nie tak?
      • kasiaczernia Re: Ubranie a nastrój... 03.08.07, 12:51
        Gdzieś czytałam w mądrej książce, że nastrój a ubranie mają wiele wspólnego ze
        sobą. Jeśli mamy dobry nastrój, wtedy ubieramy się ładniej, gustowniej, w
        jaśniejsze, weselsze kolory i w jakimś ulubionym swoim stylu, chcemy się
        jeszcze bardziej podobać, być zauważonymi, chcemy pokazać światu że jest O.K.
        Jeśli mamy "doła" ubieramy się w ciemniejsze kolory i zazwyczaj łapiemy ciuchy
        w których chcemy się "schować" przed światem, nie chcemy rzucać się w oczy.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka