Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ORSAY wylewam żale

    16.08.08, 18:00
    Wiem, że to żadna marka, tylko takie byle co, ale myślałam, że
    jakość chociaż minimalnie lepsza od tej bazarowej, tymczasem chyba
    nawet gorsza:(
    1. Kupiłam torbe czerwona taki worek prosty sobie co dwie rączki ma
    ze soba połączone takim paskiem, który uwaga! przymocowany został za
    pomocą taśmy dwustornnej!Kuźwa nawet nie klejem, taśmą!Nic dziwnego,
    że torebka rozpadła się, przy wyjmowaniu z reklamówki po poworocie
    do domu.
    2. Spodnie kupiłam takie z lnu, proste, przywiozlam do domu, chce
    założyć, podczas prasowania, szew w kroku poszedł!Szlag mnie trafia,
    nic już tam nie kupię! Nigdy nie zdarzyło mi się tak z spodniami z
    Jackpota czy In Wear.
    Czy oni wszystko mają takie badziewne? Czy sa probelmy z rekamacją?

    Naprawdę, nie mogę się doczekać kiedy zakończę budowe domu,a wtedy
    finansowo trochę się odbiję i takie "marki" będę omijać szerokim
    łukiem!Dziekuje za uwagę, chyba mi lepiej!
    Obserwuj wątek
      • kot_w_zimie Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 18:02
        tam się nie kupuje torebek (ani pasków), bo straszna tandeta
        • azja811 Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 18:05
          kot_w_zimie napisała:

          > tam się nie kupuje torebek (ani pasków), bo straszna tandeta


          Teraz już wiem :( Zreszta nic już tam nie kupię...
          Pytanie tylko czy z reklamacją nie ma kłopotów??
      • kamila29091 Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 18:15
        nie patrzyłaś co kupujesz?? Nigdy nie miałam kłopotu z rzeczami z
        Orsay`a. Trzeba patrzeć jak są szwy i czy wytrzymają pranie
        prasowanie itd
        • azja811 Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 19:40
          kamila29091 napisała:

          > nie patrzyłaś co kupujesz?? Nigdy nie miałam kłopotu z rzeczami z
          > Orsay`a. Trzeba patrzeć jak są szwy i czy wytrzymają pranie
          > prasowanie itd

          Bosheee nawet nie podejmuje dyskusji...
          • xtrin Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 20:01
            azja811 napisała:
            > Bosheee nawet nie podejmuje dyskusji...

            Jeżeli nie patrzysz co kupujesz to cóż się dziwisz?
            • azja811 Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 20:12
              Dziwię się , jak można sprzedawać towar tak marnej jakości jako
              gatunek I. Owszem oglądam rzecz za nim ją kupię na ogół dokładnie,
              ale bywa, że zmęczona po pracy mogę czegoś niedopatrzyć, ale testów
              na wyrzymyłość np szwów nie wykonuje.
        • meduzaa1 Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 21:28
          kamila29091 napisała:

          > Trzeba patrzeć jak są szwy i czy wytrzymają pranie
          > prasowanie itd

          ???nie wiem czy mam się śmiać czy płakać? To co? na miejscu
          przepierkę wykonać ( w 30, 60 i 90 stopniach), po czym wyciągnąć z
          kieszeni podręczne, składane żelazko i przeprasować. Po wykonaniu
          w.w testu należy jeszcze sprawdzić sprężystość włókien
          metodą "naciągu". Pamiętaj!tylko dobrze przeprowadzony test da Ci
          gwarancję dobrego zakupu!
          :DDDDD
      • nivja Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 19:03
        Ja wiem, że Orsay to żadna firma ale mam parę rzeczy stamtąd i jestem zadowolona.
      • nitka-magda Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 20:06
        Ja kiedyś tam kupiłam dziurawy sweterek. Zaniosłam na drugi dzień, chciałam
        wymienic, ale nie mieli w tym sklepie tylko gdzie indziej ( w innym orsayu),
        więc poprosiłam o zwrot pieniążków. Żadnych problemów nie robili. Dostałam zwrot.
      • cledomro Re: ORSAY wylewam żale 16.08.08, 21:46
        sieciówka jak sieciówka, czemu nie obejrzałaś torebki dokładnie? badziewie
        zdarza się wszędzie. ja mam jedną torbę z orsaya, bardzo porządnie wykonana (a
        jest wielkim torbiszczem i traktuję ją jako torbę podróżną, więc wiele w niej
        dźwigam). odzieży dawno już tam żadnej nie kupiłam, bo jakoś nie mój styl, ale
        wiadomo, że niedoróbki wszędzie się zdarzają. czujność to podstawa ;).

        i podejrzewam, że uwzględnią Ci reklamację, spróbuj.
        • julie1789 Re: ORSAY wylewam żale 17.08.08, 00:36
          A ja ORSAY nawet lubię :) Dodatków tam nie kupuję, ale bluzki i
          owszem. W tym roku kupiłam tam dwie, jedna jest bardzo ładna, a
          druga śliczna :) Na jakoś orsayowską raczej nie narzekam, choć
          mogłoby być lepiej. Ale na lepsze marki mnie nie stać - mam 19 lat i
          zaczynam studia.
          • titta Re: ORSAY wylewam żale 19.08.08, 17:22
            No ja mam troche wiecej i na inne marki (czasem) mnie stac. Ale
            lubie orsay, bo zawsze znajde jakas fajna, bardziej klasyczna bluzke
            i rozmiarowka mi pasuje. Czesc rzeczy to rzeczywiscie badziew ale po
            prostu trzeba sie patrzec co sie kupuje (jak zreszta w kazdej
            sieciowce i sklepie z nizszej polki).
      • viola.s Re: ORSAY wylewam żale 18.08.08, 14:36
        Tak, muszę przyznać, że jest coś w tym, co piszesz. Kupiłam kiedyś płaszczyk, po
        paru dniach rozszedł mi się na szwach i na plecach w miejscu, gdzie wciągnięty
        był sznurek, zakładam, że materiał był albo nie najlepszej jakości albo jakiś
        sparciały już. Z reklamacją nie było problemu, wymienili mi na inny, na
        szczęście jeszcze mieli w zapasie, ale trwało to dosyć długo. Nie wiem jak to
        się stało, ale 2 lata później znowu kupiłam tam kurtkę, nosiłam na razie jeden
        sezon i wszystko na miejscu, nic się nie pruje ani nie rozłazi, może wyciągnęli
        wnioski z dużej ilości reklamacji...
      • sundry Re: ORSAY wylewam żale 18.08.08, 17:25
        Ja mam dużo ciuchów z Orsaya (mają małe rozmiary) i nigdy nie miałam kłopotu z
        jakością.
        • miska_malcova Re: ORSAY wylewam żale 19.08.08, 15:19
          ja mam kilka rzeczy z Orsaya i o wielu praniach sa nadal jak nowe. miałaś
          cholernego pecha. Ja ostatnio kupiłam w innym sklepie bluzkę z krzywo wykrojonym
          dekoltem. Zauwazyłam dopiero w domu. Oddałam w cholerę. Niestety musimy być
          czujne na kazdym kroku, bo bywa mnóstwo badziewia w każdym sklepie sieciowym ;-(
      • mujer_bonita Re: ORSAY wylewam żale 19.08.08, 16:47
        To może spodnie były za małe ;)
        • mujer_bonita Re: ORSAY wylewam żale 19.08.08, 16:54
          No dobra - to było złośliwe :)

          Wszędzie zdarzają się buble. Kupuję w Orsayu bo mają bluzki w
          których mój biust się mieści i nigdy nie trafiłam źle :)

          Za to mam koleżankę, która kupuje w podanym przez Ciebie Jackpocie i
          parę razy zwracała/reklamowała.

          Nie ma reguły :)
          • azja811 Re: ORSAY wylewam żale 19.08.08, 20:11
            mujer_bonita napisała:

            > No dobra - to było złośliwe :)
            >
            > Wszędzie zdarzają się buble. Kupuję w Orsayu bo mają bluzki w
            > których mój biust się mieści i nigdy nie trafiłam źle :)

            No z tym biustem też tak mam;)))


            > Za to mam koleżankę, która kupuje w podanym przez Ciebie Jackpocie
            i
            > parę razy zwracała/reklamowała.
            >
            > Nie ma reguły :)


            Nie ma, to fakt, miałam pecha no cóż wystraczy zanucić: "Znowu w
            życiuuu mi nie wyszłooo..." :DDDD

            A wogóle dzięki za odpowiedzi, pocuieszjaące że z rekalmacją nie
            powinno być kłopotu:) Pozdrawiam:)
      • ansag Re: ORSAY wylewam żale 19.08.08, 20:22
        A ja mam baaaaardzo dużo rzeczy z Orsay i jeszcze nic mi się takiego nie
        przytrafiło :)
      • asiak10 Re: ORSAY wylewam żale 20.08.08, 09:33
        jakość jest adekwatna do ceny, ja kupuję często w orsayu i bynajmiej
        nie narzekam, często mozna dostac tam fajniejszą rzecz niż w
        super "markowych" sklepach za kilka razy tyle....
        przez kilka lat systematycznego kupowania u nich nie złożyłam
        jeszcze żadnej reklamacji, ale gdybym miął powód to napewno bym nie
        czekała aż ktoś mi będzie współczuł...
        bardzo mi prykro ze musisz zdobywac sie na takie poswięcenia z
        powodu budowy domu..
      • jeriomina Re: ORSAY wylewam żale 21.08.08, 11:58
        Na orsaya nigdy nie narzekałam, chociaż już dawno nic tam nie
        kupiłam, teraz jakoś nie podobają mi się ich rzeczy. 5 lat temu i
        dawniej kupowałam u nich sporo, większość z tych rzeczy mam do
        dzisiaj i nic im nie jest.
        Badziew może się wszędzie zdarzyć, niestety. Nie ma reguły.
        Przepłaciłam kiedyś za badziewny trencz który stał się szybko szmatą
        a później kupiłam tańszy, tak wykończony i uszyty, że aż miło
        popatrzeć. To samo z butami i dodatkami.
        Jakości nie da się na pewno sprawdzić w sklepie w 100 procentach ale
        szwom, jakości materiału i łączeniom zawsze warto się przyjrzeć, to
        nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.
        Z doświadczenia wiem, że nie warto się spieszyć podczas zakupów i
        kupować "mimochodem", bo to najczęściej nie popłaca:)
        • cowtrawiepiszczy Re: ORSAY wylewam żale 22.08.08, 11:56
          ja tez mam kilka rzeczy i nie narzekam z jakoscia, musialas zle
          trafic. A w torby to rzeczywiscie chyba trzeba zainwestowac-ja mam z
          reserved i kiepsko sie sprawdza, co prawda laduje do niej mnostwo
          rzeczy, ale jest ogromna i wygladala na mocna. Co do reklamacji...
          nic w orsayu nie reklamowalam, ale ze zwrotem jest latwo-raz nawet
          jak nie moglam zdecydowac sie na sukienke, to ekspedientka mi
          powiedziala, zebym wziela do domu dwie, tam sie zdecydowala i potem
          zwrocila. A, i wg mnie orsay jakis super tani nie jest;)
          • jeriomina Re: ORSAY wylewam żale 22.08.08, 14:29
            > zwrocila. A, i wg mnie orsay jakis super tani nie jest;)

            Tak, wydaje mi się, że ciekawsze, tańsze i niezłe rzeczy można
            znaleźć w C&A.
      • eleni1 Re: ORSAY wylewam żale 24.08.08, 20:17
        Kilka lat temu dwie pary spodni z Orsay skrocily mi sie po kilku
        praniach o jakies 5 cm ( prane w 40 stopniach przy dopuszczalnosci
        metkowej 60 st ) . Moja przyjaciolka ma podobne spostrzezenia.
        Kiedys kupowalam tam sporo rzeczy i z niektorych bylam calkiem
        zadowolona. Teraz przechodzac obok Orsaya mam wrazenia ze zrobil sie
        strasznie chinszczyzniano -bazarowy ( kiedys byl bardziej "stylowy"
        i lepsza jakosc )
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka