Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    klapki na ulicy

    18.08.09, 17:56
    kobitki - dlaczego nosicie na ulicy klapki przeznaczone pod prysznic
    na basen ewentualnie na plaze - takie japonki plastikowe albo
    gumowe poza tym czy wszyscy nagle zapadli na grzybicę stóp , ja
    jakbym miała grzybicę tobym sie z tym nie afiszowała a tu wysyp
    różnokolorowych gumowych sandałków ....
    Obserwuj wątek
      • nessie-jp Re: klapki na ulicy 18.08.09, 18:51
        > jakbym miała grzybicę tobym sie z tym nie afiszowała

        Zeby tak jeszcze ludzie, którzy są głupi, nie afiszowali się ze swoim brakiem
        rozumu... Jak by to było pięknie! Co tam stopy i klapki.
      • wyjatkowo_wyjatkowa Re: klapki na ulicy 18.08.09, 19:16
        A co kogo obchodzi w czym kto chodzi?
        • maranka Re: klapki na ulicy 18.08.09, 19:28
          nie obchodzi ,mnie tam wszystko jedno , tylko wrażenia estetyczne
          takie sobie a poza tym noga lepiej wygląda w letnich sandałkach do
          sukienki niż gumowe klapki..... a poza tym , bez podniety - takie
          sobie pytanie -jak wiele innych.Nic osobistego...
          • cezary.malgorzata A ja chodzę i już :-) 18.08.09, 19:38
            Ja takie zakładam zawsze w obrzydliwe deszczowe letnie dni, natomiast w pracy
            zmieniam na skórzane bardziej eleganckie obuwie. Jakoś nie wyobrażam sobie
            siedzenia 8 h w przemoczonych butach, a po takich "gumiaczkach" wycieram nogi z
            wody i siedzę w suchutkich butach :-)
            I szczerze mówiąc jak sobie idę w deszcz w tych gumowych klapach to mnie mało
            obchodzi co kto o tym myśli :-)Przecież w upał nie założę kaloszy!
          • wyjatkowo_wyjatkowa Re: klapki na ulicy 18.08.09, 19:41
            ..chyba jednak obchodzi i wzbudza 'podniete' skoro
            poswiecasz 'tematowi' watek.. Nie lepiej zapytac mijana pania w
            gumowych klapkach o jej zamach na wrazenia estetyczne? Odpowiedz
            bedzie z pierwszej stopy ;)

            • maranka Re: klapki na ulicy 18.08.09, 20:03
              w takim razie lepiej nie pisać , bo zawsze można kogos urazić- uderz
              w stół.....
              nie trzeba brać wszystkiego tak do siebie - wyluzujcie troche
              każdy wątek można skrytykowa, jeśli oceniacie sukienki czy
              rajstopy , to można ocenic urodę klapek basenowych w zestawie z
              sukienka
              wg mnie tak , ale nad morzem ,
              wg mnie lepiej dostosować strój do sytuacji i nie paradować w
              gomowych sandałach tam gdzie nie pasują..............
              • buka123 Re: klapki na ulicy 18.08.09, 20:17
                śmieszna jesteś..

                byłam kiedyś w szpitalu, na łóżku obok mnie leżała kobieta, która miała silną
                łuszczycę na stopach. wiesz jak wyglądała? jakby miała zaawansowanego grzyba.
                myślisz sobie, że taką silną łuszczycę można kisić w upał w skarpecie? trochę
                tolerancji kobieto, patrz się na siebie, a nie na innych. cholerna polska
                mentalność.

                zresztą osobiście nawet gdybym miała grzyba na stopie, którego bym się nie
                wstydziła, to to mój grzyb i moje buty, a Ty nie musisz w nich chodzić.
                • nessie-jp Re: klapki na ulicy 19.08.09, 01:41
                  buka123, bardzo mądry post.

                  Trzeba jeszcze dodać trzy rzeczy:

                  1. Grzybicę ma 65% dorosłych Polaków, więc więcej niż prawdopodobne, że Maranka
                  też
                  • jeriomina Re: klapki na ulicy 19.08.09, 17:17
                    nessie-jp napisała:

                    Bo grzybica nie wygląda tak, ż
                    > e
                    > komuś pieczarki na paznokciach rosną.

                    Nessie-jp, jesteś boska;-)
                    Uśmiałam się;-)
              • wyjatkowo_wyjatkowa Re: klapki na ulicy 18.08.09, 20:28
                W pierwszym poscie nie oceniasz zestawu sukienka+gumowe klapki tylko
                sugerujesz, ze kazdy kto nosi gumowe obuwie w miescie ma grzybice..
                Poza tym czemu sie tak pieklisz? Troche luzu... Ty krytykujesz panie
                w gumowych klapkach, a ja krytykuje Twoja krytyke pan w gumowych
                klapkach... Wnioskuje, ze Ty mozesz a ja nie? :D

                Ps. w zyciu nie mialam gumowych klapek ani grzyba, mam za to gumowe
                balleriny i sa super na lato!
                • lesialesia Re: klapki na ulicy 19.08.09, 12:18
                  1. noszę gumowe japonki na plaży, na wsi, na zwiedzanie w upalny dzień/zakupy-
                  ostatnio bardzo rzadko, ale zawsze do luźnego sportowego stroju
                  2. możne założyć przewiewne buty (klapki, sandały) a jednocześnie zakryć stopy
                  SPODNIAMI lub SUKIENKĄ
                  3. o tyle o ile grzybica/łuszczyca to coś niezależnego od nas to jednak
                  zrogowaciałe, kwadratowe żółte pięty i BRUDNE nieobcięte, żółte paznokcie to już
                  kwestia obrzydliwego zaniedbania.
                  4. ładna stopa nawet w gumowych klapach mnie nie razi
                  • nessie-jp Re: klapki na ulicy 19.08.09, 14:53
                    Zaglądałaś pod paznokcie takiej osoby, żeby ją zapytać, czy ma brudne z natury,
                    czy tak wyglądają po cukrzycy? A może macałaś ją po piętach i pytałaś, jak
                    szybko rogowacieją?

                    I tak w ogóle to dlaczego nie zgłosiłaś tego twórczego wniosku
      • gabrielafrancuz Re: klapki na ulicy 19.08.09, 14:45
        Żyj i daj żyć innym.
        Czy na zagranicznych forach o modzie też są takie głupie tematy?
        • batutka Re: klapki na ulicy 19.08.09, 15:22
          ale masz problem
      • eirenne Re: klapki na ulicy 19.08.09, 15:31
        Plastikowe klapki wyglądają bardziej estetycznie niż zdeptane na maksa, brudne i
        zniszczone skórzane.
        • nessie-jp Re: klapki na ulicy 19.08.09, 15:50
          eirenne napisała:

          > Plastikowe klapki wyglądają bardziej estetycznie niż zdeptane na maksa, brudne

          Aczkolczyk dla porządku jeszcze dodam, że zdeptane i brudne plastikowe klapki
          TEZ wyglądają bardzo źle :)

          W ogóle uważam, że byleby but był czysty i w miarę stosowny do okoliczności, a
          noga umyta i zadbana w miarę możliwości zdrowotnych posiadaczki, to nie
          ma się co czepiać.
          • eirenne Re: klapki na ulicy 19.08.09, 16:05
            > eirenne napisała:
            >
            > > Plastikowe klapki wyglądają bardziej estetycznie niż zdeptane na maksa, b
            > rudne
            >
            > Aczkolczyk dla porządku jeszcze dodam, że zdeptane i brudne plastikowe klapki
            > TEZ wyglądają bardzo źle :)

            Prawda :D

            PS. 'aczkolczyk'? :)))
            • nessie-jp Re: klapki na ulicy 19.08.09, 16:07
              > PS. 'aczkolczyk'? :)))

              Owszem :) Uwielbiam takie niepoważne wygibasy językowe :)
      • danuu Re: klapki na ulicy 19.08.09, 17:23
        Idac Twoim tropem najslynniejsze japonki swiata - havaianas - nie powinny
        istniec albo winno sie je zakladac tylko na basen.
        A tymczasem: www.celebritystyleguide.com/?op=component&sid=25&cid=188
        • greentea2 Re: klapki na ulicy 19.08.09, 20:03
          Dokladnie:) I jeszcze im zdjecia robia i komplementy prawia;)
          Jak czytam tu niektore watki to mam wrazenie, ze niedlugo w polskiej
          konstutucji pojawia sie jakies wzmianki o japonkach, rajstopach,
          krytych butach, itp.,itd.:) Taki nacisk jest:)
          • lesialesia Re: klapki na ulicy 19.08.09, 20:57
            nessie-jp jak Cię czytam to nie wiem czy się śmiać czy płakać. drugiej
            takiej czepialskiej i napastliwej kobity na tym forum nie ma. ja jakoś chodzę w
            długich spodniach w upał i nie udaję męczennicy :/ brzydkie stopy są do
            zakrywania i tyle, bez względu na to czy brud czy grzybica- są zakryte
            przewiewne buty, lniane długie spodnie, długie spódnice.
            ale takie jak Ty i tak będą bronić teorii że wolnoć tomku w swoim domku- no
            wolnoć, tylko po co?
            • gabrielafrancuz Re: klapki na ulicy 19.08.09, 21:05
              I w związku z tym wszyscy z brzydkimi stopami powinni chodzić w długich
              spodniach i zakrytych butach. Zapiszmy to w konstytucji ;-)
              Mam w nosie, że ktoś uważa, że moje stopy są brzydkie, nie będę się specjalnie
              dla niego kisić latem w zakrytych butach. Brzydkie-ładne, to pojęcie względne,
              dla mnie są okej, tak jak dla innych w porządku są pulchne ramiona, piwny
              brzuszek, czy jakakolwiek inna część ciała.
              • lesialesia Re: klapki na ulicy 19.08.09, 21:34
                akurat tutaj użyłam określenia brzydkie jako zaniedbane, brudne, zagrzybione
                sam kształt stopy mi jest obojętny- byleby owa była estetyczna, czysta
                • gabrielafrancuz Re: klapki na ulicy 19.08.09, 21:40
                  Aha, czyli po prostu zaniedbane. Trzeba było tak od razu ;-)
            • nessie-jp Re: klapki na ulicy 19.08.09, 21:43
              > a jakoś chodzę w
              > długich spodniach w upał i nie udaję męczennicy :/

              Nie, ty nie jesteś typem męczennicy
              • lesialesia Re: klapki na ulicy 19.08.09, 21:47
                a opone na brzchu jakbys miala tez bys pokazywala bo Ci wolno? i cellulit też
                być pokazywala?
                niech sobie kazdy pokazuje co chce tylko ze ja mam na widok obrzdliwych stop
                odruch wymiotny, bo dla mnie problemy skórne są obrzydliwe
                • jeriomina Re: klapki na ulicy 19.08.09, 21:58
                  > niech sobie kazdy pokazuje co chce tylko ze ja mam na widok obrzdliwych stop
                  > odruch wymiotny, bo dla mnie problemy skórne są obrzydliwe

                  To trzeba nosić ze sobą woreczki. I to wcale nie jest żart.
                  Pzdr.
                  • lesialesia Re: klapki na ulicy 19.08.09, 22:01
                    to lepiej klapki na oczy sobie kupię ;) ale dzięki za radę
                • sundry Re: klapki na ulicy 20.08.09, 09:10
                  Tak,pokazuję cellulit i nic ci do tego. Jakoś jeszcze nikt na mój
                  widok nie zwymiotował;)
                  • lesialesia Re: klapki na ulicy 20.08.09, 09:42
                    a skąd wiesz, że nie?
                • nessie-jp Re: klapki na ulicy 20.08.09, 14:08
                  > niech sobie kazdy pokazuje co chce tylko ze ja mam na widok obrzdliwych stop
                  > odruch wymiotny

                  Polecam psychiatrę i leczenie fobii. Warto zacząć, zanim się takie patologiczne
                  stany utrwalą. Bo skoro tak kategorycznie reagujesz na choroby skórne u innych,
                  to przecież nie będziesz się obnosić z chorobą psychiczną u siebie "bo ci wolno"?
              • lesialesia Re: klapki na ulicy 19.08.09, 21:47
                a no i ja chodze w spodniach bo taka mam prace, nie dlatego ze sie wstydze
                • danuu Re: klapki na ulicy 20.08.09, 08:03
                  Ja bym podsumowała ten wątek tak:
                  polityczna poprawnosc tego forum mnie powala - tak, laseczki, nie ma sie co
                  wstydzic brzydkich stop, muffin tops, cellulitu itp. Milosc, wolnosc, rownosc i
                  niezaleznosc! Niech pierwsza rzuci kamieniem, ktora nie skrzywi sie na widoka
                  (do wyboru): tipsiary z borsukiem na lbie, dzidzi piernik w rozowym wdzianku,
                  zjaranej na solarce pani w koronkowych kozakach, pryszczatej nastolaki w
                  harcerskich podkolanowkach.
                  Na forum tak latwo pisac o tolerancji. W zyciu troche trudniej sie powstrzymac.

                  A co do samych mniej lub bardziej estetycznych widokow na ulicy - polecam wlasny
                  samochod. Spedza sie wtedy czas w najlepszym towarzystwie, czyli samemu, w tle
                  leci muzyczka, uliczne widoki mozna podziwiac przez szybe, wiec stop sie raczej
                  nie wypatrzy ;), a co poniektorzy, w lepszej sytuacji, jeszcze maja klime, wiec
                  juz raj :D

                  • sundry Re: klapki na ulicy 20.08.09, 09:14
                    Hmm,to ja rzucam w takim razie pierwszym kamieniem;) wygląda na to,
                    że mam ważniejsze problemy, niż wygląd dziewczyny, którą widzę przez
                    pół minuty na ulicy. Przykro mi, ale cudzy cellulit nie spędza mi
                    snu z powiek i nie powoduje u mnie ciężkiej psychozy:)
                  • wyjatkowo_wyjatkowa Re: klapki na ulicy 20.08.09, 10:45
                    Jaka polityczna poprawnosc? Naprawde ciezko uwierzyc, ze sa ludzie, ktorym
                    wszystko jedno co nosza inni na ulicy? A juz naprawde ostatnia rzecza jaka
                    pomyslalabym o kims w japonkach jest to, ze ma pewnie grzyba... Tak, jest sporo
                    rzeczy, ktorym nie jest po drodze z moim gustem, ale nie pomyslalabym, zeby
                    drwic czy obrazac albo wystosowywac apele do spoleczenstwa z tego powodu...
                    • danuu Re: klapki na ulicy 20.08.09, 11:12
                      Widzac miny, usmieszki i inne wyrazy emocjonalnego zaangazowania w
                      wyglad innych na ulicy - sadze, ze jednak jestes wyjatkiem.

                      Ej, mi tam ludzie z zaniedbanymi stopami przeszkadzaja. Moze nie tak
                      bardzo jak smierdzacy, ale tez.
                      I tak jak wole patrzec na ladnych zadbanych ludzi, tak nie lubie na
                      brzydkich i zaniedbanych. mieszkam w duzym miescie, mam kontakt z
                      ludzmi, wiec - chcac nie chcac - zwracam na nich uwage. Swiadomy
                      wybor - wole obserwowac ludzi niz wiewiorki
                      • gabrielafrancuz Re: klapki na ulicy 20.08.09, 11:26
                        Hm, szczerze wątpię, że ktoś wyśmiewa halluksa, zwisający brzuch, czy
                        zrogowaciały naskórek - to cechy wspólne wielu Polaków ;-) Ludzie śmieją się za
                        to z tego, co widać na pierwszy rzut oka i się wyróżnia, a więc z
                        "przebierańca". Jeżeli już. Ale już dawno się z tym nie spotkałam, a po mieście
                        chodzę bardzo dużo.
                      • wyjatkowo_wyjatkowa Re: klapki na ulicy 20.08.09, 11:33
                        Zgadzam sie z Toba, ze przyjemniej jest patrzec na to co sie na nam podoba... wydaje mi sie jednak, ze w tym watku przeplataja sie dwie rozne kwestie. Temat jest o 'paniach w gumowych klapkach' popelniajacych faux pas osmielajac sie wyjsc w nich gdzie indziej niz na basen. Nie o zaniedbanych stopach, chociaz autorka zlosliwie sugeruje, ze kazdy w kolorowych klapakch ma grzybice...
                        • danuu Re: klapki na ulicy 20.08.09, 19:36
                          no wlasnie. Dlatego najpierw napisalam o havaianas, a potem o tym, ze jednak nie
                          lubie patrzec na zaniedbanych ludzi. Oczywiscie, nie uwazam, ze kazdy powinien
                          byc idealny i pewne rzeczy jednym sa dane, a innym nie, ale czasami jest to
                          tylko kwestia higieny
                  • nessie-jp Re: klapki na ulicy 20.08.09, 14:06
                    > polityczna poprawnosc tego forum mnie powala - tak, laseczki, nie ma sie co
                    > wstydzic brzydkich stop, muffin tops, cellulitu

                    Bo widzisz, to jest forum Moda, a nie forum "Obmawiamy złośliwie wszystkie
                    koleżanki/współpracowniczki/panie na ulicy".

                    Osoba kulturalna zresztą czuje, że co innego wstydzić się własnych nieładnych
                    stóp czy celulitu, a co innego drwić sobie z choroby drugiego człowieka
                    (cukrzyca, grzybica).
      • shellerka Re: klapki na ulicy 20.08.09, 09:14
        a takie słomiane z h&m to można??? nie są z gumy...:D
        • wyjatkowo_wyjatkowa Re: klapki na ulicy 20.08.09, 10:49
          Zalezy co hodujesz? W slomie to chyba grzybnia boczniaka ma sie swietnie ;)
          • shellerka Re: klapki na ulicy 20.08.09, 10:51
            sęk w tym, że mnie się żadna hodowla nie trzyma:) wszystko u mnie zdycha -
            ostatnio bonsai, juka i dwa storczyki:D
      • ida_listopadowa Re: klapki na ulicy 20.08.09, 11:07
        Och, jak ja mam dobrze - mieszkam w Gdyni i zawsze mogę udawać, że idę z plaży, lub na plażę. Dzięki temu nikt się nie przyczepi, nawet jak zakaz klapek znajdzie się w konstytucji.

        Hurra! Mam alibi i mogę sobie chodzić w dowolnych klapkach, zwłaszcza, że pracuję 10 m od morza, a mieszkam 900 m od plaży :)

        • jeriomina Re: klapki na ulicy 20.08.09, 11:35
          Zazdroszczę;-) uwielbiam Gdynię;-)
        • wyjatkowo_wyjatkowa Re: klapki na ulicy 20.08.09, 11:52
          Ale pewnie masz plankton miedzy palcami w tych klapakch ;)
          Pozdrawiam! - byla mieszkanka Gdyni :)
          • ida_listopadowa Re: klapki na ulicy 20.08.09, 13:03
            wyjątkowo_wyjątkowa:
            i śledzia mam w zębach :) ale też nikt się nie dziwi :)

            • danuu Re: klapki na ulicy 20.08.09, 19:37
              hahaha...nie moge!
      • jane-bond007 Re: klapki na ulicy 20.08.09, 19:47
        nosimy bo lubimy i nic ci do tego :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka