sumer-time
22.08.09, 19:28
...ostatnio. Szłam do pracy o godz 10 rano, upał 32 stopnie, miałam
na sobie białą przylegającą do ciała) bluzkę (tzw. "hiszpankę") z
dość dużym dekoltem, czerwoną (ale rozbielona ta czerwień i w sumie
efekt bardzo spokojny) spódnicę z lnu do kostek i białe sandały na
niskim obcasie. plus duża pleciona jasna torba. Włosy rozpuszczone.
Normalnie mi głupio nawet teraz o tym pisać, kiedy szłam ludzie ( w
większości kobiety) patrzyli na mnie z dziwnym wyrazem twarzy... Czy
wyglądałam jak dz.ka? Ubiór zbyt wyzywający? Fakt, mam dość duży
biust (jestem przy tym szczupła) i dekolt trochę go odsłaniał (ale
bez przesady), ale do cholery, było ponad 30 stopni, przecież nie
bedę chodzić w golfach przy takiej pogodzie! Jka Wam się wydaje? Czy
mogłam wyglądać na panią lekkich obyczajów? Wiem, że problem i post
trochę od czapy, ale prszę o wypowiedzi.