Dodaj do ulubionych

pytanie testowe;)

03.03.09, 13:09
po ile razy potraficie przeczytac ulubiona ksiazke?
chce wiedziec czy jestem sama taka porabana czy trafilam do pokrewnych dusz;)*
osobiscie musze kupwoac z twardymi okladkami. miekkie nie wytrzymuja nadmiaru
otwierania zamykania, ugniatania. chodze z nimi wszedzie tak dlugo az prawie
znam je na pamiec, zaczytuje sie nimi smakuje jak nalogowiec. jesli czytam
jakas komedie po raz ktorys z kolei zaczynam ryc ze smiechu zanim dojde do
tego momentu ktory de facto byl tak naprawde smieszny. bardzo czesto ma to
miejsce w autobusie i im bardziej usiluje nie wybuchnac smiechemm tym gorzej
mi to wychodzi. wiecie jak to jest nie zaczac ryc ze smiechu w miejscu
publicznym, albo np. w kosciele podczas nudnego kazania kiedy wasze mysli
pedza w swobodnie przez siebie wybranym kierunku....ja jestem skazana na
porazke i wychodze bo wiem ze nie wytrzymam. predzej sie zesikam niz
wytrzymam...beznadzieja normalnie. a potem jak twarda okladka staje sie miekka
odkladam ksiazke na polke i siegam po inna juz wyczytana. i tak raz w roku
musze obleciec zawsze:
wladce pierscieni
wiedzmina
pottera
abhorsena
zabic drozda
blekitny zamek
tero dojdzie zmierzch..nie musze dodawac.
ksiazek jest o wiele wiele wiecej, ale te MUSZE zawsze raz w roku przeczytac.
MUSZE.
potem ogladam. wladce oczywiscie, pottera, sage o wampirach i wlkolakach czyli
underworld (ogladalyscie? wilkolaki naprawde sa cool:D a jak sie zrobi taki
jeden wilkolakowampirek to juz mozna oszalec ze szczescia:D)...marzy mi sie
zeby ktos sie wzial ze wiedzmina...porzadnie! nawet niech juz tego
zebrowskiego wezma za geralta. i blagam zeby buzkowej nikt wiecej nie
zatrudnial w roli pieknej kobiety!!!




*baj Ania z Zielonego Wzgorza
Obserwuj wątek
    • monikad_85 Re: pytanie testowe;) 03.03.09, 15:48
      Hehehehe.
      To chyba dobrze trafiłaś.
      Pottera czytałam namietnie dobrych kilka lat. Ale siódmy tom
      przeczytałam tylko raz i stwierdziłam, że ta ksiązka jest zbyt
      cudowna by ją "tak poprostu" przeczytac raz jeszcze. Kiedy minie mi
      nabożny wręcz stosunek do sagi Rowling to pewnie za nia chwycę poraz
      kolejny.
      Z tym śmiechem jeszcze przed: dotyczy tylko i wyłącznie głównie
      wiedźmina :D Jak ja kocham humor Sapkowskiego! A jego saga ( z
      jaskrem na czele) jest porażająco wciągająca. Osobiście nie lubię 5-
      tego ostatniego tomu. Stwierdzam, że zakońćzenie historii jest mdłe,
      a i sam pomysł Ciri i rycerze okrągłego stołu? Nooooo/nieeeeee.
      Tolkien? Przeczytany od deski do deski wraz z dodatkami:
      Silmarillonem (mistrzostwo!) itp. Również wracam chętnie, to tak
      sezonowo - jak w statystyce działa :)
      Uwilbiam tez klasykę angielską więc Austen, Gaskell, Bronte (obie
      siostry) wymęczone w dwóch wersjach językowych o ile to mozliwe.

      P.S.

      Harry Potter przeczytany TYLKO w oryginale. Podobnie tyczy sie
      sprawa innych ksiązek z mojej półki faworytów w tym Fannie Flagg
      (której ksiązki to ładunek ciepłej energii w najgorszym momencie
      depresji) czy Anne Rice.

      Noooooo, i chyba nie musze wspominać o pewnym autorze, na którego
      wspomnienie choćby imienia miękną mi kolana (tak, chodzi o Neila
      Gaimana). Ale podobnie jest z Carrollem, więc...
      • pszczolaasia Re: pytanie testowe;) 04.03.09, 20:41
        nie zlicze ile razy przeczytalam pottera o ostatnim tomie nie wspomne;)
        a yarpen zirgin? i jego miecz?:D i emil regis i milva...strasznie ich lubie;) a
        zakonczenie fakt..naciagane. czesto niestety tak bywa. wyobraz sobie co by bylo
        jak by sie okazalo ze potter zginal z voldim. razem...az sie boje;)
        silmarilion powtarzam raz na 3 lata. do niego musze dojrzec. a hobbitta juz
        daaaawno nie czytalam. ciekawe jakie by teraz na mnie zrobil wrazenie.. od czego
        zaczelas? ja od trylogii pozniej silmarilion a na samym koncu hobbit wpadl mi w
        rece. bo ja to czytalam starsznie dawno temu po raz pierwszy, jakies 20 lat temu
        :D w ksiegarniach nie bylo mowy wtedy zeby dostac lotr-a o innych nie wspomnie i
        tzreba bylo liczyc na zaprzyjaznione bibliotekarki. taka tak..dobrze ze zyjemy
        teraz;)
        a smazone zielone pomidory..majstersztyk. nic innego fannie flag nie czytalam;)
        i wsio w rodnoj mowie:)
        • monikad_85 Re: pytanie testowe;) 05.03.09, 00:43
          Ja tez zaczęłam od trylogii, i potwierdzam, ze zdobycie książek
          graniczyło z cudem. Zamawianie przez hurtownie. Gimnastyka
          akrobacyjna w najczystszej formie. Teraz dopiero mozna szaleć :)
          Silmarillona uwielbaim z kilku powodów chyba nawet bardziej niż samą
          sagę.
          A wiedźmin poczciwina :) Ile to juz lat,a jak wczoraj pamietam
          fargment: "dobry elf - to martwy elf." Ale tekstów tam
          byłoooo ....najlepsze zawsze z Jaskrem (Jaskier jak to jest: masz 30
          lat, wyglądasz na 20 a głupis jakbyś nie skończył 10-ciu. Nie
          pamiętam dokładnie ale było boskie). Z postaci uwielbiałam parę Ciri
          i Nilfgardzkiego żołnierza Cahira (który upierał się, ze nie jest
          nielfgardczykiem :))) ). Takie to sympatyczne, niewinne było.

          Co do Fanni Flagg. Ja czytałam Smażone i ostatnio "nie mogę doczekać
          się kiedy pójde do nieba". GORĄCO POLECAM!!!!!!!!
          • pszczolaasia Re: pytanie testowe;) 05.03.09, 10:17
            a czytalas to?
            merlin.pl/Boskie-sekrety-siostrzanego-stowarzyszenia-Ya-Ya_Rebecca-Wells/browse/product/1,234966.html
            bardzo w klimacie smazonych pomidorow. dla mnie- piekna ksiazka. czesto i gesto
            na niej ryczalam...;)
            • monikad_85 Re: pytanie testowe;) 05.03.09, 10:34
              Ja ze swojej strony polecam:
              merlin.pl/Po-prostu-razem_Anna-Gavalda/browse/product/1,530551.html
              • pszczolaasia Re: pytanie testowe;) 05.03.09, 10:46
                dodane!:)
    • wioleta_90 Re: pytanie testowe;) 03.03.09, 18:31
      Ile razy??? Nie ma takiej tabelki, która by określała tę normę! ;o)

      Jak nie muszę się powstrzymywać (czytaj: wiem, że jak zacznę czytać to już się
      nie oderwę, a mam coś do nauczenia/zrobienia koniecznie na jutro), wystarczy
      jeden impuls i już czytam!

      Ze 3 razy zabierałam się do pisania o Zmierzchu do prezentacji: otwierałam
      książkę w poszukiwaniu cytatu i... tyle mnie widzieli ;P

      Harrego tomy 1-6 też przewałkowałam po kilka razy. Aczkolwiek teraz
      perspektywicznie stwierdzam, że średnio mi się podobało zakończenie. Chyba
      oczekiwałam większej niespodzianki i czegoś... z większą pompą???

      ;o)
      • pszczolaasia Re: pytanie testowe;) 04.03.09, 20:43
        ano...szczesliwe zakonczenia sa do bani...choc faaajnie jak sie wszzystko dobrze
        konczy:D
    • kasia_marciniak844 Re: pytanie testowe;) 03.03.09, 20:20
      Śmiech, płacz, zarwane noce, czytanie w poczekalniach, przerwach na
      kawę, w samochodzie nawet jeżeli się jedzie na drugi koniec małego
      miasta, przy jedzeniu - to już nieuleczalne :)

      "Błękitny zamek" raz w roku obowiązkowo. Ostatnio czytałam w
      pociągu ;) i kiedy robi się ciepło, to nic tylko usiąść na trawie z
      książką Montgomery.

      Nie będę tu powtarzała wymienionych pozycji, chociaż Pottera nie
      czytałam, ale dorzucę jeszcze "Wyznania gejszy", "Wszystko czerwone"
      Chmielewskiej (detektyw Muldgaard oraz cała reszta z Pawłem na czele
      wywołują u mnie niekontrolowane wybuchy śmiechu nie ważne gdzie i
      kiedy), na chandrę obie części B.Jones (odruchy podobne jak u
      Chmielewskiej), a "Twilight" i "New Moon" muszę przygniatać czymś
      ciężkim żeby nie "odstawały".

      Obecnie poznaję Gaimana i pozwalam mu się wciągnąć bez reszty, a
      jeszcze tyle przede mną :)
      • pszczolaasia Re: pytanie testowe;) 04.03.09, 20:46
        och Chmielewska...i ta Pani to Wasza Mac? czy kazdy ma prawo do rozrywek na
        urlopie...normalnie na pamiec ja prawie znam, nie mowiac o tym ze pewne
        powiedzonka i okreslenia weszly do naszego rodzinnego jezyka potocznego:D
        czytalas lesia? i dziekie bialko? scena pociagowa z lesia..bezcenna. albo w
        dzikim bialku jak go porwal dzik na tej siatce...:D:D
        • kasia_marciniak844 Re: pytanie testowe;) 05.03.09, 14:01

          Jeszcze nie miałam okazji przeczytać, bo u nas trochę deficytowo w
          księgarniach, ale skoro polecasz to upoluję :) Jeżeli klimat podobny
          do "Wszystko czerwone" to już mi się podoba.
          • pszczolaasia Re: pytanie testowe;) 06.03.09, 11:25
            podobne jak podobne...za bardzo to nie bo to nie kryminaly ino obyczajowka:) ale
            polecam polecam. z kryminalow takie dla mlodziezy bardziej..kiedys sie
            zaczytywalam tym..ale wracam do dzis to wiekszy kawalek swiata, studnie
            przodkow, nawiedzony dom...no ja lubie chmielewska bardzo. ale sobie ja dozuje
            zeby mi sie nie znudzila:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka