Dodaj do ulubionych

Znowu.... tormentiol:(

03.11.04, 09:41
Wiem, wiem, że jest szkodliwy, naczytałam się już o tym, ale.. Dziecko ma od
2 tygodni odpażoną pupcię, raz jest lepiej, raz gorzej, ale nie leczy się za
dobrze. Lekarz przepisał znowu Laticort 0,1% (hydrocortisonum 17-butyricum).
Wiem z doświadczenia, że na jednym razie się nie skończy z tym Laticortem i
również z doświadczenia wiem, że tormentiol pomoże praktycznie od razu po
jednym posmarowaniu na noc. I co wybrać? Czy ten tormentiol, jeśli się go
stosuje rzadko też szkodzi? (Chodzi o posmarowanie dosłownie raz na kilka
miesięcy) Czy to chodzi o długotrwałe stosowanie?
Na razie dziecko było dość odporne na swędzenie, ale teraz zaczyna się drapać
i pewnie dodatkowo podrażnia skórę. Stosowałam już sudocrem, krem nivea, po
którym się pogorszyło (mały jest uczulony na kosmentyki z tej serii, ale
Dziewczyny tak go tu chwaliły, że spróbowałam - u nas nie przejdziesad(),
smarowanie cutibazą, lipobazą, maścią z wit. A, alantanem itp. na tym etapie
też nie pomaga. Co pozostaje?
Obserwuj wątek
    • magda-lis Re: Znowu.... tormentiol:( 03.11.04, 16:02
      Ja smarowałam i poza korzyściami nie dostrzegłam żadnych skutków ubocznych.
      Wiem że zawiera jakies tam tetracykliny czy jakoś tak które moga uczulać, ale
      nie sądzę aby raz na jakiś czas miało negatywny wpływ. Jedynie co to nie wolno
      na popękany naskórek lub rankę.
      Pozdrawiam
    • ewa.m.kaminska Re: Znowu.... tormentiol:( 03.11.04, 16:05
      Rozumiem Panią doskonale, ale decyzję trzeba podjąć samemu, bo ja nie będę
      namawiać do stosowania Tormentiolu u maluchów. Oczywiście, że jest różnica
      między ciągłym jego stosowaniem, a raz na jakiś czas. Myślę, że po wyjściu ze
      stanu ostrego musi Pani zmienić sposób pielęgnacji - może to jest kwestia
      pieluch (niekiedy pomaga zamiana jednorazówek na tetrowe i odwrotnie), może
      częstszego "wietrzenia" (szczególnie wrażliwa skóra bardzo to lubi), a może
      kremu (czy próbowała Pani stosować np. jakiś krem z serii ADERMA lub
      Bepanthen?). Szkoda, że dziecko nie toleruje preparatów NIVEA, bo może dobrze
      by mu zrobiła Maść z pantenolem? Pozdrawiam i życzę cierpliwości oraz
      samozaparcia.
      • wroc.aga jeszcze pytanie o panthenol 04.11.04, 10:34
        Posmarowałam na noc i dziś już jest o niebo lepiej.
        A te odparzenia to raczej skutek wprowadzenia nowego pokarmu u mojego alergika
        niż pielęgnacji.
        A z tymi kosmetykami Nivea to dziwna rzecz, nie wiem czy wszystkie czy tylko
        część zawierają rumianek i to chyba on uczula, choć z drugiej strony dziecko
        pija herbatkę z rumianku i jest dobrze, toleruje też, gdy rumiankiem przemywam
        skórę a w kosmetykach już nie. Może tak być? Albo może to inny składnik go
        uczula, którego nie potrafię zidentyfikować.
        Co do pantenolu to jeszcze mam pytanie, czy taki panthenol w sprayu mogę
        stosować u dziecka czy on też ma ograniczenia co do wieku? Ja go nie spryskuję
        bezpośrednio na skórę tylko na swoją rękę, ale tak sobie pomyślałam, że może
        on też nie jest obojętny, a na opakowaniu nie ma nic o wieku....
        • ewa.m.kaminska Re: jeszcze pytanie o panthenol 04.11.04, 14:12
          Wprawdzie pisząc myślałam o Bepanthenie, ale może Pani także stosować Panthenol
          w aerozolu - oczywiście pod warunkiem, że będzie stosowany tak, jak Pani pisze
          (czyli najpierw sobie na rękę, a potem tą ręką na pupę malucha). Pozdrawiam.
      • grawi Re: Znowu.... tormentiol:( 07.11.04, 12:45
        poczytalam sobie o tym tormentiolu, o jego szkodliwosci
        i tak sobie myśle, przeciez u nas na oddziale noworodkowym tylko stosuje się
        tormentiol, doslownie od pierwszych godzin życia, żadnych innych kremow maści
        do pupy tylko tormentiol, każda pacjentka zgłaszająca się do porodu ma
        obowiązek przynieśc tubkę tormentiolu ze soba, żeby pozniej zostal na oddziale
        dodam ze jest to male miasto na podlasiu
        to u nas lekarze tacy niedouczeni, bo to prowincja?
        jak na razie moje dziecko ma 13 miesięcy zadnych problemow typu odparzenia,
        zaczerwienienia nie ma /ostatnio tylko problem jednodniowy, ale to byla kwestia
        pokarmu/
        czy stosowanie tego nieszczesnego tormentiolu przez kilka dni po porodzie może
        jakoś w przyszlości na dziecku odbic sie, dodam ze na oddziale z dzieckiem
        przebywalam piec dni, po powrocie do domu do pupy stosowalam sudokrem lu
        bepanten lub balsam oliwkowy nivea
        jesli pani doktor jeszcze zajrzy do tego wątku to proszę o odpowiedz, a może i
        komentarz do tej sytuacji u nas w szpitalu, co pani o tym myśli,
        wiem ze ten tormentiol u noworodkow stosuje się do dziś
        • ewa.m.kaminska Re: Znowu.... tormentiol:( 15.11.04, 09:42
          Niestety wiem, jak wygląda sytuacja "tormentiolowa" w Polsce, dlatego zwalczam
          ją gdzie tylko mogę, czyli w wywiadach, artykułach, książkach czy też na
          szkoleniach lekarzy. Lekarze o szkodliwości kwasu borowego po prostu nie
          wiedzą, i to nie tylko w Pani mieście, ale także w niektórych szpitalach
          warszawskich. Oczywiście nie należy zakładać, że każdemu maluchowi, który
          smarowano Tormentiolem coś złego się stanie (przykładem Pani syn, który ma już
          13 miesięcy i na pewno dobrze się rozwija), ale należy za wszelką cenę unikać
          jakiegokolwiek ryzyka związanego ze stosowaniem kwasu borowego, zwłaszcza jeśli
          świat wie o tym od ponad 40 lat. Pozdrawiam.
    • in2 Re: Znowu.... tormentiol:( 09.11.04, 22:56
      niedawno wyczytalam, ze bardzo skuteczny na odpazenia jest wiesiolek. Kupuje
      sie go w aptece w postaci kapsulek. trzeba wycisnac z kapsulki ten olej ze
      srodka i smarowac pupcie. podobno dziala rewelacyjne nawet na spore odpazenia.
      jesli ktoras z mam wyprobuje ten sposob, to moze dac znac czy dalo to jakies
      rezultaty smile
      • scheryl Re: Znowu.... tormentiol:( 26.02.05, 17:51
        Ja również stosowałam Tormentiol, był jedyna maścią, która pomagała dosłownie
        po jednym posmarowaniu. wypróbowałam wszystkie dostępne na rynku ale niestety
        nie pomagały. ale najlepszym lekiem jest mycie pupy wodą z mydełkiem i częste
        wietrzenie. przekonałam się o tym gdy Ola przestała używać pieluch. Od tego
        momentu skończył się problem z wiecznie czerwonym 'kupaczkiem'. Powodzenia
        • mamajulitki Re: Znowu.... tormentiol:( 13.03.05, 13:46
          my meczymy sie miesiac, tez od jedzenia, stosowalam wiesiolek ale troche sie
          zmniejszylo tylko, duzo pomogla masc tranowa ok 2zl, teraz kkupie tormentiol,
          bo lekarz przepisal sterydy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka