ewelina.ln
11.04.05, 18:11
Moja 3,5 miesięczna córeczka ma powracającą wysypkę (podobno to skaza
białkowa). Jest karmiona wyłącznie Nutramigenem, doustnie podaję jej 2x
dziennie syrop Ketotifen, ubranka są w 100% z bawełny, pierzemy je w proszku
JELP (wcześniej praliśmy w płatkach mydlanych ale nie było efektu), materacyk
jest dla alergików (czasem tylko śpi razem z nami w pościeli z pierza ale
zawsze rozścielam jej jakiś kocyk na poduszce i przykrywam też jakimś
kocykiem żeby nie miała bezpośredniej styczności z pierzem), dziecko kąpiemy
naprzemiennie w krochmalu, Balneum Hermal plus albo po prostu w szarym mydle
i nic nie pomaga. Mała ma przepisaną maś "robioną" która w składzie ma 1%
hydrocortisoni ( stosujemy ją przez trzy dni, potem trzy dni Diprobase i tak
w kólko). Jeżeli odstawiam maść pojawia się wysypka (czerwone "placki")
najpierw na policzkach, czołe, za uszkami (nawet w uszkach łuszczy się jej
skóra), następnie brzuszek, nóżki, rączki, jedynie plecki ma ładne. Proszę o
radę, bo naprawdę nie wiem co robić, boję się przez tak długi czas stosować
tą maść. Poza tym córka miała wykonywane badanie poziomu IGE (nie jestem
pewna czy tak się to nazywa) na białko mleka krowiego i wyszło jej 0,35. Więc
o co chodzi? proszę o pomoc.