Dodaj do ulubionych

Wilczy szaniec

11.03.11, 14:23
Przy okazji szukania kundelka napotkałem posiadłość celowo ukrytą przed oczami ludu. Skojarzenie miałem jedno - to miejscowy "Wilczy szaniec".
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2648023,2,1,PIC-0779.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2648024,2,2,PIC-0778.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2648028,2,5,PIC-0780.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2648027,3,3,34591,PIC-0776.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2648025,3,4,111085,PIC-0775.html
Kilka lat temu na pytanie któregoś redaktora GW, gdzie może być Olewnik odpowiedziałem, że nie zdziwiłbym się gdyby był na tej posiadłości, nie wiedziałem wtedy nawet, że jest ona celowo ukryta, aby przypadkowy zazdrosny wzrok nie padł na majątek zgromadzony ze skromnej pensji policjanta.
Obserwuj wątek
    • Gość: cris Re: Wilczy szaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 15:00
      Widać ,że masz jakąś wiedzę na temat uprowadzenia Olewnika. Powinna się zająć tobą prokuratura
      • Gość: sris Re: Wilczy szaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 17:17
        Ja jestem przekonany, że prokuratura powinna się zająć tym co na zdjęciach.
        No i tobą cris bo masz wiedzę na temat czym się zająć powinna.
      • Gość: hihi Re: Wilczy szaniec IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.11, 19:08
        Zamknąć gnoja za samo głupie dociekanie, a co!
        Co to byłoby za życie jakby trzeba było wykazać się papierem o zarobkach i wydatkach, a uwzględniając koszty bieżącego utrzymania domu kilku ekstra fur, urlopów, wszystko powinno się zgadzać?
        U księcia wszystko się zgadza, to zarobki policjantów - sądząc po uzbieranym i to tylko tym widocznym majątku - są co najmniej 50 razy za wysokie i należy je w trybie pilnym zmniejszyć.
        • Gość: mściciel egzekutor Re: Wilczy szaniec IP: *.plock.mm.pl 12.03.11, 11:30
          hihi napisał(a):
          > U księcia wszystko się zgadza, to zarobki policjantów - sądząc po uzbieranym i
          > to tylko tym widocznym majątku - są co najmniej 50 razy za wysokie i należy je
          > w trybie pilnym zmniejszyć.

          PILNE!!!
          Odebrać policjantom pensje! To są sami dorobkiewicze. Mają wszytskiego za dużo. Niech pracują za darmochę! Wszystko im odebrać! Emerytury, mundury, pałki, auta, broń - wszytsko, wszytsko. No i zabrać im te ...przywileje jak ukryte kasyna, schowane domy wczasowe, tajne statki wycieczkowe i takież promy, urlopowe samoloty.
          Zabrać im nawet musztardę ze słoika. Słoik też, żeby nie mieli czym pić . Wszytsko zabrać! Acha, ściagnąć też te żółte firany co są w kasynach. Zabrać im wszytsko , cholernikom jednym! Buty też! O, i krawaty i majtki także! Wsio!!!
          Nooo! Ale się napracowałem!
          • Gość: Z Laremie Re: Wilczy szaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 13:03
            mściciel:
            Się napracowałeś, napracowałeś ale jak na byłego milicjanto - policjanta nie wyszło ci najlepiej.
            Już wcześniej ktoś pisał, że majątki byłych rycerzy Księcia trzeba przewietrzyć i będzie jasne kto gdzie i komu.
            • Gość: sąd A ludzie marne grosze zarabiają IP: *.opera-mini.net 12.03.11, 14:58
              Oj trzeba przewietrzyć te pałacyki bo lipą na 5 km śmierdzą. Wszystkie wokół Płocka i nietylko, wylęgarnie mniejszych i większych organizacji przestępczych, burdeli, dziupli narkotyków i innego dziadostwa zżerających ten kraj jak gangrena. Ale że dobrać się du...ska tym pseudobizmesmenom itp patologii potrzebna bardziej radykalna władza a nie pseudo homo nie wiadomo neoliberalizm. Na wszystko w tym kraju brakuje, ale jak widać można kręcić niezłą kichę mimo pracy w budżetówce... Oj sporo trzeba tego gnoju z naszego kraju do wyrzucenia. Ale im szybciej tym lepiej dla dobra wspólnego.
              • Gość: sąd Re: IP: *.opera-mini.net 12.03.11, 15:10
                Tylko nie wyskakiwać czasem z BZDETAMI typu "zazdrość" itp. BO FRAJERÓW TU NIE ZNAJDZIE !
              • Gość: hi cud, cud, cud - trzeba wszczac beatyfikacje IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.11, 15:15
                Ten ukryty o ktorym tu mowa to nie palacyk a kompleks zabudowan naziemnych i podziemnych, widzialem tam miliony, miliony zlotych i to wszystko zaoszczedzone z pensji 6 tysiecy. To cud, w ktory juz uwierzylo wielu: prokuratorzy, poslowie, policjanci, szefowie sluzb specjalnych. Jeszcze Biskup uwierzy, potem Papiez i beziemy mieli nowego swietego. Z relikwiami bedzie problem, podobno zostal spalony, albo i nie.
                • Gość: baba klozetowa Re: cud, cud, cud - trzeba wszczac beatyfikacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 15:49
                  santo subito!
            • Gość: mściciel egzekutor Re: Wilczy szaniec IP: *.plock.mm.pl 12.03.11, 16:43
              Z Laremie napisał(a):
              > mściciel:
              > Się napracowałeś, napracowałeś ale jak na byłego milicjanto - policjanta nie wy
              > szło ci najlepiej.
              > Już wcześniej ktoś pisał, że majątki byłych rycerzy Księcia trzeba przewietrzyć
              > i będzie jasne kto gdzie i komu.

              No i nic nie skumałeś, nie łapiesz kontekstu. Żałosny jesteś, chłopcze.
          • Gość: tamtaramta Re: Wilczy szaniec IP: *.plock.mm.pl 13.07.11, 15:40
            Chcesz zamienić swoją milicyjną emeryturę na emeryturę człowieka ciężko pracującego np przy budowie bloku w którym teraz dupsko usadowiłeś ????
            Po co ta prowokacja ? I nie pisz kolejny raz, że ktoś nie zakumał twoich wypocin. Sam ich chyba nie rozumiesz. Ogarnij się człowiecze, czas najwyższy.
    • Gość: zdegustowany Re: Wilczy szaniec IP: *.181.75.47.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.03.11, 00:11
      Panie H. też jestem zdegustowany tym, że nikt nie pyta, nie docieka skąd się to wzięło. Wytłumaczenie może być tylko jedno, szefowie prokuratury są w tym samym układzie przestępczym i przez ten układ mianowani z zadaniem pilnowania bezpieczeństwa. Niczym innym nie da się wytłumaczyć bierności tego organu państwa.
      • Gość: gosc nieznajomy Re: Wilczy szaniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.11, 07:55
        Nie spalony tylko w kanadzie wypoczywa i stamtad rzadzi,zydokomuna!!!.
        • Gość: sama słyszałam Re: Wilczy szaniec IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 08:48
          O wyjątkowym talencie, predyspozycjach i zaradności w pomnażaniu majątku (własnego i rodziny) i lodach kręconych przez Książkiewicza słychać było już 1980 roku.
          • Gość: hihiha Re: Wilczy szaniec IP: *.248.c68.petrotel.pl 13.03.11, 12:13
            Nieudacznicy zazdroszczą przedsiębiorczym ludziom
            Dobry biznesmen to taki co kradnie i oszukuje a nawet zabija dla pieniędzy i nie da sie złapać
            Na świecie nie ma nic takiego jak uczciwość prawdomówność
            Kto tym się kieruje to nigdy nie zrobi kariery ani nie dojdzie do dużej fortuny.
            A szczególnie w Polsce "-sukces" osiągają tylko oszuści i złodzieje reszta to miernoty i nieudacznicy
            Także odczepcie się od przedsiębiorczych ludzi w tym kraju i przestańcie juz pisać a stańcie się prawdziwymi polskimi przedsiębiorcami -takimi jak państwo Książkiewicz to i Wy dojdziecie do fortuny
            Polska to dziki kraj jak powiedział Drzewiecki- minister w rządzie Tuska
            A Minister z PO- Drzewiecki jak mówi to wie co mówi.



            • Gość: hihi Domy Olewników razem wzięte to kurna chata IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 13:02
              Domy Olewników to kurna chata w porównaniu z posiadłością Książkiewiczów, ale co tu się dziwić, ostatecznie to Książkiewiczowie prowadzili większy, bardziej wszechstronny biznes jak Olewnikowie. Ciekawe też jest jaki mająteczek zgromadził bidny prokuratorzyna Dublewski.
              • Gość: u Re: Domy Olewników razem wzięte to kurna chata IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.11, 18:15
                czemu wilczy ?
                • Gość: hihi Re: Domy Olewników razem wzięte to kurna chata IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.11, 23:05
                  "Wilczy szaniec" to nazwa nadana dla głównej kwatery zbira Hitlera, ukryta w lesie aby nic nie wskazywało na jej istnienie. No a tu mamy taki lokalny wilczy szaniec, lokalnego kacyka co chciał ukryć przed ludźmi nielegalnie, przestępstwami zdobyty majątek, chyba nie z pensji policjanta. Dziwne tylko, że nic nie słychać żeby prokurator zażądał rachunków i dowodów legalności pochodzenia środków na budowę.
                  • Gość: hh Re: Domy Olewników razem wzięte to kurna chata IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.11, 10:21
                    no i nadal cisza, wszystko jasne
                    • Gość: wie Re: Domy Olewników razem wzięte to kurna chata IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.11, 10:36
                      a to znaczy, że władzę w Polsce po 1989 roku przejęli i mają przestępcy, dlatego nie chcą sprawdzić pochodzenia środków na budowę i utrzymanie, wiedzą że worek mógłby się rozwiązać
    • henrykkreuz "Fałszywy nieboszczyk" 17.08.11, 00:23
      "Fałszywy nieboszczyk (ANGORA)
      Czy śmierć komendanta płockiej policji jest mistyfikacją?"

      Wiele wskazuje na to, że tak, ta śmierć to mistyfikacja.
      A klucz do rozwiązania tej zagadki jest w lustracji ekonomicznej rodziny. Już dzisiaj wiadomo na 100%, że nie będzie w stanie udokumentować źródeł dochodów, a oficjalne potwierdzenie tego wsparte uzasadnionymi wątpliwościami o śmierci powinno skutkować międzynarodowym listem gończym.
      • Gość: ferta Re: "Fałszywy nieboszczyk" IP: *.119.c86.petrotel.pl 17.08.11, 09:24
        czyli ze "maciej" moze byc na bermudas ?
      • Gość: hmm Re: "Fałszywy nieboszczyk" IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.11, 19:58
        Czytałem w Angorze. Rzeczywiście sprawa trochę dziwna żeby spalone ciało zostawiało ślady linii papilarnych? Kolega wystawił lewy akt zgonu i tyle. Pytanie jest czy był w ogóle uprawniony do wystawienia? Dlaczego nikt nie wezwał pogotowia?
        • Gość: pulpfiction Re: "Fałszywy nieboszczyk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.11, 20:06

          a powiadaja ze na wlasnej smierci sie nie da zarobic
    • henrykkreuz Fałszywy nieboszczyk część I 18.08.11, 17:25
      Czy śmierć komendanta płockiej policji, który miał ogromną wiedzę o okolicznościach zabójstwa Krzysztofa Olewnika, została sfingowana? Jak dowiedziała się „Angora”, rodzina Olewników wiele miesięcy temu zleciła zweryfikowanie tego tropu. – Jeśli okaże się, że śmierć komendanta była mistyfikacją, będziemy mieli do czynienia z największym skandalem związanym z tą sprawą – mówi Andrzej Dera – poseł PiS z komisji śledczej badającej sprawę Olewnika.
      – W związku z pojawiającymi się spekulacjami, że Maciej Książkiewicz żyje i ukrywa się, proszę Pana, na zasadzie zlecenia, o zweryfikowanie tej informacji – pełnomocnictwo takiej treści pod koniec 2010 roku Włodzimierz Olewnik wystawił prywatnemu detektywowi Jerzemu Godlewskiemu. Godlewski nie zdążył zająć się sprawą. W połowie grudnia 2010 roku w tajemniczych okolicznościach trafił do aresztu („Angora” pisała o tym w styczniu). W międzyczasie pod adresem rodziny Krzysztofa Olewnika znów pojawiły się anonimowe groźby i próby zastraszania.
      Wszystko to spowodowało, że ojciec zamordowanego Krzysztofa nie uzyskał odpowiedzi na dręczące go pytanie: czy były komendant płockiej policji sfingował swoją śmierć i żyje w ukryciu? Być może na obecnym etapie sprawy jest to pytanie najważniejsze.
      Tajemnicza śmierć Według oficjalnej wersji zdarzeń, 57-letni inspektor Maciej Książkiewicz zmarł nagle w nocy z 20 na 21 września 2003 roku. Zachował się akt zgonu oraz protokół sekcji zwłok. Ten ostatni stwierdza, że przyczyną śmierci był zawał serca. To wersja dość prawdopodobna. Od kilku lat Książkiewicz miał bowiem poważne problemy zdrowotne (podejrzewano u niego chorobę nowotworową). Oba dokumenty podpisał lekarz anatomopatolog – prywatnie bliski kolega i sąsiad byłego komendanta. Z naszych ustaleń wynika, że lekarz ten mógł być szantażowany materiałami kompromitującymi. I tylko on był jedynym świadkiem wydarzeń, które rozegrały się tamtej nocy.
      Dwa dni później ten sam lekarz podpisał dokument, z którego wynikało, że zwłoki Macieja Książkiewicza zostały skremowane, a jego prochy rozsypano w Bieszczadach.
      Miała to być realizacja ostatniej woli komendanta zapisanej w jego testamencie. O tym testamencie nikt wcześniej nie wiedział, nawet rodzina zmarłego. Poznał go tylko lekarz. Nie wiadomo również, gdzie miało dojść do kremacji zwłok.
      Więcej wątpliwości Wspomniany lekarz był jedyną osobą, która w urzędowym dokumencie podpisała, że widziała szczątki byłego szefa płockiej policji. Wszystkie inne osoby opowiadały, że z Maciejem Książkiewiczem rozmawiały przed jego śmiercią, najpóźniej w piątek 19 września. Nikt nie widział również szczątków komendanta w trumnie. Zamkniętą i zalutowaną trumnę wystawiono na widok publiczny w płockim kościele, po czym 26 września 2003 roku, w trakcie oficjalnego pogrzebu (uczestniczyły w nim delegacje policyjne z całego Mazowsza) złożono ją do symbolicznego grobu na płockim cmentarzu. I sprawa na wiele lat ucichła. Gdy w trakcie śledztwa dotyczącego uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika raz po raz pojawiały się tropy wiodące do byłego komendanta, prokuratura nie mogła ich zweryfikować, bo dokumenty mówiły, że inspektor od 2003 roku nie żyje.
      Zaskakujące jest jednak to, że w sprawie śmierci Książkiewicza – osoby piastującej ważne w Płocku stanowisko (był szefem Mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Płocku) nie wszczęto śledztwa. Policja oparła się na jedynym akcie zgonu, przy czym nie zwróciła uwagi, że dokument podpisał jego bliski przyjaciel.
      Nie zwróciło również ich uwagi, że nie było żadnej innej osoby, która po 20 września widziałaby szczątki komendanta. Do domu zmarłego komendanta w noc jego śmierci nie zostało nawet wezwane pogotowie ratunkowe. A pierwszą osobą, która się tam znalazła
      już po zgonie Książkiewicza, był… feralny lekarz.
      Sensacyjny trop Latem 2009 roku J. – agent specjalny Centralnego Biura Antykorupcyjnego – prowadził sprawę dotyczącą podejrzenia wręczenia jednemu z lokalnych polityków korzyści majątkowej o znacznych rozmiarach. Z politykiem tym kontaktował się obywatel innego kraju mówiący biegle po polsku i reprezentujący prywatną spółkę (w 2009 roku otwierała ona swoje przedstawicielstwo w Polsce).
      Agent specjalny J. Zarejestrował z ukrycia rozmowę obu mężczyzn.
      Cudzoziemiec został objęty całodobową obserwacją, a na jego telefon założono podsłuch. Agenci ustalili, że mężczyzna jeździ po Polsce nowoczesnym samochodem należącym do wypożyczalni. Gdy auto stało na parkingu, zdjęli z klamki jego odciski palców. Minęło kilka tygodni, gdy analiza porównawcza wykazała, że odciski te są identyczne z liniami papilarnymi Książkiewicza. Agent J. Zorientował się, że sprawa jest co najmniej zaskakująca, bo Książkiewicz nie żył prawie od sześciu lat. Żeby było jeszcze ciekawiej, tajemniczy cudzoziemiec kilkakrotnie mówił, że firma, którą reprezentuje, ma szerokie kontakty w Płocku (zostało to nagrane z ukrycia). Całą sprawę agent specjalny J. opisał w notatce do swoich przełożonych z sugestią pilnego wyjaśnienia, kim naprawdę jest rozpracowywana osoba. Agent J. nie skończył jednak sprawy. Kilka tygodni później, po słynnej „aferze hazardowej”, odwołany został ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński, a po nim ze służby odeszli związani z nim ludzie w tym właśnie agent J. Sprawa tajemniczego cudzoziemca, według informacji „Angory”, nie była dalej prowadzona i utknęła w martwym punkcie.
      Tajemnicza zbieżność
      Jeszcze bardziej zaskakująca jest oficjalna data śmierci Książkiewicza. Inspektor miał umrzeć dwa tygodnie po tym, jak Robert Pazik i Sławomir Kościuk zamordowali Krzysztofa Olewnika. Do zbrodni doszło 5 września 2003 roku. Śledztwo prawie od roku prowadziła wówczas Prokuratura Okręgowa w Warszawie (sygn. Akt 290/02). Z raportu sejmowej komisji śledczej wynika, że prowadzone było w sposób skandaliczny. Między innymi dlatego, że przez wiele miesięcy Włodzimierz Olewnik i jego pełnomocnicy bezskutecznie zabiegali o to, aby Maciej Książkiewicz został przesłuchany w charakterze świadka. Dopiero pod koniec lata przeforsowali tę koncepcję. We wrześniu 2003 roku do drzwi Książkiewicza zapukał listonosz z wezwaniem na przesłuchanie. Komendant do prokuratury jednak nie dotarł, gdyż przed wyznaczonym terminem miał umrzeć.
      Kluczowa wiedza
      Inspektor Maciej Książkiewicz mógł być rzeczywiście najważniejszym świadkiem w sprawie. Aż do wiosny 2002 roku sprawował osobisty nadzór nad działaniami grupy operacyjnej powołanej w celu wyjaśnienia uprowadzenia Olewnika. Dwaj policjanci z tej grupy – Maciej L. i Henryk S. oraz ich przełożony Remigiusz M. są dziś podejrzani o utrudnianie śledztwa i niedopełnienie obowiązków skutkujące śmiercią człowieka (śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Olsztynie). Grupa operacyjno- śledcza zlekceważyła informację o Paziku oraz Piotrowskim jako mogących mieć związek z uprowadzeniem Krzysztofa, a skupiła się na jego poszukiwaniu, utrzymując, że porwanie jest upozorowane – czytamy w raporcie sejmowej komisji śledczej.
      Książkiewicz poznał Włodzimierza Olewnika przez Wojciecha K. – znajomego policjanta z Płocka. Obu połączyła pasja do polowań. Na polowania zapraszali też Olewnika, choć biznesmen nie był entuzjastą tej formy rozrywki. Z raportu sejmowej komisji wynika, że aranżując pierwsze spotkanie ze swoim szefem, K. tłumaczył Olewnikowi: „Prowadzisz biznes, musisz mieć takie znajomości”. Z kolei Książkiewicz już na pierwszym spotkaniu wręczył Olewnikowi swoje wizytówki, mówiąc: „pokażesz, mandatu nie zapłacisz”. Przez wiele kolejnych miesięcy Książkiewicz starał się, aby jego znajomość z biznesmenem przybrała jak najbardziej zażyły charakter.
      Nic dziwnego. Według badających sprawę prokuratorów i sejmowych śledczych (…) Maciej
      Książkiewicz stworzył sieć nieformalnych związków biznesowych, z których czerpał korzyści. W raporcie czytamy: Podejmował on również starania, aby do swoistego u
      • henrykkreuz Re: Fałszywy nieboszczyk część I 18.08.11, 17:30
        W raporcie czytamy: Podejmował on również starania, aby do swoistego układu włączyć Włodzimierza Olewnika. Maciej Książkiewicz prowadził szereg działań sprzecznych z przepisami prawa oraz miał kontakty ze światem przestępczym.
        O co chodziło? Sejmowi śledczy nie mieli wątpliwości: Z akt sprawy (prokuratorskiej – przyp. L.Sz.) wynika, że Książkiewicz był bardzo zainteresowany przejęciem zakładów mięsnych na Służewcu i chciał je przejąć przez kogoś wiarygodnego.
        Uważał, że najlepszą osobą byłby Włodzimierz Olewnik. Ponadto, Książkiewicz odgrażał się Olewnikowi za fakt odrzucenia przez niego propozycji uczestniczenia w przejęciu zakładu na Służewcu, miał powiedzieć – „ten c…
        znowu się nie zgodził i to była jego ostatnia szansa i mu tego nie daruję”. Co ciekawe: Książkiewicz poznał również Włodzimierza Olewnika z Andrzejem Ł. – tajemniczym człowiekiem, który bezskutecznie usiłował nawiązać bliskie relacje biznesowe z rodziną Olewników. Andrzej Ł. (faktycznie nosił inne nazwisko) po porwaniu Krzysztofa starał się przejąć zakłady Włodzimierza Olewnika. Z raportu sejmowej komisji śledczej wynika, że sam Książkiewicz był również bliskim znajomym m.in. Edwarda M. – podejrzewanego o zlecenie zabójstwa Marka Papały i Romana K. – byłego ważnego urzędnika MSW, który również przewija się w tej sprawie.
        Czy skandaliczne zaniechania komendanta Książkiewicza i jego podwładnych w sprawie Olewnika były tylko wynikiem błędów? Na to pytanie odpowiedzi szuka prokuratura. Jedna z tez prokuratorskich zakłada, że Książkiewicz – jako szef policji – celowo sprowadzał śledztwo na fałszywe tory. Gdyby śledczy w 2003 roku wiedzieli to, co wiedzą teraz, komendant mógłby usłyszeć zarzuty. A wówczas – walcząc o łagodniejszą karę – mógłby opowiedzieć o innych osobach zamieszanych w zbrodnię na Krzysztofie. W tej sytuacji co najmniej zastanawia fakt, że oficjalna data śmierci Książkiewicza nastąpiła dwa tygodnie po bestialskim zabójstwie Krzysztofa i tuż przed terminem przesłuchania.
        Dziwi to tym bardziej, że oficjalna wersja zgonu zawiera tyle zagadek. Jeśli Książkiewicz faktycznie zmarł, to wszystkie swoje tajemnice zabrał do grobu. Jeśli natomiast upozorował swoją śmierć wyjechał z Polski pod zmienionym nazwiskiem, jego odnalezienie może być niezwykle trudne.
        LESZEK SZYMOWSKI
        • Gość: janiedawałem Re: Fałszywy nieboszczyk część I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.11, 18:41
          Po raz co najmniej drugi czytam o dziwnej śmierci Książkiewicza a właściwie sugestie, ze to była ściema. Jakoś nikogo to nie rusza. Zastanawiam się dlaczego tak jest. Wszyscy mają pietra?
          Tylu jest uzależnionych?
        • Gość: gość Re: Fałszywy nieboszczyk część I IP: *.045.c93.petrotel.pl 19.08.11, 10:55
          Jeśl
          > i natomiast upozorował swoją śmierć wyjechał z Polski pod zmienionym nazwiskie
          > m, jego odnalezienie może być niezwykle trudne.

          I potwierdziłoby się ,że to słaby psychicznie człowieczek
          • Gość: endrju Re: Fałszywy nieboszczyk część I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 16:07
            lepper byl mocny psychicznie ! i jakos mu nie wyszlo .
        • Gość: hihi Komisja Parlamentarna w sprawie Książkiewicza IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.11, 17:20
          W celu wyjaśnienia śmierci Olewnika powinna powstać Komisja Parlamentarna w sprawie rodziny Książkiewicza, działalności w Policji, służbach specjalnych i biznesie. Taka komisja wyjaśniłaby nie tylko śmierć Olewnika, ale byłaby przyczynkiem do wyjaśnienia wielu spraw ostatnich 20 lat i posłania mafii usadowionej w newralgicznych punktach Państwa tam gdzie jej miejsce, za kraty. Tak nam dopomóż Bóg i Wszyscy Święci, a na Biskupów nie ma co liczyć, większość w t
          • Gość: hau hau Re: Komisja Parlamentarna w sprawie Książkiewicza IP: *.opera-mini.net 19.08.11, 18:58
            Raczej psi szaniec
        • Gość: barbara Re: Fałszywy nieboszczyk część I IP: *.180.6.187.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.11, 01:13
          Szanowny Panie Henryku czy czuje Pan smród wokół, smród tchórzy.
          Tchórze wiedzieli, tchórze wiedzą, ale wydzielają smród na samą myśl o takich jak K.
          Wiem dobrze jak trudno jest żyć w takim smrodzie wydzielanym przez niewolników i jak trudno spotkać drugiego człowieka.
          • Gość: zk Re: Fałszywy nieboszczyk część I IP: *.opera-mini.net 21.08.11, 09:37
            Już tą bandą pedalską z pałami zaopiekują się w zk
            • Gość: kynolog Re: gdzie sie podział kundelek henryka k. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.11, 10:35
              Czytając wpisy Henryka K. zaczynam rozumiec powody znikniecia jego "kundelka". Sa dwie mozliwości. Pierwsza bardziej prawdopodobna to to, że został uprowadzony przez obcokrajowca majacego dobre kontakty biznesowe w płocku i biegle mówiacego po polsku dla zatarcia śladów. Druga mniej prawdopodibna to to, że zbiegł w obawie o skutki stanu psychicznego swojego pana. Psisko sie bało, że w napadzie szału może spotkac go cos niemiłego z reki pana lub po prostu miał dość przebywania pod jednym dachem z kims takim. Cierpiało psisko patrząc na kogos takiego.
              • Gość: hihiha Re: gdzie sie podział kundelek henryka k. IP: *.056.c88.petrotel.pl 21.08.11, 11:40
                Czego się boisz?
                Piszesz jak komuch
                • Gość: barabara Re: gdzie sie podział kundelek henryka k. IP: *.181.5.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.08.11, 07:06
                  Boi się siebie, swoich czynów.
                  Wielu jest takich, którzy poprzez K. załatwiali swoje sprawy i wikłali się coraz bardziej. Wielu, wielu było też tych co załatwiali i byli jeszcze bardziej uwikłani i uzależnieni.
                  Piszą bzdury aby odwrócić uwagę od tematu.
              • Gość: znajomy Re: gdzie sie podział kundelek henryka k. IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 15:47
                ty jesteś kretyn, masz we łbie kiełbie i urojenia
              • Gość: hihi Re: gdzie sie podział kundelek henryka k. IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 17:26
                Nawet Papież zwracając się do Ciebie i Tobie podobnych mówi tak: "Witam Was ciule".
                • Gość: pytanie Re: gdzie sie podział kundelek henryka k. IP: *.119.c86.petrotel.pl 22.08.11, 13:01
                  Panie Henryku

                  zachodzę w głowę po co Pan to wszystko pisze . sądzę iż wie Pan równie dobrze jak ja że prawda nigdy nie wyjdzie na jaw a jak już wyjdzie to upłynie tyle czasu że jej praktyczne skutki będą żadne.
                  powody dla których ta prawda nie wyjdzie na jaw są jak sądze na tyle oczywiste że nie ma potrzeby ich tutaj omawiać .

                  szukanie sprawców też nie ma sensu bo sprawcy są znani , co prawda nie literalnie co do osoby i nazwiska ale "skąd " pochodzą jest dość publiczną tajemnicą.

                  osobiście uważam że obywatelskie i personalne akty odwagi w celu ujawnienia jakichś niewygodnych prawd nie przyniosą zmiany stanu rzeczy bo to nie ten zakres , potencjał i rozmach .
                  ujawnianie dzieli sie natomiast na ujawnianie prawd niebezpiecznych dla kogoś i takich sobie .
                  ujawniający prawdy dla kogoś niebezpieczne kończą zwykle niezbyt dobrze co wiemy z radia i telewizji a także niektórych gazet . ci ktorzy wciąż są od nich daleko mogą cieszyc się zdrowiem i wolnością .

                  opowiesci że ktoś coś zmienił w polityce przez tzw "niezłomna postawę " uważam za bajki dla dzieci , jakieś bzdury o gandhim, mandeli czy za przeproszeniem walesie czy inne bzdety o kolorowych rewolucjach .
                  podobnie bajki o niezaleznosci prasy , wolnosci wypowiedzi etc.

                  a wiec -po co ?

                  moze sie zdarzyc ze cos sie wyjasni ale tylko wtedy gdy komus bedzie to potrzebne aby kogos innego jak sie to mówi odpalic w kosmos .
                  bedzie to jednak wypedzanie diabła szatanem . w polsce dzisiejszej NIC sie nie da zmienic o ile nie ma sie wladzy a wtedy i tak trudno zmienic na lepsze .
                  inna sprawa ze ustalenie kto wa "władzę" w polsce nie jest tak proste jak sie niektorym wydaje .



                  • Gość: 1234 pytanie IP: *.233.c93.petrotel.pl 22.08.11, 14:15
                    Gdy czytam takie artykuły jak ten z Angory to zawsze powraca mi pytanie , kto tak naprawdę rządzi w Polsce , Świecie?
                    W szarej codzienności żyjemy w przekonaniu , że od ponad 20 lat funkcjonujemy w wolnej Polsce. Większość z nas uważa , że ustrój demokratyczny pozwala nam decydować o losach kraju i o jego przyszłym obliczu. Podobne przekonanie jest obecne oczywiście także i w wielu innych państwach.

                    Czy jednak aby na pewno sytuacja, w której uciemiężony naród zdobywa wolność , zrywa kajdany, wyzwala się spod władzy państwowego aparatu represji i zyskuje prawo wyborcze, jest równoważna z tym, że zyskuje realny wpływ na kształt swojej ojczyzny i świata? Czy rzeczywiście jest to takie proste? A może wolimy żyć po prostu w "matriksie", w którym istnieje jasny podział na to co "czarne" i "białe"; i w którym raz na kilka lat idziemy na wybory, wskazujemy swoich przedstawicieli i żyjemy w błogim spokoju nie zawracając sobie głowy kolejnymi faktami z tajemniczych powiązań władzy z różnymi grupami interesów.

                    Na ten temat powstało już wiele teorii , w tym tzw, spiskowych . Jedną z nich jest teza ,że Świat podzielony jest na strefy wpływów tajnych służb.
                    Pojęcie "tajne służby", również w naszym kraju, budzi pejoratywne uczucia. Nic dziwnego, skoro uprawnienia, które otrzymali od władz członkowie służb specjalnych stawiają ich często ponad prawem i pozwalają na tworzenie swoistego "państwa w państwie". Przykładów, w których służby specjalne wymykają się spod kontroli organom władzy można by przytoczyć wiele mnóstwo ( np. afery paliwowe, alkoholowe , itp.).
                    Na domiar złego, samodzileność tych służb prowadzi do tego, że mnożą się sytuacje, w których jej przedstawiciele działają na szkodę ojczyzny, angażując się w działalność, która nie leży w jego interesie ( np. sprzedaż broni do Afryki czy Azji)

                    Kolejna teoria jako realnie sprawujących władze wskazuje grupy stowarzyszenia ( tajne oczywiście, np. grupa Bildberga) , które do tego celu wykorzystują m.in. środki masowego przekazu , które są w większości pod ich kontrolą.
                    Nie jest chyba żadną tajemnica , ze telewizja, prasa, radio czy internet – to, narzędzia które dzięki wprawnym piórom "dziennikarzy" mogą służyć do kreowania zupełnie nowej rzeczywistości, w której wszystko może być wywrócone do góry nogami. To od ludzi, którzy kierują największymi koncernami medialnymi zależy bowiem, w jaki sposób zaprezentowane zostaną „fakty”. Obiektywizm i etyka dziennikarska coraz częściej bywają niestety postrzegane jako pojęcia deficytowe. Nic dziwnego, skoro za sterami największych medialnych przedsiębiorstw zasiadają ludzie powiązani ze światem polityki lub biznesu, dla których głównym celem jest realizacja partykularnych interesów . Nie na darmo media bywają nazywane mianem "czwartej władzy". To właśnie one decydują o wizerunku polityków i ugrupowań politycznych. W sposób pośredni mogą zatem wpływać na wyniki wyborów i referendów. Poprzez publikację nieprawdziwych wyników badań sondażowych mogą też forsować korzystne dla siebie projekty ustaw i w realny sposób wpływać na sposób sprawowania władzy w kraju.
                    I tu widać powiązanie tej teorii niektórych pierwszą . Bowiem w niektórych państwach ( w Polsce ?) , za największymi koncernami medialnymi stoją ludzie związani bezpośrednio z poprzednim systemem (dotyczy to przede wszystkim krajów, które mają za sobą przemiany ustrojowe) oraz służby specjalne. Dzięki olbrzymiemu zasięgowi i wykorzystywaniu rozmaitych technik socjotechnicznych, to one sprawują często prawdziwy rząd dusz.

                    Podsumowując . Myślę sobie , że takie właśnie sprawy jak ta pana K. potwierdzają takie teorie, że my tylko „myślimy” że to od nas obywateli zależy to co dzieje się w naszym kraju, i że są szanse na rozwiązanie wielu rożnych „dziwnych” spraw. Ale to chyba faktycznie matrix.

                    I tak , ten "szaniec" nadal będzie wilczy i nikt nie będzie miał do niego dostepu i go nie ruszy.
                    • Gość: pytanie Re: usa IP: *.119.c86.petrotel.pl 22.08.11, 14:58
                      dzisiaj z prasy dowiedzialem sie ze polska sprzedala bron do libii aby tzw powstańcy mogli zwalczyc złego wujka kadafiego .
                      nie potrafie zrozumiec jaki interes ma w tym polska ani jakimi to demokratycznymi metodami uznano iz powinnismy sprzedawac bron do libii a nie np do wietnamu.

                      pismacy ubolewaja ze broń ta moze sie dostac w niepowolane rece , ciekawe kto decyduje które ręce są powołane a które nie .
                      te same ręce w zależności od pory dnia mogą być powołane albo nie .

                      obraz w telewizji : facet wali z kałacha z biodra w podwórko , piekny wystep przed kamerą!

                      a jeszcze niedawno byli to tzw nieuzbrojeni cywile , ponieważ kadafi zle ich potraktowal zamiast na pierwszy telefon z paryza uciec za granice i oddac cala kase to teraz ci cywile są już uzbrojeni - polska ich uzbroiła!
                      ja już się domyslam co obiecano nam w zamian za to i rownie dobrze wiem co dostaniemy , to co zawsze - gó... !


                      • Gość: wie Re: usa IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.11, 15:28
                        a już myślałem, że Polska wysłała tam Książkiewicza!
                        Sprzedaż broni w rejon konfliktu jest zbrodnią, ale za Polskę decyduje garstka Żydów i ich pobratymców zza oceanu i Izraela za naszym milczącym przyzwoleniem.
                        • Gość: golański Re: usa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.11, 18:18
                          To na barykady!!! Na co jeszcze czekasz? walczo wolność i niezwisłość!!!
                          • Gość: 1234 przypomnienie IP: *.189.c75.petrotel.pl 24.08.11, 14:52
                            W sprawie pana K. ( Ś.P.?) przypomniały mi sie dwie takie oto "przypowieści" które onego czasu krążyły "po mieście":
                            1. Było to bodajże w latach wczesnych 90-tych gdy pan K. był szefem policji wojewódzkiej w Płocku. Pewnego dnia szanowna małzonka pana K. udała sie jakims dobrym ( na te czasy) samochodem terenowym na wycieczke na Mazury. No i ten samochód "rąbneli" złodzieje, nie wiedząc czyj on jest. Pan K. poprzez jakies tam układy - znajomości rozesłał "wici"w tej sprawie i po dosłownie kilku dniach samochód ten - w nienaruszonym stanie- odnalazł sie w bodajże Gdańsku.
                            2. Na początku lat 20000ych pan K. miał swojego konia w stadninie w Łącku. Koń ten ( podobno dobrej rasy) któregoś dnia padł. Okazało sie że został otruty . Znajomy który pracował w tym czasie w organach opowiadał mi że w sprawie tej podjęto działania na bardzo szeroką skale, czynności prowadzono jak przy bardzo powaznym przestępstwie, jakby to nie koń a jakiś obywatel "zginął" w niewyjasnionych okolicznościach. Sprawe jednak umorzono bez wykrycia sprawców, ale wtedy chodziła infomracja , że było to ostrzezenie - wiadomo dla kogo.
                            Ciekawi mnie czy organa które prowadza tą sprawę ( czyt. wyjasnienie spraw związanych z zabójstwem K. Olewnika) cos przy tych sprawach sprawdzali , interesowali sie nimi. Bo dla mnie to sa one dosyć wymowne.
                  • Gość: hihi Re: gdzie sie podział kundelek henryka k. IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.11, 14:28
                    Gdyby w Polsce było wielu takich Henryków to Książkiewicz i jego kolesie już dawno siedziałby za kratami, a nie zażywał słońca Brazylii, panienek Białorusi.
                    Pisze dlatego, jak sądzę, aby tchórzom dodać odwagi.
                    • Gość: gol gol Re: gdzie sie podział kundelek henryka k. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 16:46
                      W tym tygodniu będąc w jednym z trochę atrakcyjniejszych sklepów, odniosłem wrażenie, że jestem świadkiem zastraszenia i pobierania haraczu od sprzedawców. Gość właściwie wychodził więc świadkiem nie byłem, choć drobiazgi w jego rękach i zachowanie pasuje wyłącznie do skomentowania jak wyżej.
                      Czy Płock jest na pewno taki bezpieczny jak myślimy.
                  • Gość: strach władzę w Polsce ma .... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.11, 13:55
                    STRACH, łatwo w Polsce rządzić bo Polacy to śmierdzący tchórze.
    • Gość: hejho To pewne - dopadną Książkiewicza IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.11, 14:38
      Pytanie tylko, czy żywego czy też popełni samobójstwo np. przez powieszenie? Taki byłby najbardziej wartościowy do wyjaśnienia spraw mafii i jej kierownictwa w polityce, policji i służbach nie tylko byłych, ale szczególnie obecnie i na samym szczycie.
    • Gość: tojakto Co to ku... za państwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.11, 18:46
      zdjęli odciski palców, okazało się że należą do Książkiewicza, a nasze służby gdzie kurna są, gdzie prokurator, gdzie decyzje zatrzymania gościa. Co to ku... jest za państwo?? Się pytam.
      • Gość: bokser Re: Co to ku... za państwo? IP: *.legionowodom.pl 21.03.15, 20:54
        Ciekawe, że nic się o tym nie mówi.
        • staryszort Re: Co to ku... za państwo? 22.03.15, 10:54
          Dzisiaj o godz. 22.35 w telewizji TTV będzie się właśnie mówić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka