Dodaj do ulubionych

tirowiec z BUDMATu

IP: *.wirba.net / 213.77.42.* 17.06.04, 21:29
godzina ok. 16:30, jadę przez Słupno, spoglądam w lusterko wsteczne, i widzę
jak z dużą prędkością zbliża się do mnie TIR, chwilę siedzi mi "na ogonie" po
czym wyprzedza bez problemów, przejeżdżając po raz pierwszy ciąłą linię!!
Jechałem 60-65 km na godzinę, a TIR wyprzedza mnie bez problemu!!!
Pędził mniej więcej 100 km/h
to nie koniec... ...kolejny "dozowolny" manewr wykonał na łuku za stacją w
Cekanowie - również linia ciąła (!!!!) a on znowu wyprzedza - idealnie na
łuku - ale tym razem ciężarówkę!!!
TIR był z BUDMATu, numer rejestracyjny WY248AC - we wstecznym lusterku
dostrzegłem imię kierowcy, wypisane na tabliczce - takiej, jaką sobie wkłada
większość z tirowców za przednią szybę - TADEK
może kierownictwo szanownej firmy porozmawia z tym debilem, a może wyśle go
jakiś kurs - bo prostak nawet nie wie, że ciągłej linii się nie przekracza, a
i przez teren zabudowany jeździmy 50kę :)
pozdrawiam wszystkich jeżdżących zgodnie z przepisami
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek Re: tirowiec z BUDMATu IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.06.04, 23:12
      nie pamietam nr rej przyjemniaczka rowniez z tej firemki ktory mi zajechal droge
      jesli to ten sam to jeszcze pol biedy ale jak kolejny........
    • Gość: TADEK Re: tirowiec z BUDMATu IP: *.class146.petrotel.pl 17.06.04, 23:23
      O co ci chodzi smrodzie? Rzucało cie tym maluchem z WPL to miałem cie
      zepchnąć???
    • Gość: alfa Re: tirowiec z BUDMATu IP: *.petrotel.com.pl 18.06.04, 06:52
      Słuchaj "smrodzie" - zwracam sie do Tadka. Moj syn jezdzi po Plocku
      motorowerem. Ja jestem motocyklista. Czy zdajesz sobie sprawe co sie dzieje gdy
      ciezarowka o masie wlasnej 40 ton mija motorower z predkoscia 100 km/h ????
      Wiec nie podskakuj kolego "tirowcu" bo prawdziwy (odpowiedzialny) kierowca
      ciezarowki nigdy nie wyprzedzil by w ten sposob. Praca kierowcy Tira czy
      autobusu w pewien sposob odpowiedzialnoscia przypomina prace pilota. Tylko my
      tego nie dostrzegamy. A swoja droga mam nadzieje ze Twoj szef przeczyta te
      posty. Gdybys przypadkiem zapragnal pouczyc mnie jak nalezy jezdzic - jestem do
      dyspozycji......
    • ciach_spaw_benz Re: tirowiec z BUDMATu 18.06.04, 08:03
      nie pochwalam takiej jazdy bo to niebezpieczne! Jednak skąd pewność że piszesz
      prawde? nie pochwalam wpisywania numerów bo wyglądasz mi na kapusia.
      • Gość: :) Re: tirowiec z BUDMATu IP: *.wirba.net / 213.77.42.* 18.06.04, 09:10
        nie jestem kapusiem, przerażają mnie po prostu pędzący i nie przestrzegający
        przepisów tirowcy - a pamięć mam dobrą, więc numery pamiętam;
        poza tym podałem godzinę przejazdu - jak dyrekcja BUDMATu posta przeczyta, to
        sprawdzi, że mniej więcej o tej godzinie niejaki TADEK przejeżdżał przez Słupno;
        to nie totolotek
        pozdrawiam

        ps.
        aha Tadziu - nie jeżdżę maluchem, a twoja wypowiedź tylko potwierdza
        wiarygodność mojego posta
        • Gość: gośc Re: tirowiec z BUDMATu IP: *.tktelekom.pl 30.09.13, 21:46
          a PĘdzący z przerażającą prędkością i nie przestrzegający zasad kierowca OSOBÓWKI już Cie nie przeraża?? śmieszni jeszczeście " anty tirowcy " .. Gdybym miał spisać numery itp wszystkich osobówek co zapieprzają jak by grali w gre to by internetu braklo ..
      • Gość: alfa Re: tirowiec z BUDMATu IP: *.petrotel.com.pl 18.06.04, 16:54
        Co to ma wspolnego z "kapowaniem". Nr rejestracyjny to nie imie i nazwisko.
        Bardzo dobrze Gosc sie zachował(-a). Facet szalejacy 40 tonowym sprzetem jest
        potencjalnym mordercą.Idę o zakład ze to jakis małolat ktory jeszcze niedawno
        powozil rozlatujacym sie Jelczem albo Starem. Powtarzam - a wiem co mowie -
        odpowiedzialny kierowca duzej ciezarowki nie wykonalby takiego manewru.
        Prowadzenie czegos takiego tylko z pozoru jest proste. Obowiazuja tam zasady o
        ktorych nic nie ma w kodeksie drogowym.Konsekwencją takiej glupiej brawury moze
        byc smierc wielu przypadkowych ludzi. Uwierz mi ze rozpedzonej ciezarowki nie
        zatrzyma ani slup ani latarnia ani nawet budynek na jej drodze. Dlatego jezeli
        ktos siada za kierownica tira musi myslec odpowiedzialnie.
        • Gość: Dzidek Re: tirowiec z BUDMATu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 14:55
          Nie jestem zwolennikiem łamania przepisów, ale wyobrazam sobie tych kierowców
          jak pracyja całymi tygodniami w trasie w tych TIRach w upale i pędzą co sił do
          domów aby sie spotkać na kilka godzin ze swoimi zonami i dziećmi.
          Kierowcy - bądźmy wyrozumiali.
          TIRowcy - przestrzegajcie przepisów.
          Pozdrawiam.
          • Gość: bolek RePrzedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 15:18
            Lepsi są przedstwiciele handlowi z tej firmy,Jakieś pół roku temu z sklepie
            spożywczym Pragera byłem świadkiem ich zachowania.Poppis prostactwa w
            najlepszym wydaniu.Jak wynikało z ich rozmów właśnie wyszli z firmowej
            imprezy ,bo szef ich wysłał po wódkę.Awanturowali się i domagali zniżek bo
            pracują w "takiej FIRMIE"!Cały świat i sklep był ich.Kilka dni później
            widziałem ich firmowy samochód osobowy-jechało w nim 2 czy 3 przddstawicieli
            (chyba przedstawicieli)i.....w obsceniczny sposób zaczepiali kobiete,która
            akurat jechała obok nich w inym aucie.Takie zachowanie firmy to wstyd dla
            firmy ogromny i myślę,że czas aby szefostwo BUDMATU przyjrzało się swoim
            pracownikom!
            • Gość: handlowiec Re: Przedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 11:55
              Kolego bolku. Nie przypominam sobie, aby w ostatnim półroczu odbywała się jakaś
              firmowa impreza (na terenie firmy), na której byłby spożywany alkohol, a już
              tym bardziej szef wysyłał kogokolwiek po wódkę. Od tego są firmy kateringowe.
              Myślę, że masz jakiś bliżej nie określony kompleks swojego ego i boli cię fakt,
              iż w tak dużej firmie nie pracujesz.
              A jeśli chodzi o ten "Popis prostactwa w najlepszym wydaniu" to muszę ci
              powiedzieć, że wielu chciałoby być takimi "prostakami" i pracować w
              takiej "prostackiej" firmie.
              Piszesz także o "obscenicznym zachowaniu" handlowców z budmatu. Uważam więc, że
              jesteś gejem i zapewne wolisz zaczepiać chłopców.
              Ale oczywiście to twoja sprawa :-)
              • Gość: Jurek Re: Przedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.pzuzycie.com.pl 30.06.04, 13:31
                > Nie przypominam sobie, aby w ostatnim półroczu odbywała się jakaś
                > firmowa impreza

                moze cie nikt nie zaprosil :)

                > muszę ci
                > powiedzieć, że wielu chciałoby być takimi "prostakami" i pracować w
                > takiej "prostackiej" firmie.

                grunt to dobre mniemanie, hehe
                przyznaj sie, naprawde tak myslisz czy trollujesz ?

                > Piszesz także o "obscenicznym zachowaniu" handlowców z budmatu. Uważam więc,
                > że jesteś gejem i zapewne wolisz zaczepiać chłopców.

                a ty jestes wielki maczo
                rotfl
              • Gość: bolek Re: Przedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 11:42
                Do handlowca-po pierwsze gejem nie jestem i z tego powodu nie zaczepiam w
                obsceniczny sposób kobiet ani facetów!Co do imprezy -była na pewno i handlowcy
                w sklepie opowiadali,że szef wysłał ich po wódę.i domagali się zniżek.nie
                jestem tylko tak naprawdę pewny czy było to 6 czy może 4 lub7 miesięcy
                temu.Jeśli jednak pozwiesz mnie za obrażanie dobrego imienia handlowców z
                twojej wielkiej firmy to na to wasze prostackie zachowanie mam świadków.dotyczy
                to zarówno incydentu w sklepie jak i na ulicy.poza tym pracuje w wiekszej
                firmie i na pewno ty chciał byś się zamienić ze mną miejscem pracy.w twojej
                firmie i mając takich kolegów jak ty za nic na świecie bym nie pracował b,bo to
                wasze zachowanie świadczy o leczeniu kompleksów.Myślicie ,że pana Boga za nogi
                złapaliście.....a jesteście tylko zwykłymi handlowcami których na pęczki za
                grosze można zatrudniać!
                • Gość: Dzidek Imprezka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 13:23
                  > w sklepie opowiadali,że szef wysłał ich po wódę.i domagali się zniżek.nie
                  > jestem tylko tak naprawdę pewny czy było to 6 czy może 4 lub7 miesięcy
                  > temu.

                  Pracuję juz ponad 2 lata i nie była organizowana zadna impreza na której szef
                  wysyłał pracowników w trakcie imprezy po wódkę. Absurd.

                  Myślicie ,że pana Boga za nogi
                  > złapaliście.....a jesteście tylko zwykłymi handlowcami których na pęczki za
                  > grosze można zatrudniać!

                  No tak i w kilka lat firma zajęła czołowe miejsce w produkcji i sprzedaży
                  jednego z asortymentów materiałów budowlanych. A jeśli piszesz o swojej pracy i
                  firmie to pochwal się w jakiej pracujesz. Bo śmiem sie domyślać, że w
                  najwiekszej i najlepszej firmie w Płocku (Polsce) albo z nia b. dobrze
                  kooperującą. Jak jesteś odwarzy to napisz.
                  • Gość: bolek Re: Imprezka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 17:30
                    Wiesz,nic nie wymyślałem,impreza była.O tym,że firna zajeła 1 miejsce w
                    produkcji na pewno nie decydują niewychowani handlowcy(mówiąc delikatnie}.Ich
                    zachowanie w pracy i poza nią ma na pewno wpływ na postrzeganie firmy.Ja
                    opisałem historie {dwie},których byłem świadkiem.Na prawdę nie zależy mi na
                    pyskówkach na forum typu-mnie zimno,a mnie jeszcze bardziej zimno.To ostatni
                    mój post.Ci których zachowanie opisałem,wiedzą,że tak było.To nie absurd. A co
                    do mojej pracy-sprawa jest drugorzędna i mało istotna w kontekście tedo wątku.
                  • Gość: jasnowidz Re: Imprezka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 17:33
                    23 lub 24 .04 br.
                • Gość: ktoś Re: Przedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:08
                  Boluś wyluzuj i popracuj trochę bo szefuncio wyrzuci Ciebie z roboty a w
                  Budmacie nie masz szans.Przytul żonkę wyjdż z psem na spacer i nie bądż taki
                  wścibski
                  • Gość: ktoś 2 -bolek Re: Przedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:14
                    nie mam szans na pracę w budmacie?straszne!nie wiem jak sobie z tym poradzę! ty
                    przytul się do psa i wyjdz z żoną na spacer!
            • Gość: Piter Re: RePrzedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.c151.petrotel.pl 04.07.04, 21:55
              Jeszcze słówko do "bolka"
              Akurat to że domagali się upustów (w tym przypadku podobno handlowcy z BUDMATu)
              to bardzo dobrze,
              po pierwsze pokazali że są rasowymi handlowcami
              po drugie nie wierzę że jako uzasadnienie podali bo jesteśmy z budmatu
              po trzecie sklep Pragera nie należy do najtańszych więc Pan Prager ma z czego
              dawać upusty
              po czwarte: każdy z nas chce coś tam kupić najtaniej jak się da, mało kto z nas
              umie się targować ale to nie wina tych czy innych handlowców
              o i tyle chyba...
              • Gość: bolek Re: RePrzedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 11:44
                Chyba tam byłeś lub jjuż wiesz ktyo był,co ???/
                • Gość: handlowieczBudMatu Re: RePrzedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 16:06
                  AAAAAAAAAAA
                  Już kumam tę imprezkę. Oczywiście. Jak przyjechalismy po ta wódke do Pragera to
                  stał tam taki żul i zbierał po 20 gr na tanie wino. I maił karteczkę na szyi
                  BOLEK.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: bolek Re: RePrzedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 17:18
                    Handlowiec,byłeś bardzo pijany jeśli pomyliłeś mnie ze swoim starym!
                • Gość: Piter Re: RePrzedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 17:07
                  Niestety nie byłem a szkoda,
                  Za to Ty nie byłeś i nie tyle żałujesz ile zazdrościsz, że nie potrafisz tak
                  jak oni upomnieć się o swoje........
                  • Gość: bolek Re: RePrzedstawiciele handlowi z BUDMATu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 17:21
                    oczywiście że zazdroszczą że nie potrfię upomnieć się o swoje !Ty potrfisz,ale
                    często zapominasz.....Następnym razem nie zapomnij jak potrefisz i upomnij się
                    o rozum jak będą dawać!
          • karal00x Re: tirowiec z BUDMATu 29.06.04, 17:45
            Gość portalu: Dzidek napisał(a):

            > Nie jestem zwolennikiem łamania przepisów, ale wyobrazam sobie tych kierowców
            > jak pracyja całymi tygodniami w trasie w tych TIRach w upale i pędzą co sił
            do
            > domów aby sie spotkać na kilka godzin ze swoimi zonami i dziećmi.
            > Kierowcy - bądźmy wyrozumiali.

            przestań pieprzyć - że kolesiowi chce się poużywac w domu, to oznacza, że może
            zapierdalać "setką" przez teren zabudowany???
            niech sobie pracę zmieni, i zostanie np. cieciem
            dla mnie TACY "kierowcy" to zwykli przestępcy i złapani na TAKICH wykroczeniach
            powinni być traktowani jak kryminaliści, a prawko powinno się skurwysynom
            zabierać dożywotnio, albo odbierać na kilka lat, żeby przemyślał to i owo.
            a firmy mają w dupie to jak ich kierowcy jeżdżą - im jeżdżą szybciej, tym
            zarząd bardziej zadowolony, bo więcej towaru przewiezione;
            lekarstwem mogłoby być np. takie rozwiązanie, które nakazywałoby firmom
            płacenie odpowiednio wysokiego odszkodowania, czy dożywotniej renty, ofiarom
            wypadków, sposwodowanych - przy ewidentnej winie kierowcy - przez kierowców
            tychże firm; może wówczas zajeliby się "dokształcaniem" i "drogowym
            ucywilizowaniem" swoich "tirowców"
            pozdr!
            • murzin Re: tirowiec z BUDMATu 30.06.04, 00:10
              a powiedz mi czemu nienawidzisz Niemców? to pewnie tylko taki żart? a może chcesz o tym pogadać?
              • karal00x Re: tirowiec z BUDMATu 30.06.04, 09:29
                murzin napisał:

                > a powiedz mi czemu nienawidzisz Niemców? to pewnie tylko taki żart? a może
                chcesz o tym pogadać?

                to cytat z piosenki
                żart nie żart... ...ważne, że wkurwia "dobre dusze" forum, np. her_berta :)
                • murzin Re: tirowiec z BUDMATu 30.06.04, 11:16
                  :)
            • Gość: Dzidek "Spotkać się" czy "pouzywać" ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 09:08
              Dopieprzasz się do kierowców tej firmy bo ich samochody są widoczne i
              charakterystyczne. A ile jest takich co jeżdzą o wiele gorzej (wiem bo sam
              jestem użytkownikiem drogi) tylko ich nie widać bo sa "no name" i nie mają cech
              rozpoznawalnych (typu nazwa firmy czy grafika).
              W naszym mieście sa jeszcze rozpoznawalne cysterny ORLENU i na tym sie lista
              chyba kończy. Jesli jest inaczej niech mnie ktoś oświeci.

              P.S. 1. W moim poprzednim poście uzyłem sformułowania "spotkać" w
              rozumieniu "pobyć", "zobaczyć się", a nie jak napisał karal00x "poużywac" w
              znaczeniu wiemy jakim.
              P.S. 2. Jestem przeciwnikiem łamania przepisów drogowych, a już tym bardziej
              jazdy z prędkościami 100-120 km/h w 50 czy 60.
              Pozdrawiam.
    • Gość: Piter Re: tirowiec & handlowcy z BUDMATu IP: *.c151.petrotel.pl 04.07.04, 21:38
      1. człowiek który po raz pierwszy napisał o tirowcu i łamaniu przez niego
      przepisów jednocześnie napisał że jechał przes słubno w godzinach
      popołudniowych 60 65 km/h. przepraszam bardzo a czy to nie jest przypadkiem
      łamanie przepisów ( w terenie zabudowanym do 23 jeździmy 50)
      2.zgadzam się z dzidkiem (chyba go znam)samochody z budmatu oraz sam budmat
      jest bardzo rozpoznwalny w tym mieście i dlatego wszystko co oni zrobią jest wg
      Płocczan nie tak, popatrzcie jak jeżdzą inni nie tylko przedstawiciele
      handlowi, zwykli ludzie, tych z BudMatu w razie czego łatwo namierzyć a tych za
      przyciemnionymi szybami????
      3. właściciele firm nie mogą odpowiadać za winy swoich prcowników bo inaczej
      doszło by do paradoksu, owszem stawiać wymagania ale do diabła zatrudniają
      ludzi z określonymi uprawnieniami i wykształceniem do wykonywania pracy a nie
      szkolą sobie nowych, bo to zadanie szkół uczelni i innych takich,
      a może właściciele firm powinni wyręczyć naszą oświatę - puknijcie się w głowę
      i pomyślcie (to nie boli)
      4. przyjemnego dnia wszystkim
      • Gość: Fredek Re: tirowiec & handlowcy z BUDMATu IP: *.c149.petrotel.pl 05.07.04, 08:41
        akurat 60 km/h przez Słupno samochodem osobowym nie przeraża mnie tak jak TIR z
        przyczepą i ładunkiem pędzący 100wą. Więc się tak nie podniecaj; poza tym
        jestem pewien, że sam nie jeździsz 50ką przez Słupno, bo tam się po prostu nie
        da jechać wolniej niż właśnie 60-70 km/h więc akurat gościa rozumiem - podobnie
        jak większość na tym forum;
        wracając do TIRa: gdyby przyłożyć prędkość i ciężar TIRa, do prędkośći i
        ciężaru auta osobowego, to osobówka, żeby stwarzać zagrożenie porównywalne do
        pędzącego 100 TIRa, musiałaby zapieprzać ze 250-300 na godzinę;
        poza tym nie chodziło tylko o Słupno, ale o manewr jaki "tirowiec" wykonał za
        stacją w Cekanowie;
        poza tym nie chodzi o jakiegoś tam tirowca z BUDMATu, tylko o konkretnego TADKA
        z ciężarówki o podanych numerach rejestracyjnych, więc to nie jest żadne
        pomówienie - że akurat koleś był z BUDMATu to już nie jest niczyja wina;
        jeśli chodzi o odpowiedzialność firm za swoich kierowców, to czytałem kiedyś -
        na 99% w Wyborczej - artukuł o firmach, które motywują swoich kierowców w ten
        sposób, że za każdą nadwyżkę w przewozach, i za każdy kurs ponad normę, dodają
        do pensji dodatki, a żeby "wyjeździć" coś ponad normę to między innymi trzeba
        jeżdzić nie do końca zgodnie z przepisami - nie piszę - broń Panie Boże - że
        BUDMAT tak motywuje swoich kierowców, ale nie oddzielałbym tak całkowicie
        kierowców od firm, bo nie pracują przecież na umowę o dzieło (na każdy
        przejazd) tylko "są na etacie".
        pozdrawiam i życzenie na przyszłość: zanim będziesz znowu kazał innym pukać się
        w głowę, zastanów się, czy tobie taka terapia nie jest bardziej potrzebna :)
        • Gość: Piter Re: tirowiec & handlowcy z BUDMATu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 09:26
          po pierwsze nie należy nikogo obrażać więc trochę przychamuj...
          po drugie zasada to zasada, skoro ktoś pisze o łamaniu przepisów sam powinien
          być bez skazy, racja stówa czy ile tam było tirem a stówa osobówką to dwa
          skrajne zagrożenia, chociaż stówa osobówką także może doprowadzić do tragedii
          po trzecie racja że pracodawcy w taki czy inny sposób zmuszają (motywują)
          pracowników do łamania prawa takiego czy innego ale nie dotyczy to tylko
          kierowców ale każdego zawodu, niestety naginanie przepisów czy wręcz łamanie
          ich przez nas wszystkich jest standardem bo rynek pracy oraz prawo jest jakie
          jest i jeśli chcesz pracować musisz akceptować różne anomalia,
          • Gość: Dzidek Do Fredka (tirowiec & handlowcy z BUDMATu) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 11:16
            akurat 60 km/h przez Słupno samochodem osobowym nie przeraża mnie tak jak TIR z
            przyczepą i ładunkiem pędzący 100wą. Więc się tak nie podniecaj; poza tym
            jestem pewien, że sam nie jeździsz 50ką przez Słupno, bo tam się po prostu nie
            da jechać wolniej niż właśnie 60-70 km/h więc akurat gościa rozumiem - podobnie
            jak większość na tym forum;

            >jak wijeżdzasz do Płocka od Słupna i Wyszogrodzka sie rozdziela na 2 pasy jest
            ograniczenie do 40 km/h; ludzie !!!!! toz to usnąć można.
            > zastanawiam się jeszcze czy ten TIR jak wracał to był aby z jakimś
            ładunkiem???, możliwe że wracał na pusto, dlatego mógł sobie "pozwolić" (sic!)
            na taką prędkość.

            wracając do TIRa: gdyby przyłożyć prędkość i ciężar TIRa, do prędkośći i
            ciężaru auta osobowego, to osobówka, żeby stwarzać zagrożenie porównywalne do
            pędzącego 100 TIRa, musiałaby zapieprzać ze 250-300 na godzinę;

            >jesteś takim dobrym technikiem ?? Badałeś kiedys hamulce drogę hamowania TIRA
            i osobówki ??

            poza tym nie chodziło tylko o Słupno, ale o manewr jaki "tirowiec" wykonał za
            stacją w Cekanowie;
            poza tym nie chodzi o jakiegoś tam tirowca z BUDMATu, tylko o konkretnego TADKA
            z ciężarówki o podanych numerach rejestracyjnych, więc to nie jest żadne
            pomówienie - że akurat koleś był z BUDMATu to już nie jest niczyja wina;
            jeśli chodzi o odpowiedzialność firm za swoich kierowców, to czytałem kiedyś -
            na 99% w Wyborczej - artukuł o firmach, które motywują swoich kierowców w ten
            sposób, że za każdą nadwyżkę w przewozach, i za każdy kurs ponad normę, dodają
            do pensji dodatki, a żeby "wyjeździć" coś ponad normę to między innymi trzeba
            jeżdzić nie do końca zgodnie z przepisami - nie piszę - broń Panie Boże - że
            BUDMAT tak motywuje swoich kierowców, ale nie oddzielałbym tak całkowicie
            kierowców od firm, bo nie pracują przecież na umowę o dzieło (na każdy
            przejazd) tylko "są na etacie".
            pozdrawiam i życzenie na przyszłość: zanim będziesz znowu kazał innym pukać się
            w głowę, zastanów się, czy tobie taka terapia nie jest bardziej potrzebna :)

            >co do reszty nie komentuję. Znam skąd inąd, że BudMat szczypie w oczy
            niektórych mieszkańców naszego regionu.
            • Gość: Fredek Re: Do Fredka (tirowiec & handlowcy z BUDMATu IP: *.c149.petrotel.pl 05.07.04, 11:37
              Dzidek napisał:
              ">jesteś takim dobrym technikiem ?? Badałeś kiedys hamulce drogę hamowania TIRA
              i osobówki ??"

              nie, nie jestem, ale jeżeli argumentem jest TIR pędzący 100 km/h to
              kontrargumentem dla niego nie może być osobówka jadąca 60 km/h

              ps.
              ja akurat nie mam nic do BUDMATu i wszystko mi jedno z jakiej był firmy -
              ważne, że jechał jak wariat; i zawsze kiedy widze takich skurwysynów (sic!) :),
              tylekroć myślę o moich dzieciach jeżdżących często na rowerze na trasie Płock-
              Słupno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka