Gość: platforma
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.04.06, 22:22
Gru płockich platformersów niejaki Abgarowicz został szefem mazowieckiej
platformy. Abgarowicza popierają jego przydupasy z Płockiego zarządu
platformy. Rację miał Sydlewski, że to klika obecna platforma. I co panowie, z
niejasnymi interesami chcecie nadal rządzić Polską, zeby poszła z torbami!
Hanna Gronkiewicz-Waltz i Łukasz Abgarowicz głosują w sobotnich wyborach; Fot.
Fot: Kuba Atys / AG
Hanna Gronkiewicz-Waltz i Łukasz Abgarowicz głosują w sobotnich wyborach
Fot. Fot: Kuba Atys / AG
Fot. Fot: Kuba Atys / AG
Fot. Fot: Kuba Atys / AG
Dominika Dziobkowska 24-04-2006, ostatnia aktualizacja 24-04-2006 19:00
Łukasz Abgarowicz nowym szefem mazowieckiej PO. "Piskorczycy" przed wyborami
rozdawali ściągawkę z nazwiskami swoich ludzi na listach kandydatów na zjazd
krajowy. Szeregi partii w proteście chce opuścić Julia Pitera
Sobotni zjazd mazowieckiej PO miał pokazać, że spory wewnętrzne partia ma za
sobą. Hanna Gronkiewicz-Waltz ku zdumieniu wielu działaczy partii jak gdyby
nigdy nic usiadła obok Łukasza Abgarowicza - jednego z najbliższych
współpracowników Pawła Piskorskiego. Do niedawna była zaciekłą przeciwniczką
"piskorczyków". Jak twierdzą działacze PO, zawarła jednak kuluarowy pakt. Za
poparcie ludzi Piskorskiego ma dostać od nich wsparcie w wyborach na nowego
prezydenta Warszawy.
Abgarowicz: jestem niewinny
W sobotę liderzy mazowieckiej PO próbowali stworzyć atmosferę zgody. Bronisław
Komorowski, były szef mazowieckiej PO, zaproponował na swojego następcę posła
Łukasza Abgarowicza. Jednak wśród wielu szeregowych działaczy czuć było
niechęć do kandydata. Z rąk do rąk krążyła sobotnia "Gazeta Stołeczna" z
tekstem przypominającym o kontrowersjach związanych z Abgarowiczem, m.in. o
tym to, że do dziś szefuje radzie fundacji Warszawianka obwinianej o zbyt
kosztowne budowanie z miejskich pieniędzy parku wodnego na Mokotowie.
Nie jest tajemnicą, że Abgarowicz był przed laty jednym z rozgrywających w
tzw. układzie warszawskim, czyli skompromitowanej koalicji SDL-PO rządzącej
Warszawą do 2002 r.
- Odniesiemy sukces, jeśli postawimy na ludzi kompetentnych i uczciwych -
mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Jednak szybko straciła dobry humor. W kuluarach była szefowa Transparency
International i posłanka PO Julia Pitera bezlitośnie skrytykowała Abgarowicza.
- To skandal, że do łask wraca ten skompromitowany polityk. W tej sytuacji
chyba będę musiała odejść z partii - mówiła.
Paweł Dobosz z koła PO na Pradze-Południe zapytał Abgarowicza wprost: - Jak
może być pan naszym liderem, skoro prasa kolejny raz opisuje pana niejasne
interesy?
Abgarowicz odpowiedział, że jest niewinny, a "Gazeta" kłamie. - Na autorów
tekstu poskarżę do Rady Etyki Mediów - odparował.
Ostatecznie wygrał głosowanie stosunkiem głosów 432 "za" do 156 "przeciw".
Dostaliśmy ściągawki z nazwiskami
Oprócz szefa regionu wybrano także delegatów na zjazd krajowy. To oni w maju
wybiorą lidera PO. Oponenci Abgarowicza żalą się, że wraz z powrotem
"piskorczyków" w mazowieckiej PO skończyła się demokracja. A wybory są
ustalane z góry.
- Nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem. Przed wyborami "piskorczycy"
rozdawali ściągawki z nazwiskami kandydatów, na których mamy głosować! -
denerwuje się jeden z działaczy PO, który ściągawkę przyniósł wczoraj do
"Gazety" .
- To normalne. Przed głosowaniem ustaliliśmy naszych faworytów, a nazwisk jest
bardzo dużo. Kartka miała pomóc w wybraniu właściwych ludzi - odpowiada
Sławomir Potapowicz, wiceszef mazowieckiej PO.
Nowe praktyki w partii zdenerwowały jednak Hannę Gronkiewicz-Waltz. W
ostatniej chwili wycofała się z kandydowania na wiceszefa regionu
Mazowieckiego, choć wcześniej to zapowiadała.
Wydrukuj Wyślij znajomym Podyskutuj na forum
Wasze opinie (42)
+ DODAJ swoją opinię
•