Dodaj do ulubionych

Hotel Club Lion

IP: *.warszawa.mm.pl 06.07.11, 20:39
Witam,
pani z biura turystycznego Triada poleciła mi dzisiaj hotel "Club Lion" znajdujący się w Avasallar, nie udało mi się zanleść żadnych opini o nim. Dlatego kieruje się do Was :) Czy może ktoś był w tym Hotelu ? Mógłby polecić albo odradzić.
Z góry dziękuję za pomoc
Obserwuj wątek
    • Gość: MM Re: Hotel Club Lion IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.11, 19:59
      Witam,
      Brak opinii w necie spowodowany jest tym, że dopiero w tym roku pojawił się on w ofercie biura ITAKA. Przez pracowników biura został oceniony pozytywnie.
      Podobnie jak Panu/i nam też został ten hotel polecony przez pracownika biura, za namową zarezerwowaliśmy tam pobyt (koniec 08/2011).
      Pozdrawiamy
      • Gość: olusia Re: Hotel Club Lion IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.11, 16:28
        witam,

        dzis wrociłam z tego hotelu i raczej go nie polecam, 90% to Rosjanie, pokój który dostalismy był brudny, spłuczka była zepsuta, a zasłona z kabiny też uszkodzona po interwencji naprawiono to, jedzenie monotonne dziennie to samo, serwis tragiczny, po parę razy dziennie w hotelu nie ma prądu wiec nie dostaniecie napoi, piwa, wina i nie działa klima, oni sie tłumaczą awarią, ale każdy z nich co innego mówi i mamy wrażenie że specjalnie wyłączają prąd aby zaoszczędzić na opcji all inclusive, często na stołówce brakuje sztućów jak nie będzisz wcześnie na posiłku, kelnerzy robią łaskę nakładając większe porcje wiec czujesz się jak intruz, animacje to jedna wielka ściema - poniżej krytyki, hotel jest położony bezposrednio przy przelotowej trasie więc jest głośno w pokojach z widokiem na morze i zarazem na ulicę, jedyny pozytyw to plaża jest czysta i sprzątana jest też ładna roślinność wokół hotelu, myślę że gdyby nie personel to byłoby wszystko OK. Być może się jeszcze rozkręcą. My o dużo rzeczy, które się nam należały poprostu musieliśmy się wykłócać. Ale nam wszystko zrekompensowała ekipa jaka sie zebrała - wspólne wieczory przy basenie były super, być może ludzi integruje wspólna walka o wymianę ręczników na czyste itd. Nasza porada dajcie facetą przy barze drobny bakszysz będzie Wam bez łaski nalewał całe szklanki piwa, Fanty, Coli itd a nie jak to mają w zwyczaju tylko po pół. Generalnie nasze wakacje były udane pomimo licznych wpadek hotelowych, ale tylko z powodu ludzi jacy tam wtedy odpoczywali.
        Powodzenia.
        • masi77 Re: Hotel Club Lion 09.07.11, 17:00
          Informacji nie znalazłaś. bo hotel zmienił nazwę z Club Berr Hotel na Lions. Przeczytałem poprzednią opinię i widzę, że oprócz zmiany nazwy to nic się nie zmieniło. Byliśmy tam w 2008 roku. Na dzień dobry nie było dla nas pokoju bo wielu interwencjach przenieśli nas na noc do sąsiedniego hotelu. Obsługa bardzo słaba. Na stołówce (bo inaczej tego się nie da nazwać ) brak klimy - w sierpniu to tragedia. Generalni nie polecam tego hotelu. Nie wiem jaka jest cena ale może warto się zastanowić nad trochę drożym wariantem. Popatrz np na Blue Star lub Hotel Golden Sun
          • Gość: MaruMaru Re: Hotel Club Lion IP: *.warszawa.mm.pl 13.07.11, 22:30
            Dziękuję za pomoc ^ ^ Mam nadzieję, że "aż" tak źle nie będzie.
            • Gość: irena Re: Hotel Club Lion IP: 79.175.231.* 19.07.11, 02:47
              Witam, ja spędziłam w tym hotelu 14 dni, wróciłam niedawno, bo 13 lipca 2011. Zgadzam się z opinią olusi (którą pozdrawiam serdecznie), że warunki tam panujące nie zaspokoją osób wymagających. Przez 3 dni nie miałam klimy w pokoju, mimo że codziennie się przypominałam recepcjoniście. Dopiero po telefonicznej interwencji u rezydenta, naprawiono ją w przeciągu 30 minut. Walka na stołówce o wolny stolik (najlepiej przy otwartym oknie - brak klimy), sztućce, filiżanki, mleko do płatków, a nawet o pieczywo - to codzienność! Żywność też nie była pierwszej świeżości, to co zostało ze śniadania lub obiadu wykorzystywano na kolację lub na śniadanie następnego dnia. Uważajcie na oliwki - mogą być częściowo spleśniałe! Chcę również zwrócić uwagę na brak ciepłej wody w godzinach 20-6 rano. Ciepły prysznic można wziąć tylko w ciągu dnia. Kolejnym minusem był brak wolnych leżaków przy basenie. Obowiązywała codzienna ręcznikowa rezerwacja, która wyprowadzała mnie z równowagi, ponieważ mimo że wcześnie rano zarzucałam ręcznik na leżak, to przed śniadaniem musiałam szukać swojego ręcznika na innych leżakach! Rosjanie przeważali w tym hotelu, ale mnie najbardziej drażnili tureccy wczasowicze, którzy licznie przybyli po nich. Jednak pomimo tych wszystkich uwag, jestem zadowolona z wakacji. Zawdzięczam to naszym Polakom, których miałam przyjemność poznać i spędzić z nimi przemiłe wieczory przy basenie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Irena!
              • Gość: malgo Re: Hotel Club Lion IP: 31.6.245.* 19.07.11, 23:40
                no cóż, w pełni zgadzam się z opiniami oluni i ireny
                spędziliśmy w lionie dwa tygodnie i dodam też coś od siebie w skrócie, chcę też zaznaczyć że wybierając hotel *** nie oczekiwałam luksusów, zatem:
                minusy:
                problemy z prądem - najbardziej irytujące i zadziwiające - zdarzało się, że wszędzie był prąd, tylko w drinkbarze przed kolacją nie było... z czasem stało się to dla nas oczywiste... na tyle, że z opcją AllIncl. chodziliśmy po picie na stację benzynową...
                czystość hotelu pozostawia wiele do życzenia, pomimo pozostawianego codziennie na łóżku bakszyszu, zdarzało się, że nawet śmieci nie były wyrzucane...
                mało pomocny rezydent (niestety Panie Piotrze) trzeba było aż tygodnia i wielu smsow, żeby w końcu sytuacja energetyczna ustabilizowała się przynajmniej częściowo, nie sądzę, żeby z resztą miało to związek z interwencją rezydenta... jak to się mówi: umiesz liczyć licz na siebie, lepiej więc było pójść bezpośrednio do managera i wtedy rzeczywiście następowała reakcja;
                ciągłe problemy stołówkowe, o których już wyżej pisano; dodam jeszcze, że z mojego punktu widzenia, gdyby zainstalowali w stołówce klimatyzację, bardzo p0prawiłby się komfort zarówno gości hotelowych jak i tych ugotowanych kelnerów;
                wariant All Inclusive niewykorzystany, czasem czuliśmy się naprawdę żle, gdy trzeba było "załatwiać" kawałek ciasta dla dziecka... serwowane owoce to tylko arbuzy, nie mogłam pojąć, czemu w kraju, gdzie właśnie zebrano z plantacji banany, pomarańcze, melony, brzoskwinie, nie częstuje się nimi gości, być może odpowiedzią jest znajdujący się w odległości ok 100 m "zieleniak" gdzie można było nabyć wszystko w dowolnej walucie (ceny zróżnicowane w zależności od nie wiadomo czego - jednego dnia wszystko kosztowało 2$ za kg a następnego już 3$... no ale trzeba zarobić na turystach :). Ponadtow w ofercie Itaki do tej pory można przeczytać, że w barze na plaży dostępne jest piwo i snacki - piwa nie ma i nie będzie, natomiast te snacki to placki gozleme, dobre, ale pani, która je robi na miejscu ma dość niską wydajność i w zw. z tym ustawia się kolejka... i tak się w tej kolejce stoi i stoi i czeka i czeka... eh;
                animacje, miniclub - ściema;
                są jednak też atuty, które z perspektywy czasu prawie kompletnie przysłoniły opisane wyżej kłopoty:
                sama Turcja - kraj piękny, różnorodny, bogaty w historyczne budowle i miejsca, ludzie mili, choć nastawieni ewidentnie na wysysanie diengów ;)
                pogoda, morze - ciepłe, czyste i popatrzeć na rybki można - wystarczy w zwykłych okularkach pływackich, plaża i beachboy - wesoły człowiek, który dbał o porządek na plaży (dla wtajemniczonych człowiek, który szczeka :)))
                w drinkbarze przy basenie anyżówka czyli raki, najlepsza z lodem i wodą, ja stałam się wielbicielką :) na upały polecam też mieszankę czerwonego wina z cola albo białego ze spritem;
                w sumie hotel ma potencjał, nie jest wielkim łagrem na 2000 pokoi, dlatego atmosfera jest sympatyczna i nie ma się poczucia tłoku, wspaniały widok z tarasu: na morze, basen, palmy;
                w stołówce - jakoś nie mogę nazwać tego restauracją - jak już zrobili prawdziwe mięso albo rybę (była raz) to naprawde po mistrzowsku! i bakłażany pyszne i ciasto podawane ok godz. 17 bardzo dobre
                atutem jest niewątpliwie fakt, że pomimo wykupionej opcji AI, nie przytyjecie!
                pozdrawiam i życzę dobrego humoru, my naprawdę mieliśmy szczęście, że się nam towarzysko bardzo udało!
                • Gość: olusia Re: Hotel Club Lion IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.11, 15:03
                  Witam,

                  ja z perspektywy czasu też coraz milej wspominam wakacje, niemiłe wspomienia co do hotelu są wypierane tymi pozytywnym m.in. takimi drobostkami jak winogrona, którymi częstował nas barman po kryjomu, bądź "beach boys", który przez ponad tydzień polował aby mnie przestraszyć z nienacka i udało mu się w ostatni dzień - cieszył się jak dzieciak lub wyprawy z dzieciakami na skałki w poszukiwaniu krabów i rybek - naprawdę było fajnie. Myslę że Małgosia ma rację - hotel ma duży potencjał - pokoje są duże jak na 3*, choć go jak na razie nie wykorzystują, być może interwencje turystów dadzą im do myślenia i się poprawią.
                  Pozdrawiam wszystkich "wieczornych basenowych imprezowiczów"
                  • Gość: paula Re: Hotel Club Lion IP: *.7.199.109.static.rdi.pl 25.07.11, 00:05
                    club hotel lion nie polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zenada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Ralf Re: Hotel Club Lion IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 21:01
      Witam, Wczoraj wróciliśmy z tego hotelu wiec jeszcze gorąca opinia
      Na wstępie dodam iż nie jesteśmy wymagającymi klientami, oczekujemy jedynie spełnienia warunków umowy czyli to co wykupuje i równego traktowania ale do rzeczy.
      Zacznę od pozytywnych aspektów:
      - Pogoda SUPER
      -Trafiliśmy z narzeczoną na bardzo fajnych Polaków SERDECZNIE POZDRAWIAMY ekipę z lipca!!!!!
      -bardzo ładny i zadbany teren hotelu sprawia że ma on potencjał,
      -blisko jest plaża całkiem dobrze zadbana,
      -morze również ładne lecz mało miejsca dla nieumiejących pływać gdyż jest bardzo dużo skał które przeszkadzają w chodzeniu w wodzie, w ostatnim tygodniu duże fale wiec morze brudne, w pierwszym zaś tygodniu brak fal czysto i mnóstwo ryb,
      -całkiem przyjazna obsługa napoi bez i alkoholowych.
      Negatywy:
      - Pełno Rosjan i sporo Turków z tego zapewne względu obsługa mówi tylko po turecku i rosyjsku,
      -jedzenie to porażka stoi się w kolejce i dają żenujące porcje (przykład: na początku 5 frytek prosząc o dokładkę dostałem 3, prosząc o kolejną dostałem kolejne 3) i tak ze wszystkim. To powodowało że czułem się jak żebrak który prosi o jedzenie,
      -piwa na plaży brak – no czasami dali jak już się z nimi poznałem,
      -bar na plaży i basenie czyli wszystkie otwarte od 11:00-23:00, mocne alkohole przeważnie od 11:30 a bar zamykany przeważnie 22:50- to denerwowało,
      -napoje lane do połowy,
      -ciasto jako podwieczorek to dwie blachy i finto czyli wydawane ok. 10 min,
      - ogólnie dla Polaków gorsze produkty, ciągle to samo do jedzenia po 4 dniach rzygać się chce i coraz starsze jedzenie po 9 dniach mielone tak słone że jeden gryz mięsa to jeden łyk coli bo jeść się tego nie dało. Poza tym Rosjanie i Turcy dostawali często spod lady, dostawali większe porcje. Ogólne wrażenie - Polak to turysta drugiej kategorii, itp.
      -dwa dni przed wylotem zepsuła się klimatyzacja i nie naprawiono jej do wylotu, poza tym nawet wiatraka nam nie dano,
      -UWAGA Panie! BRAK SUSZAREK!,
      - animacje to porażka, nikt tam nie widział jak animacje wyglądają. Ja osobiście uważam że ich po prostu nie było,
      -Brudno na stołówce, polowanie na sztućce i na czysty kąt,
      -Rezydenci Itaki to również porażka po pierwszym spotkaniu gdzie wciskali wycieczki raczej się nie pojawiali na spotkaniach, chyba dlatego żeby nie wysłuchiwać narzekań.
      • dziunia71 Re: Hotel Club Lion 27.07.11, 11:10
        Witam
        Wróciłam z tego hotelu dziś rano. Podpisuję się pod wszystkim dobrym i złym (niestety, tego więcej), co do tej pory napisano. Moja rada jest taka - warto dołożyć trochę kasy i pojechać do lepszego hotelu. Nie wiem jak wyglądają inne hotele *** w Turcji, ale myślę, że za ten Itaka może się wstydzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka