Gość: Haneczka40tka
IP: *.play-internet.pl
08.11.12, 21:18
Hotel GRAND PEARL BEACH 5*- Colakli-Turcja
Pobyt w dniach 31.10-7.11.2012, biuro podróży GTI Travel. Wylot z Katowic. Zakupiona wycieczka jako last minute. Uczestniczki: trzy ryczące czterdziestki
Są to MOJE prywatne opinie, odczucia, spostrzeżenia, uwagi i proszę by osoby , które uważają inaczej nie skakały mi do gardła lecz by napisały SWOJĄ, osobistą opinię… wystarczy chcieć….Każdy ma inne wymagania, oczekiwania i potrzeby, inne poczucie piękna i elegancji, kultury i bogactwa.
Więc raz jeszcze podkreślę: To są MOJE subiektywne opinie.
Wylot z Katowic o 12.00 planowany, wylecieliśmy o 11.40 gdyż wszyscy turyści karnie , szybko zgłosili się do odprawy. Głównie rodzice z małymi dziećmi, oraz osoby „dojrzałe”. Lot z Warszawy, który miał międzylądowanie w Katowicach, o czym żaden z turystów wcześniej nie wiedział, jeśli nie sprawdził godzin wylotów na stronie GTI. Dla niektórych była to nieoczekiwana niespodzianka, dla innych przygoda! Ja sprawdziłam He He….
Linie lotnicze Sky Airlines czyli linie należące do grupy GTI i Kayitour. Standard, bez rewelacji, jak to zwykle w czarterach, obsługa wyłącznie w języku tureckim i angielskim. Na pokładzie JEST catering: kanapka, ciasteczko i woda. Reszta płatna.
Na lotnisku w Antalyi odprawa błyskawiczna, stanowisko GTI po lewej stronie od głównego wyjścia z lotniska, tam gdzie i inne biura wystawiają swoje stoiska, GTI ma ich kilka. Błyskawiczna odprawa do autobusów i w drogę. Brak pilotów czy też transfermenów w trakcie drogi do hotelu. Zameldowanie w hotelu samodzielne. W recepcji oprócz klucza(karta) dostajesz karty na ręczniki plażowe, można je pobrać w SPA na terenie krytego basenu (w piwnicy) tam tez można je wymieniać choćby codziennie i tam tez należy je zwrócić przed odjazdem.
Hotel: wielki, wielki, około 500 pokoi, kilka budynków, niektóre pokoje usytuowane bardzo niekorzystnie np. w parterze/przyziemiu, lub nad/ w pobliży wyciągów z klimatyzacji usytuowanych w ogrodzie które buczą i wyją 24 godziny na dobę. Wiele osób zmieniało pokoje bo nie dało się spać w tym hałasie… ale w sezonie może nie być takiej możliwości.
Lobby bar ogromy, z wygodnymi fotelami, kanapami, stolikami, terenem do animacji/tańca/zabaw, duży bar oraz kawiarnia Traffalgar też klimatyczna i wygodna.
Baseny OGROMNE, wiją się, jest ich kilka połączonych, setki leżaków, o tej porze roku większość z nich pusta, do tego basen kryty ze SPA (łaźnia, masaże, jaccuzi, sauna itd.) Luz, przestrzeń, wygoda. Pięć cudownych zjeżdżalni, klub i specjalny basen dla dzieci. Na Teresie „basenowym” także bilard, automaty do gier , kącik internetowy (3 euro za pól godziny), duża scena i widownia ( o tej porze roku nieużywana), kort tenisowy, mini golf i inne atrakcje.
Duży bar przy basenie w którym napoje są podawane w SZKLE!!!Żadnych plastików. Bar witaminowy ( 2 euro za koktajl) .
W hotelowym lobby kilka stanowisk oprócz recepcji: wypożyczalnia samochodów, stanowisko obsługi gości: tam min można zarezerwować sobie kolację w restauracji a la carte która raz na pobyt przysługuje gościom, do wyboru restauracja włoska, meksykańska, turecka, francuska i rybna.
Hotel moim zdaniem dobrze strzeżony, osoby agresywne/pijane itd. Natychmiast były wyprowadzane grzecznie przez personel.
W hotelu generalnie sami Rosjanie , większość z Zakaukazia, Niemcy, Holendrzy, trochę Węgrów, Polaków i Holendrów. Obsługa nieźle gada po rosyjsku, animatorzy znakomicie.
Pokoje: niewielkie ale wygodne i ładne, jest mini bar codziennie uzupełniany wodą i soczkami w kartonikach. Sprzątanie dokładne, bez zarzutów. Balkon z suszarką i stolikiem z krzesłami.
MANKAMENTY POKOJU: miałyśmy pokój 3 osobowy-3 osoby dorosłe (nie rodzina , trzy inne nazwiska) ale….. jedno łóżko dwuosobowe i jednoosobowe. ALE… dwie kołdry na 3 osoby, dwa ręczniki, dwie szklanki, dwa krzesła na balkonie, dwie wody w lodówce itd… Trzeba interweniować i prosić o dodatkowe.
Na plus dla tej pory roku: kołdry a nie koc i prześcieradło więc cieplutko i wygodnie. Klimatyzacja działająca sprawnie, przynajmniej w naszym pokoju. W łazience mydło uzupełniane codziennie, codzienna zmiana ręczników , nie trzeba ich było rzucać na podłogę
Jedzenie: restauracja hotelowa olbrzymia, trochę stołówkowa, są zawsze białe obrusiki i lniane serwetki. Obsługa szybka, sprawna ale przy dużej ilości ludzi i tak był kłopot z tempem sprzątania stolików . Filiżanek, naczyń, itd. Nigdy nie brakowało, ale latem w tym hotelu musi być KOCIOKWIK. Nie chciałabym tego doświadczyć
Ludzie zostawiają po sobie syf niewyobrażalny, sterty talerzy, szklanek, filiżanek, serwetek i jedzenia, które w OGROMNYCH ilościach trafia na śmietnik. W domu człowiek je bułkę z parówką a w hotelu nakłada na talerz do granic niemożliwości i jeszcze narzeka.
Jedzenia ogrom, nie do skosztowania i nie do przejedzenia. Dla każdego coś się znajdzie, znajdą się też malkontenci, którym się nic nie podoba. Osobny bufet owocowo warzywny, osobny dla osób przebywających na diecie, osobny bufet pieczywem: bułki, bułeczki, bagietki, z 6-7 gatunków chleba, chałka i inne…Osobny bufet z tosterem i miejscem by sobie przyrządzić Tosta/grzankę/zgrillowac pieczywo itd.
Kolejny bufet to jogurty różniste, mleko, płatki,musli, otręby, granola, misy dżemów, miodów, kandyzowane owoce i skórka pomarańczowa w miodzie,ciastka , ciasteczka, torty, osobno bufet z bułeczkami słodkimi i wytrawnymi, zawsze pizza, no i show cooking. Do tego bufet z wędlinami, serami , sałatkami, i bufety z daniami gorącymi. Można umrzeć z obżarstwa jak w filmie „Słodkie Życie”. I mnóstwo innych bufetów ale i tak z nich nie korzystałam. Acha, no i zupy na śniadanie , obiad i kolację.
Jak ktos nie nażarty to ma późne śniadanie, snacki przy basenie (frytki, hamburgery, sałatki) i w barze na plazy. Do tego po południu kawa i ciastko oraz lody, od 1.00 do 2.00 nocna kolacja!
Bar w lobby czynny przez cała dobę ale w nocy tylko piwo i napoje bezalkoholowe bezpłatnie.
ALL: trzeba nosić opaski na ręce, All w barze w lobby od 8.00 do 24.00, przy basenie o tej porze roku od 10.00 do 18.00 (latem do 24.00).
Naprzeciwko hotelu przystanek dolmuszy, co 10-15 minut odjeżdżają kolejne, 1.75 euro do Side. Ale można też na każdym kawałku ulicy dolmusza zatrzymać. Idąc od hotelu w lewo, jakieś 400 metrów pod górkę jest WIELKI bazar, apteki, knajpki i wszystko czego dusza zapragnie. Idąc od hotelu w prawo też dochodzimy do sklepików i innych hoteli ale generalnie okolica nieciekawa. W ogóle to Colakli nieciekawe, takie getto 5* hoteli, hotele eleganckie a wokół syf i brud niemiłosierny ale osoby które jeżdżą do krajów arabskich itp. wiedzą ,że ICH postrzeganie porządki i czystości jest inne i albo się z tym godzimy albo mamy niedane wakacje. Ja wybieram opcję luz… ale w porównaniu z moimi wypadami do innych hoteli w Turcji czy Tunnezji to Grand Pearl Beach to PEŁNA KKULTURA!!!! I elegancja.
Dla osób które lubią przebywać w hotelu wiele atrakcji, od SPA począwszy, poprzez dyskoteki, animacje, zabawy, konkursy, karaoke itd. Itp…
Pogoda: w listopadzie codziennie 25-30 stopni aczkolwiek o 17tej już ciemno i konieczny sweterek, zdarzał się deszczyk ale krótki i szybko zapomniany, mówiąc szczerze to nie spodziewałam się, że w listopadzie Turcja może być taka ciepła i miła no i że jest tam TAK wielu turystów. Dla osób które nie znoszą dzikich upałów to pora idelna!!
A i jeszcze jedno: muzyka przy basenie: cicha, klimatyczna, światowa, grali nawet Cześka Niemena Żadnej tłuczki, bum bum i badziewia. Super kawałki.
Nie wiem co pisac jeszcze, zainteresowanych proszę o pytania i chętnie odpowiem.
Pozdrawiam.