Dodaj do ulubionych

Hotel Magnific Bodrum

IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.14, 21:55
W hotelu Magnific byłam w pod koniec czerwca z biurem Itaka. Hotel oceniam bardzo pozytywnie, jednak jego opis w katalogu Itaka nie zgadza się z rzeczywistością. Informacje i zdjęcia są częściowo nieaktualne, ponieważ hotel został przebudowany. Dla przykładu nie ma już restauracji Kebab House, klub Soho jest w innym miejscu, a hotel oddziela od plaży płot. Co jest plusem, ale zostało źle opisane w katalogu - w hotelu jest dosłownie wszędzie (w pokojach, na basenie, w restauracji) internet bezprzewodowy, oprócz lobby (w katalogu jest napisane, że tylko w lobby). Aby zalogować się do internetu należy wpisać swój numer pokoju oraz numer paszportu. Hotel posiada przepiękny, duży basen, nie ma problemu z leżakami. Głównymi gośćmi są Turcy, Anglicy i Skandynawowie.
Hotelowa restauracja jest jedna, ale pięknie położona - w gigantycznym, przeszkolonym namiocie znajdującym się pomiędzy plażą a basenem, co zapewnia wspaniałe widoki podczas jedzenia :) Jedzenie jest wyśmienite, z wyjątkiem monotonnych śniadań opartych głównie na jajkach, słonym serze i dziwnych mielonych wędlinach. W ciągu dnia przekąski w snack barze od 12.30 do 17.00: burgery, makaron, pizza, pide, ajran i naleśniki gozmele robione na bieżąco przez urocza starszą panią na tureckim dywanie. Codziennie wieczorem jest grill z tureckimi specjałami (kebab, kofte, kebabcze, szaszłyki, udka itd). Generalnie duży wybór na obiad i kolację, mnóstwo warzyw, sałatek, nadziewane warzywa, makarony, frytki, ziemniaczki, ryby, zapiekanki, przysmaki tureckie, ciastka, lody, arbuzy i melony. Można przytyć :)
Jeśli ktoś nastawia się na animacje hotelowe, to ich w Magnific nie znajdzie. Nie ma też właściwie żadnych atrakcji czy zabaw dla dzieci. Po kolacji jest tylko krótkie show przy basenie. Brakuje dyskotek w hotelu (poza hotelem oczywiście ogrom).
Jeśli chodzi o pokoje, Polacy oczywiście dostają te najgorsze, wcale nie superior jak zapewnia Itaka (byliśmy w pokoju superior u znajomych i jest zupełnie inny). Na początku dostaliśmy pokój bez balkonu, wilgotny, ciemny, z widokiem na hałaśliwa ulicę. Na dodatek znajdował się jakby na równi z ulicą, więc było wrażenie, że jesteśmy w norze. Warto zawalczyć i poprosić o zmianę. W hotelu wszędzie słychać hałas z okolicznych dyskotek (od 22 do 4 rano), ale można się przyzwyczaić po odpowiednim znieczuleniu w barze :) Obsługa bardzo miła, można się dogadać po angielsku. Bardzo dobre alkohole w barze (znakomita wódka Svarovski i świetne wino), szkoda tylko, że jest jeden bar, który z trudem obsługuje gości.
Uważam, że nie jest to hotel dla każdego, odradzam rodzinom z dziećmi. Zdecydowanie jest on dla ludzi młodych, lubiących nocne życie i rozrywkę. Położenie hotelu świetne, w samym sercu Gumbet (i stąd te hałaśliwe dyskoteki), blisko do Bodrum (dolmusz w jedną stronę kosztuje 3 liry, czyli ok. 5 zł), dużo sklepów i atrakcji w okolicy. Ceny w barach i dyskotekach dosyć wysokie. Co do wycieczek, polecam biuro Forget Me Not, prowadzone przez Polkę Sabinę, mają o połowę niższe ceny niż Itaka. Przetestowaliśmy z nimi 4 wycieczki i każda była ok.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka