Dodaj do ulubionych

Trasa do CRO bez korków i remontów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.17, 08:17
Znacie trasę do CRO, gdzie nie będzie po drodze uciążliwych korków i remontów?
Zawsze jechaliśmy z Górnego Śląska przez Czechy, Austrię, Słowenię autostradami
W zeszłym roku był koszmar
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 09.02.17, 15:01
      Nikt nigdy nie da gwarancji, że nie będzie korków !
      Choćby z powodu wypadków...
      Remonty też są czasem trudne do przewidzenia...
      Np. Czesi na
      dopravni.info piszą o remontowanych odcinkach, podają termin zakończenia prac...
      Wszystko fajnie, turysta myśli, że remont już będzie ukończony... Nic złego go nie spotka...
      A to szok i bek, jest w ogromnym korku...
      Bo jeden odcinek skończyli, a drugi rozpoczęli ! A nikt tego jeszcze na stronę dopravni.info nie wklepał...

      Najlepiej korzystać w czasie jazdy z map google...
      W menu ( kreseczki w lewym górnym rogu ) jest opcja "natężenie ruchu"
      Trzeba po prostu na bieżąco obserwować trasę i w razie konieczności szukać objazdów...
      Sobota jako dzień do podróżowania jest generalnie do d....
      Jest trasa przez Węgry, mniej uczęszczana...
      • hepik1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 09.02.17, 17:19
        Przed laty,kiedy na 86 przez Wegry było 5 wahadełek to czas przejazdu 200 km po lokalnej drodze trwał 2-2,5 h.Teraz mamy 70 km drogi ekspresowej(trzeba zapłacic ok 70 pln za 14 dni czyli nie az tak wiele)
        Stawiam dulary przeciw kasztanom,że to w tym sezonie bedzie najszybszy i najwygodniejszy kanal do CRO.
        • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 09.02.17, 17:37
          Przez Czechy, Austrię i Słowenię jedzie się bardzo fajnie w niedzielę, kiedy prawie nie ma tirów...
          Czesi zawsze będą remontować koło Brna i przeważnie zaczynają największe prace w czerwcu...

          W dni robocze wszędzie najgorszy jest piątek po południu....

          A ha, nie należy za bardzo wierzyć temu, co o korkach mówią w komunikatach radiowych...
          Pamiętam, że wyjechaliśmy z wyspy Krk i aż do granicy ze Słowenią nie było ani jednej informacji o korku na granicy przed słoweńskim Koper...
          Mówili tylko o Macelj...
          Autostrada była prawie pusta...
          Dojeżdżam do bramek przed granicą ze Słowenią i jest korek, że aż strach....
          Straciliśmy 1,5 godziny
          • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 09.02.17, 18:50
            Przez Czechy, Austrię i Słowenię wychodzi mi średnia 90 km/h
            ( pomijając soboty, hehe )

            Z tym pytaniem jak uniknąć korków i remontów przypomina mi się pewna złota myśl :

            Gdyby człowiek wcześniej wiedział, gdzie na ulicy wywinie orła,
            to by już teraz poleciał w to miejsce z poduszką !
            • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 09.02.17, 19:01
              W soboty bym się nigdy na Macelj nie pchał !

              Na pewno sobotnia trasa przez Węgry wyjdzie wtedy przyjemniej i czasowo nie będzie gorzej !!!!

              Jest jeszcze sobotni wariant trasy przez Metlikę:
              jedzie się przez Słowenię od Mariboru na Lublanę, a potem wjeżdżą się do Chorwacji przez Metlikę, wpada na autostradę na Jadran koło Karlovaca, omija się Macelj i Zagrzeb ...

              Każdy jedzie, jak chce i korki oraz remonty trzeba wliczyć "w koszty"
            • hepik1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 10.02.17, 10:46
              >Przez Czechy, Austrię i Słowenię wychodzi mi średnia 90 km/h

              Przez Słowację,Wegry,Słowenie i CRO wyjdzie podobnie.Lokalnie (Slowacja na dojeździe do autostrady i Wegry-86) będzie ok 60-70.W zalezności od sposobu jazdy.Na autostradach średnia ok 100-110.O ile drastycznie nie przekracza sie przepisow,jadąc tam gdzie 30 km na h nie jedzie sie 90/h czy 200 /h na autostradzie.A tm jadącym 200 życze powodzenia,Zwłaszcza poza Polską.Np w Slowacji,Czechach czy Austrii.
              • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 10.02.17, 16:48
                Mnie najbardziej ciekawią osoby, które poza Polską wybierają część trasy zwykłymi drogami, a następnie na tych drogach grzeją, ile fabryka dała...
                Taka jazda bardzo często kończy się mandatem, o wiele częściej niż w Polsce ! I potem jest bek...
                Pamiętam wątek na cro.pl, że policja austriacka wysyła mandaty do Polski bez litości...
                Osoby, które w tym wątku o tym ostrzegały i wzywały do jazdy w Austrii zgodnej z przepisami, często potem same beczały, że mandat dostały !!!
                Zamiast się przyznać, że się zaszalało licząc na bezkarność, są tłumaczenia na poziomie przedszkola...
                Niektóre osoby twierdziły, że jechały tylko 5km szybciej... Spisek...
                Jak potem w dyskusji zeszło na szczegóły mandatu, to się okazało, że było na licznikach ich aut 20 kilometrów więcej niż 50 w terenie zabudowanym

                Ludzie bardzo często płacą mandaty za przekroczenie prędkości na obwodnicy Wiednia, jest tam czasem ograniczenie do 80...
                I ta sama "szopka"
                Zamiast się przyznać, że się zaszalało licząc na bezkarność, znowu są bajki z mchu i paproci o mandacie za niewinność...
                Najfajniejsze jest tłumaczenie, że gps mu kazał jechać przeszło 100, a na znaki drogowe się nie patrzył, bo się zagadał...

                  • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 10.02.17, 19:45
                    Z prawami fizyki nie da się wygrać, bo to są prawa fizyki...


                    W austriackich wioskach 50 w obszarze zabudowanym nie jest spiskiem na kierowców, tylko skutkiem tego, że tam w jest zwarta zabudowa, szkoły, kościół, urzędy, sklepy, wszystko stłoczone na niewielkiej przestrzeni i tylko ostatni idiota to ignoruje ryzykując przejechanie pieszego lub kolizję z innym autem...
                    Zeby wyłapać takich kretynów w prawie każdej wiosce jest radar, a do tego często są misiaczki z suszarkami...
                    • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 10.02.17, 19:52
                      Kierowcy w Austrii mają po prostu zakodowane, że przy wjeździe do centrum wioski zwalniają do 50
                      Radary nie są nigdy na peryferiach, tylko są w centrum wioski...
                      Tam gdzie jest niebezpiecznie...

                      Można się kłócić, czy na obwodnicy Wiednia powinno być ograniczenie do 80...
                      Austriacy się tłumaczą, że chodzi o zapewnienie płynnego ruchu i że auta poruszające się z tą prędkością jadą spokojnie i nie blokują pasów ruchu ...
                      Jak wszyscy jadą 80, nie ma nerwowego wyprzedzania, przyśpieszania, nie opłaca się przy wysokich mandatach...
                      • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 10.02.17, 19:57
                        Wiadomo, że prawie nikt nie jest bez winy i prawie każdemu się zdarzyło zachować głupio łamiąc przepisy...
                        Idiotyczne zachowanie może się czasem zdarzyć nawet najmądrzejszemu...
                        Trzeba brać to na klatę, zapłacić i nie dyskutować z przepisami
                  • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 12.02.17, 11:31
                    No, w Czechach mogą po prostu zatrzymać prawo jazdy, jak ktoś strasznie piraci:

                    Punkty karne:
                    Za przewinienia drogowe cudzoziemcy otrzymują dodatkowo punkty karne. Przekroczenie dopuszczalnego limitu 12 punktów kończy się zakazem prowadzenia pojazdów na terenie Czech przez okres 1 roku oraz zatrzymaniem prawa jazdy. Naruszenie tego zakazu jest karane mandatem od 25000-30000,-CZK.

                    jazdaprawna.pl/2015/08/19/co-warto-wiedziec-jezdzac-przez-czechy/
                    O mandatach było już na forum:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,201,162699227,162699227,Czy_placic_mandat_.html
                    • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 12.02.17, 17:37
                      Znajomy tirowiec opowiadał, co spotkało w Cechach jego kolegę...
                      Jechał sobie dwupasmówką, gdzie był kategoryczny zakaz wyprzedzania przez ciężarówki...
                      Spotkał na drodze "zdechlaka", starego dostawczaka...
                      No i go oczywiście wyprzedził...
                      Kilka kilometrów dalej go zatrzymali...
                      Policja zrobiła pułapkę na tiry...
                      Z helikoptera ekipa obserwowała drogę i przekazywała nagranie do kolegów "na dole"
                      Mandat za coś takiego był słony, do tego zrobili mu totalną kontrolę stanu technicznego i oczywiście wyszło na jaw, że to czy tamto jest nie w porządku... No i był następny mandat...
                      Ponieważ był młody i głupi, to zamiast zapłacić grzecznie kosmiczny mandat, się "rzucał"... Nie przyjął mandatu
                      No i miał potem rozprawę w czeskim sądzie...
                      Do grzywny dorzucili mu zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Czech przez okres 1 roku

                      To oczywiście raczej nie dotyczy kierowców osobówek...
                      Ale faktem jest, że w Czechach inwigilacja kierowców na drogach jest spora...
                      Naprawdę mało kto tam jedzie więcej niż 20 kilometrów, niż pozwalają przepisy, nawet na autostradzie
                      Najbardziej skuteczne są nieoznakowane radiowozy, jest kilka razy więcej niż na polskich drogach
                      I tu nie pomoże żaden Janosik ani inne pomysły...
      • hepik1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 10.02.17, 09:28
        Prawda niezbywalna
        1. unikac jazdy z piatku na sobotę
        2.największe korki zawsze tam gdzie ruch najwiekszy czyli na autostradzie,każda kolizja czy zwężenie do jednego pasa np z powodu robót,bedzie powodowac korek
        3.bramka w Lucko na wjeździe gdzie dojeżdzaja z zachodu,wschodu czy płn
        • kolpik124 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 12.02.17, 20:49
          z tymi korkami w Lucko różnie tak naprawdę bywa

          dwa lata temu jechaliśmy "tam" w piątek po południu, w zeszłym roku w sobotę po południu, przejazd był płynny

          z powrotem wracaliśmy w niedzielę wczesnym popołudniem, spory korek na bramkach gotówkowych, na pasach do płatności kartą stało do 10 aut...

          to był sierpień

          coraz więcej ludzi jeździ w różnych dniach tygodnia, sztywny podział na turnusy sobota-sobota zanika, więc ruch się rozkłada....


          hepik1 napisał:

          > Prawda niezbywalna
          > 1. unikac jazdy z piatku na sobotę
          > 2.największe korki zawsze tam gdzie ruch najwiekszy czyli na autostradzie,każda
          > kolizja czy zwężenie do jednego pasa np z powodu robót,bedzie powodowac korek
          > 3.bramka w Lucko na wjeździe gdzie dojeżdzaja z zachodu,wschodu czy płn
          • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 12.02.17, 20:54
            W Lucko to chyba chodzi tez o to, że sami Chorwaci jadą z Zagrzebia na weekend, a Zagrzeb to nie pipidówka...
            W Wiedniu najgorzej jest w piątkowe popołudnie, kiedy są masowe wyjazdy weekendowe ze stolicy...
            W sobotę rano też wyjeżdża z miasta mnóstwo ludzi...
            Za to niedzielne przedpołudnie w Wiedniu to bajka, prawie puste ulice w centrum i "luźne" trasy przelotowe
          • hepik1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 13.02.17, 16:11
            >dwa lata temu jechaliśmy "tam" w piątek po południu, w zeszłym roku w sobotę po południu, przejazd był płynny

            Brak precyzji.Jeśli w Lucko byłeś w piątek po południu y w sobote po południu,to nie spełnia moich warunków z pkt 1(nie czepiając sie ściśle godzin)
            Jeśli ,mimo wszystko,turnusowośc sobota- piątek działa) to jakis spory % z różnych krajów wyjeżdża w piątkowy wieczór po robocie czy w nocy i spotyka się na bramkach w Lucko ranem czy przed południem.Wcześniej czy później będzie luźniej.Bramki często sa przekierowane,w zależności od natężenia ruchu w poszczegolnych kierunkach.Juz ustawienie pracowników ,którzy naciskają automat do wydawania biletów i wręczanie ich kierowcom o jakieś 30 % zwiększa przepustowość

            >z powrotem wracaliśmy w niedzielę wczesnym popołudniem, spory korek na bramkach gotówkowych, na pasach do płatności kartą stało do 10 aut...

            To juz całkiem inny temat i nigdy do konca tego fenomenu nie zrozumiem.Ten zjazd na Only card ze 3 km przed normalnymi bramkami istnieje juz chyba z 6-7 lat .Na bank tam płaciłem w 2009.A ludzie walą na normalne bramki i stoją pół h w kolejce.
              • hepik1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 13.02.17, 17:53
                Nie bardzo mi sie chce robic dokladny risercz dwu forumowy,Opierajac sie tylko na zawodnej pamieci...te bramki only card zostały otwarte w trakcie sezonu w roku 2009.
                I przez siedem lat ludzie sie ne przyzwyczaili.
                Cześc(większośc) zapewne przegapia zjazd,cześc ma obawy,że im połknie karte i nie odda,część ma obawy jak to obsłuzyc...w tym korku do platnych gotowka stoją wszystkie nacje,z Chorwatami włącznie.
                  • hepik1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 13.02.17, 19:35
                    >Jak większość przegapia zjazd, to powinni im zabrać prawo jazdy,
                    powinni zamiast na autostradzie być leczeni przez lekarzy od oczu....

                    Moim zdaniem po prostu się boja płacić kartą...

                    Chyba zapomniałem o największej grupie,która po prostu nie wie ,mimo tylu lat funkcjonowania tych bramek,o takiej mozliwości.Ograniczając sie tylko do rodaków,mamy ich 600 tys co roku.Jakis ułamek czyta cro.pl ,o tym forum nie wspominając.Wiekszość nie interesuje się szczegółami,nie planuje,nie googluje itp itd.Włącza gps i wio.
                    A przed Lucko,nawet widząc tablice na only card,nawet jak kiedys słyszeli czy czytali o tej mozliwości,jada prosto.
                    Kilka lat temu ,mogła byc obawa przed użyciem karty w automacie.Dzisiaj -mnie sie nie wydaje.
                    • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 13.02.17, 21:35
                      Może być, jak piszesz...
                      Też tak może być...

                      Kuzynka od żony ma męża,
                      co przed samym wyjazdem pyta się żony:
                      to gdzie mam jechać ???
                      Wklepuje do gps adres i jedzie...
                      I całkowicie ignoruje wszystko, co gps mu nie mówi...
                      Nie każe mu zjechać na płatność kartą, to nie zjeżdża...

                      Ale oprócz słuchania się gps moim zdaniem działa równolegle strach przed NIEZNANYM, czyli płatnością kartą za granicą...

                      PS: to jest nieprawda, że taki kierowca nie zauważa znaków drogowych z ograniczeniami prędkości, zauważa...
                      W Polsce je olewa... Chyba, że jest ostrzeżenie o stałym radarze...
                      Poza Polską stara się przestrzegać przepisów, ale czasem wygrywa siła przyzwyczajenia i zapomina o tym, że częściej łapią...
                      Czemu wygrywa siła przyzwyczajenia ??? Bo jego zdaniem goni go czas !!! Bo twierdzi, że MUSI być jak najszybciej...
                      Jak jedzie objazdem, to MUSI nadrobić stracony na jazdę bocznymi drogami czas grzaniem przez pipidówki, ile fabryka dała...
                      Potem jest bek, bo mandat przysłali....
                      I zwalanie winy na wszystko, tylko nie na siebie...
                      • Gość: darek.59.pl Re: Trasa do CRO bez korków i remontów IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.17, 09:49
                        Gdy pierwszy raz omijałem normalne bramki i płaciłem kartą (a było to dość dawno), też miałem "stresa" - czy się uda, a może stracę kartę, a może zablokuję przejazd i będę musiał wycofywać. No i czeka mnie poruta i wstyd. Wtedy było komfortowo, bo zjeżdżali bardzo nieliczni podróżnicy. Na bramce było pusto. Następnym razem już bez strachu, chwila moment i dalej. Ale i tak się dziwiliśmy, że większość jedzie tradycyjnie. Teraz można płacić "dotykowo", więc jest jeszcze sprawniej. Najdziwniejsze, że w kolejkach do bramek w Lucko stoją wszyscy, nawet ci, ponoć bardziej nowocześni i "europejscy" niż my.
                        • hepik1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 14.02.17, 12:36
                          >Najdziwniejsze, że w kolejkach do bramek w Lucko stoją wszyscy, nawet ci, ponoć bardziej nowocześni i "europejscy" niż my.

                          Ale tak prawdę mówiąc,dobrze,że jest właśnie tak?W końcu kartę przy sobie ma juz praktycznie każdy i gdyby wszyscy zaczęli zjeżdżac ,korek by zacząl i tam powstawać,nawet biorąc pod uwagę,że płatnośc odbywa sie kilkakrotnie szybciej.Założę sie,że gdyby stanęło przed toba ze dwadzieścia samochodów,to ktoś sie trafi nie wiedząc jak i gdzie wsadzic bilet,innemu ,który chce zapłacić debetową ,akurat by brakło środków a koncie itd itp ;)
                          • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 14.02.17, 14:41
                            Płatność kartą trwa dłużej, bo ludzie płacący gotówką bardzo często nie wiedzą, ile mają zapłacić...
                            Nie mają odliczonej kwoty...
                            Do tego część pracowicie zbiera drobne w kunach przez kilka minut, żeby zapłacić chorwacką walutą i się jej pozbyć...
                            Część płaci w euro, a dostają resztę w kunach, co też przedłuża płatność...

                            W porównaniu do bramek chorwackich płatność za przejazd niektórymi austriackimi tunelami to bajka...
                            Tam od razu się wyświetla na tablicach kwota od zapłacenia, daleko przed kasą...
                            Prosi się o przygotowanie wyliczonej kwoty !
                            I bardzo zdyscyplinowani kierowcy tak robią
    • Gość: ixe Re: Trasa do CRO bez korków i remontów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.17, 20:36
      Wybieram się z żoną i dwu letnim synkiem na początku września (pobyt od 02.09 do 12.09) do Chorwacji do miejscowości Petrcane do apartments niksa.
      Wyjeżdżamy z Lubina(woj.dolnośląskie) i jak patrzę na mapy google to mam trzy rodzaje trasy do wyboru od 1240km do 1410km. Dwie prowadzą przez Czechy a jedna ,ta najdłuższa przez Niemcy.
      Pytanie do Was ,:
      1. Która trasa będzie lepsza?
      2. Jakie ogólne opłaty przez przejazdy krajów po drodze do celu, chyba ,że się da jechać bez opłat
      3. Jadę Renault Espace 2.0t z lpg- jak wygląda sytuacja ze stacjami, muszę tankować średnio co 300-340km
      Wstępnie chcę wyjechać o godzinie 17-18 żeby młody przespał jak największą ilość trasy:)
      4. Może ktoś od Was był w tej miejscowości w tym obiekcie i coś może powiedzieć ciekawego.
      5.Proszę o wykaz jakiś ciekawych miejsc do zwiedzania, w grę wchodzi również opcja ,że wezmę ze sobą rowery .
      • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 25.02.17, 22:07
        ad 1.
        Nikt nie jest prorokiem...
        Na pewno ta jest moim zdaniem najszybsza:
        tiny.pl/gf5tq
        ad 2.
        Da się jechać bez opłat, ale bądźmy poważni...
        Zależy wam na szybkim dotarciu do celu, a to wymaga podróży autostradami
        Ściąga do cen winiet i innych opłat drogowych:
        www.tolltickets.com/
        Najlepiej tez u nich kupić i odebrać winiety listem poleconym
        ad 3.
        Ściąga do stacji LPG
        www.mylpg.eu/stations/
        ad 4.
        Bardzo poważnie się zastanawiałem nad Petrcane jako miejscem wczasów...
        Spodobała mi się ta miejscowość po analizie relacji, map google i fotek oraz filmików...
        Blisko jest Zadar...
        Dobry wybór

      • hepik1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 01.03.17, 09:23
        Kilka razy byłem i nie placiłem ani razu.Ba,nawet mierzony nie bylem.Trasa Słowacja,Węgry 86 .Slowenia.Natomiast z Niemiec przyszła fotka na 30 bodajże 36 km.Ale kwota ,juz nie pamietam,bodajże 10 czy 15 euro.Zapłacilem dla świętego spokoju,choć Niemcy z rodziny mówili,że to gminny jakis fotoradar i od biedy mozna olac.
        Z obwodnicy Wiednia sporo mandatow,tam specjalnej tolerancji fotoradary nie mają.
      • wtop.ek Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 01.03.17, 14:54
        Słowacka policja jest słynna z upierdliwosci, tam warto jechać tyle ile pozwalają przepisy
        .
        Na Węgrzech i w Chorwacji na autostradzie do 150km/h raczej nikt się nie przyczepi

        poza tym w Chorwacji na lokalnych drogach dość trudno przekroczyć limit - ruch i zakręty
      • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 01.03.17, 18:48
        W zasadzie nie ma się czego bać...

        Jak ktoś jedzie zgodnie z przepisami, to może problem całkowicie olać...



        Policja w Austrii i gdzie indziej ma granicę tolerancji, nieoficjalnie 10%

        Czyli np. jadąc w terenie zabudowanym 55 km/h, mandaty za przekroczenie prędkości są naliczane za prędkość powyżej 55 km/h !!!!
        ( nie wynika to z dobrego serca, tylko policja nie chce się użerać w sądzie z kierowcami, co tylko troszkę złamali przepisy i czują się pokrzywdzeni )

        Do tego zwykle ( nie zawsze ) licznik prędkości w naszym aucie zawyża prędkość o dobre kilka kilometrów !!!
        ( w moim o 4 kilometry )

        Czyli jak jedziemy 56 km/h według licznika, to tak naprawdę jedziemy 52 km/h
        ( W praktyce policja nie doczepi się do nas ! Chroni nas granica tolerancji ! )

        Ale każda szybsza jazda, 60 km i więcej to już bardzo możliwy mandat.
        Raczej idiotycznym pomysłem jest, żeby w mieście ustawić tempomat...
        Warunki ruchu nie są stałe i taka jazda z tempomatem jest zwyczajnie niebezpieczna....

        Na autostradach, jak jest dozwolone 130, to granica tolerancji wynosi 13 km + 4 km zawyżone przez licznik = 147 km
        W praktyce przy 150 już można wtedy zapłacić mandat...

        Policja poza Polską jest zwykle dość rygorystyczna, jak już ktoś granicę tolerancji przekroczy !
        Wszelkie dyskusje z funkcjonariuszami są głupim pomysłem, bo bez żelaznego dowodu mandatu się nie dostanie.

        Z autopsji wiem, że najbardziej niesympatyczni są policjanci na Słowacji...
        Ale i oni bez naszej winy mandatu nam nie dadzą
      • Gość: Lano Re: Trasa do CRO bez korków i remontów IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.17, 16:20
        maniek napisał(a):
        Czy sądzicie, że wyjeżdżając ok. 4.00 rano spod Warszawy (2 plus 2 - dzieciaki
        w wieku przedszkolno - wczesnoszkolnym) jest szansa zajechać dalej niż do Graz i okolic?


        Spokojnie dojedziesz do Graz z przerwami na WC...
        Wyjazd ~ godz.06:00 w pokazanym hotelu meldujemy się godz.20:00 - 21:00

        Warszawa - Graz

        Ważne, przybliż szczegóły trasy zaoszczędzisz wiele czasu.
        Punkty 1 i 2 pokazane na mapie polecam na tankowannie tańszego palliwa.
        W punkcie 2 opłata TYLKO kartą samoobsługa.
        Po włożeniu karty wszystkie komendy w języku polskim.
      • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 10.03.17, 17:42
        Zakładając, że dzieciaki nie będą "strajkować", będą tylko krótkie przerwy i przejazd będzie bez korków, to da się dojechać do Graz
        około 21

        tiny.pl/gf82w

        No, ale wystarczy że
        - pojedziecie w sobotę lub w piątek i traficie na korki,
        - dzieci będą strasznie marudzić,
        żeby to się nie udało...



          • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 10.03.17, 19:21
            Pisząc o krótkich przerwach miałem na myśli obiad ( zejdzie z 1 godzinka ), przerwy na kawę i sikanie oraz tankowanie ( zejdą z 2 godzinki )....
            No i wyjazd gdzieś koło 5...

            Oczywiście da się zrobić trasę według czasu z map google i tylko doliczyć godzinę postojów...
            Ale z małymi dziećmi to nie jest takie proste...
            Poza tym, jak ma się zaplanowany nocleg po drodze nie ma sensu się bardzo śpieszyć...

      • aseretka Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 11.03.17, 16:13
        Wreszcie ktoś rozsądny... :) Bo jak do tej pory, to większość osób na tym forum uważała, że do Chorwacji da się spokojnie dojechać na jeden raz, nawet z niemowlakami.
        forum.gazeta.pl/forum/w,201,162992941,162992941,Droga_Wroclaw_Camping_Lanterna_z_malym_dzieckiem.html#p162999234
        Do Graz z dzieciakami w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, da się bez szaleństw dojechać przez około 12-14 h (pod warunkiem, że na drodze nie będzie utrudnień typu: korki, roboty drogowe). Nie piszesz, co prawda, gdzie w Chorwacji macie punkt końcowy, bo może lepiej zrobić postój na nocleg wcześniej niż w okolicach Graz.
        • kolpik124 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 11.03.17, 21:16
          temat kiedy i w jakich godzinach jechać był już walkowany 1000x

          wciąż nie rozumiem sensu jazdy nocą, wysilania oczu, walki z sennością, "regeneracyjnych drzemek" w dziwnych pozach na przydrożnych parkingach i bicia rewordów czasu

          o 7 rano wyjeżdzam spod domu, o 20 wieczorem jestem na noclegu w okolicach Gospicia, jazda bez napinki, z postojem na II śniadanie na Slowacji, na obiad na Węgrzech itp.

          na drugi dzień jestem w południe na miejscu i idę wypoczęty na plażę, zamiast zgrywać twardziela z powiekami na zapałkach....
          • wislok1 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 11.03.17, 21:45
            "wciąż nie rozumiem sensu jazdy nocą, wysilania oczu, walki z sennością, "regeneracyjnych drzemek" w dziwnych pozach na przydrożnych parkingach i bicia rewordów czasu"

            Ja też tego nie rozumiem...
            Dla mnie jest to czysty absurd...
            No, ale jak ktoś chce zaoszczędzić na noclegu tranzytowym i "przeczołgać" własną rodzinę, to tak robi...
          • heca7 Re: Trasa do CRO bez korków i remontów 12.03.17, 18:57
            Raz tylko jadąc do Chorwacji postanowiliśmy spontanicznie nie czekać w domu do 3 - bo o tej się zwykle budzimy (dzieci później) i wyjechać już koło 22.00 poprzedniego dnia. To był koszmar, dzieci zasnęły a my od 4 wyglądaliśmy w tym samochodzie jak zombie. Jeszcze ja , typowa sowa jakoś sobie radziłam ale mąż , który prowadził był bardzo śpiący. Oczu nie zamykał a wyglądał jakby spał :/ A akurat nie było się gdzie zatrzymać. Przez chyba 30km szukaliśmy jakiejś stacji benzynowej aby się zdrzemnąć bezpiecznie i przewietrzyć. Ale jak stanęliśmy to na tylnym siedzeniu brak kołysania samochodu spowodował...pobudkę :/ Jakimś cudem dzieci z litości pozwoliły nam drzemać ok. 45 minut. Potem spacer w rześkim powietrzu na stację, jakieś picie, kawa/herbata i pojechaliśmy. NIGDY WIĘCEJ. Cały dzień mieliśmy z głowy. Niewyspani ,z trójką dzieci zwiedzaliśmy Jeziora Plitvickie a wieczorem o 21 po prostu zeszliśmy.
            Czwarta to dobra godzina na wyjazd z Wawy. Sierpień, powoli dnieje ale na ulicach pusto, można się przemknąć bez korków i oddalić od centrum. Dzieci do dziś pytają - tatusiu czy w tym roku też nas zniesiesz do samochodu? Strasznie to polubiły ale 40kg koni już z poddasza znieść się nie da ;) Śpimy w tym samym hotelu, wieczorem zaliczamy jeszcze spacer po miasteczku i następnego dnia po śniadaniu ruszamy już nad Adriatyk ;) W tym roku nas to ominie bo będzie Macedonia ale wyjazd planujemy m/w o tej samej godzinie dzień wcześniej ;) Spać będziemy w Segedynie a potem prosto do Ochrydy.
            Ps: dlaczego w Polsce ta nazwa jest tak brzydka?! Ohrid= Ochryda. Fuj.
    • wislok1 Piątek 10 marca 12.03.17, 13:42
      Chciałem pojechać przez nowy most graniczny do Czeskiego Cieszyna, a na granicy był ogromny korek...

      Oficjalnie były to tylko czeskie ćwiczenia...
      I tylko jednorazowe...
      wiadomosci.ox.pl/wiadomosc,36576,korki-na-granicy.html
      • wislok1 Re: Piątek 10 marca 12.03.17, 15:25
        Jeszcze kilka linków:

        Ciekawe:
        Kontrole graniczne przywrócono by przeprowadzić ćwiczenia. Potrwają one do piątkowego popołudnia. Dłużej muszą się z nimi liczyć kierowcy korzystający z przejść w Porajowie i Paczkowie. Tam potrwają one jeszcze przez dwa tygodnie.

        Czytaj więcej: www.strefabiznesu.pl/wiadomosci/a/na-granicy-z-czechami-zostala-przywrocona-odprawa-graniczna,11870338/

        www.radio90.pl/dzialania-mundurowych-na-polsko-czeskiej-granicy.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka