Gość: Emma
IP: *.ostnet.pl
29.07.15, 12:01
Witam, mam pytanie do osób, które jednak zrezygnowały z wyjazdu do Turcji po ostrzeżeniu z MSZ. My mieliśmy lecieć dzisiaj, jednak stwierdziliśmy, że nie będziemy ryzykować i nie ma sensu jechać na wakacje w miejsce, w którym nie będziemy mogli się w pełni zrelaksować i odpocząć. Wycieczkę kupowaliśmy ze trzy tygodnie temu, w biurze zapewniano nas, że w Turcji jest bezpiecznie, po namowach zdecydowaliśmy się na ten kierunek. Po ostatnim zamachu w Suruc dzwoniliśmy do biura, które było pośrednikiem w zakupie i chcieliśmy zmienić kierunek, Pan poinformował nas, że zrobi wszystko żeby nam pomóc. Kiedy skontaktował się z Rainbow Tours, Ci stwierdzili, że nie ma takiej możliwości i możemy co najwyżej zrezygnować, dostaniemy zwrot maksymalnie 20-30% poniesionych kosztów i wtedy możemy zarezerwować sobie u nich kolejną wycieczkę (swoją drogą - już "lecimy"!)... Na dzień dzisiejszy mamy otrzymać aż 10% poniesionych kosztów. Czy jest ktoś w podobnej sytuacji? Zamierzacie zawalczyć jakoś o swoje? W końcu, gdy kupowaliśmy wycieczkę MSZ określało kurorty jako bezpieczne, na dzień dzisiejszy ostrzegają przed podróżą i nie wykluczają ataków terrorystycznych również w miejscach uczęszczanych przez turystów. Skoro należy zachować ostrożność i unikać zatłoczonych miejsc (lotnisko jest miejscem, w którym przebywa mnóstwo ludzi, hotel również, plaża, komunikacja miejska, miasta...) to wychodzi na to, że najbezpieczniej będzie w hotelowym pokoju, ale chyba nikt nie jedzie na wakacje po to, aby w nim siedzieć...