Gość: dominikanaa
IP: 217.11.136.*
15.12.04, 14:42
Piszę do Was bo mam nadzieję znaleźć chociaż jedną moją rodaczkę która tak
jak ja spedzi Nowy Rok w Alanyi. Wyjezdzam zaraz po swietach i bardzo się
denerwuję bo nie mam zbyt wielu przyjaciól. Jak się pewnie domyslacie jade
tam nie dlatego bo mam taki kaprys i widzimesie ale jest tam ukochany:-)
oprocz rzecz jasna Niego i jego kilku przujaciól nie znam nikogo z Polski
choc wiem ze tam mieszkaja bo poznalam w wakacje jednak nie byla na tyle
przewidywalna zeby wziac namiary, po postu nie spodziewalam sie takiego
obrotu sprawy.
Moze tutaj znajdę jakas pokrewna dusze ktora ma plany podobne do moich (jak
rowniez obawy przed nieznanym)...
z gory dZiekuje za jakakolwiek odpowiedz:)))