Gość: Beti
IP: *.lubin.dialog.net.pl
08.07.05, 15:31
Zakończyły się moje 2 tygodnie w Turcji. Z wielką przykrością to stwierdzam.
Mogłabym tam jeszcze 2 tygodnie spędzić.
Ale o konkretach.
Hotel Kleopatra Sahara **+, czyli niby żadne luksusy. Jak dla mnie rewelacja.
Oczywiście za tą cenę. Pokój był bardzo ładny, łazienka też ok. Obsługa miła.
Jedynie ręczniki wzbudziły moją wątpliwość, co do ich czystości. Jedzenie
zjadliwe. Wolałam jednak śniadania od kolacji.Dla mnie były bardziej syte.
Napoje bezpłatne na śniadanie. Na kolację trzeba kupić. Ceny w hotelu trochę
wyższe niż w marketach. Basen niewielki, ale woda czysta i spedzałam w nim
sporo czasu.
Miałam ze sobą Euro i szczerze powiedziawszy lepiej wymienić je na walutę
turecką w kantorze i nią płacić, gdyż w sklepach mają niekorzystne
przeliczniki. Ceny nie były rewelacyjne, mimo targowania się. Alanya jest
miejscowością wybitnie turystyczną i jest podobnie z cenami jak nad polskim
morzem - drożej niż w innych częściach kraju.
Wybrałam się na 3 wycieczki z biurem Pacho Travel (Lena & Kemal): Pamukkale,
Kapadocja, boat tour. Pierwsza i ostatnia były mało interesujące. Kapadocja
przebija je o głowę. Rewelacja i trzeba to zobaczyć jak się jest w Turcji. W
Kapadocji byłam też na wieczorze tureckim. Niesamowite przeżycie, piekne
tancerski i rewelacyjni tancerze. Polecam wykupić zatem wycieczkę do
Kapadocji razem z wieczorem tureckim u Leny.
Jeżeli chodzi o biuro GTI, to nie mam zastrzeżeń większych. Jeden szczegół
tylko - w hotelu klimatyzacja była płatna dodatkowo. Może ten szczegół
przeoczyłam przy podpisywaniu umowy z GTI. Wytrzymałam bez klimatyzacji, ale
w lipcu i sierpniu, to chyba byłoby trudne. Mam fotki hotelu zrobione, jak
ktoś chce to podeślę na maila.