Dodaj do ulubionych

Glaros (***) - Alanya

02.08.06, 21:55
Hotel Glaros - skromny ale raczej czysty. Sprzątanie w pokojach odbywa się co
2-3 dni. Oczywiście jeśli zostawisz małe co nieco dla pokojówki, to bardziej
się przyłoży. Co do lokalizacji, to hotel znajduje się około 250 metrów od
plaży. Aby się do niej dostać trzeba dojść około 50 metrów do ulicy
dwupasmowej, przejść ją (kierowcy jeżdzą tam jak wariaci), dalej pójść
uliczką w kierunku plaży 50-100 metrów i jeszcze przejść jedną wąską uliczkę
biegnącą wzdłuż plaży. W rzeczywistości nie jest to tak skomplikowane na
jakie wygląda :-)
Hotel znajduje się w spokojnej części miasta, co nie znaczy że na jakimś
wielkim uboczu. Do portu, który znajduje się po drugiej stronie wzgórza z
zamkiem (na miejscu zobaczysz o czym mówię), jest z hotelu około 20 minut na
pieszo wzdłuż głównej ulicy. Tam znajduje się większość dyskotek, jeżli Cię
to interesuje, ja tam nie chodziłem. Co do jedzenia w hotelu, to sprawa jest
skomplikowana. Jest go dużo i spokojnie się najesz, ale... Na śniadanie
zawsze jest świeże pieczywo, masło, wędlina, czasem jest ser żółty, czasem
biały (na zmianę), herbata, kawa, 2 rodzaje soków, czasem są parówki
tureckie, jajka na twardo, zdaża się jajecznica, oczywiście jakieś płatki,
musli itp. Są też różne dżemy w misach, miód, itp. Są też bułeczki podobne do
naszych drożdżowych, ale malutkie. Można brać ile się chce. Zazwyczaj po
śniadaniu zostaje wędlina na półmiskach i tu jest to "ale". Wieczorem możesz
się spodziewać tej wędliny w formie jakieś sałatki lub innej potrawy. Ale nie
musisz tego brać. Jest dosyć innych sałatek, surówek. Zawsze jest zupa i
drugie danie. Ciężko określić jaki to rodzaj zupy, jednym smakuje, innym nie.
Mnie osobiście po doprawieniu pieprzem smakowało. Na drugie bywało: spagetii,
kuskus, ryż, ryby (duuuużo ości), mięso drobiowe gotowane, raz było pure. Do
tego sałatka warzywna na ciepło, np. pomidory z fasolką, czy coś podobnego.
Oczywiśćie można dobierać sobie dowolną ilość pomidorów, ogórków, sałaty,
jakieś ichniejszej natki pietruszki, jest marchew chyba marynowana, są
kiszone ogórki z kapustą (dla mnie stanowczo za słone), i inne tego typu
rzeczy. Na deser zawsze są duuuże michy arbuza, melona i czasem jabłek
(bardzo twarde). Arbuz jest rewelacyjny!!! Są oczywiśćie też różne ciasta
i ciastka. Ale są bardzo słodkie (chałwa w porównaniu z nimi to nic) i
nasiąknięte olejem. Są też "substancje" poodobne do naszego budyniu, dla mnie
jadalne były tylko czekoladowa i taka biała. Jest też pomarańczowa i jakaś
fioletowa - nie polecam.
Co do basenu. Nie jest największy ale wystarcza. Jest też brodzik. Woda w
basenie czysta, leżaki OK, raczej wystarczały dla chętnych. Głębokość od
około 160 cm do około 2m. Obsługa - nie wiem jak określić. Kelnerzy
przy basenie co kilka chwil pytają czy chcesz coś do picia lub jedzenia. Na
początku wydaje się, że to z troski ale po 3 dniach okropnie to męczy. Jeśli
nic nie będziesz zamawiać - nic się nie stanie, poza minami kelnerów.
Zamawialiśmy soki, piwo, colę, drobne przekąski przez kilka pierwszych dni.
Potem już nie. W ostatnich dniach byli na nas raczej obrażeni :-). Ale da się
przeżyć. Ogólnie hotel jest ok. Klima działa, w pokojach jest tv - kanały
tylko tureckie. Jeśli mogę Ci coś poradzić, to nie kupuj picia w hotelu. Do
kolacji możesz oczywiśće wziąć jakąś wodę czy colę ale w ciągu dnia nie
opłaca się to. Cola kosztuje 2,5 lira - mała szklaneczka - 0.25l. Idąc do
marketu oddalonego od hotelu około 50 m w stronę przeciwną do plaży można
kupić cole litrową i 1,5 lita wody za 2 liry!!! Sama przelicz :-). Niestety
do kolacji raczej potrzebne jest coś do picia i nie można swojego nic pić
więc trzeba płaćić. Ale na basenie w ciągu dnia się nie opłaca.
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Glaros (***) - Alanya 05.08.06, 17:23
      Co do wnoszenia napoi, to do hotelu nie wolno ich wnosić. Oczywiście
      oficjalnie. Przy windzie wisi kartka z zakazem. Oczywiście kupowaliśmy napoje w
      markecie i wnosiliśmy je w torbach. Raz wnosiliśmy butelkę w rence i jeden z
      kelnerów zwrócił nam uwagę. Poprzestaliśmy na tym, że powiedzieliśmy mu dobranoc
      i udaliśmy, że nie rozumiemy o czym mówi :-). Innych uwag nie było. O rewizjach
      w pokojach nic nam nie wiadomo. My w pokoju mieliśmy ustawione kilka butelek
      coli, wody, piwo i nawet po sprzątaniu nie było żandych uwag. Zostawiliśmy kilka
      razy napiwki na łózku i może to pomogło, nie wiem :-). Sejf kosztuje 1 EURO na
      dobę, tak samo lodówka. My zostawialiśmy w pokoju polskie złote, telefon
      komórkowy, ładowarki. Nic nie zginęło. Euro i dolary mieliśmy przy sobie -
      woleliśmy nie ryzykować. Nic nie wiem o żadnej kradzieży podczas naszego
      pobytu.
      Była jedna nieprzyjemna sprawa, taki incydent. Jedna z rodzin wychodząc po
      południu z hotelu włączyła sobie klimę i tak ją zosatwiła włączoną, aby po
      powrocie mieć przyjemny chłodek. Klucze do poku są przyczepione do bryloka,
      który po wejśćiu do pokoju trzeba włożyć w specjalne gniazdo w ścianie aby był
      prąd. Niektórzy kombinowali i wychodząc odczepiali klucz od breloka i zabierali
      tylko klucz a klima chodziła. Po powrocie wieczorem okazało się, że breloka nie
      ma w pokoju. Po zejsciu do recepcji, recepcjonista wyjaśnił, iż ktoś go pewnie
      ukradł z pokoju lub rodzina go zgubiła. W związku z tym muszą odkupić nowy za 20
      EURO. Oczywistym było, że albo sprzątaczka albo ktoś inny z hotelu go zabrał.
      Mają tam czujniki zużycia klimy i wiedzą, że jeżeli nie ma nikogo w pokoju to
      klima nie może chodzić. Po kilkudziesięciu minutach rozmowy sytuacja się
      zagęściła. Rodzina tłumaczyła, że zostawili brelok w pokoju i widocznie ktoś im
      go ukradł. Nic do recepcjonisty nie trafiało. W końcu rodzina powiedziała,że w
      pokoju mieli też pieniądze i chyba też zginęły. W związku z tym proszą o
      wezwanie policji i zgłoszenie kradzieży pieniędzy i breloka. Recepcjonista się
      spocił, zapalił i powiedział żeby jeszcze zaczekać a on zapyta za godzinę
      sprzątaczkę o całą sprawę. Po powrocie do pokoju po około 2 godzinach okazało
      się, żę brelok w cudowyn sposób odnalazł się w pokoju :-).
      Tak więc widzisz, żę czasem trzeba uzbroić się w nerwy i cierpliwość. Ale to był
      jedyny incydent o jakim mi wiadomo. Chyba 2 dni przed wyjazdem.

      Jordan
    • etrusek Re: Glaros (***) - Alanya 11.08.06, 17:48
      autor: fazerek1@gazeta.pl

      9 sierpnia przylecielismy z TURCJI i o hotelu Glaros duzo by pisac, ale szkoda
      czasu........ moze pokrótce:
      jedyny plus hotelu a raczej OTELU bo na miano hotel to chyba nie zasłużył to
      to, że znajduje sie nie tak daleko od scisłego centrum (port) ok 15 min
      spacerkiem
      - jedzenie fatalne ( na obiad chyba mięso smakujące jak szmata, albo śledz
      gotowany w wodzie bez przypraw, szaszłyk z gumowatego mięsa)
      - kucharz liczący kawałki mięska (max 3 szt 1cmX1cm) a tak wolny , że kolejka
      do samej recepcji
      - obsluga (czytaj- BAKTERIE bo bardzo przypominaja te bakterie z filmu "Było
      sobie życie), oszukuje i ciagnie beszczelnie napiwki
      - sprzatanie pokojowych ogranicza sie do wylania kubla wody na balkon,
      poscielenie łózka i chyba to bylo zamiatanie miotłą z patyków
      - co 3-4 dni wymienianaposciel i reczniki
      - łazienki NIE sprzątane
      - o wytarciu ze stolików nie bylo mowy
      - basenik bardzo mały gdzie prawie nie dochochodzi slonce
      - klima ok ( proponuje przestawić szafę pod klimę i ma się super chlodzącą
      lodówkę, a z klucza odpiąć klucz do klimy, my cale 2 tyg zostawialismy w
      pokoju i nic sie z nim nie stalo)

      cennik w sklepie obok hotelu
      coca cola 1l - 1,75 lty
      woda 1,5l - 0,50 lty
      pepsi 1l - 10,5 lty
      sok ok 2 lty
      lody od 0,4 - 2 lty
      piwo efes 0,5 puszka 2 lty
      miller 0,5 - 2,5 lty

      Bylismy 3 razy w tucji i ten wyjazd uważam za najgorszy !!!!!! mimo iż
      pierwszy hotel tez miał 3* był o niebo lepszy (Arsi)
      OTEL GLAROS - daje mu max 2 słabe *
      • amelia58 Re: Glaros (***) - Alanya 03.09.06, 22:12
        Ja byłam w Turcji w lipcu dwa tygodnie w hotelu Glaros. Co mi się w tym hotelu
        podobało: położony w bardzo dobrym miejscu(około 250 m do plaży i 100 m do
        głównej ulicy). Pokoje małe i czyste. Hotel kameralny i można go polecić osobom
        nastawionym na zwiedzanie, które nie lubią spędzać dużo czasu na hotelowych
        rozrywkach. Ja akurat należę do tej pierwszej grupy osób. Wolę pływać w morzu,
        dużo zwiedzać. Obsługa hotelowa moim zdanie była okey. Nic niemiłego mnie z ich
        strony nie spotkało. Do portu i centrum rozrywek, gdzie są dyskoteki około 20
        minut pieszo z hotelu. Byłam osobiście na jednej z dyskotek i nic złego mnie
        tam nie spotkało. Było bardzo dużo obcokrajowców, czyli dyskoteka
        międzynarodowa.
        Jedzenie: było go dużo, czyli każdy ilościowo mógł wziąć ile chce; jednak
        potrawy się powtarzały, czyli średnie urozmaicenie meni; jednak smakowało mi
        jedzenie(np. świeże bułki, masło, bardzo dobre sery) jedynie co to ciasta mają
        za słodkie i nie jadłam.
        Ogólne wrażenie hotelu dobre. Jeżeli ktoś nastawia się nazwiedzanie i spokojne
        kameralne warunki to polecam te hotel.
    • psotek7 Re: Glaros (***) - Alanya 09.11.06, 13:40
      Hotel skromny i bardzo czysciutki. Jedzonko nie najgorsze. W miare dobry
      punkcie-blisko slicznej plazy i ok 20 min od lokalnego centrum.
      Obsluga mila. sympatyczna...pokoje sa sprzatane kazdego dnia-niezbyt dokladnie:(
      Nie polecam go dla rodzin z dziecmi, gdyz nie ma tam placyku zabaw.
      polecam wszystkim niewymagajacym, lubiacym kameralnosc i przede wszystkim
      spokoj:)
      • dorador Re: Glaros (***) - Alanya 02.08.07, 14:35
        W tym roku w hotelu Glaros-mu byliśmy w lipcu-wszyscy goście z Polski mieli
        wykupioną opcję ALL. Rozwiązało to problem wnoszenia np.napoi.Nikt na miejscu
        się nie skarżył na obsługę. Zarówno kucharze jak i kelnerzy bardzo się starali,
        chociaż nie każdy umiał porozumieć się w jakimś obcym języku. Myślę, że nie
        stanowiło to większego problemu dla gości. Posiłki serwowane były w formie
        bufetów. Po śnidaniu podawano porcje dla śpiochów, już od 12.00 był lunch z
        daniami gorącymi, później od 14.30 przy basenie wypiekano turecką pizzę każdego
        dnia innego rodzaju, od 16.00 podawano ciastka i gorące napoje, a od 19.30
        kolacja.Jak widać można było cały dzień coś jeść jeśli się ma ochotę w tym
        upale. Również bar serwował napoje i alkohole lokalne bez ograniczeń do
        godz.23.00. Wszystko podawane w czystym szkle. Sprzątanie pokoi to osobny
        problem. Nie wszystkim podobała się jego jakość np. niezmyta podłoga i nie
        zmienione ręczniki.Na wakacjach mnie to nie przeszkadza,sprzątajca przychodziła
        w porze kiedy jeszcze spaliśmy. Mieszkaliśmy na I p. z widokiem na basen. Na
        wyższych piętrach bywały problemy z wodą tzn. było słabe ciśnienie lub okresowo
        tylko zimna. Raz w tyg. organizowano pokaz tańca regionalnego i taniec brzucha.
        Ogólne wrażenia z pobytu w tym hotelu mamy bardzo miłe.NIe przeszkadzał gwar od
        głównej ulicy, a od morza dzielił tylko krótki spacer.
        • turhotel Re: Glaros (***) - Alanya 07.08.07, 23:39
          Byliśmy w tym hotelu 2 tyg. w lipcu. To typowo miejski hotel,
          bez ogrodu, placu zabaw dla dzieci, aquaparku itp., blisko do
          centrum miasta i plaży. Ale o tym już na pewno wiesz. Basen
          wielkości wystarczającej przy takiej ilości pokoi. Leżaki były
          dostępne bez walki, choć niektórzy rezerwowali już poprzedniego
          wieczora, a później pół dnia nikt z nich nie korzystał. Widziałam
          kilka pokoi i wyglądają podobnie. Nie są duże, oprócz łóżek jest
          toaletka,pufa, szafka z telewizorem. Łazienki posiadają prysznic bez
          brodzika- tylko płytki trochę wpuszczone w podłogę i zasłonę.
          Niektóre mają okno i są większe np. w pokoju 912, 812,712 i 612. Są
          to pokoje narożne, chyba największe w hotelu z widokiem na basen i
          boczną uliczkę. Widać z nich słynną górę z twierdzą. Są też pokoje
          wciśnięte między dwa skrzydła hotelu. Mieszka się jakby w studni np.
          nr 604, 609 i podobnie na wyższych piętrach. Z okien widać sąsiedni
          balkon i ścianę drugiej części. Jak się wychylisz to częściowo
          basen. Zaletą mieszkania na Ip.-pokoje na 6.., jest komfort
          posiadania wody o każdej porze. Na wyższych piętrach są problemy z
          ciśnieniem. Super działa klimatyzacja, sterowana indywidualnie.
          Nigdy nie słyszałam narzekań. Pokoje są sprzątane codziennie. Różnie
          to wygląda, zależy od sprzątającej.Pościel zmieniła 2 razy, ręczniki
          prawie codziennie. Nie zauważyliśmy żadnego robactwa. Obsługa bardzo
          przyjazna, starają się choć widać, że nie wszyscy wcześniej
          pracowali np. w restauracji. Jedzenie regionalne, dużo warzyw, mało
          mięsa zazwyczaj duszone w warzywach- tylko jedno danie, ryż, pure,
          frytki,nigdy nie podali ryby, na deser miejsowe specjały- b.słodkie
          i owoce. Ponieważ to nie duży hotel, nigdy nie trzeba było stać w
          kolejkach do bufetu lub baru. Sądzę,że nikt nie chodził głodny. W
          ciągu dnia oprócz lunchu podawano turecką pizzę wypiekaną przy
          basenie. Goście to w większości Polacy-dość młodzi, było kilka
          rodzin z Czech, nie było Rosjan. Pogoda murowana, trzeba się szybko
          zintegrować i dobra zabawa murowana. Jeśli coś cię jeszcze
          interesuje to pytaj.

          dorador@gazeta.pl
    • turhotel Re: Glaros (***) - Alanya 29.07.08, 14:43
      Do tego hotelu trafiłam przez przypadek (wykupiłam miejsce w innym
      hotelu ale był zamknięty). Początkowo hotel wydawał się być słaby,
      ale po kilku godzinach okazał się być świetny. Obsługa bardzo miła
      (Kelner Ali i barman Ibrahim). Jedzenie wyśmienite urozmaicone.
      Polecam tureckie desery, słodkie, ale pyszne./ Codziennie jadłam po
      2-3 ciastka obawiałam się, że przytyję, ale było warto :). Co do
      standardu pokoju to nie był zbyt wygórowany, ale nie spędza się w
      nim dużo czasu więc może być. Położenie świetne wszędzie blisko,
      centrum miasta. Wokoło mnóstwo sklepów, restauracji, barów, jest co
      robić;P> Polecam wyprawę na górę zamkową widok cudowny. Chętnie
      pojadę tam jeszcze raz.
      Ola
    • turhotel Re: Glaros (***) - Alanya 15.07.09, 17:22
      witam wszystkich chcących pojechać do Glaros. Ja byłam tam w
      2007roku więc przed remontem jak widzę ze zdjęć. generalnie hotel
      bardzo skromny, mały plac i mały basen. pokój mała ciemna klitka,
      ale dość czysta. poza tym za taka cene nie można wiele wymagać więc
      ja byłam zadowolona. jedzenie monotonne aczkolwiek cały dzień coś
      można jesc rano sniadanie, potem chyba sniadanie dla leniwych, ok 15
      pizza, potem ciastko o 19 kolacja no i alko caly dzien.. obsługa
      miła -uważać na barmana-już nie pamietam jak mial na imię -playboy
      straszny, zarywa a jak się zaloty odrzuci to nie ładnie się
      zachowuje. miejsce bardzo dobre, blisko plaza, centrum też
      niedaleko. niedaleko też bazar -chyba 2x w tygodniu. polecam dla
      mlodych nie wymagających -blisko rozrywki
      Magda
    • turhotel Re: Glaros (***) - Alanya 15.07.09, 17:22
      Z wielką przyjemnościa oceniam ten hotel na bardzo dobry. Bardzo
      ładnie urządzony, miła obsługa i pyszne jedzenie. Godziny podawania
      posiłków są bardzo dobre zarówno dla śpiochów jak i rannych
      ptaszków :) Panie, które sprzatają pokoje sa bardzo miłe i uczciwe.
      Naprawde warto spędzić wakacje w tym hotelu.
      Basia
      • lenka345 Re: Glaros (***) - Alanya 04.10.09, 12:47
        Również oceniam pozytywnie hotel Glaros. Skromny, ale czysty. Polożony w cichym
        punkcie miasta,b blisko pieknie polożonej plaży. W pobliżu dwa supermarkety i
        dużo licznych sklepów.
        Obsluga sympatyczna, przyjacielsko nastawiona:) Kierownik hotelu przesympatyczny:)
        Jedzenie w miare możliwe:)można się najeść.
        Basen polożony w cieniu,ale zawsze wybieralam plaże:)
        Pokoje byly sprzątane codziennie, czasem co dwa dni.
        Klimatyzacja świetna, cicha.
        Bylam w Turcji kilkakrotnie, w różnych hotelach.
        Glaros wspominam z wielkim sentymentem.
        Polecam turystom nie szukających luksusów,ale milego i taniego miejsca do
        wypoczyznku.

        Hotel dla ludzi, ktorzy s
    • turhotel Re: Glaros (***) - Alanya 31.08.10, 15:40
      Odwiedziłam ten hotel całkiem niedawno i trochę mnie rozczarował.
      Głównieprzeszkadzała mi łazienka. Była okropna! W szczególności
      prysznic;/ (już pomijając to, że była strasznie mała i jak sie
      otwierało drzwi to uderzały o zlew). i jeszcze jedna rzecz, którą da
      sie zauważyć w hotelu to "czystość";/ pokoje były sprzatane co
      jakieś 2-3 dni, ale nawet jak sie zostawiło pani sprzątaczce napiwek
      to nie zmieniła brudnych ręczników rzuconych na podłoge, tylko
      złożyła je spowrotem, pościeli również nie zmieniła (która już
      wcześniej była niedoprana i z plamami;/)
      Jedyną rzeczą za którą mogę pochwalić hotel to jedzenie. Naprawde
      przepyszne..:) i obsługa hotelu bardzo miła i przyjacielsko
      nastawiona do gości ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka