Gość: jan
IP: *.tktelekom.pl
18.04.07, 11:26
Jak czytam na forum o Oludeniz...to przychoda do mnie wspomnienia ze
zeszłorocznego pobytu w Oludeniz w hotelu Oludeniz (poleciła mi go rodzina)
TRAGEDIA, choć obsługa bardzo miła i posiłki ok. Oprócz brudu w postaci
kurzu,tolaety dla tzw "roboli" głosno przejeżdżających aut ..pełno angoli..
przez ich funciki lokalna społeczność dosłownie wywindowała ceny do granic
paranoi. Często spotykałem się ze zmową cenową. Najgorsze jak chciałem się
wyrwać z rodziną do innego miasta to jakieś 2 km to musiałem płacić za
dolmusze (drogo) bo to jest jedyny srodek transporu w tym mieśćcie. Próba
dotarcia pieszo grozi rozjechaniem przez kierowców tureckich. na drodze brak
pobocza. Zapomnijcie o jakimkolwiek spacerze. Całe miasteczko Oludeniz można
przejść w 2 godz. Choc nie wiem czy je mozna nazwać miasteczkiem. Hotele i
stragany i nic więcej a i mały meczet. odgrodzony od reszty. Jedno co
dopisywało słonko. Jechałem z biurem Itaka rezydent ok ale jak zwykle
naciaganie na wycieczki razem z nim.. Musiałem ze względu na wysoką cenę
radzić sobie sam za 50% taniej wykupywałem u miejscowych małych biur. dziwne
CO. Takim małym biurom opłaca się dać taniej niż tak dużemu biurowi. Zobaczę
jak dalej się rozwinie wątek to opisze więcej.