Jedzonko

24.06.08, 18:46
jak to jest w samolocie, czytam na forum ,że jedni mogą
wnieść kanapki i picie a inni ,że nie.Mi powiedziano w BP,że
do picia to tylko w kartoniku(0,25 ml)a o kanapkach
nic.Zaznaczam,że w samolocie niemamy cateringu
    • Gość: Magda Re: Jedzonko IP: *.klc.vectranet.pl 24.06.08, 19:16
      Napewno do samolotu mozesz zabrac wszystko co kupisz na bezclowce!
      Niby przeswietlaja bagaz podreczny, ale ja nie spotkalam sie zeby
      komus kazali cos z torby wyjac ani po naszej stronie, ani po stronie
      tureckiej!Substancji plynnych niby nie wolno miec,a ja nieswiadomie
      przewiozlam w torebce kosmetyk w formie plynnej bez problemu:)
      Jesli ci zalezy to warto zaryzykowac! Najwyzej bedziesz musiala
      wyjac i zostawic:) chociaz nie sadze!
      • dolnoslazaczka Re: Jedzonko 24.06.08, 19:22
        dzięki za odpowiedż, muszę coś zabrać do p[icia i jedzenia bo
        dziecku zawsze sie coś zachce
    • Gość: ewa Re: Jedzonko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 09:25
      my wyrzucalismy i picie i jedzenie.
      Nie lepiej kupić na bezcłowym i po kłopocie
      • sandra00 Re: Jedzonko 25.06.08, 09:47
        moża oczywiście mieć herbatniki czy paluszki , prócz tego nic
        wszystko trzeba odkładać do koszy nawet jeżeli jest się z małym
        dzieckiem , potem można kupić na bezcłowej , a wogóle to bez
        przesady lot trwa tylko dwie godziny !!!
    • Gość: Wiesia Re: Jedzonko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 10:27
      Witaj.
      Jeśli chodzi o jedzenie to bez problemu możesz zabrać. Co roku latam
      samolotem i jeszcze mi się nie zdażyło aby kazali mi wyrzucić
      jedzenie (też mam dziecko i to 4 letnie).
      Co do napojów to najlepiej kupić coś do picia na bezcłówce bowiem
      przy odprawie jak zauważą, że masz coś płynnego to jest 99%
      pewności, że każą ci to wyrzucić.
      Więc lepiej nie ryzykować z napojami.
      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: joanna_poz Re: Jedzonko IP: *.icpnet.pl 25.06.08, 10:47
      Restrykcje dotyczą płynów, a nie jedzenia.
      Jedzenie mozesz wnieść.
      Nam (w Poznaniu) pozwolono również (i w zeszłym roku, i nie dalej
      jak tydzien temu) wnieść 2 soki dla dziecka - ale mi kazano je
      odkręcić i spróbować:)
      • Gość: kamilsko77 ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:05
        Leciałam z Wrocławia. Miałam dla nas kanapki, wodę żywiec 1,5 l i
        herbatke dla dziecka w butelce. Zapytali tylko czy picie mam dla
        dziecka i koniec. NIe kazano mi nic próbować. Pozdrawiam
Pełna wersja