Dodaj do ulubionych

Portugalia - Vilamoura Beach

IP: *.wizja.net 26.06.07, 14:59
Kto się wybiera 18.08. do Hotelu Vilamoura Beach z Triadą?
Obserwuj wątek
    • wienna Portugalia - Vilamoura Beach 29.07.07, 19:38
      Wróciliśmy kilka dni temu. Wycieczka z Triadą. Wydaje mi się, że super
      trafiliśmy, za tą samą cenę inni ludzie z tego turnusu mieli gorsze hotele.
      Villamoura Beach miał kiedyś 5 gwiazdek, dziś myśle że może 4. Jest czysto, ale
      armatuta łazenek nieco zużyta. największymi zaletami hotelu były dla nas:
      - jedzenie-pyszne kolacje, a szczególnie grille, duży wybór
      - lokalizacja-praktycznie plaża "za płotem"
      - basen+możliwość wypożyczenia codziennie ręczników
      - sejf w pokoju-gratis
      -internet w recepcji, mozna zabrać własny laptop
      -miejscowość super, jest bardzo ładnie,kino, mnóstwo knajpek, barów, są też Mc
      Donald's i Pizza Hut
      -dobry punkt wypadowy na dalsze wycieczki

      Polecam ten hotel również rodzinom z dziećmi. Animatorka organizuje zabawy dla
      dzieci, konkursy, mecze. Są 2 mniejsze baseny (kryty i ten zewnętrzny).
      • sissia Re: Portugalia - Vilamoura Beach 30.07.07, 10:17
        Serdeczne dzięki za szczegółowe info, wyjeżdżamy tam jutro wieczorem :o)
        Ucieszył mnie sejf w pokoju, gdzieś mi się to rzuciło w oczy (lub uszy), ale
        nie mogłam jakoś znaleźć sama i doczytać, dzięki!

        Mam jeszcze jedno pytanie: jak jest z przyborami do mycia? Skoro hotel jest 5*
        zakładam, że sprzątają codziennie, ale czy dają jakieś mydło, żele, szampony
        etc.? Pytam, bo różnie z tym bywa.
        Dzięki z góry za odpowiedź i pozdrawiam! :o)
        • ksywa Re: Portugalia - Vilamoura Beach 30.07.07, 10:56
          Chyba rzeczywiście hotel OK (jak na Triadę;-) Szczególowe opinie są jeszcze
          tutaj:
          www.wakacje.pl/hotele/portugalia/vilamoura-beach-13465.html
          Tylko ktoś na tym właśnie portalu wakacje pl. wspomniał, że 3 razy w tygodniu
          grill na patio. Przyznam, że wolałabym restaurację zamiast grillowego anturage
          przy ogrodowych stolikach... No trudno.
          • mistella1 Re: Portugalia - Vilamoura Beach 01.08.07, 00:28
            No więc wróciłam kilka dni temu z Portugalii, uzbierało mi się trochę różnych
            zaległości w pracy, więc dlatego piszę dopiero teraz. Hotel Vilamoura beach
            jest absolutnie godny polecenia, chociaż dałabym mu raczej 4 gwiazdki a nie 5.
            Po pobycie miałam część objazdową, więć można było wymienić wrażenia z osobami,
            które mieszkały gdzie indziej na Algarve (Orada Marina, Key Club, Bay Side). W
            tym porównaniu nasza Vilamoua wypadła najlepiej (o ile pamiętam w Bay były
            kłopoty z klimatyzacją i deleko do plaży, to drugie dotyczyło również Orady, w
            pobliżu zamiast zielonych ogrodów - jak w Vilamourze - były jakieś rozgrzebane
            place budowy, a we wszystkich z tych hoteli jedzonko bardzo skromne - serwowane
            zamiast bufetu i bez możliwości "dokładek"). Zaraz po przylocie w Lizbonie
            rozmawiałam z jedną z pilotek Triady, która zupełnie bezinteresownie i nawet
            specjalnie nie pytana o opinię, stwierdziła, że wybraliśmy najlepszy hotel z
            ich oferty na Algarve. Generalnie w pełni podzielam opinię Wienny, chociaż
            wydaje mi się, że miała na myśli chyba raczej kasyno (rzeczywiście położone
            naprzeciwko hotelu) a nie kino. Hotel usytuowany w tej najbardziej eleganckiej
            części Vilamoury, plaża blisko (piasek miękki, bez kamieni w wodzie), ładny
            ogród wokół budynku, pokoje przestronne i czyste, cudownie wygodne, duże łóżka,
            w łazience podstawowy zestaw kosmetyków na bieżąco uzupełniany (mydełka,
            szampon, balsam do ciała i chyba żel do kąpieli, a nawet specjalna, czymś
            nasączona minigąbka do czyszczenia butów), suszarka, codziennie zmieniane
            ręczniki, dwie umywalki ze wspólnym blatem, co było bardzo wygodne zwłaszcza
            gdy się za późno wstało rano, wc i bidet oddzielone wewnętrznymi drzwiczkami z
            matowego szkła, trochę szkoda, że wanna a nie kabina prysznicowa (nie
            zauważyłam, żeby armatury były jakoś specjalnie zużyte). Miłą niespodzianką po
            przyjeździe tam w środku nocy, a raczej już nad ranem, były czekające w
            pokojach talerze z zimną przekąską oraz małe butelki soku pomarańczowego. To co
            mnie się niezbyt podobało, to mały, dość płytki pięcioboczny basen (ten w
            ogrodzie), przez cały dzień wypełniony rozwrzeszczanymi i chlapiącymi na
            wszystkie strony dziećmi. Popływać w nim było raczej trudno, z kolei woda w
            oceanie bardzo zimna (tzn. w porównaniu z Morzem Śródziemnym a nie z
            Bałtykiem), więc był z tym pewien problem. Inna niemiła przypadłość, ale to już
            wina gości, a nie wada hotelu, to wczesnoporanne "zajmowanie" leżaków, tych pod
            parasolami lub palmami, przez położenie ręczników. Ich właściciele zjawiali się
            tam dopiero po paru godzinach, tak mniej więcej w porze późnego śniadanka,
            czyli ok. 10.30 - 11. Ksywa, nie czepiałabym się specjalnie tych plastikowych
            stolików na patio, zresztą schludnie nakrytych obrusami. Alternatywą dla patio
            (gdzie nawiasem mówiąc większość osób regularnie jadała wszystkie posiłki) była
            sala, która pod względem ogólnego wystroju więcej miała wspólnego ze stołówką,
            niż wytworną restauracją (no właśnie te problematyczne 5 gwiadek). Z kolacjami
            typu barbecue wiązał się natomiast inny problem. Otóż towarzyszyły im zawsze
            jakieś występy muzyczno-taneczne na przylegającej do patio małej estradzie z
            parkietem, wobec czego spora część gości, z tych co pojawiali się tam
            najwcześniej, po zjedzeniu kolacji zasiadała przy winie, wodzie lub piwie na
            całe godziny. W rezultacie, ci co przyszli trochę później musieli czekać na
            progu patio, nieraz nawet ok. pół godziny, aż się zwolni jakiś stolik (nie
            zajmowało sie ich samemu, lecz było "doprowadzanym" na miejsce przez
            pracowników hotelu). Na pocieszenie mogę dodać, że pomysł tego barbecue był
            jeszcze dosyć "świeży" gdy tam przyjechaliśmy i mam wrażenie, że w miarę upływu
            czasu cały ten organizacyjny zamęt trochę się zmniejszał. Może więc do sierpnia
            czy września nauczą się nad tym panować lub zmienią zasady tych posiłków
            (odbywało się toto o ile dobrze pamiętam w poniedziałki, środy i piątki). Mimo
            tych drobnych mankamentów to był naprawdę udany pobyt, czego i Wam życzę
            • mamba80 Re: Portugalia - Vilamoura Beach 01.08.07, 10:02
              Bardzo dziękuję Mistella za wyczerpującą odpowiedź. Już myślałam, że
              zapomniałaś o nas, ale rozumiem, zaległości po urlopie trzeba niestety
              nadrobić :) Ja czytając te wszystkie wypowiedzi raczej jestem pozytywnie
              nastawiona i wiem czego się spodziewać, tylko jednego się boję - sprawa
              przewoźników, o czym ostatnio jest bardzo głośno. Jakimi liniami lecieliście?,
              bo słyszałam, że Prima Charter daje nieźle popalić podróżującym, a wiem, że
              Triada korzysta też z tego przewoźnika. Jak to u Ciebie wyglądało?
              • ksywa Re: Portugalia - Vilamoura Beach 01.08.07, 10:14
                ja odpowiem w chwilowym zastępstwie, że na 100 proc. loty do Faro realizuje
                wyłącznie Centralwings; co innego, jeśli ktoś zdecydował się na ofertę 'przelot
                do Lizbony + transfer do Vilamoury'
                ja również bardzo dziękuję Ci, mistella, za obszerną relację i opinię!
                mam jeszcze tylko 2 pytania:
                - jak to jest z tymi ręcznikami - czy one są 'zastrzeżone' do siedzenia przy
                basenie, czy też można je wypożyczać na plażę?
                - może Ci się obiło o uszy jakie wycieczki fakultatywne Triada oferuje w
                Villamourze? wiem, że przed objazdówką to oczywiście nie byłaś tym
                zainteresowana, ale może coś słyszałaś?
                pozdrawiam,
                ksywa
                PS: a z tą jedną nędzną restauracją na cały hotel niby 5-gwiazdkowy i tylu
                gości to faktycznie przegięcie:-/ ale przecież jakaś łyżka dziegciu w beczce
                miodu być musi:-P
                  • ksywa Re: Portugalia - Vilamoura Beach 01.08.07, 10:35
                    no to jak my przylecimy, to Ty już będziesz mogła prawie za rezydentkę
                    uchodzić;-) jeszcze co do tego centralwings - niezaleznie od info z Triady,
                    informację o tym, że Faro obsługuje u nas tylko ten przewoźnik [dla wszystkich
                    BP] znalazłam w necie; na szczęście żaden tam Prima Charter
                    • mamba80 Re: Portugalia - Vilamoura Beach 01.08.07, 10:48
                      A no to kamień z serca...Koleżanka na tych wyspach była z Itaki, ale w
                      telewizji słyszałam, że Triada też korzysta z tego przewoźnika, bo generalnie
                      brakuje samolotów w okresie letnim, także dobrze, że my lecimy do Faro. Dzięki
                      za info :)
                      • mistella1 Re: Portugalia - Vilamoura Beach 01.08.07, 12:39
                        ja tez czytałam o skandalach zwiazanych z Prima Charter głównie w kontekście
                        Itaki. Podczas rozmowy jeszcze w biurze Triady odniosłam wrażenie, może
                        niesłuszne, że korzystają wyłącznie z Centralwings, a ponadto, że wyloty do
                        Vilamoura Beach sa wyłącznie do Lizbony (sama wolałabym Faro, ale wtedy, gdy
                        kupowałam wycieczkę było to niemożliwe, czy mam rozumieć, że teraz jest
                        inaczej?). W każdym razie nasz przelot obsługiwał Centralwings i odbyło się to
                        bez żadnych wpadek. Półgodzinne opóźnienie wylotu do Warszawy można chyba im
                        darować, zwłaszcza wobec nasilonego ruchu turystycznego podczas wakacji.
                        Natomiast jest dla mnie rzeczą niezrozumiałą dlaczego ludzi wybierających
                        wypoczynek na Algarve (hotele o których pisałam wcześniej) Triada kieruje
                        również do Lizbony, po to żeby im potem "zafundować" 4,5-godzinny nocny
                        przejazd na południe Portugalii. W sprawie ręczników niewiele mogę powiedzieć,
                        ponieważ miałam własne. Nie wiem czy można je wynosić poza teren hotelu, ale
                        były dość charakterystyczne (duże, gładkie, w ciepłym żółtym kolorze) i jakoś
                        nie zauważyłam takich u nikogo na plaży. Propozycja wycieczek fakultatywnych z
                        Vilamoura Beach jest bardzo bogata, a precyzyjnie i wiernie została odtworzona
                        przez eminę na forum wakacje.pl (wątek hotel Vilamoura Beach - prośba o
                        informacje, założony przez jaga2), więc wolałabym Cię tam odesłać, ponieważ to
                        strasznie dużo pisania, a mam trochę mało czasu (jestem teraz w pracy...). Sama
                        skorzystałam z jednej wycieczki, tzn. Perły zachodu (Silves, Lagos i Przylądek
                        St. Vincent) i byłam z niej zadowolona. Rejs wzdłuż klifów oraz wyjazd do
                        Loule odbyliśmy we własnym zakresie (dużo taniej). Jeszcze w sprawie posiłków -
                        radziłabym zbytnio nie zwlekać z zejściem na śniadanie, ponieważ pod koniec,
                        czyli gdzieś tak ok. 9.30 - 10, panuje tam istny obłęd i kolejki do każdej
                        rzeczy, w rodzaju soków, kawy, herbaty itd.
                        • ksywa Re: Portugalia - Vilamoura Beach 01.08.07, 13:39
                          Dzięki! Wspomniany przez Ciebie wątek odnalazłam i wklejam, gdyby ktoś jeszcze
                          chciał zajrzeć:
                          forum.wakacje.pl/portugalia/hotel-vilamoura-beach-prosba-o-informacje-774885.html&szukaj_w=author&select=jaga2&sort=#ftw

                          Naczytałam się, oj naczytałam:-) Chyba już mogłabym wziąć udzial w jakimś
                          teleturnieju nt. pobytu w hotelu Villamoura Beach:-P
                          pozdrawiam,
                          ksywa
                          PS: W umowie mam wpisany przelot do Faro /nie do Lizbony/. Kiedy ja wykupywałam
                          imprezę (chyba początek maja, albo koniec kwietnia), to oferta brzmiała tak, że
                          jeśli Vilamoura - to przelot do Faro. Oferta: przelot do Lizbony i stamtąd
                          transfer autobusem do Villmoury pojawiła się później. Bedzie numer jak mi za 3
                          tygodnie się okaże, ze jednak lecimy do Lizbony...:-/
                          • mamba80 Re: Portugalia - Vilamoura Beach 01.08.07, 14:14
                            Nas pani w triadzie pytala sie czy wolimy leciec z Katowic czy Krakowa (juz nie
                            pamietam ktore z tych dwoch), bo z Bielska mielibysmy blizej i wtedy
                            lecielibysmy do Lizbony i stamtad transfer, czy tez wolimy leciec z Warszawy
                            bezposrednio do Faro. Wybralismy te druga opcje, wole jechac tutaj do Warszawy,
                            niz tam sie tluc autokarem po nocach. A jesli w Waszym przypadku nie bylo
                            wyboru, to moze po prostu nie bylo miejsc w samolocie z innych lotnisk, bo nam
                            sprawdzala dostepnosc miejsc w samolotach wylatujacych z poszczegolnych miast.
                            A co do wiedzy na temat wyjazdu, to moj chlopak sie smieje, ze ja juz tam nawet
                            samochod juz pewnie wynajelam i caly plan wyjazdu mam w glowie ;))
                            • mistella1 Re: Portugalia - Vilamoura Beach 03.08.07, 14:10
                              przypomniała mi się jeszcze jedna sprawa, o której może nie wszyscy wiedzą
                              (obowiązuje to chyba od jesieni 2006 na lotniskach w krajach unijnych). W
                              każdym razie uprzedzam, żeby nie wkładać do bagażu podręcznego żadnych szeroko
                              pojętych płynów (w tym także dezodorantów kulkowych, balsamów do ciała,
                              balsamów do opalania, wszelkich żelów lub pianek, itp.) w opakowaniach
                              większych niż 100 ml, ponieważ bezwarunkowo wylądują w koszu na śmieci przy
                              prześwietlaniu bagażu (o ile nie zostały kupione na miejscu w sklepie duty
                              free). Jest to przestrzegane tak restrykcyjnie, że nie przepuszczają nawet
                              opakowań wypełnionych płynem np. tylko w 1/3 (bo reszta już się zużyła).
                              Ponadto te mniejsze buteleczki lub pojemniki powinny byc spakowane razem w
                              przezroczystej foliowej torebce zamykanej na rodzaj suwaka. Tego na szczęście
                              już tak ostro się nie czepiają.
                              Pozdrawiam
                                • mistella1 Re: Portugalia - Vilamoura Beach 03.08.07, 15:59
                                  Nie jestem pewna, ale może o to żeby były "w kupie", ponieważ nie oglądają ich
                                  w bagażu, tylko każą wyjąć na takie specjalne tacki. No to łatwiej wyjąć jedną
                                  torebkę, niż np. pięć buteleczek. A w ogóle to napisałam o tym ku przestrodze,
                                  ponieważ siedziałam w samolocie obok pani, która w ten sposób przed wylotem z
                                  Polski straciła gdzieś tak połowę kosmetyków zabranych na wyjazd.
                                  • ksywa Re: Portugalia - Vilamoura Beach 03.08.07, 18:44
                                    ja o tych przepisach to akurat dobrze wiem - przerabiam to za każdym razem,
                                    kiedy lecę w delegację:-/ wtedy się leci przeważnie tylko z podręcznym i co by
                                    nie mówić, to każda kobitka ma kłopot:-/ przyznam, że nawet teraz to jestem
                                    spokojna, bo tylko błyszczyk do torebki, a resztę zdam na bagaż i kombinować
                                    nie trzeba będzie:-)
    • wienna uzupełnienie opinii 02.08.07, 15:52
      -sprzątanie codziennie, wymiana ręczników,można uzupełnić zasoby mydła,
      szamponu. Nie potrzeba więc brać ręczników, tych na basen tez, na plażę ich nie
      przemycaliśmy-używaliśmy swoich. Kosmetyki-trudno powiedzieć, ale raczej nie dla
      skóry wrażliwej.
      -mieliśmy "boczny" widok na ocean, tym samym na restaurację-patio. Grille bardzo
      nam się podobały, ze względu na większy wybór dań. Stoliki rzeczywiście mogliby
      wymienić na np. żelazne. Muzyka na żywo-ok, mozna nawet potańczyć "oberka". Dla
      nas barbecue było jednym z lepszych punktów wycieczki.

      Jeszcze raz podsumowując, Villamoura Beach w tym przedziale cenowym to najlepszy
      wybór z oferty Triady.
      • wienna uzup. 02.08.07, 16:31
        Nie byliśmy w kasynie ale w kinie owszem, na Harrym Potterze 4.5Eur bilet
        Jest malutka biblioteka w hotelu, warto zajrzeć.
        Do kolacji lepsze house wine niż Mateo.
        • mamba80 Re: Portugalia - Vilamoura Beach 05.09.07, 10:08
          Wróciłam właśnie z wyjazdu i muszę powiedzieć, że Portugalia mnie
          naprawdę zachwyciła, ale z wyborem tego hotelu trzeba troszkę uważać
          wg mnie. Przede wszystkim nie nastawiać się, że to jest hotel 5-
          gwiazdkowy, bo taki ni jest. Wg mnie ciężko mu dać nawet 4
          gwiazdki. Owszem, trzeba przyznać, że obsługa jest w porządku,
          jedzenie również, ale pokoje...No nie tego się
          spodziewaliśmy...Szafa która się nie zamyka, szuflady zacinają, a
          wpokoju delikatnie mówiąc czuć stęchliznę, to mi nie wygląda na
          hotel 5-gwiazdkowy. Nie mówiąc o łazience. Znajomi których tam
          poznaliśmy zmienili pokój, bo był nie do przyjęcia i faktycznie
          warunki mieli lepsze. Ja żałowałam, że też się na to nie
          zdecydowaliśmy, ale w tej kwestii mogę mieć pretensje tylko do
          siebie. W każdym razie polecam ten hotel, ale jeśli Wam coś nie
          pasuje, to żądajcie zmiany pokoju. To się tam odbywa dosyć
          bezproblemowo. Przede wszystkim w pokojach na wyższych piętrach nie
          czuć tak tej stęchlizny. No i jeszcze jedna rzecz. My dostaliśmy
          pokój tak naprawdę jednoosobowy, bo okazało się, że w normalnym
          pokoju dwuosobowym są 2 łóżka, 2 fotele w pokoju i 2 krzesła na
          tarasie, no i podwójna umywalka. Po prostu jedna rada na koniec - do
          tych 5 gwiazdek podchodzcie z dużą rezerwą. Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka