Dodaj do ulubionych

Przyroda Grecji

29.12.06, 19:52
Bardzo interesuje mnie i zachwyca przyroda Grecji, proponuję więc abyśmy
sobie tu o niej pisali. A jest o czym! Wielu Grecja może kojarzy się głównie
ze spalonymi słońcem nagimi zboczami,ale wiosną porośnięte są one często
wielokolorowym dywanem kwiatów- Grecja to najbardziej różnorodny botanicznie
kraj Europy- na zaledwie 132 tysiącach kilometrów kwadratowych lądu rośnie
ponad 6000 gatunków roślin naczyniowych (dla porównania Polska wypada na tle
Grecji bardzo biednie- 312 tys.km2 a tylko około 2300 gatunków). Hellada jest
tym bardziej fascynująca, że znaleźć tam możemy ponad 600 gatunków roślin
niewystępujących nigdzie indziej na świecie (a więc endemitów), rosnących np.
wyłącznie na jednej wyspie (zdecydowanie prym wiedzie Kreta) czy górze (w
Polsce mamy najwyżej kilkanaście endemicznych gatunków..). Grecja to też raj
dla miłośników storczyków- rośnie tu ich ponad 100 gatunków- a nie należą do
rzadkości całe łąki czy zbocza porośnięte wiosną orchideami.Ale nie tylko
miłośnicy roślin ciągną nad Morze Egejskie. Grecja jest niezwykle atrakcyjna
także dla ornitologów -leży na trasie ptasich wędrówek, greckie góry są
siedliskiem wielu ptaków drapieżnych i padlinożernych- sępów i orłosępów a
słonawe delty rzek to królestwo ptaków wodnych (na greckich lagunach zimą
wcale nie tak trudno natknąć się na całe stada flamingów). Grecja wreszcie to
także miejsce gdzie spotkać można wiele interesujących gadów (od mnóstwa
jaszczurek przez węże i żółwie- lądowe, słodkowodne i morskie), owadów (a
zwłaszcza motyli) czy morskich ssaków (delfiny ale także- choć rzadkie-
wieloryby oraz zagrożona wymarciem w skali globalnej foka śródziemnomorska)
itd.itd.
Zatem mamy o czym pisać- a najlepiej abyśmy mogli to wszystko jeszcze w
Grecji podziwiać smile
Na koniec aby dolać odrobinę dziegciu- przyznajmy, że Grecja w wielu
przypadkach niezbyt skutecznie chroni swoją przyrodę i ma w tej dziedzinie
jeszcze wiele do zrobienia (i oby nie było za późno..).
Poniżej zaczynam pierwszym wątkiem- o dzikich tulipanach smile
Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • tomaszkozlowski1 Dzikie greckie tulipany 29.12.06, 20:06
      Holendrzy przywieźli do uprawy ogrodowej cebulki tulipanów z Azji- bo to
      właśnie tu i we wschodniej części Morza Śródziemnego jest królestwo tych
      kwiatów. W położonej na skraju kontynentów Grecji także spotkamy tulipany i to
      często bardzo unikalne- bo gatunki nierosnące nigdzie indziej na świecie.
      Greckie tulipanowe miejsca to przede wszystkim dwie wyspy- Kreta i Chijos. Na
      ponad 10 gatunków tulipanów, które spotkać można w Grecji, na Krecie rośnie
      pięć (w tym 4 endemity!) a na Chijos- cztery (w tym 3 endemity!). A więc
      większość z tulipanów, które spotkamy w Helladzie, można zobaczyć w stanie
      dzikim tylko tu!
      Na Krecie wyróżnia się zwłaszcza płaskowyż Omalos niedaleko wąwozu Samaria,
      gdzie wiosną (marzec-kwiecień) kwitną całe dywany delikatnego liliowego Tulipa
      bakeri.Na Chijos tulipanowe połacia znajdziemy przede wszystkim w rejonie
      równiny Kambos.
      Pozdrawiam smile
      • tomaszkozlowski1 a oto Tulipa goulimyi 29.12.06, 23:45
        Ten tulipan rośnie dziko także wyłącznie w Grecji- przypomina Tulipa doerfleri,
        rośnie zwykle we fryganie (frygana- dla tych którzy jeszcze nie wiedzą- to taka
        niska roślinność w przeciwieństwie do krzewiastej makii) blisko morza.
        Spotykany na Peloponezie, Krecie i wyspie Kithira.

        www.nybg.org/botany/mori/ecotours/Crete_06/Greece_Mani/Wildflowers%20of%20Mani/Lilia_Tulipagoulimyi.jpg

        home.clara.net/gponting/_wp_generated/wp3a22998b.jpg
        smile
      • tomaszkozlowski1 a tu Tulipa orphanidea 29.12.06, 23:50
        Ten dziki tulipan rośnie tylko w Turcji,Bułgarii i Grecji (Peloponez):

        www.nybg.org/botany/mori/ecotours/Crete_06/Greece_Mani/Wildflowers%20of%20Mani/Liliac_Tulipaorpanidea.jpg

        www.cifen.ulg.ac.be/inforef/expeda/eureau/eurimage/Tulipa%20orphanidea.jpeg

        www48.tok2.com/home/bulb/Tulipa-orphanidea-2.JPG
        smile
      • tomaszkozlowski1 Tulipa clusiana (Chios) 30.12.06, 00:04
        Tulipa clusiana dziko rosnąca na świecie wyłącznie na wyspie Chijos, została
        stamtąd przywieziona przez Holendrów i rozpowszechniona w uprawie. I tu mam
        problem- bo praktycznie nie sposób znaleźć fotografii dzikiej formy tego
        gatunku, wszędzie są kultywary. Prawdopodobnie najbliższy oryginałowi będzie
        tulipan z tej fotki:

        www.gartendatenbank.de/photo/2004051530
      • tomaszkozlowski1 Tulipa praecox (Chios) 30.12.06, 00:15
        Ten tulipan również rośnie dziko tylko na Chijos i to właśnie stąd wywieźli go
        Holendrzy. I tu znów problem ze zdjęciem- to co poniżej to chyba już tylko
        ogrodowa odmiana:

        www.bulbsociety.org/GALLERY_OF_THE_WORLDS_BULBS/GRAPHICS/Tulipa/Tulipa_polychroma/Tulipa_polychromaT.jpg
      • tomaszkozlowski1 tulipany- Chios a Holandia 30.12.06, 00:37
        Udało mi się jeszcze wyczytać na stronie greckiego Ministerstwa Morza
        Egejskiego, że już w XVI wieku holenderscy wysłannicy przyjeżdżali na wyspę
        Chijos (wymawia się Chijos a pisze Chios;Χίοςwink i zbierali cebulki dzikich
        tulipanów rosnących na wyspie.
        Nazwa tulipan pochodzi z języka tureckiego ("toliban"),ale i w Turcji i na
        Chijos do dziś dzikie tulipany zwane są "lalades" (λαλάδεςwink.
        Tulipany na Chijos wciąż są częste i w marcu środkowa część wyspy ponoć aż
        mieni się od nich na czerwono (np. rosną obficie w gajach oliwnych), ale
        Uniwersytet Egejski (część jego wydziałów mieści się także na Chijos) opracował
        specjalny program ochrony tych pięknych roślin.Potrzebne jednak na to są
        jeszcze pieniądze.
        Prawda że piękne są greckie tulipany? A nawet wielu Greków nie wie, że ma u
        siebie taki skarb!
        Pozdrawiam smile
    • bachula_gr Re: Przyroda Grecji 29.12.06, 20:09
      tomaszkozlowski1 napisał:

      > Na koniec aby dolać odrobinę dziegciu- przyznajmy, że Grecja w wielu
      > przypadkach niezbyt skutecznie chroni swoją przyrodę......

      Aczkolwiek sa pola, na ktorych broni bardzo skutecznie- pachnace lasem choinki
      na Boze Narodzenie. Jak juz Grecy przestawili sie z ubierania modeli statkow na
      drzewka to sie okazalo, ze w gre wchodza (przynajmniej w Epirze, gdzie ekolodzy
      maja sie wspaniale) jeno plastikowe modele 'made in China'. Zdobycie swiezego
      drzewka graniczy z cudem, takze finansowym- ceny zaczynaja sie od 100 euro....a
      zapisy na wiele tygodni przed tym jak puszczane sa koledy w supermarketach.
        • bachula_gr Re: Przyroda Grecji 29.12.06, 20:21
          Drogo drogo, zwlaszcza ze juz w Nowy Rok (najdalej w tydzien po) choinki
          przechodza do lamusa.
          A ja dla odmiany pozdrawiam zimowo, minimalistycznie ale jednak na bialo u nas
          w tych gorach w szczycie sezonu wink
          • megalonissos Re: Przyroda Grecji 29.12.06, 22:11
            Ja mam pytanie - czy wiecie jak nazywają się kwiaty /wyglądają na cebulowe/
            kwitnące na biało a rosną w piasku. Widziałam takie w sierpniu na Skiathos i w
            Stavros na Krecie, na plażach.
            • tomaszkozlowski1 Re: Przyroda Grecji 29.12.06, 23:27
              Możliwe, że to pankracjum nadmorskie!- bardzo ładna roślina (cebulowa a
              jakże smile) rosnąca na wydmach i dziś rzadsza już niż kiedyś gdy na całym
              Śródziemnomorzu rosła bardzo powszechnie.
              A tak wygląda:

              images.google.pl/imgres?
              imgurl=xobu.hit.bg/plants/protective/pancratium_maritimum.jpg&imgrefurl=h
              ttp://xobu.hit.bg/plants/protective/pancratium_maritimum.htm&h=404&w=562&sz=104&
              hl=pl&start=15&tbnid=76yi39LgH6ODMM:&tbnh=96&tbnw=133&prev=/images%3Fq%
              3DPancratium%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN

              Ewentualnie możesz wstukać w google "Pancratium maritimum" to może jakaś inna
              stronka z krótszym adresem wyskoczy wink
              Pozdrawiam! Tomek smile
    • tomaszkozlowski1 Kameleony są i w Grecji! 30.12.06, 00:47
      Są wprawdzie już bardzo rzadkie,kiedyś można je było w całej południowej
      Europie (mówię o jedynym europejskim gatunku Chamaeleo chamaeleon) spotkać
      częściej.Dziś w Grecji kameleony występują na pewno już tylko na dwóch wyspach-
      na Samos (po wielkich pożarach w ostatnich latach pewnie i tam już jest ich
      mało) i na Chijos. Dawniej występowały także na Krecie i na Mani, dziś ponoć
      brak dowodów, że jeszcze tam żyją (choć parę lat temu spotkałem w Grecji
      pewnego Polaka-biologa, który powiedział mi,że jakieś kilka lat temu widział na
      Krecie kameleona!). Kameleony występujące w Grecji wyglądają tak jak ten (i
      oczywiście potrafią modyfikować ubarwienie w zależności od otaczającego
      środowiska):

      en.wikipedia.org/wiki/Image:Chamaeleo_chamaeleon_Frightened_thus_black.JPG

      Prawda że śliczny?
      Pozdrawiam! wink

      • megalonissos Piaskowe lilie 30.12.06, 10:37
        Dzięki Tomku. Teraz będę mogła podpisać zdjęcie. Domyślałam się, że są pod
        ochroną ale nie sądziłam, że rosną tak głęboko /co oczywiście zrozumiałe/ -
        miałam ochotę wykopać i zabrać do swojego ogródka.
        Jeśli zaś chodzi o tulipany to można teraz kupić cebulki botanicznych, dzikich
        tulipanów i mam takie w ogródku. Ale to nie to samo co w naturalnym środowisku.
        Piękne są. Poglądałam wszystkie gdyż też kocham przyrodę a o lilii poczytałam w
        j.bułgarskim. Jak będę mieć więcej wolnego czasu chciałabym zobaczyć Kretę wiosną.
        Ciekawe są informacje podawane przez Ciebie ! Pozdrawiam Elwira
        • tomaszkozlowski1 Re: Piaskowe lilie 30.12.06, 11:16
          W razie czego na pewno o pankracjum są też w necie bardziej obszerne
          stronki.Podłączyłem tę bułgarską, bo miała ładne zdjęcie smile
          Na Krecie wiosną byłem na początku maja- było to po dość długim wtedy okresie
          przelotnych deszczów, więc wyspa była jeszcze bardzo ukwiecona (choć wiosna
          była już dojrzała), przepiękna,pachnąca i zupełnie inna niż w spiekocie lipca
          (wtedy oczywiście też jest ładnie ale inaczej). Ale ja też marzę o wyjeździe w
          marcu- na początku kwietnia. Wtedy chyba jest najpiękniej smile
          Pozdrawiam!
      • tomaszkozlowski1 afrykańskie kameleony z okolic Pilos !!! 30.12.06, 22:01
        Przed chwilą natrafiłem na fascynujące wiadomości- to,że w Grecji żyją
        kameleony europejskie było mi wiadome od dawna (dodam,że poza wymienionymi
        wyspami, żyją też na malutkiej Kastelorizo). Ale nie miałem pojęcia, że Grecja
        to też jedyne w Europie miejsce gdzie żyje kameleon afrykański (Chamaeleo
        africanus)! A konkretnie- jest w Grecji jedno jedyne miejsce- od strony brzegów
        Afryki zresztą- gdzie można go spotkać- rejon laguny Jalova (Γιάλοβαwink koło
        peloponeskiego Pilos a jeszcze dokładniej- trzykilometrowa plaża Divari
        (Διβάριwink i jej okolice.
        Do 1998 r. sami Grecy uważali, że w rejonie Pilos żyje europejski gatunek
        kameleona (odkryto go tam dopiero w 1989 r.), gdy zbadali go jednak dokładniej,
        okazało się,że mają do czynienia z herpetologiczną sensacją na skalę Europy
        (badania genetyczne również potwierdziły "afrykańskość" kameleonów z Divari).
        Chamaeleo africanus -jego zdjęcie (prosto z Divari) tu:
        www.ornithologiki.gr/life/pylos-evrotas/images/2chamsL.jpg
        dorasta do większych rozmiarów niż jego europejski kuzyn (odpowiednio 47.5 i 29
        cm długości całkowitej). Samica kameleona składa pod koniec lata jaja do
        piasku, gdzie młode czekają z wykluciem aż do następnego lata. I tu kryje się
        zagrożenie dla młodych kameleoniątek- po sezonie pozostawione przez ludzi na
        plaży bezpańskie psy i koty, rozgrzebują piasek i zjadają jajka. Ponieważ
        niektóre samice wędrują aż na przylegające do plaży pola, złożone tam jaja są
        wyorywane podczas prac polowych (kameleonom szkodzą też nawozy, których nie
        żałują greccy rolnicy). Największym jednak zagrożeniem dla tej unikalnej
        populacji jest przebiegająca przy plaży asfaltowa droga- gdy kilka lat temu
        zginęło na niej 15% wszystkich kameleonów z Divari, dosłyszano alarmy ekologów
        (lokalne władzy uświadomiły sobie też jaką atrakcję mają na swoim terenie) i
        wprowadzono ograniczenie prędkości.Zablokowano też możliwość wjazdu samochodów
        na plażę (wytyczono również specjalne parkingi), aby nie rozjeżdżały one
        ukrytych w piasku jajek.Z pieniędzy unijnych (rejon laguny wpisany jest do
        sieci Natura 2000) wytyczono też ścieżkę przyrodniczą i wprowadzono tablice
        informacyjne. Wydaje się,że obecnie wielkim zagrożeniem dla greckich
        afrykańskich kameleonów mógłby być wyspecjalizowany łowca gadów, sprzedający
        następnie zwierzęta kolekcjonerom na Zachodzie. Miejmy jednak nadzieję,że
        afrykańskie kameleony, które przedziwnym zbiegiem okoliczności dotarły kiedyś
        do Divari, będą tam żyły w spokoju, tym bardziej że powoli (jak to w Grecji)
        ale jednak wprowadza się środki ich coraz pełniejszej ochrony.
        *
        A tak przy okazji- rejon laguny Jalova jest przyrodniczo unikalny także pod
        innymi względami- jest to najdalej na południe wysunięty przystanek dla ptaków
        (w tym zwłaszcza wodnych) w ich wędrówce przez Bałkany do Afryki oraz z
        powrotem. Niedaleko Divari znajduje się też plaża Voidokilia (Βοιϊδοκοιλιάwink
        znana ze swych niezmienionych od stuleci piaskowych wydm i porastających je
        kilkusetletnich jałowców (do ochrony tej plaży Grecja także została zobowiązana
        przez Unię Europejską).
        Przykładowe zdjęcie z Voidokilia:
        www.pylos.net/album/beaches/voidokoilia13.jpg
        Pozdrawiam! smile
        • bah77 Re: afrykańskie kameleony z okolic Pilos !!! 02.01.07, 08:05
          Zwiedzając najpiękniejsze (w/g mnie) miejsca w Grecji kontynentalnej we
          wrześniu ub.r., oczywiście nie mogłem pominąć wyjątkowo malowniczej okolicy
          Zatoki Voidokilia:

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,50565337,50677200.html

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,50565337,54039456.html

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,50565337,53486145.html

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,50565337,53840670.html

          Kameleona niestety nie spotkałem, ale mogę potwierdzić utrudnienia w poruszaniu
          się autem w okolicy laguny słodkowodnej.

          Poruszanie się piesze jest tam utrudniane przez komary, natomiast pływanie w
          słynnej zatoce - przez parzące meduzy... smile

          Pozdrawiam

          bah77
    • tomaszkozlowski1 żmije Grecji- warto wiedzieć! 30.12.06, 15:43
      Grecja jako kraj ciepły i skalisty jest bardzo chętnie zamieszkiwana przez węże-
      występuje ich tu aż 21 gatunków (dla porównania- w Polsce mamy cztery
      gatunki). Niebezpieczne dla człowieka są jednak tylko żmije -w Grecji pięć
      gatunków. Najczęstszą z nich, występującą w części regionów Grecji lądowej oraz
      na wielu wyspach (w tym na Cykladach) jest silnie jadowita żmija nosoroga
      (Vipera ammodytes)(po grecku ochia lub ochiendra- οχιά,όχεντραwink- nie jest
      agresywna i gdy tylko może, ucieka.Charakterystyczną cechą ją wyróżniającą jest
      wyrostek na szczycie głowy.Głowę żmii dość łatwo rozpoznać po trójkątnym
      kształcie (ze względu na umiejscowione po bokach głowy gruczoły jadowe).Możecie
      ją zobaczyć tu (i przy okazji zobaczyć zaznaczone strzałkami charakterystyczne
      cechy):
      www.reptilesalonica.com/vipers-greek.html
      Żmija ta, podobnie jak i inne, unika miejsc szczególnie chętnie odwiedzanych
      przez ludzi, najłatwiej spotkać ją więc na wędrówkach w górach (nawet na
      wysokości ponad 1800 m n.p.m.), na polanach,skałach, miejscach nasłonecznionych.
      W przypadku- nie daj Boże- ukąszenia- obowiązują te same czynności co w
      przypadku naszej żmii zygzakowatej.Dla osób często chodzących po górach
      polecane są specjalne pompki wysysające jad(węży, owadów itp.) (należy taką
      pompkę "podłączyć" do miejsc obu otworów po zębach żmii oddzielnie- żmija nie
      zostawia śladów wielu drobnych ząbków jak niejadowite żmije ale przede
      wszystkim ślady po dwóch zębach jadowych).W Grecji pompki takie kosztują ponad
      30 euro- sprzęt ten wygląda tak:
      www.rainforest-gr.com/venom_extractor.html
      W przypadku ukąszenia przez żmiję, tak czy inaczej po użyciu pompki należy
      bezzwłocznie jechać do najbliższego szpitala.W Grecji rzadko zdarzają się
      poważne przypadki po ukąszeniu przez węża,ale pamiętam parę lat temu sytuację z
      okolic Janena w Epirze, gdzie ukąszona przez żmiję kobieta musiała być
      helikopterem transportowana na Korfu, gdyż w szpitalu w Janena akurat nie mieli
      surowicy (choć na szczęście najczęściej greckie szpitale ją mają- po grecku
      surowica na jad żmii to andiofikos oros- αντιοφικός ορόςwink.
      Na wschodnich wyspach Morza Egejskiego (np.Lesbos) oraz w Tracji występuje inna
      dość silnie jadowita żmija- żmija otomańska (Vipera xanthina)- możecie zobaczyć
      ją tu:
      www.club100.net/species/M_xanthina/M_xanthina_Alexandropulos_Greece_9805_AS.jpg
      Na pewnym greckim serwisie medycznym czytałem,że rocznie na wyspie Lesbos tylko
      parę osób ma pecha być przez nią ukąszoną-ale szpital w Mitilini jest
      przygotowany i ma specjalną surowicę na jad tego gatunku (żmija ta występuje
      głównie w Turcji i zachodniej Azji a surowicę dostarcza na wschodnie wyspy
      egejskie pewna firma farmaceutyczna wyspecjalizowana w produkcji tej surowicy i
      jej sprzedaży do Azji).
      Być może najbardziej jadowitą ale i najrzadszą (oraz największą) z greckich
      żmij jest chroniona prawem greckim Vipera lebetina schweizeri- podgatunek żmii
      lewantyńskiej (występującej też,m.in. w Turcji i na Cyprze), endemiczny- na
      całym świecie występujący wyłącznie na wyspie Milos oraz pobliskich-
      Kimolos,Andimilos,Poliegos i Sifnos, a być może także na Kithnos.Nie ma w sieci
      dobrego wyraźnego jej zdjęcia więc załączam zdjęcie typowej żmii lewantyńskiej,
      której ta jest podgatunkiem:
      fishing.agrino.org/photos/natrix/Vipera_lebetina.jpg
      Na północy Grecji występują jeszcze dwa inne ale dość rzadkie gatunki- Vipera
      berus i Vipera ursinii graeca (góry Pindos). Jeśli wierzyć stronom
      internetowym, żmij w ogóle nie ma na Krecie.
      Żmije same w sobie są bardzo pożyteczne ale niestety często zabijane przez
      greckich pasterzy- Grecy uwielbiają też niestety przejeżdżać węże samochodami,
      na czym cierpią też węże zupełnie niegroźne dla ludzi oraz duże bałkańskie
      padalce- żółtopuziki.
      Mam nadzieję,że nie wystraszyłem przed wędrówkami po górach i wyspach Grecji
      ale lepiej patrzeć pod nogi smile
      Pozdrawiam smile
          • tomaszkozlowski1 Mikri Prespa- raj pelikanów 30.12.06, 23:31
            ..pelikanów i nie tylko! Obok granicznego dla trzech krajów (Grecja, Albania i
            FYROM) jeziora Wielka Prespa leży drugie- Mikri Prespa (Μικρή Πρέσπαwink, niemal w
            całości znajdujące się w Grecji i stanowiące serce największego w Grecji,
            założonego w 1974 r. parku narodowego. To w skali Europy niezwykle ważny obszar
            zwłaszcza ornitologicznie. Na terenie parku znajduje się największa na świecie
            (!) kolonia lęgowa zagrożonego wymarciem pelikana kędzierzawego (Pelecanus
            crispus, ο αργυροπελεκάνοςwink-wygląda on tak:
            orientalbirdimages.org/images/data/dalmationpelican.jpg
            Na całym świecie gnieździ się nie więcej niż 1300 par tego gatunku, w Europie
            nie więcej niż 500, z tego większość właśnie na jeziorze Mikri Prespa (w
            zależności od roku do lęgów podchodzi od 110 do 400 par)- Grecja jest więc w
            znacznej części odpowiedzialna za los tego gatunku. Mikri Prespa to też jedno z
            niewielu miejsc na Ziemi gdzie obok pelikana kędzierzawego gnieździ się
            (największa kolonia lęgowa w Unii Europejskiej) inny gatunek- pelikan baba
            (Pelecanus onocrotalus, ο ροδοπελεκάνοςwink:
            www.povodok.ru/pics/art51/art5068_0.jpg
            Dla greckiej awifauny Prespa to także jedyne w kraju miejsce lęgów gęsi gęgawej
            (Anser anser, η σταχτόχηναwink:
            pdubois.free.fr/oiseaux/images/AnserAnser2.jpg
            oraz najważniejsze lęgowisko czapli białej (do Polski tylko przygodnie
            zalatującej)(Egretta alba, ο αργυροτσικνιάςwink:

            www.parks.it/indice/galleria/foto-flora-fauna/Egretta-alba.jpeg
            oraz miejsce gniazdowania północnego, osiągającego w Grecji południową granicę
            zasięgu- tracza nurogęsi (Mergus merganser, ο χηνοπρίστηςwink-możecie zobaczyć jak
            wygląda tu:
            www.ivnvechtplassen.org/ivn_vogels_winter/Grote_Zaagbek_Mergus-
            merganser.jpg
            Wreszcie Mikri Prespa to także druga największa w Europie kolonia rzadkiego
            kormorana małego (niegnieżdżącego się w Polsce)(Phalacrocorax pygmaeus, η
            λαγγόναwink:
            www.spp.gr/photos/lagona2.JPG (to zdjęcie z Prespy),
            który gnieździ się tu obok pospolitego w całej Europie kormorana czarnego.
            Jezioro otaczają lasy- dębowe (aż 5 gatunków dębów,w Polsce dziko mamy tylko
            dwa), jodłowe (2 gatunki), bukowe (2 gatunki), grabowe oraz brzozowe (tak tak!-
            "nasze" brzozy rosną też w północnej Grecji!- widziałem zdjęcia bardzo ładnych
            brzezin z gór Paiko na północ od miasta Edesa)- lasy te są też miejscem
            gniazdowania interesujących ptaków drapieżnych- np. orła przedniego (gnieździ
            się on zresztą w wielu miejscach Grecji). O ptakach Prespy można by pisać
            jeszcze długo (gnieździ się ich tu aż 140 gatunków!) ale park narodowy ten jest
            też ciekawy choćby ze względu na występujące tu niedźwiedzie, wilki, żółwie
            błotne... To wreszcie także interesujące miejsce florystycznie- na wodach obu
            jezior rosną jedne z największych na Bałkanach kolonii wodnej paproci salwinii
            pływającej (Salvinia natans):
            www.hlasek.com/foto/salvinia_natans_6407.jpg
            oraz kotewki orzecha wodnego (Trapa natans, kiedyś w czasach głodu jego
            pożywne owoce były chętnie spożywane-poniżej zdjęcie takiego orzecha;w Polsce
            gatunek ten jest obecnie bliski wyginięcia):
            www.ruhr-uni-bochum.de/boga/html/Trapa.natans.BGBO.ho5.jpg

            gallery.cs.umb.edu/gallery/albums/Trapa-Natans/TrapaNatansEuroWaterChestnut10.sized.jpg

            W rejonie Prespy rośnie też endemiczny chaber prespański (Centaurea prespana).
            Itd.itd.
            Słowem bardzo ciekawe miejsce smile
            Ale nie tylko przyrodniczo!
            W całej okolicy wiele jest bardzo starych bizantyjskich cerkwi i malowanych na
            skałach (!) ikon a latem w rejonie miejscowości Ajjos Achilios odbywa się też
            bardzo ciekawy festiwal kulturalny, z muzyką i teatrem. Ale to już inna
            historia...

            Pozdrawiam! Tomek smile
    • eridan Re: Przyroda Grecji 30.12.06, 20:52
      Podobnie jak Polacy, Grecy do przyrody podchodzą z pewnym dystansem, za to
      twórczo wspierając przysłowie "Nie będzie nas - będzie las". W porównaniu z
      przeczulonymi na punkcie ekologii skandynawami Grecy (i my) powinni trochę
      bardziej się starać, by nie zasyfić do końca swojego pięknego kraju. Co do
      różnorodności gatunków roślin, to trudno mi się wypowiadać ze względu na
      nieznajomość statystyki w tym zakresie, ale z obserwacji nie wydaje mi się,
      żeby Polska w porównaniu z Grecją wypadała blado. Przeciwnie: nagie i wypalone
      greckie zbocza jakoś nie przekonują na pierwszy rzut oka, że mamy do czynienia
      z tak bogatym botanicznie krajem. Ale to pewnie pozory. Co kraj to zagadka. W
      Grecji podziwiałem wspaniałe sosny śródziemnomorskie, cyprysy oraz
      charkterystyczne pinie o zadziwiających kształtach i niezwykłym żywicznym
      zapachu. Zapach jest chyba najbardziej charakterystyczną cechą roślinności tego
      kraju, co wiele osób potwierdza.
      • tomaszkozlowski1 Re: Przyroda Grecji 30.12.06, 22:12
        W różnorodności GATUNKÓW nam do Grecji bardzo bardzo daleko (nawet znacznie
        mniejsza od Polski Słowacja ma ich o dobre kilkaset więcej).Choć co do bujności
        roślinności, niewątpliwie przewyższamy Grecję smile Ale te nagie greckie zbocza
        wiosną są bardzo różnokolorowe. A lasów zresztą Grecja też ma wcale jeszcze nie
        tak mało (dużo ich zwłaszcza w górach od Parnasu przez Pindos po Trację) smile
        A co do zapachu- och jak się zgadzam- już mi do niego tęskno..
        Pozdrawiam!
    • ewamalgorzata Ptaszki.. 30.12.06, 21:22
      Dla mnie przyrodniczym zskoczeniem były te ptaszki:
      www.travel.stt.pl/grecja/wschodnia_kreta_2005/pages/PICT0140.htm
      www.travel.stt.pl/grecja/wschodnia_kreta_2005/pages/PICT0021.htm
      www.travel.stt.pl/grecja/wschodnia_kreta_2005/pages/PICT0028.htm
      www.travel.stt.pl/grecja/wschodnia_kreta_2005/pages/PICT0113.htm
      www.travel.stt.pl/grecja/wschodnia_kreta_2005/pages/PICT0114.htm
    • tomaszkozlowski1 Tchórz marmurkowany- śliczny :) 31.12.06, 00:30
      Oprócz zwykłego, występującego także w Polsce tchórza, w Grecji lądowej żyje
      też -choć niezbyt częsty- tchórz marmurkowany (Vormela peregusna,στικτοϊτίδαwink,
      rozprzestrzeniony od Rumunii przez Bałkany, Azję Mniejszą, Bliski Wschód po
      Syberię i Chiny. Oto zdjątko:
      en.wikipedia.org/wiki/Image:Marbled_polecat.jpg
      Prawda że aż się chce pogłaskać? wink
    • tomaszkozlowski1 foki śródziemnomorskie- temat wzruszający :) 31.12.06, 14:31
      Ochrona foki śródziemnomorskiej to dobry i wzruszający przykład na to, że
      Grecy, nie oglądając się także na władze państwowe, potrafią zrobić wiele dla
      ochrony wspólnego dziedzictwa (w tym wypadku przyrodniczego) swojego kraju.
      Foka śródziemnomorska (Monachus monachus, η μεσωγειακή φώκια, μοναχός μοναχόςwink
      to najbardziej zagrożony wymarciem morski ssak Europy!- i jedyna foka żyjąca w
      Morzu Śródziemnym.
      Zdjęcie:
      www.terrambiente.org/fauna/Mammiferi/carnivora/phocidae/images/monachus_schauinslandi2.jpg
      Niegdyś –co opisuje jeszcze Homer- tysiące tych zwierząt odpoczywały leniwie na
      plażach całego Śródziemnomorza (i pn.-zach. wybrzeży Afryki). Dziś ta
      najrzadsza (i jedna z większych- dorasta do 3 metrów długości i waży do 350kg)
      foka świata zepchnięta została przez działalność człowieka do niedostępnych
      małych wysepek i morskich jaskiń. W skali świata pozostało już nie więcej niż
      zaledwie KILKASET (prawdopodobnie nie więcej niż 300- 400…wink tych zwierząt,
      dokładna liczba, ze względu na skryty tryb życia, trudna jest do oszacowania.
      NAJWAŻNIEJSZĄ światową ostoją tej foki jest GRECJA ze swymi 15 tysiącami
      kilometrów wybrzeża, często skalistego, trudno dostępnego, z mnóstwem morskich
      jaskiń. Obecnie na wodach Grecji żyje około 200- 250 tych zwierząt, kraj ten
      jest więc najbardziej odpowiedzialny za los tego gatunku. I jako jedyny na
      świecie podejmuje aktywne działania by gatunek ten ocalić. W 1992 r. w
      najważniejszym dla fok śródziemnomorskich rejonie- na Sporadach Północnych,
      utworzono największy w Europie (ponad 251 tysięcy hektarów) Morski Park
      Narodowy Sporad (Εθνικό Θαλάσσιο Πάρκο Σποράδωνwink- sprawne nim zarządzanie wciąż
      kuleje w przesiąkniętej biurokracją Grecji, od lat działa jednak- i sprawnie
      koordynuje działania ochroniarskie- pozarządowa Organizacja Badań i Ochrony
      Foki Śródziemnomorskiej (w skrócie MOm, Εταιρία Μελέτης και Προστασίας της
      Μεσωγειακής Φώκιαςwink z centrum działania na wyspie Alonisos (Αλόννησοςwink- o jej
      wspaniałej i wzruszającej działalności więcej napiszę dalej. W parku , według
      ocen, żyje ponad 50 osobników foki a co roku rodzi się przeciętnie 6- 7 młodych.
      Tu zdjęcie- z daleka- foki w rejonie Alonisos:
      www.alonissos.com/images/fauna-flora/monk-cave_sm.jpg
      Na Sporadach Północnych najważniejszą wyspą dla fok jest bardzo trudno dostępna
      Piperi- Πιπέρι, wokół której rozciąga się trzymilowa strefa zakazu wpływania
      jakichkolwiek jednostek, czasem niestety łamana przez bezmyślnych i
      samolubnych, głównie zagranicznych, żeglarzy. Foki żyją jednak i przy innych
      wyspach morskiego parku narodowego, z których pozostałe większe (wszystkie
      bezludne, tylko na Alonisos mieszkają ludzie) to Peristera (Περιστέραwink,
      Skandzura (Σκαντζούραwink, Kira Panaja (Κυρά Παναγιάwink, Jura (Γιούραwink, Psathura
      (Ψαθούραwink i Dio Adelfia (Δυο Αδέλφιαwink. Poza Sporadami najważniejszą i drugą co
      do znaczenia na Morzu Śródziemnym (i na świecie) ostoją foki jest rejon
      cykladzkich wysp Kimolos (Κίμωλοςwink i Poliegos (Πολύαιγοςwink, ze względu na
      wyjątkowe znaczenie dla przetrwania fok wpisany niedawno na europejską listę
      Natura 2000 (MOm postuluje utworzenie tu morskiego Parku Narodowego Kimolos)- w
      ciągu ostatnich kilku lat biolodzy z MOm zaobserwowali tu aż 32 nowo narodzone
      foki (drugi po Sporadach największy znany odsetek młodych), co pozwala
      przypuszczać, że cała tutejsza populacja liczy co najmniej 43 sztuki (co roku
      rodzi się tu około 6 młodych). Trzeci ważny dla fok obszar to wybrzeża
      północnej Karpathos i pobliskiej wyspy Sarija (Σαρίαwink- tu zaobserwowano
      ostatnio 19 młodych fok, stała tutejsza populacja liczy prawdopodobnie do 20
      sztuk przy czym rocznie rodzą się przeciętnie 2-3 młode. Inne miejsca dość
      istotne dla tych zwierząt to wyspa Furni (Φούρνοιwink, wschodnie wybrzeża Eubei,
      południowa Sithonija (Σιθωνίαwink i wyspa Kithira (Κύθηραwink. Poza Morzem Egejskim,
      nieliczne populacje występują jeszcze głównie na Morzu Jońskim, u wybrzeży
      Sahary Zachodniej i Madery.
      Foka żywi się rybami, stąd niegdyś była postrzegana jako rywal dla rybaków,
      płoszona i zabijana (podobnie jak foki na Bałtyku, których jeszcze przed II
      wojną światową były na polskim wybrzeżu setki..). Samica rodzi jedno młode,
      częściej co dwa lata niż co rok. Dawniej młode foczki rodziły się na plażach,
      dziś focze matki wybierają do rozrodu (tu też zwykle odpoczywają) morskie
      jaskinie z wewnętrznymi małymi „plażami” (stąd obserwacja fok to szalenie
      trudne i wymagające cierpliwości zadanie)- takich jaskiń na terenie parku
      znanych jest 36 a badacze MOm odwiedzili je już ponad 3 tysiące razy!.
      Organizacja ochrony foki MOm od wielu lat prowadzi akcje ratowania rannych i
      zagubionych (często młodych) fok śródziemnomorskich- MOm ma specjalną grupę
      foczych ratowników i własny statek badawczy (Odisia- Οδύσσειαwink. Znalezione,
      potrzebujące pomocy zwierzęta są transportowane do Centrum Opieki nad Fokami na
      wyspie Alonisos w miejscowości Steni Vala (Στενή Βάλα, tu też centrum
      logistyczne MOm), gdzie zwierzęta są leczone (czasem wręcz reanimowane),
      karmione i przygotowywane do powrotu do morza (dzięki Centrum żyje co 20-ta
      foka śródziemnomorska na świecie!). Foki nazywane są imionami (był już choćby
      np. „Dimitris”, „Ipokratis”…winka pomyślnemu leczeniu każdej z nich kibicuje cała
      Alonisos i przyjaciele MOm z Grecji i świata.
      Tu na tej stronce (trzeba wejść w Νέα i przewinąć sporo w dół) znajdziecie
      zdjęcie młodego „Ipokratisa”, znalezionego na wybrzeżach Kos:
      www.mom.gr/Epik.htm
      oraz mnóstwo informacji o „Dimitrisie”- trzytygodniowy „Dimitris” (Δημήτρηςwink
      został w końcu 2003 r. znaleziony na plaży na Karpathos, wyczerpany i zagubiony
      po pierwszej w jego życiu morskiej burzy. Miejscowy Grek- Dimitris Rusakis,
      dostrzegł go i powiadomił władze portowe a te lokalnych współpracowników MOm.
      Po kilku godzinach”Dimitris” leciał już samolotem do Aten do wyspecjalizowanego
      weterynarza i po udzieleniu mu pierwszej pomocy- już następnego dnia trafił na
      leczenie i rekonwalescencję do centrum na Alonisos. W maju 2004 r. pracownicy
      MOm i przedstawiciele lokalnych władz z dumą wypuścili go do morza. „Dimitris”
      został oznakowany specjalnym nadajnikiem, który przez rok przysyłał informacje
      o tym gdzie foka się znajduje (szczegółowa mapa na tej samej stronie) ,
      dostarczając też nowych informacji np. o tym, że foki mogą nurkować na
      g
      • tomaszkozlowski1 foki śródziemnomorskie- część druga :) 31.12.06, 14:33
        W maju 2004 r. pracownicy MOm i przedstawiciele lokalnych władz z dumą
        wypuścili go do morza. „Dimitris” został oznakowany specjalnym nadajnikiem,
        który przez rok przysyłał informacje o tym gdzie foka się znajduje (szczegółowa
        mapa na tej samej stronie) , dostarczając też nowych informacji np. o tym, że
        foki mogą nurkować na głębokość aż 136 metrów! Życiem „Dimitrisa” stacja żyła
        więc przez cały rok, dopóki nie wyczerpała się bateria nadajnika.
        Centrum Opieki nad Fokami to jedyny tego typu ośrodek na Morzu Śródziemnym. Od
        1996 r. organizacja MOm współpracuje z podobnym centrum w Holandii (oraz z
        Instytutem Wirusologii Uniwersytetu Erazmusa w Rotterdamie) a także ze Szkołą
        Weterynaryjną Salonik .MOm prowadzi też aktywnie działające centra edukacyjne-
        na Alonisos (Patitiri, Steni Vala), Skopelos (leży tuż poza morskim parkiem,
        ale i tu pojawiają się foki) i Kimolos. Organizacja z akcją uświadamiania
        dotarła już bezpośrednio do 290 tysięcy osób w całej Grecji!- szczególnie ważne
        są lekcje prowadzone przez członków MOm w szkołach w rejonach ważnych dla fok.
        Od 2000 roku działa też Centrum Naukowe MOm w Jerakas (Γέρακαςwink na północy
        Alonisos, dotowane częsciowo przez greckie ministerstwo środowiska. Organizacja
        chętnie przyjmuje wolontariuszy jak również wsparcie finansowe (drogie jest
        choćby paliwo dla statku Odisia oraz koszty utrzymania Centrum Opieki nad
        Fokami). Wszyscy chcący wesprzeć działania MOm mogą kontaktować się poprzez
        mail info@mom.gr ( www.mom.gr to dobrze opracowana stronka organizacji,
        niestety na razie tylko po grecku) lub przyjść do biura w Atenach- ul Solomu
        (Σολωμούwink 18 lub zadzwonić- 210-5222888. MOm nawiązała też współpracę między
        Alonisos a turecką Fokiea (Φώκαια, grecka nazwa bo kiedyś żyło tam wielu
        Greków, nie wiem jak dziś ta miejscowość nazywa się po turecku), po drugiej
        stronie Morza Egejskiego, przy której brzegach też żyje niewielka kolonia fok.
        Pracę strażników w Morskim Parku Narodowym Sporad (zwykle są to ludzie z MOm)
        częściowo finansuje International Fund for Animal Welfare.
        Po utworzeniu na Sporadach morskiego parku oraz Centrum Opieki nad Fokami,
        przyszłość foki śródziemnomorskiej rysuje się jaśniej. W rejonie ograniczono
        nadmierny połów ryb (foki oczywiście wplątują się łatwo w sieci) choć
        zagrożeniem jest przebiegający obok szlak tankowców (np. w 2005 r. jeden z nich
        uległ wypadkowi i istniała obawa zanieczyszczenia morza) , płynących z Salonik
        i- przede wszystkim- z Morza Czarnego. Foki okresowo niepokoją też ćwiczenia
        wojskowe na wyspie Psathura. Zwierzętom tym sprzyja za to małe zaludnienie i
        spokój okolicy (co ciekawe- wyspy Kira Panaja i Skandzura są
        własnością „Republiki Mnichów” na Athos!). Spory ruch turystyczny (i jachtowy)
        oraz dość intensywne rybołówstwo w rejonie Kimolos nie sprzyja za to cykladzkim
        fokom stąd konieczność podjęcia tam aktywnych działań ochrony -poza parkiem
        narodowym MOm chciałaby stworzyć też Sieć Obszarów Chronionych na Rzecz Foki,
        do której wszedłby też rejon północnej Karpathos (tu akurat życie fok upływa
        dość spokojnie). Tworzenie nowych obszarów chronionych w rozwijającej się
        turystycznie Grecji to jednak zawsze trudny i burzliwy temat (dobrym przykładem
        istniejący już ale wciąż działający średnio sprawnie Morski Park Narodowy
        Zakinthos, chroniący największą na Morzu Śródziemnym i jedną z najważniejszych
        na świecie kolonię lęgową morskiego żółwia karetta, ale to już inny temat…wink.
        Miejmy jednak nadzieję, że przyszłość foki śródziemnomorskiej nadal rysować się
        będzie w optymistycznych kolorach smile
        Pozdrawiam smile Tomek
        • tomaszkozlowski1 Re: foki śródziemnomorskie- część druga :) 28.12.08, 18:07
          Każdego roku ratowane są kolejne małe foczki. 10 grudnia tego roku
          mieszkańcy wyspy Leros znaleźli wycieńczoną foczkę, która nazwana
          została Artemis. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców w jej uratowanie i
          szybką pomoc z strony specjalistów, Artemis szybko dochodzi do
          siebie.
          Szczegóły tu:
          www.monachus-guardian.org/news/news081224.htm
          smile
      • tomaszkozlowski1 Co zrobić gdy na greckiej plaży spotkamy fokę 01.01.07, 19:49
        Takie przypadki zdarzają się (także na bardzo uczęszczanych wyspach-np. Kos czy
        Kreta) a wtedy łatwo stracić głowę.
        Grecka Organizacja Badań i Opieki nad Foką Śródziemnomorską (MOm) doradza co
        robić (i czego nie robić) w takiej sytuacji:
        1. pozostać przynajmniej 30 metrów od zwierzęcia- foki bardzo boją się
        człowieka
        a wyrzucone na plażę często są ranne- jeśli są w stanie uciec do wody, czeka je
        tam zapewne śmierć
        2. nie wywoływać żadnego hałasu, nie rzucać piaskiem ani innymi przedmiotami
        3. nie ochlapywać foki wodą- jeśli zwierzę jest na piasku, oznacza to, że chce
        być suche
        4. nie karmić (ani na morzu ani na plaży)
        5. nie zwoływać gapiów
        6. nie utrudniać jej powrotu do morza jeśli foka tego chce
        7. nie pozwalać dzieciom aby się do niej zbliżyły
        8. nie dopuszczać do foki zwierząt- mogą być nosicielami groźnych dla fok
        chorób
        i pasożytów
        9. spróbować przyjrzeć się z daleka czy sa oznaki,że jest ranna
        10. zawiadomić najbliższe władze portowe lub zadzwonić bezpośrednio do MOm-
        tel.
        210 5222 888. Gdy nikt nie odpowiada należy zostawić wiadomość z numerem
        zwrotnym i naszym nazwiskiem.MOm dysponuje grupą profesjonalnie przeszkolonych
        foczych ratowników,którzy szybko jadą do każdej zgłoszonej foki.

        Ze względu na niezwykłą rzadkość, każda śródziemnomorska foka jest bardzo ważna
        dla przetrwania swojego gatunku!
        smile
      • tomaszkozlowski1 co jeszcze ciekawego w Morskim Parku Narodowym 02.01.07, 00:28
        Park Narodowy Sporadów Północnych jest bardzo ciekawy przyrodniczo nie tylko ze
        względu na foki śródziemnomorskie.
        To także niezwykle ważny obszar dla ptaków.
        Najważniejszym z nich jest sokół skalny (Falco eleonorae, μαυροπετρίτηςwink- na
        zdjęciu tu:
        www.wildlifebirdphotography.gr/photos/01/05/010510001.htm
        To obok pelikana kędzierzawego- drugi „najcenniejszy” z ptaków Hellady. Z około
        6000 par w skali świata, w Grecji gnieździ się 75% - co oznacza, że to na
        Grecji spoczywa przeważająca odpowiedzialność za los tego gatunku. Jego
        ciekawym obyczajem, unikalnym jak na ptaka drapieżnego, są zimowe dalekie
        wędrówki –aż na Madagaskar. Znaczna część populacji sokoła skalnego gnieździ
        się na Sporadach – zwłaszcza na niedostępnych skałach wysp Kira Panaja, Piperi,
        Psathura i jej małych pobliskich wysepek, Ajjos Jeorjos, Dio Adelfia, Lechusa,
        Gaiduronisia, na małych wysepkach w rejonie Skandzury a także tuż poza parkiem-
        na wschodniej Skopelos.
        Więcej o tym unikalnym ptaku i jego ochronie napiszę w oddzielnym poście.
        Sporady to też najważniejsza w Grecji kolonia zagrożonej wyginięciem mewy
        śródziemnomorskiej (Larus audouinii, αιγαιόγλαροςwink. Zdjęcie tu:
        www.univ-ubs.fr/ecologie/Photos/aireprotegee.jpg
        Grecja to najważniejsza ostoja tej rzadkiej mewy we wschodniej części Morza
        Śródziemnego (ponad 600 par w kilkudziesięciu małych koloniach, na całym
        Śródziemnomorzu prawie 20000 par), choć zdecydowanie największe jej kolonie
        znajdują się w Hiszpanii. Niegdyś ptak ten był jeszcze rzadszy, obecnie jego
        liczba wszędzie wzrasta.
        Morski Park Narodowy Sporadów to wreszcie również najważniejsza w Grecji
        kolonia rzadkiego na Morzu Śródziemnym kormorana czubatego (Phalacrocorax
        aristotelis desmarestii), ptaka wyłącznie morskiego, nieco mniejszego od
        kormorana czarnego (inne spore jego kolonie w Grecji to Cyklady i Kreta).
        Zdjęcie tu:
        www.oiseaux.net/oiseaux/pelecaniformes/images/cormoran.huppe.gara.1g.jpg
        i kormorany na skale koło Samotraki-
        www.minenv.gr/4/41/4107/00/l_410753.jpg
        W całej Grecji gnieździ się go około 1000-2000 par (trudno to policzyć, bo
        gniazda ptak ten zakłada zimą gdy na Morzu Egejskim często szaleją sztormy i
        trudno prowadzić obserwacje). Co ciekawe, ten kormoran w pogoni za rybkami
        nurkuje aż na głębokość 100 metrów!- niestety czasem przy okazji zaplątuję się
        w rybackie sieci.

        Na wyspie Jura (Γιούραwink – w jedynym swym stanowisku na świecie- występuje
        endemiczny podgatunek dzikiej kozy bezoarowej- Capra aegagrus dorcas (pokrewny-
        również endemiczny podgatunek żyje na Krecie- jest to tzw. agrimi lub też kri-
        kri- ale o tych dzikich kozach będę pisał jeszcze w oddzielnym poście). Na
        wyspie Piperi jeszcze kilkadziesiąt lat temu żyła prastara zdziczała rasa
        wołów, wywodząca się najprawdopodobniej ze starożytności, ale niestety te
        zwierzęta padły ofiarą człowieka i suszy na tej niedostępnej wysepce.

        Ze świata roślin szczególnie ciekawy jest endemiczny gatunek dzwonka- Campanula
        chalcidica rosnący wyłącznie na Jurze i stosunkowo niedalekim półwyspie Athos
        oraz –również endemiczna- szachownica Fritillaria sporadum (Jura).. Niezwykle
        cenne są też rozległe podmorskie łąki posidonii- rośliny wzbogacającej wodę
        morską w tlen- łąki te są bogatym siedliskiem dla ryb (a te są pokarmem fok;
        stąd tak ważna jest równowaga ekologiczna całego ekosystemu) i mnóstwa zwierząt
        bezkręgowych- łąki posidonii wyglądają tak:
        www.natur.cuni.cz/ekologie/galleries/brac2003/images/Posidonia%20oceanica%20-%20Tereza%20at%20work.JPG

        Na koniec warto też wspomnieć, że w wodach w rejonie parku żyją jedne z
        większych w Morzu Egejskim stad delfinów.
        ***

        Sporady mają też swoje ciekawostki „kulturowe”- do dziś wyspy Kira Panaja (25
        km2) i Skandzura należą do klasztorów Świętej Góry Athos (dzięki bardzo
        ograniczonej działalności ludzkiej, wyspy te zachowały swą przyrodę w stanie
        niemal nienaruszonym), choć dziś mnisi tu już nie mieszkają- na Kira Panaja
        ostatni z nich zmarł w 1984 r.- tutejszy klasztor jest jednak praktycznie cały
        czas gotów aby przyjąć mnichów, którzy chcieliby tu zamieszkać.
        Jeszcze w XIX w. do Athos należała też Jura (a niegdyś także Piperi)- ale
        napadli ją piraci i wymordowali wszystkich mnichów- przeżył tylko jeden i do
        1840 r. żył w jaskiniach wyspy. Na Jurze znajduje się też (w tej chwili
        nieczynna, ale być może będzie udostępniona) duża jaskinia zwana Grotą Cyklopa-
        to tu według mitologii Odyseusz oślepił jednookiego Polifema. Skandzura kryje z
        kolei cenne marmury, ale po utworzeniu parku narodowego, nie są one już
        pozyskiwane.

        Pozdrawiam! smile
        Tomek
      • tomaszkozlowski1 Morski Park Narodowy dla żeglarzy 02.01.07, 12:47
        Morski Park Narodowy Sporadów Północnych jest otwarty dla turystów i dla
        żeglarzy- im zresztą chyba najłatwiej jest poruszać się w tym rejonie.
        Obowiązują jednak pewne ograniczenia. Do wyspy Piperi nie można podpływać
        bliżej niż na trzy mile a do Jury- nie bliżej niż na 400 metrów. Poza tym, park
        podzielono na dwie strefy- A i B.Tu link do strony, na której jest mapka
        pokazująca podział na dwie strefy:
        www.mom.gr/Draseis_Prostasia_htm/Alonnisos_htm/Alonnisos.htm
        Strefa B (mniejsza) obejmuje zamieszkałą wyspę Alonisos oraz wyspę Peristera
        (na niej można okresowo spotkać tylko pasterzy)- tu można cumować i nocować bez
        specjalnych ograniczeń.
        Strefa A obejmuje najcenniejsze przyrodniczo bezludne wyspy. Nocleg dozwolony
        jest wyłącznie w dwóch urokliwych porcikach wyspy Kira Panaja (Κυρά Παναγιάwink-
        Planitis (Πλανήτηςwinki Ajjos Petros (Άγιος Πέτροςwink, będących jednocześnie
        najbezpieczniejszymi cumowiskami w rejonie.
        Amatorski połów ryb dozwolony jest tylko w strefie B a na całym obszarze parku
        narodowego obowiązuje bezwzględny zakaz rozpalania ognia. O wszelkich
        ewentualnych napotkanych zanieczyszczeniach należy powiadamiać władze portowe.
        Władze portowe Alonisos prowadzą nasłuch na kanale 7 i 12 VHF a statek
        patrolowy "Alonisos" na kanale 9.

        Pozdrawiam! smile
    • tomaszkozlowski1 dzikie kozy Morza Egejskiego 02.01.07, 14:01
      Koza bezoarowa (Capra aegagrus) zamieszkuje góry Bałkanów, zachodniej Azji i
      kilka wysp Morza Śródziemnego. To od niej pochodzi koza domowa!
      Dziś dzikie kozy są rzadkimi zwierzętami. W Grecji żyją na trzech wyspach Morza
      Egejskiego- na każdej z nich odrębny endemiczny podgatunek, niespotykany
      nigdzie indziej na świecie.
      1. KRETA
      Niegdyś dzikie kozy (C.a.cretensis),zwane tu agrimi lub kri-kri (ta nazwa
      utarła się dopiero w latach 50. gdy pewien Kreteńczyk podarował taką kozę żonie
      prezydenta Stanów Zjednoczonych) były na wyspie pospolite- jeszcze w latach 50.
      spotykano je w kreteńskich górach częściej niż dziś -sporo tych zwierząt
      zostało jednak zabitych dla ponoć smacznego mięsa; do dziś zresztą przypadki
      nielegalnego zabijania tych kóz zdarzają się. Obecnie spotkać je można tylko w
      górach Lefka Ori, w tym w rejonie Parku Narodowego Wąwozu Samaria. Aby łatwiej
      je rozmnażać, wprowadzono je też na bezludne wysepki Dija (Δίαwink(naprzeciwko
      Iraklio), Thodoru (Θοδωρούwink w rejonie Chania i Ajji Pandes (Άγιοι Πάντεςwink koło
      Ajjos Nikolaos.
      Tu na zdjęciu:
      6tee-irakl.ira.sch.gr/Projects/project2/panida.jpg
      (a może ktoś z Was ma gdzieś w sieci lepsze zdjęcie?)
      Dziś największym zagrożeniem dla tego podgatunku jest mieszanie się z kozami
      domowymi. Niektórzy turyści płoszą też te kózki.
      2.ANDIMILOS (Αντίμηλοςwink - ta bezludna cykladzka wyspa -
      jej położenie na mapie tu:
      www.seakayakgreece.com/maps/satmilosgptxt.jpg
      jest schronieniem dla podgatunku C.a.pictus. Kozie tej w zasadzie nic tu nie
      zagraża- aby dostać się na Andimilos, która jest rezerwatem, wymagane jest
      specjalne zezwolenie z Wydziału Łowiectwa Cykladów. Andimilos jest bardzo
      cennym przyrodniczo miejscem- tutejsza roślinność zachowana jest w świetnym
      stanie, wyspa jest też schronieniem dla foki śródziemnomorskiej oraz rzadkich
      gadów- jaszczurki Podarcis milensis (endemit-występuje wyłącznie na wyspach
      Milos,Kimolos i Andimilos)-jej zdjęcie tu:
      www.sthlm-herp.net/galleri/galleri_800/Podarcis_milensis_800.jpg ,
      dość rzadkiego w Grecji i niegroźnego dla ludzi węża połoza czteropręgiego
      (Elaphe quatuorlineata)-tu zdjątko:
      intramar.ugent.be/nemys/media/group16/TRIPS/173_7345.jpg
      - na kilku wyspach Morza Egejskiego
      (Mikonos,Ios,Paros,Naksos,Amorgos,Schinusa,Milos,Andimilos,Iraklia) występuje
      endemiczny podgatunek tego węża- E.q.muenteri.

      Wracamy jednak do dzikich kóz:
      ostatnim miejscem w Grecji gdzie można je spotkać jest
      3.wyspa JURA w Parku Narodowym Sporadów Północnych -endemiczny podgatunek
      C.a.dorcas. Tutejszą formę można zobaczyć tu (trzeba przewinąć na sam dół):
      www.ikion.com/alonissos/marineparkgr.htm
      Na wyspie Jura zwierzęta te nie są zagrożone, na wyspę można przypłynąć tylko
      ze specjalnym pozwoleniem.

      Pozdrawiam! smile
      • apostolis Palma daktylowa z Krety 03.01.07, 07:39
        Faktycznie, Grecja jest najbogatszym pod wzgledem flory krajem w Europie.
        Odnosnie Krety z tego co pamietam, posiada ona 1/3 gatunkow roslinnych
        wystepujacych w Grecji i prawie co dziesiaty gatunek na tej wyspie jest
        endemitem. Odniose sie do palmy daktylowej, niezwykle rzadkiej , pochodzacej i
        rosnacej na Krecie. Jest to jedna z tylko dwoch gatunkow europejskich palm, a
        mozna podziwiac ja m.in. w Vai. W przeszlosci czynionych bylo wiele prob
        przeniesienia jej w inne regiony Grecji ale zadna nie powiodla sie. Negatywnym
        skutkiem konczyly sie rowniez proby przesadzenia jej w inny rejon wyspy. Palma
        ta wymaga bardzo specyficznej ziemi oraz mikroklimatu i tylko kilka miejsc na
        wyspie spelnia jej wymagania.
        • tomaszkozlowski1 Re: Palma daktylowa z Krety 03.01.07, 23:11
          Dziękuję za wpis smile O tak, ta palma to też przecież unikat greckiej przyrody!
          Dodam, że to jedyna dziko rosnąca drzewiasta palma Europy (ta druga palma-
          spotykana np. w Hiszpanii karłatka niska, ma pokrój krzewu). Jej łacińska nazwa-
          Phoenix theophrastii została nadana na cześć Teofrasta, który opisał już w
          starożytności wiele gatunków roślin. Na Krecie jest kilka jej stanowisk- poza
          Vai plaża Preveli to drugie najbardziej znane- a poza Kretą gatunek ten rośnie
          jeszcze tylko na wyspie Karpathos i- całkiem niedawno odkryty- w południowo-
          zachodniej Turcji (i w ten sposób okazała się endemitem już nie wyłącznie
          greckim ale egejskim).
          Pozdrawiam! smile
    • tomaszkozlowski1 sokoły skalne- kolejny egejski skarb :) 10.02.07, 00:46
      Sokół skalny (Falco eleonorae, μαυροπετρίτηςwink- na zdjęciu tu:
      www.ittiofauna.org/provinciarezzo/caccia/tabelle_specie/falconiformi/falco_della_regina/images/falco_eleonorae-400.jpg

      to jeden z największych skarbów przyrody Grecji. W Helladzie rozmnaża się aż
      3/4 światowej populacji tego sympatycznego ptaka, obliczanej na około 6000 par.
      Po pelikanie kędzierzawym, to więc drugi gatunek, za którego światowe
      przetrwanie odpowiada przede wszystkim Grecja! Na szczęście Grecy zdali już
      sobie z tego sprawę i podejmowane są działania ochronne.
      Sokół skalny to niezwykły ptak- jeden z najbardziej wędrownych ptaków
      drapieżnych- zimuje na Madagaskarze a do Grecji wraca w kwietniu. Gnieździ się
      przede wszystkim na trudno dostępnych skałach (najczęściej nadmorskich) i w
      rozpadlinach. Sokół ten poluje w locie na duże owady a w okresie karmienia
      młodych- na małe ptaki wędrowne (obszar łowów jednego takiego sokoła to około
      1000 kilometrów kwadratowych!)- i dlatego pisklęta wykluwają się dopiero w
      końcu sierpnia- dopiero wtedy zaczyna się okres jesiennych przelotów. To
      również dlatego właśnie Grecja jest główną ojczyzną tego ptaka- nad Morzem
      Egejskim i północną Grecją biegną jedne z najważniejszych szlaków wędrówek
      małych ptaków w stronę Afryki i Bliskiego Wschodu.
      Grecy chcą poznać bliżej tych niezwykłych i dość tajemniczych mieszkańców swego
      kraju- stąd też w 2005 r. podczas szeroko zakrojonej akcji, badacze Greckiej
      Organizacji Ornitologicznej (EOE- Εθνική Ορνιθολογική Εταιρείαwink odwiedzili w
      całej Grecji dziesiątki wysp, wysepek i skał, będących siedliskiem tego gatunku
      (ptaki m.in. liczono). Za pośrednictwem wolontariuszy, w szeregu regionów
      Grecji (zwłaszcza tam gdzie żyją te sokoły), rozpoczęła się już akcja
      uświadamiania mieszkańców o tych unikalnych ptakach, ich biologii i
      zagrożeniach- a zagrażają im w pierwszej kolejności szczury, które przedostały
      się na wysepki, na których lęgną się sokoły. Dlatego też przeprowadzono już
      akcje deratyzacji w niektórych z ważnych miejsc gniazdowania sokołów.
      Gdzie w Grecji spotkamy sokoły skalne?
      Przywiązane są do wysp i w lądowej Grecji niemal nie gnieżdżą się (wyjątkiem są
      np. góry Tajget na południowym Peloponezie). Jedna trzecia tych ptaków
      występuje na małych wysepkach dookoła Krety: Dionisades (koło Sitii), Dija
      (koło Iraklionu) i na wysepkach w rejonie Gramvusy i na samym tym półwyspie.
      Drugim bardzo ważnym obszarem jest Morski Park Narodowy Sporadów Północnych.
      Inne ważne miejsca dla tego gatunku to:
      - Furni, Thimena i pobliskie wysepki Alatsonisi, Thimenaki, Strongilo, Plaka,
      Makronisi, Mikros i Megalos Anthropofagos (intrygująca nazwa tych wysepek- Mały
      i Duży Ludożerca), Ajjos Minas
      -Arki, Lipsi, Agathonisi i pobliskie wysepki- np. Frangos, Notia Aspra
      Sarakina, Lira, Piato, Psomos, Pilafi, Kapari, Kalapodia, Kulura, Manoli,
      Makri Aspronisi…
      - wyspy Kinaros, Levitha, północna Amorgos i pobliskie wysepki, np. Glaros i
      Liada
      - wysepki dookoła Karpathos
      -Tilos, wysepki dookoła Kalimnos (np. Telendos i Sari)
      -Andikithira i okoliczne wysepki (np. Thimonies czy Laguvardo)
      -wysepki Anidro i Petrokaravi (ważne przyrodniczo- położone są na północ od
      Patmos, ważne też dla foki śródziemnomorskiej)
      -Naksos

      Dzięki bliższemu poznaniu tych ptaków, ich przyszłość nie wydaje się już być
      zagrożona.
      Pozdrawiam! Tomek
      smile
    • tomaszkozlowski1 czystki :) 10.02.07, 01:12
      Czystki (Cistus sp., οι λαδανιέςwink to aromatyczne niskie krzewy i pólkrzewy,
      które spotkamy w makii i fryganie (niska formacja roslinna, złożona głównie z
      krzewinek, porastająca nagie zbocza i małe wyspy, bardzo charakterystyczna dla
      Grecji). Od marca do maja czystki tworzą często całe kwitnące dywany na
      zboczach- tych samych, które latem wydają się nam takie jałowe..Wtedy też czuć
      ich charakterystyczny, przyjemny zapach- lecznicze olejki z tych roślin
      doceniono już w starożytności- wydzielane sa one przez gruczoły w liściach w
      postaci małych "kryształków"- i jeszcze w XVIII w. były na Krecie zbierane za
      pomocą specjalnych skórzanych pasów, którymi przeczesywano "czystkowe zbocza".
      Muszę osobiście przyznać, że zapach olejków czystka bardzo przypadł mi do gustu
      (choć jest dość specyficzny)- zapach ten odkryłem przypadkowo, pocierając na
      Krecie palcami liście napotkanych aromatycznych krzaczków, które właśnie
      okazały się czystkami.
      W Grecji spotykamy cztery gatunki czystków- wszystkie mają efektowne kwiaty i
      bardzo ładnie prezentują się wiosną w naturze w stanie kwitnącym- dwa gatunki
      kwitną na różowo, dwa na biało:
      1.czystek kreteński (η λαδανιάwink- Cistus creticus (spośród tych 4 gatunków, to
      właśnie z niego głównie zbiera się olejki):
      www.pharmakobotanik.de/systematik/7_bilder/kreta04/Kr040325.jpg
      2.Cistus parviflorus:
      www.pharmakobotanik.de/systematik/7_bilder/kreta04/Kr040341.jpg
      3.Cistus monspeliensis:
      www.pharmakobotanik.de/systematik/7_bilder/pis/S-000733.jpg
      4.Cistus salvifolius (η αγριοφασκομηλιάwink:
      www.pharmakobotanik.de/systematik/7_bilder/c920/C92-1866.jpg
      Pozdrawiam! Tomek smile
        • takis3 duzy ptaszek! 22.02.07, 17:47
          Pewngo wrzesnia w odludnych okolicach miasteczka Parga pedzilem skuterem posrod
          gor. Nagle pojawila sie sciana placzu super ulewa, bez wachania rzucilem skuter
          i bieglem schronic sie ku pobliskim drzewom ,spod ktorych w odleglosci 3 metrow
          z za skaly wyskoczylo przerazone jak ja rudawe ptaszysko, o sporych gabarytach
          rozpietosc skrzydel ponad metr.
          Akcja byla wartka a widocznosc ograniczona kaskiem na glowie ,lecz wydaje sie
          ze mial zakrzywiony dziob i do sepa niebyl podobny.

          Tomek pozdrawiam i pytam co to za przedstawiciel dzikiej przyrody ktoremu
          moglem prawie reke podac?
          • tomaszkozlowski1 Re: duzy ptaszek! 22.02.07, 23:54
            zbyt mało znamy szczegółów smile
            Z większych ptaków drapieznych, poza sępami, jest w Grecji i parę gatunków
            orłów i orlików, orzełki itp. Może miałeś szczęście do np. orła przedniego?-
            jest ich w Grecji sporo.Zdjęcie choćby tu:
            www.avestom.republika.pl/species/aquchr.jpg
            Pozdrawiam! Tomek
    • tomaszkozlowski1 Drzewo truskawkowe i poziomkowe 24.02.07, 11:55
      To potoczne nazwy niedużych drzew lub sporych krzewów z rodzaju chruścina
      (Arbutus sp.), których dwa gatunki rosną w Grecji wśród makii.
      1.CHRUŚCINA JAGODNA (spotykałem się też z polską ortografią chróścina!)-
      potocznie: drzewo truskawkowe- Arbutus unedo (η κουμαριά- kumaria)- wygląda tak
      w stanie kwitnienia:
      botany.cs.tamu.edu/FLORA/perdeck/rho_048.jpg
      hirc.botanic.hr/vrt/hrv/images/zbirka/staklenici/hladni/arbutus%
      20unedo.jpg ,
      tak w stanie owocowania:
      www.bbc.co.uk/northernireland/gardenerscorner/john/images/arbutus-unedo.jpg
      www.legambientearcipelagotoscano.it/biodiversita/flora/habitat/bosco/arbutus%20unedo%20corbezzolo.JPG
      a tak w szkółce-
      www.pardeetree.com/images/Product/Arbutus%20unedoMarina36.jpg
      Rośnie dość powszechnie w rejonie śródziemnomorskim w makii, na dość
      ograniczoną skalę jest też uprawiana dla swoich owoców (owoce te po grecku są
      zwane- kumara- τα κούμαρα; nie przypominają Wam trochę owoców liczi?), które
      podobno są bardzo smaczne, choć- o czym już w starożytności pisał Dioskurydes-
      niezbyt łatwe do strawienia. Tak więc jeśli podczas spacerów po zaroślach wysp,
      Peloponezu i innych bliskich morza rejonów Grecji takie owoce spotkamy
      (chruściny rosną zwykle w dużych skupiskach), można ich skosztować. Drzewo
      truskawkowe kwitnie od stycznia do kwietnia (dość często też jesienią), owoce
      pewnie są już więc dojrzałe około marca- czerwca.
      2.DRZEWO POZIOMKOWE ("andraszek") - Arbutus andrachne (η αγριοκουμαριά-
      agriokumaria)- swoje centrum występowania ma w rejonie Grecji, Cypru i
      egejskiej części Turcji, ale występuje też miejscami na Bałkanach w rejonach
      nadmorskich, na Krymie itd. Różni się od chruściny jagodnej choćby przedziwną
      łuszczącą się korą, stąd pnie tego gatunku przypominają pnie tropikalnych drzew-
      przez co drzewo (lub krzew) to trudno z czymkolwiek pomylić (choć zdarzają się
      też mieszańce z chr.jagodną!).Ten gatunek ma też mniejsze owoce i nie są one
      jadalne!Oto zdjęcia:
      toptropicals.com/pics/garden/m1/raznozw/arbutus_andr5232.jpg
      toptropicals.com/pics/garden/m1/raznozw/arbutus_andr038.jpg
      www.apl385.com/cyprus/Arbutus%20andrachne.jpg
      www.cambridge2000.com/gallery/images/P50714940.jpg
      www.uni-graz.at/botwww/botanischer-garten/bluehereignisse/arbutus-andrachne1.jpg
      www.botanicka.cz/images/articles/image_2120_22_v1.jpeg
      Bardzo oryginalne drzewko, prawda?
      Kwitnie od lutego do kwietnia i też jest stosunkowo częste w makii.
      Pozdrawiam! Tomek smile

    • tomaszkozlowski1 połoz leopardowy- piękny niegroźny wąż 24.02.07, 12:44
      Zdaniem prawie wszystkich herpetologów to najpiękniejszy wąż Europy (z
      koralowymi plamami wzdłuż grzbietu), łagodny i niegroźny dla człowieka.
      Fotografie tu:
      www.elaphe.info/photos/arten/situla1.jpg
      www.elaphe.it/image/Elaphe_situla.jpg
      www.cunninghamselaphe.com/images/situla.jpg
      W Europie spotykamy go od południowych Włoch i Sycylii przez Maltę,dalmatyńskie
      wybrzeże Adriatyku, Grecję, południową Bułagrię po zachdnią Turcję i Krym.
      W Grecji występuje prawie w całym kraju (unika wyższych partii górskich),
      częstszy jest w Grecji lądowej ale spotkamy go też na wielu wyspach (choćby na
      Tinos, Lesvos itd. oraz na Krecie).W całej Europie jest jednak wężem coraz
      rzadszym, dość często wyłapywanym niestety na potrzeby hodowców, którym wąż ten
      się podoba i nie jest trudny w hodowli. Jego greckie nazwy to λαφιάτης
      (lafiatis),οχέντρι (ochiendri) i σπιτόφιδο (spitofido)- ta ostatnia nazwa- wąż
      domowy- bierze się z tego, że często można go spotkać w opuszczonych
      domostwach, czasem także na strychach starych domów (to ten wąż właśnie
      wspomniany jest w tym kontekście w przepięknej książce Prevelakisa "Słońce
      śmierci")czy w winnicach.Bytuje także w bardziej wilgotnych siedliskach.Żywi
      się gryzoniami (stąd w okolicy ludzkich siedlisk jest bardzo pożyteczny!) i
      małymi ptakami.Zagrożony zwija się w "kłębek", syczy i dynamicznie uderza
      ogonem, czemu towarzyszyć może dźwięk podobny do grzechotki amerykańskich
      grzechotników.Dopiero w sytuacji bez wyjścia mocno kąsa (podobnie jak
      np. "nasz" zaskroniec; zaskrońce sa też i w Grecji), w ogóle nie jest jednak
      jadowity. Ponieważ w wielu regionach jest już rzadki,chroniony jest
      europejskimi konwencjami.Pozdrawiam! Tomek smile
      • apostolis Re: połoz leopardowy- piękny niegroźny wąż 18.03.07, 07:49
        Jest to faktycznie bardzo piekny waz. Mialem tylko raz okazje spotkac sie z nim
        w cztery oczy na poludniu Krety. Bylo jeszcze przed poludniem w pochmurna pogode
        i waz wogole nie mial ochoty uciekac, poruszal sie ospale przystajac co kilka
        stop. Dlugo przygladalismy sie i nikomu z przyjaciol nie byl on znany. Pewni
        bylismy, ze jest jadowity, szkoda. Juz w butelce pokazywalismy mieszkancom
        pobliskiej wioski ale i tam nikt nie mogl o wezu tym zbyt wiele powiedziac.
        Pomyslalem wtedy, ze kiedys bede musial znalezc wiecej informacji, bylem tak
        zafascynowany nim. Do tej pory przekonany bylem, ze na Krecie jest wiecej jak
        tylko cztery gatunki wezy, gdyz widywalem ich tam setki.
        Gratuluje Tomku pomyslu odnosnie watku o przyrodzie Grecji i mysle, ze dalej
        bedzie kontynuowany a wyglada, ze tylko w tobie nadziejasmile Powstanie z pewnoscia
        zbior ciekawych dla wszystkich informacji. Od siebie dorzuce kilka zdjec
        zmiji;vipera lebetina schweizeri, ktorych brakuje w Twojej forumowej kolekcji.
        Pozdrawiam,
    • tomaszkozlowski1 Delfiny :) 16.03.07, 22:22
      Któż z nas nie uwielbia delfinów? Te przyjazne zwierzęta kryją jeszcze przed
      nami wiele tajemnic. Wiadomo już jednak, że życie społeczne w stadzie delfinów
      jest wysoce rozwinięte. Z ciekawostek, można napisać, np. że młode delfiniątka
      pływają przy matkach aż przez cztery lata (dość długi okres opieki jak na
      zwierzęta)- matki uczą swe młode w jaki sposób polować na ryby i kalmary oraz
      jak żyć społecznie w stadzie. Tuż po urodzeniu małe delfiniątko jest dobrze
      zabezpieczone przed zgubieniem mamusi- od chwili porodu matka nadaje
      niepowtarzalny dla niej dźwięk- młode zapamiętuje go i zawsze podąża za nim.
      Więzy w „grupach rodzinnych” delfinów utrzymują się przez całe życie, w stadzie
      zwierzęta wspomagają się- gdy któryś osobnik ma „wypadek” i zaczyna tonąć, inne
      natychmiast wynoszą go na powierzchnię, by zaczerpnął powietrza- dzięki temu
      instynktowi delfiny na całym świecie uratowały już wielu ludzi, którzy
      przypadkowo znaleźli się w niebezpieczeństwie w ich pobliżu. Bardzo rozwinięty
      mózg delfinów służy, m.in. do precyzyjnej kontroli oddychania- gdy delfiny śpią
      unosząc się przy powierzchni wody, tylko połowa ich mózgu odpoczywa, druga
      czuwa nad tym, by zwierzę nie zakrztusiło się wodą i oddychało prawidłowo.
      Sprawny system krążenia i oddychania pozwala delfinom, przy niezbyt dużych
      płucach, nurkować nawet na głębokości 500 metrów. Powszechnie znana jest też
      oczywiście ich zdolność echolokacji, wysyłania dźwięków, które odbite od
      morskich przeszkód (w tym jedzonka), informują delfiny o tym co znajduje się w
      pobliżu. Delfiny wreszcie, podobnie jak wieloryby, posiadły unikalną zdolność
      porozumiewania się ze sobą w wodzie na odległość wielu kilometrów!
      WODY GRECJI są do dziś bardzo ważnym siedliskiem delfinów w skali całego Morza
      Śródziemnego- mało gdzie można je spotkać równie często co przy greckich
      wybrzeżach. Po trwającym wiele lat znacznym spadku liczby delfinów w
      śródziemnomorskich morzach, w ostatnich latach ich populacja znacznie się
      odbudowała. Delfiny rzadziej chorują już na groźnego dla nich wirusa DMV, który
      dziesiątkował je w początkach lat 90., Morze Egejskie jest coraz czystsze
      (delfiny wrażliwe są nawet na niewielkie stężenia toksycznych związków,
      zwłaszcza polichlorodifenylu powstającego przy produkcji tworzyw i w dużych
      ilościach trafiającego do mórz razem ze ściekami). Od kilku lat obowiązuje też
      zakaz stosowania pewnych rodzajów sieci, które były dla delfinów szczególnie
      groźne.
      Greccy rybacy wciąż jednak z chęcią łowią ryby na dynamit. Innym wreszcie
      istotnym zagrożeniem jest duża penetracja Morza Egejskiego przez greckie i
      tureckie łodzie podwodne a przede wszystkim morskie ćwiczenia wojskowe z
      użyciem sonarów (częstotliwości dźwięków przez nie nadawanych często są
      zabójcze dla delfinów i wielorybów)- po głośnej międzynarodowej dyskusji, NATO
      dostrzegło ten problem, co daje jakieś nadzieje na przyszłość. Delfiny padają
      też ofiarą śrub okrętowych statków. Szacuje się, że każdego dnia na greckich
      wodach wskutek działalności człowieka giną 1-3 delfiny. Na szczęście jednak
      znów jest ich więcej!
      W Grecji najwięcej delfinów żyje w wodach północnego Morza Egejskiego
      (zwłaszcza w rejonie Sporadów Północnych i Chalkidiki) a także w Zatoce
      Korynckiej, przy wybrzeżach Wysp Jońskich i Grecji Zachodniej oraz południowej
      Krety. Na południowym Morzu Egejskim występują ale rzadziej. Stada, które
      jeszcze kilka- kilkanaście lat temu liczyły po 10- 15 sztuk, teraz nierzadko
      znów przekraczają 50 osobników. W 2004 r. w samych tylko wodach zachodniej
      Grecji w rejonie wysp Lefkada, Kefalonia i Zakinthos oraz pobliskiej części
      lądowej, żyło około 600 delfinów, podczas gdy w 2002 r. było ich nie więcej niż
      400. Znaczna ilość- nawet 150 sztuk- żyje tam w niemal zamkniętej żyznej i
      bardzo cennej przyrodniczo zatoce Amvrakikos.
      Na wodach Grecji spotkać możemy duże bogactwo gatunków delfinów- aż 9- ale
      najczęściej występują cztery:
      1.DELFIN ZWYCZAJNY (Delphinus delphis, κοινό δελφίνιwink- zdjęcie tu:
      www.solaster-mb.org/mb/images/dyrynda-delphinus-delphis-1-web.JPG
      Mimo ponownego ogólnego wzrostu liczby delfinów, akurat ten gatunek staje się
      coraz rzadszy, jest bardzo wrażliwy na chemiczne zanieczyszczenia, coraz mniej
      jest też jego ulubionych tuńczyków.
      2.DELFIN BUTLONOS (Tursiops truncatus, ρινοδέλφινοwink- fotka:
      www.sailingissues.com/dolphins/bottlenose-dolphin1.html
      3.DELFIN PRĘGOBOKI (Stenella coeruleoalba, ζωνοδέλφινοwink-fotka:
      immrac.haifa.ac.il/pictures/stenella_new1.jpg
      4.DELFIN RISSO (Grampus griseus, σταχτοδέλφινοwink- jego najczęściej można spotkać
      przy brzegach południowej Krety, gdzie indziej jest dość rzadki- fotka:
      www.sailingissues.com/dolphins/rissos-dolphin3.html
      Inne gatunki delfinów na greckich wodach pojawiają się okazyjnie- do nich
      należy np. orka.
      Unikalna na skalę światową jest Zatoka Koryncka- na całym świecie tylko tu żyją
      mieszane stada różnych gatunków delfinów- zwyczajnych, pręgobokich i Russo-
      biorąc pod uwagę skalę pokrewieństwa to mniej więcej tak jakby we wspólnych
      stadach żyły ze sobą goryle, szympansy i ludzie.
      Na północnym Morzu Egejskim żyje też ostatnia na Morzu Śródziemnym populacja
      (będącego na skraju wymarcia także w Bałtyku) morświna (Phocoena phocoena,
      φώκαιναwink- fotka tu:
      www.swisscetaceansociety.org/glossaire/images/Phocoena%20phocoena.jpg
      Warto też wiedzieć kiedy przypadkowo napotkany delfin daje nam znaki, że jest
      zaniepokojony. Świadczy o tym mocne uderzanie ogonem o taflę wody (znak
      ostrzegawczy dla całego stada, jeśli jest w pobliżu) a także otwieranie paszczy
      i „kręcenie” głową. Uderzenia szczęk to już sygnał najwyższego wzburzenia.

      Czy widzieliście w Grecji delfiny? Mnie, mimo usilnego wypatrywania, jeszcze
      nie udało się ich zobaczyć. To wciąż moje wielkie marzenie. Opowiedzcie o
      Waszych spotkaniach z tymi wspaniałymi zwierzętami smile
      Pozdrawiam! Tomek smile
      • tomaszkozlowski1 co zrobić gdy widzimy delfina na plaży? 16.03.07, 23:30
        Może się tak zdarzyć gdy zwierzę zostało na przykład zranione przez statek i
        wyrzucone przez morze na brzeg. Zdarzają się też niewyjaśnione wciąż
        samobójstwa delfinów (i wielorybów),które wypływają na brzeg w desperacji- w
        1996 r. w pobliżu peloponeskiego miasta Kiparisija (Κυπαρισσίαwink na brzeg
        wypłynęło całe stado (13 sztuk) podobnych do delfinów wali Cuviera, będących w
        istocie gatunkiem małych wielorybów, dość rzadkich w Morzu
        Śródziemnym.Wydarzenie to obiegło wtedy europejskie media i przyczyniło się do
        dyskusji nad przyczynami samobójstw waleni.

        Co więc zrobić gdy na plaży widzimy żywego skazanego na śmierć delfina?
        (aby się upewnić czy żyje, należy przypatrzeć się czy oddycha- delfin bierze
        wdech co 15-20 sekund):
        NATYCHMIAST POINFORMOWAĆ NAJBLIŻSZE WŁADZE PORTOWE lub zadzwonić pod jeden z
        telefonów:
        2014223305-6, 6945-644994, 6944-648615 (nie jestem pewien na ile aktualne są te
        telefony)
        oraz:
        1.nie wpychać delfina na głębszą wodę!- zwierzę może być ranne lub słabe i w
        wodzie utonie
        2.pilnować by nozdrza znajdowały się ponad powierzchnią wody- to bardzo ważne-
        inaczej delfin udusi się
        3.polewać go (ale nie w sposób gwałtowny) morską wodą- aby nie wyschła mu skóra-
        należy jednak uważać żeby nie zalać nozdrzy
        4. okryć zwierzę mokrym prześcieradłem, ale nie zakrywać nozdrzy, oczu i płetw
        5.jeśli to możliwe- nasmarować wazeliną (ale NIE kremami przeciwsłonecznymi!)
        odsłonięte i schnące części ciała delfina (nie wolno smarować nozdrzy,oczu i
        warg)
        6.odpędzić gapiów (i psy jeśli są w pobliżu)- delfiny są zwierzętami niezwykle
        wrażliwymi na stres- wystraszone zwierzę łatwo może umrzeć na atak serca

        W Grecji od 1993 r. działa prężnie profesjonalna pozarządowa organizacja non-
        profit, zajmująca się badaniami i ratowaniem waleni greckich mórz- jest to
        Instytut Badań nad Waleniami "Pelagos" (Κητολογικό Ινστιτούτο Ερευνών Πέλαγοςwink,
        ostatnio sponsorowane m.in.przez grecki oddział Vodafone.Pelagos prowadzi także
        szeroko zakrojone akcje edukacyjne.Dzięki działaniom organizacji delfiny i
        wieloryby Grecji zostały znacznie lepiej poznane, nagłośniono też sposoby ich
        skuteczniejszej ochrony.
        Pozdrawiam! smile
        Tomek
      • tomaszkozlowski1 Święta Delfinów 16.03.07, 23:47
        To ciekawe wydarzenie odbywa się już od paru lat na przełomie lipca i sierpnia
        w trzech miejscowościach zachodniej Grecji- są to Vonitsa (tu obchody od 2005
        r.) nad zatoką Amvrakikos, Mitikas naprzeciwko wyspy Kalamos oraz pobliskie
        Paleros (od 2004 r.).W rejonie tym występuje wiele delfinów, zwłaszcza delfinów
        butlonosych. Święta skierowane są przede wszystkim do dzieci, co roku około 900
        z nich bierze udział w przygotowywaniu prezentacji, rysunków i zbiorze różnych
        informacji, dotyczących delfinów.
        Pomysłowe rysunki greckich dzieci dotyczące delfinów możecie zobaczyć tu:
        www.dolphinday.org/greece/gr/gallery.html
        Podczas świąt odbywają się np. pokazy wideo o delfinach, zabawy dotyczące tych
        zwierząt czy np. malowanie twarzy czy szyi w kolory morza i małe delfinki, jest
        też poczęstunek.
        Oficjalną stroną Świąt Delfinów jest właśnie www.dolphinday.org -
        możecie tu na przykład zobaczyć jak wygląda rysunek delfina malowany na szyjach
        dzieci.
        Święta mają znakomitą oprawę merytoryczną- w ich organizacji biorą udział,
        m.in. Instytut Tethys z Mediolanu, Whale and Dolphin Conservation Society oraz
        Ocean Care.
        Ciekawa okazja dla wszystkich, którzy na przełomie lipca i sierpnia akurat
        byliby w tamtej okolicy.I dowód na to, że świadomość ochrony przyrodniczego
        bogactwa jest w Grecji coraz bardziej widoczna smile
        Pozdrawiam! smile
        Tomek
          • tomaszkozlowski1 Re: A jak z kwiatami wczesną wiosną ? 17.03.07, 18:00
            Już w lutym w Grecji jest pełno kwiatów- oglądałem zdjęcia z rejonu Aten, które
            zrobił kolega (też tu do nas zagląda na forum smile), który był tam właśnie w
            lutym. Bajka!..Gaje oliwne całe w kwitnącym dywanie, zbocza Likavitosu w łanach
            szafirków...
            Kreta zaczyna kwitnąć pierwsza, bo oczywiście klimat tam najłagodniejszy.Byłem
            kiedyś na Krecie w początkach maja i jeszcze było mnóstwo kwiatów- no ale
            ciągle marzy mi się być tam właśnie w lutym lub w marcu smile
      • takis3 Re: Delfiny :) 18.03.07, 21:16
        Plynac mniejszymi promami dwa razy spotkalem te przeurocze ssaki
        -pomiedzy Thasos i Kawala
        -w okolicach Eginy
        Fascynujace przezycie i wielka frajda spotkac na wolnosci delfina!!!
    • tomaszkozlowski1 Wieloryby a półtorametrowe kalmary 17.03.07, 17:51
      O tym, że w morzach Grecji na stałe żyją wieloryby, nie wie nawet wielu Greków.
      Dopiero od dziesięciu lat wiedza o wielorybach stała się znacznie głębsza a to
      za sprawą greckich badaczy z Instytutu Badań nad Waleniami „Pelagos”.
      Ich doniesienia stały się sensacją!- wzdłuż tzw. Uskoku Greckiego, obiegającego
      pierścieniem Grecję (to w jego rejonie ścierają się tektoniczne płyty
      europejska i afrykańska)- żyje na stałe paręset wielorybów! Należą one do
      gatunku kaszalot (Physeter macrocephalus, φυστήρας, ang. sperm whale). Są to
      duże wieloryby, osiągające długość nawet ponad 12 metrów i ważą 44 tony. Na
      zdjęciach tu:
      www.swisscetaceansociety.org/glossaire/images/Physeter%20macrocephalus.jpg
      www.rockisland.com/~orcasurv/spermbr.jpg
      www.ngo.grida.no/wwfap/whalewatching/img/whale_sperm4.jpg
      visindavefur.hi.is/myndir/burhvalur_300903.jpg
      www.kidsbiology.com/images/repository/Physeter
      20macrocephalus1150129910.jpg
      Żywią się wielkimi półtorametrowymi (!) kalmarami, które w Morzu Śródziemnym
      żyją na głębokościach większych niż dwa kilometry! Kaszalot musi codziennie
      zjeść nawet tonę (!) takich kalmarów i aby dotrzeć w głębiny w ich
      poszukiwaniu, musi zaczerpnąć powietrze na godzinę- półtorej (z ciekawostek-
      kaszalot posiada największy mózg, jaki kiedykolwiek istniał na Ziemi).
      Na zachód od wybrzeży Wysp Jońskich i zachodniego Peloponezu dno morskie
      gwałtownie opada do 1 kilometra i więcej- nawet do 5121 metrów na południowy
      zachód od Pilos (to jedna z największych głębi na całym Morzu Śródziemnym). To
      właśnie Uskok Grecki (tzw. eliniko rigma lub eliniko tokso– ελληνικό ρήγμα,
      ελληνικό τόξοwink. Biegnie on dalej w pobliżu wysp Kithira i Andikithira , za
      południowymi wybrzeżami Krety, przy południowej Karpathos, wschodniej Rodos aż
      po Azję Mniejszą. Przebieg uskoku możecie zobaczyć tu na mapce (Uskok Grecki
      zaznaczony jest grubą, granatową kreską):
      www.oasp.gr/images/9b.jpg
      Na całej swej długości jest głęboki, zapewnia więc dobre warunki życia zarówno
      dla wielkich kalmarów jak i dla wielorybów (uskok to jedno z ich głównych
      miejsc występowania na całym Morzu Śródziemnym), które pływają wzdłuż tego
      uskoku od Korfu po Rodos. Najwięcej jest ich jednak w rejonie Wysp Jońskich i
      zachodniego Peloponezu – według szacunków aż 120 osobników. W rejonie Krety
      najłatwiej spotkać je na południe od Paleochory, Sfakii i na zachód od
      Gramvusy. Ciekawostką jest to, że w skali całego świata tylko na w rejonie
      południowej Krety zaobserwowano „rodzinne” grupy tych wielorybów, złożone z
      samic, młodych i pojedynczych samców.
      Wieloryby te wpływają również na Morze Egejskie a w niektórych jego głębokich
      rejonach żyją również na stałe- tak jest na północnym Morzu Egejskim (tu
      zaczyna się inny uskok- anatolijski- na mapce też jest zaznaczony) czy w
      rejonie uskoku pomiędzy wyspami Chijos i Ikarija.
      Przynajmniej jeden wieloryb rocznie zostaje znaleziony martwy na greckich
      plażach z rozległymi ranami po zderzeniu ze śrubą okrętową. Badacze z „Pelagos”
      widują też żywe okazy, którym takie zderzenie udało się przeżyć- na ciele mają
      wielkie blizny. Innymi zagrożeniami dla wielorybów są zanieczyszczenia
      chemiczne, połowy ryb na dynamit i „zanieczyszczenie dźwiękami” (Grecy mają na
      to celne słowo η ηχορύπανσηwink- czyli dźwięki sonarów łodzi podwodnych- dla
      wielorybów i delfinów niezwykle wrażliwych na dźwięki sonary nierzadko bywają
      zabójcze.
      Dzięki badaniom instytutu „Pelagos” Grecy odkryli, że wieloryby są stałymi
      mieszkańcami ich wód. Okazyjnie przypływają też inne gatunki wielorybów ale
      poza kaszalotem częstszy jest jeszcze tylko mały (6-metrowy), podobny do
      delfina wal Cuviera (Ziphius cavirostris, ζηφιόςwink- najłatwiej spotkać go w
      rejonie wybrzeży południowej Krety i Wysp Jońskich (też żywi się głębinowymi
      kalmarami)- na zdjęciu tu:
      www.surfbirds.com/media/Photos/cuv-bk-whale-0602.jpg
      www.sailingissues.com/dolphins/cuvier3.html
      O spotkaniach z wielorybem na wodach Grecji opowiadają też niektórzy żeglarze –
      Amigo, czy też miałeś już takie szczęście?
      Pozdrawiam! smile
      Tomek
      • amigo50 Re: Wieloryby a półtorametrowe kalmary 25.03.07, 11:25
        >O spotkaniach z wielorybem na wodach Grecji opowiadają też niektórzy żeglarze –
        >Amigo, czy też miałeś już takie szczęście?

        Witam po pewnym okresie niebywania tutaj. Dlatego odpowiedź na pytanie dopiero
        dzisiaj smile)

        Nie, nie miałem szczęścia spotkania wieloryba na greckich wodach. Nawet o
        delfiny jest trudno i mimo wielu już odbytych rejsów w dalszym ciągu spotkania
        z nimi mogę policzyć na palcach jednej ręki. Dwa z takich spotkań udało mi się
        jednak sfilmować i choć trwały one krótko, to jednak oglądam je z dużą sympatią
        (jeśli już uda mi się znaleźć trochę czasu na oglądanie wink).

        Wywołałem kiedyś na tym Forum wątek dotyczący spotkań z delfinami i, jak być
        może niektórzy pamiętają, to informacji o tych spotkaniach było niewiele.
        Pisałem też o swoich spotkaniach z tymi sympatycznymi stworzeniami. Często, z
        uporem maniaka, zadaję sobie pytanie: skąd tyle delfinów w sztuce starożytych
        Greków?

        ...a z inych ciekawszych spotkań z fauną morską na wodach Egeo, to opisywałem
        kiedyś spotkanie z miecznikiem - jedno jedyne na tyle lat pływania!!!, oraz
        spotkanie z morsem (???). Tak, jestem zdziwiony tym do dnia dzisiejszego, choć
        od spotkania minęło już 9 lat a spotkanie miałe miejsce przy wysepce Parapolla
        podczas przejścia z Milos do Monemvasii. Sam długo nie mogłem uwierzyć w to co
        widziałem. Na szczęście jednak w Monemvasii znalazłem widokówkę z tym
        zwierzakiem. Uznałem więc, że omamów nie miałem.

        ...no i oczywiście spotkanie z karaluchami, które jak się okazało karaluchami
        nie były a wykład o nich, ich zwyczajach i innych ciekawych rzeczach ze
        stworzeniami tymi związanymi zrobił mi na Eginie Panajotis - student
        Agricultural University i fanatyk chyba robakologii stosowanej - kiedy zobaczył
        jak ściągam cumy łączące nasz jacht ze starym stalowym kutrem rybackim, na
        którego pokład wylazło jakieś ogromne stado robali.
        Nie wiem tylko, czy słusznie te robale zaliczyłem do fauny morskiej??? No, ale
        skoro żyją na pokładzie kutra, to pewnie morskie... wink)
        • tomaszkozlowski1 Re: Wieloryby a półtorametrowe kalmary 25.03.07, 20:48
          amigo50 napisał:

          Często, z
          > uporem maniaka, zadaję sobie pytanie: skąd tyle delfinów w sztuce starożytych
          > Greków?

          Kiedyś delfinów było w całym Morzu Śródziemnym o wiele wiele więcej niż dziś.
          Fok śródziemnomorskich na przykład też- Homer opisuje plaże, na których
          wylegiwały się całe stada tych zwierząt- a w naszych czasach foki (skrajnie
          teraz rzadkie) wycofały się do morskich jaskiń z ukrytymi wewnątrz małymi
          plażami.A delfiny w dużej mierze wykończyła chemia w morzach.Choć, tak jak
          pisałem ,na szczęście znów robi się ich powoli coraz więcej.
          >
          > ...a z inych ciekawszych spotkań z fauną morską na wodach Egeo, to opisywałem
          > kiedyś spotkanie z miecznikiem - jedno jedyne na tyle lat pływania!!!, oraz
          > spotkanie z morsem (???). Tak, jestem zdziwiony tym do dnia dzisiejszego,
          choć
          > od spotkania minęło już 9 lat a spotkanie miałe miejsce przy wysepce
          Parapolla
          > podczas przejścia z Milos do Monemvasii. Sam długo nie mogłem uwierzyć w to
          co
          > widziałem. Na szczęście jednak w Monemvasii znalazłem widokówkę z tym
          > zwierzakiem. Uznałem więc, że omamów nie miałem.
          >
          To musiała być wyrośnięta foka śródziemnomorska, morsy żyją tylko w lodowatych
          morzach rejonu Arktyki. Foki śródziemnomorskie mają w rejonie Milos jedną z
          ważniejszych kolonii na Morzu Egejskim i na świecie zarazem.Zazdroszczę
          spotkania smile Bardzo płochliwe zwierzaki więc miałeś dużo szczęścia!
          Pozdrawiam! smile
          • amigo50 Mors czy foka? 25.03.07, 22:29
            Tomku.
            Jeśli piszesz, że to była foka, to pewnie tak było smile)
            Też mi się tak po głowie tłukło, że morsy to nie ta strefa geograficzna. Po
            rejsie więc podrążyłem trochę temat. A co się naoglądałem zdjęć...
            Im więcej ich oglądałem, tym bardziej to pyszczydło przypominało morsa niż fokę.
            O foczych koloniach w rejonie Milos też czytałem, więc później zaglądałem
            kilkakrotnie na Parapollę, ale nigdy więcej ani foki, ani tym bardziej morsa,
            już tam nie spotkałem.
    • takis3 Re: do Tomka 19.03.07, 17:25
      Witaj Tomek!
      Mam kilka spraw,pytan do Ciebie.
      -ten duzy ptaszek raczej byl z rodziny orlow ,sadze ze sokoly sa mniejsze.
      Gdy znajdziesz kiedys wolna chwile to napisz ;
      -jaka jest roznica pomiedzy oslem i mulem
      -czy naprawde wilki,niedzwiedzie i zubry wystepuja tam na wolnosci i jaka jest
      ich populacja
      -na fotoforum Grecja-cztery pory roku jest watek fauna,sadzac po pomaranczowym
      zygzaku na grzbiecie tej zmiji, to ukaszenie moze byc smiertelne,spotkalem ja w
      gorach polnocnygo peloponezu, miala okolo 40cm.
      Z gory dziekuje i pozdrawiam t3
      • tomaszkozlowski1 muły, bawoły, niedźwiedzie, wilki.. 19.03.07, 22:20
        Witaj Taki,
        odpowiem najpierw o mule i ośle - muł jest najczęściej bezpłodną krzyżówką osła
        (ogra) i konia (klaczy) i przez to jest silniejszy niż zwykły osiołek.
        I z wyglądu muł ma też coś z konia.
        Odnośnie wilków, niedźwiedzi i żubrów- wilki i niedźwiedzie żyją dziko w Grecji
        lądowej, żubrów w Grecji nie ma.Ale z takich dużych parzystokopytnych są w
        Grecji- wprawdzie hodowane- bawoły domowe!(w górach są też jelenie) Bawoły
        nazywają się po grecku vuvalia (βουβάλιαwink i hodowane są w wilgotnych rejonach
        wokół jeziora Kierkini (też unikalnego przyrodniczego)- na północ od miasta
        Seres, niedaleko granicy z Bułgarią- to jedno z niewielu miejsc w Europie gdzie
        hoduje się bawoły!- ich zdjęcie z rejonu Kierkini w necie jest np.tu (w
        środkowym rzędzie, pierwsze od lewej):
        www.in.gr/Reviews/imagegallery.asp?
        lngReviewID=1667&lngChapterID=4254&lngItemID=4436&lngPage=1

        Niedźwiadków najwięcej żyje w górach Pindos (głównie w Epirze),w górach okolic
        Floriny, w granicznych górach Voras i Kaimaktsalan, rejonie jeziora Kierkini, w
        macedońskich górach Menikio,Vrondu i Lailia oraz w trackich Rodopach po rzekę
        Nestos- według ocen niedźwiedzi jest w Grecji około 100 sztuk.
        Wilki żyją tam gdzie i niedźwiedzie (z tym że w górach Pindos także dalej na
        południe aż po Gionę) a także w masywie Parnasu, Olimpu,w górach Osa, górach
        Pangieo koło Kawali, w puszczy Dadia w Tracji (kiedyś napiszę o niej więcej), w
        delcie Evrosu oraz w rejonie lasów Chalkidiki (Cholomondas, rejon Stratoniki i
        prawdopodobnie Athos). Wilków jest w Grecji około 500 sztuk (czyli mniej więcej
        połowa tego co w Polsce).Ale oprócz wilków żyją tam też mniejsze i bardzo
        sympatyczne szakale smile I o niedźwiedziach i o wilkach i o szakalach kiedyś
        (przy większej ilości wolnego czasu) napiszę, zajrzę też na fotoforum i spojrzę
        na żmiję.
        Pozdrawiam! Tomek smile


        • takis3 Re: muły, bawoły, niedźwiedzie, wilki.. 20.03.07, 15:55
          Wielkie dzięki Tomku za informacje.
          Zapewne niewielu z nas wiedziało o 500 wilkach i 100 niedżwiedziach żyjacych
          sobie spokojnie w tym małym turystycznym kraju.

          Czyli znajomi grecy po wspólnym wypiciu żubrowki pomylili bawoła z żubrem...

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,882,58360044,59189156.html
          to link(jesli się uda) z niebezpieczną żmiją i sympatyczną żabą, chodzącą po
          ścianach w nocy.
          pozdrowionka t3
          • tomaszkozlowski1 Re: muły, bawoły, niedźwiedzie, wilki.. 20.03.07, 22:02
            takis3 napisał:

            > Czyli znajomi grecy po wspólnym wypiciu żubrowki pomylili bawoła z żubrem...

            Grecy to w ogóle mają dość bujną wyobraźnię wink- a jak już mają mówić o Grecji
            obcokrajowcowi to często w ich opowieściach ich kraj jest absolutnym pępkiem
            świata wink- i nie mówię tego absolutnie z żadną przyganą, są w tym
            przesympatyczni! smile

            > fotoforum.gazeta.pl/72,2,882,58360044,59189156.html
            > to link(jesli się uda) z niebezpieczną żmiją i sympatyczną żabą, chodzącą po
            > ścianach w nocy.
            > pozdrowionka t3

            Spojrzałem.Ale to nie jest żmija! To jest właśnie ten śliczny połoz leopardowy,
            o którym tu w temacie Przyroda Grecji jest oddzielny wątek. On kojarzy się z
            jadowitym wężem, bo jest taki kolorowy (jak np.tropikalne węże koralowe) ale w
            istocie jest niegroźny- swoje ofiary (głównie gryzonie) dusi, jadu nie ma.Jest
            też bardzo pożyteczny- dość często mieszka blisko siedzib ludzkich i oczywiście
            rozprawia się ze szczurkami itp.
            Pozdrawiam! Tomek smile
    • tomaszkozlowski1 Skamieniały las na Lesvos 28.04.07, 14:32
      Skamieniały las na wyspie Lesvos to jeden z najciekawszych tego typu pomników
      przyrody na świecie. Obejmuje setki leżących i stojących, skamieniałych pni
      drzew, rozrzuconych na chronionym obszarze ok. 15000 hektarów w zachodniej
      części wyspy. Są to swego rodzaju „przyrodnicze Pompeje”, gdyż las został
      utrwalony w osadach, jakie spadły na niego po wybuchach wulkanów, niegdyś
      czynnych na wyspie. Miało to miejsce około 20 milionów lat temu. Skamieniałe
      pnie, które dziś można podziwiać (w wyniku procesów geologicznych, są często
      wielobarwne), od 20 milionów lat znajdują się tam, gdzie zostały zasypane
      gorącym wulkanicznym popiołem oraz lawą- często wciąż zachowany jest system
      korzeniowy. Największy z pni ma 20 metrów długości i jest leżący. Średnica pni
      dochodzi nawet do 3 metrów. W większości są to kopalne sekwoje, ale znajdziemy
      także prastare palmy, dęby, platany czy cyprysy. To niezwykłe miejsce
      rozsławili pod koniec XIX wieku europejscy podróżnicy- niestety wiele pięknych
      pni zostało wtedy zagrabionych i dziś możemy podziwiać je rozsiane po muzeach
      historii naturalnej całego świata. W wyniku wietrzenia wulkanicznych osadów,
      wciąż odsłaniają się jednak nowe okazałe drzewa, prowadzone są też wykopaliska-
      w ciągu ostatniego roku odkryto przynajmniej kilka okazałych nowych pni. Obszar
      skamieniałego lasu jest rozległy i najlepiej zwiedzać go samochodem. Najwięcej
      drzew znajdziemy w rejonach Sigri, Andisa, Eresos, Chamandrula, Limenas,
      Sarakina, Lapsarna czy dolinie rzeki Tsichliondas. Wreszcie- w miejscu Pali
      Alonia- gdzie zaaranżowano park skamieniałego lasu (28 ha), z wytyczonymi wśród
      pni ścieżkami i tablicami informacyjnymi- to właśnie tu podziwiać można 20-
      metrowy leżący pień i 7-metrowe stojące pnie sekwoi. W żadnym miejscu na
      świecie nie ma podobno tylu zachowanych stojących skamieniałych drzew. Warte
      odwiedzenia są też wysepka Nisiopi, na którą pływa stateczek z Sigri (na wyspie
      również jedne z najlepiej zachowanych drzew) oraz działające od 1994 r. Muzeum
      Skamieniałego Lasu w Sigri.
      Fotografie skamieniałych drzew można podejrzeć tu:
      www.aegean.gr/petrified_forest/Frames/HTML/Greek/petrifygr.htm
      www.aegean.gr/petrified_forest/Frames/HTML/Greek/Frames.htm
      (da się je powiększyć)
      Będąc na Lesbos, trzeba to miejsce koniecznie zobaczyć smile
      Pozdrawiam! Tomek smile
    • tomaszkozlowski1 Miasto bocianów! 26.07.07, 20:27
      Najpierw dygresja.Po dłuższym okresie odświeżam ten -nie będę ukrywał- jeden z
      moich najukochańszych wątków na tym forum.Tegoroczne lato trudne jest bardzo
      dla greckiej przyrody- dotkliwe straty spowodowane przez pożary poniosło wiele
      pięknych kompleksów leśnych- np.Parnitha,Pilio,Elikonas,Gramos,lasy regionu
      Ejjalija (Αιγιαλείαwink w Achai, regionu Nestorio pod Kastorią, lasy góry Osa
      itd.W wielu miejscach- tam gdzie zimowe ulewy zmyją glebę ze zboczy, las będzie
      już nie do odtworzenia.W wielu miejscach jednak las odrośnie, choć przyroda
      potrzebować będzie długiego czasu na zabliźnienie zadanych jej ran.Wciąż też na
      szczęście pozostaje w Grecji (głównie lądowej) mnóstwo pięknych lasów i oby nic
      im nie zagroziło.Oby tegoroczny pożarowy koszmar miał się ku końcowi (choć to
      bardzo daleko idący optymizm).I oby wreszcie Grecy zaczęli z pożarowych
      koszmarów (często nieprzypadkowych) wyciągać jakieś wnioski...
      ------------------
      A teraz przejdźmy do bocianów.W Grecji gnieżdżą się tak jak i w Polsce dwa ich
      gatunki- bocian biały i czarny, przy czym bocian czarny jest jeszcze rzadszy
      niż u nas i spotykany tylko na północy.Bociany białe najczęstsze są w północnej
      i środkowej części Grecji lądowej- wiele ich gniazd widziałem na słupach jadąc
      trasą Saloniki-Kawala.Z bocianów dość znana jest też wyspa Lesvos.Jest jednak
      jedno miasto, które bociany upodobały sobie szczególnie.To Filipiada, położona
      w pobliżu Arty w zachodniej części kraju.W tym niedużym mieście tym na słupach
      elektrycznych, drzewach, dachach domów gniazda buduje co roku ponad 200
      bocianich par!Dalczego akurat tu? W poblizu Filipiady sporo jest wilgotnych
      obszarów, na których bociany znajdują swoje smakołyki- gryzonie,gady i płazy.
      W szerokim rejonie wiele bocianich par gości też Zatoka Ambrakijska-tam
      najwięcej gniazd znajdziemy w wiosce Aneza.
      smile
    • tomaszkozlowski1 Lato 2007- wiele strat 16.10.07, 20:47
      Minione lato było najstraszniejszym dla greckiej przyrody od
      dziesiątek jeśli nie setek lat. Spłonęło parę tysięcy kilometrów
      kwadratowych często bezcennych przyrodniczo obszarów.
      Lista strat jest długa- najdotkliwsze z nich to
      1.duża część dziewiczych lasów Gramosu przy granicy z Albanią
      2.prastary dębowy Las Foloi w regionie Ilija na Peloponezie (to był
      największy tak dobrze zachowany dębowy las w Grecji)
      3. jeden z dwóch najpiękniejszych nadmorskich lasó w Grecji- las
      Kaiafa i rejon pięknej laguny Kaiafa (Ilija)
      4. rozległe połacie pięknych lasów Arkadii, Parnonu (Lakonija),
      Achai (rejon Diakofto, Kalavrita, Akrata),Koryntii, Ilii (w tym
      regionie spłonęła większość lasów jaka tu istniała i duże obszary
      gajów oliwnych)
      5. duży obszar cennych lasów góry Parnitha koło Aten- góra ta
      była "zielonymi płucami" greckiej stolicy. Spłonęła przeważająca
      część jodłowej puszczy, której prawdopodobnie nigdy nie uda się już
      odtworzyć.W ogniach zginęło wiele żyjących tu chronionych jelonków.
      6. duże obszary leśne na Pilio (Neochori-Kalamaki),na wyspie
      Skiathos, w górach Osa we wschodniej Tesalii, w Pierii (tu również
      dziewiczy las spłonął) , w rejonie jeziora Prespa...

      Można by wyliczyć więcej. Greckiej przyrodzie zabliźnienie tych ran
      zajmie dekady, niektóre z tych lasów nie odrodzą sie już nigdy...

      Miejmy nadzieję, że kolejne lata okażą się znacznie spokojniejsze
      pożarowo.
      W Grecji na szczęście wciąż pozostało mnóstwo ciekawych przyrodniczo
      miejsc. O przyrodzie tego kraju wciąż jest bardzo bardzo dużo do
      napisania i wciąż mam zamiar dzielić się tym z Wami smile

      Pozdrawiam smile
      Tomek
    • tomaszkozlowski1 Wysepka Chrisi i jej skarb :) 16.10.07, 20:59
      Będąc w Ierapetra na Krecie widzi się w oddali małą wyspę- nazywa
      się ona Chrisi- Złota lub mniej romantycznie- Gaiduronisi- Ośla
      Wyspa. Jest jednym z najdalej na południe wysuniętych punktów Europy.
      Rosną tu ciekawe skupiska jałowców ale prawdziwy skarb tego miejsca
      jest znacznie mniejszy- to pewien gatunek białego zimowita o
      łacińskiej nazwie Colchicum costurieri. Roślina ta występuje w skali
      globalnej wyłącznie na tej wysepce, będąc jej endemitem. odkryto ją
      w 1967 r. Jej zdjęcie (kwitnącej) znajdziecie na tej stronie:

      www.in.gr/Reviews/imagegallery.asp?lngReviewID=1667&lngChapterID=4117&lngItemID=4389&lngPage=2

      To jedno z nielicznych zdjęć tej rośliny jakie zna świat! Kwiatek
      ten wcale nie jest łatwy do wypatrzenia.
      Jak na tak małą wyspę, Chrisi jest ciekawa botanicznie- stwierdzono
      tu aż około 100 gatunków roślin, w tym 13 endemitów Grecji, 5
      endemitów Krety i jeden endemit tej wyspy.
      Pod względem endemitów, grecka flora bije na głowę inne europejskie.
      Ze względu na odosobnienie wielu wysp, dolin, gór, skał- w Helladzie
      spotkamy około 600 gatunków roślin niewystępujących nigdzie indziej
      na świecie. Dla porównania, polska flora jest pod tym względem
      bardzo uboga- ledwie kilkanaście endemicznych gatunków, z których
      część już wyginęła (np. mniszek pieniński czy warzucha polska
      utrzymywana tylko na sztucznych stanowiskach).
      Nie jest więc przypadkiem, że do Grecji ściąga co roku (głównie
      wiosną) wielu botaników, poznając tutejszą florę. Niektorzy z nich
      zostają..Anna Ohmer to niemiecka botaniczka, którą tak zachwycił
      bogaty świat kreteńskich storczyków (ponad 100 gatunków), że
      zamieszkała na stałe wraz z mężem (rzeźbiarzem) w kreteńskiej wiosce
      Galia.Napisała już kilka książek o kreteńskich orchideach.
      smile
    • tomaszkozlowski1 Parnitha może już się nie odrodzić 08.06.08, 12:05
      Góra Parnitha była do niedawna zielonymi płucami greckiej stolicy-
      potężny kompleks leśny na północ od Aten schładzał letnie wiatry i
      dostarczał i tak trapionemu smogiem miastu więcej życiodajnego tlenu.
      Rok temu ogień objął duży obszar góry, w tym znaczną część parku
      narodowego i jego unikalnych lasów jodłowych. Nie spłonęła cała
      Parnitha ale w dużej mierze jej najcenniejsze fragmenty.Z badań
      przeprowadzonych przez jednego z ateńskich profesorów geologii
      wynika, że niestety przyrodnicza odbudowa tego miejsca będzie bardzo
      trudna albo wręcz niemożliwa. Mówiąc wprost: na około 80% spalonej
      ziemi prawdopodobnie nigdy nie odrodzi się już las. Warunki
      geologiczne spowodowały, że warstwa gleby w wielu miejscach nie
      przekracza 5 cm grubości. Las rósł tam w naturalny sposób od wieków-
      teraz gdy gleba została odsłonięta, deszcze szybko wypłuczą
      ukaształtowaną przez tysiące lat cienką warstewkę gleby. Reszty
      zniszczenia dopełnią wałęsające się dziko po całej okolicy stada
      kóz, które szybko unicestwią każdy odrost zieleni. Lasy Parnithy
      znajdują się na południowej granicy zasięgu lasów w Grecji i ich
      odnowienie będzie wyjątkowo trudne.
      Pustynnienie basenu Morza Śródziemnego dokonuje się na naszych
      oczach...
      • tomaszkozlowski1 Re: Parnitha może już się nie odrodzić 22.06.08, 12:31
        Żeby nie pisać cały czas tak pesymistycznie, warto powiedzieć, że
        mimo zeszłorocznych pożarów, wciąż większość kompleksu leśnego
        Parnithy istnieje, choć zeszłoroczny pożar zniszczył dwie trzecie
        najcenniejszej cześci, chronionej parkiem narodowym. Na szczęście
        przeżyła też większość z kilkuset czerwonych jelonków, z których
        słynie podateńska góra. Parnitha ma wielu przyjaciół. od wielu lat
        działa związek ochotników, którzy latem patrolują górę i informują o
        każdym ogniu, który się pojawia. W ten sposób udało się w porę
        ugasić już wiele pożarów, które mogły doszczętnie zniszczyć tę górę.
        Zeszłoroczny pożar zaczął się daleko i został przygnany na koronę
        Parnithy przez bardzo silny wiatr.Miłośnicy Parnithy nie poddają się
        jednak i jednoczą siły także w tym roku. Każdy może zostać
        ochotnikiem i pomagać strzec góry na parogodzinnych dyżurach.
    • tomaszkozlowski1 Bank rzadkich warzyw i owoców Morza Egejskiego 22.06.08, 12:44
      Przyrodę kształtuje także człowiek, wkomponowując w naturalny
      krajobraz swoje uprawy. Na wielu suchych i niegościnnych wysepkach
      Morza Egejskiego musiała zajść naturalna selekcja wielu odmian
      warzyw i owocóe, które uprawiał tam człowiek- tylko wybrane odmiany
      mogły przetrwać w trudnych warunkach suszy czy skalistej gleby.
      Na przestrzeni tysiącleci narodziło się z tego wielkie bogactwo
      odmian- dość powiedzieć, że w obszarze egejskim samych odmian
      pszenicy uprawiano niegdyś 200! Dziś, gdy nadeszły nowoczesne metody
      uprawy roli, wiele z uprawianych odmian, często bardzo
      wartościowych, niemal uległo zapomnieniu.Szacuje się, że sposród
      odmian hodowanych 50 lat temu, w dniu dzisiejszym w regularnej
      uprawie spotyka się tylko 3 procent! Na szczęście znalazła się grupa
      ludzi, którzy postanowili uratować to bogactwo przed kompletnym
      wyginięciem. Na Ikarii założyli Bank Nasion Morza Egejskiego, w
      którym w specjalnych warunkach zgromadzili nasiona, które udało im
      się jeszcze zebrać na odległych wyspach i w ogródkach starych
      mieszkańców wiosek. W tym wyjątkowym banku zdeponowano nasiona ponad
      700 odmian warzyw i rzadkich drzew owocowych. Jest tu na przykład
      czerwony ziemniak (często uprawiany do lat 60. na Ikarii, Samos i
      Chijos), przystosowane do suszy (i przez to zawierające małe ilości
      wody) odmiany ogórków i pomidorów z małych wysp Dodekanezu czy
      arbuzów z Ikarii, jest też biała i czerwona kukurydza z północnego
      Morza Egejskiego.
      Być może z czasem niektóre z tych odmian znów wejdą do uprawy..
    • tomaszkozlowski1 Niedźwiedź nad morzem w Tesalii 22.06.08, 12:59
      W górach bałkańskiej Grecji żyje wciąż populacja około 100
      niedźwiedzi (to troszkę więcej niż w Polsce!)- ich ochroną zajmuje
      się prężna organizacja Arkturos. Niedźwiedzie spotkamy w paśmie
      Pindos-od granic z Albanią mniej więcej po góry Lakmos, w rejonie
      Floriny i Kastorii, w górach Verno, Voio, Voras, Kierkini, Menikio,
      Vrondu, Kaimaktsalan i w Rodopach (północna Grecja).
      Niedawno sensację wzbudził jednak niedźwiedź, który przechadzał się
      niedaleko morza we wschodniej Tesalii, niedaleko wsi Melivia (rejon
      lesistych, pięknych nadmorskich gór Osa). Zwierzę zauważył na drodze
      jeden z przejeżdżających nią mieszkańców wsi- niedźwiedź stanął w
      groźnej pozycji na tylnych łapach ale szybko uciekł.W okolicy tej
      niedźwiedzi nie widziano od XIX wieku! Zdaniem biologów, niedźwiedź
      znów zaczyna rozszerzać swój zasięg występowania w Grecji- migrują
      młode osobniki, które poszukują nowych terytoriów. Po wielu
      dziesięcioleciach znów zaczynają się pojawiać na Olimpie oraz w
      Evritanii (Grecja Środkowa).
    • tomaszkozlowski1 Rekiny Morza Egejskiego 22.06.08, 17:35
      Nie wie o tym nawet zdecydowana wiekszość Greków: Morze Egejskie
      zamieszkuje az 35 gatunków rekinów. Zdecydowana większość z nich nie
      jest groźna dla ludzi, żyje na sporych głebokościach i żywi się
      rybami, planktonem itp.W całym Morzu Śródziemnym spotyka się 47
      gatunków rekinów (w tym 20 drapieżnych), ale ich liczba dość szybko
      się zmniejsza (5 gatunków uznano już za wymarłe).Stosunkowo czesto
      znajdują je w sieciach także greccy rybacy- nie tak dawno na
      przykład kilkumetrowy kolos został wyłowiony na Amorgos, gdzie stał
      się chwilową sensacją.Janis Sterjiu, rybak z wyspy Kalimnos, mówi,
      że rekiny zdarza mu się co jakiś czas znajdować w swoich sieciach.
      Mała ale robiąca wrażenie ekspozycja wyłowionych okazów prezentowana
      jest też w akwarium w mieście Rodos.
      Choć większość rekinów jest zupełnie niegroźna, przy greckich
      brzegach czasami zdarzają się słynne z ataków na ludzi żarłacze:
      trzy lata temu między Rodos a Kastelorizo namierzono jednego
      żarłacza ludojada!- najgroźniejszego z rekinów. Mniej więcej w tym
      samym czasie na południe od Krety wypatrzono z kolei największego z
      rekinów i jednocześnie największą rybę świata (dorastającą do 18
      metrów)- rekina wielorybiego, który jest jednak niegroźny i żywi się
      planktonem.
      Większość rekinów w greckich wodach spotyka się na Dodekanezie i
      przy południowych brzegach Krety, gdzie wpływają z głębin środkowej
      części Morza Śródziemnego. W ostatnich latach częściej zauważano je
      jednak także na wodach Cyklad czy południowego Peloponezu, co
      świadczy o jakichś, jeszcze nieznanych, zmianach w ekosystemie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka